Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Prius => Wątek zaczęty przez: pancio123 w 23 Października 2013, 11:27:20
-
Witam wszystkich użytkowników forum, w poniedziałek 28 odbieram swojego Aurisa TS w Hybrydzie.
Niestety ale w dziale Aurisa nie widzę tematów odpowiadających tematyce hybrydowej..., a szkoda. Z tego co dowiedziałem się w salonie Auris i Prius korzystają z tego samego układu hybrydowego, wiec myślę, że nikt z Was nie bedzie miał mi za złe jak od czasu do czasu poproszę o pomoc w dziale Priusa. Pisząc we właściwym dla mojego modelu dziale obawiam się ze będę dostawał odpowiedzi nie koniecznie trafne. Ja również jak 98% naszego społeczeństwa mam raczej ubogą wiedzę na temat hybryd, aczkolwiek staram się nadrabiać braki.
Dlatego zwracam sie Was jako użytkowników Hybryd Toyoty o jakieś rady na początek, rady pomocne w pieszym okresie użytkowania auta. Wiem, że najlepiej jest uczyć sie na własnych błędach, ale może tym razem zdam się pomoc osób bardziej doświadczonych w użytkowaniu tego układu zasilania.
Na początek może miał by ktoś kilka rad co do jazdy hybrydą? może jakieś obserwacje?
-
jazda podobna do innymi samochodami .podczas przyspieszania -ruszania spod swiatel rob to zdecydowanie tzn.szybko a po osiagnieciu predkosci np.50 zdejmuj noge z gazu do odpowiedniego dla tej predkosci.poza tym duza frajda
-
z tego co pamietam z jazd próbnych, można rozpędzić się do np.70 puścić pedał przyspieszenia po czym delikatnie go nacisnąć. W ten sposób utrzymywał prędkość jadąc tylko na silniku elektrycznym. Dobrze zauważyłem?
-
TAK ZAUWAZYLES KOLEGO BARDZO DOBRZE
-
Przed kupnem samochodu odwiedziłem prawie wszystkich Dealerów Toyoty w Warszawskich, pytałem, rozmawiałem, męczyłem ich strasznie, ale którą dysponowali sprzedawcy była porażająco niska(więcej dowiedziałem się z internetu). Tylko w jednym z salonów Warszawskich obsługa i podejście do klienta było na odpowiednim poziomie, Toyota Hodzeń, polecił mi ich kolega który dwa tygodnie wcześniej kupił od nich Priusa. W salonie na Klaudyny sprzedawca nawet nie miał samochodu aby mi pokazać, już nie wspomnę o jeździe próbnej, oczywiście była możliwa, ale za 5dni hahaha. Salon nie dysponował zadnym demonstracyjnym samochodem hybrydowym, jak oni chcą sprzedawać? nie wiem. :wallbash:
dlatego jesli macie jakiś ciekawostki na temat jazdy i użytkowania samochodów hybrydowych chetnie posłucham :-)
-
Z tego co dowiedziałem się w salonie Auris i Prius korzystają z tego samego układu hybrydowego, wiec myślę, że nikt z Was nie bedzie miał mi za złe jak od czasu do czasu poproszę o pomoc w dziale Priusa.
Jassne! Witaj w klubie hybrydowców :) Hmm - zastanawiam się, czy nie przydałby sie nowy dział tego forum. Poświęcony właśnie tylko hybrydom. Wkrótce mam nadzieję dojdą kolejni użytkownicy zarówno Aurisa, jak i Yarisa Hybrid.
Tak przy okazji to gratulacje :good: świetny wybór..no i nówka :), Auris Hybrid jest bardzo ponętny, gdybym już nie miał Priusa, to z pewnością rozpatrywałbym jego zakup. Siedziałem ostatnio w fajnej, wypasionej wersji z sunroof'em - mioodzio. Z drugiej strony wolą moją "kosmiczną" deskę rozdzielczą i priusowe wyświetlacze.
Co do techniki jazdy - jak już powyżej wzmiankowano - najczęściej stosowana jest właśnie technika "Pulse and Glide" - czyli jak kolega mystkowscy napisał - energiczne przyspieszenie do żądanej prędkości, noga z gazu, a potem już tylko "podtrzymywanie". Albo tempomacik :) Oczywiście, jeżeli nastepne skrzyżowanie jest niedaleko, to staram się podjeżdżać tak jak w korkach - na samej elektryce. Nie zawsze to się udaje w ruchu miejskim, starajmy się nie utrudniać życia innym. Chociaż - jak ktoś MUSI z piskiem opon ruszać spod każdych świateł i zarywać po chwili nosem w asfalt, to na to już nie ma lekarstwa. Jeszcze troszkę o tempomacie. W Priusie działa rewelacyjnie, nabrałem już takiej biegłości, że nawet jeżdżąc po Trójmieście korzystam z tego dobrodziejstwa. Zdecydowanie warto potrenować, gdyż komputer sterujący rozdziałem mocy optymalnie dobiera i bilansuje pobór i odzysk energii. Na początek jednak trzeba się samemu "wczuć" w samochód (jak zresztą w każdy) i nauczyć się szybko interpretować wskaźniki. Nie wiem, czy w Aurisie jest HUD, ale pod prędkościomierzem na szybie u mnie tez jest wyświetlany poziomy słupek HSI, więc bez odrywania wzroku od jezdni ciągle widzę, jak to z tym poborem mocy jest w danej chwili.
Dwie ważne wskazówki w celu osiągnięcia najlepszych rezultatów spalania:
1. Przewidywanie - z większym wyprzedzeniem warto przeanalizować sytuację na drodze, aby odpowiednio wcześniej zacząć np. lekkie dohamowywanie. Chodzi o to, aby nie uruchamiać od razu hamulców hydraulicznych, ale korzystać tylko z hamowania regeneracyjnego - zakres, w którym energia hamowania jest całkowicie wykorzystana do doładowywania baterii trakcyjnej.
2. Topografia terenu - do maksimum warto wykorzystać znajomość terenu na swojej trasie. Wszelkie wzniesienia, górki i długie zjazdy - znakomita okazja do wykorzystania potencjału hybrydy. Niby normalne zalecenia tzw. "ecodriving'u", ale w naszym przypadku mamy ten plusik, że możemy odzyskiwać energię, która nam się później zwraca za friko. Satysfakcję sprawia długi korek, w którym wszystkie samochody dookoła pierdzą, kopcą, warczą, a Ty sobie siedzisz w kompletnej ciszy i łagodnie i bezszelestnie podtaczasz się co kilka metrów nie uruchamiając w tym czasie silnika spalinowego. Docenisz to :D
Warto przeczytać artykuł w załączniku poniżej (znowu niejaki Sergio ;) i (jeżeli jesteś kumaty z angielskiego) obejrzeć załączony tam filmik. Jeden z najlepszych, wyjaśniających technikę jazdy hybrydą. Pozdrawiam.
http://www.roszczyk.com/strony/pulse-glide-i-inne-wynalazki (http://www.roszczyk.com/strony/pulse-glide-i-inne-wynalazki)
-
Hodzeń :shock:
-
teraz widze ;-)
-
Wiem że to jest inne spojrzenie na jazdę hybrydowcem. Rozumiem to. Ale wydać 2 razy więcej kasy, by potem ciurkiem osczędzać każdą kropelkę paliwa ? Widzę że oszczędności w hybrydzie nie biorą się z samych możliwości tego napędu, a ze zwrotem o 180° w sposobie jeżdżenia samych nabywców. Taka trochę autosugestia. Jak ja bym się starał to też w swojej benzynie mógłbym zejść ponad litr na 100km gdybym jak Wy zmienił podejście do jazdy, tylko po co ? Nie wydaje Wam się że jazda waszymi elektrykami to trochę jakby męczarnia. Tak jak wyżej obliczania wzniesień, dokładne zapoznanie się z pokonywana codziennie trasą ? Gdy się normalnie jeździ, ludzie piszą że chłapie to około 6litrów na 100km. Moim zdaniem to ma jezdzić tanio nie tylko dla wtajemniczonych magików, a dla wszystkich użytkowników i nabywców i nie połykając przy tym 6litrów, a 3. Czy jest ktoś tu na grupie, który dmuchał chuchał i osiągnął 3 litry/100km podejrzewam wlokąc się jak żółw ? Stawiam że nie.
pozdro dla zadowolonych hybrid userów
-
Nie tylko ekonomia się liczy. Płynność jazdy, bardzo dobre prowadzenie, cisza w kabinie - jednym słowem wielka przyjemność z samego faktu prowadzenia takiego samochodu. Może zapisz się na jazdę próbną, zrób hybrydą trochę kilometrów w cyklu mieszanym to będziesz wiedział o czym piszę. Że nie wspomnę o całej masie podzespołów NIE ISTNIEJĄCYCH w tego typu samochodach, a tym samym nie podlegających zużyciu/awarii. Brak sprzęgła, alternatora, rozrusznika, kół dwumasowych, skrzyni biegów. Układ przeniesienia napędu jest zbudowany z niewielu części - cała transmisja jest zrealizowana w niezwykle przemyślny sposób, tam w zasadzie nie ma się co zepsuć. Bardzo małe zużycie hamulców (klocki/tarcze). Wiele jeszcze by o tym pisać. Oczywiście mógłbym za mniejsze pieniądze sprawić sobie jakiegoś nowoczesnego diesla z podobnym spalaniem. Ale nie tylko w tym rzecz. Nie na darmo hybrydowe Toyoty stoją bardzo wysoko w rankingach używanych bezawaryjnych samochodów. A poza tym ja osobiście lubię nowe technologie i to był mój bardzo świadomy wybór. Taki Mr.Gadget ze mnie ;)
Nie wydaje Wam się że jazda waszymi elektrykami to trochę jakby męczarnia. Tak jak wyżej obliczania wzniesień, dokładne zapoznanie się z pokonywana codziennie trasą ?
Z czasem to człowiek intuicyjnie do tego wszystkiego podchodzi, kwestia wprawy.
-
No właśnie chciałbym się przejechać hybrydą, myślałem o tym. Ale jakoś nie lubię zawracać dilerowi głowy dając mu nadzieję że kupię auto, bo go nie kupię. Najzwyczajniej mnie nie stać na niego. Ledwo uciągnąlem kupno nowej benzyny z salonu i nie wiem czy kiedykolwiek powtórzę ten wyczyn (kupując nowe auto).
-
Swoją droga jestem ciekawy tego wyprzedzania w power mode, gdzie Hybrid toyoty jest niby lepszy od Diesla 2.0 D4D. Aż mnie zatkało jak gdzieś wyczytałem w internecie ten news.
-
Swoją droga jestem ciekawy tego wyprzedzania w power mode, gdzie Hybrid toyoty jest niby lepszy od Diesla 2.0 D4D. Aż mnie zatkało jak gdzieś wyczytałem w internecie ten news.
W Power Mode to rzeczywiście inna jazda :) Udało mi się już kilka razy zaskoczyć panów-w-przeróżnych turbo-dieslach na starcie spod świateł. Wyprzedzanie też robi się wóczas bezpieczniejsze: myk - i już :)
Dla jasności - moc generowana przez układ napędowy jest zawsze taka sama, po prostu w Eco-normal-Power modach inaczej jest mapowany pedał gazu i samochód różnie reaguje w zależności od wybranego trybu. W Power się dużo lepiej zbiera, najlżejsze depnięcie pedału od razu wkręca silnik spalinowy, a np. w ECO samochód sie stara osiągnąć zadaną prędkość spokojniutko. Chociaż - w sytuacji zagrożenia, jak depnę do podłogi, to niezależnie od trybu wyzwalana jest pełna moc. To trzeba najlepiej samemu zobaczyć jak to jest ;)
-
wyczytałem
w regulaminie, że nie należy pisać post pod postem tylko używać opcji modyfikuj :)
-
Czekając dzisiaj w ASO dorwałem taką ulotkę i przypomniał mi się ten wątek :-P
(http://img.tapatalk.com/d/13/10/25/va8aqame.jpg)
Sent from my iPhone5 using Tapatalk Pro
-
Już wyłączam w korku co chwilę silnik i za chwile odpalam aby posunąć się 3 metry. Dobre :)
-
No w hybrydzie chyba nie musisz się tym martwić raczej, co :cheesy: ?
-
No w hybrydzie chyba nie musisz się tym martwić raczej, co :cheesy: ?
od zawsze jeździłem samochodami z manualnymi skrzyniami biegów i w dodatku dieslami... żona automatami w benzynie...
powiem wam tak "H w D dieslowi", mam już dość tego klekotu!!! jeśli ktoś tak ja robi po warszawie ok. 50tyś rocznie wie o czym mowie, jeśli ktoś się nie zgadza ze mną widocznie nie robi takich przebiegów w mieście, nie wiem czy to był dobry zakup ale mam nadzieje ze teraz trochę odpocznę w aucie :grin:
-
teraz trochę odpocznę w aucie
Na 100% :)
-
Witaj Pancio, kupiłeś autko trochę w złym okresie, bo temperatura jest coraz niższa i pewnie poniżej 5l/100km, przed wiosną nie zejdziesz tym bardziej, że tak jak podaje producent silnik osiąga swoje właściwe parametry po przejechaniu 5000km.Z tego cowidzę po zdjęciach to masz wersję bez tempomatu(to wielki minus) ale za to na 15" kołach(a to moim zdaniem plus, nie tylko ze względu na spalanie).
Cieszę się, że założyłeś konto na Motostacie, już wziąłem Cię do ulubionych i będę obserwował Twoje wyniki.
Ja jeżdżę Yarisem HSD, głównie po Warszawie i na krótkich dystansach i powiem, że wartości podawane przez producenta są nie do osiągnięcia (3,1/100km w mieście) najlepsze rezultaty osiągam na trasie Warszawa-Wola Polska (10km za Mińskiem Maz.) Na tej trasie jadąc 60-80km/h (bo szybciej się tam nie da ze względu na ruch) jestem w stanie zejść ze spalaniem 3,6l jadąc prawie cały czas na tempomacie bez żadnego kombinowania z pedałem gazu.
-
... kupiłeś autko trochę w złym okresie, bo temperatura jest coraz niższa i pewnie poniżej 5l/100km, przed wiosną nie zejdziesz...
Święte słowa :/
-
Może nie ten wątek ale powoli staję przed decyzją (2-4 miesięcy) kupna Aurisa HSD a Priusa.
Pytanie który wybrać :-(
-
Pytanie który wybrać
Posiedź w jednym i w drugim, przejedź się... oba są fajne :)
Mnie osobiście bardziej rajcują Priusowe wyświetlacze, ale z kolei różnica w cenie też swoje robi. Jak kupowałem swojego, to Auris HSD jeszcze nie był osiągalny w Polsce, ale na pewno brałbym go pod uwagę. Jeszcze ta wersja z solar roof'em - mmm.
Z kolei Auris jest ciut krótszy i szerszy. Wszystko jest kwestią indywidualnych preferencji :)
-
Może nie ten wątek ale powoli staję przed decyzją (2-4 miesięcy) kupna Aurisa HSD a Priusa.
Pytanie który wybrać :-(
Auris ma zawieszenie wielo-wahaczowe a prius belkę skrętną, więc komfort jazdy pewnie jest lepszy w aurisie. I tak jak powiedział Priusman pozostaje cena, za aurisa full wersja ze skórą,szklanym dachem i nawigacją z JBL zapłacisz około 115.000 minus ze 2-3tys. rabatu, za full wersję priusa w którym dodatkowo będziesz miał solar na dachu i wyświetlacz HUD musisz dać 30.000 więcej, no i w Priusie moim zdaniem trochę za dużo plastików jak na taką cenę. Może lepiej by było jeszcze poczekać z rok na nowego Priusa chociaż jest ryzyko że mogą do niego włożyć baterie litowo-jonowe a te już mogą się nie okazać takie trwałe jak obecne niklowo-wodorkowe, a na pewno będą droższe :(
-
Powiem Wam ze po kilku dniowej jeździe Aurisem jestem pod dużym wrażeniem kultury pracy samochodu.
Poprzednio jeździłem Skodą Octavia 1.9 z 2009 r. samochód był tez w prawie idealnym stanie, nic nie stukało nic nie pukało, ale w porównaniem z nowym nabytkiem :-) :-) ;-) nareszcie błoga cisza! Jeśli ktoś tak ja przesiądzie sie z Diesla... nareszcie odpocznie.
Również jestem pod wrażeniem przyśpieszenia, od diesla bardzo nie odstaje, jak na zatłoczone miasto wystarcza.
Spalanie na razie na kompie utrzymuje się na poziomie 5,4l, jak będzie finalnie zobaczymy, sprawdzam różne sposoby jazdy.
:good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good: :good:
-
pierwsze 400km zalczone...
-
do wszystkich hybrydowców, czy zauważyliście już u siebie większe zużycie paliwa na skutek niższych temperatur? Ja mam coraz większe trudności z zejściem poniżej 4l/100km. Jeszcze miesiąc temu udało mi się przejechać z Grochowa na Wolę i z powrotem ( dystans 35km) ze średnim spalaniem 3,3l/100km[mój rekord :)] a dzisiaj ta sama trasa i wynik 3,9l/100km, fakt że warunki na drodze nie były tak sprzyjające jak podczas rekordowego przejazdu ale przy takich samych warunkach tylko przy +15 stopniach na zewnątrz robiłem 3,6-3,7l/100km, ciekaw jestem jakie będzie spalanie przy temperaturze -15 stopni :?
-
...ciekaw jestem jakie będzie spalanie przy temperaturze -15 stopni :?
Oczywiście, że wzrasta. Ciężko mi się teraz utrzymać poniżej 5. Będzie Ci to sen z powiek spędzało. Dojdziesz pewnie do 5 l/100km. Ja już powoli walczę z parującymi szybami, utrzymując ogrzewanie i nadmuch na minimum. Nie muszę mieć w kabinie +22, w końcu i tak jakąś kurtkę ma się na grzbiecie. Dolnego grilla już zablokowałem, w górnym tylko jeden slot, mimo że jeszcze nie ma ujemnych temperatur. Aby do wiosny. Minęło mi prawie półtora roku jeżdżenia hybrydą i do tego się przyzwyczaiłem. Aha - jedno spostrzeżenie - WSZYSTKIE samochody cierpią na nieuchronny spadek ekonomii przy niskich temperaturach, tylko w naszych jest to bardziej widoczne :roll:
Tutaj jeden z miliarda wątków na najczęściej wałkowany temat ;)
http://priuschat.com/threads/cold-temps-affecting-my-prius.133858/#post-1917702 (http://priuschat.com/threads/cold-temps-affecting-my-prius.133858/#post-1917702)
-
To w sumie naturalny objaw w każdym aucie. W benzynie czy dieslu, silnik rownież pali wiecej przy niskich temperaturach.
Sent from my iPhone5 using Tapatalk Pro
-
WSZYSTKIE samochody cierpią na nieuchronny spadek ekonomii przy niskich temperaturach, tylko w naszych jest to bardziej widoczne
Czy mógłbyś rozwinąć myśl, jeśli chodzi o drugą część zdania?
-
WSZYSTKIE samochody cierpią na nieuchronny spadek ekonomii przy niskich temperaturach, tylko w naszych jest to bardziej widoczne
Czy mógłbyś rozwinąć myśl, jeśli chodzi o drugą część zdania?
W Y Ś W I E T L A C Z E :D
A co za tym idzie przejrzysta i natychmiastowa forma prezentacji wyników zarówno chwilowych, jak i statystycznych (wykresy słupkowe). Na przykład taki:
(http://www.roszczyk.com/obrazy/view/900/900/961.jpg)
-
OK. Dzięki za rozjaśnienie :-)
-
Kurcze myślałem, że to ja jestem jakoś przewrażliwiony na punkcie spalania. Dzisiaj spalanie było OK, ale temperatura buła około 8 stopni. Ale przez ostatnich kilka dni temperatura była niższa ok.4-5st i spalanie od razu wzrosło!!! Przy dieslu przy takich temperaturach nie zauważałem aż takiego wzrostu spalania. Ciekaw jestem jakie spalanie bedzie przy -20??? A od razu mówie że nie bedę oszczędzał kosztem ogrzewania.
Dzisiaj pojawiło sie na liczniku 3000 :cheesy:
-
Dlatego warto tak sobie zorganizować dzienne jeżdżenie, aby samochód raz rozgrzany był używany na maxa, bez długich postojów. Gorzej, jak się rano dojeżdża do pracy i wraca po południu - cały cykl nagrzewania musi się odbyć od początku - kosztem spalania paliwa oczywiście. I znowu - dotyczy to właściwie wszystkich pojazdów. Moje stare, dobre Mitsubishi, zimą, używane z długimi przerwami w ciągu dnia dochodziło do 10.5-11 l/100km. Więc i tak się cieszę, że w Priusie nauczyłem się nie przekraczać 6.. ale zima jeszcze się nie zaczęła, więc wszystko przed nami :o
-
Priusman jakim cudem udało Ci się odzyskać tyle prądu podczas hamowania, u mnie w Yarisce jeden kwadracik to 30Wh, a najwięcej ile udało mi się naładować w jednym słupku to 1,5 kwadracika czyli 45Wh??? A Ty zrobiłeś 250Wh w ciągu minuty!?Zjeżdżałeś z Kasprowego??? :P
-
Priusman jakim cudem udało Ci się odzyskać tyle prądu podczas hamowania, u mnie w Yarisce jeden kwadracik to 30Wh, a najwięcej ile udało mi się naładować w jednym słupku to 1,5 kwadracika czyli 45Wh??? A Ty zrobiłeś 250Wh w ciągu minuty!?Zjeżdżałeś z Kasprowego??? :P
To nie moje. Pewnego znajomka, takiego hybrydowego pasjonata z Wa-wy. Zawsze polecam jego artykuły, gdyż facet ma ogromną wiedzę i chętnie się nią dzieli :) Zresztą zamieszczałem już linki do jego bloga, a to zdjęcie pochodzi z poniższego artykułu:
http://www.roszczyk.com/strony/hybryda-w-gory-upalnym-latem (http://www.roszczyk.com/strony/hybryda-w-gory-upalnym-latem)
-
Jedno jest pewne. Hybryda NIE NADAJE się do niewielkich, płaskich miasteczek. Nie ma miejsca, aby się dobrze rozbujać, nie ma górek, za krótkie dystanse do porządnego rozgrzania się układu hybrydowego.
Pierwsza fotka pokazuje zużycie paliwa po kilku krótkich przejażdżkach po Ciechocinku. W zasadzie wszędzie można było dojść piechotą, ale było zimno, mokro i osoba niepełnosprawna do przewożenia.
Dla równowagi załączam drugie zdjęcie - jeszcze z lata, po kaszubskiej trasie - niepobity rekord mojej szanownej małżonki (dla informacji - nie jeździ jak kapelusznik w Cinquecento ;)
-
Ciekawe określenie na kobietę jeżdżącą hybrydą "płaskie miasteczko". Jesteś lepszy od Witkiewcza i Jego "kobietona"... :-P
Też zauważam to zjawisko, czasami próbuję tzw. przykładem własnem nauczyć muskania pedału (tfu) gazu, ale to z Moją niewykonalne... Pozdrawiam
JanB
-
Ciekawe określenie na kobietę jeżdżącą hybrydą "płaskie miasteczko"...
Chyba jednak zachodzi nieporozumienie. Pisząc "płaskie miasteczko" miałem na myśli ni mniej ni więcej, niż właśnie takie płaskie miasteczko jak np. wzmiankowany Ciechocinek - bez żadnych wzniesień i zjazdów, na których można (przynajmniej częściowo) odzyskać energię, a tym samym zmniejszyć zużycie paliwa. Zero poetyckich przenośni - czysta fizyka i inżynieria.
:cool:
-
<zalamka> To ja źle Ciebie zrozumiałem... Przepraszam. A swoją drogą podziwiam wynik szanownej małżonki po kaszubskiej trasie... Moja Priusem robi średnio 5,1 l/100 i za ch...rę nie namówisz na myślenie w trakcie jazdy.
