Prawdę mówiąc zgłupiałem już. Wychodzi na to ze ten silnik sam produkuje olej.
:D Szczerze to rozbawiło mnie to co napisałeś :D Najwidoczniej. Nie no kurde Toyota musi coś z tym zrobić (centrala i szefostwo najwyżej) no, bo spójrzmy prawdzie w oczy - jest jakiś problem prawdopodobnie z przedostawaniem się paliwa do oleju. I oni powinni to ogarnąć w aktualnie produkowanej serii jak i już wyprodukowanych rozesłać akcje serwisową do ASO i to ogarnąć tylko pewnie najpierw muszą zbadać temat i ustalić tego przyczynę - co obstawiam i mam nadzieję jest właśnie teraz robione. Powiem szczerze, że nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy - niby to ryzyko chorób wieku dziecięcego przy nowych jednostkach, jak wchodzi nowy model itd.. no istnieje takie niebezpieczeństwo, że kupując model który już jest na rynku 2-3 lata dopiero się dowiemy o jego wadach ale tego się nie spodziewałem.
Olej wymieniłem jakoś po tysiącu z kawałkiem. Teraz mam prawie 8tysięcy i sprawdziłem ten poziom - można powiedzieć mam na MAXa. Zobaczę bliżej 15tysięcy czy będzie powyżej maxa :D i dam znać
Wiele się wydarzyło od tamtego czasu, ale tak jak napisałem tak zrobiłem. Jakiś czas temu walnęło mi 15k i przed oddaniem na przegląd sprawdziłem oczywiście sobie z rana poziom oleju miarką przed oddaniem na serwis. Poziom był równo maks. Olej może leciutko pachniał benzyną, ale leciutko i nie było ponad MAX a równo MAX. Więc wydaje mi się, że problem oleju tyczy się głównie jednostki 2.0 , bo ja mam 1.8 i jest okej. Kolor oleju był tylko trochę lekko ciemniejszy niż nowego. Wydaje mi się, że nieźle. Podsumowując olej wymieniłem, gdy auto miało 1k przebiegu wlałem oryginalny Toyotowski 0W16 i przejechałem na nim kilkanaście tysięcy, bez żadnych dolewek ani odsysania czy ingerencji i przy 15k przed samym przeglądem sprawdziłem sobie jego stan i był równiutko MAX. Przyznam, że jest to dosyć okej - na tym oleju ileś tysięcy zrobiłem po autostradach w upały po południowej Europie jak i zimie w górach jak i kilka tysięcy po mieście w stolicy
