Witam wszystkich,
trochę juz tu siedzę i szukam i nie znalazłam interesującego mnie tematu, więc pozwolę sobie spytać:
moja yaris cross zamówiłam 12/09/23 - wtedy podpisałam umowę, pomijam fakt że tak jak piszecie - w Bytomiu auto stało ok. miesiąca.. W zeszłym tyg dostałam info, ze jutro ma wyjechać i dotrzeć do salonu odbioru, aż tu nagle wczoraj komunikaty, ze auto już u dealera! Dziś potwierdzili, że mają je już na stanie, więc rozpocznie się cała procedura papierologii, w przyszłym tyg powinno udać się odebrać autko.
Moje pytanie brzmi: od jakiegoś czasu Toyota chwali się wyprzedażą rocznika 2023, zaglądam do oferty i teraz mój model jest tańszy o ok 4-5 tys zł względem tego co mam na umowie zawartej we wrześniu 2023 (juz po jakiś uzyskanych rabatach), pytałam dealera przy zakupie "co jeśli samochód stanieje, co z ceną" i kojarzę, że odpowiedział, że uwzględniają wszelkie promocje, ale wiadomo nie tak, zeby zaraz do auta dokładali.. no i teraz - czy jest w takim razie szansa, na skorzystanie z ceny dot. wyprzedaży yaris cross rocznik 2023, czyli dokładnie tego, co zamówiłam kilka miesięcy temu? Ponadto, patrząc na kurs EURO - ok 4.68zł jak zamawiałam, a teraz 4.35zł - też jest spory spadek, więc oni zapłacą na na pewno mniej.. W umowie jest zapis, ze jeśli EURO wyniesie powyżej 5zł to podwyżka jest możliwa, ale co z ewentualną obiżką? Czy mam jakieś szanse na zbicie ceny, jeśli tak to jak gadać? Dodam tylko, że po podpisaniu umowy we wrześniu 2023 wpłaciłam ok 25% opłaty wstępnej, tak by mogła zacząc się pordukcja, reszta opłat i umów jeszcze nie zapłacona/podpisana - na dniach mam dopłacić resztę opłaty wstępnej + podpisać dokumenty dot leasingu i ubezpieczenia, więc jakiekolwiek negocjacje odnośnie ceny wchodzą w grę tylko teraz.. Błagam kogoś o poradę w tej sprawie!