-
<zalamka> A swoją drogą podziwiam wynik szanownej małżonki po kaszubskiej trasie... Moja Priusem robi średnio 5,1 l/100 i za ch...rę nie namówisz na myślenie w trakcie jazdy.
hmmmm Prius jest większy od mojego Aurisa, a i tak wykręcacie całkiem niezłe wyniki spalania. Co prawda moje są w szczególnych warunkach... Warszawa nie rozpieszcza, przekonałem się na wielu samochodach które miałem! Każdy z moich Znajomych z poza Warszawy miał lepsze wyniki spalania niż ja. Niestety, ale obniżająca się temperatura, zwiększający się ruch z powodu nadchodzącej gorączki zakupów(nie mylić ze świętami) nie sprzyja dobrym wynikom spalania w mojej Bateryjce... a szkoda <zolta>
-
Pochwaliłem się tamtym rekordem, bo był to naprawdę nadzwyczajny wynik. W ciepły letni dzień, bez używania klimy i przy prędkościach poniżej 100km/h. Przez całe lato, jak mnie nie było, Małżonka ujeździła ok. 4000km (będąc również w Czechach) i średnio spaliła 4.1.
W tej chwili jeżdżąc po Trójmieście utrzymuję 5.4-5.5. Oczywiście nie spuszczam prawego oka z HSI i uciekam się do takich sztuczek, że np. włączam ogrzewanie i nadmuch tylko, gdy i tak ICE musi pracować (np. jazda pod górkę). Przy zjazdach i coastingu wyłączam grzanie i nadmuch. No chyba, że jest wyjątkowa wilgoć i szyby parują - wtedy to już nie ma zmiłuj, trzeba spalać benzynkę :(
O tyle mam fajnie, że mieszkam dość wysoko i pierwszy wyjazd z domu, z ciepłego garażu z reguły jest to długa jazda w dół. Silnik tylko kręci, aby się rozgrzać przez pierwsze kilkadziesiąt sekund. Do fazy S2 co najmniej.
Przyblokowałem już dolny grill, zostawiłem jedną szczelinę otwartą, zatkam ją, jak będzie poniżej zera na zewnątrz. Brakuje mi monitoringu temperatury w chłodnicach. Coś mi się kisi moje OBDII - nie mogę sparować Androida na bluetooth i wywala mi błąd połączenia. A już raz mi się udało i potem znowu doopa.
-
A mi jazda samochodem ma dawać przyjemność :grin: nie wyłączam ogrzewania z górki, a pod górkę daję jeszcze większe :laugh:
-
Co prawda nie znam Priusmana osobiście, ale myślę, że również ma przyjemność z jazdy.
-
Dzisiaj też założyłem do Priusa peszle zatykające przepływ powietrza do chłodnicy od dołu wg Twojego Priusman patentu. Dziękuję.
Pozdr. JanB
-
Każdy ma inną przyjemność z jazdy uwarunkowaną głównie tym co prowadzi.
Mając klekota 1.4 nie jest dla mnie przyjemne ściganie się nim od świateł do świateł.. Pierwszy nie będę, spalę dużo paliwa, zniesmaczę się odgłosem diesla na wysokich obrotach - dla mnie przyjemnością jest płynna (NIE MYLIĆ Z EMERYCKA) jazda nagrodzona 4ką z przodu przy wartości spalania :) Taka sama akcja jest z Priusem - nastawiony jest na śmieszne spalanie i w tym aucie właścicieli kręcą takie wyniki konsumpcji benzyny - proste. Gdybym miał MR2/Celice/Supre/3S-GE pod maską (może inaczej, gdyby było mnie stać na utrzymanie takich aut) etc to na pewno przyjemnością byłoby ciśnięcie do oporu. :) Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.. I zasobności portfela.
Wracając do Priusa. Orientuje się ktoś jaka była taka oprór maks full wypasiona konfiguracja Priusa II gen? Na pewno halogeny, key-less, audio JBL, nawigacja, bluetooth, spotkałem się z kamerą cofania i skórą, EV (jazda na samym prądzie po wciśnięciu guzika - było we wszystkich?) - coś jeszcze?
Fajny acz cena zabija :)
http://otomoto.pl/toyota-prius-salon-polska-idealna-jeden-wl-C31375106.html (http://otomoto.pl/toyota-prius-salon-polska-idealna-jeden-wl-C31375106.html)
-
Co prawda nie znam Priusmana osobiście, ale myślę, że również ma przyjemność z jazdy.
Mam! Nie omijam żadnej okazji aby sobie pojeździć dla samej przyjemności jeżdżenia tym technologicznym cudeńkiem <taniec>
A że w mojej pracy jestem dość oblatany z obsługą różnych paneli kontrolnych, to dla mnie nie problem dzielić uwagę i trafiać paluszkiem bez patrzenia w różne przyciski. Można oczywiście dać sobie z tym wszystkim spokój i też mieć niezłe rezultaty, ale ja już tak mam, że muszę się ciągle bawić sprzętem, jaki mam do dyspozycji :)
-
Każdy ma inną przyjemność z jazdy uwarunkowaną głównie tym co prowadzi. Mając klekota 1.4 nie jest dla mnie przyjemne ściganie się nim od świateł do świateł.. Pierwszy nie będę, spalę dużo paliwa, zniesmaczę się odgłosem diesla na wysokich obrotach - dla mnie przyjemnością jest płynna (NIE MYLIĆ Z EMERYCKA) jazda nagrodzona 4ką z przodu przy wartości spalania :)
Otóż to. Płynnośc jazdy nagrodzona wynikami. Jakoś przestało mi przeszkadzać, że nie jestem tym pierwszym na światłach.
Jeżdżąc całe życie po Trójmieście zdążyłem poczynić wiele obserwacji, miedzy innymi i tę, że koleś co asfalt zwija i rwie od świateł do świateł w rezultacie najczęściej i tak jest doganiany na ostatnim czerwonym. Zwłaszcza w aspekcie wdrażania systemów regulacji ruchu. Podejrzewam, że w innych aglomeracjach jest podobnie. Wręcz politowanie we mnie budzą - zwłaszcza ci z Beemek, co koniecznie się chcą wykazać. Sam jeździłem dobrą BMW i znam to uczucie dosiadać naprawdę mocnego samochodu, ale wystarczała mi sama świadomość tego co kryje pod maską, nie musiałem się spinać, aby wszystkim wokół to udowadniać :)
Gdybym miał MR2/Celice/Supre/3S-GE pod maską (może inaczej, gdyby było mnie stać na utrzymanie takich aut) etc to na pewno przyjemnością byłoby ciśnięcie do oporu. :)
Pożyjesz tyle lat co ja i Ci przejdzie ;) Też tak miałem - nawet jeżdżąc "Maluchem" i potem "Ładą".
Fajny acz cena zabija :) http://otomoto.pl/toyota-prius-salon-polska-idealna-jeden-wl-C31375106.html (http://otomoto.pl/toyota-prius-salon-polska-idealna-jeden-wl-C31375106.html)
Fajny, ale jednak to Gen II. Cena rozsądna, jeśli wierzyć we wszystko, co o nim napisano. Ale rozwiązania techniczne między II a III poszły znacząco do przodu. W Gen III, jeśli trzeba, to można naprawdę depnąć, zwłaszcza w Power Mode - czuję sie bezpieczniej w konieczności nagłego przyspieszenia etc...
-
Witam,
Od kilku dni jestem nastawiony na hybrydę, dodam że dla żony i tutaj zwracam się z prośbą o radę: do tej pory żona jeździła autem żrącym >10l/100km, wynika to z krótkich dystansów dom-praca-przedszkole-szkoła-dom, czasem galeria :cheesy: do 20km dziennie
Logicznie podchodząc do tematu hybryda+automat zamyka wiele problemów za jednym razem, ale...
wczytując się w różne wątki tu na forum i w necie dochodzę do wniosku, że to auta dla FACETÓW <taniec>
Kokpit, wyświetlacze, dane, analizy i starania o 1,2/100km (żart) to dla nas zabawa
Czy kobiety świadomie prowadzą hybrydy ?
Czy warto sprawiać taki prezent ( używany, IV gen.) i przyglądać się z boku?
Mam dylemat, tylko szczerze proszę... :cry:
-
Czy warto sprawiać taki prezent ( używany, IV gen.) i przyglądać się z boku?
Mam dylemat, tylko szczerze proszę... :cry:
zależy od żony - moja musiałaby popatrzeć i uczyć się ode mnie... ale po jakimś czasie nabrałaby wprawy i mnie pobiła w osiągach - jestem tego pewien
ale znam kobiety, które się nie nauczą za nic na świecie... będą jeździły po swojemu i wmawiały że lepiej się nie da.
musisz sam ocenić jakim typem jest twoja żona
-
Moja Małżonka świetnie sobie radzi (wspominałem wcześniej) i bardzo polubiła ten samochód m.in. właśnie z uwagi na płynne i komfortowe prowadzenie, kamerę cofania i inne pierdołki umilające życie. Nie jest taką pasjonatką technologii jak ja, niemniej jej rekordu spalania jeszcze nie pobiłem :o Po prostu wsiada i jedzie, nie wdając się w szczegóły, chociaż szybko nauczyła się "hybrydowego" stylu jazdy, no i prawidłowej interpretacji wyświetlacza HSI. Jest to jak najbardziej samochód zarówno dla maniaków (to JA), jak i osób pragnących się jedynie wygodnie przemieszczać z punktu "A" do punktu "B".
-
Czyli kobiet dają radę, świetnie :-)
A czy z Waszego doświadczenia i znawstwa tematu przebiegi dzienne 10-20km oraz z reguły postoje w dni weekendowe to nie za mało na Priusa?
Z tego co do tej pory zrozumiałem baterie muszą mieć szansę na ładowanie, a jak nie ma jazdy na benzynie lub odzysku z hamowania silnikiem to się nie naładują...
Jak już będzie ten Prius to wtedy ja nim również będę chciał pojeździć (weekendy) a paska odstawię.
Mam dylemat z wyborem auta, a hybryda w postaci Priusa najbardziej mnie kręci.
-
A czy z Waszego doświadczenia i znawstwa tematu przebiegi dzienne 10-20km oraz z reguły postoje w dni weekendowe to nie za mało na Priusa? Z tego co do tej pory zrozumiałem baterie muszą mieć szansę na ładowanie, a jak nie ma jazdy na benzynie lub odzysku z hamowania silnikiem to się nie naładują...
Już wcześniej się wypowiadałem w tym wątku (zerknij na poprzednią stronę ;) Poza tym widzę, że z Wa-wy jesteś. mam dwóch znajomych Priusowców co właśnie po Stolicy jeżdżą i mają dobre osiągi (tak przy okazji to MY (https://lh3.googleusercontent.com/-rY7-DuwEFi0/UYgsKz3vOfI/AAAAAAAAD1I/rHcGSavzaPo/w598-h336-p-o/my_smilies.jpg)
:D
Przy przelotach dziennych ok 20 km najlepszym rozwiązaniem byłby PIP albo może ten nowy Nissan Leaf. Wtedy można się opędzić sama elektryką. Chociaż znajomy zrobił kalkulację Plugina i wyszło mu, że różnica w cenie pomiędzy klasycznym Priusem, a PIP'em zwraca się po baardzo długim czasie (ok 300k km), a więc - może lepiej nie przepłacać.
-
Dzięki, myślę, że jednak to będzie Prius, może w przyszłym roku uda się dołączyć do zlociku :-)
Chcę auto używane, IV gen. możliwie najtańsze w zakupie ale z pewnymi wymaganiami, jak pełne czujniki parkowania. Rozpocząłem polowanie.... Na pewno po nowym roku ceny ciut spadną :cheesy:
Będę śledził forum, mam dużo do nadrobienia w tym zakresie.
Tymczasem pozdrowienia dla Gdyni i do miłego :beer:
-
Dzięki, myślę, że jednak to będzie Prius...
Bo Prius to.. Prius (http://blaise.us/emots/drive1.gif)
Gdynia pozdrawia (http://blaise.us/emots/cheers.gif)
-
Wrzucam trzy grosze na temat zimowej jazdy. Generalnie jest fajnie, zaleca się jazdę w trybie ECO - łagodniejsze reakcje na naciśnięcie pedału gazu. Schody mogą się zacząć przy pokonywaniu zasp i zaśnieżonych lub zalodzonych, stromych podjazdów. Ponieważ Prius jest wyposażony w system kontroli trakcji, wydobycie się z opresji może się okazać kłopotliwe. Podobnie zresztą jest z wydobyciem się z błota. Wyłączenie TC jest dość skomplikowane, a jeszcze nie doczytałem, jak to z powrotem włączyć ;) Poza tym TC czuwa nad tym, aby koła napędzające nie weszły w zakres nadmiernej rotacji, gdyż mogłoby to uszkodzić napęd. Powinno się to robić z wielkim wyczuciem i świadomością, że samochód z nieaktywnym TC może być obsługiwany jedynie w sytuacji krytycznej. Zaczep holowniczy i odpowiednia linka powinny być zawsze pod ręką. Na wszelki wypadek można jeszcze wrzucić do bagażnika woreczek ze żwirem i saperkę.
Sam system kontroli trakcji w czasie jazdy po śliskiej drodze działa bardzo dobrze, doświadczyłem tego kilka dni temu za miastem, dzień po ataku zimy. Celowo dodawałem mocno gazu, aby to-to sprawdzić i się w czuć w funkcjonowanie TC i trzeba przyznać, że samochód szedł równiutko, jak po szynach, bez większych tendencji do uślizgów. Ale warto pamiętać, że w sytuacjach ekstremalnych ten wynalazek może nam zrobić pod górkę.
-
3,6 l/100
taki wynik miałem ileś tam razy (prawie na zawołanie) ,ale też ileś razy nie udało mi się do niego zbliżyć i to pomimo znajomości reguł jazdy. Bardzo wiele zależy od warunków atmosferycznych ( zimno/ciepło ) , warunków na drodze ( jezdnia sucha/zaśnieżona ) ,pofałdowania terenu. Niekiedy można "na głowie stawać" ,a wynik jest ...średni.
Jedno jest pewne , jazda , eko-jazda na pewno dyscyplinuje i zwiększa bezpieczeństwo na drodze. Piszę to z perspektywy doświadczonego kierowcy ( A B C BE CE ),który jeździ od 17 roku życia ma za sobą i max życiówkę ( 290 km/h) i 40 T za plecami.
Nie powiem ,parę rzeczy mnie mocno irytuje w TP ale o tym w innym wątku i przy innej okazji :cool:.
-
Nie wiem jak ale udało mi się wczoraj przejechać ze średnim spalaniem poniżej 2,5l/100km i jeszcze odzyskać jeden samochodzik (50WA). Średnia z całej jazdy (ok 20 min) była 4,5l/100km ale jeden cały 5 min słupek był poniżej 2,5l. Starałem się jechać bardzo spokojnie, przewidywać zatrzymania i przyspieszać tak żeby nie włączał się spalinowy (oczywiście poza ruszaniem ze świateł). Dodam że żadnych górek nie ma w Warszawie a jechałem za dnia ok 13:00. <taniec>
-
Dodam jeszcze ze swoich obserwacji, iż bardzo duże znaczenie ma siła i kierunek wiatru, ostatnio w trasie z Warszawy w kierunku Lublina (na dystansie około 90km) na której zwykle robię 3,8-3,9l/100km spaliłem 3,4l/100km, moje zadowolenie i duma z własnego wyczynu trwało ledwie kilka godzin kiedy zorientowałem się iż spowodowane to było dość silnym wiatrem w plecy, a zrozumiałem to wracając do Warszawy ze średnią 4,8l/100km :-( (oczywiście pod wiatr)
-
Dodam jeszcze ze swoich obserwacji, iż bardzo duże znaczenie ma siła i kierunek wiatru...
Dość zaskakująca różnica w spalaniu, zważywszy na współczynnik oporu powietrza Priusa, będący jednym z najniższych w samochodach seryjnych tej klasy. A jaką miałeś średnią prędkość na tej trasie? Często ruch na określonej trasie wymusza taką, a nie inną prędkość. Jeździsz z tempomatem?
-
Potwierdzam. Wiatr ma duży wpływ.
-
Dość zaskakująca różnica w spalaniu, zważywszy na współczynnik oporu powietrza Priusa, będący jednym z najniższych w samochodach seryjnych tej klasy. A jaką miałeś średnią prędkość na tej trasie? Często ruch na określonej trasie wymusza taką, a nie inną prędkość. Jeździsz z tempomatem?
Po pierwsze to ja mam yarisa hsd, więc wskaźnik opór powietrza jest 0,28 a nie 0,25 jak w Priusie, prędkość 80km/h praktycznie cała trasa na tempomacie, dodam że wiało wtedy mocno :)
-
Po pierwsze to ja mam yarisa hsd...
Ach - faktycznie <zalamka>
-
Czekając dzisiaj w ASO dorwałem taką ulotkę i przypomniał mi się ten wątek
nie prościej założyć LPG do benzyny? :D
-
Przepraszam ale dopiero wkręciłem się na to forum i nie wiem jak mogłem je przeoczyć...więc Cześć!
I od razu do tematu który rozpoczął kolega pancio123
Jak jeździć hybrydą? Zwyczajnie, jeździj tak jak innym samochodem i nie doszukuj się specjalnych technik. Czy to znaczy że takie nie istnieją? Nie...to znaczy że ten wspaniały samochód sam cię ich nauczy. Musisz tylko obserwować, wyczuć maszyne, zobaczyć jak znakomicie zarządza energią co dzieje się podczas hamowania, jakie są fazy hamowania (rekuperacyjne, stratne itd), fazy jazdy (szybowanie, puls itd).
Generalna konkluzja z jazdy hybrydowym Priusem/Aurisem jest taka: Nie trzeba jeździć specjalna techniką aby mieć dobre wyniki ale wystarczy tylko trochę się przyłożyć aby mieć znakomite.
Ażeby je mieć nie trzeba nic więcej jak stosować jedną prostą zasade: MPJ (Maksymalnie Płynna Jazda)...albo BIM (Be In Motion)..wybierz sobie którą nazwe wolisz.
A tak serio to gratulacje wspaniałego samochodu i szerokiej drogi :good:
-
Jak jeździć hybrydą? Zwyczajnie, jeździj tak jak innym samochodem i nie doszukuj się specjalnych technik.
Może jestem mało kumaty (prawko czynne A ,B ,C, BE,CE od ponad 30 lat ) ale osiąganie wyniku ok 3,5-4 L/100km zajęło mi trochę czasu na naukę efektywnej techniki jazdy
Czy to znaczy że takie nie istnieją? Nie...to znaczy że ten wspaniały samochód sam cię ich nauczy.
...niezłe :song:
-
Fajna sprawa :) Gdzieś też widziałem jak na elektryku można było rozwijać i wyższe prędkości, mają rozmach... :cheesy:
http://www.youtube.com/watch?v=EueqPzs0oNQ#ws (http://www.youtube.com/watch?v=EueqPzs0oNQ#ws)
-
Magic ?
W std. samochodzie sytuacja z filmu jest nie do zrealizowania. Wniosek : w tym aucie zamontowano inny aku. W US cały czas eksperymentują różne rozwiązania i to nie tylko w TP. Pełno jest różnych ludzi o potencjale A. Słodowego z wyobraźnią , wykształceniem i ...odpowiednimi środkami materialnymi na realizację w/w.
-
Tam jest standardowa bateria tylko dołożony moduł/przeprogramowany komputer, który na trybie EV pozwala tak śmigać :cool:
Ciekaw tylko jestem jak takie użytkowanie auta wpływa na żywotność baterii
-
Z własnych doświadczeń wiem ( pokrywają się z info producenta ) ,że na (prawie) "pełnej" baterii można pojechać max 3 km. Przy czym nie jest możliwe żeby przy dynamicznym ruszaniu i przyśpieszaniu silnik spalinowy się wtedy nie załączył.
Jeżeli jednak w/w założenie byłoby błędne , to taki tryb pracy byłby ....rewelacyjny :good:
-
Jeden z wątków na priuschat.com
http://priuschat.com/threads/70-mph-ev-only-mode.63124/ (http://priuschat.com/threads/70-mph-ev-only-mode.63124/)
Genialne są też tego typu przeróbki, Amerykanie mają świra chyba na punkcie tych aut :)
http://www.youtube.com/watch?v=LtfWDo_IclQ# (http://www.youtube.com/watch?v=LtfWDo_IclQ#)
Coraz bardziej mi się to wszystko podoba :cheesy:
-
Witam wszystkich :) Hybryde mam od października 2015, eksploatuje ja na taxi . najlepsze spalanie na dystansie 100km po miescie jakie udało mi się uzyskac to 4,6 litra przy temp. na zewnątrz ok 10 C . Oczywiście wylaczam układ podczas dłuższego postoju :) . Powiedzcie czy podczas normalnej jazdy po miescie wchodzić na czerwone pole (power ) podczas rozpędzania autka czy nie ? Ja staram się utrzymywać na granicy pomiędzy eco a pwr. Kolejne pytanie: gasic na postoju czy nie? rozne opinie slyszalem ale przeważnie z ASO. Wy jesteście użytkownikami hybryd i Wasze opinie sa najbardziej przydatne
-
Witam, Od kilku dni jestem nastawiony na hybrydę, dodam że dla żony i tutaj zwracam się z prośbą o radę: do tej pory żona jeździła autem żrącym >10l/100km, wynika to z krótkich dystansów dom-praca-przedszkole-szkoła-dom, czasem galeria :cheesy: do 20km dziennie Logicznie podchodząc do tematu hybryda+automat zamyka wiele problemów za jednym razem, ale... wczytując się w różne wątki tu na forum i w necie dochodzę do wniosku, że to auta dla FACETÓW Kokpit, wyświetlacze, dane, analizy i starania o 1,2/100km (żart) to dla nas zabawa Czy kobiety świadomie prowadzą hybrydy ? Czy warto sprawiać taki prezent ( używany, IV gen.) i przyglądać się z boku? Mam dylemat, tylko szczerze proszę... :cry:
Ja mam Priusa od 3 lat i przejechałam niż 65 tyś km. Aktualne zużycia 4,6. Mój rekord z lutego 2014 - 3,8 l.
Czy świadomie, nie wiem ale umiejętnie :)
-
A czy z Waszego doświadczenia i znawstwa tematu przebiegi dzienne 10-20km oraz z reguły postoje w dni weekendowe to nie za mało na Priusa? Z tego co do tej pory zrozumiałem baterie muszą mieć szansę na ładowanie, a jak nie ma jazdy na benzynie lub odzysku z hamowania silnikiem to się nie naładują...
Już wcześniej się wypowiadałem w tym wątku (zerknij na poprzednią stronę ;) Poza tym widzę, że z Wa-wy jesteś. mam dwóch znajomych Priusowców co właśnie po Stolicy jeżdżą i mają dobre osiągi (tak przy okazji to MY (https://lh3.googleusercontent.com/-rY7-DuwEFi0/UYgsKz3vOfI/AAAAAAAAD1I/rHcGSavzaPo/w598-h336-p-o/my_smilies.jpg) :D Przy przelotach dziennych ok 20 km najlepszym rozwiązaniem byłby PIP albo może ten nowy Nissan Leaf. Wtedy można się opędzić sama elektryką. Chociaż znajomy zrobił kalkulację Plugina i wyszło mu, że różnica w cenie pomiędzy klasycznym Priusem, a PIP'em zwraca się po baardzo długim czasie (ok 300k km), a więc - może lepiej nie przepłacać.
Ja jeżdzę codziennie do 30 km + postoje w weekend. Tak jak pisałam, spalanie 4,6.
-
Witam serdecznie ja od sierpnia 2015 jestem szczęśliwym właścicielem Lexusa CT200h co jest to samo co TP lub TAuris.
Za ten czas przejechałem 20000km i mam chyba sposób na najniższe spalanie w naszych autkach. (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160204/4aee19beac7f1080bd0d38c57a542eff.jpg)
Ten oto sposób działa najlepiej na trybie Eco na rozgrzanym silniku minimalnie tak aby system wyłączył silnik na postoju. Idealna prędkość to 60 aż 80 na liczniku i pasek energii bardzo delikatnie pod Eco jak na drugim zdjęciu tylko bez kontrolki EV jak to u mnie na zdjęciu
(http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160204/2dbfbeecc3c6f05375685c2553d6310c.jpg)
HSD wtedy trzyma silnik spalinowy na obrotach "jałowych" na wartości około 1100ob/min i spalanie nawet z silnikiem uruchomionym jest na poziomie 3,2 aż 4,4l/100km.
