Tutaj bardziej chodzi o jedną szynę - wyjście napięcia z baterii. Jeśli układ zarządzajacy baterią (BMS) nie zezwoli na pobranie większego prądu z baterii, to prąd do napędu silnika elektrycznego zostanie pobrany z MG1, czyli ładowarki, która po zapięciu do spalinowego ładuje baterię. Takie ładowanie zapewnia prąd i moc do zasilania MG2 i tylnego (jak ktoś ma). Stąd na przykład jadąc sobie spokojnie na wstecznym jest ok, cisza i bez ICE, a jak zacznę się wspinać tyłem pod górę to spalinowy załączy się nawet mimo pełnej baterii. Właśnie by wspomóc baterię, gdy nie może z niej pobrać odpowiednio dużego prądu.
A co do jeżdżenia w kurtce i w zimnie. Na krótkie trasy mnie to gila, ale na dłuższe, nagrzewam auto i jadę w samej bluzie. Nie wyobrażam sobie czuć pas na trzewiach, a nie na kolcach miednicy. Wiem co się dzieje z flakami przy wypadku jak ktoś nie ma zapiętych pasów o kolce, a w kurtce nie da się oprzeć pasów o te miejsca. Przy wyższych prędkościach wyciągają połowę narządów, które leciały pod pasem, bo nadają się do śmietnika.