Witam. Dzisiaj żonka odpalała auto aby je nagrać, oczywiście włączyła grzanie szyby itp. Po pół godzinie idziemy do samochodu. Samochód martwy, prawie nie ma prądu (wyświetla tylko czasem pomarańczowy silnik) światła nie ma, zamki martwe. Zgubiłem, bo ona twierdzi, że wcisnęła hamulec przy odpaleniu, a mi wygląda, że zapomniała i rozładowała aku 12v. Podłączyłem mxs 5.0 ale po paru min tylko słychać chyba pompę (pod ładowanie ciągle buczy) a odpalić nie idzie. Do bagażnika też nie idzie się dostać bo centralny trzyma. Jakieś pomysły? Martwi mnie ta pomarańczowa kontrola silnika.
Aktualizacja: mierzył U pod maską czerwony zacisk i masa 6,6V bieda. Nie wiem czy ładowarka naładuje, jak pompa ciągle bierze prąd?
Aktualizacja 2:
Załatwiłem kable, podłączyłem pod 2 samochód, 5 min poczekałem, nacisnąłem start, było info o ładowaniu systemu (pierwszy raz to widziałem!) i samochód odpalił!