Lexus jest dużo cięższy wiec nie udaje mi się osiągnąć takich wartości jak na priusie ale to jest tez luxus.
Najwyższa wartość to na trasie z Wawy na Słowację ze sporo przekroczona prędkością
(http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160204/bcb8575502e0a34045eaff5af8bfb68e.jpg)
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Ło Matko! Pakujesz 170km/h i foty robisz. Strach się bać.
-
Pasażer robił zdjęcia. Ja patrzyłem przed siebie :)
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Ja aktualnie po około 2 tygodniach użytkowania hybrydy zrobiłem w sumie 4 testy spalania (po 2 na każdej trasie) z zastosowaniem technik jazdy z priuschat (m.in pulse&glide, odpowiednie hamowanie i inne)
Pierwszy trasa (2 podobne przejazdy) - Autostrada i ekspresowa 60% poza terenem zabudowanym 30% miasto 10% (przejazd Gdynia - Bydgoszcz A1 itp) - w sumie trasa 400km (test x2) prędkość trochę ponad ograniczenia z wyjątkiem autostrady i drogi ekspresowej gdzie oscylowałem przy 120 km/h (z górki 140 - pod górkę 100, na równym 120 - technika jazdy hybrydą :grin: ) Temperatura od 0 do 10 stC w samochodzie auto 21-22 stC. Jak ktoś chce więcej parametrów to mogę podać. Spalanie średnie z komputera pierwszy przejazd 6,2 (z dystrybutora 6,4) ale była chwilowa próba jazdy na tempomacie z v-140km/h (chwilowe około 8) drugi raz - bez tempomatu na stałe (tylko na równym) i z bardziej rozsądnym stosowaniem technik ale bez przesady (zakres prędkości taki sam jak za pierwszym razem) :good: 5,8 z komputera (z dystrybutora nie wiem bo jeszcze nie tankowałem ale pewnie ze 6 by wyszło).
Druga trasa 80% miasto 20% niezabudowany (Gdynia - Rewa) temperatura 6-10 st (dziś i wczoraj) pierwszy przejazd 4,5 drugi 4,3.
Ogólnie Ruszanie spod świateł na POWER i przyśpieszanie do prędkości "przelotowej" (w mieście do 70 km/h) pozwala na najlepsze wykorzystanie EV do utrzymywania prędkości własnie - stąd są najlepsze korzyści. Dla mnie super - nie ma nudy w tym samochodzie <kawusia> . Myślę, ze osiągniecie latem spalania poniżej 4 jest realne w mieście i na przedmieściach. Wracając do Gdyni obwodnica na swoim końcowym odcinku ma spory zjazd (około 200m przewyższenia) naładowałem baterię po same sutki :cheesy: Zjechałem na stacje Orlena na Morskiej, tankowanie i stamtąd do domu - około 5 km - spalanie średnie z komputerka 3,7 (silnik rozgrzany, baterii zostało jeszcze połowa, w samochodzie temp ustawiona na auto 22stC, godzina 18 więc sam na drodze nie byłem) :good:
-
Używam priusa na taxi w łodzi. To taki rekord. Na codzień oscyluje koło 4.0-4.2(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170915/9d21b566bb9ed5d94d73748862fbe659.jpg)
Wysłane z mojego SM-G955F przy użyciu Tapatalka
-
Oto mój rekord, samochod zasilany LPG(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170924/9465b93d6abb7022aff6e848b0f92ddc.jpg)
Wysłane z mojego SM-G928F przy użyciu Tapatalka
-
:roll: Pięknie :good: Wszystko taxi miasto czy coś poza?
Napiszesz ile ci LPG spali? Zakładam poniżej 5 :grin: . Mi przy rekordzie 3.5 (z całego zbiornika opisałem tutaj: http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,35594.msg583501.html#msg583501) z komputera wyszło 5.12LPG z dystrybutora.
-
Tu jest średnie spod dystrybutora od początku posiadania priusa czyli rok. To zdjecie wyzej to Tylko miasto.(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170924/4d9e5a9913d89edec21fa8506f871df5.jpg)
Wysłane z mojego SM-G928F przy użyciu Tapatalka
-
Dwanaście żelaznych zasad ekojazdy hybrydą
Po prawdzie napisałem to z myślą o innym kącie Internetu.
Ale w tym wątku będzie najbardziej przydatne. :D
To jest zestawienie mojej wiedzy teoretycznej, z wielomiesięcznego zagłębiania się w angielskojęzyczne fora, oglądania filmów instruktażowych, etc..
Potwierdzonej krótką jeszcze (na dziś 11 tys. km) praktyką z Yariską HSD.
UWAGA!
Pewne wartości liczbowe (np. maksymalna prędkość na prądzie, zasięg na prądzie, zużycie paliwa) dotyczą tylko Yarisa HSD, po części 1,5-litrowego Priusa II. Wiele innych spostrzeżeń przyda się w każdej hybrydowej Toyocie.
* * *
Hybrid Synergy Drive jest makiawelicznie przebiegły w żonglowaniu przepływami energii.
Mechaniczna część przekładni e-CVT (tzw. Power Split Device) jest zadziwiająco prostym urządzeniem. Ot, jedna przekładnia planetarna, parę kółek zębatych. 30 razy mniej ruchomych części niż skrzynia biegów PF126p. Bez silnika elektrycznego nie umiałaby cofać.
W efekcie naprawdę nie potrzeba wiedzy tajemnej, żeby spalać Yarisem HSD osem łyżeczek benzyny na 1 km. 85 % sukcesu, to po prostu normalna, zrównoważona, miękka i płynna jazda. Bez sztuczek. Ani za ostro, ani za wolno.
Nie warto się snuć poniżej 40-45 km/h, bo wtedy nie ma z czego odzyskiwać energii, a jazda na samym prądzie wyczerpie baterię najdalej po 2 km (w Yarisie). Silnik spalinowy (dalej będę go nazywać ICE, od "Internal Combustion Engine") jest nieefektywny w roli generatora prądu.
Każdy kto wsiądzie pierwszy raz, pojedzie miękko i zgodnie z przepisami (+ VAT) ;) , Yarisem zrobi na szosie wynik 4-4,5 l/100 km od ręki. Z przebiegu ponad 11 tys. km mam średnią 3,85 l/100 km.
Mogę zejść do 3,2-3,4 l/100 km na wybranych odcinkach o łącznej długości 40-70 km. Na krótszych, supersprzyjających da się zejść poniżej 3 l/100 km. Raz widziałem już poniżej 2 l/100 km.
Niestety. Są tacy, którzy nigdy takich rekordów nie uzyskają.
Nie dlatego, że jeżdżą źle. Po prostu mieszkają w okolicy, w której są niekorzystne warunki dla jazdy hybrydą.
Potrzebne są:
- tajne sztuczki hybrydowe,
- praktyka i samodyscyplina,
- i przede wszystkim - odpowiednie warunki.
Zasada numer zero
NIE WKUR***MY INNYCH NA DRODZE!
Kierowcom typu "JA oszczędzam benzynę i świata poza tym nie widzę" dziękujemy! :D
1) Paradoksalnie złotą zasadą superekonomicznej jazdy hybrydą jest poszanowanie zasobów energii w baterii trakcyjnej. Unikaj zarówno intensywnego ładowania, jak i rozładowywania, bo generują one większe straty energii podczas przetwarzania (przez wydzielanie dodatkowej ilości ciepła), niż łagodne ładowanie lub rozładowanie. Bateria nie jest w stanie przyjąć "wodospadu amperów" przy zdecydowanym hamowaniu, spora część energii jest wtedy tracona.
Optymalne jest toczenie się z licznikową prędkością poniżej 72 km/h, z wyłączonym ICE i neutralnym gazem, czyli ze wskazówką na kresce między polami Charge i Eco. To stan podobny do jazdy na luzie w samochodzie z mechaniczną skrzynią biegów. Wtedy hybryda ani nie zużywa energii do jazdy, ani jej nie odzyskuje. To zwykle oznacza powolne wytracanie prędkości. Staraj się jak najczęściej wypracować i jak najdłużej utrzymać taki tryb jazdy!
2) Poniżej 72 km/h możesz toczyć się na samym prądzie, przy małych oporach toczenia. Puść na moment gaz, żeby wyłączyć ICE i ponowne subtelne muśnij, aby utrzymać prędkość lub spowolnić jej wytracanie. Tyle, że nie zawsze jest to korzystne na dłuższą metę. Podtrzymanie stałej V=60 km/h wymaga 2 razy więcej energii, niż podtrzymanie V=50 km/h! Dwa razy szybciej wydoi baterię.
3) Zawsze ruszaj na prądzie i przy starcie (poprzedzającym dłuższy odcinek jazdy) rozpędzaj się do 25-30 km/h, jeśli nikomu nie wadzisz. To wymaga czasu i cierpliwości.
4) Powtarzalne rozpędzania w zakresie 15-50 km/h (np. w ruchu miejskim) korzystniej wykonywać z asystą ICE, pilnując żeby wskazówka mocy nie wyszła poza skalę ECO. Po osiągnięciu prędkości natychmiast zgaś ICE odpowiednio ujmując gaz. Lepiej zużyć pół łyżeczki benzyny teraz, niż prędko wydoić baterię, której podładowanie pożre 2-3 łyżeczki benzyny za parę minut. Bezszelestnie rozpędzanie 0-50 km/h kosztuje bowiem mnóstwo energii, w Yarisie wystarczą 3-4 takie popisy i bateria jest pusta. Ma to sens jedynie gdy droga wiedzie z góry, albo gdy potem nastąpi dłuższy odcinek jazdy z asystą ICE (minimum 1,5 km).
NIGDY nie warto doić baterii trakcyjnej do cna. A już szczególnie tuż przed wyłączaniem hybrydy na kilkadziesiąt minut i dłużej. Co zaoszczędziło się przed zlądowaniem, będzie z dużą nawiązką zużyte przy kolejnym starcie.
5) Dobieraj trasę korzystną dla HSD. Przelot szosowy ze stałą szybkością >70 km/h po płaskim będzie dużo mniej korzystny dla wyniku, niż przejazd przez obszar zabudowany w pagórkowatej okolicy. Na odcinku gdzie ICE pracuje 100 % czasu, zużycie paliwa nigdy nie spadnie poniżej 3,8 l/100 km, nawet gdy pojedziesz jednostajne 75 km/h. Silnik 1,5 litra, mimo cyklu Atkinsona, nie jest mistrzem jazdy o kropelce!
Średnie spalanie mniej podbije krótki stromy podjazd zamiast długiego i łagodnego. Z kolei dla efektywności ładowania baterii korzystniejszy jest długi i łagodny zjazd, niż krótki i stromy.
Tryb B używamy tylko do hamowania silnikiem w górach. Stosowany w innych okolicznościach zwiększy roboczą temperaturę baterii ponad wartość optymalną (25-30'C), co obniży jej efektywność na długi czas. Lepiej odzyskiwać energię długotrwale łagodnie hamując.
Staraj się układać drogę i styl jazdy w taki sposób, żeby podładowanie mocno rozładowanej baterii przez ICE zawsze następowało podczas żwawej jazdy. Ładowanie baterii podczas postoju na czerwonym świetle, to prawie jakbyś spłukał klozet benzyną ;-)
6) Po osiągnięciu szybkości przelotowej lekko cofnij gaz. Przekładnia e-CVT natychmiast dobierze dłuższe przełożenie, ICE wyraźnie obniży obroty bez utraty szybkości.
7) Stosuj Pulse & Glide. Rozpędzaj nie wychodząc poza skalę ECO, aż do osiągnięcia 70-75 km/h i powoli wytracaj prędkości do 50-55 km/h z neutralnym gazem.
I tak w kółko, przyspieszanie, wytracanie, przyspieszanie, wytracanie... Na prostej szosie, to strasznie namolny styl jazdy, zwłaszcza dla otoczenia, a dla mnie zbyt męczący. Ale pasuje do cyklu obszar niezabudowany - zabudowany - niezabudowany - zabudowany.
8) Unikaj jednostajnej jazdy w tempie 60-75 km/h z włączonym ICE. W tym zakresie przekładnia e-CVT nie dobiera jeszcze najdłuższego przełożenia. Powinien on służyć tylko do przyspieszania lub swobodnego wytracania prędkości. Jazda w tempie 80-90 km/h w praktyce wcale nie będzie droższa, gdyż pozwala na dłuższe fazy darmowego żeglowania przed obszarami zabudowanymi i zakrętami. Możesz korzystać z tempomatu. W pagórkowatym terenie będzie robić Pulse & Glide za ciebie. ;)
9) Czy odpalać zimny ICE na postoju czy w ruchu? Spierają się dwie szkoły porannego ruszania. Tu trzeba wiedzieć jak działa Hybrid Synergy Drive.
Raz uruchomiony zimny ICE pracuje nieprzerwanie do uzyskania temperatury cieczy 40'C, (lub 55'C przy włączonym ogrzewaniu). niezależnie od naładowania baterii i prędkości jazdy. Mruczy także na postoju. Ta faza trwa minimum kilkadziesiąt sekund.
Jeśli inicjujące włączenie zimnego ICE nastąpi podczas jazdy, silnik elektryczny poda mu duże wsparcie na pierwszych 1-2 km jazdy, szybko drenując nawet w pełni naładowaną baterię. Jest to forma ochrony rozgrzewającego się ICE przed przeciążeniem, a może także rodzaj formatowania baterii. Przez kolejne 1-1,5 km trwa jej intensywne ładowanie, co odbija się negatywnie na średnim spalaniu.
Dla odmiany, odpalenie zimnego ICE na postoju rozpoczyna natychmiastowe ładowanie baterii. Pozwala zachować i zwiększyć zapas prądu z poprzedniej jazdy. Ale wywołuje potężny wir w baku.
Zatem która metoda jest lepsza? To zależy od warunków jazdy. Według mojej oceny, jeśli po wyjeździe na drogę możesz jechać ze stałą prędkością przez ponad 1-1,5 km, to korzystniejsze będzie inicjujące odpalenie ICE przy minimum 30-40 km/h.
Jeśli włączasz się do ruchu miejskiego typu Stop & Go, to wstępne rozgrzanie ICE może okazać się korzystniejsze. Najlepiej jednak odpal ICE tuż przed włączeniem się do ruchu (jak odpalić, wynika z tego co piszę poniżej). Cofanie, manewry, podjeżdżanie do ulicy rób na prądzie.
Żaden wóz nie lubi pojazdówek dwie ulice dalej, po bułki do sklepu. Hybryda nie jest tu wyjątkiem. Spacerki <3 km nie pozwalają jej dokończyć cyklu rozgrzewania ICE-formatowania baterii. Przy następnej jeździe podejmie go od nowa, z fatalnym skutkiem dla zużycia paliwa.
10) Jeżeli chcesz ruszyć bez odpalania zimnego ICE, to wentylacja i ogrzewanie MUSZĄ być ustawione w neutralnym trybie. Najlepiej zanim wyłączysz samochód po jeździe ustaw temperaturę na Lo, wyłącz klimatyzację i 100-procentowy nawiew na przednią szybę, po czym odczekaj 5-7 sek. aż systen przestawi dysze i nawiewy. Możesz pozostawić włączoną dmuchawę nawiewu. Włączając zimny wóz nie zdążysz ich powyłączać, silnik odpali natychmiast.
Beztroskie pozostawianie energożernych ustawień na stałe, z lenistwa, jest według mojej wiedzy głównym grzechem z punktu widzenia ekonomii jazdy hybrydą. Powoduje, że na tych samych 10 kilometrach hybryda spali np. 4,8 l/100 km, a mogłaby 3,9 l/100 km przy tym samym tempie jazdy. Warto zaczekać z włączaniem większego poboru energii cieplnej lub chłodzącej przynajmniej do pierwszego włączenia ICE podczas jazdy. Napiszecie, że ulegam dyktaturze samochodu? To tylko zdrowy kompromis. :D W moich autach zawsze włączałem ogrzewanie z opóźnieniem 2-6 km, zależnie od jego wydajności. Także dzięki temu silniki w nich żyły długo, niedrogo i szczęśliwie. :D
11) "Obsłużenie" ogrzewania kosztuje więcej energii, niż praca klimatyzacji!.
12) Korzystaj z ECO Mode w ruchu miejskim lub (i) na pierwszych kilometrach po zimnym rozruchu. Ogranicza czujność pedału gazu (circa do 3/4 głębokości jego wciśnięcia), więc dodatkowo chroni rozgrzewający się ICE przed przeciążeniami. Łatwiej sterować przepływem energii w trybie ECO Plus.
-
Jestem pod wrażeniem wiedzy kolegi. B.interesujaca lektura. Daje dużego like
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
1) Toczyc sie na samym pradzie mozna do 123km/h w priusie a przynajmniej tyle mi sie udalo. Wtedy stan hsi na 0'
2) warto zostawić samochod wlasnie rozładowany do cna bo on rano i tak wlaczy ice wiec lepiej zeby ladowal baterie niz jakby mial pracowac tylko po to, zeby nagrzac katalizator
3) istotny jest brak hamowania a jak juz hamowac to nie pedalem hamulca tylko za pomocą tempomatu (do 42km/h) a pozniej za pomocą trybu B. Absolutnie nie używamy trybu B powyżej 44km/h bo wlaczy sie ice.
4) nie sądzę zeby ogrzewanie wplywalo bardziej na spalanie jesli sie jeździ normalnie bo wykorzystuje cieplo ktore i tak byloby wytworzone a klimatyzacja wplywa mocno bo zabiera prąd do kręcenia sprężarka.
Poza tym szacun.
Wysłane z mojego SM-G928F przy użyciu Tapatalka
-
AdamMaciejLublin drobne sprostowanie:
1. Nie, silnik pracuje cały czas w gotowości, ale jak akumulator jest naładowany poza stan, który toyota uznaje za bezpieczny, to się chce pozbyć nadmiaru energii i pozwala na jazde samym elektrycznym pozostawiając spalinowy w razie potrzeby włączony.
2. Nie, nie wiem co Ty robisz i jak jeździsz, ale po odpaleniu silnik chodzi bardzo krótko (poza zimą), zanim się wyjedzie z garazu czy parkingu, to już się wyłącza, a dzięki temu bateria jest prawie cala i można normalnie jechać.
3. Istotne jest hamowanie w umiarem, aby nie hamować klockami, można hamować do końca obszaru CHG.
4. Właśnie ogrzewanie w zimie ma ogromnie znaczenie, zanim silnik się nagrzeje, aby wentylacja zaczęła dmuchać ciepłym powietrzem, to silnik będzie chodził kilka razy dłużej niż bez grzania (zależy od temp zew.) i będzie się znacznie częściej załączać nawet podczas stania na światłach, bo musi się dogrzać.
Chyba masz prusaka od niedawna ;-)
-
Zrobilem nim dopiero 100.000km po miescie na taksowce, wiec co ja moge wiedziec.... codziennie po 14 godzin w nim spedzam. Osiagam 2.8. (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20171002/c79875d738bdca81f47711c1e32b2828.jpg)
Wysłane z mojego SM-G928F przy użyciu Tapatalka
-
4) nie sądzę zeby ogrzewanie wplywalo bardziej na spalanie jesli sie jeździ normalnie bo wykorzystuje cieplo ktore i tak byloby wytworzone a klimatyzacja wplywa mocno bo zabiera prąd do kręcenia sprężarka.
Poza tym szacun.
Przy pierwszym uruchomieniu auta, jak wyłączę ogrzewanie, to spalinowy wyłączy się dużo wcześniej niż gdy ogrzewania nie wyłączę. Więc jakiś wpływ na spalanie to ma.
Wynik 2,8 to szok i niedowierzanie ;) Szacun. Z tego co widzę po średniej prędkości to raczej nie był osiągnięty w mieście?
-
To wynik kręcony częściowo po warszawie, troche po ząbkach i na trasie siedlce-warszawa.
Wysłane z mojego SM-G928F przy użyciu Tapatalka
-
Po pierwsze szacun i podziękowania za obszerny post który wzbogaca forum.
Po drugie
napisałem to z myślą o innym kącie Internetu
Zdradzisz gdzie ten inny kąt internetu? :)
-
Prius jest mistrzem ekonomii nie do przeskoczenia. W końcu to 100-procentowa hybryda, czyli projektowana z poziomu prawie pustej deski kreślarskiej, z myślą o takim napędzie, wszystko mu podporządkowując. Yaris HSD jest tylko samochodem analogowym z hybrydowym napędem.
Zazdroszczę możliwości żeglowania z prędkością szosową i wyłączonym ICE. :D Ale zwrotności i poręczności Yarisa (2012-2014) nie da się przecenić.
Dla Yariski HSD granicą-ścianą (moim zdaniem) są 3 l/100 km przy jeździe na co dzień.
Owszem, można zejść do 2,6-2,8 l/100 km, ale tylko na niektórych lokalnych szosach - po gładkim asfalcie, w pagórkowatym terenie, tam gdzie jedzie się 50-70 km/h nie wadząc innym normalnie jeżdzącym, bo domy, zakręty, skrzyżowania. To jest optymalne środowisko dla hybrydy. Przedmieścia i opłotki. :D Autorzy testów uparcie piszący "Yaris HSD nadaje się TYLKO do miasta" są w błędzie.
Ale za chwilę trzeba wyjechać na przelotową trasę i nie tamować ruchu, więc bibijne wyniki można utrzymać najwyżej przez kilkanaście kilometrów.
Włączona klimatyzacja - w moim cyklu eksploatacji - dodaje najwyżej 0,2 l/100 km. Ustawiam najwyżej 4-5 stopni różnicy między kabiną a otoczeniem.
Jakby nie było to system energooszczędny, z niewielką objętością czynnika i kompresorem, który nie pracuje stale tylko cyklicznie, jak w lodówce.
Temperatury poranne spadły ledwie o 10'C, a Yaris potrzebuje już 0,3 l/100 km więcej. Mimo że okres pracy klimatyzacji zmalał z 80 do 10-15 % przebiegu (teraz włączam ją "dla sportu", żeby się rozruszała, lub żeby usunąć wilgoć z kabiny).
I klima, i ogrzewanie mają mniejszy wpływ na spalanie przy jeździe szosowej i dużo większy przy jeździe z rzadko włączającym się ICE.
Zdradzisz gdzie ten inny kąt internetu? :)
http://www.autowcentrum.pl/samochod/1999841496/
-
To ciekawe co kolega pisze o 10*C. Dla mnie to jest najlepsza temperatura do jazdy.
Wysłane z mojego SM-G928F przy użyciu Tapatalka
-
U mnie wychodzi 19-22'C jako optymalna temperatura otoczenia.
Oleje jeszcze bełtają się lekko, klimatyzacja wciąż niepotrzebna, a wentylator pod tylną kanapą włącza się (temperatura baterii >30'C) dopiero po kilkudziesięciu kilometrach.
-
U mnie wychodzi 19-22'C jako optymalna temperatura otoczenia.
Oleje jeszcze bełtają się lekko, klimatyzacja wciąż niepotrzebna, a wentylator pod tylną kanapą włącza się (temperatura baterii >30'C) dopiero po kilkudziesięciu kilometrach.
Potwierdzam optymalną temperarurę do najniższego spalania w okolicach 20?C, przynajmniej dla Yariski hsd, być może w Priusie jest inaczej aczkolwiek trudno mi w to uwierzyć, bo przy 10?C jednak trzeba mieć włączone ogrzewanie, zwłaszcza jeżdżąc taksówką (bo chyba większość klientów chyba woli wsiąść do ciepłego auta).
Do 130rapid; wspaniały zbiór wiedzy, jak ja szukałem takiego tekstu 4 lata temu (przed zakupem auta), niestety wtedy nic takiego nie znalazłem ??
