Tak nawet bez jazd próbnych i osobistego porównania?
Szybko można Cię przekonać :D
To zależy, w czym przekonać. Są dziedziny, że nikt mnie nie przekona, a są i takie, że łatwo dam się przekonać.Tu akurat sprawa jest prostsza, bo od dawna wiadomo, że napędy hybrydowe Toyoty są najlepsze na świecie, więc po co pchać się w coś gorszego? Myślałem, że napęd Hondy, Japończyk, to będzie też coś niezłego, ale koledzy wyżej wyjaśnili, że to jednak nie to. Co mi więc da jazda próbna? Poza tym te kilka, kilkadziesiąt kilometrów jazdy próbnej pozwoli ocenić auto? Raczej tylko połowicznie, nie do końca, bo dystans i czas za krótki. Ja zresztą nigdy dotychczas nie korzystałem z jazdy próbnych. Dla mnie to bez sensu. Auto, jak każde, wystarczy mi by jechało i było niezawodne, a reszta to duperele, wszelkie wyposażenia, pakiety, nie zwracam prawie na to uwagi. Wybieram konkretny silnik, o którym wiem, że dobry, niezawodny, godny uwagi i kupuję auto bez żadnej jazdy próbnej i jakoś dotychczas nigdy nie byłem niezadowolony. Ja po prawdzie celowałem w najnowszą toyotę 2026, ale boję się nowego, nieznanego silnika, a i cena może być dość wysoka, więc tak na poczekaniu rozglądam się za czymś innym, ale wygląda, że zostanę przy Toyocie, może CHR? Zobaczymy w marcu.