Ja swoją mam przyklejoną na stałe taśmą 3M (gdyby się chciało, to kamerkę samą można odpiąć, ale nigdy tego nie robię).
Kabel wchodzi w podsufitkę, tamtędy idzie do słupka pasażera, uszczelkami w dół, potem pod dywanikiem, obok konsoli i do tylnego gniazda.
Wtyczka jest kątowa i dosyć mała, więc nie wystaje za bardzo. Dzieciaki codziennie tam wchodzą i wychodzą i jeszcze nikt nigdy nie zahaczył (na początku im ze dwa razy zwróciłem uwagę, żeby uważały).
Uważam, że jest schludnie i bez zbędnego kombinowania (grunt żeby przewód zasilający był odpowiednio długi

). Kable żadne nie wiszą, a sama kamerka praktycznie niewidoczna (lusterko fotochromatyczne jest tak wielkie, że wszystko zasłania

).
Oczywiście wolałbym być wpięty gdzieś bezpośrednio, ale takie grzebanie, to już nie dla mnie
