Jeśli ktoś rozważa zakup highlandera niech się zastanowić dwa razy. Jeżdżę swoim trochę ponad dwa lata, zrobiłem jakieś 50k, większych zastrzeżeń co do samego auta nie mam, natomiast w przypadku jakiejkolwiek usterki, trzeba uzbroić się w cierpliwość ze względu na bardzo kiepska dostępność części zamiennych. Może miałem pecha, w pierwszym roku kamień uszkodził szybę czołowa, auto stało ponad 3 miesiące w oczekiwaniu na ściągnięcie nowej ze stanów ( nie było dostępnych zamienników, może teraz jest z tym lepiej). W tym roku w kwietniu przestala działać klima, diagnoza: przetarty przewód wysokiego cisnienia (podobno usterka całkiem częsta), czynnik wyciekł, cześć zamówiona(wymian na gwarancji), mamy lipiec, jeżdżę dalej bez klimy a na zewn ponad 30, serwis twierdzi że może w połowie sierpnia cześć będzie dostępna.
To była moja pierwsza toyota, ale na pewno ostatnia...