Mechanik z YT naprawił baterię za 1k stosując używane kilkuletnie ogniwa. Wątek o awarii systemu hybrydowego tyczy się samochodu dużo młodszego i autor nie zrobił 1 mln km i to świadczy o tym, jak dobrej jakości były ogniwa sprzed ponad 10 lat. Ok zgodzę się z tym, że dwumasa padnie za 100 czy 150k km ale czy w ciągu roku lub dwóch zrobisz tyle hybrydą? Raczej marne szanse, a właśnie na rok lub dwa wystarcza taka "naprawa" ogniw.
Na jakiej podstawie 20%? Mechanik mówi, że na nowej baterii taki lexus jest w stanie pokonać 8km a po zastosowaniu używanych dziesięciu ogniw robi 1 km na silniku elektrycznym. Najpierw obejrzyj cały materiał a później się wypowiadaj.
Ogniwa sa coraz bardziej udoskonalane a nie odwrotnie. Teraz wchodza ogniwa li-ion jak w prius plus bez efektu leniwej baterii jak to jest w ni-mh co wlasnie wymusza w procesie regeneracji wyladowanie celi do 0,9...1v i naladowanie z powrotem do full aby przypomniec celi jej prawdziwa pojemnosc. Ni-cd mialy za to duzy efekt pamieciowy. Komputer nie wyladuje nigdy cel do 1v kazda, bo bateria pracuje w tzw jednym cyklu ladowania.
Toyota skupuje stare auta i bada pod katem awaryjnosci. Volvo np jezdzi na miejsca wypadkow swoich aut i sprawdza zakres zniszczen.
Jesli hybryda jest nadmiernie eksploatowana, filtr wentylatora baterii zatkany, stoi na sloncu, ktos zostawil wyladowana baterie na dlugo itp to nie dziwmy sie ze bateria szybciej sie konczy....jednemu wytrzyma 1mln km a drugiemu 250k km. Jak dbasz to tak masz-cudow nie ma. Jak masz hybryde od nowosci to masz wieksza pewnosc co znosilo auto.
Jak porownasz sobie budowe np. inwertera priusa 2g i aurisa hsd to zobaczysz wielki postep technologiczny celem zwiekszenia niezawodnosci i zywotnosci-tak samo z ogniwami.
Proponuje kupic czolg i jezdzic 100lat to sie nie zepsuje ale wtedy bedziecie niezadowoleni ze spalania
