Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: naked w 24 Czerwca 2015, 23:19:44
-
Hej !
jak wiecie już w czasie dni otwartych ww połowie lipca będzie można zaznać na własnej skórze działania owego TURBO z nowej benzynowej wersji silnikowej Toyoty Auris 1.2 Turbo.
Do downsizingu wszelakiej maści podchodzę z dość sporą rezerwą... jednak tu jest nieco inaczej..
z jednej strony mam pewnego rodzaju zaufanie do silników Toyoty i ich konstrukcji.. a z drugiej trochę zastanawia - żeby nie powiedzieć że przeraża - jak z 1,2 w benzynie wydusić 116 KM i to przy relatywnie niewielkich obrotach.
Ile taki silnik może wytrzymać ? Ile wytrzyma pompa, dzięki której dostępne jest wspomniane TURBO?
No i jeszcze to "ciekawe" spalanie.. w sumie To wszystko kusi i zastanawiam się nad wymianą mojego dotychczasowego Aurisa na coś, czym poczuje że jadę jednak czy to będzie Auris 1.2 Turbo czy też 1.6 - nie jestem do końca przekoany..
A co Wy sądzicie o tej nowej konstrukcji ? Czy ma to "cudo" szanse zawojować rynek?
Jesteście skłonni rozważyć kupno Aurisa 1.2 Turbo?
Pozdrav
-
Na pewno nie odważyłbym się kupić 1.2T teraz - poczekałbym aż się pojawią (o ile w ogóle) choroby wieku dziecięcego oraz na ich eliminacje. :)
-
Lepiej kupić auto z silnikiem o większej pojemności niż wyduszać z takiego mikrusa więcej mocy, dodając turbo.
-
Jak mawiał klasyk "pojemności i cylindrów nic nie zastąpi". A co do trwałości to róznie z tym bywa. Tak jak na początku z systemem VVti w yarisach i corollach albo z pierścieniami w silnikach 1,33. Miejmy nadzieję że nadal w przypadku awarii silników będzie można liczyć na naprawę lub wymianę tak jak to miało miejsce w przypadku silników 1.8 vvti lub 2.0 i 2.2 diesel. (a nie jak to zrobiła grupa VW z silnikami tfsi)
-
Niech nawet będzie trwałe, ale 116 koni w aurisie kombi to porażka. Czemu toyota nie da jednego dobrego silnika około 150 koni. Niech by to było chociaż jakieś 1,6 turbo. Przez to właśnie moim następnym autem na pewno nie będzie auris
-
Czemu toyota nie da jednego dobrego silnika około 150 koni.
Chciales chyba zapytac czemu toyota europe nie da silnika - przeciez na azje auris ma 3.5 v6.
Oczywiscie ze chodzi o pseudo ekologie i utrzymanie sie w widełkach emisji co2.
-
Oczywiscie ze chodzi o pseudo ekologie i utrzymanie sie w widełkach emisji co2.
O to też :-)
Ale ile taki Auris kosztowałby w EU :o :laugh:
I drugie pytanie: ile osób za takie pieniądze wybrałoby Aurisa ? :laugh:
-
Czybym miał przez to zrozumieć iz lepiej sie wstrzymać z zakupem Auris 1.2 turbo, a najlepiej to poszukać czegoś innego ?
VW Touran ? ?
Mazda CX-3??
-
Niech nawet będzie trwałe, ale 116 koni w aurisie kombi to porażka. Czemu toyota nie da jednego dobrego silnika około 150 koni. Niech by to było chociaż jakieś 1,6 turbo. Przez to właśnie moim następnym autem na pewno nie będzie auris
O to to to! 1,6 z turbiną, to juz by było czym pojeździć.
Jeździ jakoś i bez turbiny, ale aż się prosi o więcej. Auris II wygląda, jakby chciał zwijac asfalt, a nie ma czym. To jakby sprinterowi z ponadprzecietną masą mięśniową i wydolnością ubrac za ciasne buty. Marnuje sie potencjał.
A co do 1,2, chciałabym spróbowac tym pojeździc. Czas do setki i prędkość max ma porównywalne, jak 1,6. Spalanie duzo mniejsze niż 1,6, ale jakos nie chce mi sie w to wierzyć, że przy prędkościach autostradowych faktycznie zadowoli sie mniejszą ilością paliwa :o
-
Niech nawet będzie trwałe, ale 116 koni w aurisie kombi to porażka. Czemu toyota nie da jednego dobrego silnika około 150 koni. Niech by to było chociaż jakieś 1,6 turbo. Przez to właśnie moim następnym autem na pewno nie będzie auris
O to to to! 1,6 z turbiną, to juz by było czym pojeździć.
Jeździ jakoś i bez turbiny, ale aż się prosi o więcej. Auris II wygląda, jakby chciał zwijac asfalt, a nie ma czym. To jakby sprinterowi z ponadprzecietną masą mięśniową i wydolnością ubrac za ciasne buty. Marnuje sie potencjał.
A co do 1,2, chciałabym spróbowac tym pojeździc. Czas do setki i prędkość max ma porównywalne, jak 1,6. Spalanie duzo mniejsze niż 1,6, ale jakos nie chce mi sie w to wierzyć, że przy prędkościach autostradowych faktycznie zadowoli sie mniejszą ilością paliwa :o
Mi też się wydaje, że deklaracje producenckie a życie to będą 2 różne światy - może niezbyt udane porównanie ale ... jak życie a obietnice polityków - nie patrząc na przynależność partyjną :) Silnik małej pojemności będzie bardziej wysilony a co za tym idzie pewnie więcej spali - szczególnie przy wysokich prędkościach a autostradowe takowymi są. Może w mieście bez ciśnięcia i załączania się turbiny spalanie będzie bliższe podawanemu ...
-
I drugie pytanie: ile osób za takie pieniądze wybrałoby Aurisa ?
A ile osob wybiera golfa gti ?
W japoni to auto bylo jest stosunkowo tanie - ale pewnie pseudo eko przepisy zmienily by te cene znacznie.
-
Myslę, że nie ma co gdybać, bo może w tym silniczku jednak drzemie moc i faktycznie spali mniej, niż 1,6. Trzeba sie najpierw przekonac na zywym organizmie. To jest nowość i pewnie dlatego budzi pewne obawy, ale może niesłusznie?
-
Jednostka od podstaw zbudowana przez Toyotę. Łudzę się, że nie będzie się psuła. Nienawidzę Euro VI! Już nie ma LC 220KM a na tej 4,0 V6 zrobili jakiś myk, bo w poprzednim katalogu było Euro V a teraz wskoczyło naglę na Euro VI. Dziwne :shock:
-
Łudzę się, że nie będzie się psuła
A co, zamierzasz kupić :o :song: ?
Bo jak nie to po co się martwić na zapas <taniec>
-
Fakt nie ma co się martwić. Ale nie chcę później wysłuchiwać od znajomych jak to Toyota się psuje :roll: Teraz jak już będę zmieniał auto to Imprezę.
-
Do tego jeszcze niepotrzebny nikomu system Start & Stop. Ciekawe czy samemu można wyłączyć.
-
nie chcę później wysłuchiwać od znajomych jak to Toyota się psuje
Takimi pierdołami też masz zamiar się przejmować :cheesy:
Przecież to nie ty ją zaprojektowałeś, zmontowałeś i użytkujesz, więc luuuuuzik :laugh:
Niech się martwią ci co im się psuje , twoja jest póki co bezawaryjna (podobnie jak moja) :good:
-
To się wszystko zgadza, ale wiesz jaką ja sobie szyderę urządzam gdy tylko frenufki i inne fordy moich znajomych się psują (naturalnie w żartach, no ale zawsze). Jeśli okaże się, że to 1,2 będzie się sypać to mnie zmiażdżą (naturalnie w żartach, no ale zawsze)
-
Ciekawe czy samemu można wyłączyć.
Na pewno bedzie guzik o wylaczania.
ps. mam juz automaty wylączające start-stop na stale :)
-
Cytat: bis24 w Dzisiaj o 18:19:39
Ciekawe czy samemu można wyłączyć.
Na pewno bedzie guzik o wylaczania.
Można.
-
Cytat: bis24 w Dzisiaj o 18:19:39
Ciekawe czy samemu można wyłączyć.
Na pewno bedzie guzik o wylaczania.
Można.
to dobrze bo aku strasznie drogie do tego typu wynalazków :-)
-
Na pewno lepszym kąskiem byłby Auris z silnikiem 2,0 turbo :-P, takim np.
To 2-litrowa jednostka z systemem zmiennych faz rozrządu, bezpośrednim wtryskiem paliwa i wykorzystująca turbinę typu twin scroll.
Silnik ten zadebiutował w modelu NX, a teraz trafił również pod maskę ISa. Rozwija on 245 KM oraz 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego (dostępny w przedziale 1650-4400 obr./min), co pozwala na rozpędzenie tego sedana klasy średniej do 100 km/h w równe 7 sekund. Prędkość maksymalna to 230 km/h.
Więcej tu: http://motoryzacja.interia.pl/samochody-nowe/news-lexus-is-z-nowym-doladowanym-silnikiem,nId,1842545 (http://motoryzacja.interia.pl/samochody-nowe/news-lexus-is-z-nowym-doladowanym-silnikiem,nId,1842545)
-
A coś słyszałem o powrocie ISF oraz IS 300. Kombinują... oby w dobrą stronę a nie tak jak w LC
-
W najbliższy weekend są dni otwarte w Toyocie... będzie okazaja pojeździ tym cudem toyotowskiego downsizingu.
Pozdrav
-
Z okazji dni otwartych w Toyocie odwiedziłem salon tej marki w Katowicach
Jazda próbna za mną. Co tu dużo mówić.. nie ma porównania pomiędzy obecnie posiadanym Aurisem 1.33 z 2012 roku z silnikiem który rzekomo przy 6000 obrotów osiąga moc 99 KM. Jeżdżę tym autkiem ponad 2,5 roku, a nie pamiętam by kiedykolwiek wskazówka na obrotomierzu wskazywała przynajmniej 5000 obrotów. To tyle faktów o posiadanym "cudzie".
A teraz kilka słów o Aurisie 1,2 TURBO.
Przejechałem się modelem Touring Sports z wersją wyposażenia COMFORT z dodatkowymi pakietami STYLE i TECH. No i jak wam w skrócie powiedzieć o moich wrażeniach... Autko jest niesamowite. Ciche, silnik pracuje jednostajnie.. a jak prawa noga staje się trochę cięższa to czuć delikatne (bardzo delikatne) wciskanie w fotel. 100 km/h na 6 biegu przy okolu 2000 obrotów - w posiadanym autku - nieosiągalne. W testowanym - przyjemność. Więc robi wrażenie. Wg info z salonu - przeglądy co 20 000 km - to także pozytywna info i wierzyć pozostaje, że częstsze wizyty w salonie konieczne nie będą.. gdyż jak wiecie do tanich to one nie należą.
Ciekawe czy autko to jest dostępne w Niemczech.. może na niemieckich forach są już jakieś wrażenia użytkowników modeli z silnikiem turbo.
Średnie spalanie w czasie tego przejazdu na trasie z Katowic do Mikołowa i znowu do Katowic to 5,5. Ciekawe czy tylko ten egzemplarz był tak dopracowany?
Autko wydawało się całkiem dobre do jazdy po mieście. I wierzyć pozostaje, że tak będzie. Jednak mnie ku temu modelowi Toyoty ciągnie pojemność bagażnika, którego praktycznie nie ma w posiadanym modelu (o czym dobitnie się przekonałem w czasie minionego urlopu, kiedy to ciężko było się spakować nawet mając box na dachu).
Wtórym argumentem był fakt, iż lubię czuć, że auto jedzie.. A w Aurisie 1,3 z 2012 czuć było nie ze auto jedzie, ale że przemieszcza się żółwim tempem do przodu.
Kolejnym argumentem była chęć posiadania auta, którego wyposażenie będzie zachęcało do podróżowania, wyposażone w technikę przyciągająca użytkownika i ułatwiającego prowadzenie nie tylko po polskich drogach ale głownie na dalekie ( nie tylko wakacyjne) trasy do Niemiec czy Chorwacji (moje relacje z pobytu w CRO tu http://www.cro.pl/naturystyczna-chorwacja-alpejska-austria-no-i-niemcy-t38631.html (http://www.cro.pl/naturystyczna-chorwacja-alpejska-austria-no-i-niemcy-t38631.html)i tu http://www.cro.pl/istria-z-salzburgiem-w-tle-t45509.html ) (http://www.cro.pl/istria-z-salzburgiem-w-tle-t45509.html)
Argumentem który zaczerpnąłem niejako z historii marki Toyota był fakt iż Toyota nigdy nie odwracała się od kwestii wad fabrycznych w produkowanych przez siebie modelach - nawet jeżeli minął już okres gwarancji danego auta, czego nie można powiedzieć na przykład o Volkswagenach. Toyota długo przymierzała się do wprowadzenia silnika benzynowego z TURBO, więc przynajmniej wierzyć pozostaje, iz kwestia ta jest przez inżynierów Toyoty dopracowana.
Z mojej pobieżnej analizy cenników i cen poszczególnych pakietów skłaniam się ku wersji, którą miałem okazję testować. Choć mam pewien dylemat.. i pytanie.. w pakiecie style są 17 calowe felgi. W standardzie natomiast sa felgi (z tego co pamiętam) 16 calowe... W czym przejawia się różnica w komforcie jazdy pomiędzy tymi dwiema wielkościami felg? Na jakie aspekty jazdy ma wpływ wielkość felg?
Wdzięczny będę za odpowiedź i Wasze wrażenia.
Pozdrav
-
obecnie posiadanym Aurisem 1.33 z 2012 roku z silnikiem który rzekomo przy 6000 obrotów osiąga moc 99 KM. Jeżdżę tym autkiem ponad 2,5 roku, a nie pamiętam by kiedykolwiek wskazówka na obrotomierzu wskazywała przynajmniej 5000 obrotów.
Przecież to nie wina samochodu tylko kierowcy :laugh:
To tyle faktów o posiadanym "cudzie".
Sam sobie zrobiłeś krzywdę kupując "cud" ważący 1300 kg (jeden z cięższych kompaktów na rynku) napędzany 100 konnym silnikiem :laugh:
Ten silnik może jest optymalny do Yarisa , ale nie do Aurisa.
Średnie spalanie w czasie tego przejazdu na trasie z Katowic do Mikołowa i znowu do Katowic to 5,5.
:o
Zużycie w/g komputera czy spod dystrybutora ?
Jeśli komputer tyle pokazał , to znając życie w realu wyjdzie ok. 6 l/100km.
-
tomery
nie obraź sie ale nie poświęcę tego wątku na dyskusje z Tobą na temat Aurisa 1.33. Od dwóch lat szukam kogoś komu sie udało jechać tym autkiem z obrotami rzędu 6 000 i wyobraź sobie ze nie znalazłem. W salonie w Katowicach tez takiej osoby nie udało im się spotkać. Może ty znasz kogoś takiego ?
:-)
aha po słowach "w czasie tego przejazdu" możesz sam wywnioskować czy to odczyt z kompa czy z dystrybutora.
Proszę by kolejne wypowiedzi były raczej "ad rem" niż "ad personam".
Pozdrav
PS na niemieckich forach i w tamtejszych Fahrberichtach Auris turbo zbiera całkiem dobre opinie. :)
-
tomery
nie obraź sie
A o co miałbym się obrazić ?
Zresztą nie traktuj tego co napisałem jako "wycieczkę osobistą" z mojej strony :beer:
Ps
Nie znam tego silnika, ale wierzyć mi się nie chce że nie udało ci się go wkręcić nawet na 5000 rpm (bo później napisałeś o 6000 rpm).
-
. Od dwóch lat szukam kogoś komu sie udało jechać tym autkiem z obrotami rzędu 6 000 i wyobraź sobie ze nie znalazłem. W salonie w Katowicach tez takiej osoby nie udało im się spotkać. Może ty znasz kogoś takiego ?
No to już znalazłeś.
Ja mojego 1,33 już kilka razy kręciłem "do odcięcia" było na pewno ponad 6000 obr/min. Na A4 - 160km/h przy ~4500obr i więcej ale już jest głośno - tylko spalanie rośnie 7,2-7,5l/100.
Ale wracając do tematu również mam zamiar popełnić jazdę próbną Aurisem 1,2 wtedy może będę miał podobne zdanie do twojego.
-
naked
Wg mnie jeśli nie możesz dobrnąć do 5000obr/min, to cos jest nie tak. Ja sobie nieraz robię wycieczki ponad 7000 obr/min. Ale tylko gdy się zgapię, po powyżej 6400 to nie ma już sensu ;)
-
Jak dla mnie koledze chodziło o to, że nie zna nikogo kto ciśnie 1.33 do odcięcia a nie o to, że jest to fizycznie nie możliwe :)
https://www.youtube.com/watch?v=iuJLG4p0x00 (https://www.youtube.com/watch?v=iuJLG4p0x00)
-
Czyli co kolega pochwalił się że może sobie wkręcić do 6000 obr/min, ale nie ma na to ochoty ? No OK. :good:
-
A jaki sens jest kręcić 1,33 do 6 tys? Przecież to przy każdych obrotach ledwo jedzie :laugh:
-
Ciesz się w takim razie, że autko z Twojego podpisu dobrze zapierd..a.
-
Rencista
Poczytaj sobie jak rozkłada się moment obrotowy 1.33 w zakresie obrotów silnika. A tak w ogóle Twój ton jak potrzebowałeś spawać Twoje cabrio był trochę inny. Wyrobiłeś się ;)
-
AurisBeast - nie sądziłam, że to napiszę, ale... :good: :-)
-
A tak w ogóle Twój ton jak potrzebowałeś spawać Twoje cabrio był trochę inny. Wyrobiłeś się
:good: :good: :good:
-
czy mozecie wrocic do tematu watku, a nie pierniczyc o glupotach !
-
Toyota schodzi na psy przedłużając w 1.2T przebiegi gwarancyjne
-
jezeli jest zapis o 20 tys i\lub 1 roku to nie ma to znaczenia, taki wybieg marketingowy
i tak co roku trzeba jezdzic, mysle ze malo kto robi 40 tys w ciagu 12 miesiecy
-
Czy ktoś może wie jaką oliwę zaleca Toyota do swojego noworodka przy przeglądach co 20 tys. ?
-
Rencista Poczytaj sobie jak rozkłada się moment obrotowy 1.33 w zakresie obrotów silnika. A tak w ogóle Twój ton jak potrzebowałeś spawać Twoje cabrio był trochę inny. Wyrobiłeś się ;)
Cabrio potrzebowałem spawać (z wraku który miałem oddać w skupie na złom) po to by wozić się po lasach i bezdrożach dla frajdy a także by wykorzystać wolny czas. Wy bujacie się takimi aurisami na co dzień i czujecie się królami szos. Córce kupiłem kilkuletniego aurisa ze względu na to by nauczyła się jeździć. Zrujnuje, rozbije - trudno, kupie następne bo fortuny nie kosztuje.
Kup kolego nowe m3 to pogadamy i wymienimy się poglądami jak prawdziwi faceci.
-
Co Ty rencista zwariowałeś ? Prawdziwi faceci nie jeżdżą Toyotami, więc chyba musisz szukać kogo innego do swojej rozmowy. Hehe. A tak w ogóle wpadł mi fajny pomysł. Jak chcesz udowodnić czy coś Ci tam dynda między dużymi palcami od nóg, to pożycz swojej córci swoją wychuchaną emtrójeczkę na dwa miesiące i masz zakaz kupowania środków uspokajających.
