Odkopuję temat. Nauki ciąg dalszy. Takie luźne spostrzeżenia:
Tempomat aktywny, to fantastyczna sprawa, ale kiedy wyczułem jak ekonomicznie operować gazem, to mam takie wrażenie, że da się wtedy oszczędniej jechać niż na tempomacie. Mam na myśli ekspresówki, czy autostradę.
ps. Często obserwuję tzw. laga na wyświetlaczu - słychać, że spalinówka się wkręca, ale pasem stoi w miejscu, albo na odwrót - pasek pokazuję użycie, ale silnika nie słychać, tylko charakterystyczny dźwięk jazdy na elektryku. ww drugim przypadku, często nie pojawia się ikonka EV. też tak macie?