-
Spostrzeżenia "na cito" z pierwszych jazd z podglądem Hybrid Assisanta (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=39805.0) (dla starych wyjadaczy mogą to być oczywiste oczywistości):
- Bateria trakcyjna rozgrzewa się znacznie wolniej niż ICE. Wzrost z 6 do 25'C zabiera około 30-35 km jazdy. Chyba że nastąpi akcja mocno obciążająca baterię np. ostre przyspieszenie w trybie ochrony rozgrzewającego się silnika przed przeciążeniem, przy jednoczesnym niskim procencie naładowania. Albo kilkudziesięciosekundowe ładowanie w trybie B. Wtedy temperatura idzie w górę w oczach. Z drugiej strony, bateria wolno stygnie. Spadek z 36 do 25'C, (przy wspomnianych 6'C temperatury otoczenia) trwa około 4 godzin.
- Wyłączany ICE stygnie błyskawicznie. Po kwadransie postoju zamiast 80'C może być już 55'C. W ruchu miejskim (50 % prądu / 50 % benzyny) przy rozsądnie włączonym ogrzewaniu (AUTO 18'C), temperatura płynu chłodzącego waha się w granicach 65-75'C. Nie ma szans na zbliżenie się do optymalnych 88-92'C.
Wsadzam Zjawie waciki do nosa. ;) Czytaj: zasłaniam grill. Zostawię wolny tylko wlot w masce.
-
Słuszne spostrzeżenia :good: ku przestrodze dodam, że ostatnio mamy dość łagodne zimy, pomyślcie co będzie gdy -10 będzie trzymać przez 2 tygodnie :cry:
-
Słuszne spostrzeżenia :good: ku przestrodze dodam, że ostatnio mamy dość łagodne zimy, pomyślcie co będzie gdy -10 będzie trzymać przez 2 tygodnie :cry:
Trzeba się zastanowić, czy w ogóle odpali :grin: żarcik, ale ile rozgrzewanie zajmie, to jeju.. wole spalinowy :P
________________
stoiska reklamowe (http://www.berkano.pl/portfolio/stoisko-galeryjne-seboradin)
-
Przecież hybryda ma spalinowy... ;-)
-
Z dalszych eksperymentów z HA wychodzi, że ECO Mode... jednak przeszkadza w "wyciąganiu" niskiego spalania, przynajmniej w moim trybie jazdy (80 % dróg lokalnych, ale pozamiejskich). :O Chętniej korzysta z prądu, rzadko utrzymując baterię powyżej 60 % naładowania. A to skutkuje tym, że ICE częściej operuje na wyższych obrotach i na bogatszej mieszance, bo podładowuje baterię.
No i mamy waciki w nosie. ;) Grill zasłonięty w 3/4. Pianka izolacyjna wspiera High-Tech :DDDD
Zasłona nie wpływa na prędkość rozgrzewania w zauważalny sposób, przynajmniej w zakresie temperatury otoczenia 0-5'C.
Po rozgrzaniu, przy nieprzerwanej pracy ICE, temperatura płynu utrzymuje się teraz na poziomie 87-88'C (wcześniej 82-86'C). I co najważniejsze, przestała dramatycznie skakać przy wyłączeniach ICE. Tempo wystudzania zmalało o połowę - było 8-10'C w ciągu pierwszej minuty, jest 4-5'C.
-
ECO Mode... jednak przeszkadza w "wyciąganiu" niskiego spalania, przynajmniej w moim trybie jazdy (80 % dróg lokalnych, ale pozamiejskich).
To jaki tryb w Twoim przypadku będzie skuteczniej oszczędzał paliwo?
Neutralny, czy POWER MODE?
Pytam w Twoim ,bo ja mam podobne proporcje jazdy miasto/pozamiejskie.
-
W Priusie / Aurisie - do oszczędzania wyłącznie tryb standardowy.
Yaris HSD ma do wyboru standardowy i "kastrujący" ECO Mode.
-
W Priusie domyślny, czyli standardowy jest właśnie ECO.
Jeśli chcemy na innym to trzeba po "odpaleniu" przełączyć bo domyślnie jest ustawiony ECO.
Zamiast ECO możemy wybrać tryb "bez żadnego trybu" lub POWER lub EV.
Sądzisz ,że bez żadnego trybu, czyli nazwijmy to standardowy, lepiej wypada na trasie pod względem ilości spożywanego paliwa?
-
Przetestowałbym, czy tryb standard nie byłby lepszy.
Tak naprawdę dopiero Hybrid Assistant pokazał mi istotne niuanse, których wyświetlacz stanu baterii nie pokaże. Czy 58 %, czy 62 % naładowania baterii, wskaźnik wyświetla tyle samo "szufladek" (jak mawiają moi pasażerowie). Tymczasem HSD zachowuje się inaczej przy 58 % i przy 62 %.
-
W Priusie domyślny, czyli standardowy jest właśnie ECO.
Jeśli chcemy na innym to trzeba po "odpaleniu" przełączyć bo domyślnie jest ustawiony ECO.
Zamiast ECO możemy wybrać tryb "bez żadnego trybu" lub POWER lub EV.
Sądzisz ,że bez żadnego trybu, czyli nazwijmy to standardowy, lepiej wypada na trasie pod względem ilości spożywanego paliwa?
Jesteś pewien ustawień?
U mnie domyślnym jest tryb neutralny - do wyboru są dodatkowo "EV Mode" / "eco mode" / "Power Mode".
Przy wyborze każdego z nich świeci się odpowiednia kontrolka. Ponowny rozruch silnika odbywa się w wybranym wcześniej trybie.
Natomiast defaultowym ustawieniem jest zawsze tryb "bez trybu" - czyli standardowy;)
Chyba, że coś pozmieniali bo ja opieram się na Priusie 3FL
-
Jesteś pewien ustawień?
No teraz to już nie :)
Zawsze jeżdżę na ECO i zawsze ECO jest załączony "na dzień dobry".
Dodatkowo gdzieś tu na forum czytałem ,że ktoś narzekał ,że zawsze jak odpala to musi przejść w inny tryb niż ECO bo jeździ na innym...
No ale teraz to mi dałeś do myślenia, bo przypomniało mi się ,że jak odebrałem auto od lakiernika gdzie był odłączony aku to właśnie był neutral załączony.
Więc póki co to wycofuje postulaty :)
Dzisiaj sprawdzę jak tylko wyjdę z pracy to to sprawdzę.
Już jakiś czas nachodzą mnie myśli żeby spróbować jeździć w innym trybie.
Kurde nie myślałem ,że to kiedyś powiem ,ale ECO się zrobił dla mnie zbyt "mułowaty", szczególnie teraz zimą gdy o rekordach w spalaniu nie ma mowy ;) to by się chciało trochę przydepnąć jak warunki pozwalają.
EDIT:
wycinek z instrukcji:
Tryb jazdy ekonomicznej
U˝ycie trybu jazdy ekonomicznej pozwala na zmniejszenie zu˝ycia paliwa
podczas jazdy w warunkach cz´stego przyspieszania i hamowania.
Powtórne naci?ni´cie przycisku ?ECO MODE? wy??cza tryb jazdy ekonomicznej.
Tryb jazdy ekonomicznej nie zostanie wy??czony bez naci?ni´cia przycisku
?ECO MODE? nawet po wybraniu przyciskiem ?POWER? stanu operacyjnego
?OFF?.
Naci?ni´cie przycisku ?PWR MODE? zmienia tryb jazdy na tryb jazdy dynamicznej.
Tryb jazdy dynamicznej
Trybu jazdy dynamicznej mo˝na u˝ywaç, gdy potrzebna jest szybka
reakcja uk?adu nap´dowego na peda? przyspieszenia np. podczas
wyprzedzania i do jazdy w rejonach górzystych.
Powtórne naci?ni´cie przycisku ?PWR MODE? wy??cza tryb jazdy ekonomicznej.
Wybranie przyciskiem rozruchu ?POWER? stanu ?OFF? powoduje wy??czenie
trybu jazdy dynamicznej.
Naci?ni´cie przycisku ?ECO MODE? zmienia na tryb jazdy
ekonomicznej.
Czyli nie jest jasno napisane ,że tryb ECO jest dobry zawsze, tylko w odpowiednich warunkach.
Czas się zastanowić czy faktycznie przy moich pokonywanych kilometrach opłaca się w ogóle bawić w ECO, i czy czasem nie będzie bardziej "ECO" bez trybu ECO.
-
Ja 90% na ECO (nawet autostrady i ekspresówki), jak mi się śpieszy to POWER ale wtedy się nie patrzy na "ECO" :cool:
-
jechaliśmy do teściów 150 km w jedną stronę (5 osób) - na początku trasy wyzerowałem liczniki, większość 90 km/h, czasem do 120, po 300 km średnia wyszła 4,5 l/100 km - spokojna jazda z patrzeniem na wskaźniki.
po mieście mi wychodzi 5,5 l/100 km, a małżonka depcze jak jej pasuje, nie patrząc na zegary i średnie spalanie w mieście ma 7 litrów...
-
u mnie standard po włączeniu to NORMAL. jak włącze auto po wyłączeniu go np. na EV to zapala i tak i tak na NORMAL.
ja jezdze na NORMAL, czasem załączam POWER (jak mi sie spieszy - tak jak fazibazi :cool: ). gdzies wyczytałem ze na ECO, Prusak wybiera najbardziej ekonomiczne "przełozenie" silnika, żeby spalanie było jak najmniejsze. ale jak dla mnie to wydaje mi sie ze na ECO pali wiecej niz na NORMAL. przynajmniej przy moim stylu jazdy. Na ECO to straszny muł, i żeby go rozbujać do 70 km/h (tak żeby inni za tobą nie ku**ili) to musi wyżłopać tyle wachy, że szok - takie mam odczucie jak słupek spalania caly czas w najwyzszym położeniu.
próbowałem tez ECO w trasie i spalanie tez niższe nie wyszło, bo jak musialem na autostradzie przyhamowac to potem rozbujanie go ponownie do 130-140 wiąże sie ze, jak to ktoś kiedyś na tym forum ładnie okreslił, spłukaniem klozetu benzyną :-)
Sądze ze duzo lepsze efekty można uzyskać jeżdżac na NORMAL i odpowiednio operując pedałem gazu.
Jedno wziąłem sobie do serca, z tego co opisał kolega 130rapid, starać się nie wchodzić na pole PWR na pasku HSI i naprawdę widac efekty
-
Tak właśnie, to pole POWER na autostradzie. Kiedyś przed zakupem czytałem jakiś test typowo autostradowy PRIUSA IIIgen i właśnie panowie testerzy wykazali w nim, że przy tych samych prędkościach średnich, ale przyśpieszając BEZ wchodzenia na pole POWER ( :shock: tak, wiem gorzej od TIRA), spalanie jest niższe, już nie pamiętam ile :o.
-
Jeździłem zawsze na normal, ale jak mi wciągnęło ostatni bak w tempie 6,5l /100 km to wcisnąłem eco. Póki co spalanie spadło o 0,5l. Na normal silnik częściej uruchamiał się żeby nagrzać auto, w eko uruchamia się rzadziej, a i tak jest ciepło.
-
Napiszę tutaj bo podpada to pod technikę jazdy hybrydą - zimą. Bawiłem się techstreamem, temperatura zewnętrzna około 4-5st.C. Klimatyzację ustawioną miałem na AUTO (A/C wyłączone) 16 st.C. Silnik pracował bo się pewnie dogrzewał i próbował osiagnąć te 16 st.C w kabinie. W części "customize" dział "Air Conditioner" (jak na zdjęciu) przełączyłem sobie "ECO MODE Cancel" na OFF i po akceptacji silnik spalinowy zgasł. Żeby nie podkładać tego pod przypadek i ewentualne osiągnięcie temp. wewnętrznej, jeszcze 2 razy powtórzyłem ON - OFF i spalina uruchamiała się i gasła.
Podsumowując: wcześniej myślałem że ta opcja działa i ma wpływ na zużycie paliwa (dosyć mały ale jednak) tylko latem a tu jednak okazuje się, że i zimą spalina nie uruchamia się tak często by dogrzać kabinę do zadanej temperatury. Pewnie zwiększa się histereza :o . Na razie zostawiłem sobie na OFF i zobaczę jak będzie to działało w dłuższej trasie zimą.
(https://lh3.googleusercontent.com/g8rmazmB1rMTCeTOpxjuMCV2RfEiih4dTDz80tKS6SVbbOecpi50EbgtoLHpPD8oJcklpEHpApd6wdTH_wXjhTafC550gErlq5lMWxirX01ZPByh_AdzfAxzlgEt5vX72jMyKmfMQskwvRw7rM7aRncc9ialIqJ4FaKL93h-dl34dOE4Z7SqaYMX2frrX-k5qr_5a2rZOswX_Va1hAehK0T-lZprm3h5KMBc1lf55CG58ar9Haj8uPDzKFnCdb0ozDUiuUJJUh-SG6cpuH6ChW-cqXvTxZMph2gTtlffntZm14cmXKmoXVH7Q2VCYtzBRXWXaH113AxnQ5sosZlFz8D_QcQ9Ojc4Ary94M37zRbpwYyGybQzVXe2rrmzXLdGk7EMy0ri_HCdXYL9hTov52VDElrbLjdTqwnCL5QrxmcPjSK6Cv-Y9nJhNTTeZUEW263pjRE_uHTMruhgKfiHgUUhmJjlc7WaPucXt8YAbuxO_ItiZUIwxT8rfgJgQ_KH0mp6TQwpU085Vu3ognf6zLlhXbT--KSbS8R7f-VM7Y4XpNrkmpQ7KVfk5G40zka0aQrk28uxL-gRxfin3IPfOAO8tcsB-ceqSsxsis3jXXvYmrhz8M5lwmllOGWSYctxRS2W42uqT7hYur0aHN1L3iIwWzqwOkHuaQ=w1688-h949-no)
-
Ja chciałbym, aby dało się ustawić w trybie eco coś takiego: silnik może pracować do grzania kabiny tylko podczas jazdy. Jeśli temperatura powietrza spadnie, to niech na chwile zmniejszy nawiew. Tak się dzieje jak damy w zimie stojąc długo w miejscu w tryb EV o ile jak silnik był tylko trochę nagrzany. EV tryb nie pozwala na włączenie silnika, więc zmniejsza nawiew.
-
ECO Mode na pewno obniża zużycie energii przez urządzenia pokładowe: Hybrid Assistant zawsze pokazuje 200-300 W mniej.
-
Chciałbym zapytać o Wasze zdanie na temat przełączania z trybu D na tryb N np. podczas postoju na światłach. Nie lubię trzymać ciągle nogi na hamulcu, nie chcę świecić STOPem kierowcy za mną (bo sam nie lubię jak ktoś mi tak świeci), a z drugiej strony czytałem wiele opinii, że dla automatycznych skrzyń biegów jest to bardzo niezdrowe.
-
Nie obawiałbym się.
e-CVT przełącza z D na N poprzez odłączenie silnika elektrycznego.
Instrukcja nie zakazuje przełączania D -> N nawet podczas jazdy, bo też w zasadzie nie ma przeciwwskazań technicznych.
Przełączanie D->N faktycznie szkodzi hydraulicznym automatom, gdy jest robione w ruchu. Automaty hydrauliczne posiadają wysokociśnieniowy układ sterowania, smarowania i chłodzenia w jednym. Włączenie N powoduje w nich spadek ciśnienia płynu do wartości niezapewniających odpowiedniego smarowania i chłodzenia, gdy samochód jedzie. Im prędzej jedziemy, tym gorzej. Od razu się nie zepsuje, ale to szkodzi. W manualu BMW E28 jest zapis, że wrzucenie N podczas jazdy jest dopuszczalne jedynie w sytuacji ratowania d***, np. żeby odłączyć napęd w poślizgu.
Dodatkowym plusem dla robiących hypermiling jest spadek zużycia energii.
Tryb D na postoju u mnie ''kosztuje'' minimum 0,5 kW, N już tylko 0,2 kW.
Chociaż oczywiście bawienie się dźwignią automatu przeczy jego idei. :D
-
Dodatkowym plusem dla robiących hypermiling jest spadek zużycia energii.
Tryb D na postoju u mnie ''kosztuje'' minimum 0,5 kW, N już tylko 0,2 kW.
Nie tak prosto... Dzisiaj temu lepiej się przyjrzałem. Te 0,5 kW mamy, gdy pedał hamulca jest lekko wciśnięty. Na tyle, żeby stać w miejscu, ale HSD wciąż ''myślał'', że ruszymy w każdej chwili.
Mocniejsze wciśnięcie hamulca wyłącza pełzanie, a wtedy spadku zużycia energii po włączeniu N nie widać. Tu 0,2 kw i tu 0,2 kW.
-
Serdeczne dzięki za odpowiedzi.
-
witam serdecznie...
mam takowe pytanie:
-pora letnia (temp. powietrza ok 18-20*C), odpalam moją hybrydę po nocy i odpala się silnik spalinowy, nie byłoby nic specjalnego w tym, ale martwi mnie że przez jakiś czas obroty utrzymuje wg. mnie b.wysokie. Na komp. wykazuje spalanie rzędu nawet 90l/100km. Czy tak wygląda grzanie jednostki spalinowej? co będzie jak na temp powietrza spadnie poniżej 0*C? Czy to zjawisko jest normalne? Auto mam od tygodnia :)
-
Normalka.
-
Normalka.
no bo już się zacząłem martwić, że jakiś gniot mi się trafił :o
-
Czy w mieście udaje Wam się na maksa naładować baterię EV?
-
Czy w mieście udaje Wam się na maksa naładować baterię EV?
Z tego co się dowiedziałem to do 80% można. Więcej nie ma możliwości.
Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
uff, bo myślałem, że coś jest nie tak.
-
uff, bo myślałem, że coś jest nie tak.
Rozładowanie do 20% a naładowanie 80%
Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
Tylko że 80% to na wyświetlaczu max czyli wszystkie kreski. Ale nie ma się co przejmować, bo w mieście bardzo trudno baterię naładować do "pełna" (czyt. 80%). Chyba że na postoju...
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
-
aha, bo u mnie max jaki był na wyświetlaczu to bez jednej kreski
-
aha, bo u mnie max jaki był na wyświetlaczu to bez jednej kreski
No i tak ma na pewno większość z nas
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
-
najczęściej to jest bez dwóch górnych kresek
-
W domyśle max zakładam max dostępny dla zwykłego użytkownika i przewidziany na okres użytkowania czyli ...to co na wyświetlaczu.
Czy w mieście udaje Wam się na maksa naładować baterię EV?
Nie raz, jeżeli za miasto weźmiemy obwodnicę trójmiasta (a jadąc inną trasą przez Witomino to już czyste miasto :cool:) to proszę prześledzić profil tej trasy z linku poniżej. Jeżeli wcześniej nie rozładujesz baterii przynajmniej o jedną kreskę to pod koniec przy umiejętnym hamowaniu się "wylewa" z wiaderka i trzeba wtedy sobie pomóc "B" lub liczyć się z tym że spalina będzie rozładowywać HV.
Trasa z obwodnicy przez estakadę na ul.Morską (nie widać profilu bo nie da się jej zrobić rowerem :-( ):
https://goo.gl/maps/H8fHhFa833k (https://goo.gl/maps/H8fHhFa833k)
Trasa przez Witomino (różne opcje zjazdu i gospodarowania energią, kwestia planowania)ul. Witomińska, Kielecka, Małokacka. Ponad 120m przewyższenia :cool: :
https://goo.gl/maps/2tFbFtdW8P92 (https://goo.gl/maps/2tFbFtdW8P92)
Ale wiadomo nie ma nic za darmo.....pod tę górkę też trzeba potem podjechać :-P
-
Na tej trasie wrzucasz tryb B ?
-
Jeziorko, zwykły Prius na małą baterię a system hybrydowy nie pozwala na przeładowanie które jest niewskazane tak jak i rozładowanie poniżej 20%. Zatem jeśli masz naładowaną baterię a trasę spadkową to odzysk energii trzeba w jakiś sposób "neutralizować" czyli prawdopodobnie włączy się silnik i energia z odzysku będzie przekazana na układ mechaniczny.
W PIP jest podobnie, jeśli w zjeździe naładujesz cała baterię do 85% to ta która nadal jest odzyskiwana musi być wykorzystana w inny sposób. Przy długich zjazdach wykorzystuje się tryb B który wspomaga hamowanie silnikiem. W Polsce może dojść do takich sytuacji tylko na południu w części wyższych gór.
-
Ja mam Auris ale z tego co wiem silnik i bateria jest identyczna co w Prius
-
W normalnym użyciu bieg B jest po to, aby hamować silnikiem z dużych zjazdów i odciążyć inne sposoby hamowania.
-
Trasa przez Witomino (różne opcje zjazdu i gospodarowania energią, kwestia planowania)ul. Witomińska, Kielecka, Małokacka. Ponad 120m przewyższenia :cool: :
A z ciekawości jak będę miał okazję to zjadę przez Witomino, zobaczę ile mi się naładuje :)
W PIP jest podobnie, jeśli w zjeździe naładujesz cała baterię do 85% to ta która nadal jest odzyskiwana musi być wykorzystana w inny sposób.
Ciężko jest przeładować baterię w PiP, chyba że po naładowaniu z gniazdka jeździ się w trybie HV z pełną baterią. Najczęściej po prostu jadąc w EV na tyle rozładujemy baterię, że odzyskiwanie będzie nam zwiększać zasięg. Ja u siebie nigdy nie miałem sytuacji, w której bym doładował baterię do 85% przez odzyskiwanie, ale zdarzało się, że mając 0km zasięgu w EV doładowałem się długim zjazdem do ~2km.
-
Lukasz-h, wystarczy że masz po wyjeżdzie z garazu zjazd 30% przez kilometr :) Tak na poważnie to "brak odzyskiwania" widać w HA, jak zjeżdżam mimo ze na wyświetlaczu pokazuje się ładowanie to w HA ładowania nie ma :) Układ hamulcowy jest czerwony pomimo że ładowanie niby jest na 75% wskaźnika. Ta energia jest przekazywana do silnika który się uruchamia właśnie na początku zjazdu.
-
Niestety u mnie po trasie po której jeżdżę są 2 zjazdy, leciutkie po około 100 metrów więc chyba nie mam co liczyć na pełne naładowanie
-
Może naładujesz 0,2km :)
-
Ale nic nie stoi na przeszkodzie abyś odzyskiwał, jesli masz taką możliwość, podczas np. zatrzymywania sie na światłach. Nie hamuj zaraz przed światłem tylko w miarę możliwości wcześniej :) W Priusie przewidywanie to podstawa.
-
cały czas tak robię, średnie spalanie mam 4,1 ale nigdy pełnej baterii - wszystkich kresek- nie miałem ;)
-
Jeżdzisz po terenie gdzie nie ma możliwości wykorzystania baterii w 100%. Masz i tak ładne spalanie, więc głowa do góry :)
-
Na tej trasie wrzucasz tryb B ?
Ostatnio b.rzadko tylko wtedy gdy mi się bardzo spieszy i nie bawię się w eko jazde. Na początku użytkowania hybrydy częściej z wiadomych względów.
z ciekawości jak będę miał okazję to zjadę przez Witomino, zobaczę ile mi się naładuje
Czekam na efekty :grin:
-
Wedlug HA maksymalne rozladowanie baterii to 40% a nie 20%.
-
W PIP 20%, przy 19% silnik startuje i zaczyna ładować.
-
Czy Wam też, przy dobrze naładowanej baterii, w trybie normalnym, w trakcie "hamowania silnikiem", EV włącza się od 73 km/h (i przy niższych prędkościach)??
Oczywiście wciskanie pedału przyspieszenia przy takiej prędkości powoduje od razu włączenie silnika spalinowego. Dopiero przy prędkości ok. 65 km/h mogę operować pedałem przyspieszenia w przedziale pierwszej podziałki ECO i silnik spalinowy się nie załączy. Dwa razy udało mi się "rozpędzić" Priusa z 65 do 69 km/h tylko w trybie elektrycznym, później już włączał się silnik spalinowy.
Natomiast w trybie EV (włączanym z przycisku) nie udało mi się jechać więcej niż 56 km/h.
-
u mnie w P4 jest to możliwe nawet przy 110 km/h
-
u mnie w P4 jest to możliwe nawet przy 110 km/h
Wtedy Twoj silnik sie kręci z predkoscia 1000rpm. Jest w stanie czuwania :)
Wysłane z mojego SM-G928F przy użyciu Tapatalka
-
W jaki sposob pokonujecie wzniesienia? Widzialem podobny temat dzies na innym forum, ale interesuje mnie Wasza technika:
1 - Przyspieszajac caly czas zeby jak najszybciej pokonac wzniesienie?
