Autor Wątek: Auris-klimatyzacja  (Przeczytany 163156 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ciechi

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #75 dnia: 14 Kwietnia 2015, 12:30:37 »
A u mnie odpukać w Aurisie II (2014) i Yarisie III (2013) jest całkiem dobrze. Yaris po roku miał wymieniony filtr w ASO (na węglowy) i odgrzybioną klimę, ale to było proforma, bo nic nie śmierdziało i tak jest do tej pory (teraz drugi rok). Dzisiaj jadę na przegląd po 2 latach i nie zamierzam nic robić w sprawie klimy (bo nie potrzeba). W Aurisie tej wiosny jak zacząłem więcej klimy używać to zaśmierdziało leciutko szmatą ale na kilka sekund i już więcej się nie powtórzyło (LAK z węglem i Wurth już czekają na półce, ale na razie nie ma sensu nic robić  :-)). Na jesieni z klimami w obu autach nic nie robiłem.

Faktem jest,że w poprzednich Toyotach (Corolla 98, Yaris I 2004, Corolla 2006, Yaris II 2007) co roku na wiosnę i na jesieni robiłem czyszczenie klimy (dwutorowo - preparaty Wurth jeden z sondą do rurki od skraplacza drugi do wnętrza na obieg zamknięty) i do tego na wiosnę wymiana filtra na Filtron z węglem) i miałem przez pół roku spokój. Zawsze po zimie było trochę starej szmaty (w Yarisie I nawet sporo) ale pomagały powyższe zabiegi. Raz tylko w ASO mi wrzucili w Corolli E12 na przeglądzie filtr papierowy i po 3 dniach był do wymiany (zmienili w gratisie na węglowy i odgrzybili klimę). Osobiście polecam wspomniane środki i w ciągu 30 minut robimy wszystko sami, oszczędzając pewnie ze 100 na serwisie.

A czemu u jednych się pojawia problem, a u innych nie to nie mam pojęcia. Sam w lato jeżdżę ciągle na klimie, w ziemie pewnie z raz w tygodniu (aby ją przegonić), zwykle nie pamiętam, żeby ją wcześniej wyłączyć, aby się osuszyła. Parkuje w garażu podziemnym i wjeżdżam do niego na obiegu zamkniętym (środki, którymi czyszczą garaż śmierdzą niemiłosiernie). Nie mam pojęcia czy to może mieć jakiś wpływ na smrodek lub jego brak.

Natomiast inna rzecz, że u mnie oba autka niemiłosiernie parują, jak tylko deszcz pada i jest chłodniej. Czasem nawet klima nie wyrabia i muszę włączać osuszanie przedniej szyby. Mam nadzieję, że wymiana filtrów pomoże.

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #76 dnia: 14 Kwietnia 2015, 13:05:56 »
Ty masz Aurisa TS... nie słyszałam jeszcze, żeby TS-y śmierdziały komuś, a może tylko nie zwróciłam uwagi. Chyba nie jest to możliwe, aby TS-y miały inny parownik?
Jeśli chodzi o parowanie, to Auris II radzi sobie z wilgocią dość szybko, o ile zaraz po wejściu do auta uruchomi się silnik. Paruje tylko wtedy, gdy działa sama dmuchawa, a system klimatyzacji nie pracuje. Po odpaleniu para natychmiast znika. W Aurisie I dużo trudniej było pozbyć się zaparowanych szyb, więc cyrkulacja powietrza na pewno jest lepsza w AII, tylko parownik do duszy.
Czy ktoś się orientuje, czy można zrobić przeszczep parownika z innego modelu?
Żyj i daj żyć innym.

AurisBeast

  • Gość
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #77 dnia: 14 Kwietnia 2015, 14:28:19 »
U mnie w Aurisie I po 2 minutach znika para gdy odpalę przycisk przedniej szyby (odparowywanie). Także nie zgadzam się z Tobą Nika. Zadnych problemów i błyskawicznie. Miałaś trefną sztukę ;)

Offline Fasiol

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 289
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #78 dnia: 14 Kwietnia 2015, 15:23:16 »
.... Pojadę do ASO, wyczyszczę układ, zmienię filtr kabinowy na węglowy, ale wiem, że po 2-3 tygodniach smród wróci. Jeśli macie jakiś pomysł co sprawdzić, to proszę o rady  :roll:

Nika, myślę że lepiej pojechać do magików którzy się specjalizują w klimie. W ASO się znają na wszystkim czyli na niczym tak naprawdę dobrze. Na przełomie kwietnia i maja robię w ASO drugi przegląd żeby mieć jeszcze rok gwarancji. Potem mnie już w ASO nie zobaczą, a na sprawdzenie/dobicie klimy w maju nie wybieram się do ASO.
Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #79 dnia: 14 Kwietnia 2015, 15:24:37 »
Mnie chodzi o to, żeby zwrócić ich uwagę na problem. Pojadę, wyczyszczą, wrócę i zlożę reklamację  :cheesy: Potem ponownie napisze do TMP.
Żyj i daj żyć innym.

