Ludziska kochane...

1. OK, rozumiem i przyjmuję do wiadomości - tylko dałbym sobie coś /mało ważnego oczywiście/ odciąć, że wielokrotnie widziałem taki "proceder"...
2. Wytłumaczcie w takim razie jedną rzecz: "dłubię" w samochodach "naście" lat... Koła odkręcam minimum raz w miesiącu w bardzo różnych autach, alu/stalowe, mniejsze, większe i w żadnym nie mam z tym najmniejszego problemu. Nigdy. A w T25 nakrętki oryginalne /z zimowymi alu Ronal'a nie ma żadnego problemu/ zapiekają się tak mocno, że nie sposób je niczym ruszyć, za wyjątkiem pistoletu - i to nie jest normalne...
