Pewnie robię coś źle.
Może ktoś mnie naprowadzi na właściwą drogę.
Otóż, odpinam minusową klemę i wpinam multimetr pomiędzy odpiętą klemę a zacisk minusowy.

W tym momencie zapala się lampka oświetlenia bagażnika (Auris II hybrid), a na multimetrze widzę prawie 3 ampery (bo chyba tak ten wynika należy interpretować).
Czy to jest normalne? Chyba że taki pobór jest tylko w krótkim czasie od włączenia instalacji elektrycznej (czyli od zamknięcia obwodu za pomocą multimetra).
Dodam, że mam kłopoty z akumulatorem Toyoty i chciałbym przetestować poszczególne obwody przez wyjmowanie bezpieczników, żeby znaleźć ewentualnego winowajcę.
Ale te 3 ampery mnie zbiły z tropu.