U mnie aku rozładowuje się w 48h. Najprawdopodobniej jest to wina za małego aku do zamontowanego wyposażenia (bezkluczykowy dostęp, raporty na telefon, gps podający lokalizację na aplikacji). Zastanawiam się czy pisać jakąś reklamację do salonu. Auto ma rok i nie jest w stanie na naładowanym aku wytrzymać przez weekend. W piątek zostawiam auto w garażu, w poniedziałek już odpalam z kabli. Byłem w ASO to mi sprawdzili i powiedzieli że trzyma ileś tam 80? % pojemności więc nie nadaje się do wymiany gwarancyjnej.
Osobny temat to jak auto wariuje jak ma za małe napięcie. Światła mrugają na zmianę raz lewe raz prawe, ekran się zapala i gaśnie, po uruchomieniu z kabli auto nie reaguje na przycisk otwierania klapy bagażnika, nie wykrywa kluczyka zbliżeniowo, czasem zapomina złożyć lusterka tylko zamyka się z rozłożonymi do jazdy, nie da się go wyłączyć tylko tak mruga aż się rozładuje sam do 0 - komedia. Jak sobie otworzycie auto na parkingu i się okaże że jest za małe napięcie do uruchomienia silnika to już go nie wyłączycie ani nie zamkniecie. Wpadnie w pętle włączania i wyłączania samoczynnie bez reakcji na przycisk start czy cokolwiek innego.
Dość mam tego samochodu po roku używania.