-
Zrujnuje, rozbije - trudno, kupie następne bo fortuny nie kosztuje
Tak, tak, wiemy, że 3800 zł to "ch*j nie PINIONDZE", więc zapewne 50 000 zł też.
Ale wróćmy może do tematu Aurisa 1.2T
W tym tygodniu postaram się przejechać Aurisem z tym silnikiem, raczej z ciekawości bo żadne turbiny raczej nie będę się pchała :)
-
hahahahahahaha :cheesy: :cheesy: :cheesy: nie mogłam się powstrzymać, przepraszam :cheesy:
aby nie było offtopic to powiem, że chciałabym jakieś turbo w nieco większych silnikach Aurisy. samo 1.2 turbo średnio brzmi :-)
-
czy to forum administruje ktos ?
-
tak, ale wszyscy od kilku miesięcy nawaleni :)
-
to zamknac ten burdel w pizdu !!!
-
to zamknac ten burdel w pizdu !!!
jaki problem byś nie zaglądał do burdelu? :o
-
to zamknac ten burdel w pizdu !!!
Wyluzuj kolego, jakieś poczucie humoru ma ksiądz i zakonnica :cheesy:
-
prosze Cie dziewczynko nie pisz juz wiecej, skoro masz pisac po za tematami zwiazanymi z tym forum,
wprowadzasz tylko zamieszanie, jak nie masz nic madrego i merytorycznego do powiedzenia to zamilknij !
-
prosze Cie dziewczynko nie pisz juz wiecej, skoro masz pisac po za tematami zwiazanymi z tym forum,
wprowadzasz tylko zamieszanie, jak nie masz nic madrego i merytorycznego do powiedzenia to zamilknij !
dziękuję za złotą radę i za "dziewczynkę", którą od dawna nie jestem. też mam jedną dla Ciebie - sięgnij po słownik ortograficzny, bo od tej spinki coś Ci pisanina szwankuje. życzę owocnej merytorycznej dyskusji :)
-
Ta dyskusja jest trochę dziwna bo porównywane są osiągi różnych silników więc chyba normalne że moc w małym bździdle bez turbo bierze się z obrotów więc jeżeli ktoś kupuje aurisa 1,33 i podnieca się tabelką to musi sobie przyswoić troszku wiedzy ogólnej żeby nie płakać że auto nie jedzie.
Co do aurisa 1,2t to może być fajna propozycja do spokojnej jazdy o ile tojota nie wprowadziła ukrytych tuningów skracających żywot silnika... chociaż przegląd co 20k.km. w silniku z t jest pierwszym krokiem do piekła :thumbdown:
A Panu od M3 proponuje trochę skromności ponieważ można się zdziwić :cheesy:
Zresztą sam lubię miny Panów z tego typu bolidów jak jednak okazuje się że "M" to nie wszystko :)
-
Mi wystarczył opis kolegi co nim już jeździł, że trochę tylko wciska w siedzenie. Po przesiadce z 1.33 moim zdaniem różnica powinna być kolosalna. Daje do myślenia.
-
że trochę tylko wciska w siedzenie
Jak to przy aucie z turbiną.
Po przesiadce z 1.33 moim zdaniem różnica powinna być kolosalna.
Porównując 1.33 w Aurisie do silnika z turbiną zapewne odczuje się sporą różnicę. Pytanie kto czego oczekuje. Czy świętego spokoju i sprawdzonego silnika, czy delikatnego wciskania w fotel - nie daj Boże wykorzystywanego tylko od świateł do świateł.
Myślę, że silnik będzie można ocenić za jakieś pół roku co najmniej :)
-
temat wątku brzmi Auris 1.2 Turbo
Dlatego tez proszę o wypowiedzi na temat nowego silnika Toyoty
Czy ktoś może udzielić mi MERYTORYCZNEJ odpowiedzi na pytanie w sprawie wielkości felg?
Cytuję "..w pakiecie style są 17 calowe felgi. W standardzie natomiast sa felgi (z tego co pamiętam) 16 calowe... W czym przejawia się różnica w komforcie jazdy pomiędzy tymi dwiema wielkościami felg? Na jakie aspekty jazdy ma wpływ wielkość felg?.." Czy wielośc felg ma jeszcze wpływ na cos znaczącego np spalanie?
Pozdrav
PS mam nadzieję, że relacje się podobały :-P
-
Czy wielośc felg ma jeszcze wpływ na cos znaczącego np spalanie?
Ma znaczenie i to spore... oczywiście podawane są parametry świadczące o tym ze obwód koła 16 i 17 jest podobny itp. tylko ze dochodzi jeszcze masa felgi i opony.
Tak więc jeżeli masa felgi zwiększy się o 1kg (optymistycznie) a masa oponki zostanie ta sama to wielkiej bidy nie ma ale odczuwalność jest, ale gdy razem z większą felga zamontuje się inną oponę cięższą np: o 1,5kg. to efekt robi się już konkretny.
Robiłem test na różnych 14' stalowych takich samych rozmiarów do starej tojki to różnica w masie wyszła około 1,5kg. i dokładnie taka sama była w oponach 185/14 różnych firm. Więc w sumie 3kg. to sporo jak na masę wirującą.
-
Czy wielośc felg ma jeszcze wpływ na cos znaczącego np spalanie?
Ma znaczenie i to spore
Na spalanie teoretycznie tak.
W praktyce niekoniecznie :grin:
Bo na felgę 17" możesz mieć założoną "wysoką" oponę a na 18" "niską" i co wtedy ?
Średnica koła ta sama (lub bardzo zbliżona) , obwód koła ten sam (lub bardzo zbliżony) :grin:.
Wpływ będzie podobno na komfort jazdy (takie czytałem opinie ludzi którzy zamieniają koła więc mieli możliwość porównania , ja nigdy nie zmieniałem na samochodzie rozmiaru kół więc nie potwierdzam ani nie zaprzeczam)
-
Weź też pod uwagę wyższą cenę opon w przyszłości (17 w stosunku do 16)
Ja jeżdżę na 16" w Aurisie II i jestem zadowolona. Nika jeździ na 17" w tym samym aucie i wspominała, że na niskim profilu czuć każdy kamyk, ale za to auto dobrze trzyma się w zakrętach.
-
Temat jest w sumie o silniku 1,2 turbo, a nie o oponach, ale skoro zapytał autor tego wątku, to może nie dostanę znów kary za śmiecenie, jesli sie wypowiem :grin:
Średnica średnicą, ale trzeba jeszcze pamiętać, że zwykle im większa średnica felgi, tym i szerokość opony większa, a ten parametr ma istotne znaczenie. Ja mam fabryczne koła w rozmiarze 225/45/r17, ale w Aurisie ta średnica wystepuje tez z szerokością 215 mm. Zauważylam, że ciśnienie w oponie równiez ma wpływ na komfort jazdy.
Pierwsza rzecz: cena opon. 17tki w tej szerokości są dużo droższe, niż opona 16calowa.
Komfort jazdy: 17tka ma niski profil, więc odczuwa sie chyba bardziej dziury i nierówności nawierzchni, niz na 16tkach. Trzeba też ostrożniej przejeżdżać przez progi i najazd na krawężnik (na przykład przy parkowaniu na części chodnika) również jest większym wyzwaniem. Ale rewelacyjnie trzyma w zakrętach, a z uwagi na dobre zawieszenie w Aurisie II i wahacze z tyłu nie odczuwam trzęsienia ziemi przy dziurach. Ostatnio jeździłam jeden dzien nowym Yarisem na 15calowych balonach i trzęsło nim strasznie, mimo większego profilu opony niz u mnie.
Bezpieczeństwo: szersza opona to podobno lepsze hamowanie, wieksza przyczepnośc i lepsze zachowanie w zakretach na suchym asfalcie i ja faktycznie to obserwuję w swoim aucie, porównując do poprzedniego aurisa I na 15tkach. Ale żeby ta ocena była rzetelna, to musiałabym mieć porównanie między identycznymi aurisami, które różnią sie tylko rozmiarem kół. W zimie i sniegu szerokośc opony może utrudnić wygrzebanie się z śniegu, bo nacisk na podłoże jest nieco mniejszy. W deszczu i błocie też będzie trudniej wyhamować, więc trzeba zwracać uwage na indeks przyczepności na mokrej nawierzchni wybierając opony.
Nie ma rozmiaru idealnego, każdy ma swoje wady i zalety, ale gdybym miała znów kupowac aurisa, to tez kupiłabym na 17tkach. http://www.opony.com.pl/artykul/zmiana-rozmiaru-kol-wady-i-zalety/?id=900 (http://www.opony.com.pl/artykul/zmiana-rozmiaru-kol-wady-i-zalety/?id=900)
Edit: jesli chodzi o spalanie, to nie jestem w stanie potwierdzić, że jest jakas istotna róznica pomiedzy 16 a 17, bo musiałabym znów porównać miedzy dwoma identycznymi autami. Pati ma takiego samego aurisa, ale jeździ w korkach i jej auto pali więcej, niż moje, przy uzytkowaniu głównie na autostradzie. Z ciężką nogą i dynamicznym stylem jazdy obecnie mam 8,2 l/100 według kompa. Liczone z dystrybutora zwykle wychodzi o 0,1-0,2 więcej.
-
Nikt tego nie napisał (albo ja nie doczytałem) :
1,2T ma bezpośredni wtrysk paliwa (euro VI).
Nie wiem czy :wallbash: czy :good: czy :thumbdown: czy :embarassed:
PS
Valvematic 1,6 (132 KM) też przerobili na euro VI (ciekawe co zmienili w stosunku do starego euro V ? )
-
Nika
dzięki serdeczne za kilka merytorycznych zdań w kwestii opon.
tomery
fakt emotikonek jest tu wiele... ale....
co wynika z tego, że 1,2 ma bezpośredni wtrysk paliwa? Coś konkretnego ? :)
PS
https://www.youtube.com/watch?v=GR-k5UbHI8o (https://www.youtube.com/watch?v=GR-k5UbHI8o)
-
większy moment, dynamika i lepszy proces spalenia mieszanki, ekonomia + częstsza wymiana świec i droższe wtryskiwacze
euro 6 nie wymaga wtrysku bezpośredniego ale na zwykłym nie szło spełnić normy
-
co wynika z tego, że 1,2 ma bezpośredni wtrysk paliwa? Coś konkretnego ?
Nie. Nic konkretnego. Bo nikt nie wie jak on został skonstruowany ani jak będzie się zachowywał po kilku latach eksploatacji.
Ale, .....
W latach 80-tych Mitsubishi wprowadziło takie silniki (Carisma 1.8 GDI) i po jakimś czasie się wycofalo.
Silniki VW - jest ich dużo od paru lat i słyszy się o problemach z chłodzeniem zaworów i osadzaniem nagarow (konsekwencje tej technologii wtrysku).
Od niedawna Hyundai wprowadził silniki GDI - na razie nic nie słychać (specjalnie też nie szukałem informacji) o typowych problemach silników z wtryskiem bezpośrednim.
No i w GDI trudniej założyć gaz (droższa instalacja).
euro 6 nie wymaga wtrysku bezpośredniego ale na zwykłym nie szło spełnić normy
Nie rozumiem :)
Nie wymaga ale na zwykłym nie spełni normy więc jednak wymaga ??
-
Nie wymaga ale na zwykłym nie spełni normy więc jednak wymaga ??
Jak masz za ciasne spodnie, to możesz albo je poszerzyć, albo sam schudnąc. Może cos takiego Colin miał na myśli, zmienili wtryski zamiast coś innego.
Nie znam się za bardzo na normach, ale doczytałam, że dla silników benzynowych norma się nie zmieniła, jedynie dla wysokoprężnych zmniejszyli dopuszczalna zawartośc NOx i HC+NOx (tlenków azotu i węglowodorów). 1,2 jest benzyniakiem i mimo tego miał problem spełnić normę euro 5 i euro 6?
Doczytałam, że redukcja obejmuje także PM (czastki stałe) w silnikach diesla, wikipedia mnie oszukała :) https://pl.wikipedia.org/wiki/Europejski_standard_emisji_spalin.
Dla diesla nowa norma PM, to nie więcej niż 0,0025 g/kWh
-
Jak masz za ciasne spodnie, to możesz albo je poszerzyć, albo sam schudnąc. Może cos takiego Colin miał na myśli, zmienili wtryski zamiast coś innego.
Wiesz co Nika.
Niech już może lepiej wypowie się Colin co miał na myśli.
-
Ja w niemerytorycznych dyskusjach udziału nie biorę :)
Powiedziałem co daje wtrysk bezpośredni dla benzyny . W toyocie nie jest awaryjny i nie będzie.
-
W toyocie nie jest awaryjny i nie będzie
Jak mawiali starzy indianie: "pożiwiom uwidzim" :).
Skoro potrafili skonstruować 1.33 z normalnym wtryskiem który ma problemy z nagarem :laugh:
-
W toyocie nie jest awaryjny i nie będzie.
Troszkę nie tak... wtrysk tojki dopiero poprawiono w Lexusach no i ma inne oznaczenie wcześniej nie było za ciekawie.
Fakt faktem że obecne rozwiązanie uważane jest za naj :) na świecie.
-
A jeżeli byście mieli do wyboru...
(w wersji tousring sports)
Auris 1,2 Turbo albo 1.8 Hybrid 136KM to co byście wybrali ? Jakies konkretne argument za jednym lub drugim ?
-
To zależy jak wykorzystywałbym auto :) Skłaniałbym się jednak ku hybrydzie i to nie dlatego, że ma niby te 130hp+ :good:
-
Jak dla mnie:
1,2 Turbo
+ nisko polozony moment obrotowy (1500-4000rpm) - koniec z kręceniem do końca skali żeby zaczęło jechać
- niewiadoma pod względem trwałości
1.8 Hybrid 136KM
+ oszczędność paliwa
- co z ogrzewaniem hybryd w zimie ? żeby sie nie okazało że trzeba jezdzic non-stop z grzaniem foteli, bo w kabinie wiecznie zimno
PS Valvematic 1,6 (132 KM) też przerobili na euro VI (ciekawe co zmienili w stosunku do starego euro V ? )
podejrzewam że ... nic.
Euro 6 tyczy sie diesli , a jak benzyniak wczesniej spełniał Euro 5 , to i teraz spełni Euro 6 bez żadnych przeróbek (brak jakichkolwiek zmian w przepisach dla benzyniaków).
http://www.ngk.de/pl/technika-w-szczegolach/sondy-lambda/podstawowa-wiedza-o-spalinach/normy-euro/ (http://www.ngk.de/pl/technika-w-szczegolach/sondy-lambda/podstawowa-wiedza-o-spalinach/normy-euro/)
-
Nie jest zimno kosztem dłuższej pracy silnika spalinowego :)
-
co z ogrzewaniem hybryd w zimie ? żeby sie nie okazało że trzeba jezdzic non-stop z grzaniem foteli, bo w kabinie wiecznie zimno
Na zime dają farelkę do zestawu.
-
co z ogrzewaniem hybryd w zimie ? żeby sie nie okazało że trzeba jezdzic non-stop z grzaniem foteli, bo w kabinie wiecznie zimno
Na zime dają farelkę do zestawu.
Dodatkowo posiadacze HSD często rozpalają małe ogniska pod silnikiem. Serio.
Tapatalk @ Sony Xperia Tab Z
-
silnik generalnie porażka, wiem już że następne auto, to nie będzie auris :wallbash: świat idzie w złym kierunku
-
Moje też pewnie już nie. Będę wolał coś kupić z 1.6T z porządnym momentem obrotowym, a nie silnik od kosiarki do wozu ważącego 1300kg. Tu w Europie wszyscy traktują nas jak jakiś baranów. Niewolnik na niewolniku i jakieś motoryzacyjne ochłapy od Toyoty
-
Kurcze trochę załamują mnie Wasze opinie. Sam chcę kupić nowego Aurisa: rozważam wersję hybrydową lub właśnie 1.2 Turbo.
Auto mi się podoba, ale widzę sporo kontrowersji. :o
-
Ja bym wybrał hybrydę :)
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
-
Jeśli odwiedziłeś ASO, pojeździłeś autem i Ci ono pasuje, to w czym problem? Odczucia ludzi przeważnie są różne, oczekiwania też się różnią. Kupujesz auto dla siebie, więc Tobie ma odpowiadać.
-
Jeździłem na jeździe próbnej Aurisem hybrydowym i z silnikiem 1.2 T.
W hybrydzie spodobało mi się inne podejście do jazdy, tzn. myślimy jak odzyskać energię i oszczędzić.
Wcześniej nie rozważałem hybrydy w ogóle, ale zostałem namówiony porównawczo na jazdę i właśnie ten napęd teraz jest u mnie na pierwszym miejscu rozważań.
Trochę wkurzające było wejście na wysokie obroty i silnik nie chciał z nich zejść dopóki nie odpuściłem gazu i ponownie go wdepnąłem - takie pseudo zmienianie biegów gazem.
Zakup planuje na jesień więc jeszcze mam czas na przemyślenia.
Edit:
Tak, ale na jeździe próbnej wszystkiego nie sprawdzisz. Doświadczenia i opinie osób posiadających już to auto są również cenne.
-
Wszystko zależy czego oczekuje się od samochodu.
Ja jeździłem różnymi samochodami z turbo i bez... ale chciałem w miarę komfortowej jazdy z automatem... zdecydowałem się na Aurisa ze skrzynią CVT i bardzo dobrze mi się nim jeździ (wystarczy się przyzwyczaić do uroków tego samochodu).
W normalnej jeździe, obroty nie przekraczają 3000 obr/min, a jak wciśniesz gaz do podłogi, na chwilę podnosi obroty (jak przy redukcji w manualu), jak odpuścisz gaz to obroty spadają. Ot tyle "tiechniki".
Hybrydę odpuściłem ze względu na znaczącą różnicę w cenie, ale bardzo przyjemnie wspominam jady próbne a zasada jazdy generalnie ta sama + dodatkowa zabawa z odzyskiwaniem energii :).
-
Najgorzej, że jak chce się wziąć wersję Prestige, to człowiek wpada już w niezłą cenę i się zastanawia nad innymi opcjami.
Pytałem w salonie Toyota o hak do wersji Auris TS Hybrid i powiedzieli mi, że trzeba zdecydować się w momencie składania zamówienia, bo auto musi zostać do tego przystosowane i koszt tego to dodatkowo ok 1.300zł a dodatkowo hak z montażem to 3.500zł! Jakaś masakra, znacznie to podnosi cenę, bo jeszcze do tego trzeba doliczyć koszt bagażnika rowerowego :(
Chyba założę osobny wątek, bo niepotrzebnie śmiecę.
-
A to nie można założyć haka poza ASO? :roll:
-
Nie wiem jak jest w przypadku nowego auta. Pytałem, bo nie wiedziałem jakie to są koszty.
Dodatkowo wychodzi, że musisz w momencie składania zamówienia to zaznaczyć, bo niby fabryka musi zrobić "przystosowanie" w hybrydzie.
Twierdzą, że bez tego "przystosowania", haka się nie da zamontować. Trochę to dziwne.
