Obiektywnie uważam, że różnice w konstrukcji układu, czy nawet kanałów, umiejscowienia wszystkiego, może warunkować problematyczny smrodek, jego usilny fakt lub nie. W VW miałem kanały mocno rozbudowane, nawet pod przednimi fotelami na tył, to też chyba ma na smrodek wpływ. W tym aucie cudowałem z bombami i ozonowaniem, po było ok, ale za jakiś czas smrodek powracał ze zdwojoną siłą. Wtedy jeszcze nie robiłem jak teraz, z "osuszaniem" przed zgaszeniem silnika. No i w Auris nie czuję jakiegokolwiek smrodu, może w upały po starcie lekki, krótkotrwały zaduch. Czyli takie pierwsze, pozostałe, ogrzane powietrze w kanałach. Nie zamierzam nic stosować, "osuszać" jak dotąd, a płyn czy czynnik, olej to tylko w przypadku awarii, naprawy.