A jakiej innej informacji (bez wzgeldu na stan faktyczny i prawde!) sie spodziewales??? - "Jedz Pan do nich a ja tu sobie zbankrutuje"?
Nie zrozumieliśmy się. Ten pan jest moim kolegą i zajmuje się renowacją starych rajdówek więc ma wywalone czy pojadę do Krowna czy nie
Akurat byłem u niego ze swoim autem na zwykłym serwisie i zagadałem.
Dlatego trudno mi negować to co mówi już enty specjalista a mając z tyłu głowy to co u mnie zrobił Krown z tym co robię obecnie w swoich prywatnych autach.
I pewnie jest tak jak piszesz nie ma gdzie zrobić zabezpieczenia to jedziesz do Krowna bo jest blisko ale nie będzie taniej ani dobrze. Żeby było dobrze musi być drożej bo zabieg powtarzasz z rozbieraniem osłon i kolejną stratą czasu. Jak tego nie uczynisz to... "lypa panu" 
1. OK, ale...
Nie mowie, ze Twoj kolega nie ma racji, ale... jakie ma doświadczenia z tym specyfikiem jeśli go sam nie stosuje i nie ma okazji poobserować wielu aut na przestrzeni wielu lat?
Z calym szacunkiem, ale czym to sie rożni od innych zaslyszanych opinii?
2. Kilka lat temu majac RX300 - po rekomendacjach i za namowa znajomych - oddalem auto do zrobienia konserwacji w warsztacie, ktory robi auta wyczynowe (swego czasu dla grupy Team RMF takie off-road przeprawowe serwisowali w 100%).
Rozbieranie, mycie, piaskowanie, suszenie, potem jakieś 3 rozne specyfiki i na koniec czarny "baranek" bitumiczny na gore.
Po roku bylo spoko... po poltora roku ruda wyszla w tych samych miejscach w ktorych byla wczesniej, przez barnaka.
Poprawianie tego loklanie bylo dosc upierdliwe....
Kosztowalo to naprawde sporo (na tamte lata +/- x 8 to co Krown teraz).
Bez auta bylem ponad tydzien (teraz to nie realne).
W aucie smierdzialo tymi srodkami jeszcze ze 2 miesiace - naprawde zle!
Do tego pogubili czesc zalekepek z drzwi - sciagali tapicerke, zebu sie dostac do srodka.
3. Co do cen... no jednak bedzie taniej.
Alternatywne rozwiazania (pomijam czas trwania) ktore i tak nalezy "przegladac/sprawdzac/poprawiac" (nawet jesli to potem groszowe sprawy - zdaje sie, ze jedna ze stacji konserwacyjnych powiedziala mi, ze koszt takiego przegladu z drobnymi poprawkami to jakies 200 zl) to +/- 10 - 15k jak nie lepiej...
To pokrywa mi to spoko kilka lat przegladow Krown wiec jednorazowo taniej a docelowo podobnie.
4. Nie spodziewam sie cudow, tzn. auta "jak nowe/jak dzis" za lat 10... ale jesli wydajac raz na rok kilka stowek moge proces gnicia spowolnic, to why not... Zawsze moge przestac jezdzic jak sie okaze, ze to nic nie daje.
Nie wydam dzis 15k na konserwacje podwozia w aucie wartym 50 - 60k - to szalenstwo ekonomiczne.