Autor Wątek: Przepustnica i silnik krokowy... (F)  (Przeczytany 155304 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline George

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 219
  • Płeć: Mężczyzna
    • Strona rodzinna
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #90 dnia: 16 Listopada 2010, 18:11:39 »
U mnie w carinie czujnikiem polozenia przepustnicy bez problemu moge regulowac obroty w zakresie 600-1400obr, wiec to jest mozliwe.

Ja nie twierdzę, że w ten sposób nie wpływa się na wolne obroty, a jedynie tyle, że na logikę to nie ma sensu! Po prostu w ten sposób oszukujesz ECU co do faktycznego położenia przepustnicy i Bóg jeden raczy wiedzieć jakie są tego konsekwencje w całym zakresie obrotów przepustnicy, a więc i obrotów silnika.
Moim zdaniem (ale dla uspokojenia moderatora, nie uważam się za eksperta w tej materii) jedynym miejscem gdzie prawidłowo powinno wpływać się na wolne obroty jest "krokowiec", a dokładniej osiowe położenie zaworu ISC, regulowane identycznie, jak to Ty robiłeś w przypadku czujnika położenia przepustnicy.

Offline Slawektoyo

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 560
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #91 dnia: 16 Listopada 2010, 18:50:07 »
Witam . Tyle bylo na forum o regulacji obrotów i wniosek jest jeden 1,6  i 1,8 nie podlegają regulacji obrotów  po to aby podnieść lub obniżyć bo coś jest nie tak . Czujnik polożenia przepustnicy jest potencjometrem , dalej silnik krokowy ( czytaj zawór elektromagnetyczny ) , no i spreżyna z bimetalu na końcu osi zaworu elektromagnetycznego . Czym nie ruszysz obroty się zmienią ale coś za coś . Ruszysz sprężynę to ssanie będzie zbyt male albo za wysokie no i wolne  będą za wolne albo za wysokie a silnik na początku zalewany albo zbyt malo  paliwa dostanie. Rusz potencjometr to będzie podobnie ale to ECU ( komp ) dostanie przeklamane dane w stosunku do rzeczywistej pozycji klapki od przepustnicy . Jedyne co można zrobić to popuścić dwie śrubki od ,, krokowca ,, i obrucić w prawo lub w lewo ( jest to luz na śrubkach ) i tym samym zmienić polożenie pola magnetycznego w stosunku do walka . Reszty lepiej nie ruszać i zostawić na swoich miejscsach ( po to jest to zalakowane ).

Offline George

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 219
  • Płeć: Mężczyzna
    • Strona rodzinna
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #92 dnia: 16 Listopada 2010, 19:01:23 »
...Jedyne co można zrobić to popuścić dwie śrubki od ,, krokowca ,, i obrucić w prawo lub w lewo ( jest to luz na śrubkach ) i tym samym zmienić polożenie pola magnetycznego w stosunku do walka . Reszty lepiej nie ruszać i zostawić na swoich miejscsach ( po to jest to zalakowane ).
Przecież dokładnie to samo napisałem  <brawo>
Nawiasem mówiąc, coś jest nie tak w tej konstrukcji, bo spadające po latach użytkowania auta obroty biegu jałowego są absolutnie powszechna dolegliwością. Zastanawiam się co może być tego przyczyną? A szukać jej należy przecież tylko i wyłącznie w obszarze zapodanym przez Ciebie powyżej - a więc bimetal, "krokowiec" itp.
« Ostatnia zmiana: 16 Listopada 2010, 19:15:33 wysłana przez George »

Offline musznik

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 367
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #93 dnia: 16 Listopada 2010, 19:17:09 »
jak odpalam po nocy na benzynie, to chwile pochodzi i zalewa, odpalam 2 raz jest juz wporzadku.To przez zle wyregulowana przepustnice? O jaka sprezyne chodzi, ktora odpowiada za ssanie ? Jeszcze jedno pytanie jak mam regulwoac oborty krokowcem poprzez przesuniecie w lini poziomej krokowca w lewo lub w prawo czy np. okrecanie go np w prawo tak jak ida wskazowki zegara?.
« Ostatnia zmiana: 16 Listopada 2010, 19:23:43 wysłana przez musznik »
Carina 3s-fe!

Offline adpre

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #94 dnia: 16 Listopada 2010, 19:58:46 »
zmieniajac polozenie krokowca obroty silnika natychmiastowo powinny sie zmieniac.

w ktora strone? 
nie pamietam. Dojdziesz do tego metoda prob i bledow, zmieniajac polozenie krokowca automatycznie zmieniac sie powinna wartosc obrotowa...
Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec.
(George Carlin)



Piłeś -  nie jedź!
Nie jedziesz - wypij.