2 - Przyspieszajac do czasu az bedziecie mozna spokojnie stosowac technike glide/coast w celu pokonania calego wzniesienia?
3 - Stosujac glide/coast kilkukrotnie az do pokonania wzniesienia?
4 - Zachowujac ciagla predkosc bez zbednego przyspieszania?
5 - Moze macie inna metode?
-
Pod górkę generalnie nie przyśpieszam. Jeśli górka jest krótka to po prostu nie dodaję wcale gazu-samochód zwolni ale niewiele.Przy dłuższych podjazdach staram się po prostu utrzymywać prędkość.
-
Jeżeli większa górka to delikatnie dodaję gazu (max 25kW) i pozwalam napędowi dostosować odpowiednią prędkość (liczę, że trochę zwolni)
Jeżeli mała górka to zostawiam tempomat.
Tempomat jest słabym rozwiązaniem na pagórkach - wchodzi na czerwone i za chwilkę hamuje z górki.
-
Mi najbardziej eko wychodziło: pod górkę nie przyśpieszać (jeżeli jest możliwość to nawet podjechać pod nią na EV jeżeli za nią jest zjazd to trochę odzyskamy), rozpędzić się przed górką i nawet delikatnie zwalniać poniżej "przelotowej" a za górką jak jest równe to rozpędzać do "przelotowej". Jest parę opcji ale jak nie zna się trasy to ciężko to ładnie rozplanować bo nie wiemy czego się spodziewać na górką (zjazd czy podjazd). Sporadycznie to stosuje bo nie mam czasu na zabawy w eko a auto i tak mi pali średnio 6.5l/100km LPG (trasa/autostrada do 120km/h) więc i tak już jest tanio :cool:.
-
u mnie w P4 jest to możliwe nawet przy 110 km/h
Wtedy Twoj silnik sie kręci z predkoscia 1000rpm. Jest w stanie czuwania :)
Wysłane z mojego SM-G928F przy użyciu Tapatalka
ale zapala się światełko tryb EV a tak się dzieje tylko wtedy kiedy faktycznie silnik został odłączony.
-
ale martwi mnie że przez jakiś czas obroty utrzymuje wg. mnie b.wysokie.
To jest 1300 obr/min, chyba w każdej hybrydowej Toyocie.
Zaraz po uruchomieniu są niezmienne, czy się stoi, czy się jedzie.
Nieważne w jakiej pozycji jest pedał gazu. Chyba, że pociśniesz ostro i zawadzisz o strefę POWER na wskaźniku. Taką mówią. Nie wiem, tego nie testowałem. :D
Mniej więcej po 45-60 sekundach pracy, inwerter zarządza doładowanie baterii, jeśli jest taka potrzeba i wtedy podczas jazdy obroty mogą już wzrastać.
Ten podwyższony bieg jałowy utrzymuje się do osiągnięcia temperatury cieczy 40'C.
Czy w mieście udaje Wam się na maksa naładować baterię EV?
NIGDY! Są tylko dwa miejsca, gdzie przez moment czasem widuję 70 % naładowania według Hybrid Assistanta: zjazdy nr drodze 182 - 2,5-kilometrowy odcinek Dębe - Czarnków (wg kolarzy najdłuższy zjazd w Wielkopolsce) i przed Ujściem (niemal górska sprawnościówka zakrętowa, niestety krótka).
HSD dąży do utrzymania naładowania na poziomie 60 %.
Wszelkie nadwyżki szybko zużywa na wsparcie silnika spalinowego podczas rozpędzania.
W zakresie 55-60 % podbiera mu troszkę mocy do ładowania baterii.
Bateria Yarisa pozwala się nabić maksymalnie do 80 %.
Chyba, że jest lodowata. Wtedy limit wynosi 68 %.
Co ciekawe, w obu przypadkach ''obrazek bateryjki'' pokaże 100 % naładowania.
Jak zachowuje się Yaris przy długotrwałym zjeździe?
https://www.youtube.com/watch?v=XdpxeK4kWbI
Dla niecierpliwych, od 6:00 bateria jest pełna.
-
Uzyskałem przyjemność jazdy swoją auriską.... Wyłączyłem wszystkie tryby jazdy... Uzyskałem zadawalającą dynamikę jazdy przy ciągle niewielkim spalaniu (wg mnie nawet niższym niż przy eco)...

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
Czytam Panowie Wasze wpisy i pochwalę się bo mam Yarisa z 2007 silnik benzynowy i spalanie osiągam max 5.6 w miescie oraz 5.0 na trasie. Tak się zastanawiam czy osiągnąłbym niższe spalanie na Prius-ie lub Auris-e hybryd ?:) Wiecie może gdzie można wypozyczyć hybrydę? Salon chyba nie udostępni?
-
Czytam Panowie Wasze wpisy i pochwalę się bo mam Yarisa z 2007 silnik benzynowy i spalanie osiągam max 5.6 w miescie oraz 5.0 na trasie. Tak się zastanawiam czy osiągnąłbym niższe spalanie na Prius-ie lub Auris-e hybryd ?:) Wiecie może gdzie można wypozyczyć hybrydę? Salon chyba nie udostępni?
Może jazda próbna w salonie?
Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
Jazda próbna pomoże :) salon raczej tutaj pomoże.
ps.
a skąd jesteś ?
-
"Panek CS" w Warszawie, same Yarki hybrydowe
-
Yaris tak Panek, salon nie pozyczy mi na kilka dni żeby pojezdzić potestować a sama jazda próbna 30 min to za mało moim zdaniem :) Jestem z Wawy.
-
Yaris tak Panek, salon nie pozyczy mi na kilka dni żeby pojezdzić potestować a sama jazda próbna 30 min to za mało moim zdaniem :) Jestem z Wawy.
Kilka dni to nawet za dużo, mnie diler pożyczył na ponad godzinę samodzielniej jazdy (tak aby zrobić te 50-70km), podobno da się wyciągnąć samochód na weekend - przynajmniej tak kiedyś było w Toyota Bielany.
-
@DObi a ile sobie życzyli za wypożyczenie na weekend? Orientujesz się może?
POżyczyłeś na godzinę i zdecydowałeś się na zakup?
-
@DObi a ile sobie życzyli za wypożyczenie na weekend? Orientujesz się może?
POżyczyłeś na godzinę i zdecydowałeś się na zakup?
Za darmo powinni pożyczyć, warto podzwonić po różnych salonach aż któryś pożyczy ;) Aurisa Hybrid dostałem na weekend z limitem kilometrów, było tam chyba tylko 150km, co skutecznie zepsuło zabawę ;)
Z Priusem może być trudniej, bo jest ich mało, ale warto się nie poddawać. W końcu auto kupuje się na lata ;)
-
W Lodzi znajomy dostal Aurisa na bodajze trzy godziny.
-
@DObi a ile sobie życzyli za wypożyczenie na weekend? Orientujesz się może?
POżyczyłeś na godzinę i zdecydowałeś się na zakup?
Nie pytałem specjalnie, ale chyba nic. Tylko trzeba było uzupełnić paliwo po jeździe. Wcześniej miałem krótką jazdę próbną tak ze 20min w koło salonu, co nie pozwoliło mi oszacować ile ta hybryda pal. Na samochód byłe w zasadzie zdecydowany (tzn. już wiedziałem co ma dobrego a co nie), pozostała tylko decyzja czy na 100%. Trasę dobrałem sobie tak, aby wyglądała podobnie jak moje codzienne jazdy (jazda tak jak zwykle bez szaleństw).
-
Za darmo powinni pożyczyć, warto podzwonić po różnych salonach aż któryś pożyczy ;) Aurisa Hybrid dostałem na weekend z limitem kilometrów, było tam chyba tylko 150km, co skutecznie zepsuło zabawę ;)
Z Priusem może być trudniej, bo jest ich mało, ale warto się nie poddawać. W końcu auto kupuje się na lata ;)
Dokładnie trzeba pytać. Ja limitu km nie miałem, ale była to krótka jazda. W markach premium takie jazdy są bardziej popularne.
-
Wiecie może gdzie można wypozyczyć hybrydę?
http://mirent.pl/toyota-auris-hybryda/
http://hybrid-serwis.pl/
https://www.avis.pl/informacje-dla-prasy/2015/samochody-hybrydowe
-
mam Yarisa z 2007 silnik benzynowy i spalanie osiągam max 5.6 w miescie oraz 5.0 na trasie.
Jeżeli mowa o silniku 1.0 69 KM to nie jest to jakaś rewelacja bo średnia z raportów Auto Centrum to 5,5 litra. Małe lekkie auto, mała pojemność robią swoje.
-
Natomiast co do samej techniki, to wg moich doświadczeń nie ma tu jakiejś wielkiej filozofii. Trzeba wykorzystywać możliwości odzysku energii i mieć świadomość charakterystyki silnika w trybie Atkinsona.
Styl jazdy nie ma tu wielkiego znaczenia - np. uzyskana oszczędność w porównaniu do benzyny o podobnej dynamice wyniesie ok. 2,5-3 litry w mieście, ok. 1,5 litra na zwykłej trasie i 0,5-1 litr na autostradzie, bez względu na to czy jedziemy oszczędnie czy dynamicznie.
-
Styl jazdy nie ma tu wielkiego znaczenia - np. uzyskana oszczędność w porównaniu do benzyny o podobnej dynamice wyniesie ok. 2,5-3 litry w mieście, ok. 1,5 litra na zwykłej trasie i 0,5-1 litr na autostradzie, bez względu na to czy jedziemy oszczędnie czy dynamicznie.
zgadzam sie 100% kiedy na autostradzie sie pocę aby cos mniej spalił on spala tak samo .... :wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash:
zwykła benzyna by spaliła jakies litr 1,5 mniej z taką jazdą na autostradzie
-
zwykła benzyna by spaliła jakies litr 1,5 mniej z taką jazdą na autostradzie
??? :o
-
zwykła benzyna by spaliła jakies litr 1,5 mniej z taką jazdą na autostradzie
Ja nie gdybam ile "by spaliła" tylko konkretnie wiem ile spalają na podobnych lub tych samych trasach hybryda i turbobenzyna. Podobne wyniki wychodzą w testach jazdy autostradowej ADAC, można sobie porównać 1.8 HSD i 1.2 T w Aurisie i w C-HR.
-
zwykła benzyna by spaliła jakies litr 1,5 mniej z taką jazdą na autostradzie
Ja nie gdybam ile "by spaliła" tylko konkretnie wiem ile spalają na podobnych lub tych samych trasach hybryda i turbobenzyna. Podobne wyniki wychodzą w testach jazdy autostradowej ADAC, można sobie porównać 1.8 HSD i 1.2 T w Aurisie i w C-HR.
Dane jakieś takie z czapy-co porównujesz?? Jaką hybrydę z jaką benzyną? Zauważ,że to dział Priusa nie Aurisa a to jest istotne .Auris mimo że ma ten sam napęd co P3 to na autostradzie przy dużych prędkościach pali znacznie wiecej niż Prusak( kłania się między innymi współczynnik CX).Piszesz o porównaniu samochodów z taką samą dynamiką..ale co masz konkretnie na myśli bo na dynamikę samochodu znacznie większy wpływ ma moment obrotowy niż moc-vide 150Km benzyna vs diesel.Co będzie bardziej dynamiczne? .Twierdzisz,że- tu cytuję "trzeba mieć świadomość charakterystyki silnika w trybie Atkinsona" i jednocześnie "Styl jazdy nie ma tu wielkiego znaczenia". No to może się zdecyduj,bo skoro styl jazdy nie ma znaczenia,jak twierdzisz ,to po qnia komuś wiedza o charakterystyce Atkinsonów? Na ADAC czy inne testy nie można się w ogóle powoływać jeśli mówimy tylko i wyłącznie o spalaniu.Równie dobrze możesz sobie wziąć dane producenta.Ja mam lepszy test= z życia wzięty. P3 vs C max 1.5 ecobost 150KM . Trasa 4.5 tyś km. W P3 cztery dorosłe osoby plus full bagażu,w Fordzie 2 dorosłe plus 3 miesięczne dziecko i bagaż.Wynik z całej trasy,głównie autostrady i ekspresówki-4.9 vs 8.6 . Jechaliśmy razem,więc warunki identyczne ale ja miałem prusaka dopiere 2 tygodnie więc auta nie znałem-teraz byłaby znacznie większa różnica
-
Zauważ,że to dział Priusa nie Aurisa
Wątek dotyczy jazdy hybrydą, nie tylko Priusem, w dodatku założył go właściciel Aurisa, więc nie widzę związku.
-
Dane jakieś takie z czapy-co porównujesz?? Jaką hybrydę z jaką benzyną?
W moim przypadku - głównie Aurisa II HSD TS z Octavią II Kombi 1.4 TSI, czyli auta o podobnej wielkości, dynamice, funkcjonalności i z napędami które weszły na rynek w podobnym czasie.
-
Auris mimo że ma ten sam napęd co P3 to na autostradzie przy dużych prędkościach pali znacznie wiecej niż Prusak( kłania się między innymi współczynnik CX).
Owszem, tylko że nie bardzo widzę sens aby porównywać Aurisa z Priusem? Sam współczynnik cx na codzień nie ma aż takiego znaczenia bo przeciętne auto spędza na autostradach może z 10% przebiegu.
-
.Twierdzisz,że- tu cytuję "trzeba mieć świadomość charakterystyki silnika w trybie Atkinsona" i jednocześnie "Styl jazdy nie ma tu wielkiego znaczenia". No to może się zdecyduj,bo skoro styl jazdy nie ma znaczenia,jak twierdzisz ,to po qnia komuś wiedza o charakterystyce Atkinsonów?
Spróbuj przeczytać to co napisałem ze zrozumieniem. Dla ułatwienia przypomnę, że miałem na myśli porównanie aut a nie stylów jazdy.
-
Piszesz o porównaniu samochodów z taką samą dynamiką..ale co masz konkretnie na myśli bo na dynamikę samochodu znacznie większy wpływ ma moment obrotowy niż moc-vide 150Km benzyna vs diesel.Co będzie bardziej dynamiczne?
Nie piszę "z taką samą" - bo takich nie ma. Są podobne - te spośród których wybierasz gdy kupujesz. Pisząc dynamikę, mam na myśli dynamikę. Między benzynami a dieslami odkąd benzyny się uturbiły nie ma wielkich różnic. W bezpośrednim porównaniu, czyli gdy mamy ten sam model różniący się jedynie silnikiem diesel dostanie w d... z prostego powodu że jest cięższy, ale wysilona benzyna zapłaci za to znacznie wyższym zużyciem paliwa. Natomiast hybrydy to jest jeszcze inna bajka, bo pomimo niespecjalnie rewelacyjnych wyników do setki okazują się być pod względem dynamiki bardzo wdzięczne, ale to już trochę złożony temat, na tyle że ciężko to wyjaśnić "zwykłym spalinowcom", o czym pewnie dobrze wiesz.
-
Wynik z całej trasy,głównie autostrady i ekspresówki-4.9 vs 8.6
Twój kolega zapłacił za to że wybrał auto w którym siedzi sobie 10 cm wyżej, ma więcej miejsca, większy bagażnik i jakby chciał to nie byłbyś w stanie utrzymać się za nim na trasie. Ale jak widać, nie ma nic za darmo, ten wynik wcale mnie nie dziwi, dodajmy jeszcze, że jego silniczek po przebiegu 200 kkm może nadawać się do generalnego remontu.
-
Auris mimo że ma ten sam napęd co P3 to na autostradzie przy dużych prędkościach pali znacznie wiecej niż Prusak
Nie zgadzam się, różnice nie są jakoś bardzo duże, nie można powiedzieć że pali "znacznie" więcej. Auris ma współczynnik Cx 0.28, masa jest zbliżona.
-
No ale jesli Prius ma CX 0,26 a Auris 0,28 to Prius jest lepszy o 7% a to juz niemalo.
-
No ale jesli Prius ma CX 0,26 a Auris 0,28 to Prius jest lepszy o 7% a to juz niemalo.
Jeszcze trzeba porównać powierzchnię czołową (samo Cx to za mało, aby szacować opory powietrza).
-
No ale jesli Prius ma CX 0,26 a Auris 0,28 to Prius jest lepszy o 7% a to juz niemalo.
Jeszcze trzeba porównać powierzchnię czołową (samo Cx to za mało, aby szacować opory powietrza).
Prius P4 ma CX 0,25
-
Prius P4 ma CX 0,25
P4 ma 0,24,
P3 ma 0,25
P4 Plug-in ma 0,25
Auris 0,277 (hatchback)
Golf 7 ma 0.27
Mazda 3/6 0,26
Audi A4 0.23 ;)
Mercedes CLA 0,22
Tylko należy pamiętać, że Prius to jednak większe i bardziej pojemne auto niż Auris.
-
Po 10 dniach jazdy moim P3, chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami.
1. Przejechałem prawie 300km (tylko miasto), średnia 4,9. Najczęściej bateria ma 2 kreski (70% czasu jazdy)
3 kreski (20%) 4 i 5 sporadycznie.
Nigdy nie miałem 6 (pełna to 8) Czy też tak macie? Trasy krótkie chyba nigdy za jednym razem nie przejechałem 20km.
2. ICE gdy pracuje ma wysokie obroty,
Obroty się niekiedy zmieniają czyli kilka sekund wysokie potem kilka sekund niższe następnie wysokie i ICE gaśnie, mam nadzieję że to tak ma być. :o
-
Tylko należy pamiętać, że Prius to jednak większe i bardziej pojemne auto niż Auris.
Zapomniałeś dodać hatchback.
Prius w porównaniu z Aurisem TS jeśli chodzi o pojemność bagażnika bez szans :grin:
-
Po 10 dniach jazdy moim P3, chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami.
1. Przejechałem prawie 300km (tylko miasto), średnia 4,9. Najczęściej bateria ma 2 kreski (70% czasu jazdy)
3 kreski (20%) 4 i 5 sporadycznie.
Nigdy nie miałem 6 (pełna to 8) Czy też tak macie? Trasy krótkie chyba nigdy za jednym razem nie przejechałem 20km.
2. ICE gdy pracuje ma wysokie obroty,
Obroty się niekiedy zmieniają czyli kilka sekund wysokie potem kilka sekund niższe następnie wysokie i ICE gaśnie, mam nadzieję że to tak ma być. :o
Gdybyś miał plug-ina to byś jeździł 100% na elektryku. Zwykłym HSD też się da, powoli rozpędzając nawet do ok. 70 km/h - dopóki starczy baterii. Jeżdżąc wolno i spokojnie nie masz z czego odzyskiwać to i bateria na niskim poziomie, a jak spadnie do 2 kresek to się ICE włącza w trybie doładowania jak wyżej.
-
Tylko należy pamiętać, że Prius to jednak większe i bardziej pojemne auto niż Auris.
Zapomniałeś dodać hatchback.
Prius w porównaniu z Aurisem TS jeśli chodzi o pojemność bagażnika bez szans :grin:
Prius jest wielkości Corolli, na szerokość taki sam jak Auris II, płyta podłogowa rozciągnięta o 10 cm. Auris ma mniej miejsca z tyłu na długość, ale bagażnik w TS większy o jakieś 100 litrów. W Polsce sedany są generalnie mało popularne - jak ktoś nie potrzebuje dużego bagażnika to woli HB a jak potrzebuje to kombi z relingami jest nie do przebicia.
-
kombi z relingami jest nie do przebicia
:good:
-
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Noszę się z zamiarem kupna Priusa, gdyż mam do pracy 14 kilometrów w korku i zajmuje mi to godzinę. Nigdy nie miałem auta z automatyczną skrzynią biegów, a co dopiero ecvt. Pytanie mam raczej głupie ale nigdzie w internecie nie znalazłem odpowiedzi. Więc pomyślałem że zapytam tu: jak to jest z ruszaniem priusem MK2 pod górę? Czy po puszczeniu hamulca auto stoi w miejscu? Czy może się stoczyć w dół? Pozdrawiam
-
Kazde auto z automatem w polozeniu D czyli jazda do przodu po puszczenii hamulca zaczyna pelzac do przodu. W zaleznosci od nachylenia gorki bedzie powoli wjezdzac na nia albo stac w miejscu, nie zdazylo mi sie zeby auto staczalo sie w dol ale poruszam sie po rowninach wiec moze ktos z gorali sie wypowie. W Auris II HSD jest funkcja hold dzialajaca w ten sposob, ze jesli auto stoi na wzniesieniu mocne wcisniecie pedalu hamulca na kilka sekund aktywuje jego trzymanie nawet po zdjeciu nogi z pedalu. Hold wylacza sie automatycznie po wcisnieciu pedalu gazu. Mysle ze podobnie jest w Priusie.
-
W Priusie IV jest HAC, czyli wspomaganie ruszania pod górę. W nowych Toyotach będzie autohold który też chyba ułatwia ruszanie pod górę.
-
Kazde auto z automatem w polozeniu D czyli jazda do przodu po puszczenii hamulca zaczyna pelzac do przodu.
W mojej Corolli chyba nic nie pełza, w pożyczonym ostatnio Smarcie również.
-
Maciej, ale w Priusie przynajmniej od III tryb pełzajacy jest. Przeznaczony jest do jazdy miejskiej w korkach kiedy wystarczy delikatnie odpuścić hamulec i auto zaczyna się toczyć bardzo powoli. Nie wiem jak jest w innych automatach czy modelach bo to jest forum Prius i w zasadzie mnie to nawet nie interesuje. Rozwiązanie bardzo fajne i jestem zadowolony ze posiadam.
-
Jeździłem kilkoma automatami i zawsze było pełzanie, może CVT tego nie ma, chociaż byłoby to dziwne.
W Auris II HSD jest funkcja hold dzialajaca w ten sposob, ze jesli auto stoi na wzniesieniu mocne wcisniecie pedalu hamulca na kilka sekund aktywuje jego trzymanie nawet po zdjeciu nogi z pedalu. Hold wylacza sie automatycznie po wcisnieciu pedalu gazu. Mysle ze podobnie jest w Priusie.
W PIII jest tak samo, aczkolwiek nigdy z tego nie korzystałem, tutaj nie musisz kombinować ze sprzęgłem, więc po prostu zdejmujesz nogę z hamulca i wciskasz gaz, przez ten czas samochód do tyłu nie pojedzie za dużo.
-
W Auris II HSD
W każdej hybrydzie Toyoty jest ta funkcja. Nie jestem pewny co do PII :o Pod górkę w zależności od nachylenia będzie stało, lub ślimaczyło się do przodu. Nie przypominam sobie żeby mi się auto jakoś mocno kiedykolwiek pod górkę cofnęło (a jest w Trójmieście wbrew pozorom, trochę podjazdów). Z w/w funkcji korzystałem parę razy na początku żeby sprawdzić czy działa i zapewne na bardzo stromych podjazdach jej użycie jest uzasadnione. Generalnie na "D" gdy zwolnimy hamulec auto "pełza" do przodu.
-
Dziękuję za odpowiedzi. Niestety choć Prius III podoba mi się bardzo i wiem, że kiedyś chciałbym takiego mieć, na razie jest poza moim zasięgiem finansowym. Wobec tego mogę tylko mieć Priusa II. Auris też jest jeszcze nieco za drogi. Czy zakup Priusa ma sens jeśli większą część trasy stanowi jeden wielki wolno pełzający korek? Przepraszam jeśli to off topic i w niewłaściwym dziale...
-
No właśnie miałem ci odpowiedzieć, że nie będzie kolorowo przy 14km w pełzającym korku w zimie poznasz największą wadę hybryd. A myślałeś o Auris I HSD? Układ z PIII a auto w cenie PII.
Jeżeli do tego chciałbyś mieć ciepło w kabinie (będzie się uruchamiała spalina) a latem chłodno z włączoną A/C (będzie się częściej włączała spalina bo A/C będzie dodatkowo rozładowywało baterię trakcyjną). Piszę o sytuacji "pełzającego korka".
