Ponieważ pogoda wybiła mi z głowy coweekendową wyprawę MTB, znalazłem czas by odkopać z kolejki zadań ważnych - przegląd stanu przyłącza HV. Po 2 latach w 2 letniej RAV4. Na początku nowe złącze było przeze mnie tylko posmarkane woskiem z zewnątrz.
Po dzisiejszym demontażu i otwarciu osłon wygląda tak jak na fotach. Samo złącze jest ok, czysto nic tam nie ma, choć na styku wtyku i gniazda widać lekki biały nalot. Natomiast stan ekranu i stalowej obejmy jest już złapane korozją. Niektóre druciki ekranu zielono przetlały i się urwały (choć też były posmarkane woskiem), natomiast obejma to już spora rdza, śruby skręcające wtyk też nie wyglądają najlepiej.


Usunąłem mechanicznie rdzę i zafajdałem intensywnie woskowym preparatem. Powierzchnie stykające się wtyku i gniazda nasmarowałem intensywnie smarem ceramicznym, by dobrze doszczelnić. Zaglądnę za rok.
A i jeszcze osłoniłem całość w folii bąbelkowej przymocowanej trytytkami, żeby ochronić przed prysznicem spod obracającej się półosi
