Bardzo ciekawy artykuł.
Potwierdza to co już kiedyś pisałem, że podstawowym problem bezpieczeństwa w nowoczesnych samochodach jest sama magistrala CAN, po której są przesyłane niczym nie zabezpieczone ramki danych pomiędzy poszczególnymi ECU. Dane te są uznawane przez poszczególne ECU jako wiarygodne.
CAN to stary standard, który w żaden sposób systemowo nie wspiera bezpieczeństwa.
Po co więc złodziej ma walczyć ze skomplikowanymi mechanizmami szyfrowania i certyfikatów na styku kluczyk - auto, gdy ma łatwo dostępną, zupełnie niezabezpieczoną magistralę CAN do której można wstrzyknąć odpowiednio spreparowana ramkę przy użyciu niezbyt nawet skomplikowanego układu elektronicznego.
To tak jak by do budynku prowadziły solidne drzwi, wyposażone w porządne zamki, a obok były niczym nie zabezpieczone drzwi tarasowe otwierane zwykłą klamką bez klucza.
Skuteczne rozwiązanie zaproponowane przez autora - czyli wprowadzenie mechanizmów kryptograficznych do ECU korzystających z magistrali CAN - jest niestety mało realne do wdrożenia w krótkim okresie czasu, gdyż wymaga modyfikacji oprogramowania wszystkich ECU używanych w samochodach.
Potrzebne jest jakieś globalne porozumienie producentów aut i komponentów oraz wprowadzenie nowego standardu magistrali CAN.
Specjaliści z branży automoto zapewne od dawna mają tego świadomość, a jednak nic się tu nie zmienia.