CC+ nie generują charakterystycznego dla większości zimówek terkotania lamelek, i to jest ich wielka zaleta.
Dokładnie , na etykietach pomiary są w jakimś standardzie robione na pewno . Oczywiście dalej dochodzą warunki indywidualne, wyciszenie auta , dźwięk-o czułość kierowcy ,różnorodność nawierzchni ,hałaśliwość otoczenia .
Sprawdziłem, wyszło 6,7-6,8
Dzięki , no to chyba można przyjąć ,że CC+ we wszelakich rozmiarach są jednakowo płytkie :( i mają te 7.1 - 7.2mm .
powiedzcie mi w czym są lepsze opony całoroczne od przekładania opon co sezon?
jakieś argumenty które by mnie przekonały? bo może jednak warto?
Masz tylko jeden komplet kół. Wulkanizator nie zniszczy felg ,co w szczycie sezonu jest normalką . Widziałem jak to robią ,jeszcze nasadka nie siedzi na śrubie a już się kręci .Oczywiście przy zdejmowaniu czy zakładaniu opon jest istotne jaki sprzęt ma wulkanizator ,są takie bez dotykowe ,ale są i gorsze maszyny . Przy przekładkach jeśli jedne felgi , to opony trochę dostają w kość tak co sezon zakładane i zdejmowane .
Ja tylko będę ubolewać nad tym ,że problematyczne będzie zadbanie o felgi . Czyli podnośnik i po jednej zdjętej i tak dalej . Chciałbym je doczyścić ,spolerować ,usunąć stare gąbki po odważnikach i zabezpieczyć ,oraz doczyścić przylgnię do piasty.
W innym aucie ze względu na moc są dwa komplety , no i ze względu na to że zanim o wielosezonowych myślałem to już były kupione drugie felgi i opony . Za to mam wygodniej zadbać o felgi po sezonie , zdejmuje czyszczę i w pokrowcach czekają na swój sezon . Dwoma kompletami chciałem uniknąć warjacji sezonowych , robić to samemu w spokoju i wtedy kiedy chcę bez kolejek . Sam to robiąc przynajmniej oczyszczam piastę ,przedmucham zaciski i popatrzę sobie do okoła , na spokojnie zobaczę klocki.
Jednak teraz od czasu Aurisa wszystko się zmienia , zaznaczyć muszę że to będzie test wielosezonowych opon ,czas pokaże czy jestem za czy nie .
Druga spraw to szybsza degradacja felg przez sól zimą no i użytkujemy je cały rok.
Jeśli felgi nie mają otwartych uszkodzeń do gołego aluminium to nic im nie będzie , dlatego planuję co roku z podnośnikiem po jednym kole zdejmować i je zabezpieczać .
Wielosezony są dobre dla tych co latają do 15tyś. rocznie i z przewagą miasta . Opony takie są lekko droższe ,ale to zwraca się nie latając do wulkanizatora . Wyważenie to jest mniejsza połowa kosztu przekładki z wyważeniem , potwierdzam nie trzeba co roku wyważać ,chyba że po krawężnikach się jeździ . Szybciej się zużywają ,ale trzeba brać poprawkę na to że 365 dni się kręcą w roku . No i starzeją się też szybciej tracąc własności ,ale te CC+ miały być poprawione w kilku kwestiach .
W swoim chciałem sprawdzić czy działa ABS , ale mi się nie udaje , czekam na śnieg ,bo chyba CC dają na tyle radę że się nie uruchamia .
Zastanawiam się tylko nad zjawiskiem ząbkowania tylnych opon , wystarczy co roku zamienić tylna na przód ?
Teraz zakładając Nowe CC+ na przód ,zamierzam te z przodu założyć na tył odwrotnie stronami . Czyli LP na PT i PP na LT ,wtedy wewnętrzne części opon (niższy bieżnik) będą na zewnątrz a wyższy zewnętrzny teraz będzie od wewnątrz .