Offline Slawektoyo

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 560
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #95 dnia: 16 Listopada 2010, 21:46:29 »
Witam .Sprężyna z bimetalu jest na koncu ośki ,,krokowca,, przed nią jest maleńkie łożysko a całość jest podgrzewana ( te dwa wężyki od dołu zapodają plyn z ukladu chlodzenia ) . Pod wplywem rozgrzanego plynu calość się nagrzewa i sprężyna przymyka dopływ powietrza do wolnych . Analogicznie na zimnym jest na full otwarta .Ale jest jedno ale to wszystko musi jeszcze współpracować z elektrozaworem który jest sterowany z kompa . Sprężyna jest takim zapasowym mechanicznym sterownikiem jak by padł ,,krokowiec ,, . Jeśli coś szwankuje z wolnymi w przepustnicy to nalezy brać pod uwagę te dwie możliwości mechaniczną (sprężyna) i elektroniczną (komp + elektrozawór ). No a ze spreżyną z bimetalu może być tak jak z termostatem . Osobno nie występuje w ASO . Sprężyna jest pod blaszką przykręcaną na dwie śrubki na koncu ośki elektrozaworu . Pozdro .
« Ostatnia zmiana: 16 Listopada 2010, 21:50:42 wysłana przez Slawektoyo »

Offline George

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 219
  • Płeć: Mężczyzna
    • Strona rodzinna
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #96 dnia: 17 Listopada 2010, 12:25:39 »
Witam .Sprężyna z bimetalu jest na koncu ośki ,,krokowca,, przed nią jest maleńkie łożysko a całość jest podgrzewana ( te dwa wężyki od dołu zapodają plyn z ukladu chlodzenia ) . Pod wplywem rozgrzanego plynu calość się nagrzewa i sprężyna przymyka dopływ powietrza do wolnych . Analogicznie na zimnym jest na full otwarta .Ale jest jedno ale to wszystko musi jeszcze współpracować z elektrozaworem który jest sterowany z kompa . Sprężyna jest takim zapasowym mechanicznym sterownikiem jak by padł ,,krokowiec ,, . Jeśli coś szwankuje z wolnymi w przepustnicy to nalezy brać pod uwagę te dwie możliwości mechaniczną (sprężyna) i elektroniczną (komp + elektrozawór ). No a ze spreżyną z bimetalu może być tak jak z termostatem . Osobno nie występuje w ASO . Sprężyna jest pod blaszką przykręcaną na dwie śrubki na koncu ośki elektrozaworu . Pozdro .

Ha, mam przed sobą rozebraną przepustnicę w drobny mak i nareszcie widzę jak to wszystko działa!

@Sławektoyo - niestety tylko w części swojego postu masz rację.

Największy jest problem z odkręceniem tych czterech wkrętów M5 mocujących cały ten automat o toyotowskim symbolu 22270 i nazwie Idle Speed Control, czyli po naszemu "Regulator obrotów biegu jałowego". W domu, na stole, nie udało mi się tych wkrętów pokonać. Dopiero na warsztacie po umocowaniu całej przepustnicy w solidnym imadle odniosłem sukces.
Wewnątrz zastałem sporo czarnego nalotu pochodzącego oczywiście od mieszanki paliwowej. Daje się to wszystko dość łatwo oczyścić np. benzyną ekstrakcyjną aż do koloru odlewu, ale moim zdaniem (!) gra nie warta świeczki. Oczywiście, że po oczyszczeniu wszystko to ładniej wygląda, a estetyka, to rzecz nie do pogardzenia  :-) . W gruncie rzeczy grubość tego czarnego nalotu w 15-letniej przepustnicy jest rzędu setnych, jak nie tysięcznych części milimetra i naprawdę nijak nie może ona zaburzyć przelotu mieszanki paliwowej. A IMO wszelkie opowieści o żwawszym silniku po oczyszczeniu przepustnicy, to pomiędzy bajki można włożyć  :roll:
Wracając jednak do meritum, czyli obrotów biegu jałowego. Poza głównym gardłem przelotu mieszanki istnieje "bypass" dla biegu jałowego. W tymże "kanale bypassowym" znajduje się miniaturowa "przepustnica" na długiej osi. Ta pomocnicza przepustnica biegu jałowego ma kąt wychyłu zaledwie rzędu kilku stopni. Po jednej stronie osi tej przepustnicy biegu jałowego znajduje się sprężyna z bimetalu ogrzewana cieczą chłodzącą. Po drugiej zaś stronie tejże osi znajduje się "wirnik" z magnesu trwałego silniczka krokowego (TAK, silniczka krokowego!) o toyotowskim symbolu 22270-15010. Działa to wszystko w następujący sposób:
- w momencie uruchomienia zimnego silnika sprężyna z bimetalu wymusza otwarcie "na full" tej miniaturowej przepustnicy biegu jałowego i cały "bypass" ma przelot o maksymalnej wydajności,
- wraz ze wzrostem temperatury cieczy chłodzącej wpływ bimetalu maleje, by wreszcie po osiągnięciu temperatury optymalnej, zaniknąć absolutnie i całe, absolutnie całe sterowanie przymykaniem przepustnicy biegu jałowego przejmuje silniczek krokowy za pośrednictwem ECU.
Podkreślam, bimetal ma wpływ tylko i wyłącznie na obroty biegu jałowego zimnego silnika! Powszechny problem ze zbyt niskimi obrotami biegu jałowego ciepłego silnika nie może w żaden sposób być związany z bimetalem, gdyż w 100% odpowiada za nie silniczek krokowy, no i ECU oczywiście!
Z tejże zasady działania wynika IMO fakt, że absolutnie możliwa, dopuszczalna i prawidłowa jest regulacja obrotów biegu jałowego poprzez popuszczenie tych dwóch wkrętów M4 blokujących położenie osi przepustnicy biegu jałowego za pośrednictwem bimetalu i delikatne jej przesunięcie w jedną bądź w drugą stronę, na co pozwalają przecież te "fasolkowe" otwory. Podkreślam, chodzi o oś silniczka krokowego, a nie oś głównej przepustnicy!!!

