@topoll: grubo przesadzasz... Raz - to, co wkleiłem wyżej - toyota jest poniżej średniej. Dwa - pierwszy z brzegu przykład RR: https://sekurak.pl/przestepcy-opracowali-nowy-sposob-na-kradziez-samochodow-wycinaja-dziure-i-dostaja-sie-do-kabli-nastepnie-wstrzykniecie-komunikacji-do-can-i-samochod-sie-otwiera/ - dokładnie ten sam problem, tylko dziura w innym miejscu
Z tego co zrozumiałem - głównie z komentarzy - to trzeba liczyć głównie na farta...
Wystarczy po prostu "parę prostych tricków".
Jak mieszkasz w dużym mieście, to wystarczy mieć garaż. Po co złodziej miałby się pakować do garażu, skoro przecznicę dalej stoi 3 identyczne rav4. Gorzej, jak się uprze na Twój kolor, ale szanse są znikome. W galerii ci auta nie ukradną, pod hotelem nad morzem raczej też nie.
Po prostu trzeba unikać stawiania auta regularnie w miejscach, gdzie nie ma dodatkowej ochrony.
Za to jak ktoś mieszka na wsi, to mus trzymać auto za 2 bramami, bramy jak na pilota to koniecznie ze zmiennym kodem no i czujki na osobnych obwodach w garażu i przed najlepiej podpięte pod syrenę.
Rodzice budowali dom, mieli podpięty alarm tylko jak wstawili okna (na terenie całej gminy było kilkadziesiąt przypadków, że złodzieje kradli całe palety z oknami), czujki ustawione tak, że nie łapały tylko kilkudziesięciu cm od ziemi (wiewiórka czy inna kuna nie uruchamia tego alarmu). Raz dostali powiadomienie, przyjechała ochrona - nic nie zauważyli po ciemku, ale nic nie zginęło. Następnego dnia okazało się, że siatka (tymczaosowe ogrodzenie) rozcięta, a na ziemi ślady czołgania w budowlanym błocie, ale syrena gościa spłoszyła.