Ja miałem termin odbioru na 1-15.listopad 2020, więc upłynęło sporo więcej, niż 3 tygodnie, choć mam nadzieję, że pewnie nie w tym, ale może w następnym tygodniu auto zostanie mi wydane.Wychodzę z zasady, że "lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć", więc nie bede tracił więcej nerwów na przepychanki z handlowcami i cierpliwie zaczekam do odbioru auta.
Przy odbiorze, też warto choć z grubsza auto obejrzeć, bo trafiają sie różne niespodzianki .Mo brat kupił kiedyś auto nowe, salonowe {innej marki} i po 3 latach od zakupu miał jakąś obcierkę przy wyjeżdzie z garażu i po odstawieniu do warsztatu dowiedział sie przy okazji, że cały lewy bok auta był już porządnie robiony wcześniej, czyli kupił nowe auta po "przygodzie", ale po takim czasie, to trudno salonowi coś udowodnić, a tym bardziej "polskiemu sądowi".Tak, ze warto na "zimne" dmuchać i co sie da pilnować, choć i tak wszystkiego człowiek nie dojrzy i brudy zwykle wychodzą "w praniu".Jak dla mnie auto ma mnie dowieżć z punktu A do B, w miarę bezawaryjnie i w miarę bezpiecznie i Corolla teoretycznie sie w to wpisuje, więc oby tak było.