-
ktos z was uzył okreslenia "...motoryzacyjne ochłapy od Toyoty..."
nasi sąsiedzi mieszkający po drugiej stronie Odry także dostali podobne "ochłapy" ... Co ciekawe owe "ochłapy" zostały przez naszych sąsiadów całkiem dobrze ocenione
http://www.focus.de/auto/fahrberichte/fahrbericht-toyota-auris-1-2-turbo-was-taugt-der-golf-discounter-aus-japan_id_4770604.html (http://www.focus.de/auto/fahrberichte/fahrbericht-toyota-auris-1-2-turbo-was-taugt-der-golf-discounter-aus-japan_id_4770604.html)
http://mein-auto-blog.de/erste-fahrt-toyota-auris-1-2-turbo/ (http://mein-auto-blog.de/erste-fahrt-toyota-auris-1-2-turbo/)
http://www.alle-autos-in.de/toyota/toyota_auris_12t__a50140.shtml (http://www.alle-autos-in.de/toyota/toyota_auris_12t__a50140.shtml)
Kurde wychodzi na to ze ludziki z kraju wiatraków także dostali podobne "ochłapy"
http://www.autoblog.nl/nieuws/nieuwe-toyota-auris-krijgt-1-2-turbo-20-procent-bijtelling-75019 (http://www.autoblog.nl/nieuws/nieuwe-toyota-auris-krijgt-1-2-turbo-20-procent-bijtelling-75019)
Ludziki od zegarków i banków także są zachwyceni "ochłapami od Toyoty"
http://autorevue.at/autowelt/fahrbericht-toyota-auris-1-2t-2015 (http://autorevue.at/autowelt/fahrbericht-toyota-auris-1-2t-2015)
Jak przypuszczam, ktoś zaraz napisze że pewnie są przekupieni..
PS Zobaczymy, który z okolicznych salonów da najlepszą cenę.
-
Tak nasi sąsiedzi wypuścili takie ochłapy 1.2, ale maja do wyboru również 1.4TSi, 1.8TSi, 2.0 TSi. WIdzisz różnicę w wahlarzu silników do wyboru ? Czy Toyota w Europie musi być dupowozem który tylko dowiezie Cię z A do B ? Zero emocji, przyjemności z jazdy ?
-
ale maja do wyboru również 1.4TSi, 1.8TSi, 2.0 TSi.
Ale chyba nie w Toyocie Auris ? :o
-
No właśnie w Auris jest tylko ochłap 1.2T
-
Dopóki centrala w belgi ma priorytet zdobywac ulgi za emisje spalin to bedziemy mieli takie "pasciate" silniki.
Tylko to ich powstrzymuje przed wiekszymi jednostkami ktore sa w ofercie na innych kontynentach.
-
AurisBeast piszesz tak, że naprawdę nie wiadomo o co masz żale i pretensje.
ale maja do wyboru również 1.4TSi, 1.8TSi, 2.0 TSi.
Przecież tych 1,4 ; 1,8 i 2,0 TSI nie ma nikt w Eurpoie w Aurisie.
WIdzisz różnicę w wahlarzu silników do wyboru ?
Przecież ten "wahlarz" jest tylko w VW.
I taki sam dostęp do tego "wahlarza" mają wszyscy klienci w Europie (w tym Polacy).
Chcesz korzystać z "wahlarza" - kup VW.
Nie chcesz , bierz to co oferuje Toyota
-
Ciekawe że VW daje radę robić inne mocniejsze silniki Turbo, którymi jazda to bajka, jednocześnie trzy,ając normy spalinowe. Od dawna ludzie narzekają że paleta silników Toyoty jest bardzo mizerna.
-
Czy ja wiem czy jazdA podczas której słyszysZ łańcuch rozrządu to bajka ;) potem poprawili na pasek Ale... ;)
-
Zawsze jest jakieś ale.
-
1,4 w aurisie to śmiech nie mówiąc już o 1,2t mającym kilka koni więcej. Policzcie sobie stosunek mocy do masy w traktorku ogrodowym (160kg, 15,5km) a w aurisie (1300kg, 1,33 100km) :laugh:
-
Pomimo "takiej mocy" to tym traktorkiem ciężko dojechać byłoby np. do Chorwacji.
Aczkolwiek jeśli ktoś jest bardzo zdeterminowany:
http://www.filmweb.pl/film/Prosta+historia-1999-821 (http://www.filmweb.pl/film/Prosta+historia-1999-821)
:cheesy:
-
Czy Toyota w Europie musi być dupowozem który tylko dowiezie Cię z A do B ? Zero emocji, przyjemności z jazdy ?
Zawsze "możesz" jechać lewą stroną, pod prąd. Będziesz miał "emocje" i raczej nie dowiezie Cię z A do B. :laugh:
-
Mam się śmiać czy płakać ?
-
Mam się śmiać czy płakać ?
Nie wiem co Cię bardziej 'kręci':grin: Tak więc wybór, tak jak i wybór m.in. silnika i marki samochodu, zostawiam Tobie :laugh:
-
Rozesłałem to samo zapytanie do kilku salonów Toyoty w okolicy Katowic. W sumie do wszystkich śląskich oprócz katowickiego, gdyż ich ofertę poznałem już na dniach otwartych w połowie lipca.
W mailu zapytałem nie tylko o cene Aurisa TS 1,2 Turbo z pakietami style i tech ale także kiedy możliwy będzie odbiór z salonu zamówionego pojazdu. Padło także pytanie o orientacyjną cenę przyjęcia w rozliczeniu mojego obecnego aurisa wraz z opisanym dokładnie wyposażeniem zakupionym niecałe 3 lata temu przy okazji nabywania obecnie posiadanego żółwia.
Uczyniłem to chcąc się przekonać czy możliwym jest otrzymanie różnej ceny za to samo autko (ten sam model i te same pakiety). Oczywiście w jednym z o którym zaraz wspomnę zarzekali się iz takie rozpytywanie się w innych salonach nie ma sensu gdyż w każdym salonie cena jest taka sama.
Co wyszło z mojego sprawdzenia?
Otóż wyszło iż słowa jakoby w każdym salonie cena była taka sama to jeden wielki "bullshit"
A teraz do konkretów:
Konkretną ofertę zakupu auta dostałem od każdego z zapytanych salonów z wyjątkiem jednego. A mianowicie tego którego adres email zaczyna się od 084. Odpowiedź z tego salonu brzmiała UWAGA CYTUJĘ :Witam, zapraszam Pana do najbliższego salonu Toyoty, gdzie dostanie Pan najatrakcyjniejszą ofertę." KONIEC CYTATU.
Oczywiście pod tą jakże "treściwą" wiadomością NIKT SIĘ NIE PODPISAŁ. (bo i po co) Osobie, która w ten sposób podchodzi do zapytań od potencjalnego klienta życzę wspaniałej kariery.. możliwe że nadal w Toyocie.
W dniu dzisiejszym rano zadzwoniłem do tego salonu i poprosiłem o rozmowę z kierownikiem działu sprzedaży samochodów nowych. Kierownikiem a raczej kierowniczką okazała się bardzo miła pani. Która nie mogła uwierzyć w to iz ktoś z jej pracowników wysłał emaila o zacytowanej wyżej treści. Gdy \jej powiedziałem iz mogę zrobić print-screen ekranu z zacytowana wiadomością ona w czasie szeptanej rozmowy jakiem pracownikiem dowiedziała się kto takiego emaila faktycznie mógł wysłać.
Oczywiście słowa przeprosin takiego traktowania mnie jako potencjalnego klienta nie usłyszałem.. Cóż być może takie traktowanie klientów w tym salonie to jakiś nowy toyotowski „standard”.
Pani kierownik nie miała jednak czasu na dokończenie rozmowy ze mną gdyż spieszyła sie na jakieś spotkanie, na którym to ludzie juz na nią czekali..Takie zbywanie klientów to pewnie też część wspominanego powyżej „standardu”
Obiecała oczywiście oddzwonić zaraz po zakończeniu spotkania.. Obecnie jest godzina 23:50 widocznie spotkanie nadal trwa skoro kobieta się do tej pory nie odezwała. :wallbash:
Cóż można napisać.. Każdego Ślązaka nie dziwi fakt, iz w taki - nieco dziwny sposób - zdarza sie postępować ludziom zamieszkującym miasto, w którym znajduje sie wspomniany salon. Ja Ślązakiem nie jestem i daleki jestem od korzystania z takich stereotypów. Ale przyznajcie -- coś w tym jest... :o
Osobom. które zechcą tam nabywać swoje autko tudzież korzystać w inny sposób z usług "kompetentnych" pracowników tego salonu radze to jeszcze przynajmniej 777 razy przemyśleć.:czerwona:
Wszak salon w Katowicach na Kolejowej jest bardzo blisko, a tam czeka na was naprawdę bardzo kompetentna i posiadająca niesamowitą wiedzę na temat marki Toyota pani Beata, która odpowie na każde wasze pytania, a co pewne - podpisze się z imienia i nazwiska pod każdą wiadomością do Was wysyłaną (w przeciwieństwie do pracownika wspomnianego wcześniej salonu).
i wiecie co.. nawet gdyby Auriska w salonie we wspomnianym mieście była o 10 000 tańsza niż w Katowicach to i tak w przypadku decyzji o zakupie zdecyduje się na Katowice.
Szefom salonu toyoty ze wspomnianego miasta polecam przyjrzenie sie pracy poszczególnych swoich pracowników.. i temu w jak wspaniały i banalny sposób pracownicy ci zniechęcają potencjalnych klientów do korzystania z jakichkolwiek usług tego salonu.
Może przydało by się zorganizować jakieś szkolenie z obsługi klienta.. może komuś z pracowników ono jeszcze pomoże.. Ja myśląc o tym salonie jestem zniesmaczony, zdegustowany i czuję ogromną niechęć.
To wstyd, że ludzie z takim podejściem do klienta jak we wspomnianym salonie pracują dla marki TOYOTA !
PS póki co temat zakupu Aurisa TS 1.2 turbo. Musi trochę ochłonąć.. Ochłonąć muszę tez ja. Wszystkiego spodziewałem się po Toyocie, ale nie takiego traktowania jak to powyżej opisane. <zalamka>
PS
Od początku w moich planach Toyota miała swoich konkurentów choćby w "osobie" VW Touran..
-
Rozesłałem to samo zapytanie do kilku salonów Toyoty w okolicy Katowic. W sumie do wszystkich śląskich oprócz katowickiego, gdyż ich ofertę poznałem już na dniach otwartych w połowie lipca.
W mailu zapytałem nie tylko o cene Aurisa TS 1,2 Turbo z pakietami style i tech ale także kiedy możliwy będzie odbiór z salonu zamówionego pojazdu. Padło także pytanie o orientacyjną cenę przyjęcia w rozliczeniu mojego obecnego aurisa wraz z opisanym dokładnie wyposażeniem zakupionym niecałe 3 lata temu przy okazji nabywania obecnie posiadanego żółwia.
ciach [...]
A jakie oferty otrzymałeś?
chodzi mi o róznice cenowe tego samego modelu
-
Cena samochodu wszędzie będzie taka sama, jedynie to co dostaniesz w gratisie może się różnić.
-
Cena samochodu wszędzie będzie taka sama, jedynie to co dostaniesz w gratisie może się różnić.
No nie zgodzę się.. :)
-
W mailu zapytałem nie tylko o cene Aurisa TS 1,2 Turbo (...) Padło także pytanie o orientacyjną cenę przyjęcia w rozliczeniu mojego obecnego aurisa
To, że chcesz kupić samochód przez internet (tak jak np. zegarek z allegro) to jestem jeszcze w stanie zrozumieć :laugh:.
Twoje pieniądze.
Ale to, że szukasz jelenia na narty który przez internet kupi (wyceni) od ciebie stary samochód to już zrozumieć nie mogę.
zapraszam Pana do najbliższego salonu Toyoty, gdzie dostanie Pan najatrakcyjniejszą ofertę.
Trafiłeś na logicznie myślącego gościa i jeszcze się dziwisz (i kablujesz na niego do przełożonych :thumbdown: ).
-
A kysz, poszedł stąd Tomery.
-
Tomery
Nie wiem gdzies wyczytal ze chce kupic auto przez intrnet. Wyraznie napisalem w jakim celu rozeslalem te emaile ale widocznie trzeba byc nieco.bardziej rozgarnietym by to wyjasnienie zrozumie. Może ktos ci to inaczej wytlumaczy.. Tak bys był to w stanie bez problemu (tak.jak w przypadku innych forumowiczow) zrozumieć. :):)
Znajdz w miim poprzednim poscie slowo "orientacyjną" i sprawdź w slowniku znaczenie tego slowa. Jezeli ktos na dzien dzien dobry tylko z opisu wycenia twoje auto na 37k. A ktos inny na podstawie tych samych danych wycenia to samo auto na 32k to skoro jestes tal logicznie myslacy napisz wiec ku ktoremu z oferentow bys sie sklanial i szanujac awoj czas do kogo bys sie udal w celu dokonania ostatecznej wyceny???
Kwestoa logiki przytoczonej przez ciebie wypowiedzi osoby z salonu ktora zalecala zgloszenie sie do pierwszego.lepszego salonu w celu uzyskania najlepsej oferty, takze zostala przeze mnie poruszona w poprzednim moim.watku (w zdaniu tym znajduje sie obcobrzmiące slowo na literke b.).
:o
A.co.do.kablowania. Nazwij to.jak chcesz. Podobnie postapie z kazdym, kto w ten sposob bedzie mnie traktowal. Skoro tobie takie traktowanie odpowiada to.zycze bys byl przez tak "kompetentnych" ludzi obsługiwany.
:grin:
Pozdrav :-)
-
No nie zgodzę się..
I ja także. Obecnie się o tym przekonuję ;)
-
także sie przekonałem że salony maja różne ceny za ten sam model... aby zachęcić dodają różne bajery
na chwile obecna okazuje sie iz czymś standardowym w oferatch ktore dostałem jest dodatnie (niby gratis) alarmu, czujników przód i tył oraz dywaników.
Pozdrav
-
Chcecie powiedzieć , że jeśli w cenniku jest np. 69.900 to jeden dealer sprzeda za tyle a drugi za 69.000 ? Bo w to nie uwierzę, różnica może być w rozliczeniu samochodu, gratisach do nowego auta itp.
I mówię o Toyocie bo w innych markach bywa inaczej.
Znajdz w miim poprzednim poscie slowo "orientacyjną" i sprawdź w slowniku znaczenie tego slowa. Jezeli ktos na dzien dzien dobry tylko z opisu wycenia twoje auto na 37k. A ktos inny na podstawie tych samych danych wycenia to samo auto na 32k to skoro jestes tal logicznie myslacy napisz wiec ku ktoremu z oferentow bys sie sklanial i szanujac awoj czas do kogo bys sie udal w celu dokonania ostatecznej wyceny???
Ja bym pojechał tu i tam bo na podstawie suchych danych to sobie można zadanie z matematyki rozwiązać ;)
-
No to uwierz bo jest to do zrobienia :P nie wiem co Cie tak dziwi..
Jeszcze ciekawiej sie robi w przypadku klienta flotowego ;)
Wysłane z mojego iPad przez Tapatalk
-
Chcecie powiedzieć , że jeśli w cenniku jest np. 69.900 to jeden dealer sprzeda za tyle a drugi za 69.000 ? Bo w to nie uwierzę, różnica może być w rozliczeniu samochodu, gratisach do nowego auta itp.
I mówię o Toyocie bo w innych markach bywa inaczej.
jeżeli chcesz to koeruj SiE cennikiem. POWODZENIA
jeżeli masz ustalony budżet. np 100 000 to faktem jest ze za podana kwotę w jednym salonie dostaniesz więcej a w drugim mniej. w jednym sprzedażą ci komplet kol z oponami i felgsmi ALU toyoty za 7.500 w innym za 6 000 a w salonie dbającym o klienta w sposób wyjątkowwy za 4600.
w jednym możesz negocjować procent kredytu a drugi na to nie idzie. w jednym masz ubezpieczenie za 3proc wartości auta a w drugim pójdą ci na rękę i do stanie z to samo ubezp za 2,89 proc.
i na koniec... w jednym salonie sprzedażą ci auto zgodnie z cennikiem a w drugim dostaniesz promocje w wysokości więcej niż 2k.
w jednym dostaniesz rabat za to ze masz Toyotę dlhzej niż rok a w drugim ci nawet o tym rabacie nie wspomina
w jednym od ceny auta urwiesz kilka stowek za bycie klientem ichniejszego banku a w drugim nawet o to nie zapytaja czy takim klientem jesteś.
-
od dnia 1.08.2015 ceny samochodów TOYOTA idą w górę o około 2%
-
A z jakiej to racji?
-
Choćby z uwagi zmiany kursu PLN do EUR.
-
no to wszystkiego dobrego dla Toyoty hahahaha, zobaczcie na ceny nowej Hondy HR-V ;-)
http://www.honda.pl/cars/get-a-brochure.html (http://www.honda.pl/cars/get-a-brochure.html)
Auris może się schować :-P :-P :-P :-P ze swoim wyglądem i wyposażeniem
-
od dnia 1.08.2015 ceny samochodów TOYOTA idą w górę o około 2%
A można prosić o źródło tej informacji?
-
Choćby z uwagi zmiany kursu PLN do EUR.
Chyba nie od dziś, jakoś średnio trafia do mnie ten argument :)
od dnia 1.08.2015 ceny samochodów TOYOTA idą w górę o około 2%
A można prosić o źródło tej informacji?
Podłączam się :)
-
zrodlo jest najprostsze z możliwych czyli autoryzowany salon toyoty. tym razem krakowski inter car
-
Zobaczymy czy jutro na stronie pojawi się info "Nowy Auris, od 61 100 zł", a nie 59 900 jak do tej pory ;)
-
z tego co widać Honda tez calkiem niedawno zmienila cenniki swoich samochodów.
a co tam u Mazdy ???
-
Mazdy znikają w błyskawicznym tempie w Warszawie. I nie mówię o znikaniu z salonów, a np. sprzed domów właścicieli ;)
-
Mazda jeszcze droga bo produkowana w Japoni, Toyota przesadza z cenami, które nie są adekwatne do jakości np, wnętrza w porównaniu z konkurencją właśnie z Japoni.
-
wrobelki ćwierkaja ze ceny samochodów Mazdy od jutra także w gore.
zdrodlo: strona Mazdy i daty zakończenia pewnych promocji
-
Zobaczymy czy jutro na stronie pojawi się info "Nowy Auris, od 61 100 zł", a nie 59 900 jak do tej pory ;)
Hmm z tego co widzę w cennikach to Auris po liftingu już jest droższy o 1000 zł biorąc pod uwagę to samo wyposażenie i silnik (nie licząc rabatów i promocji). Np. dla silnika 1.6 i wersji premium jest to 69 900 zł i 70 900 zł. Chyba, że ta różnica wynika właśnie ze świeżości wersji po fl... :o
-
jak kupowałem swoje 1,6 premium to stało w cenniku 62400 - teraz można tylko pomarzyć o takiej kwocie
-
od jutra auris TS idzie w gore o 1 500 pln
-
Ale wersja przed czy poliftingowa? :shock:
-
ktoś. z was wspomnial o hondzie hrv faktycznie to nowe cudo hindy wygląda ciekawie. w jednym ze śląskich salonów pojawi się dioero w polowie września a zapisy które juz maja miejsce na to auto i ich ilość sprawia iz odbiór zamówionego egzemplarza będzie możliwy na przelomie stycznia i lutego 2016.
