A u mnie odpukać w Aurisie II (2014) i Yarisie III (2013) jest całkiem dobrze. Yaris po roku miał wymieniony filtr w ASO (na węglowy) i odgrzybioną klimę, ale to było proforma, bo nic nie śmierdziało i tak jest do tej pory (teraz drugi rok). Dzisiaj jadę na przegląd po 2 latach i nie zamierzam nic robić w sprawie klimy (bo nie potrzeba). W Aurisie tej wiosny jak zacząłem więcej klimy używać to zaśmierdziało leciutko szmatą ale na kilka sekund i już więcej się nie powtórzyło (LAK z węglem i Wurth już czekają na półce, ale na razie nie ma sensu nic robić

). Na jesieni z klimami w obu autach nic nie robiłem.
Faktem jest,że w poprzednich Toyotach (Corolla 98, Yaris I 2004, Corolla 2006, Yaris II 2007) co roku na wiosnę i na jesieni robiłem czyszczenie klimy (dwutorowo - preparaty Wurth jeden z sondą do rurki od skraplacza drugi do wnętrza na obieg zamknięty) i do tego na wiosnę wymiana filtra na Filtron z węglem) i miałem przez pół roku spokój. Zawsze po zimie było trochę starej szmaty (w Yarisie I nawet sporo) ale pomagały powyższe zabiegi. Raz tylko w ASO mi wrzucili w Corolli E12 na przeglądzie filtr papierowy i po 3 dniach był do wymiany (zmienili w gratisie na węglowy i odgrzybili klimę). Osobiście polecam wspomniane środki i w ciągu 30 minut robimy wszystko sami, oszczędzając pewnie ze 100 na serwisie.
A czemu u jednych się pojawia problem, a u innych nie to nie mam pojęcia. Sam w lato jeżdżę ciągle na klimie, w ziemie pewnie z raz w tygodniu (aby ją przegonić), zwykle nie pamiętam, żeby ją wcześniej wyłączyć, aby się osuszyła. Parkuje w garażu podziemnym i wjeżdżam do niego na obiegu zamkniętym (środki, którymi czyszczą garaż śmierdzą niemiłosiernie). Nie mam pojęcia czy to może mieć jakiś wpływ na smrodek lub jego brak.
Natomiast inna rzecz, że u mnie oba autka niemiłosiernie parują, jak tylko deszcz pada i jest chłodniej. Czasem nawet klima nie wyrabia i muszę włączać osuszanie przedniej szyby. Mam nadzieję, że wymiana filtrów pomoże.