Po wymianie bloku klient jest zoobowiązany do zalewania silnika olejem toyota 5w30 (to jakiś mobil) pod rygorem utraty gwarancji - ciekawe dlaczego?
Co to kur...ma byc zyjemy w Rosji czy w demokratycznej europie ?
Co to gów..kogo obchodzi z kim jakies ASO ma podpisane umowy handlowe, co to za olej ??
Co to znaszy jakis mobil ?
Chyba klient ma prawo znac marke i klase oleju jaki sie leje mu do silnika ?
Rece opadaja po prostu nic sie nie zmienia...
czy silnik składany w aso nie będzie źródłem innych problemów w przyszłości (bo np. coś źle skrecą albo niepodłączą)?
No jak trafisz na partaczy i nidouczonych fachmanow ktorych nie brakuje a znam takie przypadki ze włos sie jeży to spieprza cos na pewno czy to podczas montażu czy pasowania itp.
Chociaż moze akurat trafisz na dobrego mechanika ze złoży to wszystko do kupy i bedzie OK i bedzie sie znał na swojej robocie

Pozwole sobie na moja malą refleksje , jesli u mnie przytrafiła by sie taka usterka w nowym samochodzi to nabrał bym takiego urazu ze autko zaraz po naprawie sprzedałbym i kupił cos innego np. HONDE, bo nie chciałbym zeby sie cos spieprzyło po gwarancji bo wtedy koszty napraw to byłby dla mnie czysty kosmos.