Napęd hybrydowy rzeczywiście "żyje własnym życiem" i chyba nie sposób bez dogłębnej wiedzy technicznej wyciągać jakieś wnioski na podstawie jego zachowania. Opiszę po krótce na co ja zwróciłem uwagę:
1. Irytujący tryb elektryczny (po wciśnięciu przycisku EV) - czasem działa ok, i mogę przejechać przez ulicę z domkami jednorodzinnymi bez włączania silnika spalinowego (ok. 30 km/h). Czasem jednak z niewiadomych względów (bateria naładowana w 1/2, więc powinien się odpalić) wyskakuje komunikat o braku możliwości aktywowania trybu elektrycznego. Czasem jeszcze dzieje się tak, że niby się uruchomi, ale wystarczy dosłownie musnąć pedał gazu by pojawił się komunikat ("pedał gazu wciśnięty zbyt mocno")

. Mam tutaj podejrzenie, choć mogę się mylić, że być może chodzi o wypalanie filtra cząstek stałych, który ponoć też jest zamontowany w hybrydach. Kiedyś miałem diesla z DPF, to wiem, że jak rozpocznie procedurę to próbuje ją dokończyć "za wszelką cenę". Jeśli ten filtr tam jest i wypalanie działa tak jak w dieslu, to może rzeczywiście silnik działa przesadnie długo na benzynie, żeby skończyć wypalanie. Jak mówiłem to tylko moja hipoteza i może być kompletnie chybiona

2. W zimie rzeczywiście startuje na spalinowym, po to po prostu by rozgrzać silnik. Wtedy potrafi naładować baterię do 100%. Po jakimś czasie (ok. 2 km) jak stoję na światłach to słyszę że silnik co chwila włącza się i wyłącza, nie wiem czy też tak macie. Tutaj nie mam pojęcia o co może chodzić. Być może takie działanie dalej rozgrzewa silnik zapobiegając przeładowaniu baterii? Nie wiem.
Ogólnie jednak rzecz ujmując średnio się tym przejmuję. Najważniejsze, żeby wszystko działało, a spalanie utrzymywało się w przyzwoitych granicach. Latem przy spokojnej jeździe - 30% autostrada, 70% droga krajowa udało mi się osiągnąć spalanie nawet w okolicach 5,5 l/100 km. Teraz jednak średnia waha się w okolicach 6,2 - 6,5 l/100 km. Co myślę, jest nadal zadowalającym wynikiem.