Montaż klimy - zmagania czas zacząć. Muszę się pochwalić, że w weekend udało mi się zamontować parownik. Zajęło mi to trochę czasu (rozłożenie i złożenie w sumie 19h). Nie było łatwo, ale po złożeniu całości do kupy okazało się że wszystko działa tak jak przed demontażem

Teraz przyszedł czas na przedział silnika, i tu zaczynają się schody.
1) Pytanie moje dotyczy skraplacza ("chłodnicy") a ściślej rurek, które wychodzą od frontu auta (za grilem); jedna wygięta w kształt litery "U" kierują się do przedziału silnika (osuszacz), druga kieruje się do kompresora. Kombinowałem na wszystkie możliwe sposoby, i za diabła te rurki tam nie mają którędy przejść. Skraplacz otoczony jest dookoła ramą metalową, która nie ma w sobie żadnych otworów. Czy to możliwe, żeby tam nie było opcji na te rurki? Wolałbym uniknąć brutalnych metod zmian konstrukcyjnych w aucie..
2) Znalazłem wtyczki w wiązkach przewodów, które jak na razie wiem gdzie wpiąć:
- czujnik w parowniku
- włącznik klimy
- wtyk do osuszacza (zaślepiony zworką, która po rozwarciu powoduje ciągłą pracę wentylatora chłodnicy)
- wtyk do sprężarki (na wiązce do alternatora)
- wentylator nr 2, obok zbiornika do spryskiwacza (wtyczkę znalazłem kształtem taką samą jak do wentylatora nr 1)
Czy po podłączeniu tych wszystkich wtyczek i ewentualnym uzupełnieniu bezpieczników (oczywiście zakładam że klima jest szczelna, nabita itd..) układ powinien zadziałać?
Z góry dzięki za wszelkie info,
Pozdrawiam