Witam.
Dzisiaj wstałem rano bo potrzebny mi był samochód od ostatniej jazdy minęło 6 dni liczyłem się z tym że nie odpali ale...mam [cenzura] fajny booster co mi wcisnęła toyota za 500 stówek więc ze spokojem poszedłem na parking i....samochód się odblokował, lusterka powoli się rozłożyły więc czuć było że to końcówka akumulatora to podłączyłem urządzenie i z przystąpiłem do uruchamiania, wyglądało że wszystko jest OK, komunikat się wyświetlił żeby nacisnąć hamulec i przycisk Power no i..........nic cisza. zrobiłem 3 próby booster się rozładował akumulator ledwo zamknął samochód , na złożenie lusterek już nie miał siły. Po telefonie do serwisu stwierdzili że to jest nie standardowa usterka, że powinien na boosterze odpalić więc jutro laweta i do serwisui jeszcze stwierdzili że na pewno baterie w kluczyku i tej okrągłej pastylce trzeba wymienić, po sprawdzeniu obydwie mają powyżej 3v. Ręce opadają, nowe roczne auto i tyle kłopotów......!!!!
Pozdrawiam