-
I tak jak kolega napisał ceny pozmieniali, cena bazowa pozostała na poprzednim poziomie:
Nowy cennik:
(http://i.minus.com/ibl3XYhMxGew3u.jpg)
Stary:
(http://i.minus.com/iqnN47E3YZoly.jpg)
Dodatkowo jest info o promocji:
"Wyjątkowy rabat na pakiet Style - Szczegóły u Autoryzowanych Dilerów Toyoty."
Pakiet "Style" dotyczy wersji Comfort.
-
Tak sobie czytam i czytam dochodząc do wniosku że tak chyba na siłę się szuka minusów aur 1,2t a prawda jest tak że jest to zwykłe przemieszczadło jakich wiele na rynku i bardziej bym się martwił o to żeby się nie psuło. Oczywiście sporym minusem jest też brak mocniejszych wersji z t ale może się to zmieni.
I tak jeszcze na marginesie o masie aurisa która się przewija że jest taka wielka to:
civic 5d 1,8 1300kg
focus 5d 1,5 1250kg
bmw1 5d 1,8 1320kg
pug 308 5d 1340kg wersja gti a zwyklak jest lżejszy o 50kg (podobno)
hyun i30 5d 1,6t 1330kg
mazda 3 5d 1240kg
golf 5d 1300kg
Auris 5d 1,2t 1190kg
-
aaa
To teraz widzę że jeśli by ważył te niecałe 1300kg jak mój, to silnik 1.2T nie dał by rady przyśpieszyć do setki w takim czasie jak 1.6V-matic. Zapomniałem że to nie tylko zasługa silnika, ale też odchudzonej wagi auta, hehe
-
aaa To teraz widzę że jeśli by ważył te niecałe 1300kg jak mój, to silnik 1.2T nie dał by rady przyśpieszyć do setki w takim czasie jak 1.6V-matic. Zapomniałem że to nie tylko zasługa silnika, ale też odchudzonej wagi auta, hehe
Nie za bardzo zrozumiałem o co Ci chodzi :cheesy: ale jeżeli dla Ciebie wyznacznikiem fajności jest tabelka to gratuluje :good:
-
Nie wiesz o co mi chodzi ? Już śpieszę... A więc krótko: gdyby Auris 1.2T ważył tyle co mój to już by miał gorsze przyspieszenie do setki. Clear ? Tabelka mniej/więcej daje pojęcie.
-
Co tam u Mazdy ??
CX 5? hmmm ciekawie... ciekawie...
-
W sobote z zona bylismy w salonie Toyoty w Katowicach. Cel: nazda probna żony nowym Aurisem 1.2 T oraz wycena posiadanej toyotki.
O ike z jazdy zona byla megazadowolona o tyle facet dokonujacy wyceny jak sadze myslal iz trafil na jeleni nie potrafiacych oszacowac rynkowej wartosci auta.
Mialem takie dziwne wrazenie jakby osoby nas obsugujace uazaly sie za jedyne najlepsze i najdoskonalsze a proponkwana cena po sycenue autka tak jakby byla nanlepsza i wogole naj naj... Tak jakby salon w katowicach byl jedynym w promieniu paruset km.
Najzabawniejsze bylo to gdy w zamian za komplet kol ze stalowymi felgami zaporoponiwano mi ze w zamian za to dostane UWAGA UWAGA UWAGA czujniki parkowania.... Dokladnie te same ktore uls innuch salonach. wraz z dywanikami sa w cenie samochodu.... 😃
Panu z komisu gratuluje poczucia humoru... W glebi ducha sadzilem ze pani o ktorej wspomnailem w poprzednich postach troche urealni ta propozy je i nie o poprawi sattrycxna propozycję kolegi ale skad... Jechala dokladnie ty samym torem. Ne wiem.. Czy oni sadzili ze sa jedyni na swiecie czy tez lłudzili sie iz jest dla m ie jakims wielkim probleme podjechac do Zabrza lub Chorzowa by w tamtejszych salonach zapytac o poważną wycene? A moze sadzili ze jestem zmuszony jakimis niezwyklymi siłami do zakupu samocbidu akurat w tym a nie innym salonie...
Co wam powiem to wam powiem... Od soboty coraz chetniej spoglądam w strone Mazdy czy tez VW Touran o Hondzie HRV juz nie wspominając.
Pozdrav 😃
-
naked , jesteś chorwatem czy tylko lubisz ten kraj? Przyznam, że przeczytałem, ale ze trzy razy żeby pojąć :o
-
o tyle facet dokonujacy wyceny jak sadze myslal iz trafil na jeleni nie potrafiacych oszacowac rynkowej wartosci auta.
Tak szczerze to czego się spodziewałeś? Przecież te wyceny są dla ludzi, którzy nie liczą się z 5 czy 7 tysiącami w jedną czy drugą, chcą zostawić jedno auto, wziąć drugie i na razie. ASO musi swoje zarobić.
-
Możę kolega Nacked myślał że zaproponują mu cenę rynkową i później po rynkowej tej samej cenie będą sprzedawać. Ot tacy filantropi ;)
-
Wycenili tak bo w grę wchodził odkup za gotówkę. Gdyby wstawił do komisu to doliczyliby 2 koła do ceny klienta i próbowali szczęścia :)
Tak czy inaczej moim zdaniem bez sensu - wolałbym sprzedać samemu. No chyba, że masz ciśnienie - wtedy musisz się liczyć z mniejszą kwotą.
-
Na rocznym, dobrze wyposażonym Aurisie "przebitka" była 10 tysięcy - salon kupował za 50 tysięcy, sprzedawał za 60 tys.
Każdy chce zarobić, a że znajdą się tacy którzy sprzedadzą i tacy którzy odkupią.. na tym kręci się ten biznes :-)
-
W mailu zapytałem nie tylko o cene Aurisa TS 1,2 Turbo (...) Padło także pytanie o orientacyjną cenę przyjęcia w rozliczeniu mojego obecnego aurisa
To, że chcesz kupić samochód przez internet (tak jak np. zegarek z allegro) to jestem jeszcze w stanie zrozumieć :laugh:. Twoje pieniądze. Ale to, że szukasz jelenia na narty który przez internet kupi (wyceni) od ciebie stary samochód to już zrozumieć nie mogę. zapraszam Pana do najbliższego salonu Toyoty, gdzie dostanie Pan najatrakcyjniejszą ofertę.
Trafiłeś na logicznie myślącego gościa i jeszcze się dziwisz (i kablujesz na niego do przełożonych :thumbdown: ).
Dokładnie naked widze że szuka jelenia. Facet wyczuł że naked jest zbieraczem ofert i tyle, a naked nakablował na niego :thumbdown: z drugiej strony w innym salonie najeżdżasz na ludzi którzy cie bardzo dobrze obsłużyli, ale też sobie jaja robią i są niepoważni bo nie dali ci kół albo innych opcji i nie zaoferowali wyceny auta po cenie rynkowej :laugh: ?? Ciekaw jestem czy gdybyś prowadził biznes to czy też byś tak rozdawał wszystko na prawo i lewo..
A co najważniejsze po teście Auris jest mega ale, ale... brak kół czy czegoś tam innego jest powodem żeby rozważyć inne auto (VW, Honda itd)... genialnie... Wstyd że tacy ludzie jeżdżą Toyotami... Pozdrawiam
-
Heh, kolega myśli że Toyota to instytucja charytatywa :D i zapomina, że po stronie dealera jako kupującego leży obowiązek opłacenia podatku pcc, często trzeba w auto zainwestować itd. No i jak zostanie jakas górka to jest dobrze ;) nie pozostaje nic innego jak sprzedać auto same mu i być bogatszym o grube tysiące :cheesy:
-
Bbanditoss
Jak ci idzie wspolpraca z wróżbitą Maciejem?
Chyba kiepsko... Tak samo jak kiepsko idzie ci czytanie w ludzkich myślach i snucie teorii o tym co kto chcial czy tez co kto oczekiwał.
No i co z tego ze po stronie kupującego lezy oplacenie PCC? Czy ma to jakis wplyw na fakt iz ty jako sprzedajacy mozesz od oznych kupujacych dostac rozniace sie ceny? I mas prawo wybrac tego ktory oferuje najwiecej. A takze masz prawo wybrac salon ktory za okreslony budzet oferuje najwięcej (w tym dywaniki kola czujniki i inne pierdoly).
Turbo
Masz rację jestem zbieraczem ofert i sposrod zebranych wybieram wlasnie ta najlepsza.
Rozumie ze takie postepowanie cie zadziwia. Jak widze.. Tylko ciebie. Czy to wymaga komentarza? Nie sadze.. Ale ciesze sie ze ta droga poznalem kogos kto chcac kupic auto jak widac nie sprawdza od którego handlarza dostanie cytowaną najatrakcyjniejszą oferte.
Skoro nie znasz wszystkich powodow do rozwazenia innej marki to dziwi mnie ze jako osoba myślaca znalazeles powody by sie na ten temat wypowiadać. No ale błądzić wolno i tobie...
Jak widac na powyzszych przykladsch widać iz nie jest prawda ze chcąc kupic auto w pierwszym lepszym salonie mozna otrzymac najlepsza oferte. Choc pewnie wielu z was tsk postepuje.. Nie porow ujac ofert poscegolnych prywaciarzy. I to tez jest ok...
Jednak skoro mozna takie oferty zebrać porównać je i wybrać FAKTYCZNIE najlepszą to dlaczego tego nie zrobić? Oszczędzając przy okazji wiele czasu i $$$.
Pozdrav
PS. rencista nie pij tyle 😃😃😃
-
Bbanditoss
Jak ci idzie wspolpraca z wróżbitą Maciejem?
Chyba kiepsko... Tak samo jak kiepsko idzie ci czytanie w ludzkich myślach i snucie teorii o tym co kto chcial czy tez co kto oczekiwał.
No i co z tego ze po stronie kupującego lezy oplacenie PCC? Czy ma to jakis wplyw na fakt iz ty jako sprzedajacy mozesz od oznych kupujacych dostac rozniace sie ceny? I mas prawo wybrac tego ktory oferuje najwiecej. A takze masz prawo wybrac salon ktory za okreslony budzet oferuje najwięcej (w tym dywaniki kola czujniki i inne pierdoly).
Pojeździsz sobie teochę po salonach na wyceny to ochłoniesz i przestaniesz mieć takie roszczeniowe podejście do wszystkich, bo póki co po Twoim opisie wizyty jakoś większość wychodzi z podobnych założeń do moich, a Ty zostałeś ze swoim zdaniem sam :-)
Życzę owocnej sprzedaży :-)
-
Ciekawi mnie na jaki przebieg jest obliczony taki silnik.
Da radę przejechać 200 tys km?
-
Dowiemy się za jakieś 3 lata :)
-
Dowiemy się za jakieś 3 lata :)
200 tys w 3 lata? :shock:
Znam wielu ludzi z branży, którzy rocznie robią osobówkami firmowymi 100 - 130 tys.
Ze względu na mały silnik 1,2t to raczej będzie auto handlowca w wielu firmach.
-
200 tys w 3 lata? :shock: Znam wielu ludzi z branży, którzy rocznie robią osobówkami firmowymi 100 - 130 tys. Ze względu na mały silnik 1,2t to raczej będzie auto handlowca w wielu firmach.
No to jak tojotek będzie sprzedanych przypuśćmy 100tyś. to mam rozumieć że 70tyś. osób to Twoi znajomi z branży???
Co oczywiście potwierdza Twoje zdziwienie...
A jak ja mam kilka aut to też mam robić 100tyś.rocznie każdym??? A moja mama która robi około 7tyś. rocznie też ma zapisać się na przedstawiciela???
-
A wiecie ile daje radę przejechać 1.6 132 KM?
W serwisie mówili, że i po 400 tys. km.
Ciekawe czy ten silnik tyle daje radę.
-
A wiecie ile daje radę przejechać 1.6 132 KM?W serwisie mówili, że i po 400 tys. km.
Ludzie, czy wy piszecie tylko po to żeby pisać ? :wallbash: :cheesy:
Przeciętny herbatnik (taki jak ja i 99% na tym forum) przejeżdza rocznie 12-15 tkm.
400000 / 15000 = 26,7 lat :laugh: :laugh: :laugh:
A serwery się grzeją :cheesy: :laugh:
Już to sobie wyobrażam jak kolekcjonerzy rzucą się za 26 lat kupować "kultowe" Aurisy :laugh:
Pozostanie wtedy po nich wspomnienie jak po wielu innych popularnych kilka/kilkanaście lat temu zjedzonych przez rdzę i ząb czasu samochodach (Pug 205 i 309 , Cytryna Xara , Fiesta MK III i IV , Escort MK IV i V , Reno 19 , Sierra , i wiele wiele innych)
Jakoś nie widuje się ich na ulicach co zapewne spotka Aurisa za 26 lat :-)
-
Odświeżam wątek. Mam pytanie jak Auris 1.2T jeździ na długich podjazdach i na autostradach z kompletem pasażerów (powiedzmy 4 osoby) ? I ogólnie jakie jest jego spalanie w różnych warunkach ? Ktoś pomoże ? Zastanawiam się nad kupnem, ale sam nie wiem :) Tak nawiasem mówiąc mój egzemplarz jest w dziale "SPRZEDAM" ;) Niestety na jeździe testowej nie wyłapie tego co by może Wy wiecie po kilku tygodniach użytkowania.
pozdrawiam
-
Auto będzie umierać, a co najmniej wymagać redukcji na V lub nawet IV bieg, żeby utrzymać zadaną prędkość.
-
Takie przygody to ja mam w obecnym wolnossącym 1.6. Dziś jeździłem fordem focusem 1.0. Fajnie to jechało jak na tą pojemność. 1.4 TSi trochę mnie zawiódł. Myślałem że to ma znacznie lepszy dół. Być może odpuszczę sobie te popierdółki małe z turbo. W focusie mało miejsca w porównaniu z Auris 1, w golfie też mniej miejsca. Nie da się ukryć że VW najlepiej wykonany ze stawki.
-
Auto będzie umierać, a co najmniej wymagać redukcji na V lub nawet IV bieg, żeby utrzymać zadaną prędkość.
A skąd to wiesz ? :o
Masz takiego Aurisa ?
Jechałeś takim w takich okolicznościach jak w pytaniu ?
-
Dziś jeździłem fordem focusem
bierz ST :-)
-
Za drogi na moją skromną kieszeń. Postaram się niedługo przejechać 1.2T Auris to opiszę wrażenia względem TSi i EcoBoost
-
TurboBoost
EcoBoost :-)
-
Postaram się niedługo przejechać 1.2T Auris to opiszę wrażenia
Jestem ciekaw Twoich wrażeń. Jak na razie widziałem kilka filmików na Yt i muszę przyznać, że wygląda to całkiem zachęcająco.
-
większość ludzi przed jazdą testową śmieje się z mocy tego silnika :cheesy:
zmieniają zdanie po jeździe ... ja teraz jeżdżę na codzień, kilku syndyków z WSoADu już testowało i opinie są bardzo dobre
max moment dostępny w niemalże pełnym zakresie obrotów pozwala na bardzo elastyczną jazdę
nie jest to demon mocy, nie jest to konkurencja dla diesla, a dla właśnie śpiącego zamulonego 1,6 i tu się sprawdza rewelacyjnie
zarówno w mieście jak i na trasie fajnie daje radę
-
Wrocławskie ASO już upada że syndyk autami śmiga? :)
-
No to do dzieła. Odbyłem jazdę testową 1.2T - 185Nm. Ogólnie podobne wrażenia jak z poprzednich turbo benzyn czyli 1.0 EcoBoost 125KM w Focusie i 1.5 EcoBoost 150KM w Grand C-Max jak i w WV GOlf 1.4 TSi -125KM.
Jeździło to podobnie do 1.0 Ecoboost. i ciut wolniej się wkręcało na obroty od 1.5 EcoBoost i 1.4TSi. Tak mi się przynajmniej wydaje. Troszku to trudne tak na wyczucie, jakiś dużych różnic nie było aby jednoznacznie tak odpowiedzieć. Tak jak poprzednie auta z turbo rzuca mi się w oczy spowolniona reakcja na gaz i nie jestem pewien czy w Toyocie nie była ciut dłuższa niż w reszcie aut. Natychmiastowej nie nazwałbym w żadnym z ww samochodów. W każdym razie z przyśpieszaniem z 2 tys. obrotów na piątce czy szóstce raczej mnie rozczarowuje bo wolno to idzie. Jednak te 3 tys. obrotów trzeba mieć i dopiero wtedy zaczyna się zabawa. Czyć przyjemne i narastające wciskanie w fotel czego raczej nie doświadczę w 1.6V-matic chyba że jadę sam mam pusty bak i jest wieczór gdzie powietrze jest idealne dla mieszanki. Oczywiście z 2 tys obrotów idzie przyśpieszyć np. na szóstce, ale trochę za wolno to idzie i w porównaniu z Dieslem może się schować. Czyli od okolicy 3 tys. obr do 6tys. jest równomierny ciąg. No może jest on ciut mniejszy po przekroczeniu 4,5-5tys. obrotów, ale moim zdaniem nie jest to tak odczuwalne jak w TSi i EcoBoost. Być może jest to spowodowane tym że w zakresie użytecznym Toyka ma trochę mniejszy moment niż TSi i EcoBoost 1.5. W każdym razie chyba nie wydaje się tak mocno że 1.2T zwalnia po przekroczeniu 4000obr ciągnąc do 6000tys/obr jak to ma miejsce u WV i Forda. Powinienem na początku dodać że jechałem ja (103kg) małżonka (60kg) oraz Pan z salonu (na oko coś koło 80kg) i mam nadzieję że się na ten post nie nadzieję hehe. Jeśli tak to pozdrawiam bo już drugi raz się widzimy na jazdach testowych ;) Czyli mam 240 kg. Chciałbym teraz porównać sytuację. Mam podjazd za skrętem na Szczepankowo w stronę Poznania na ul. Katowickiej zaczyna się estakada i około 200 metrowy podjazd pod górkę. Szósty bieg 80km/h i cos koło 1700-1800obr/min, tempomat włączony. Silnik ledwo pracuje żadnego szarpania i gładziutko sobie na tej szóstce wjeżdżamy bez jakiegokolwiek zwalniana. Myślę że mój Valvematic koniecznie potrzebowałby redukcji co najmniej o jeden bieg. To mi się podobało. Jakość wykonania Aurisa wzgl. Focusa, pomijając nasze stylistyczne gusta absolutnie na korzyść Toyoty. Powiedziałbym bardzo porównywalnie z Golfem. Mięciutki kokpit i podszybia. Bardzo fajne zegary i duży wyświetlacz z konsoli. Nie ma już tego badziewnego zegarka jak przed liftem. Ogólnie jestem bardzo na tak pod każdym względem, może poza tym że trochę mniej miejsca mają pasażerowie z tyłu oraz mniej wygodną kanapę bo siedzi się jak w większość aut tego typu czyli w pozycji embrionalnej w łonie matki, ale w Focusie było jeszcze gorzej a w WV może ciut lepiej. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, tył bardziej mi się podona bo ładniejszy kształt lamp i tylko w bieli i czerwieni, przód tez wg. mnie ładniejszy, ale to już kwestia gustu. To chyba wszystko. Przyda się Wam koleżanki i koledzy ? Pozdrawiam
-
2000RPM i auto ma jechać na 6 pod górę <zalamka>
Za taką jazdę to to auto powinno Ci palce przytrzasnąć w drzwiach :thumbdown:
-
z przyśpieszaniem z 2 tys. obrotów na piątce czy szóstce raczej mnie rozczarowuje bo wolno to idzie
A czegoś Ty chciał? Rakiety w tym zakresie obrotów na 5 czy 6 biegu? <zalamka>
-
Chodzi o to, że jazda z za niskimi obrotami jest niezdrowa dla auta.
