w starej e12, jak mi TIR chlusnąl na szybę, to automat, ustawiony na drugi poziom od dołu, błyskawicznie uruchamiał wycieraczki i od razu pracowały z dużą szybkością. Teraz w aurisie polift muszę w takim przypadku sam uruchamiać wycieraczki, bo inaczej przez kilka sekund nic bym nie widział. Jak dla mnie, to krok w tył i jak widzę, w nowych modelach też działa problematycznie.