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #97 dnia: 17 Listopada 2010, 12:46:32 »
Podbudowałeś mnie  tą ,,świeczką" - jak pisałem wcześniej nigdy nie rozbierałem - a przyjąłem opcję ,,psikania" WD-40.

Ale może łatwo tak przyjąć jak nie ma problemów- były kilka lat temu jak nie wiedziałem, że trzeba to czyścić.

Offline adpre

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #98 dnia: 17 Listopada 2010, 18:34:37 »
Wewnątrz zastałem sporo czarnego nalotu pochodzącego oczywiście od mieszanki paliwowej. Daje się to wszystko dość łatwo oczyścić np. benzyną ekstrakcyjną aż do koloru odlewu, ale moim zdaniem (!) gra nie warta świeczki. Oczywiście, że po oczyszczeniu wszystko to ładniej wygląda, a estetyka, to rzecz nie do pogardzenia  :-) . W gruncie rzeczy grubość tego czarnego nalotu w 15-letniej przepustnicy jest rzędu setnych, jak nie tysięcznych części milimetra i naprawdę nijak nie może ona zaburzyć przelotu mieszanki paliwowej. A IMO wszelkie opowieści o żwawszym silniku po oczyszczeniu przepustnicy, to pomiędzy bajki można włożyć  :roll:

wszystko zalezy od grubosci nagaru... moze Twoja byla juz kiedys czyszczona?
czyscilem w 3s-fe, nagaru bylo naprawde duzo i byla wyrazna roznica po czyszczeniu :-P
Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec.
(George Carlin)



Piłeś -  nie jedź!
Nie jedziesz - wypij.

Offline dziadek_tadeusz

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 4000
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #99 dnia: 17 Listopada 2010, 19:28:39 »
Ja u siebie miałem grubą warstwę tego nagaru i po czyszczeniu zauważyłem tylko różnicę w odpalaniu na wielki + no i obroty takie jak w książce :grin:

Offline musznik

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 367
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #100 dnia: 18 Listopada 2010, 16:35:49 »
Zresetowalem kompa, pojedzilem 50 km na samej benzynie, ustawilem krokowca.Silnik nadal szarpie na niskich gdy pracuje na benzynie.Dziwne jest to ze na lpg szarpanie wystepuje sporadycznie.Macie jakies pomysly?
Carina 3s-fe!

Offline Slawektoyo

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 560
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #101 dnia: 18 Listopada 2010, 18:16:00 »
Witam . No to może być sporo rzeczy : pompa paliwa , filtr paliwa, filtr powietrza , wtryskiwacze, przewody WN ,kopulka , palec ,przestawiony rozrząd,zawory do regulacji albo silnik dokonuje żywota . Sprawdz błedy w kompie . Pozdro .

Offline musznik

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 367
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #102 dnia: 18 Listopada 2010, 18:26:30 »
Witam . No to może być sporo rzeczy : pompa paliwa , filtr paliwa, filtr powietrza , wtryskiwacze, przewody WN ,kopulka , palec ,przestawiony rozrząd,zawory do regulacji albo silnik dokonuje żywota . Sprawdz błedy w kompie . Pozdro .
No to pokolei bo nie przeczytales calego watku :) pompa paliwa nowa,filtry nowe(odpadaja bo problem dzieje sie tez na gazie), przewody, swiece nowe. kopulki nie sprawdzalem, , rozrzad zmienilem tydzien temu, zawory nie tykaja wiec chyba jest ok.Wtryskiwacze? dziwne bo lpg tez nie chodzi tak jak powinno.Silnik rzaczej nie jest zly bo ciagnie jaki dziki:) A co do bledow to jeszcze nie sparwdzilem bo nie umiem. No to podsumuwujac, w gre wchodzi kopulka tylko jak ja spawdzic ? i dlaczego jak chodzi na gazie to nie szarpie prawie wogule ? wiec raczej kupulka jest sprawna.
« Ostatnia zmiana: 18 Listopada 2010, 18:29:47 wysłana przez musznik »
Carina 3s-fe!

Robsajson

  • Gość
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #103 dnia: 18 Listopada 2010, 18:32:35 »
Niech moja dzisiejsza dobroć trwa nadal  :grin: ehhh...
http://www.toyotaklub.org.pl/forum2/index.php?topic=80,0

Offline musznik

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 367
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #104 dnia: 18 Listopada 2010, 18:45:23 »
Wlasnie o tym zdjeciu mowilem, 2 gorne rzedy wtykow na moim monitorze sa zbyt malo widoczne.
Carina 3s-fe!


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl