Czyli ogólnie jeżeli przejedzie co najmniej kilometr to aku będzie okey. Nie boję się naprawy akumulatora bo z tego co się dowiedziałem nie jest to ciężka sprawa i wystarczy wymienić niesprawne ogniwa (bardzo mocno upraszczając), ale wiadomo że na początek nie chcę od razu ładować kasy w naprawę baterii. Mam nadzieję że to jest jedyny element który ewentualnie trzeba będzie naprawić, bo właśnie auriskę chcę kupić ze względu na jej bezawaryjność, a nie np. ze względu na wygląd, bo tutaj szału nie ma, bynajmniej dla mnie.