mam obd link LX, podpinałem tylko z ciekawości. Hybryd w rodzinie mamy więcej jak 10, od 15letnich do nowych, kilka z przebiegami powyżej 300-400kkm, kilka z nich używane w górach. Nigdy nic się nie działo. Jednak wszystkie auta serwisowane na oryginalnych płynach/częściach.
Ja rozumiem może tych co faktycznie na taxi jeżdżą, ale normalnie dla kowalskiego to strata czasu i głupoty.
Te jeżdżenie z wpiętym czytnikiem i patrzenie cały czas na wyniki,
kiedy auto jest zdrowe, jest tak samo mądre jak robienie badań krwi po chlaniu.
Szukanie dziury w całym. Mam takiego znajomego, co nie ważne jakie ma auto to najmniej raz w miesiącu robi jakąś naprawę bo cały czas coś jest nie tak, nie ważne czy nowe auto z salonu, czy też używane. Dla niego to po prostu sposób na życie...
Tylko w PL kupa złomu na gumowych kółkach jest dla ludzi sensem życia, wręcz istnienia. Samochód nie różni się niczym od innych rzeczy nabytych. Ciekawe czy Pan o siebie tak dba i sobie tak Pan wyniki badań robi jak tej kupie blachy

Miłego dnia!