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
-
I ponoć te turbo w Toyocie działa jako wspomaganie wiec te lekkie opoźnienia są normalne. No i jeszcze jedno. Jest chłodzone woda co znaczy ze nie trzeba czekać aż sie " ostudzi" tak jak każde inne turbo po dynamicznej jeździe. Powyższe informacje otrzymałem od gościa z salonu Toyoty
-
Oczywistości mi nie musicie pisać. Po to wziąłem jazdę testową, aby się przekonać jak auto sobie radzi w dolnym zakresie. Nie chcę już jadąc na szóstce z 4 osobami na autostradzie pod długi podjazd, redukować biegu na czwórkę aby mi auto nie zwalniało, jak to miało miejsce w V-matic. Po to robiłem te testy i tutaj 1.2T zdał egzamin jadąc na jeździe testowej w 3 osoby przy obrotach w okolicy 1700obr. pod 200metrowy podjazd na tempomacie przy prędkości 80km/h, auris nie zwalniał co jest dla V-matic niewykonalne. Co tu dużo gadać moja konkluzja jest taka że 1.2T o wiele lepiej jeździ od 1.6 Valvematic. Aha i odczuwalnie ciszej ;) Aha ostatnia szansa. Ktoś chce pewnego mojego Aurisa 2010 ze śmiesznym przebiegiem ? Może być 4 tys. taniej niż wystawiłem w zakładce "sprzedam". Jestem pewien że wielu ten motor starczy do jazdy i będzie zadowolony.
-
Osobiście bym tez kupił tego 1.2T.
-
2000RPM i auto ma jechać na 6 pod górę <zalamka>
:good: :laugh:
Niektórym się wydaje, że jak jest turbo to już biegów nie trzeba zmieniać :cheesy:
-
Zależy jaki motor panie "niektóry". Są takie co dają radę zapewniam Cię. Niestety Twój do nich nie należy :laugh: :laugh: :laugh:
-
Zależy jaki motor panie "niektóry". Są takie co dają radę zapewniam Cię.
Jeśli to do mnie :o to zapewniać mnie o niczym nie musisz bo to wiem :cheesy:
Przewiozłeś się silnikiem 1,2T w 1300 kg pojeździe.
I myślałeś, że stanie się cud ? :laugh:
Turbinka w takich pojazdach to tylko taki "wspomagacz" żeby to jeździło (porównywalnie z np. 1,6 którego mam ja i masz ty).
Idź na jazdę jakimś co najmniej 3,0 litra z T to zobaczysz efekty :cheesy:
Włączysz piątkę lub szóstkę (jeśli ma) , dodasz gazu , ruszysz z miejsca , podjedziesz pod górkę bez zmiany biegu :laugh:
-
z czasem to i 1.2T pewnie tak sie rozpędzi(rozbiega), że zgasić nie będzie można :laugh:
-
"Turbinka w takich pojazdach to tylko taki "wspomagacz" żeby to jeździło (porównywalnie z np. 1,6 którego mam ja i masz ty)."
Porównywalnie ? Zachęcam do jazdy takim 1.2T i powiem Ci że to nawet porównywalnie nie jeździ w 3 osoby, jak 1.6 Vmatic z jedną na pokładzie. Po cichu powiem Ci że znacznie lepiej :grin:
-
Zachęcam do jazdy takim 1.2T i powiem Ci że to nawet porównywalnie nie jeździ w 3 osoby, jak 1.6 Vmatic z jedną na pokładzie. Po cichu powiem Ci że znacznie lepiej
Nie zaprzeczę , nie potwierdzę :-)
Bo nie jeździłem.
I chociaż mój 1,6 sprawia wrażenie "muła" (sam chyba kiedyś założyłem taki temat) to po to mam w nim skrzynię biegów żeby optymalnie wykorzystać właściwości tego silnika.
Jak się biegi redukuje to też daję radę :good:
Zapewniam cię.
Spróbuj pod to samo wzniesienie wjechać na trójce (lub na rozpędzonej czwórce) i opisz wrażenia :cheesy:
A pod wzniesienie (długie) , na szóstym biegu to nic nie podjedzie :laugh:
Nawet jak będzie miał 10 turbin.
No może jakiś Hemi 5 litrów , ale on to zrobi pojemnością a nie wspomagaczem w postaci turbiny.
-
No ja właśne redukuję te biegi i redukuję na tych wzniesieniach, motor chłapie wtedy 18 litrów a ja ciągnę i ciągnę go jadąc jadąc te 150km/h na czwórce. I właśnie to skłoniło mnie do sprzedaży mojego Auriska 1.6 hehe. Ale są tacy co lubią te zakresy obrotowe ;)
-
Może coś ze mną nie tak ale tok rozumowania : wolnossace 1.6 jest dla mnie za słabe i mało elastyczne więc kupię 1.2 z turbo do mnie nie przemawia ;)
-
Wystarczy spojrzeć na maks moment obrotowy dla:
V-matic: 160Nm ale dopiero od 4400 obr
1.2T: 185Nm ale już od 1500 obr. dostępne
W kilku słowach w V-matic przy prędkościach powyżej 100km/h, nigdy i w żadnym zakresie obrotów, nie dostaniesz takiego kopa jak 1.2T w okolicach 3tys obr. Przynajmniej takie było moje wrażenie.
Damian masz rację, Twój tok rozumowania jest błędny. 1.6 jest odczuwalnie mniej elastyczne od 1.2T. Porównuje moje odczucia nawet jadąc sam w 1.6 i jadąc w 3 osoby w 1.2T i wtedy nawet mimo to 1.6 jest mniej elastyczne. W dwóch słowach na autostradzie wąchasz spaliny 1.2T ;)
-
Dostępny moment obrotowy w silniku 1.2 robi odczuwalną różnicę w elastyczności silnika. Czas pokaże tylko jak będzie z trwałością turbosprężarki czy układu bezpośredniego wtrysku paliwa (pompy wysokiego ciśnienia i wtryskiwaczy). Piezoelektryczny wtryskiwacz benzyny do samochodu pewnej niemieckiej marki kosztuje trochę ponad 900 zł, pompa jakoś 3 500 zł. Znajomemu na przykład wtryskiwacze poleciały po 80 tys km, mam nadzieję że w przypadku Toyoty będzie zdecydowanie lepiej :)
-
W dwóch słowach na autostradzie wąchasz spaliny 1.2T
Albo odwrotnie. To bardziej będzie zależało od umiejętności i determinacji kierowców niż od silników, gdyby trzeba było się pościgać.
Nm to fajna rzecz, ale KM nie zastąpią. A w koniach jest tak: 1.2T-116KM, 1.6-132KM
W 1.6 "wystarczy" użyć obrotów z zakresu od 4000 do odcięcia i Nm w 1.2T mogą nie dać rady.
No ale kto tak jeździ, to prawda. Elastyczność, zużycie paliwa, komfort podróżowania przemawiają za 1.2T.
Suche osiągi obu silników (przyspieszenie do 100km/h, v max) jednak są niemal identyczne.
-
niedługo zrobią 0.8 turbo :shock:
-
Tak czytam i czytam i ubaw mam po pachy.
1700 obrotów, 6 bieg, obciążone auto, a gość chce tym jechać pod górę, i żeby jeszcze nie puchło :cheesy:
Super, jest turbo, turbo nadmucha. Pytanie czy pierwszą nadmucha dwumasę, czy jednak wcześniej nadmucha panewki. A może nagle VI bieg zacznie wyskakiwać i będą lamenty jaka to Toyota zawodna, bo się coś wysypało, a gwarancja akurat nie obejmuje...
Przykro mi, ale fizyki oszukać się nie da i od takiej jazdy prędzej czy później coś klęknie, jak u tych wszystkich ekodrajwerów, co to im 4 na 10 pali, ale już trzecia skrzynia w ciągu 50kkm :cheesy:
Proponuję w celach poznawczych pojeździć trochę z automatyczną skrzynią w jakimś normalnym samochodzie i zobaczyć jak ma dobrane punkty zmiany biegów w funkcji obrotów i obciążenia silnika.
Nie znam żadnego automatu, który w takich warunkach co najmniej nie zrzuci lock upa albo nie zredukuje o jeden w dół, i niezależnie czy jest do automat w litrowym R3, 6-litrowym V8, czy innym dieslu.
-
jakos diesle jezdza caly cas w zakresie 1.5 -3 tys i nic sie nie sypie.
jesli konstrukcja jest dostosowana do takiego zakresu obrotow to bedzie jezdzic bezawaryjnie.
Pytanie tylko czy akurat ta konstrukcja jest tak zbudowana - patrzac na poprzednie 1.3 turbo podejzewam ze bedzie ok.
-
jakos diesle jezdza caly cas w zakresie 1.5 -3 tys i nic sie nie sypie.
Yhy, zwłaszcza V biegi w 1CD czy 1ND. Porozmawiaj z kimś, kto robi skrzynie, ile tego przerabia miesięcznie. Albo z kimś, kto regeneruje dwumasy.
Zauważ, że poprzednie 1.3 turbo było w aucie ważącym pół tony mniej i miało krótką skrzynię ze stali, a nie długą z plasteliny.
Widziałeś łożysko wałka wejściowego z 1ND, które ma 6 kulek z centymetrowymi odstępami między nimi ? :cheesy:
Jak dla mnie całkowite przełożenie VI biegu w 1.2T mocno odbiega od całkowitego przełożenia na V biegu w C56/C153, ale jak widać dla większości nie stanowi to problemu.
Bo jeśli taka Glanza miała na V biegu 2500 rpm przy 77km/h, a rzeczony Auris na VI przy 77 ma 1600 rpm, to moim zdaniem obciążenia (nawet z pominięciem masy pojazdu) poszczególnych elementów układu napędowego są zdecydowanie inne i nie będą dla konstrukcji zdrowe, nawet jeśli po drodze będą trzy dwumasy i pięć tłumików drgań skrętnych.
-
Po prostu genialniejszy od inżynierów z Toyoty ;) Spokojna Twoja poczochrana. I to jeszcze na tej szóstce w 3 osoby wjeżdża pod górkę. Cuda panie, cuda.
I jeszcze jedno. Czy niektórzy nie mogą tego kumnąć że to tylko były próby elastyczności ? Na co dzień bym w ten sposób nie męczył silnika. Ale dzięki tym próbom wiem czego można się po 1.2T spodziewać. Mam nadzieję że wszystko już jasne.
-
Wybór dokonany. Niestety nie będzie to Toyka. Czekałem i czekałem na wycenę mojego auta, ale w Toyocie mnie chyba olali. Wybrałem Golfa 1.4TSi - 125KM (200Nm). Dostałem bardzo fajną cenę na model Comfortline z dodatkowymi doposażeniami typu klimatronik i parę innych bajerków. Tak czasem bywa. Teraz mieć nadzieję że te nowe TSi lepiej będą się sprawowały od tych na łańcuchach. Chyba jestem happy.
-
Wybrałem Golfa 1.4TSi - 125KM
fajny motor ale trochę słaby
-
Czy ja wiem, Jetta całkiem żwawo pomykała z tym silnikiem :) No cóż, powodzonka i bezawaryjnych kilometrów :)
-
Cytat: AurisBeast w Dzisiaj o 20:54:04 Wybrałem Golfa 1.4TSi - 125KM fajny motor ale trochę słaby
W aurisie tyle mocy to już najszybsza wersja
-
Mogłoby być lepiej wiadomo. Ale po dolnych zakresach 1.6 V-matic, to dla mnie jest rakieta
-
Wybrałem Golfa 1.4TSi - 125KM (200Nm)
Na ja akurat nie pochwalę, bo mam alergię na VW.
Tyle psów i kotów jakie powieszono na TSi, to jeszcze nie widziałem/ nie czytałem. Tak z brzegu po nagłówkach:
https://www.google.pl/search?q=silnik+1.4+tsi+po+modernizacji&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=IOFMVvnjAuGtygPM7JNA (https://www.google.pl/search?q=silnik+1.4+tsi+po+modernizacji&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=IOFMVvnjAuGtygPM7JNA)
Toyota jak spieprzyła d4d 2.0 i 2.2 to chociaż przedłużyła gwarancję na silnik. VW się wypina na userów.
-
Tyle psów i kotów jakie powieszono na TSi, to jeszcze nie widziałem/
najnowszy hit to nadmierna emisja co2, skandal taki sam jak ostatnio z fałszowaniem emisji spalin z TDI. Może właściciele coś ugraja na pozwach zbiorowych.
-
Ja ugrałem, że mam wypasionego golfa z mocniejszym motorem i osiągami w cenie aurisa 1.2T ;) Sory, może będę miał ;)
-
W Toyota ciężko się negocjuje, to samo w Mazda.
U mnie skończyło się finalnie tym, że czekam na Ford C-Max Titanum 1.5 EB, gdzie dostałem spory upust i to nie ze względu na koniec roku, bo zdecydowałem się już na nowy rocznik 2016. Produkcja auta w styczniu i odbiór w lutym 2016.
W rodzinie będzie Toyota Yaris 1.3 VVT-i (2006), którą śmigać, w większości, będzie moja żona :good:
Odkupiłem ją okazyjnie od ojca :cheesy:
-
Jeździłem Grand C-max z 1.5EB. Czy czytałeś jaki charakterystyczny dźwięk wydaje ten motor ? Jakby śrubki były mielone w silniku. Tak pewnie ma być, ale ludzie trochę kręcą na to nosem. Sama jazda bardzo fajna w tym silniku w C-maxie. Takie rodzinne auto ze sportowym zacięciem. Niestety nie zdecydowałem się, bo najczęściej jeżdżę sam, ewentualnie z żoną. Córka bardzo sporadycznie z nami. Ale autko fajowe jak ktoś potrzebuje takich gabarytów. Ciekawy jestem jak ze spalaniem.
-
Z tym dźwiękiem miały problemy początkowe wersje. Ten na którym ja jechałem nie miał takiej przypadłości.
Tu http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=228160&page=21 (http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=228160&page=21) jeden z kolegów napisał, że już ASO się z tym uporało.
Dużym plusem jest możliwość przewożenia rowerów w taki sposób:
http://www.akcesoria-ford.pl/c-max/2010/przewóz-bagażu/wewnętrzne-systemy-przewozu-bagażu (http://www.akcesoria-ford.pl/c-max/2010/przewóz-bagażu/wewnętrzne-systemy-przewozu-bagażu)
Sprawdzałem już to ze swoim rowerem w salonie.
Będę miał takie dwa uchwyty.
(http://www.akcesoria-ford.pl/Content/Images/Accessories/Library/SK002915/Prod_Interior_Bicycle_Carrier_retusche_041.jpg)
Nie rozwijam tematu, bo to wątek o innym aucie :-)
Sam również jeździłem Auris 1,2 T rozważałem nawet zakup. Silnik fajnie się zbiera i w mieście sprawuje bardzo dobrze. Jest to nowość i trudno przewidzieć jak będzie z trwałością tej konstrukcji.
-
wypasiony golf :laugh: wokół szyi chyba
-
A kysz
-
Przykro :(
(http://starecat.com/content/wp-content/uploads/volkswagen-logo-steam-engine-train-massive-smoke.jpg)
-
Jedzie na zlot TDi ? :) Spoko będę tu zaglądał. Sentyment na pewno pozostanie. Wszystko było by inne gdyby serce w moim Aurise biło szybciej. Pozdrawiam
-
Szkoda, bardzo szkoda :( wolał bym jeździć Renault Talią lub Fiatem Multiplą niż jakimkolwiek vw :(
-
wolał bym jeździć Renault Talią lub Fiatem Multiplą
Nie wiesz co mówisz :-P
-
Nie będę już tu po raz milion setny pisał jakie mam zdanie na temat tego producenta pudeł. I do tego nawet wśród producentów pudeł są kiepscy.
-
A czym obecna toyota przewyższa VW? :o
-
Każda marka przewyższa VW wszystkim. Nawet hindustan. Nie ciągnięcie mnie już za język bo źle się to dla mnie skończy

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
-
A czym obecna toyota przewyższa VW?
nawet ceną nie :-)
-
Ja sobie tak myślę że od 2007 roku gdzie powstały felerne TSi na łańcuchach rozrządu poparte wtopami koncernu, VW się ogarnął, wyciągnął wnioski i stworzył ulepszone konstrukcje tego silnika. I te obecne są już ponoć OK. Równie dobrze jakbym kupił 1.2T od Toyoty w jakiś sposób ryzykowałbym, bo to nowa i niesprawdzona przez użytkowników konstrukcja. Wiem, wiem długo nad nią pracowali i oby była OK, ale zawsze jakieś ryzyko istnieje. Z niektórymi konstrukcjami D4D sobie nie poradzili, no a przecież to mało awaryjna Toyota. Jednak chyba wychodzę z założenia że wolę 2 razy więcej napraw wykonać mając VW, ale czuć że jadę. Chciałbym podjechać pod górkę nie zwalniając z kompletem pasażerów. Niestety Toyota pod tym względem mnie zawodziła i strasznie irytowała. Ale pocieszę Was użytkownicy benzyn wolnossących. 1.2T jest o niebo lepsza jeśli o to chodzi, więc można pozostać wiernym marce i przejść na turbo. A do jednej pani co mi tu jakieś swetry nakłada powiem :thumbdown:
-
[...] Chciałbym podjechać pod górkę nie zwalniając z kompletem pasażerów.
Fizyki ze szkoły to kolega trochę pamięta?
-
niech VW będzie z nim.. krzyżyk na drogę i amen.
-
Dajcie mu już spokój, przecież wie lepiej. Najpierw udowadniał, że 1.2T jest najlepsze, a potem kupił Volkswagena :laugh:
Mając do wyboru HSD, który nie ma problemów z podjazdami (i ogólnie nie ma żadnych problemów) wybrał TSI, bo niby jedzie bardziej niż 1.2T :laugh:
Z mojej strony szerokości, łańcuch na drogę i korbowód w plecy :cheesy: Miałem trochę do czynienia z tym wynalazkiem, nikomu nie życzę.