Offline Rafał1

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 139
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Corolla1.5 MY22
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #80 dnia: 14 Kwietnia 2015, 15:25:50 »
Z przykrością stwierdzam ze w TS bynajmniej moim też smrodek daje. Od razu wracily mi wspomnienia z Corolli E12. Pomiędzy E12 a TS jeździłem Renault Grandtourem 3 i nigdy nie miałem problemu z klima. Toyota w tym temacie moze sie chyba uczyć od innych.

Offline bazi

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1623
  • Samochód:: Corolla E16 1.6
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #81 dnia: 14 Kwietnia 2015, 15:39:09 »
To na razie zróbcie testy:
Zawsze dojeżdżając do celu, kilka minut przed tym wyłaczyć klimatyzację i zostawić włączony wentylator, tak by parownik zdążył się wysuszyć.
Niedopuszczalnym jest wyłaczać klimatyzację i wentylator razem, bo są to idealne warunki do rozwoju pleśni , grzyba co powoduje smród.

I nie włączajcie AC jak nie ma możliwości późniejszego osuszenia parownika.
dlaczego nie śmierdzi zimą?
podejrzewam że z tego względu , że grzyb zeby sie rozwijac potrzebuje ciepła i pozywki (np. pyłki, kurz, zarodniki) a tego w zimie prawie brak. Druga sprawa to regularne wymienianie filtra kabinowego , aby ten caly syf nie szedl w parownik i tam nie gnił: 4m,36s:

https://www.youtube.com/watch?v=GfJ2NFNHuDE
Jak widać wymiana parownika wiąże się z rozbebeszeniem całej deski rozdzielczej i sporymi kosztami.

Tylko dlaczego w żadnym innym aucie nie miałam tego problemu?
jak widać to problem nie tylko w Toyocie:
https://www.google.pl/search?q=klimatyzacja+smierxdzi+szmata&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:unofficial&client=seamonkey-a&gws_rd=cr&ei=kRotVbawA6OeywOqrIDABA#rls=org.mozilla:pl:unofficial&q=klimatyzacja+%C5%9Bmierdzi+szmat%C4%85+
« Ostatnia zmiana: 14 Kwietnia 2015, 15:57:40 wysłana przez bazi »

Offline Jarod84

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 589
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #82 dnia: 14 Kwietnia 2015, 15:48:27 »
A mnie to magiczne wyłączanie klimy przed dojazdem i zawilgocony parownik zastanawia.
U mnie nie może być zawilgocony bo ostatni raz klimy użyłem pewnie w październiku, a niedawno pierszy raz odpaliłem i śmierdzi szmatą...

Offline bazi

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1623
  • Samochód:: Corolla E16 1.6
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #83 dnia: 14 Kwietnia 2015, 16:02:08 »
może parownik przesechł, teraz to co na nim wyschnięte było dostało wilgoci z włączonej klimy i znowu smród :o Skądś te zapachy muszą sie brać , a jedyne żródło smrodu wg mnie to parownik.

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #84 dnia: 14 Kwietnia 2015, 16:06:14 »
Mnie tylko jedno zastanawia jeszcze. Skoro powietrze zawsze przechodzi przez parownik, do dlaczego smierdzi tylko przy wyłączonym silniku?
Żyj i daj żyć innym.

Offline bazi

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1623
  • Samochód:: Corolla E16 1.6
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #85 dnia: 14 Kwietnia 2015, 16:11:24 »
a jak włączasz silnik to od razu startuje klima razem z silnikiem ? Jak masz to ustawione ?

Offline patkrz

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2386
  • Płeć: Kobieta
Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #86 dnia: 14 Kwietnia 2015, 16:15:55 »
.... Pojadę do ASO, wyczyszczę układ, zmienię filtr kabinowy na węglowy, ale wiem, że po 2-3 tygodniach smród wróci. Jeśli macie jakiś pomysł co sprawdzić, to proszę o rady  :roll:

Nika, myślę że lepiej pojechać do magików którzy się specjalizują w klimie. W ASO się znają na wszystkim czyli na niczym tak naprawdę dobrze. Na przełomie kwietnia i maja robię w ASO drugi przegląd żeby mieć jeszcze rok gwarancji. Potem mnie już w ASO nie zobaczą, a na sprawdzenie/dobicie klimy w maju nie wybieram się do ASO.
Zgadzam się w 150%. Gdyby za tymi ich stawkami szła jakość - super, jeszcze bym dopłaciła. Niestety są partaczami, a jeśli ma się zaprzyjaźnionego mechanika, to po gwarancji nie ma po co u Nich zostawiać nawet 50 groszy.


Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
« Ostatnia zmiana: 14 Kwietnia 2015, 16:18:27 wysłana przez patkrz »

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #87 dnia: 14 Kwietnia 2015, 17:01:11 »
a jak włączasz silnik to od razu startuje klima razem z silnikiem ? Jak masz to ustawione ?

Nie wiem jak to do końca działa, ale klimę mam zawsze włączoną na auto. W zimie 18,5-19 stopni, w lecie 21-22. Jak wkładam kluczyk i przekręcam w pozycję zapłon, to zaczyna pracować sama dmuchawa i dmucha szmatą. Jak przekręcam kluczyk, to włącza się klimatyzacja i po chwili przestaje śmierdzieć bez względu na to, czy ma chłodzić, czy ma grzać i czy została osiągnieta temperatura według życzenia pani kierowniczki.

Swoja drogą to w lecie bardzo szybko schładza powietrze, w starym aurisie musiałam się dłużej naczekać nim zaczęło lecieć zimne.
Żyj i daj żyć innym.

AurisBeast

  • Gość
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #88 dnia: 14 Kwietnia 2015, 17:51:38 »
Zgadzam się w 150%. Gdyby za tymi ich stawkami szła jakość - super, jeszcze bym dopłaciła. Niestety są partaczami, a jeśli ma się zaprzyjaźnionego mechanika, to po gwarancji nie ma po co u Nich zostawiać nawet 50 groszy.
100 proc. racji. Jak mi odgrzybiali klimę to tylko jakąś piankę wpuścili. Jak pojedziecie do zakładu specjalizującego się w klimatyzacjach, ozonowanie porządną maszyną za 2000zł wybije wszystkie grzyby i pleśnie, a nie da chwilowy efekt zabicia smrodu. Ja osobiście kupiłem sobie tani ozonator i w każdej chwili mogę sobie odgrzybić kanały. Nie ma zbyt dużej mocy więc zawsze ozonatorem traktuję auto przez półtorej godziny. W serwisie klimy zabieg trwa koło pół godziny bo moc jest większa.
Jednocześnie współczuję Nika w nowiutkim aucie takie smrody. Moje ma ponad 4 lata i nie zmusza mnie do włączania bezsensownie klimatyzacji tylko po to aby dało się wysiedzieć w samochodzie. Nie dość że auto więcej pali to jeszcze mocy zabiera. Nie wiem jak Ty, ale gdy kompresor się włącza, ja czuję różnicę w reakcji na gaz. A zima to już w ogóle dla mnie bezsens używania klimatyzacji. Klima wysusza rogówkę oka. A codzienne traktowanie po 2 godziny dziennie (tyle spędzam czasu w aucie aby dojechać do pracy) pewnie też nie jest zdrowe.
« Ostatnia zmiana: 14 Kwietnia 2015, 17:57:49 wysłana przez AurisBeast »

Offline bazi

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1623
  • Samochód:: Corolla E16 1.6
Odp: Auris-klimatyzacja
« Odpowiedź #89 dnia: 14 Kwietnia 2015, 18:12:29 »
Obstawiam ze od jezdzenia caly czas z włączoną AC jest tam zawilgocenie i stąd ten smród.
Jak wkładam kluczyk i przekręcam w pozycję zapłon, to zaczyna pracować sama dmuchawa i dmucha szmatą.
bo zaczyna odparowywać zaległa w czeluściach wilgoć/stęchlizna
Jak przekręcam kluczyk, to włącza się klimatyzacja i po chwili przestaje śmierdzieć bez względu na to, czy ma chłodzić, czy ma grzać i czy została osiągnieta
może woda (szron ? ) skraplająca się w czasie pracy klimy  pokrywa śmierdzące powierzchnie na parowniku  i je izoluje  :o albo parownik w czasie pracy uzyskuje jakąś temperature przy której odparowanie smrodu jest na tyle niskie ze go nie czuć ?

klimę mam zawsze włączoną na auto. W zimie 18,5-19 stopni, w lecie 21-22.
nie przeziębisz sie jak w lecie masz na auto i wieje zimnym na klatke i głowe ? Ja tam zawsze daje klime na szybe
« Ostatnia zmiana: 14 Kwietnia 2015, 18:31:34 wysłana przez bazi »


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl