Miałeś rację, nie ma wyjaśnionej różnicy pomiędzy tymi typami.
Ty też miałeś rację, że typy A, B, C itd. obowiązują tylko w danej sekcji instrukcji co do konkretnego elementu wyposażenia. Np. w amerykańskiej instrukcji przy akumulatorze występują 3 typy, przy opisie układu DCM już 4 typy. W polskiej przy przełączniku reflektorów są 2 typy, a przy akumulatorze nie żadnych typów tylko jeden standardowy aku 45 Ah/285 CCA.
Na forach amerykańskich piszą, że do RAV4 wyprodukowanych w Japonii ale na rynek USA producent wkłada 355LN2-MF o pojemności 55 Ah, a do RAV4 produkowanych w Kanadzie ładowane są AGM 45 Ah. Prawdopodobnie nie ma to większego znaczenia i zależy od fabryki/dostępności/rynku.
Podsumowując – przy wymianie naszego standardowego kwasowego 345LN1-MF (pojemność 45 Ah) mamy wybór zarówno co do zwiększenia pojemności jak i przejścia na technologię AGM. Osobiście uważam, że oba kroki są na plus.
Po wymianie akumulatora (bez względu na typ) i tak bilans energetyczny nie zmieni się, o ile nie zmienimy sposobu użytkowania auta i naszych zwyczajów. Jeżeli więc, tak jak w moim przypadku, auto nie jest użytkowane codziennie i zdarzają się mu nieco głębsze rozładowania, to lepiej mieć zapas pojemności, bo większy aku tracąc tyle samo ładunku rozładuje się w mniejszym stopniu, a głębokość rozładowania wpływa na żywotność. Z kolei AGM lepiej znosi nieco głębsze rozładowania niż zwykły kwasiak.
W codziennej praktyce różnice nie są kosmiczne, mogą nawet być nieodczuwalne. Więc nie jest to sprawa życia i śmierci, ot jeden zdecyduje tak, drugi inaczej. A w kwestii finansowej kwasowy mały oryginał Toyoty kosztuje pewnie tyle samo albo i więcej co większy AGM np. od Yuasy (producenta OEM akumulatorów dla Toyoty).