-
AurisBeast ja się tylko dostosowałam do Twojego poziomu, który w kółko narzucasz: chamstwa i krytykowania wszystkiego. Krótko? No niestety, wiocznie szybko się na Tobie można poznać :) Gratuluję zakupu (też kiedyś jeździłam VW, niestety na tylnym siedzeniu jeszcze) i życzę szerokości :)
-
A ja zauważyłem że poziom agresji tutaj rośnie jak coś nie jest po myśli, że się skieruje głowę w stronę innej marki. Pewnie gdybym wybrał 1.2T Toyoty, problemu by nie było. Nadal podtrzymuję że 1.2T jedzie o niebo lepiej niż 1.6 Valvematic. Lepiej do niego nie wsiadajcie użytkownicy wolnossakow, bo trudno się potem uwstecznić. A do wiadomości marcinm: na drogę najwyżej co to mogę wziąć pasek, a nie łańcuch. Dlaczego wybrałem VW ? Bo dostałem rabat większy niż w Toyocie, bo równie doposażona wersja wyszła podobnie jak w Toyocie, bo lepiej jedzie (niby), bo ma przestronniejsze wnętrze od nowego Aurisa, bo jest pewny silnik zaturbiony (nie śmiać się), bo oferował mi klimatyzację dwustrefową, co dla mnie i żony jest bardzo ważne (w Aurisie w nowym modelu we wszystkich wersjach jest już tylko jednostrefowa), bo jest doskonale wykończony wewnątrz (choć nowy Auris depcze już mu po piętach). To chyba na tyle, czuję się jakbym się tłumaczył, no ale może tutaj nie ma innego wyjścia, aby nie zostać zbluzganym za to że się inne marki również docenia.
-
Będę miał takie dwa uchwyty.
[
Rowery to sie w aucie wozi tak :)
(https://imagizer.imageshack.us/v2/870x653q90/16/20130526125717.jpg)
Ja sie przyznam tez rozwazalem toyota vs VW (verso vs touran 2016) ale w toyce w podstawie mam to co potrzeba (poza tempomatem ktory sam doloze) a w vw za wszystko musial bym doplacac (fotele, p.mgielne,kierownica wielofunkcyjna itd)
Poza tym 1.2 110hp to chyba pomylka w takim ciezkim aucie.
-
No właśnie to była też ważna kwestia dla mnie, że z ceną tak mi zjechali że dobiłem do poziomu Toyoty.
-
A ja zauważyłem że poziom agresji tutaj rośnie jak coś nie jest po myśli, że się skieruje głowę w stronę innej marki.
Czy agresji to nie wiem, wyraziłem swój żal i dezaprobatę bo Ciebie lubiłem (na tyle na ile można lubić znajomego z forum). Weź pod uwagę, że to forum Toyoty i tu się kocha swoje Toyoty:P
-
Miło mi, ale przecież będę tu zaglądać. Obiecuję nie odzywać się za dużo z VW. Nadal jestem ciekaw opinii użytkowników 1.2T. Widać że jeszcze ich mało, ale poczekam. Niestety kawałek obwodnicy to za mało aby sprawdzić jak auto będzie się spisywać na górzystych autostradach. Myślę że wielu z Was po jeździe próbnej, przesiądzie się na ten motor.
-
Spoko AurisBeast! Jak Ci się auto zepsuje w okolicach Gdyni dawaj znać podholuję Cię :P hyhy
-
Spoko będzie pakiet gwarancji włącznie z lawetą ;)
Czyli kupiłeś lawetę i dołożyli ci do niej Golfa ? :cool: :-)
-
Pojeździjcie Panowie takim 1.2T jak już musi być Toyota. No chyba że Wam już wszystko jedno i wsiadacie do Toyoty jak do tramwaju oby dojechać. Spójrzmy prawdzie w oczy 1.6 Vmatic w aurisie to męczarnia podróżowania (z czterema osobami w kabinie). Samemu jeszcze jako tako ujdzie. Kiedyś czekałem w serwisie na przeglądzie gwarancyjnym. Słuchajcie. Stary facet nei jakiś małolat pozbył się Corolli 1.6 i przeskoczył na 2.0 D4D. Mówił tak jak ja że 1.6 po prostu nie jedzie, a po zmianie jest mega zadowolony i to inna bajka. Ja się z nim zgadzam. I to że nie jedzie skłoniło mnie do sprzedaży tego autka. Zresztą nie ja pierwszy na tym forum to robię.
-
Według mnie to 1.6 Vmatic bez problemu 1.2T objadę :-P
-
Z rolki nie objedziesz - sprawdzone.
-
z rolki może i nie, ale w teście długodystansowym na pewno <taniec>
-
Kopytoszczak. Mam nadzieję że wiesz co mówisz i jeździłeś już tak jak ja 1.2T ? Ja kieduś na trasie nie mogłem dać rady golfowi 1.2TSi - 105KM, a Ty chcesz objeżdżać 1.2T - 116KM ?
Moim zdaniem nie wiadomo jak będziesz redukował i kręcił 1.6Vmatic, nie podskoczysz 1.2T. Ten drugi lepiej przyspiesza w okolicach 3 tys. z 3 osobami na pace niże 1.6 z jednym pasażerem kręcąc go powyżej 5tys obr. Uwierz mi. I mówię tu nie o 124KM tylko o 132KM. Czasem jak już się ma swoje auto kupione trudno się przyznać i obiektywnie spojrzeć na "prawdę".
-
Ten drugi lepiej przyspiesza w okolicach 3 tys. z 3 osobami na pace niże 1.6 z jednym pasażerem kręcąc go powyżej 5tys obr. Uwierz mi.
Jak mozna uwierzyc w cos co jest nieprawdą.
Przy tej samej predkosci i takich obrotach jak podales, 1.2t bedzie mial o 45% mniej mocy niz 1.6 valve.
1.2t robi z rolki 1.6 ale nie o jakchs wielkich roznicach jest mowa.
1.2t po prostu jezdzi przyjemniej - takie subiektywne odczucie kiedy na niskich obrotach ladnie ciagnie - natomiast jak juz pokrecisz to valve daje wiecej emocji
-
Może mocy ma więcej, ale nie momentu i w żadnym zakresie nie osiągnie takiego momentu jak 1.2T przy 3000 obr. A może ja wyjechałem z salonu jakąś niedorobioną sztuką która Toyocie nie wyszła ?
Chodzi o to. Jedziesz sobie 120 za tirami prawym pasem, lewym lecą osobowe i masz kilka sekund aby się tam wcisnąć. 1.6 wtedy leży i kwiczy nawet jest cienki przy redukcji. I to nie dzięki mocy wskoczysz w tą szczelinę między osobówkami, a dzięki mementowi obrotowemu siły, który w Valvematic nigdy nie będzie taki jak w 1.2T i możesz go kręcić i bosze wie co, a nigdy nie dogonisz 1.2T
Powiem z moich 5 letnich obserwacji, że 1.6 jest niezły na miasto, ale na trasy jest po prostu do (_._)
-
tak sie sklada ze moc i moment (na kolach) to to samo (zakladajac te sama predkosc) - takze bładzisz ;)
-
tak sie sklada ze moc i moment (na kolach) to to samo (zakladajac te sama predkosc) - takze bładzisz
No to pociągnąłeś po bandzie, nie każdy zrozumie Twoją intencję :o
Ale fakt faktem, że to nie gołe niutonometry wjeżdżają pod górę a moc (czyli Nm x rpm).
-
A może Ty pod tą górkę pod Wałczem wjeżdżałeś?
:laugh:
Chciałbym podjechać pod górkę nie zwalniając z kompletem pasażerów.
.....na szóstce przy obrotach 2800 pod kilometrowe wzniesienie nie zwalniając a nawet przyśpieszając.
:laugh: ... :laugh: <zalamka>
Dawno się tak nie ubawiłem.
-
do usunięcia
-
Też tak myślę. Za dużo emotikonów popełniłeś
-
Zobaczymy jak będziesz kręcił go na podjazdach i jak motor będzie Ci chlał 18 litrów, a jak będziesz chciał bardziej oszczędnie to nawet pod tą górke nie podjedziesz bo silnik za słaby :laugh:
-
W takiej sytuacji lepiej IMO zakręcić auto wyżej kosztem drastycznego wzrostu spalania :laugh: :cheesy: na odcinku kilkuset metrów niż obciążać silnik, sprzęgło, skrzynie. To Twoje auto i użytkuj je jak chcesz - naszym zdaniem po prostu nie tędy droga ;)
-
Zobaczymy jak będziesz kręcił go na podjazdach i jak motor będzie Ci chlał 18 litrów, a jak będziesz chciał bardziej oszczędnie to nawet pod tą górke nie podjedziesz bo silnik za słaby
Raczej pudło.
Mam na swojej trasie długi dość stromy podjazd, zwany przez TIR-owców "ścianą śmierci". Daję tam "czwórkę" i 3500-4000 rpm i to raczej ja wyprzedzam (a dwa pasy tam są). Jak trzeba, to zaczynając z 80 km/h kończę górę ze 120 km/h. A spalanie jakie mam, zobacz poniżej.
-
Zgadza się tak trzeba go kręcić tak samo ja robiłem nawet wyżej do 5500 z czterema osobami i bagażem. Inaczej nie dałbym rady. Miło nam się w aucie rozmawiało wtedy, tylko trzeba było głośno mówić :)
-
No okej, to teraz będzie cisza przy ~2k RPM, AMEN ;)
-
Było kupić samochód z jakimś uczciwym silnikiem to byś wiedział co i jak powinno jeździć, a nie teraz lamentujesz.
-
Też tak myślę. Za dużo emotikonów popełniłeś
Jak zwykle coś Ci się pokręciło <zalamka>
-
D. Tatdeusz No było wcześniej obczaić jak to jeździ. Wiadomo. To był mój błąd. Ale fakt jakieś takie miałem dziwne uczucie podczas jazd testowych że mu duszę w pedał a ten zero reakcji. Człowiek uczy się na własnych błędach najlepiej. W sumie już nie lamentuję, ktoś inny kto bardziej ceni sobie małą awaryjność toyoty ponad emocje podczas jazdy będzie się cieszył zakupem, bo autko było igła prawie jak z salonu nowe.
-
Chłop miał kasę, kupił za nią co chciał, a tutaj narzekania, że akurat to a nie to, czy coś innego. Kupił VW pojeździ zobaczy, wkurzy go, to sprzeda, a może go nie wkurzy i będzie ok. Trochę mi tu pachnie zazdrością. Rzeczywiście silnik Valve na papierze wygląda lepiej niż w rzeczywistości. Postanowił tak, nie inaczej, jego prawo. Ktoś musi sprawdzić, czy poprawili te TSI (też tak słyszałem), bo zamysł tych silników jest ciekawy. Powodzenia i bezawaryjności życzę..
-
Rzeczywiście silnik Valve na papierze wygląda lepiej niż w rzeczywistości.
To nie kwestia silnika tylko wagi auta i niedoboru Nm
-
Osobiście dodałbym do tego złe przełożenia skrzyni biegów. Jako że miałem Auris 1 to duży współczynnik oporu powietrza przy większych prędkościach. Jak na wolnossący 1.6 ilość niutonometrów jest całkiem spora. Jeśli dobrze pamiętam tylko Hyundai ma kilka więcej a większość wozów z tym silnikiem jest mniej Nm. Ale faktycznie obiektywnie jak tam ktoś napisał 1.6 Valve jeździ jak 100 konny silnik.
-
Skrzynia jest taka ze ja jezdzac aurisem II TS 1.6 jezdzilem prawie caly czas na 5ce (mowa o autostradzie).
Co ciekawe verso z tym silnikiem na 6ce jedzie lepiej ( okolo 7%mocniejsze przelozenia) :)
-
Dyrektywy Unii Europejskiej odnośnie czystości spalin doprowadziły ogólnie rzecz biorac do "wykastrowania silników benzynowych". Na papierze moc jest, a subiektywnie wygląda to jakby część koni "pasła się na łące". Na dodatek dzisiejsze kompakty są dużo cięższe niz ich odpowiedniki sprzed dwudziestu lat. Podejrzewam że Auris valvematic miałby trudności z dogonieniem golfa 3 z silnikie 1.8 mimo że ma on tylko 90kM gdyż jest dużo cięższy. Dlatego aby zdowolić klientów osiągami i spełnić normy czystości spalin (mozliwe że tylko na papierze) producenci samochodów poszli w stronę silników doładowanych. Co do trwałości tych silników trudno póki co wyrokować gdyż większość z tych konstrukcji na rynku jest zbyt krótko ale jeździ sie nimi fajnie( C-Max 1.6 ecoboost) tak że nie dziwię sie osobom które takie silniki wybierają. Jak wprowadzano doładowanie do diesli to też lamentowano a teraz nikt sobie nie wyobraża diesla bez turbiny. Za kilka lat nowych wolnossących benzyn w sprzedaży już nie będzie i dylematu jaki benzynowy silnik wybrać tez nie, a ten 1.2 turbo Toyoty na papierze wygląda przyzwoicie. Pozdrawiam magda89
-
Jak wprowadzano doładowanie do diesli to też lamentowano a teraz nikt sobie nie wyobraża diesla bez turbiny
ale obecnie z turbiną diesla już nikt nie chce a myślę, że bez wielu by kupiło :-)
-
Na papierze wygląda przyzwoicie i bardzo fajnie i lekko sobie jeździ. Bez zadyszek 1.6
-
Skrzynia jest taka ze ja jezdzac aurisem II TS 1.6 jezdzilem prawie caly czas na 5ce (mowa o autostradzie).
Na autostradzie na 5 biegu? A po co? Na 6-ce obroty przy 140 km/h przekraczają 3000. I dalej samochód zauważalnie przyspiesza. Mechu, musisz jechać ze swoim Aurisem do mechanika.
No chyba, że nie przekraczasz na autostradzie 100-ki i chcesz mieć pod butem zapas.
-
A ja tam jestem zadowolony z Valve. Przy lekkiej nodze b.ekonomiczny a jak trzeba to wystarczającą moc da się z niego wykrzesać. Jak będę chciał auto sportowe to wezmę Subi, Suprę lub GT86.
-
A ja tam jestem zadowolony z Valve
Ja w sumie też :good:
Przy lekkiej nodze b.ekonomiczny
Ja przy "lekkiej nodze" mam aktualnie wg komputera : Vśrednia = ok. 24km/h ; spalanie średnie ok. 8,2 l/100 km (real pewnie 8,7).
A jak jest u ciebie ?
a jak trzeba to wystarczającą moc da się z niego wykrzesać.
Na papierze 132KM (wszyscy robili fiuuuuuuuuuu) , jakoś tego nie czuć :o :laugh:
Miałem kiedyś nową Astrę I 60KM i "buta" w mieście miała podobnego :-) jak nie "wyraźniejszego" :cheesy:
-
Bez przesady panowie. Nie porównujcie tego do jakiś 60KM. Pewnie pamięć Cię zawodzi albo sentyment się odzywa. Auris do miasta jest całkiem spoko i żwawo do tej setki jedzie. Znacznie gorzej jak wyjedzie się na otwartą przestrzeń.
-
Pewnie pamięć Cię zawodzi
Raczej nie :-)
sentyment się odzywa
Owszem , wspominam Asterkę z sentymentem :good:
Auris do miasta jest całkiem spoko
A ja uważam, że wręcz przeciwnie :cheesy:
(bo moment ma wysoko i jak wyjeżdżam np. ze skrętu ze skrzyżowania ledwo się tocząc , V=ok. 15-20 km/h , obroty tak ok. 1400-1800 rpm , na 2-gim biegu , to nie ma wtedy ani momentu ani mocy żeby w razie potrzeby z "butem w podłodze" uciec w razie sytuacji awaryjnej. trzeba wtedy redukować na 1-nkę , z dwójki nie jedzie :cheesy: . a z kolei żeby z prędkością dozwoloną 50 km/h jeździć na obrotach powyżej 3000 rpm czyli wtedy kiedy zaczyna się moc i moment to trzeba jeździć na 3-ce. jadąc ekonomicznie na czwórce z kolei obroty są tak niskie że w miejskiej dynamicznej sytuacji nie ma co z tym począć)
W w/w Astrze (8V , 5-biegów) wyglądało to odwrotnie :roll:
Po mieście zbierała się lepiej i paliła mniej.
Auris do miasta jest całkiem spoko i żwawo do tej setki jedzie
Po mieście jeździsz setką :shock:
Znacznie gorzej jak wyjedzie się na otwartą przestrzeń.
A ja uważam, że wręcz przeciwnie :good:
Jechałem parę razy załadowany nawet w pięć osób z bagażem na full i po redukcji do 4-ki (a na trójce to już w ogóle) Auris na trasie idzie "jak torpeda" - w przeciwieństwie do Astry która w takich sytuacjach jak Auris dostawała "zadyszki".
-
Nie jeżdże setką po mieście. To tylko przenośnia. Ja na dwójce kulając się nikomu nie zajeżdżałem drogi w mieście ;) Spróbuj z ta piątką pasażerów wyprzedzić coś sprawnie w trasie. Porobi Cię taki trzy tłokowy 1.0 EcoBoost i zrobi to sprawniej. Ja ze swojego doświadczenia powiem że w mieście mi się dobrze 1.6 jeździ, ale każdorazowy wypad poza miasto kończy się moja frustracją i chęcią pozbycia się auta. Za którymś razem poskutkowało :cheesy:
-
Ja przy "lekkiej nodze" mam aktualnie wg komputera : Vśrednia = ok. 24km/h ; spalanie średnie ok. 8,2 l/100 km (real pewnie 8,7).
No ja w wakacje w sumie walnąłem 5,5k km z ogromną przewagą trasy to komputer pokazywał 5,9l - stała prędkość 90-100km/h 110 km/h sporadycznie. Czyli bardzo dziadkowe "pyrkanie"
Taki tryb mieszany to mi zwykle wychodzi 7,2l - jazda zgodnie z wskazówkami "eko-drajwingu" - naturalnie z pominięciem jakichś podjazdów bo podczas podjazdów dla zdrowotności silnika daję wyższe obroty okolice 2500-3000rpm. - czyli bardzo dziadkowe pyrkanie.
A jak nie robię dziadkowego "pyrkania" to tryb mieszany skacze mi do 7,8 na kompie.
Samo miasto właściwie nie jeżdżę. Do pracy śmigam Solarisem lub Mercedem :P
Jak porównywałem z wskazaniami z dyspozytora to tak około różnica jest około 0,2l względem komputera
-
Slavarok. Wcześniej mówiąc o podjazdach na autostradach miałem na myśli takie gdzie nie dawałem rady przebić się na poszczególnych biegach i osiągnąć max. mom. obrotowego (przy 4400 obr.) bo samochód nie chciał przyspieszać (4 osoby na pace i bagaż). Konieczna była za każdym razem redukcja biegów i obroty w okolicach 4 - 6 tys. obrotów. Jednym słowem aby poruszać się 1.6 Valve po autostradach sprawnie chłapie to i hałasuje jak głupie. Nie mówię tutaj o jeździe 100km/h, tylko o jeździe w okolicach 140km/h
-
Ale nie, nie nie piłem do tych wcześniejszych wypowiedzi. Z góry napisałem o redukcji biegu, co by się inspektorzy forumowi nie czepiali :P
-
Slavarok. Wcześniej mówiąc o podjazdach na autostradach miałem na myśli takie gdzie nie dawałem rady przebić się na poszczególnych biegach i osiągnąć max. mom. obrotowego (przy 4400 obr.) bo samochód nie chciał przyspieszać (4 osoby na pace i bagaż). Konieczna była za każdym razem redukcja biegów i obroty w okolicach 4 - 6 tys. obrotów. Jednym słowem aby poruszać się 1.6 Valve po autostradach sprawnie chłapie to i hałasuje jak głupie. Nie mówię tutaj o jeździe 100km/h, tylko o jeździe w okolicach 140km/h
To ty na autostradzie tak musisz wajchować aby auto jechało?
Ja na A2 to uważam abym nie zasnął taka monotonia, stała prędkość i zero problemów z wyprzedzaniem, bez redukcji na 5tym biegu.........
