Myślę, że ze spokojem np. Skoda Rapid spełni Twoje warunki, a będzie tańsza o przynajmniej 10tys.
W ogóle nie spełni, bo to niefunkcjonalny liftback wymagający każdorazowo składania kanapy aby przewieźć cokolwiek większego ryzykując że wyląduje Ci na kolanach przy awaryjnym hamowaniu. Owszem jest tańszy, tylko że lista opcji okazuje się cokolwiek uboga:
Brak poduszki kolanowej
Brak LED do jazdy dziennej
Brak AHB, RSA i LDA
Brak składanych lusterek
Brak automatu parkowania
Brak podwójnej podłogi bagażnika
Brak funkcji składania oparć kanapy od strony bagażnika
Konieczność odkręcania anteny przed wjazdem do myjni
W pozostałych nie widzę nic interesującego czego nie ma w Aurisie.
I uwierz mi, nie będziesz walczył z wieloma niedoróbkami "systemowymi", a wybierać możesz z opcjach, o których chyba nikt w Toyocie nie przeczytał inżynierom, więc nie wiedzą, że są możliwe :/
Nie muszę wierzyć bo mam to już za sobą. Notorycznie wieszający się Bluetooth w Bolero, wymagający ponownego odpalenia zapłonu, nie wiedzieć czemu książka telefoniczna wymagała 2 lub więcej krotnej aktualizacji aby się pojawiły ostatnio zapisane kontakty, obsługa głosowa to zupełna porażka podobnie jak odtwarzanie muzyki z telefonu - co chwila przerwy w dźwięku, sterowanie z kierownicy działa losowo. Serwis tylko wielkie oczy potrafił zrobić.
Ale to tylko drobiazgi w porównaniu z:
turbo
sprzęgło
skrzynia biegów
2x rozrząd
przepalone wszystkie ledy (serwis odmówił wymiany na gwarancji twierdząc że to żarówki)
notorycznie odpadające czujniki parkowania
blaknące żarówki kierunkowskazów
wypalające się styki żarówek w kloszach przeciwmgielnych / dziennych - upierdliwa wymiana grożąca połamaniem zderzaka