Nie mam czasu pisać,więc zacytuję:

Coś mi się nie zgadza, przecież jak im fizycznie rozłączysz przewód CAN przy lampie to nie otworzą. Więc zwykły przekaźnik działający „po zapłonie” ich powstrzyma. Wepną, nie otworzą, pójdą. Czas zmarnowany na dostanie się do złącza już zmarnowany.
Na pewno trzeba zmienić śruby osłony kierownicy na mniej popularne. Są takie „trójkątne”, nie powinni ich mieć przy sobie.
Odpalają po złączu OBD, więc jak to jest prawda, to jakie jest zadanie tych zabezpieczeń montowanych przez Toyotę? Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Biorąc pod uwagę liczbę Toyot, które kupiłem w ostatnich latach, w których zrezygnowałem z tego g…. za magiczne 999 pln, to mogę się śmiać

.