-
AurisBeast, nie wiem dlaczego, ale po Twoich opisach Twój Auris to jakieś zupełnie inne autko od mojego, a mam też 1.6. Najmłodszy to ja już nie jestem i kilka aut już przetestowałem. Fakt, Auris 1.6 to nie jest wyścigówka, niemniej zbiera się przyzwoicie i w trasie nie jest tak źle. Fakt, że jak chcesz innych z lewego pasa pogonić, a autko jeszcze nierozbujane, to coś tam trzeba zredukować, a nie na szóstce cisnąć, ale tak naprawdę to większej różnicy pomiędzy autami o podobnej mocy którymi jeździłem to nie ma. Natomiast bezawaryjność - bezcenne :-), no może lepiej było tylko w przypadku Cariny I 2.0D (atmosferyk) :good: 0.7 mln. km przebiegu jak poszła na złom, u mnie przez ostatnie lata swojego życia bez awarii, umarła od rdzy :-(, ta to dopiero uczyła pokory jeśli chodzi o osiągi;-)
-
Cariny I 2.0D (atmosferyk)
a co to takiego bo znam tylko Toyota Carina II 2.0D :-)
-
Fakt oznaczenie to Carina II 2.0D. Żaden diesel tak ładnie nie odpalał, dosłownie na dotyk i żadnego paliwa się nie bała - olej rzepakowy, czerwonka, nafta lotnicza, niestraszne jej były :cheesy:
-
No jak jest płasko to jest w miarę OK, ale jak mamy długie wzniesienia i niekoniesznie strome to mogę zapomnieć o tym aby auto nie zwalniało. Dlatego muszę redukować i mieszać w tych biegach. Auto kupione od nowości. Dlatego chcąc sprawnie bez zwalniania wjechać pod długi podjazd z 3 osobami na pace, muszę go zredukować do czwórki i piłować powyżej 5000obr. Kopytoszczak tak patrzę że masz stary silnik 124Km może przy większych prędkościach masz inne przełożenia na biegach bo masz "piątkę" skrzynie ? Ja oprócz bezawaryjności od auta wymagam czegoś więcej, więc tak to się męczyłem przez te pięć lat już, ale fakt bez najdrobniejszej awarii ;) Moje frustracje wynikały również z tego, że wszystkie auta wcześniej posiadane to TDiesle. Się przyzwyczaiło. Także żadnego silnika bez turbo już nie kupię.
-
Czy ktoś z szanownych grupowiczów również miał okazję pojeździć tym dynamicznym 1.2T i mógłby się również podzielić swoimi spostrzeżeniami ?
-
Także żadnego silnika bez turbo już nie kupię.
I koniecznie powyżej 500 KM. Wtedy żadna górka nie będzie już wymagała mieszania w biegach :laugh:
-
Nie masz nic do powiedzenia, to się nie odzywaj. Szkoda Twojej klawiatuty.
-
Nie masz nic do powiedzenia, to się nie odzywaj. Szkoda Twojej klawiatuty.
No i hamulce też kiepskie. Co za świat.
Wyluzuj ...
-
A to Twoje spalanie to tak na poważnie ? Bo coś trochę mało nie sądzisz ?
-
A to Twoje spalanie to tak na poważnie ? Bo coś trochę mało nie sądzisz ?
Dane jak najbardziej prawdziwe. W korkach prawie nie stoję, po mieście jeżdżę niewiele. Bez sensu nie gazuję. W większości jazda w kolumnach z TIRami po 80 km/h. Silnika nie katuję niskimi obrotami. To i spalanie niskie.
-
Ja najmniej miałem 6,2 jak kupiłem autko. Potem wolałem zakresy powyżej 3tys. obr.
-
A tutaj test/recenzja Aurisa 1.2 Turbo (tyle że z automatem)
https://youtu.be/klpW-wqPJGM (https://youtu.be/klpW-wqPJGM)
-
Jakiś właściciel CVT poniżej testu napisał że jazda z tą skrzynią po autostradzie to motoryzacyjne piekło. A ktoś mi tu wcześniej aby zapomnieć o mieszaniu biegami, polecał automatyczną skrzynię Toyoty. Jak to się ma do rzeczywistości ?
-
Bzdura z tą mordęgą. Płynna jazda odbywa sie w ciszy i komforcie - zrobiłem trasę do Włoch 1650 km w jedną stronę i absolutnie mi nie przeszkadzał dźwięk. Owszem, jak depniesz w pedał przy 80 km/h bo chcesz wykrzesać max z osiągów, skrzynia w charakterystyczny sposób wyje, ale to nie dramat i trwa chwile. Średnie spalanie z trasy miałem 5,4 l, 3 osoby, Auris HSD TS Prestige, załadowany na maxa, a uto na dotarciu było. W wersji po FL zauważyłem wyraźnie lepsze wygłuszenie kabiny, więc powinno być lepiej w najnowszym modelu. Pisałem o tym tu:
http://testysamochodowe.pl/toyota-auris-hybrid-touring-sports-prestige-fl-test/ (http://testysamochodowe.pl/toyota-auris-hybrid-touring-sports-prestige-fl-test/)
-
Z ciekawości - z jakimi prędkościami jechałeś - typowo autostradowe 140 czy mniej - bo trasa to 90 % autostrady jeśli przez Czechy, Austrię leciałeś czy przez Niemcy również zresztą :) ? Ja mam Aurisa TS 1.6 - w wakacje jechałem do Chorwacji - w jedną stronę 1250 km. - 3 osoby na pokładzie - max załadowany bagażnik + 2 m. box na dachu na maksa wypełniony - średnie spalanie 7,5 l. - skrzynia manual
Bzdura z tą mordęgą. Płynna jazda odbywa sie w ciszy i komforcie - zrobiłem trasę do Włoch 1650 km w jedną stronę i absolutnie mi nie przeszkadzał dźwięk. Owszem, jak depniesz w pedał przy 80 km/h bo chcesz wykrzesać max z osiągów, skrzynia w charakterystyczny sposób wyje, ale to nie dramat i trwa chwile. Średnie spalanie z trasy miałem 5,4 l, 3 osoby, Auris HSD TS Prestige, załadowany na maxa, a uto na dotarciu było. W wersji po FL zauważyłem wyraźnie lepsze wygłuszenie kabiny, więc powinno być lepiej w najnowszym modelu. Pisałem o tym tu:
http://testysamochodowe.pl/toyota-auris-hybrid-touring-sports-prestige-fl-test/ (http://testysamochodowe.pl/toyota-auris-hybrid-touring-sports-prestige-fl-test/)
-
Cvt
100km/h = 1800 rpm
120km/h = 2200 rpm
140km/h - nie pamietam , ale pewnie cos w okolicach 2500
i gdzie tu mordęga ?
-
Potwierdzam, żadnej mordęgi nie ma, cisza spokój, do tego jeszcze tempomat sobie dobrze radzi.
Na trasie Rzeszów - Kraków (170km) w zeszłym miesiącu dotknąłem hamulca 2 razy !!
Przy 120 - 140km/h spalanie koło 6.8 - 7.2.
Kolega don_pazurro, jechał hybrydą, stad mniejsze spalanie.
-
Może nie chodzi o płynną jazdę stałą prędkością, bo gość pisze:
"Po przejechanych 1500 km z CVT w Lexusie i Toyocie, mogę stwierdzić, że wiem jak wygląda motoryzacyjne piekło. Jazda po autostradzie z częstym hamowaniem i przyspieszaniem. To wymysł szatana :) "
-
Z ciekawości - z jakimi prędkościami jechałeś - typowo autostradowe 140 czy mniej - bo trasa to 90 % autostrady jeśli przez Czechy, Austrię leciałeś czy przez Niemcy również zresztą :) ? Ja mam Aurisa TS 1.6 - w wakacje jechałem do Chorwacji - w jedną stronę 1250 km. - 3 osoby na pokładzie - max załadowany bagażnik + 2 m. box na dachu na maksa wypełniony - średnie spalanie 7,5 l. - skrzynia manual Bzdura z tą mordęgą. Płynna jazda odbywa sie w ciszy i komforcie - zrobiłem trasę do Włoch 1650 km w jedną stronę i absolutnie mi nie przeszkadzał dźwięk. Owszem, jak depniesz w pedał przy 80 km/h bo chcesz wykrzesać max z osiągów, skrzynia w charakterystyczny sposób wyje, ale to nie dramat i trwa chwile. Średnie spalanie z trasy miałem 5,4 l, 3 osoby, Auris HSD TS Prestige, załadowany na maxa, a uto na dotarciu było. W wersji po FL zauważyłem wyraźnie lepsze wygłuszenie kabiny, więc powinno być lepiej w najnowszym modelu. Pisałem o tym tu: http://testysamochodowe.pl/toyota-auris-hybrid-touring-sports-prestige-fl-test/ (http://testysamochodowe.pl/toyota-auris-hybrid-touring-sports-prestige-fl-test/)
Jechałęm cały czas 140 km/h a chwilami by nie blokowac lewego pasa 150-155 km/h
-
Może nie chodzi o płynną jazdę stałą prędkością, bo gość pisze:
"Po przejechanych 1500 km z CVT w Lexusie i Toyocie, mogę stwierdzić, że wiem jak wygląda motoryzacyjne piekło. Jazda po autostradzie z częstym hamowaniem i przyspieszaniem. To wymysł szatana :) "
widac gosciu mial zly dzien.
owszem cvt do scigania sie jest kiepski (odsluchowo)
natomiast do komfortowej jazdy jest idealny.
-
Wątek umarł, a nigdzie nie można znaleźć świeżych opinii o 1.2 T, czy miał jakieś akcje serwisowe i choroby wieku dziecięcego? Jak ogólnie wygląda żywotność na tle 1.6 132km?
-
Moja ma 65 tys.km przebiegu zadnej awarii ani naprawy gwarancyjnej
W moim uzytkowaniu od 6 tys. km zero pobierania oleju a wlany 0W20
Przy zaladowanym aucie w trasie na autostradzie troche brakuje mocy i spalanie drastycznie wzrasta do ok 9- 10 litrów mam jeszcze do tego koła 17 do jazdy pomiescie bajka
Ogolnie ok
-
Jeśli w 1.2T brakuje mocy to w 1.6 V-matic brakuje jej jeszcze bardziej. A tak konkretniej momentu obrotowego. Miałem okazje porównać jak jedzie 1.2T do 1.6 z obciążeniem. I ten drugi wypada pod tym względem gorzej.
-
Jeśli w 1.2T brakuje mocy to w 1.6 V-matic brakuje jej jeszcze bardziej. A tak konkretniej momentu obrotowego. Miałem okazje porównać jak jedzie 1.2T do 1.6 z obciążeniem. I ten drugi wypada pod tym względem gorzej.
Miałeś drugiego kierowcę, zważyliście oba pojazdy, skorygowaliście różnice w wadze ładunku i robiliście testy jadąc razem lewym i prawym pasem i zamieniając się na kolejne przejazdy? Bo jak nie to wiesz gdzie można takie porównanie wsadzić?
1.6 przy jeździe autostradowej wygra bez trudu, bo ma więcej mocy a o dziwo masę własną ma o 15 kg niższą od 1.2T. Oczywiście pod warunkiem, że prowadzący będzie poprawnie używał redukcji przy przyspieszaniu. Jednak okupi to znacznie wyższym zużyciem paliwa, dlatego wybrałbym 1.2 T.
-
Może nie chodzi o płynną jazdę stałą prędkością, bo gość pisze:
"Po przejechanych 1500 km z CVT w Lexusie i Toyocie, mogę stwierdzić, że wiem jak wygląda motoryzacyjne piekło. Jazda po autostradzie z częstym hamowaniem i przyspieszaniem. To wymysł szatana :) "
widac gosciu mial zly dzien.
owszem cvt do scigania sie jest kiepski (odsluchowo)
natomiast do komfortowej jazdy jest idealny.
Jazda po zatłoczonej autostradzie gdy na prawym pasie jedzie sznurek tirów 100 km/h a na lewym sznurek osobówek 150 km/h jest męcząca w każdym aucie. Ja już wolę wtedy automat CVT niż manual. A dwusprzęgłowy automat w takich warunkach też brzmieniowo będzie irytujący.
-
Wystarczy że kilka lat mam do czynienia z Valvematic 1.6 i wsiadając do 1.2T czułem każdą różnicę w momencie obrotowym na poszczególnych zakresach obrotów. Może i bym dotrzymał kroku jadąc 1.6 względem 1.2T na autostradzie pałując go stale na 4500obr/min., ale kto by chciał tak podróżować ? 1.2T jest elastyczniejszy i co więcej bardziej cichy. Labolatoryjnych pomiarów nie robiłem bo i po co ? Znam na wskroś 1.6 Valvematic i niestety z załadowanym nie da się spokojnie jechać na autostradzie, bo mocno brakuje momentu obrotowego. Jakbym teraz miał wybierać miedzy 1.6 a 1.2T nawet bym się nie zastanawiał. To zupełnie inna jazda dla mnie.
-
1.6 przy jeździe autostradowej wygra bez trudu, bo ma więcej mocy a o dziwo masę własną ma o 15 kg niższą od 1.2T. Oczywiście pod warunkiem, że prowadzący będzie poprawnie używał redukcji przy przyspieszaniu. Jednak okupi to znacznie wyższym zużyciem paliwa, dlatego wybrałbym 1.2 T.
Słowo "znacznie" jest tu chyba nie na miejscu?
Znam na wskroś 1.6 Valvematic i niestety z załadowanym nie da się spokojnie jechać na autostradzie, bo mocno brakuje momentu obrotowego.
Nie da się spokojnie jechać? Właśnie wróciłem z Toskanii i zrobiłem spokojnie na autostradzie parę kilometrów.
Brakuje momentu? OK, cokolwiek to znaczy w porównaniu do 1,2T . Na autostradzie? Po co tam ten "moment"?
Przy okazji włoskie drogi straszeni mnie zawiodły jeśli chodzi o jakość. Obiecałem sobie nie nadużywać epitetów podczas jazdy po polskich drogach..
-
Po co go piłować skoro od 1500 do 4000 moment jest taki sam?
-
A jechałeś 1.2T ? Jeśli nie to polecam. Wtedy dojdziesz do wniosku (chyba :) ) że 1.2T nie musisz tak kręcić jak 1.6. Spokojnie dla mnie jest tak że zarzucasz sobie szósteczkę masz na budziku 120k/h i nie musisz wachlować biegami i słuchać wyjącego silnika przy ciągłych redukcjach biegów.
-
Wystarczy że kilka lat mam do czynienia z Valvematic 1.6 i wsiadając do 1.2T czułem każdą różnicę w momencie obrotowym na poszczególnych zakresach obrotów. Może i bym dotrzymał kroku jadąc 1.6 względem 1.2T na autostradzie pałując go stale na 4500obr/min., ale kto by chciał tak podróżować ? 1.2T jest elastyczniejszy i co więcej bardziej cichy. Labolatoryjnych pomiarów nie robiłem bo i po co ? Znam na wskroś 1.6 Valvematic i niestety z załadowanym nie da się spokojnie jechać na autostradzie, bo mocno brakuje momentu obrotowego. Jakbym teraz miał wybierać miedzy 1.6 a 1.2T nawet bym się nie zastanawiał. To zupełnie inna jazda dla mnie.
Jeśli chodzi o moment obrotowy to zapewne masz rację bo 1,2T jest z turbiną i ma zupełnie inny rozkład momentu w funkcji obrotów.
Ale jeśli chodzi o moc to nie wiem o czym piszesz. Zrobiłem ostatnio wakacyjną trasę około 2tys km po autostradach Austrii i Słowacji i mocy przy załadowanym aucie na pewno nie brakowało. Jeżdżę jednocześnie turbodoładowanym dieslem wiec mam porównanie. Silnikiem bez turbiny jeździ się po prostu inaczej - trzeba go wkręcać na wyższe obroty.
A co do spalania - chociaż nie lubię podawać takich rzeczy bo zależą od wielu czynników - mi wyszło na około 1029 km ( trasa powrotna ) średnia komputera 6,7L przy maksymalnych dozwolonych prędkościach i załadowanym aucie : bagaże plus 2 osoby dorosłe i 2 dzieci. I żeby od razu nie było - hałas silnika jakoś również nie był specjalnie uciążliwy. Bardziej mi przeszkadzały szumy opływającego powietrza.
A tak na marginesie, napisze jak smarkacz - książkowo 1,2 ma chyba 116KM a 1,6 około 132KM. Więc w trasie na pewno 1,6 by wygrał bo w tych warunkach większe znaczenie ma moc a nie moment obrotowy.
Pzdr.
-
I właśnie o ten rozkład i jego ilość (160Nm vs 185Nm) momentu obrotowego mi chodzi. "Na pewno" by wygrał gdyby jechał non-stop na 6000obr/min. Jadąc płynnie na 2500obr/min by przegrał. Wtedy mamy jakieś 120Nm vs 185Nm. A jaki zakres użytkowy obrotów jest lepszy ? 2500 vs 6000 ? :)
-
I właśnie o ten rozkład i jego ilość (160Nm vs 185Nm) momentu obrotowego mi chodzi. "Na pewno" by wygrał gdyby jechał non-stop na 6000obr/min. Jadąc płynnie na 2500obr/min by przegrał. Wtedy mamy jakieś 120Nm vs 185Nm. A jaki zakres użytkowy obrotów jest lepszy ? 2500 vs 6000 ? :)
Nie ma sensu utrzymywać na autostradzie obrotów silnika na poziomie 6tys.
Podsumuje to tak : jakbym zredukował bieg i wkręcił silnik na te Twoje 6000 ( albo trochę więcej bo max moc w 1,6 jest przy 6400) to bym Cie wyprzedził. Ale według Ciebie redukcja i wysokie obroty silnika to zło.
Bardziej komfortowo jeździ się silnikiem turbodoładowanym. Ale na pewno nie można powiedzieć, że 1,6 Valvemtaic ma za mało mocy.
Pzdr.
-
Po co go piłować skoro od 1500 do 4000 moment jest taki sam?
Na wale silnika - tak. Na kołach - nie
-
Przy okazji włoskie drogi straszeni mnie zawiodły jeśli chodzi o jakość.
Zwłaszcza jak sobie ustawiłeś poziom referencyjny jadąc przez Austrię :-)
Jest wąsko i kręto. Natomiast sieć jest gęsta i doskonale oznakowana. Nawet na zabitej dechami Sycylii czy Sardynii nie sposób się zgubić i nie ma sensu dopłacać do nawigacji wypożyczając auto.
-
Słowo "znacznie" jest tu chyba nie na miejscu?
Owszem, jest tu pewien haczyk. 1.6 ma inaczej zestopniowaną skrzynię, długie przełożenia, 5 i 6 to nadbiegi. No bo z mocy 132 KM można by uzyskać nieco wyższą prędkość maksymalną, ale wtedy zużycie paliwa byłoby jeszcze wyższe a emisja nie dała by się utrzymać w normie Euro 6.
-
Przy okazji włoskie drogi straszeni mnie zawiodły jeśli chodzi o jakość.
Zwłaszcza jak sobie ustawiłeś poziom referencyjny jadąc przez Austrię :-)
Nie tylko. Mnóstwo uskoków na autostradach (betonowych?), na asfatowych sporo nierówności a i dziury bywają.
Boczne drogi różne: zarówno świetne jak i zdecydowanie słabe, ale uważam, że nie mamy się czego wstydzić.
