Klepie bzdury i tyle, kiedyś była szeptana reklama, a teraz jest szeptana antyreklama.
Nie chce podać konkretów, bo to, co pisze to bajki, i boi się, że jak napisze nieprawdę, to może się spotkać z Toyotą w sądzie, a tam już tanio nie będzie.
Jak cię chłopie wyrolowali, to pisz w jaki sposób, jak na faceta przystało, a nie jojczysz jak baba, dam, ale się wstydzę.
Jak moja Corolla, w lutym, pojawiła się w Polsce to po tygodniu, była już u mojego dilera w Elblągu, po kolejnym była mi oddana, bez kokardki, ale z gongiem.
Po mailu, że jest już na placu, grzecznie się pojawiłem z miernikiem i z grubsza pomierzyłem auto. Sprzeciwów nie było.
Na koniec lutego auto odebrałem, ciągle w tym samym lakierze.
Zrobiłem już 4 tys. km. i jakoś nie mam do czego się przyczepić, silnik działa, reszta działa, wszystko zgodne jak w zamówieniu, no może do tureckiego akumulatora można, ale jak padnie, to wymienię.