Rozumiem że ktoś czekal na dany model x czasu ale sama zrezygnowałam z napędu na 4 żeby auto było szybciej.
Tak samo, jak ja zrezygnowałem z rocznika produkcji 2024. Mi sprzedawca powiedział wprost - żaden z terminów nie jest gwarantowany. Co najwyżej może mi podać termin szacunkowy, który robią z takim zapasem, że zazwyczaj się udaje zmieścić w terminie, ale i on nie jest pewny. Wiedząc o tym, celowo nie sprzedałem auta, którym się poruszam, żeby nie doprowadzić do sytuacji takiej, w której się znalazłaś. W moim przypadku od początku wszystko było jasne jak słońce. W umowie mam 30.04, auto przyjechało 04.04 i gitara.
Problem pojawił się inny - czas wyjazdu z ASO na drogę się "w nagrodę" ciągnie, bo kolejki do wydania aut i serwisu są długie a szał związany z masowym wymienianiem kół/opon na letnie w niczym nie pomaga.
Wiem, złość towarzyszy Ci każdego dnia, ale wytrzymaj, tym bardziej polubisz ten samochód. Cóż innego mógłbym Ci napisać?