Tak serio. Zdajecie sobie sprawę, że te wszystkie zalecane wartości mają tylko i wyłącznie na względzie intetes producenta ( homologacjia i normy), nic ponadto? Czy ktoś z Was serio myśli, że wysokiej klasy olej 0w20 jest gorszy dla silnika niż 0W16, lub 0W8?
Ja leję 0w16, ale gdybym śmigał 50% na trasach, na 100% przeszedł bym na w20 lub nawet w30.