-
Czy ma sens musisz sam sobie odpowiedzieć na to pytanie. PII to hybryda, w korku spalinowy nie będzie cały czas chodził i na pewno będzie na tym oszczędność. Oczywiście jeśli korek będzie potężny to bateria wystarczy na krótko. Jeśli teren jest płaski to nie naladujesz baterii i nie będzie dodatkowych korzyści. Nie wiemy co chcesz osiągnąć z PII.
-
Szczerze mówiąc na jakieś wielkie oszczędności nie liczyłem, bardziej to na przyjemność z jazdy automatem. W mojej konkretnej sytuacji Nissan Leaf chyba miałby więcej sensu...
-
Maciej, ale w Priusie przynajmniej od III tryb pełzajacy jest.
Zobacz na jaki fragment postu odpowiadałem.
Przeznaczony jest do jazdy miejskiej w korkach kiedy wystarczy delikatnie odpuścić hamulec i auto zaczyna się toczyć bardzo powoli. [...] Rozwiązanie bardzo fajne i jestem zadowolony ze posiadam.
Możesz być oczywiście zadowolony z takiego rozwiązania. Ja wolę gdy auto jedzie wówczas, gdy ja chcę a nie ono chce.
OIDP w Corolli CVT nawet na wzniesieniu auto nie jedzie do przodu czy do tyłu dopóki nie naciśniesz pedału gazu co wydaje się być logiczne ale nie musi odpowiadać każdemu.
Jeździłem kilkoma automatami i zawsze było pełzanie, może CVT tego nie ma, chociaż byłoby to dziwne.
Kilka lat jeździłem Alfą 156 z Selespeedem - tam chyba też nic nie pełzało... ;)
-
Jeśli masz do pracy 14km i masz w pracy żródło energii to tańszym rozwiązaniem od Leafa będzie chyba jakiś Plug-In. Leaf nawet w 1 wersji będzie raczej droższy od Priusa Plug-In lub innego. I dodatkowo cena czy to plug-in czy BEV jest znacznie wyższa od PII czy inneh zwykłej hybrydy.
Wydaje mi się ze nawet na PII w mieście osiągniesz lepsze rezultaty ekonomiczne od zwykłej spaliny nawet z funkcją Stop-Go bo generalnie taki był cel tego modelu.
-
Jeśli chodzi o pełzanie to w P2 też tak jest. Wystarczy zdjąć nogę z hamulca i auto powoli podjeżdża. Jeśli chodzi o wzniesienia to absolutnie nie cofa - na niewielkich podjeżdża, na większych
stoi w miejscu. Bardzo fajnie jeździ się na stromych wjazdach na parkingach. Nie ma też problemu z wjazdem tyłem pod strome wzniesienie. Jeśli chodzi o spalanie to moja P2 z 2008 roku którą posiadam od maja tego roku pali:
Wrocław:
10 kilometrowa trasa do pracy w wakacje bez studentów i uczniów 5.2 l/100, czas jazdy 15-20 minut
10 kilometrowa trasa od pracy w najgorsze dni (1 tydzień października) 5.6 l/100, czas "jazdy" 45-60 minut
10 kilometrowa trasa od pracy w średnie dni (dzisiaj) 5.4 l/100, czas "jazdy" 30 minut
Klimatyzacja włączona non - stop. Grzanie jak jest chłodno - od kilku tygodni zwykle rano w drodze do pracy. Ogrzewanie przedniej szyby (nadmuch ciepłego powietrza) - zwykle to uruchamia silnik na stałe - tak przez 5 minut. Jak zamarzły szyby kilka dni temu włączyłem nadmuch i czekałem aż się odmrożą. Zwykle w chłodniejsze dni muszę przejechać 5 km aż silnik spalinowy zacznie się wyłączać na postojach. Ale nie żałuje ogrzewania ani klimatyzacji.
Najmniejsze spalanie miałem 4,7 podczas jazdy po górkach w Kudowie Zdroju przy idealnej pogodzie - nie za ciepło, nie za zimno. Na autostradzie przy 110-120 km/h ok 5,6 przy spokojnej jeździe i 5,8 przy 130 km/h i szarpaniu się.
Przed zakupem pożyczyłem P2 i w zimie miałem spalanie 6.2. Ale to była pierwsza jazda hybryda, mróz i samochód z lekko zużytą baterią HV.
Generalnie minus to wyprzedzanie na autostradzie przy prędkościach > 120 km/h brakuje trochę dynamiki. I mój egzemplarz trochę zaczyna niepewnie się prowadzić przy > 100 km/h chociaż
ostatnio dopompowałem opony do 2.4 (z 2.0 do którego napompowali przy zmianie opon na letnie po zakupie) i się chyba poprawiło.
Drugi minus to jak Ci siądą 2 cięższe osoby z tyłu to masz wrażenie że szorujesz po asfalcie. Ale to może być kwestia mojego zawieszenia.
Liczę się ze spalaniem 6 litrów w zimniejsze dni ale nie zamierzam oszczędzać na ogrzewaniu, ma być wygodnie.
Jeśli chodzi o technikę jazdy to jeśli ma to sens (nie stoimy w korku) spod świateł ruszam szybko, uruchamiając silnik spalinowy i zostawiając innych w tyle. Jak ruszę i osiągnę 40-50 lekko odpuszczam gaz i spalina zwykle gaśnie. Podjeżdżam zwykle na elektryku ale nie przejmuję się jak uruchomi się spalinowy. Zwykle się spieszę, nie bawię się w jakąś eko jazdę. Fajne jest w p2 to
że po rozpędzeniu pojazdu do ok 50 km/h silnik elektryczny utrzymuje prędkość a spalina się wyłącza. W statystykach hybrid assitanca mam wyłączony silnik spalinowy przez 50% czasu.
-
Czy zakup Priusa ma sens jeśli większą część trasy stanowi jeden wielki wolno pełzający korek?
Wg moich obserwacji w dużych korkach czyli takich spowalniających średnią prędkość przejazdu do kilkunastu km/h, zużycie rośnie podobnie jak w spalinowych ale wciąż utrzymuje różnicę na korzyść hybrydy ok. 3 litrów / 100 km.
jeździłem Alfą 156 z Selespeedem
A to nie jest tzw skrzynia zautomatyzowana? Ona raczej nie powinna pełzać bez naciśnięcia gazu...
Drugi minus to jak Ci siądą 2 cięższe osoby z tyłu to masz wrażenie że szorujesz po asfalcie. Ale to może być kwestia mojego zawieszenia.
P2 ma ładowność 380 kg wg testu ADAC więc wiele nie trzeba aby siadł.
-
jeździłem Alfą 156 z Selespeedem
A to nie jest tzw skrzynia zautomatyzowana? Ona raczej nie powinna pełzać bez naciśnięcia gazu...
Dokładnie tak jest - dlatego dałem jako przykład jednego z wielu aut, w których nie trzeba wachlować a nie pełza samo.
To manual, który elektrohydraulicznie zmienia przełożenia. Dosyć powolne i awaryjne rozwiązanie ale 20 lat temu zmiana biegu guzikami na kierownicy to było coś... ;)
-
Wrocław:
10 kilometrowa trasa do pracy w wakacje bez studentów i uczniów 5.2 l/100, czas jazdy 15-20 minut
10 kilometrowa trasa od pracy w najgorsze dni (1 tydzień października) 5.6 l/100, czas "jazdy" 45-60 minut
10 kilometrowa trasa od pracy w średnie dni (dzisiaj) 5.4 l/100, czas "jazdy" 30 minut
Bardzo małe różnice. O ile w przypadku płynnej jazdy ze średnią 30-40 km/h wynik do osiągnięcia u mnie z poprawką +0,5 l/100km na wyższą masę Aurisa TS, to przy zwolnieniu do średnio kilkunastu km/h ze względu na natężenie ruchu byłoby minimum 1,5 litra więcej.
-
Przeznaczony jest do jazdy miejskiej w korkach kiedy wystarczy delikatnie odpuścić hamulec i auto zaczyna się toczyć bardzo powoli. [...] Rozwiązanie bardzo fajne i jestem zadowolony ze posiadam.
Możesz być oczywiście zadowolony z takiego rozwiązania. Ja wolę gdy auto jedzie wówczas, gdy ja chcę a nie ono chce.
Maciej Loret tzw. pełzanie służy do podjazdów jedno-dwu metrowych w korku, jest to wygodne bo nie muszę dotykać pedał gazu, jedynie odpuszczam pedał hamulca. Gdy stoję w długim korku czynność tą powtarzam wielokrotnie. Nie wyobrażam sobie gdybym musiał za każdym razem dodatkowo dodawać gazu, uważając (cyrklując) by nie za dużo, bo potrzebuje podjechać np. 70cm. Dla mnie byłaby to zajezdnia. Te pełzanie uważam za duży atut skrzyni automatycznej.
-
Maciej Loret tzw. pełzanie służy do podjazdów jedno-dwu metrowych w korku, jest to wygodne bo nie muszę dotykać pedał gazu, jedynie odpuszczam pedał hamulca. Gdy stoję w długim korku czynność tą powtarzam wielokrotnie. Nie wyobrażam sobie gdybym musiał za każdym razem dodatkowo dodawać gazu, uważając (cyrklując) by nie za dużo, bo potrzebuje podjechać np. 70cm.
Różnica jest pomiędzy zwolnieniem i naciśnięciem hamulca a naciśnięciem gazu i hamulca? Zaiste kolosalna różnica... ;)
Z jednej strony na codzień jeżdżąc z manualną skrzynią nie podjeżdżam metra czy dwa w korkach chyba że jakiś magik za mną zatamował ruch poprzeczny i chcę pomóc innym. Z drugiej podjechanie 20cm (np. w garażu) nie jest jakimś wielkim wyczynem (a mistrzem kierownicy nie jestem).
-
Zupełnie się nie zgadzam.
To pełzanie to największa zaleta każdego automatu. Manewrowanie i podjeżdżanie jest wielokrotnie przyjemniejsze. Oczywiście, że się da to robić manualem, ale po co skoro ludzkość wymyśliła pełzanie (zmiana biegów przy określonych obrotach w automatach to dla mnie tylko dodatek do pełzania)? Gdyby wszyscy jeździli w automatach (dzięki pełzaniu), to zamiast 5 samochodów, na krótkim czerwonym, przejeżdżałoby 6-7.
-
Gdyby wszyscy jeździli w automatach (dzięki pełzaniu), to zamiast 5 samochodów, na krótkim czerwonym, przejeżdżałoby 6-7.
Wolno pełzając przejedzie więcej aut niż normalnie ruszając?
-
Tak, bo wcisniecie sprzegla, wrzucenie biegu, wcisniecie gazu zajmuje wiecej czasu niz zdjecie nogi z hamulca i wcisniecie gazu. Pomijam sytuacje kiedy silnik gasnie przy ruszaniu co w automacie nie ma miejsca.
-
Różnica jest pomiędzy zwolnieniem i naciśnięciem hamulca a naciśnięciem gazu i hamulca? Zaiste kolosalna różnica...
Zaiste, kolosalna... :-)
-
Różnica jest pomiędzy zwolnieniem i naciśnięciem hamulca a naciśnięciem gazu i hamulca? Zaiste kolosalna różnica...
Zaiste, kolosalna... :-)
Owszem, bo sporo ludzi musi najpierw znaleźć to sprzęgło, przypomnieć sobie jak się biegi wrzuca, itd... Zajmuje to kupę czasu a gdy zielone światło trwa 6 sekund (mierzone stoperem)...
-
1. Od czasu puszczenia hamulca do naciśnięcia gazu samochód rozpędzi się do około 1 m/s (3.6km/h)
2. Kierowca rusza wcześniej, gdy tylko zauważy najmniejszy ruch poprzedzającego samochodu. Wie, że puszczając hamulec nie rozpędzi się do 10km/h i margines na ewentualny błąd może być dużo mniejszy. Samochody ruszają jeden po drugim co pół sekundy zamiast co 2 (oczywiście to tylko moje obserwacje, nie mam na to żadnych twardych liczb).
-
Nie wiem jak gdzie indziej ale w Wwie brak niezwłocznego ruszania po zapaleniu zielonego to jest dramat. Tam gdzie spokojnie przejechałoby 10 aut przejeżdżają 3.
-
Panowie, nie ma się o co spierać. W zdecydowanej większości przypadków skrzynie automatyczne (niezależnie od konstrukcji) przy wrzuconym D lub R i opuszczonym pedale hamulca - powodują pełzanie. Nic na to nie poradzimy, trzeba z tym żyć. Większości to nie przeszkadza a nawet może się podobać.
-
Różnica jest pomiędzy zwolnieniem i naciśnięciem hamulca a naciśnięciem gazu i hamulca? Zaiste kolosalna różnica...
Zaiste, kolosalna... :-)
Owszem, bo sporo ludzi musi najpierw znaleźć to sprzęgło, przypomnieć sobie jak się biegi wrzuca, itd... Zajmuje to kupę czasu a gdy zielone światło trwa 6 sekund (mierzone stoperem)...
Mógłbym powiedzieć, że znakomita większość osób, które pełza spowalnia ruch bo mogłaby po prostu nacisnąć pedał gazu i podjechać. Zielone światło może trwać również 60 sekund ale to chyba nie ma większego znaczenia?
Poza tym jestem zdania, że nie ma co wykluczać połowy społeczeństwa dlatego, że albo muszą szukać sprzęgła albo lubią pełzać...
-
Mógłbym powiedzieć, że znakomita większość osób, które pełza spowalnia ruch bo mogłaby po prostu nacisnąć pedał gazu i podjechać
Maciej Loret nikt normalny kto ma automat i gdy zapali się zielone nie pełza, lecz naciska pedał gazu i jedzie. Pełzanie służy jedynie jako wygodny sposób na podjeżdżanie jak tworzy się luka między pojazdami. Przecież prędkość pełzania to ok 2km/h, wyobrażasz sobie co by się działo gdyby użytkownicy automatów poruszaliby się z tą prędkością? :wallbash:
-
Nie ma co się kłócić. Automat jest po prostu lepszym rozwiązaniem. Tryb pełzania służy przede wszystkim do podjeżdżania w korkach do manewrowania na parkingu, nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie jeżdził tym trybem po mieście :)
Automat jest wydajniejszy od manualnej skrzyni biegów przede wszystkim od strony czasu działania, wystarczy jedną stopą odpuścić hamulec a nacisnąć gaz w tym samym czasie w manualnej trzeba wciskać hamulec, wciskać sprzęgło, znależć lewarek (dobrze koledzy mówią że wielu kierowców ma z tym problem :) ) wbić bieg, odpuszczać sprzęgło jednocześnie wciskająć gaz.... Dlatego na światłach z automatyczną może przejechac więcej bez dwóch zdań. Nie ma co się kłócić bo tak jest i tyle :)
-
Nowoczesne automaty, szczególnie skrzynie dwu sprzęgłowe zapewniają mniejsze zużycie paliwa niż ręczna skrzynia biegów. Akurat pełzanie jest funkcją uboczną zastosowania konwertera, funkcją dodaną w e-cvt Toyoty (bo równie dobrze mogłoby go nie być), za to bardzo niedobre przy skrzyniach dwu sprzęgłowych - praca na pół-sprzęgle prowadząca do przegrzania i przyspieszonego zużycia sprzęgła.
Prędkość jazdy w trybie 'pełzania' to ok 10 km/h, na płaskim po czasie wystarczającym do rozpędzenia się do tej prędkości. Pełzanie jest świetne do wykonywania delikatnych manewrów na parkingu, w ciasnych miejscach, czy też do podjeżdżania w korku.
Osobiście wolę automaty bo odpada ręczne zmienianie biegów, wymagające pewnego zaangażowania, w tym oderwania ręki od kierownicy. I w każdej chwili ma się pod nogą pełną moc silnika. Wystarczy wcisnąć gaz do dechy (przy porządnych automatach, bo niestety są również te ... myślące..).
-
I najważniejsze - można za "kolanko" potrzymać a nie co chwilę wajchować tym lewarem ;)
-
Moja żona to docenia. :song:
-
Wracając do techniki jazdy.
Zima idzie, więc przypominam użytkownikom Hybrid Assistanta, że mogą wyraźnie przyspieszyć nagrzewanie baterii zdalnie włączając... wentylatorek pod kanapą. (Samemu, albo włączając automatyczne zarządzanie).
Po włączeniu ogrzewania w kabinie dość szybko uzyskujemy wyraźnie wyższą temperaturę niż w zasobniku baterii. Wystarczy wtłoczyć cieplejsze powietrze z kabiny do zasobnika, a bateria nabierze temperatury kilka razy szybciej, niż bez tej sztuczki.
-
"mogą wyraźnie przyspieszyć nagrzewanie baterii zdalnie włączając... wentylatorek pod kanapą. (Samemu, albo włączając automatyczne zarządzanie)."
Czyli należy tak zrobić, żeby wentylatorek załączał się przy niższej temperaturze baterii?
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Jak niby zdalnie włącza się wentylator baterii??
-
Jak niby zdalnie włącza się wentylator baterii??
Hybrid Assistant włącza go na dwa sposoby.
Włączanie ręcznie - dotykamy ramkę z symbolem baterii i wiatraczka.
Pierwsze dotknięcie - włącza wentylatorek na szósty bieg. MAX speed. :D
Drugie - włącza tryb automatyczny sterowania wiatraczka przez Hybrid Assistanta (opis niżej).
Trzecie - to powrót do standardu. O włączeniu wentylatorka decyduje samochód.
Włączanie automatyczne - w ustawieniach Hybrid Assistanta odhaczamy ON przy "HV Battery Fan Control''.
Wtedy wentylatorek będzie się kręcić stale do chwili rozgrzania baterii do temp. 15'C (lub innej, którą sami ustawimy).
Tudzież będzie włączać się, gdy bateria przekroczy 36'C (lub inną wartość, którą ustawimy).
"W automacie" wentylatorek początkowo kręci się na próżno, gdy w kabinie jest jeszcze za zimno.
Włączanie wentylatorka zimą ma sens, gdy powietrze w dole i z tyłu kabiny ma wyraźnie wyższą temperaturę niż w zasobniku baterii.
Dzisiaj u mnie, po włączeniu wentylatorka, temperatura powietrza w komorze baterii wzrosła z 1 do 9'C w ciągu 2 minut, a za chwilę do 12'C, a temperatura baterii z 2 do 9'C w 10 minut. Bez dmuchania wiatraczkiem zabrałoby to jej 30-40 minut. Więc ta sztuczka jest wielce przydatna i elegancka, bo obywa się bez stresowania baterii. ;)
Zaznaczam, że w Yarisie HSD efekt jest znacznie wyraźniejszy niż w Priusie, bo bateria o połowę mniejsza.
-
To nie jest zdalne tylko normalna aktywacja jak włączysz HA. Zdalne to byłoby gdybyś mógł aktywować wiatrak spoza auta.
-
Nadmierny skrót myślowy. <kucharz>
-
Nie jestem pewien, czy "podgrzewanie" baterii HV jest celowe. Tutaj sytuacja wygląda inaczej niż z osłonami grilla, które wymagają od producenta dodatkowych kosztów, więc ich w pierwszych generacjach po prostu nie dał. Jest wiatrak baterii, jest komputer, wystarczyłoby zmienić oprogramowanie, żeby komputer wiatrak ten przy niskich temperaturach włączał. Jeżeli inżynierowie tego nie przewidzieli, to najprawdopodobniej nie jest to potrzebne.
Baterie Ni-MH radzą sobie dobrze w niskich temperaturach. Owszem mają wtedy mniejszą pojemność ale Prius to nie auto elektryczne. Kiedy patrzy się na wykresy jazdy, obojętnie czy z HA czy z Torque to widać, że bateria spełnia tylko rolę bufora. Ładuje się szybko hamując i oddaje prawie wszystko przyspieszając.
-
Jest cos takiego jak limity ladowania/rozladowania baterii. W przypadku zarowno zimnej jak i cieplej baterii limity maleja co skutkuje m.in. konwencjonalnym hamowaniem zamiast z odzyskiwaniem energii.
-
Jest cos takiego jak limity ladowania/rozladowania baterii. W przypadku zarowno zimnej jak i cieplej baterii limity maleja co skutkuje m.in. konwencjonalnym hamowaniem zamiast z odzyskiwaniem energii.
Tak jest.
Spadek efektywności zimnej baterii jest ZNACZNY.
I to on przede wszystkim odpowiada za dużo wyższe zużycie paliwa zimą.
Parafrazując klasyka, zimą spada procent hybrydy w hybrydzie.
Bateria (Yarisa) oferuje 100% możliwości - 17,5 kW ładowania i 15 kW rozładowania - tylko w zakresie 26-39'C.
Przy temperaturze baterii -2'C pozostaje już tylko 8 i 6,5 kW, czyli jakieś 40-45% możliwości.
W praktyce to oznacza, że byle trącenie gazu uruchamia ICE, a byle trącenie pedału hamulca -klocki.
Limity ograniczają zakres pracy baterii, a tym samym wydłużają proces jej rozgrzewania. Czy zwróciliście uwagę jak powoli bateria nagrzewa się w zakresie 0-10'C, a jak szybko 15-25'C? To dlatego, że mocno schłodzona jest mniej "stresowana".
Na szczęście w Yarisce limit ładowania wzrasta dość szybko i przy temperaturze baterii 10'C wynosi już 14 kW.
P.S. Zasłonę grilla polecam swoją drogą. Yarisowi można bezpiecznie "wyłączyć" cały dolny grill, pozostawiając tylko wloty w pokrywie silnika. W takiej konfiguracji układ chłodzenia gładko radzi sobie do +18'C (!), nawet przy przelotach szosowych. W górach lub na autostradzie pewnie by się spocił. :D
-
Oo może Webasto lub coś podobnego byłby sens założyć?
-
Tak, ja szczerze polecam, mam już od ponad roku i żałuję, że nie zrobiłem tego od razu po zakupie auta.
-
Swoją drogą automatyczny tryb 'HV Battery Fan Control' w Hybrid Assistant nie sprawdza się zimą. Wentylatorek włącza się tylko, gdy powietrze pod kanapą jest cieplejsze niż bateria. W praktyce taka sytuacja nie występuje po zimnym starcie. To bateria rozgrzewa powietrze w zasobniku, a nie odwrotnie. Wszystko przez to, że zimne powietrze "stoi na dębowo" pod kanapą i ciepło z kabiny nie jest w stanie tam się wcisnąć.
Trzeba ręcznie włączyć wentylator, parę minut po odpaleniu ogrzewania. W ciągu kilkudziesięciu sekund wygania lodowate powietrze spod kanapy, a to znakomicie przyspiesza rozgrzewanie baterii (tempo jest zbliżone do sytuacji, w której bateria "wstaje z kolan" po ciężkim stresie).
-
Ja jak będę miał chwilkę wolnego i ciepły garaż bede chciał zlokalizować czujkę temperatury powietrza na wlocie i moze uda się ją umieścić w bardziej korzystnym miejscu. Potwierdzam ma dużą bezwładność.
-
Zobaczymy, czy ojcowie-założyciele HA podejmą temat, bo zasugerowałem im poprawkę w ''fan control management'' - włączenie niskiego biegu wentylatora na na 2-3 minuty, niezależnie od wskazań czujnika temp. powietrza w baterii, po 10-15 minutach jazdy.
-
Witam. Czy można na postoju przez dłuższą chwilę utrzymywać P3 w trybie EV mode. Chodzi mi o to że nie chce wyłączyć auta, a w innych trybach zbyt często (przy obecnych temperaturach co 3 minuty) włączą mi się ICE, by utrzymać temperaturę roboczą silnika. Czasami gdy odbieram żonę z pracy, to czekam 30minut.
Chodzi mi o to, czy zbyt długie przebywanie w trybie EV mode nie szkodzi w jakiś sposób baterii? Oczywiście wiem że jak stan baterii spadnie do poziomu 2kresek to ICE za chwilę się włączy.
-
Można, nic się nie dzieje poza zwykłym rozładowywaniem.
-
Dzięki za info. Czasami gdy zbyt długo trwa włączanie się do ruchu, też daję na EV mode.
Odpowiedz będzie chyba taką sama?
Mam nadzieję że zbyt częste przełączanie trybów nie wpłynie negatywnie na eksploatację auta.
