Spalinowy pracuje w bardzo specyficznych i niekorzystnych warunkach. Podczas jazdy w mieście nieustanie wyłącza się i uruchamia. Bardzo często w zimie nie osiąga temperatury roboczej. Podczas gwałtownego przyspieszania, gdy mamy większe zapotrzebowanie na moc i tuż po jego uruchomieniu, od razu wkręca się na wysokie obroty. Oznacza to, że olej powinien/musi go błyskawicznie smarować. Właśnie z tego powodu wymagana jest odpowiednio niska lepkość i płynność, aby silnik pracował możliwie jak najkrócej „na sucho”. Dlatego standardem w tych silnikach jest lepkość 0W-20, 0W-16 czy 0W-8.
Olej powinien też posiadać odpowiednie dodatki przeciwzużyciowe -skuteczna ochrona przy niższej temp pracy oleju. Co więcej – w takim cyklu pracy do oleju będzie przedostawała się cześć niespalonego paliwa zawierającego pseudo-eko-EURO dodatki. Olej musi być z nimi kompatybilny i odporny na przyśpieszone utlenianie czy żelowanie.
Wiadomo, że teraz większość wskazań producenta napędzanych jest przez wymogi legislacyjne i narzucane ograniczenia emisji.
Jest karta serwisowa producenta, są zalecenia w instrukcji napisanej przez producenta.
A to, że w ASO 5W-30 choć konstruktor jasno się wypowiedział i tłumaczenie, że 5/30 "lepszy" silnika nie zniszczy etc. A g** prawda.
Warto wtedy zadać pytanie, dlaczego notorycznie są braki 0W-16 na magazynie i się wyjaśni
