Nie chcę rozciągać tego wątku ale skoro pojawiają się ciekawa dyskusja to dobrze:
Wcześniej przywołałem 1.4 TSI pierwszej generacji więc Twoje argumenty będę kierował w jego kierunku. Silniki dłubane i do modeli sportowych to inna bajka.
1. TSI 1gen. mają piękne duże intercoolery o dużej sprawności powietrze-powietrze nie to co woda-powietrze w nowych generacjach, a ciśnienie doładowania w słabszej wersji która padała tak samo jak mocniejsza to 0,6 bar (1,6 bezwzględne, a tyle wytrzymują VR6 z lat 90-tych bez odprężania) . Osobiście posiadam VR6 12V i W8 i w tych silnikach latem przy jeździe spokojnej, miejskiej temperatura w dolocie to około 50*C (1h od uruchomienia) w naszych Toyotach powinno być niżej z racji kolektorów z tworzywa sztucznego. Różnica jest lecz pamiętaj że wyższa temperatura to mniej tlenu więc to się kompensuje (mniej uwolnionej energii przy spalaniu) bo ciśnienie doładowania jest ograniczone przez ECU. Inna sytuacja będzie w Mercedesie A45 AMG, a inna w Passacie 1.4 TSI.
2. Skoro olej spala się z tlenem to ECU zmniejszy dawkę paliwa aby lambda się zgadzała. Olej nie ma czasem niższej temperatury spalania od benzyny? Ile tego oleju musiało by wlecieć do komory aby miał realny wpływ na spalanie? Co tankowanie paliwa musielibyśmy wlewać olej do silnika?
3. Zależnie od konstrukcji silnika, wyczynowe/sportowe OK ale 1.4 TSI ma bardzo niskie doładowanie (seria w wersji 140KM ) i mały stopień sprężania. Tak wiem ciśnienie w kolektorze nie świadczy o ciśnieniu w komorze spalania.
Skoro podałeś argumenty za tym iż tłoki w 1.4 TSI mają gorsze warunki pracy od tych w 2.5 Toyoty i nie ma sensu ich porównywać to i ja coś podrzucę.
Skok tłoka w 1.4 TSI to 75,6 mm, a maksymalna prędkość obrotowa ok 6,5-6,7 tyś. obr.
Skok tłoka w 2.5 Toyoty to 103,4 mm, a maksymalna prędkość obrotowa ok 6,6-6,7 tyś. obr. (wersja benzynowa USA, hybryda chyba jest ograniczona, nie mam obrotomierza)
Co daje średnią prędkość tłoka przy maksymalnych obrotach dla VW 16,38-16,88 m/s, a dla Toyoty 22,75-23 m/s. Silnik z Hondy S2000 miał prędkość tłoka 24,6 m/s przy 8800 obr., a to świadczy o tym że nasze EKO silniki są na maksa wyżyłowane konstrukcyjnie, a do tego smarowane są 0W16.
Podsumowując uważam że tłok w 1.4 TSI miał piękne życie (zabijały je wady projektowe, złe spalanie) w porównaniu do naszych EKO wynalazków.