Przy jeździe autostradą (przyjmijmy 4h z prędkością 140 km/h, płaski teren, jednostajna jazda) napęd elektryczny nie będzie używany przez zdecydowaną większość czas bo akumulatory trakcyjne mają bardzo małą pojemność. Zatem jedyne źródło napędu to 99 konny silnik.
To już nie muszę wsiadać do hybrydy aby doznać wątpliwej jazdy autostradą z prędkością 140km z silnikiem 99 PS pod maską.
Mówię tutaj o jeździe po autostradzie gdzie hamowania praktycznie nie ma więc nie ma skąd odzyskać energii
FilipAmator! Wyłącz się! Boże, jaki ty jesteś zacofany. Napieniłeś się tymi swoimi fizyko-inżynieryjnymi wywodami, że już sam nie wiesz, co piszesz. Hybryda w czasie szybkiej jazdy w trasie ma nie 99 KM, tylko 122 i taką mocą dysponuje auto zawsze, w szybkiej trasie też. Silnik elektryczny wspiera spalinowy zawsze przy każdym mocniejszym dodaniu gazu. Akumulatory ładują się nie tylko przy hamowaniu, ale w trasie też, w czasie normalnej szybkiej jazdy, tak że na ekspresówce zawsze prąd jest i zawsze działa silnik elektryczny. W hybrydzie nie jest żadne źródło napędu spalinowy 99 KM, tylko cały 122 KM układ hybrydowy zawsze działa. Weź już nie bujaj, bo aż już czytać się tego nie chce. Jeżdżę hybrydą, to wiem to z własnej praktyki. Hybryda wcale nie wyje w trasie, wcale nie jedzie przy 4000 obrotach, tylko 2,5 tys. przy np. 120 - 130 km/h, czyli sporo mniej, niż większość aut ze skrzynią manualną i nic wtedy nie wyje. Są wysokie obroty jedynie w czasie dynamicznego przyspieszania, ale to trwa moment, potem prędkość stabilizuje się lekkim cofnięciem pedału gazu i obroty znacznie spadają. Hybryda Corolla 1,8 w szybkiej trasie spisuje się bardzo dobrze, choć jej żywiołem jest miasto i drogi podmiejskie i kto chce jeździć autostradami, nie powinien kupować hybrydy, więc tu ta dyskusja nie ma żadnego sensu. Hybryda jest gorsza na trasy, zamiast miasta jedynie tylko z tego powodu, że w trasie jest wyższe spalanie /choć i tak niższe od benzynowych silników konwencjonalnych/, a nie że wyje, czy ma za słabą moc. Nie pisz już nic o tych hybrydach, bo zaczynam chorować na te twoje wypociny.