Czy można w jakiś sposób odczytać ciśnienie w oponach bez drogiego, specjalistycznego sprzętu? To niezrozumiałe, że Toyota przy tak wysokich cenach czujników nie umożliwia podglądu ciśnienia na ekranie systemu multimedialnego lub środkowym ekranie LCD. Jeżeli zapali się kontrolka ciśnienia to nie wiadomo w której oponie wystąpił spadek ciśnienia.
Parę lat temu dyskutowaliśmy o tym, parę złotówek więcej i pomiar by był. Lata minęły, a zmiany są, głównie w reklamach - więcej koloru i emocji plus "najnowocześniejsze" rozwiązania, ale średnio dobrze działające (nie używam przekleństw w publicznym miejscu). Na dodatek wszyscy nowocześni (czyt. młodzi i postępowi) podziwiają, ale kompletnie nie wiedzą co i jak. Reklama i ciemnota rządzi, cywilizacja już zawróciła jakiś czas temu. Adam, to nie do Ciebie, tylko tak ogólnie, mam jakieś bóle poznawcze dzisiaj.
Czujniki ciśnienia wprowadzono po to, abyś bulił 4x200 zł plus zimówki 4X200 zł. O niezbędnych zimówkach na nizinno-wyżynnych terenach, gdzie sól wpier!@# podwozia regularnie, nie wspomnę. No chyba, że jesteś z ciemnogrodu jak ja, to nie zrozumiesz. Jak w zamierzchłych czasach przejechałem grube tysiące km na nie wiadomo jakich oponach (Dębica, czy Stomil Ol, lato czy zima), zaspy były, a sól używano raczej tylko do zupy, a samochód ... jechał! Takie dziwy.
(A te resztki opon na poboczach po TIR-ach - to wcale nie jest efekt posiadania (raczej nie posiadania) czujników ciśnienia). Po 3-ch latach wysiadły mi dwa czujniki T-Pro (wtedy po 210 PLN), teraz po 180 plus programowanie. Kasa ma się zgadzać (nie Tobie).
Adam, jeśli trochę ogarniasz, kup za kilkadziesiąt PLN interfejs OBD z BT, zainstaluj na początek Tire Assistant (wiadomo na czym i skąd), dowiesz się o ciśnieniu w poszczególnych oponach, a potem znajdziesz pare innych fajnych zastosowań takiego interfejsu. Może być Vgate iCar2 z BT (Pro).