No nie do końca takie zwykłe. Nasze Yuasy mają o wiele niższy prąd rozruchowy od standardowych aku o podobnej pojemności. Tak skonstruowane są płyty ołowiowe wewnątrz, by zmaksymalizować pojemność i odporność na głębsze cykle ladowania/rozładowania, kosztem niepotrzebnego przecież w hybrydach prądu rozruchowego. Są gdzieś w sieci techniczne szczegóły tego akumulatora, wyprodukowanego specjalnie dla Toyoty.
Wszystkim wymieniającym akumulatory zalecam jednak zainwestowanie w AGM, który bije na głowę standardowe kwasiaki.