Zmierzyłem multimetrem napięcie w bagażniku(...)
Wszystko jest w porządku, problem jest z tym pomiarem "w bagażniku", w trakcie tego świeci się ekran i kilka lampek + działają tam jakieś systemy które chwilowo żrą sporo prądu, byś musiał w tym bagażniku zamkniętym najlepiej zostać, zablokować auto i sprawdzić napięcie po minucie.
U mnie te piki napięcia w dół praktycznie w 100% wyeliminowałem wymieniając oświetlenie na ledowe i pojawiają się jedynie gdy otwieram/zamykam bagażnik.
Ja robię sporo tras tak do 5 minut i czasami jadąc do moich rodziców mam "aż" 10min w jedną stronę i jakoś aku daje radę, od jakiegoś dzwona trasy są dłuższe i zamiast do <12,1V opadać w kilka godzin to opadać musi kilka dni. Jak mi padł do 0 i pod prostownikiem stał ponad dobę to i tak i tak po tygodniu wrócił do "domyślnego" wyładowania gdzie po kilku godzinach napięcie opada do ok 12-12,1V...
Dziwne że przez 1h spalinowy ani razu się nie włączył. (...)
Myślę że nie, akumulator jest sporo większy, stojąc w wakacje kilka godzin w korku to u mnie silnik włączał się co ok 40 minut na jakieś 3 minuty. Auto było na postojowych, radio cicho grało i pracował nawiew na minimum bez AC a samo doładowanie było z 38% do zaledwie 48% więc jak kenny startował ze sporo wyższego naładowania to jak najbardziej możliwe.