-
Absolutnie. Po to to jest. Hybryda sobie sama krzywdy nie zrobi.
-
W trybie EV Silnik spalinowy też się chyba włączy jak temperatura płynu spadnie za bardzo, aczkolwiek jest to chyba niższa wartość niż bez trybu EV. Gdzieś była taka rozpiska tych temperatur...
-
Przy trzaskającym mrozie, nawet Prius Plug-In (alias Prime) włącza silnik spalinowy w trybie EV, wykorzystując go jako piecyk, bo pompa ciepła nie daje rady:
https://www.youtube.com/watch?v=t-jvczXeGrI&t=0s
-
Dokładnie, silnik się włącza nie po to aby utrzymywać temperature silnika tylko temperaturę wewnątrz auta. Jeśli chcesz postać na samym EV bez silnika to musisz albo obnizyć temp. na powiedzmy 18stC lub ją wyłączyć.
-
Jeśli chcesz postać na samym EV bez silnika to musisz albo obnizyć temp. na powiedzmy 18stC lub ją wyłączyć.
Rozumiem że dotyczy to ustawienia temperatury w trybie auto, bo gdy ja ustawiam np 22°C bez trybu auto, to ICE się włącza dopiero przy 2 kreskach.
Wogle to mam pytania.
1.) Zauważyłem ostatnio że czasami na postoju ICE właśnie się włącza przy 2 kreskach by doładować baterie, jednak kiedyś wyłączał się gdy doładował do 3 lub 4 kreski, obecnie dość często wyłącza się przy 2 kreskach , przy tym obroty są mniejsze niż kiedyś. Dziwi mnie to, dlaczego nie ładuje do przynajmniej 3 kresek, dlatego piszę i proszę o opinie.
2.) Zdarza się że gdy parkuje bateria spada do 2 kresek, włącza się ICE i gdy po chwili pokazuje się 3 kreski, to ja gaszę silnik, bo i tak rano mi się włącza nawet jak mam 4 kreski. Czy ja dobrze robię, czy może powinienem poczekać aż sam ICE się wyłączy?
-
ICE włącza się aby utrzymać temperaturę wewnatrz auta oraz gdy baterii spadnie poniżej 2-3 kresek co odpowiada 18-19% w przypadku PIP. Jak stoisz na postoju to albo wylacz wszystko albo pozwól działać autku które doskonale wie co ma robić.
-
@Lechu2 dzięki za odpowiedź, ale ja zadałem inne pytania :-)
-
W zasadzie kolega Lechu2 odp. na wszystkie trzy pytania.
To ile kresek baterii ma doładować ICE zależy od bardzo wielu czynników, a głównie od temperatury zewnętrznej, silnika, stopnia rozładowania aku. itp - nie wnikaj w to ważne że ładuje
. Parkując korzystasz z biegu wstecznego, a na R-ce hybrydy cofają tylko na silniku elektrycznym. Wtedy ICE może się uruchomić jako agregat lub przy niskim stopniu naładowania aku. Z rana ICE zawsze się sam uruchamia, po to żeby wstępnie rozgrzać silnik i nie pałować go na zimnym.
Hybrydę się wyłącza kiedy chce i na nic nie trzeba czekać, jeździć, użytkować jak normalne auto.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
@smiecho84. To co napisałeś z Lechem, to było dla mnie jasne zanim zadałem owe pytania.
Może doprecyzuje pytania.
1) Czy zdarza się Wam że ICE włącza się by doładować baterie i kończy pracę na 2 kreskach?
2) Zaparkowałem auto chce wyłączyć przycisk, jednak po chwili włącza się ICE. Pytanie czy można wyłączyć ICE gdy podładuje baterie do 3 kresek, czy nie wolno tego robić i czekać aż sam ICE się wyłączy?
-
System nie pozwala na głębokie rozładowanie baterii dlatego włącza się ICE w celu jej doładowania powyżej minimalnego poziomu. Możesz wyłączyć auto w trakcie doładowania ponieważ bateria i tak jest naładowania do minimum, oraz po kolejnym uruchomieniu auta ICE podgrzeje silnik i katalizator do odpowiedniej temperatury a przy okazji doladuje baterie. Należy jednak mieć na uwadze że głębokie rozładowanie batetii na wpływ na jej żywotność.
-
Dzięki.
Czy u kogoś występuje coś takiego
Czy zdarza się Wam że ICE włącza się by doładować baterie i kończy pracę na 2 kreskach?
Wcześniej ICE wyłączał się przy 3 lub 4 kreskach, a ostatnio co prawda nie zawsze, ale zdarza się że wyłącza się przy 2 kreskach. Czy Wy też tak macie?
-
Oczywiście się zdarza. Dzieje się tak najczęściej, kiedy auto uzna, że trzeba dogrzać silnikiem kabinę. Prius nie ma żadnego interesu w ładowaniu baterii na zapas. Potrzebuje pustej baterii, żeby odzyskiwać energię z hamowania.
Po pół roku użytkowania Priusa nauczyłem się, że to auto żyje własnym życiem. Algorytmy sterujące układem hybrydowym są tak złożone i zależne od tylu parametrów, że nie sposób przewidzieć, jak komputer się zachowa. Dziś na przykład mój Prius uznał, że jest już wiosna, bo pozwolił mi na włączenie trybu EV na zimnym silniku po tygodniowym postoju (3 stopnie temp. płynu chłodzącego). Oczywiście zrobiłem to tylko na próbę, bo przecież chciałem, żeby silnik się rozgrzał i ogrzał pasażerów. Całą zimę włączenie EV po dłuższym postoju było niemożliwe.
Myślę, że jedyne, co możemy zrobić dla baterii to czyszczenie wentylatora i dbanie o jej temperaturę latem. O resztę auto zadba samo. Do jednego zachęcam wszystkich: Wykonajcie szczegółowy zapis parametrów pracy baterii (HA albo Torque), kiedy auto jest SPRAWNE. Potem będziecie mogli porównywać ten zapis do zapisów nowych. W ten sposób wyłapiecie ewentualne problemy czy starzenie się baterii. Dzisiaj porównałem sobie wykresy napięć min/max z 10 minutowego fragmentu jazdy z takim samym zapisem z października. Wygląda to podobnie, więc bateria przeżyła zimę bez uszczerbku na zdrowiu.
-
Mam pytanie a propos techniki jazdy i biegu B(OOST). Sam jeżdżę Priusem I (2001) ale pytanie kieruje do właścicieli wszystkich modeli Priusa.
Testowaliście może spalanie przy użyciu normalnego trybu D i B w mieście? Teoretycznie hamowanie odzyskowe w trybie B jest bardziej efektywne i można w ten sposób zaoszczędzić energii.
Pytanie jak to przekłada się w praktyce na spalanie i czy ma sens zamiana hamulca nożnego na odzyskowy silnikiem?
-
:shock:
Proszę przeczytać instrukcję obsługi samochodu, następnie można ten wątek ale od początku i dopiero zadawać pytania.
To co pan napisał powyżej mozna by postawić na równi z teorią: przy skrzyni manualnej, R=Rakieta.
<zolta>
Tryb B to tryb HAMOWANIA silnikiem. Silnik pracuje wtedy jak sprężarka...itp itd.
Teoretycznie hamowanie odzyskowe w trybie B jest bardziej efektywne
Czyja to teoria? Sprawdził to pan w praktyce?
czy ma sens
Nie nie ma bo na B nie ma żadnego odzysku, jest wręcz przeciwnie, wytracanie nadmiaru.
-
Testowaliście może spalanie przy użyciu normalnego trybu D i B w mieście?
Co jakiś czas obserwuję, co się dzieje z HSD (w Yarisce) przy zjeździe z tej góry (https://www.google.pl/maps/dir/52.9083451,16.583082/52.9111225,16.5664163/@52.9106437,16.5761152,1632m/data=!3m1!1e3!4m2!4m1!3e0). Trybu B używam tam tylko, gdy jedziemy szybko i za plecami mam inne samochody. B służy tam jako ekwiwalent hamowania silnikiem na trzecim biegu.
Rekord ilości "soku" wlanego do baterii Yariska pobiła przy długotrwałym hamowaniu regeneracyjnym w trybie D, bez przekraczania 72 km/h, czyli punktu odpalenia silnika spalinowego.
Najwięcej elektronów odzyskamy, sącząc prąd do baterii długo i łagodnie.
Krótkie i mocne impulsy prądu oznaczają więcej strat (przepływu, a potem też ciepła), co z natury rzeczy skreśla tryb B jako użyteczny w codziennej jeździe.
-
Teoretycznie hamowanie odzyskowe w trybie B jest bardziej efektywne i można w ten sposób zaoszczędzić energii.
Jest dokładnie odwrotnie. Tryb B ma za zadanie trwonienie energii w silniku spalinowym w celu oszczędzenia hamulców tarczowych. W trybie B energia kinetyczna zamieniana jest na ciepło w silniku, a nie w hamulcach. Silnik ma od tego chłodnicę i zużywa się wolniej niż klocki i tarcze.
B powinno się stosować, kiedy hamowanie regeneracyjne "nie wyrabia". Może się tak dziać z kliku powodów:
- Zjazd jest tak długi, że naładowaliśmy już baterię HV do końca.
- Bateria HV jest za bardzo nagrzana, żeby przyjmować prąd.
- Zjazd jest tak stromy, że dostępne hamowanie regeneracyjne jest za słabe i pracę przejmują hamulce tarczowe.
Generalizując, Prius to oszczędne auto. Jeżeli chcemy jeszcze mniej wydawać na benzynę, najpewniejsze jest ograniczenie prędkości, zauważanie z daleka czerwonego światła, przewidywanie. Wszystkie cudowne sztuczki mogły się sprawdzać w pierwszych wersjach. W Priusie III oprogramowanie komputera jest już na tyle dobre, że wystarczy jechać. Nic się nie wyczaruje. Rekordy można bić jadąc powoli, z wiatrem. Droga powrotna je zazwyczaj weryfikuje.
-
Witam szanownych posiadaczy Aurisa :)
Liczę na Waszą wiedzę i swoją też mogę się podzielić :)
Pytanie nr Jeden: jestem posiadaczem aurisa II hybryda 2015. Ostatnio coraz czesciej samochód zamiast przechodzic w tryb ev po odpuszczeniu gazu to caly czas pracuje na siliku spalinowym jedynie wspierając się elektrykiem. Wgl ktoś moze opisać na czym ten tryb polega, czemu sie włącza i co zrobić, zeby bylo dobrze? :)
-
Do wyczyszczenia filtr powietrza chlodzacego baterie.
-
Nie moge nigdzie znalezc informacji jak to wyczyscicnie, bylo gdzies to poruszane albo moze ktos wyjasnic jak to zrobicnie?
-
Kolega Pawadam w innym wątku podał linka do filmiku https://www.youtube.com/watch?v=tf0FMoY3CsA&feature=youtu.be
Tu ten wątek: http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,38618.0.html
-
Osobiście, cenię te piski ale jak dla mnie to trochę za mało. Naprawdę nie mogłem uwierzyć, że z tak "mądrego" auta można wysiąść w biegu. Mam przed garażem lekki podjazd i właśnie na nim pełzanie Priusa jest doskonale równoważone przez grawitację. Podjeżdżam, stopniowo puszczam hamulec, auto się zatrzymuje i stoi. Nieraz usłyszałem pisk, kiedy próbowałem w tej sytuacji wysiadać.
Jazda jest jednak boska. Nie wiem, co odpowiada za sprawny i niezawodny komputer. Przecież wiemy jak działają PC-ety i telefony. Komputery lubią mulić, wieszać się, spowalniać. A tu nic. Pewnie chodzi o prostotę i dobre oprogramowanie.
Ostatnio dorzuciłem do Torqua pobór prądu z baterii HV i teraz wiem więcej, co komputer porabia, jak autem jadę. Wyjaśniło się między innymi, że przy puszczeniu gazu auto praktycznie nie hamuje. Są prądy rzędu 0,5 - 1 Ampera. Więc to jak rower albo tramwaj, który kiedyś prowadziłem zawodowo. Największe prądy widzę przy hamowaniu - rzędu 60 Amper i więcej. Przyspieszanie obciąża baterię jakby mniej.
Prius pokazuje, że nowe nie musi być gorsze od starego. No i że warto czytać opinie i nie zdawać się na szwagra mechanika. Bez internetu nigdy bym tego auta nie kupił. Automatyczna skrzynia biegów to była kiedyś dla mnie herezja. Jednak Prius nie ma w zasadzie skrzyni biegów tylko przekładnię planetarną. Trzeba się trochę pogłowić, żeby zrozumieć jak to naprawdę działa.
-
Nie zgodzę się, że auto po puszczeniu gazu nie hamuje. Kiedyś sprawdzałem, włączając na luz w czasie jazdy i wówczas czuć większą bezwładność auta. Na biegu było wyczuwalne zwalnianie auta. Z pewnością nie jest to tak odczuwalne jak w autach z konwencjonalnym napędem.
Przekładnia planetarna - mega prosty mechanizm. Jednak nie tłumaczę znajomym, jak to działa. Sam to rozumiem, tylko pojąć nie mogę :o
-
Nie zgodzę się, że auto po puszczeniu gazu nie hamuje. Kiedyś sprawdzałem, włączając na luz w czasie jazdy i wówczas czuć większą bezwładność auta. Na biegu było wyczuwalne zwalnianie auta. Z pewnością nie jest to tak odczuwalne jak w autach z konwencjonalnym napędem.
Trafne spostrzeżenie. Kilka razy wrzuciłem na luz i uczucie było chyba gorsze niż przy klasycznym napędzie. Totalna bezwładność. Niektórzy zresztą używają luzu w Priusie przy dojeździe do świateł, co według mnie jest błędem.
Fakt odczucia większego hamowania w pozycji Drive może wynikać z oporów całego napędu i nie jest intencjonalnym wytracaniem energii zakodowanym przez inżynierów Toyoty. Gdyby to było hamowanie, prąd ładujący baterię HV musiałby być większy. 0,5 - 1 Ampera jest w stanie ledwie zasilić podzespoły elektryczne samochodu. Może też o to chodziło, żeby toczące auto nie pobierało prądu z baterii, tylko generowało go na bieżąco. Taki sam pobór prądu widzę zresztą na postoju w trybie "Ready".
-
Po zdjęciu nogi z pedału gazu Prius zawsze przechodzi w odzysk energii i ładowanie baterii. Aby skorzystać z prawdziwego luzu trzeba tak operować gazem aby wskazanie układu hybrydowego było na kresce oddzielającej ładowanie od zużycia. Wtedy jest tak zwany tryb szybowania a na Hybrid Assistant wskaźnik jest zielony w kółku.
-
Dobre spostrzeżenie.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Ważne jest by auto nie miało "dzwona", rozmawiałem kiedyś z fachowcem od regeneracji baterii. Tak twierdził.
Ps pomyliłem wątek nie wiem jak skasować
-
Witam. Wczoraj rozmawiałem z gościem który jeżdzi na taxi Prius 2. Twierdzi że jak pracuje to wyłącza silnik tylko wtedy gdy zaparkuje i zostawia auto. Jak jest przy aucie to go nie wyłącza i nie dlatego że ma urządzenia które wymagają ładowania, ale mówił że rozmawiał z mechanikiem z ASO Toyota który radził by jak najmniej gasić i odpalać, bo bateria żle znosi częste opalanie.
-
Witam. Wczoraj rozmawiałem z gościem który jeżdzi na taxi Prius 2. Twierdzi że jak pracuje to wyłącza silnik tylko wtedy gdy zaparkuje i zostawia auto. Jak jest przy aucie to go nie wyłącza i nie dlatego że ma urządzenia które wymagają ładowania, ale mówił że rozmawiał z mechanikiem z ASO Toyota który radził by jak najmniej gasić i odpalać, bo bateria żle znosi częste opalanie.
To przestan ladowac swoj telefon tylko chodz z kablem wetknietym do gniazdka... bateria jak kazda czesc sie zuzywa
-
bateria żle znosi częste opalanie
Bzdura. Reasumując to najlepiej niech w ogóle nie jeździ....
P.s. w swoim opise mógłbyś uszczegółowić że chodzi o włączanie/ wyłączanie całego układu a nie silnika...tak na przyszłość o hybrydach...
-
Pisząc o "luzie" to wrzucacie "N" w czasie jazdy? :o
-
Tak, "N". W przeciwieństwie to hydraulicznych automatów, w e-cvt to niczym nie grozi.
-
Grozi nie grozi....ale jaki w tym sens? :o
-
Żaden - tylko dla testów.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
i owszem - grozi - rozładowaniem baterii HV - w trybie N nie jest ładowana ani silnikiem ani rekuperacyjnie
-
Bieg N używany jest podczas holowania i w myjni gdzie auto ciągnięte jest za koło. W USA w wielu stanach używanie N w trakcie jazdy jest zabronione i może być karalne. Ludzie używają N w Priusie myśląc że skrzynia automatyczna jest jak w innych autach a jest inna tak jak inna jest także praca układu hybrydowego.
-
Znasz takich, co to jeżdżą "na luzie", zwłaszcza automatami?
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Ja nie znam, ale kilku już pisało o takich pomysłach. Jak mam ochotę potoczyć się to jadę tak jak pisałem wcześniej.
-
Próbowałem "szybowania" - póki co nie udało się.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Z czym masz problem?
-
póki co nie udało się.
Mi tez się to wiele razy nie udaje bo czasem wystarczy nierówność na drodze i pedal gazu przesunie sie o milimetr lub kot na poboczu na ciebie źle spojrzy, zepniesz poślady i ..... ale warto wiedzieć/wyczuć gdzie jest ta cienka czerwona linia pomiędzy ładowaniem a rozładowaniem i "tam" oscylować i tyle.
Próbuj dalej kiedyś się uda, a jak się uda to zobaczysz że w normalnym ruchu w ciągu dnia jest bardzo mało okazji na jego użycie. A "N" zostaw na przepychanki garażowo-podwórkowe i nic więcej.
Bardziej skopiłbym się na efektywnym hamowaniu (przewidywane na drodze) i optymalnym wykorzystaniu potencjału baterii HV....
-
Czytając wiele o technice jazdy zwanej "gliding" przekonałem się, że to temat skomplikowany i obrasta go wiele mitów. Przede wszystkim konkurują tu dwa całkiem różne wyjaśnienia, dlaczego szybowanie oszczędza paliwo:
1). Na monitorze nie widzimy strzałek, więc auto ani nie ładuje ani nie rozładowuje baterii HV. Jedziemy więc (przez chwilę) za darmo.
2). Szybowanie nie ma nic wspólnego z baterią HV. Daje efekty w każdym samochodzie. Chodzi o to, że silnik spalinowy działa najefektywniej pod sporym obciążeniem, przy średnich obrotach. Dlatego jazda ze stałą prędkością na niskich obrotach jest mniej efektywna od toczenia się bez silnika i spowalniania, by potem przyspieszyć.
Do mnie osobiście przemawia drugie wytłumaczenie. Przecież kiedy słynne strzałki gasną na monitorze, auto wcale nie jedzie za darmo. Komputer i elektryka samochodu wciąż muszą skądś brać energię. Albo biorą ją z baterii, albo z generatorów. A że strzałek nie widać... No cóż, tak sobie to Japończycy zakodowali. Jak normalnie puszczę gaz, auto zwalnia minimalnie szybciej, ale za to bateria minimalnie się ładuje. To naprawdę mały prąd, rzędu 1A. Nic wielkiego.
Przyznam szczerze, że nie bardzo próbowałem szybować. Taka jazda w Małopolsce oznacza sterowanie ruchem, a nie mam takich ambicji. Za mną albo przede mną zawsze coś jedzie. I co, cała ulica ma tańczyć w rytm moich szybowań? Od 40 do 60-ciu?
Zauważyłem natomiast inną rzecz dla mnie nieoczywistą. Jadąc Priusem i używając spaliny wcale nie muszę zwolnić pedał gazu, żeby ją wyłączyć. Okazało się, że wystarczy gaz delikatnie popuszczać i pojazd przechodzi w jazdę elektryczną. Że to nieoszczędne rozładowywać baterię HV? No cóż, zauważmy, że kiedy jest ona naładowana do pełna, nie odzyskamy energii hamując do świateł, albo jadąc z górki.
-
No i doszedłeś do pewnych wniosków. Bardzo ładnie.
Ps. Nikt nie każe Priusem żaglować. Możesz jeździć jak masz ochotę. Fascynaci zdobyli wiedzę która możesz wykorzystywać.
-
Próbowałem "szybowania" - póki co nie udało się.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
Dzisiaj próbowałem raz jeszcze. Mam te same odczucia. Strzałki znikają góra na sekundę, a położenie pedału gazu jest całkiem śmieszne - ot jakieś chore muskanie. Gdyby tak mały nacisk na pedał miał jakiekolwiek praktyczne znaczenie, Toyota powierzyłaby to zadanie komputerowi. Komputery są jak wiadomo dużo dokładniejsze od ludzi.
Wiele osób potwierdza, że w odróżnieniu od Priusa II generacji trójką prawie nie da się szybować. Myślę, że chodzi o nowsze oprogramowanie, które samo lepiej sobie radzi z oszczędnością jazdy. A że Prius II mógł czasem mniej palić? Cóż, trójka ma większy silnik. To daje większe możliwości, ale nie za darmo.
Dla tych, którzy chcą koniecznie szybować jedna rada.: Trzeba jeździć w trybie ECO. Zmienione mapowanie pedału gazu ułatwia jego kontrolę. Dla mnie jednak cała sprawa nie ma technologicznego sensu. Napęd Priusa jest w całości kontrolowany przez komputer. To tak zwane "drive by wire". Wszystko, co kierowca robi, jest zamieniane na impulsy elektryczne i analizowane przez komputer. Gdyby "muskanie" gazu dawało oszczędności, to komputer sam by sobie ten gaz muskał bez naszej pomocy. Ja wolę puszczać gaz co pewien czas i tyle.
Co nam daje muskanie pedału gazu i szybowanie? Poczucie, że jesteśmy do czegoś jeszcze potrzebni. Że jesteśmy w czymś lepsi niż komputer. Cóż, do niedawna tak myśleliśmy o szachach... Pierwszy Prius powstał w tym samym roku, kiedy Kasparow przegrał z Deep Blue. Teraz przegrywam w szachy z własnym telefonem.
Mówię dwunastolatce, którą przeraża myśl o prowadzeniu samochodu: Kiedy będziesz miała 18 lat, żeby jeździć swoim autem, będziesz potrzebowała już tylko pieniędzy. Żadnego kursu na prawo jazdy, tylko pieniądze... Czy to na pewno brzmi pocieszająco?
-
Kilgore, przecież nikt cię nie zmusza do jazdy na oparach i :) Ja na samym początku po zakupie mojego PIPa czytałem co było, jeździłem jak się dało, aktualnie jeżdżę na ECO, ładuję baterie jeśli tylko moge. W jeździe dom-szkola-praca-dom na odcinkach 45km spalam 1,8-2 l/100km, w jazdach tylko na spalanie dłuższych spalam 4-5,5 l/100km i mnie to zadowala. Ale jeździłem ostatnie 3 dni Nissanem Qashqai diesel i na dystansie 400 km przy średniej prędkości 60-70km/h (Portugalia poza autostradą) spalanie wyszło 4,5l/100km. Trochę mnie to nie powiem zdolowalo bo te auta są w żaden sposób nieporównywalne a Nissan był i mocniejszy, i większy, cięższy, bardziej komfortowy i pewnie tańszy w zakupie. Ale i tak wolę jednak mojego PIPa bo jest prawdopodobnie bardziej niezawodny i tańszy w eksploatacji.
-
Też mam PIII PIP i powiem szczerze, że jakbym miał kupować jeszcze raz samochód to wziąłbym Opla Amperę albo zwykłego PIII. 20km zasięgu i ograniczona moc na prądzie nie jest moim zdaniem warta dopłacania do PIP. Ostatnio przejechałem się właśnie Amperą kolegi i dopiero taki plug-in do mnie przemawia.
-
Jak wspominałem przy innych okazjach, uważam Priusa za auto prawie doskonałe. Poprzednio miałem Opla Astrę II kombi z silnikiem ISUZU. Przy prędkościach rzędu 70 - 110 km/h palił on tyle samo co Prius. Ale nie o to chodzi. Prius posiada niezwykle "elegancko" skonstruowany układ przeniesienia napędu. Łatwość jazdy i brak jakikolwiek szarpnięć potęgują wrażenie niezawodności auta, która jest potwierdzona statystyką. Kupując Priusa płaciłem za niezawodność.
Jazda na oparach jest mitem dla kogoś, kto studiował fizykę (nawet jak studiów nie skończył). Także ten, kto jeździ na rowerze zrozumie, że auta nie mogą już o wiele mniej palić. Nie chodzi tylko o efektywność energetyczną silnika spalinowego. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Prawda jest taka, że wozimy 80 kilogramową du-pę w autach, które ważą prawie 2 tony. To z punktu widzenia fizyki zupełnie bez sensu. Jeżeli chcemy jeździć taniej musimy jeździć mniej. Albo przesiąść się na rower.
Są dwie rzeczy, których nigdy nie przeskoczymy w naszych marzeniach o jeździe na oparach:
1. Opór toczenia opon
2. Opór powietrza
Te dwa czynniki udaje się zbić w pociągach i dlatego są one najbardziej efektywnym środkiem transportu. Dogania je mała i lekka hulajnoga elektryczna. Zauważmy, że nawet ta hulajnoga przestanie być tak bardzo wydajna, kiedy zechcemy nią jechać z prędkościami autostradowymi. Nie ma zmiłuj.
Pamiętajmy też, że efektywność samochodu, jaklo środka transportu wzrasta dwukrotnie, jeżeli weźmiemy sobie pasażera. Hummer z piątką pasażerów jest bardziej sensowny niż Prius z jednym samotnikiem-egoistą. To są liczby.
Prius Plug-In jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla ludzi którzy jeżdżą na małych dystansach i garażują auto. Lekarz, przedstawiciel handlowy, osoba niepełnosprawna, itd. Dla kogoś, kto jeździ na długich dystansach, oszczędności będą minimalne. Zgadzam się tu w pełni z naszym Administratorem. Chcemy oszczędności, to patrzmy przed siebie i planujmy, co za chwile będziemy musieli zrobić. Na miłość boską nie gazujmy, kiedy w dali pojawia się czerwone. No i przede wszystkim trzeba jeździć mniej.
Oszukujemy się. Nawet, kiedy wszystkie auta będą na prąd i tak nie pomieścimy się z nimi w naszych miastach. Zjedzą nas opłaty parkingowe i inne. Już teraz opłata za przejazd autostradą kosztuje więcej niż paliwo na tej trasie. Paliwo w naszych budżetach to naprawdę niewielki wydatek. Jest nas za dużo chętnych do jazdy i to jest prawdziwy problem.
-
W takiej sytuacji to raczej P3 plugin. Tylko cena. Z mojego doświadczenia P2 i P3 w korku wcale tak mało nie spala , w porównaniu do spokojnej i monotonnej jazdy
-
naszym Administratorem
Jestem tylko moderatorem :)
-
Pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Prawda jest taka, że wozimy 80 kilogramową du-pę w autach, które ważą prawie 2 tony. To z punktu widzenia fizyki zupełnie bez sensu. Jeżeli chcemy jeździć taniej musimy jeździć mniej. Albo przesiąść się na rower.
...albo przesiąść się na auta mniejsze, które w aglomeracji miejskiej radzą sobie lepiej niż auta segmentu C. Spójrzmy co jeździ po mieście w Rzymie, Barcelonie czy Paryżu. Osoby prywatne, które jeżdżą solo to głównie auta segmentu B lub A. U nas to problematyczne bo tu nadal auto (jego rozmiar) jest wyznacznikiem statusu, osiągnięcia życiowego i przedłużeniem "ego". W krajach rozwiniętych więcej pragmatyków. W PL marzycieli.
-
W krajach takich jak Francja, Niemcy itp. ludzi stać na to aby mieć 2 albo więcej samochodów. Wtedy jeden jest mały do miasta. Tu nie chodzi o mentalność. Gdyby Kowalskiego było na to stać to zachowywałby się dokładnie tak jak niemiec, Francuz czy Szwajcar
-
Stereotyp powtarzany od dekad. Dziś już nieaktualny.
-
...albo przesiąść się na auta mniejsze, które w aglomeracji miejskiej radzą sobie lepiej niż auta segmentu C. Spójrzmy co jeździ po mieście w Rzymie, Barcelonie czy Paryżu. Osoby prywatne, które jeżdżą solo to głównie auta segmentu B lub A. U nas to problematyczne bo tu nadal auto (jego rozmiar) jest wyznacznikiem statusu, osiągnięcia życiowego i przedłużeniem "ego". W krajach rozwiniętych więcej pragmatyków. W PL marzycieli.
To prawda, że zwłaszcza we Włoszech jest bardzo dużo małych i tanich samochodów. Włosi podobnie jak Polacy są narodem leniwym i mają obsesję dojechania samochodem wszędzie. Z resztą jednak się nie zgadzam.
Posiadanie dwóch samochodów - małego do miasta i dużego na wakacje - jest fatalnym rozwiązaniem.
Po pierwsze samochody zabierają parkując bardzo dużo miejsca. Polska jest tu niechlubnym rekordzistą. Mamy znacznie więcej aut na głowę niż Niemcy czy Francja. Mamy jeszcze dokupić? W Krakowie ogrodzili już prawie wszystko. Na moim osiedlu mogą parkować tylko mieszkańcy. Gdzie indziej to samo. To po co mi w mieście samochód, jak mogę parkować tylko pod swoim domem? Ano do supermarketu... Figa. Kiedy uświadomiłem sobie ile czasu tracę w centrach handlowych, pogoniłem rodzinę do lokalnych sklepów. Kupią drożej a wyjdzie taniej. Przed świętami biorę największy plecak i idę do lokalnego Lidla. Jaka frajda! Zakupy razem z dojściem zajmują mi 30 minut. Może jestem jakiś głupi? Mam Priusa i chodzę na zakupy...
Po drugie, małe auto zamiast dwóch ton waży tonę, czy 800 kg i co z tego? Jak to się ma do masy pasażera? Dużo większy sens ma jazda SUV-em w 5 osób niż najmniejszym Smartem pojedynczo.. W korku małe auto zajmuje tyle samo miejsca co duże. Auto po prostu nie nadaje się jako rozwiązanie komunikacyjne w naszych miastach. Gdzie ja widuje ostatnio korki? W Przeworsku...
-
Mamy znacznie więcej aut na głowę niż Niemcy czy Francja. Mamy jeszcze dokupić?
To już się stało w znacznej mierze. Jak odliczysz dzieci, emerytów i osoby bez prawa jazdy, to się okaże że prawie wszyscy mają samochód. Niemcy i Francja mają o niebo lepszy transport publiczny. Dodatkowo, polskie dane statystyczne są słabej wartości, bo wciąż ujmują wiele pojazdów wycofanych z eksploatacji.
-
Moj Prius+ na baterii potrafi jechać do predkosci 74 km/h więc jeśli poruszam się do tej prędkości i komputer stwierdzi że może przełączyć na akumulator to przełączy i spalanie jest zerowe. Zastanawia mnie jak wygląda spalanie jeśli jadę powyżej tej prędkości i odpuszczę pedał gazu. W innych samochodach z manualną skrzynią biegów po zdjęciu nogi z gazu spalanie jest ponoć zetowe. A w hybrydzie jak uważacie?
Wysłane z mojego SM-G973F przy użyciu Tapatalka
-
Jak jedziesz na spalinie np. 70km/h i zdejmiesz nogę z gazu to silnik zgaśnie i przejdziesz na baterie do limitu prędkości uruchomienia silnika.Sprobuj :)
-
A w hybrydzie jak uważacie?
Silnik pracuje (kręci się) zawsze powyżej tej prędkości....pozostają dwie opcje:1 stan baterii optymalny - silnik kręci się w idle (pewnie jest jakieś spalanie ale znikome..) i pomaga mu bateria EV, 2 masz nadmiar energii na baterii EV silnik pracuje w trybie "sprężarki" rozładowując nadmiar spalanie 0
Dla upewnienia się trzeba by podejrzeć to na HA.
W manualnej skrzyni, tak, po puszczeniu gazu, na biegu, spalanie = 0.
-
W innych samochodach z manualną skrzynią biegów po zdjęciu nogi z gazu spalanie jest ponoć zetowe. A w hybrydzie jak uważacie?
W każdym samochodzie z wtryskiem sterowanym elektronicznie jest tak samo - puszczenie pedału gazu powoduje zaprzestanie podawania paliwa.
-
W innych samochodach z manualną skrzynią biegów po zdjęciu nogi z gazu spalanie jest ponoć zetowe. A w hybrydzie jak uważacie?
W każdym samochodzie z wtryskiem sterowanym elektronicznie jest tak samo - puszczenie pedału gazu powoduje zaprzestanie podawania paliwa.
Powyżej pewnej prędkości obrotowej silnika (na przykład 1200 - 1500 obr/min ).
Nawet niektóre gaźniki miały zaworek odcinający paliwo w takiej sytuacji.
-
Od razu przepraszam ale nie mogę znaleźć wiadomości :wallbash:, choć na pewno jest na forum bo czytałem... Fazibazi - nie krzycz, pls.
Szukam linku do wiadomości, z forum priuschat, ze szczegółowym schematem pracy układu hybrydowego: faza S0, S1 itd... z podaniem warunków kiedy uruchamia się ICE a kiedy można wymusić EV...
Muszę się doszkolić bo nie potrafię zakminić dlaczego, w porównywalnych warunkach tj. np. temp. silnika, klima, itp, gdy startuję powiedzmy z poziomu 47% naładowania to czasem energię ciągnie też z baterii mimo "obrotów" pow. ECO a pon. POWER, co powoduje szybkie rozładowanie baterii no i później wymuszenie pracy ICE celem naładowania do 50%. A gdy planuję za 1 km postój to mnie to irytuje...
-
nie krzycz, pls.
JA NIE KRZYCZĘ !!!!!!
O to chodziło?:
https://priuschat.com/threads/gen3-warming-up-stages.76501/
https://priuschat.com/threads/the-five-stages-of-prius-hybrid-operation.12919/
Jeżeli tak to ładnie podziękuj.
-
Tak, o to mi chodziło fazibazi :good: dokładnie o ten diagram
https://priuschat.com/attachments/gen-iii-stages-state-diagram-png.25914/ (https://priuschat.com/attachments/gen-iii-stages-state-diagram-png.25914/)
<taniec>
Masz :beer:
:hug:
D z i ę k u j ę
-
Witajcie.
Trzy tygodnie temu kupiłem Priusa. Uczę się tym jeździć wyciągając maksymalną ekonomiczność. Przejechałem dopiero 600km. Taki miesiąc miodowy jak na razie.
Pojechałem na krótki odcinek autostrady gdzie przed bramkami zjazdowymi jest długi odcinek z górki. Udało się naładować baterię na 7 z 8 kresek. Od bramek zjazdowych na prawie pełnej baterii ujechałem 4,5km w trybie EV. Niesamowite bo sądziłem, że da rade ujechać maksymalnie 2km a przecież bateria nie była na max a ja jechałem grubo ponad 35km/h.
Zauważyłem zależność, że auto mając dobrze naładowaną baterię samemu decyduje na jazdę w trybie EV, w pełnym zakresie belki EKO, aż do belki POWER. Niezależnie od prędkości.
Generalnie świetna zabawa z tym autem.
Mam pytanie czy dajecie radę zrobić 1000 km na jednym baku w terenie zabudowanym?
-
Mam pytanie czy dajecie radę zrobić 1000 km na jednym baku w terenie zabudowanym?
mój maks to 857,2 km i jedna kreska na wskaźniku paliwa (nie pamiętam zasięgu ale chyba było między 50-70 km)
-
Ja zrobiłem 1030 km głównie po mieście (taxi). Było to zeszła wiosną.
Wysłane z mojego Redmi Note 6 Pro przy użyciu Tapatalka
-
W końcu wyjeździłem cały bak. Na 39,5 litrach przejechałem 1166 km. Wyszło 3,3L/100 km. 90% to droga do pracy 13 km. Jestem bardzo zadowolony. Tym bardziej, że przesiadłem się z auta palącego 12L/100 km
-
W końcu wyjeździłem cały bak. Na 39,5 litrach przejechałem 1166 km. Wyszło 3,3L/100 km. 90% to droga do pracy 13 km. Jestem bardzo zadowolony. Tym bardziej, że przesiadłem się z auta palącego 12L/100 km
Szacunek za taki wynik. Nie wiem jak ci się to udało osiągnąć.
Wysłane z OnePlus 6T przy użyciu Tapatalk
-
PLS, Pewnie plug-in, w Szwecji takim jeździłem zimą, i miał podobne spalanie.
-
Trochę doświadczenia, jazda praktycznie zgodnie z przepisami (bez przekraczania 90km/h), mało uczestników ruchu (o to teraz nietrudno)i duuuużo samozaparcia i opanowania i pewnie że można teraz na wiosnę to może nawet i mniej. Szacunek, ja bym tyle nie wytrzymał. :good:
Ale ten twój poprzedni co palił 12 to przy takiej jeździe też by mniej spalił co :o :grin:
-
W końcu wyjeździłem cały bak. Na 39,5 litrach przejechałem 1166 km. Wyszło 3,3L/100 km. 90% to droga do pracy 13 km. Jestem bardzo zadowolony
Z zimnego startu odcinek 13km spalanie 3,3/100km, i takie spalanie utrzymać aż spalę cały bak. Dla mnie to niewiarygodne!
-
Ja mam podobne spalanie w drodze do pracy i domu, a czasami nawet:
(https://images89.fotosik.pl/348/f3ca9983aa20a0cd.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/f3ca9983aa20a0cd)
-
Ja też wątpię w uzyskanie takich wyników na krótkich trasach w niepluginowych wersjach. Prywatnie mam P3 z 2010r, a od miesiąca jeżdżę służbową Corollą kombi 1,8 hybrid. Spalanie tu i tu jest bardzo porównywalne ok. 4,5l mimo, że w Priusie mam baterię na wykończeniu.
Nie wiem czy wcześniej ktoś o tym pisał, ale naszła mnie taka refleksja, że jeśli ktoś ma jakąś dobrą trasę po wyjeździe z domu to ciężko jest wprowadzić silnik w stan S4. Chodzi o to, że po rozgrzaniu samochód jedzie na S3 do momentu aż się zatrzyma i wtedy powoli ruszy - dopiero wtedy przechodzi w S4. Zdążało mi się przejeżdżać kilkadziesiąt kilometrów na S3 i wtedy wiadomo, że spalanie jest odpowiednio wyższe. Jeśli się wjeżdża na autostradę lub ekspresówkę kiedy auto nie jest w trybie S4, to można przejechać kilkaset km że zwiększonym spalaniem więc trzeba na to uważać jeśli jedziemy w dłuższą trasę.
-
Mój egzemplarz to nie jest Plug-in. Jest to model ze zmienionymi światłami rocznik 2019. Ten sam który od niedawna jest dostępny w Polsce.
O stylu jazdy pewnie wszystko już w tym wątku było napisane. Wszystko co robię to ruszam żwawo tak do max 65km/h trzymając wskaźnik przy końcu belki ECO i odpuszczam gaz podtrzymując tylko prędkość już na EV. Staram się nie hamować gwałtownie. Dojeżdżając do świateł z delikatnie , muśniętym tylko pedałem hamulca (nie wiem czy to lepsze od bezwładnego toczenia ale belka-wskaźnik od ładowania jest dzięki temu znacznie dłuższa).
Komputer w aucie pokazywał (31,9km/L) 3,13L/100 km gdzie wyliczenia przy dystrybutorze dały 3,3L
@fazibazi
Wcześniejsze auto to był Lexsus 430. 12 litrów to wynik na dzień dobry w terenie zabudowanym. Jedynie na autostradzie udało się zejść do 10L/100 km
@laki
Chyba najlepszy wynik ale było w tym dniu przynajmniej 20 stopni ciepła.
(https://images92.fotosik.pl/348/7a62af3e3970afb8gen.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/7a62af3e3970afb8)
-
Wiosna jesien bez klimy spalanie 4 l. Bez uzywania wtyczki matka ma yarisa hybryde jechalem testowale ten sam styl jazdy spalanie 5l
Litr roznicy a to yaris powinien teoretycznie palic mniej
Obecnie spalanie 0 l. Jazda do 15km po miescie dziennie. Zapomniec mozna co to stacja benzynowa a ta cisza bezcenna
-
Dodam jeszcze ze styl jazdy tzn czy sie wolno rozpedza czy w podloge dusi nie wplywa na spalanie najwazniejsze jesli sie juz szybko rozpedzisz zostaw sobie miejsca na delikatne wychamowywanie by podladowac. W wersji plug in mozna lepiej to zaobeserowawac bo nie konczy mi sie miejsce na podladowanie baterii od kad tylko wyrusze z full bateria. W ukladzie hybrydowym tez to wyraznie widac po spalaniu z kompa 4L to jest taka norma po miescie bez klimy ale bez spiny na spinie totalnym muleniu mozna zejsc do 3,5L ale taka jazda za te 0.5 l na 100 to szkoda zabawy no chyba ze ktos lubi zamulac na ulicy ja nie :p
I wazna jest rzecz jasna temperatura otoczenia naj mniej pali na jesien i wiosna bo sie nie uzywa klimy ona jest bardzo glodna przy 35° w cieniu stojav w korku juz nie jest tak fajnie
-
w weekend źle wykalkulowałem odległość i ostatni kilometr przed stacją benzynową jechałem, gdy komputer pokazywał benzyny na 0 km.
w ogóle ostatnie kilka km przed stacją zamulałem i na prądzie jechałem, jak się tylko dało. benzyny zatankowałem 39 litrów, także delikatny zapas był, jednak radzę nie dopuszczać do takiej sytuacji - po co się stresować, że jak benzyny zabraknie, to tylko laweta i ASO..
-
Witam,
na jednym baku przejechałem ostatnio 1950 km, ale to plug-in i krótkie trasy
pozdrawiam
-
W najbliższych dniach znalazł bardzo stromy serw po dzierżawie samochodów koło bądź którego portu lotniczego świata. Przyjemny wybór i dobre ceny, doradzam wszystkim!
https://www.bocubo.com/wypozyczalnia-samochodow/spain-barcelona-airport-bcn (https://www.bocubo.com/wypozyczalnia-samochodow/spain-barcelona-airport-bcn)
-
jeśli ktoś ma jakąś dobrą trasę po wyjeździe z domu to ciężko jest wprowadzić silnik w stan S4. Chodzi o to, że po rozgrzaniu samochód jedzie na S3 do momentu aż się zatrzyma i wtedy powoli ruszy - dopiero wtedy przechodzi w S4. Zdążało mi się przejeżdżać kilkadziesiąt kilometrów na S3 i wtedy wiadomo, że spalanie jest odpowiednio wyższe. Jeśli się wjeżdża na autostradę lub ekspresówkę kiedy auto nie jest w trybie S4, to można przejechać kilkaset km że zwiększonym spalaniem więc trzeba na to uważać jeśli jedziemy w dłuższą trasę.
Nie martw się niepotrzebnie. :D
Na podstawie obserwacji parametrów z Hybrid Assistanta (z dystansu 60 tys. km) twierdzę z całą pewnością, że NIE MA różnicy w spalaniu między S3 a S4, jeżeli silnik spalinowy jest już rozgrzany. Management zapłonu i wtrysku wie co robi i nie wrzuca wzbogaconej dawki benzyny, jeśli nie jest to potrzebne.
Możliwe natomiast, że po kilkunastu-kilkudziesięciu jazdach zakończonych w trybie S3 pojawi się większe spalanie, ale wynikające wyłącznie z tego, że management silnika dawno nie zrobił Idle Checka.
-
Witam wszystkich
Kompendium wiedzy o napędach hybrydowych https://www.youtube.com/playlist?list=PLIn3FrDiB1lxzthcUMZQOoJi3PNAlVYa6
-
Ktoś już ma nowego Priusa i pochwali się spalaniem?
-
Ktoś już ma nowego Priusa i pochwali się spalaniem?
Przejechałem 1500 km i jak na razie średnie spalanie to ok. 4,7 L/100 km. Dopiero poznaje Priusa bo przesiadłem się z diesla volvo.
https://mega.nz/file/38lH3TjS#CJU2Mrb6u0UpZ6uL-6DnYN7N2wDgvuyBHxbvNgHANok (https://mega.nz/file/38lH3TjS#CJU2Mrb6u0UpZ6uL-6DnYN7N2wDgvuyBHxbvNgHANok)
-
Ktoś już ma nowego Priusa i pochwali się spalaniem?
Przejechałem 1500 km i jak na razie średnie spalanie to ok. 4,7 L/100 km. Dopiero poznaje Priusa bo przesiadłem się z diesla volvo.
https://mega.nz/file/38lH3TjS#CJU2Mrb6u0UpZ6uL-6DnYN7N2wDgvuyBHxbvNgHANok (https://mega.nz/file/38lH3TjS#CJU2Mrb6u0UpZ6uL-6DnYN7N2wDgvuyBHxbvNgHANok)
To sporo szczerze mówiąc. Czyli nie ładujesz go w ogóle z gniazdka i traktujesz go jako tradycyjną hybrydę?
-
Od kilku tygodni testuję zakupionego rok temu mojego Priusa XW 11 z roku 2002 o mocy silnika spalinowego 72 KM , w którym miesiąc temu sam naprawiłem , zregenerowałem akumulator trakcyjny HV . Wymieniłem w nim 5 pakietów , ogniw Ni-Mh 7,2V na sprawne , pozostałe 33 pakiety, ogniwa Ni-Mh 7,2 V z datą produkcji 2002 są nadal sprawne i je eksploatuję dalej. Mój Prius ma akumulator HV składający się z 38 pakietów, ogniw Ni-Mh 7,2 V . Teraz komputer pokładowy mojego Priusa nie wykazuje żadnych błędów . Prius stał się zrywniejszy i oszczędniejszy. Jedna z krótszych jazd moim Prius XW 11 przedstawia się następująco :
Start na zimnym silniku po nocy 3 stopnie Celsjusza , jazda po Warszawie z ul. Janowskiego 9 do ul. Wróbla 2 ( 3 kilometry ), spalanie 9 l/100 km , silnik w ogóle się nie gasił . Powrót na ciepłym silniku - po około 1 kilometrze zgasł silnik i resztę drogi ( 2 kilometry )pokonałem na samym silniku elektrycznym . Spalanie w drodze powrotnej wyniosło 2,95 l?100 km . Średnio w tą i z powrotem spalanie wyniosło (9+2,95) / 11.95 = około 6 l/100 km. Jazda odbyła się Priusem XW11 z 2002 roku z silnikiem spalinowym o mocy 72 KM . Już za kilka tygodni opiszę jazdę na dalekiej trasie 360 kilometrów i podam wyniki jakie osiągnę . Stosuję według mnie najoszczędniejszą jazdę hybrydą jaką jest : jazda metodą Pulse and Glide połączona z tak zwanym żeglowaniem . Aby taka jazda była najoszczędniejsza , i ze względu na to że prawie nie słychać czy silnik spalinowy pracuje, zaintalowałem sobie wskaźnik zgaszonego silnika spalinowego.
-
Poprawiam mój błąd w wyliczeniu średniego spalania z całej trasy 6 kilometrów , którego nie zauważyłem we wcześniejszym moim wpisie . Powinno być (9 +2,95) / 2 = około 6 l/100 kilometrów.
-
9 kwietnia 2024 na trasie o długości 186,7 kilometra : Włoszczowa - Janki uzyskałem średnie spalania 3,014 litra benzyny na 100 kilometrów. Okazja sprzedam mojego Priusa bo będę jeździł samochodem 100 % na prądzie .
-
Na trasie o długości 22,4 kilometra Zielonka - Ursynów zużyłem średnio 4,3 l/100 km. A na trasie Rozalin - Mroków -Dawidy Bankowe o długości 27 kilometra uzyskałem spalanie 3,5 l/100 km.