Dwupasmowa ekspresówka FiLiPi jest powiedziałbym nawet podła... I fakt bezpłatności niewiele tu pomaga...
Słowo "znacznie" jest tu chyba nie na miejscu?
Owszem, jest tu pewien haczyk. 1.6 ma inaczej zestopniowaną skrzynię, długie przełożenia, 5 i 6 to nadbiegi. No bo z mocy 132 KM można by uzyskać nieco wyższą prędkość maksymalną, ale wtedy zużycie paliwa byłoby jeszcze wyższe a emisja nie dała by się utrzymać w normie Euro 6.
Ja pisałem o zużyciu paliwa. Uważam, że różnica będzie "niewielka" a nie "znaczna".
-
Mi osobiście o niebo lepiej się jeździ 1.2T aniżeli 1.6. Oba miałem minimum przez dwa tygodnie i wolę turbo.
-
Subiektywnie rzecz biorąc takie sa właśnie odczucia po przesiadce z 1.6 na 1.2T. I ta błoga cisza :)
-
Mi osobiście o niebo lepiej się jeździ 1.2T aniżeli 1.6. Oba miałem minimum przez dwa tygodnie i wolę turbo.
Dla każdego coś miłego.
Nigdy prywatnie nie miałem auta z turbo, DPF, jakimiś wtryskami, kołem dwumasowym i innymi wynalazkami. Auto służy do przejazdu z A do B i ma być maksymalnie proste (wyjątkiem jest jest CVT, bo koniecznie chciałem coś bez wajhowania, ale klasycznych skrzyń już jak na lekarstwo) - bo potrzebuję czasem zatankować w Rumunii, Bośni czy Albanii a nie chcę się zastanawiać czy auto na tym pojedzie czy nie. Oczywiście przyspieszenie nie porywa, ale na autostradzie da się spokojnie jechać 140-150km/h (jest cicho - obroty około 2600-2700, spokojnie można rozmawiać, gdy dzieciaki z tyłu śpią) ale dojście do 200km/h trwa wieki a i auto jest mało wówczas stabilne.
-
Nigdy prywatnie nie miałem auta z turbo, DPF, jakimiś wtryskami, kołem dwumasowym i innymi wynalazkami.
A co, przerobiłeś swoje na gaźnik? 1.2 T nie ma DPFu, dwumasy też raczej nie potrzebuje przy niedużym w sumie momencie. 1.6 Valvematic ze swoją bezstopniową regulacją faz rozrządu wcale nie jest technicznie mniej wyrafinowany od 1.2 T.
-
Subiektywnie rzecz biorąc takie sa właśnie odczucia po przesiadce z 1.6 na 1.2T. I ta błoga cisza :)
No właśnie nie wiem o co chodzi z ta ciszą. Bo, przynajmniej dla mnie, silnika nie słychać jakoś specjalnie - również w trasie przy prędkościach autostradowych. Na tyle go nie słychać, że zaczyna mi przeszkadzać praca skrzyni biegów. No ale to może kwestia mojego odniesienia/jazdy głośniejszymi autami.
Chyba, że go zagłusza szum powietrza albo opony :-)
Pzdr.
-
Oczywiście mowa tu o 1.2T bo 1.6 przy 140/150 ma chyba ponad 4000obr/min. No to powiem tak jeśli w 1.6 jest cicho, to w 1.2T jest odczuwalnie jeszcze ciszej. Bo po prostu samochód jedzie z mniejszymi obrotami.
-
Maciej Loret
Myślisz że twój silnik ma gaźnik ? :wallbash: :wallbash:
Dwumasa i Dpf to w wiekszości w silnikach diesla. Przejedź się kiedyś samochodem z silnikiem z turbosprężarką , to sam się zapytasz , po co ja kupiłem tego ,,ślimaka,,
-
Nigdy prywatnie nie miałem auta z turbo, DPF, jakimiś wtryskami, kołem dwumasowym i innymi wynalazkami.
A co, przerobiłeś swoje na gaźnik? 1.2 T nie ma DPFu, dwumasy też raczej nie potrzebuje przy niedużym w sumie momencie. 1.6 Valvematic ze swoją bezstopniową regulacją faz rozrządu wcale nie jest technicznie mniej wyrafinowany od 1.2 T.
Tylko jedno moje auto miało fabryczną wadę zmiennych faz rozrządu (koszt tymczasowego rozwiązanie nie przeciętnego rozwalał domowego budżetu). W innych nie słyszałem o tym problemie (a motoryzacyjne grupy dyskusyjne oraz fora związane z autami, którymi jeździłem czytałem na bieżąco od 20 lat), więc nie ma się co tym rozwiązaniem przejmować.
Oczywiście mowa tu o 1.2T bo 1.6 przy 140/150 ma chyba ponad 4000obr/min. No to powiem tak jeśli w 1.6 jest cicho, to w 1.2T jest odczuwalnie jeszcze ciszej. Bo po prostu samochód jedzie z mniejszymi obrotami.
Niestety nie mam jak sprawdzić/udowodnić swoich słów. Przy prędkościach 140-150km/h silnika i tak niewiele słychać, głośniejszy jest opływ powietrza/opony.
Z częściej osiąganych prędkości - przy 60km/h obroty są w granicach 1100-1200. Jak jest w 1,2T?
Maciej Loret
Myślisz że twój silnik ma gaźnik ? :wallbash: :wallbash:
Dwumasa i Dpf to w wiekszości w silnikach diesla. Przejedź się kiedyś samochodem z silnikiem z turbosprężarką , to sam się zapytasz , po co ja kupiłem tego ,,ślimaka,,
Nie wiem, nie znam się, jestem hetero. Wiem natomiast, że w moich autach prawdopodobieństwo usłyszenia słowa wtrysk w serwisie jest wielokrotnie mniejsze niż w przeciętnym autacie z turbiną...
Tylko w większości?
Jeździłem kilkoma samochodami z turbosprężarką - tylko służbowymi albo pożyczonymi.
Napisałem już dlaczego kupiłem ślimaka kilka postów wyżej, trzeba uważnie czytać, myśleć, pisać (kolejność ważna!).
-
Z częściej osiąganych prędkości - przy 60km/h obroty są w granicach 1100-1200. Jak jest w 1,2T?
Maksymalna możliwa prędkość 1.6 VALVEMATIC przy 1200 obr/min to 45 km/h na 6 biegu. Przy tej samej prędkości obrotowej 1.2 T będzie miał wyższe prędkości na każdym biegu - to chyba oczywiste?
-
Osobiście mam hybryde i powiem że po jazdach całą gamą silników 1.2T jest najprzyjemniejszy. Nie zapominajcie że dziś benzyny też już mają dwumasy i inne rzeczy które były zawsze zarezerwowane dla dizla.
-
Oczywiście mowa tu o 1.2T bo 1.6 przy 140/150 ma chyba ponad 4000obr/min. No to powiem tak jeśli w 1.6 jest cicho, to w 1.2T jest odczuwalnie jeszcze ciszej. Bo po prostu samochód jedzie z mniejszymi obrotami.
Nie pamiętam ile jest na 6 biegu przy 140/150km/h ale ponad 4000obr to coś mi się za dużo wydaje.
Pzdr.
-
Nie pamiętam ile jest na 6 biegu przy 140/150km/h ale ponad 4000obr to coś mi się za dużo wydaje.
Pzdr.
Przy 140 km/h rzeczywistej (czyli ok. 150 km/h na liczniku) będzie na 6 biegu ok. 2900 obr/min w 1.2 T i ok. 3750 obr \/min w 1.6 Valve.
Tak jak już tu pisano, przy tej prędkości główny udział w hałasie mają szumy opływu i toczenia, wpływ silnika będzie minimalny.
-
Maksymalna możliwa prędkość 1.6 VALVEMATIC przy 1200 obr/min to 45 km/h na 6 biegu.
A w CVT? ;)
Nie zapominajcie że dziś benzyny też już mają dwumasy i inne rzeczy które były zawsze zarezerwowane dla dizla.
Dlatego ja świadomie wybieram auta bez tych udziwnień...
Przy 140 km/h rzeczywistej (czyli ok. 150 km/h na liczniku) będzie na 6 biegu ok. 2900 obr/min w 1.2 T i ok. 3750 obr \/min w 1.6 Valve.
A w CVT? (tu już pytam zupełnie poważnie...)
-
A w CVT różnica jest w zasadzie przepaścią. Bo jak jadę te 150 licznikowe, wskazówka nie wchodzi na pole POWER i silnik jest w zasadzie bezszelestny. Jeśli szuka ktoś demona prędkości to w Tojce raczej a napewno nie znajdzie do momentu ukazania się w tym roku nowej wersji. Widziałem, miałem przyjemność dotknąć i hybrydy zaczynają być nie tylko oszczędne a troszkę usportowione
-
A w CVT? (tu już pytam zupełnie poważnie...)
Zupełnie poważnie odpowiadam: Nie wiadomo :-)
O ile wartości przełożeń manualnych skrzyń biegów i przekładni głównych poszczególnych modeli można znaleźć w internecie dość łatwo, to ustawień sterowników skrzyń CVT raczej tam nie uwidzisz. Ale poszukaj, może znajdziesz.
Poza tym zauważ, że CVT działa odmiennie. W przypadku skrzyń ręcznych prędkość obrotowa silnika jest ściśle związana z prędkością jazdy na danym biegu. Jeżeli opory rosną bo jest pod górkę albo pod wiatr, wciskasz pedał gazu zwiększając dawkę paliwa aby utrzymać obroty i prędkość. W CVT jest odmiennie. W Multidrive S sterownik zmieni przełożenie umożliwiając silnikowi wzrost obrotów. W eCVT również, a ponieważ przełożenie jest tam stałe, nadmiar obrotów jednostki spalinowej napędzi generator który zasili jednostkę elektryczną, która da potrzebny do utrzymania prędkości wzrost momentu.
-
By sprawdzić obroty trzeba hybrid asist. Ktoś już Pisał porównując do 1.6 i różnica była całkiem spora przy prędkościach autostradowych
-
Hybrid assisstant dobry na wszystko? Ciekawe czy wiąże krawaty ?????
Ale tu porównujemy 1.6 z 1.2, które oba mają obrotomierze.
HSD z racji tego że ma zakres obrotów taki sam jak 1.2 pewnie ma podobne przy stałej prędkości.
-
A w CVT różnica jest w zasadzie przepaścią. Bo jak jadę te 150 licznikowe, wskazówka nie wchodzi na pole POWER i silnik jest w zasadzie bezszelestny.
Więc być może pamięć mnie nie myli, że przy 140-150km/h jest 2600-2700rpm?
O ile wartości przełożeń manualnych skrzyń biegów i przekładni głównych poszególnych modeli można znaleźć w internecie dość łatwo, to ustawień sterowników skrzyń CVT raczej tam nie uwidzisz. Ale poszukaj, może znajdziesz.
Niestety poświęciłem kwadrans ale nic nie znalazłem.
Może gdybym znał turecki byłoby łatwiej...
-
Więc być może pamięć mnie nie myli, że przy 140-150km/h jest 2600-2700rpm?
Stivo ma na myśli 1.8 eCVT
-
Jednak chyba nie byłem ślepy:
https://www.youtube.com/watch?v=tYr8eSMezS0
Przy 140km/h jednak jest możliwe 2600-2700rpm.
-
Jednak chyba nie byłem ślepy:
https://www.youtube.com/watch?v=tYr8eSMezS0
Przy 140km/h jednak jest możliwe 2600-2700rpm.
Pod koniec jak ma na prędkościomierzu 150 czyli rzeczywiste 140 (Auris zawyża o ok 7%) obrotomierz pokazuje jakieś 2900 rpm. I tak nieźle. CVT ma też zalety, wprawdzie wyje przy przyspieszaniu ale za to może płynnie regulować funkcję nadbiegu.
Takie jutubowe testy były by wiarygodniejsze gdyby testujący wykonał jazdę w obu kierunkach, niwelując w ten sposób wpływ rzeźby terenu i wiatru.
-
Jednak chyba nie byłem ślepy:
https://www.youtube.com/watch?v=tYr8eSMezS0
Przy 140km/h jednak jest możliwe 2600-2700rpm.
Pod koniec jak ma na prędkościomierzu 150 czyli rzeczywiste 140 (Auris zawyża o ok 7%) obrotomierz pokazuje jakieś 2900 rpm. I tak nieźle. CVT ma też zalety, wprawdzie wyje przy przyspieszaniu ale za to może płynnie regulować funkcję nadbiegu.
Takie jutubowe testy były by wiarygodniejsze gdyby testujący wykonał jazdę w obu kierunkach, niwelując w ten sposób wpływ rzeźby terenu i wiatru.
Myślę, że różnica pomiędzy prędkością licznikową a rzeczywistą w wyższych rejestrach może być znacznie mniejsza niż 10km/h. W moim egzemplarzu zaryzykowalbym, że bedzie to 1-2km/h.
CVT wyje chyba podobnie jak manual (zależy chyba głównie od obrotów?).
Niestety nie mam wpływu na testy innych osób a sam rzadko jeżdżę z takimi prędkościami (praktycznie tylko podczas wakacji).
Żadnego innego podobnego testu przy 140-150km/h nie znalazłem, jedynie przy licznikowych 120km/h widziałem okolice 2100-2200rpm.
-
Przy 140 km/h rzeczywistej (czyli ok. 150 km/h na liczniku) będzie na 6 biegu ok. 2900 obr/min w 1.2 T i ok. 3750 obr \/min w 1.6 Valve.Tak jak już tu pisano, przy tej prędkości główny udział w hałasie mają szumy opływu i toczenia, wpływ silnika będzie minimalny.
aż taka różnica jest w skrzyni mimo obydwóch sześciobiegowych?
-
Każda z Toyoty hsd przy 150 na drive boxie pokazuje równe 140. 1.2T również pokazuje o 10 więcej
-
O ile wartości przełożeń manualnych skrzyń biegów i przekładni głównych poszególnych modeli można znaleźć w internecie dość łatwo, to ustawień sterowników skrzyń CVT raczej tam nie uwidzisz. Ale poszukaj, może znajdziesz.
Niestety poświęciłem kwadrans ale nic nie znalazłem.
Może gdybym znał turecki byłoby łatwiej...
Raczej japonski - skrzynie K to pomysł skośnookich.
Dane są dostępne:
przełożenie płynne: 2.386 do 0.411
główne 5.698:1 lub 5.356:1 (w aurisie chyba jest to pierwsze)
-
podsumowując trochę wątek, kupując 1.2 t nie ma się czego bać względem 1.6 132km? od samego początku produkcji jest wszystko ok?
Chcę się przesiąść z yarisa 1.0 68km na właśnie aurisa 1.2t lub astrę k 1.4 t i mam lekki dylemat, ogólnie widzi mi się wszystko bardziej w toyocie...ale moc 150km i android auto przemawia za astrą...jeden i drugi z 2015 lub 16 roku...
-
podsumowując trochę wątek, kupując 1.2 t nie ma się czego bać względem 1.6 132km? od samego początku produkcji jest wszystko ok?
Chcę się przesiąść z yarisa 1.0 68km na właśnie aurisa 1.2t lub astrę k 1.4 t i mam lekki dylemat, ogólnie widzi mi się wszystko bardziej w toyocie...ale moc 150km i android auto przemawia za astrą...jeden i drugi z 2015 lub 16 roku...
Toyote zawsze możesz wzmocnić na 140km i 230Nm
-
Toyote zawsze możesz wzmocnić na 140km i 230Nm
Znasz kogoś kto to umie zrobić ?
To po pierwsze.
A po drugie (nawet jeśli to możliwe :o) , przyrost mocy o ok. 20% w silniku 1,2 litra - jak długo to pociągnie ???
-
aż taka różnica jest w skrzyni mimo obydwóch sześciobiegowych?
6 bieg: 1.6 - 0,7, 1.2- 0,619
Przekładnia główna: 1.6 - 4,562, 1.2 - 3,944
Obwód koła 205 55 R16: 1,9842 m
-
Myślę, że różnica pomiędzy prędkością licznikową a rzeczywistą w wyższych rejestrach może być znacznie mniejsza niż 10km/h.
Niby dlaczego tak by miało być? Prędkościomierz to bardzo proste urządzenie. Zlicza obroty kół w czasie - tu błąd jest pomijalnie mały, i mnoży je przez stałą wartość. Skoro przy 100 km/h rzeczywista prędkość w Aurisie wynosi 93 km/h to przy 200 będzie 186.
-
Skoro przy 100 km/h rzeczywista prędkość w Aurisie wynosi 93 km/h to przy 200 będzie 186.
Jeżeli wierzyć gps w komórce, to u mnie na 17 calowych kołach przy 100 rzeczywiście zawyża o 7 km/h, ale przy 200 było to już tylko 5 km/h
-
Znasz kogoś kto to umie zrobić ?
To po pierwsze.
A po drugie (nawet jeśli to możliwe ) , przyrost mocy o ok. 20% w silniku 1,2 litra - jak długo to pociągnie ???
Firma Vtech, zobacz, dostajesz pisemny certyfikat i gwarancje na program, korzystałem z ich usług wielokrotnie i za każdym razem było wszystko ok. Bezpieczna granica chiptuningu to przeważnie 25 koni w małych pojemnościach więc nie masz się o co martwić.
-
Skoro przy 100 km/h rzeczywista prędkość w Aurisie wynosi 93 km/h to przy 200 będzie 186.
Jeżeli wierzyć gps w komórce, to u mnie na 17 calowych kołach przy 100 rzeczywiście zawyża o 7 km/h, ale przy 200 było to już tylko 5 km/h
Hmm, jeśli tak jest to hybryda przeskakuje samą siebie:
https://www.youtube.com/watch?v=FuaQWU_x-1A
U mnie jest to samo, próbowałem kilka razy, zawsze rozpędzała się do 195 licznikowo i ani kilometra więcej. Z tego co mi wiadomo maksymalna prędkość HSD 1.8 to 180 km/h, limitowana maksymalną dopuszczalną prędkością obrotową jednostek elektrycznych.
-
Myślę, że różnica pomiędzy prędkością licznikową a rzeczywistą w wyższych rejestrach może być znacznie mniejsza niż 10km/h.
Niby dlaczego tak by miało być?
Mnie nie pytaj.... Ja tylko obserwuję czasem wskazania obrotomierza i GPS. W moim aucie do typowych prędkości autostradowych różnica jest dużo mniejsza niż 10km/h, obstawiłbym raczej 1-2km/h. Może kwestia przypadkowego trafienia z ciśnieniem w oponach? A może to tylko mój egzemplarz?
-
aż taka różnica jest w skrzyni mimo obydwóch sześciobiegowych?
6 bieg: 1.6 - 0,7, 1.2- 0,619
Przekładnia główna: 1.6 - 4,562, 1.2 - 3,944
Obwód koła 205 55 R16: 1,9842 m
Na 6-tym biegu:
1.2 przy 2000 obr./min. jedzie z prędkością 97,5 km/h.
1.6 przy 2000 obr./min. jedzie z prędkością 74,5 km/h.
aż taka różnica jest w skrzyni mimo obydwóch sześciobiegowych?
Liczba biegów nie ma najmniejszego znaczenia, przełożenia mają znaczenie. Powiem na przykładzie diesela - w silniku 1.4 D4D szóstka jest znacznie krótsza niż piątka w 1.6 TDI.
-
Nie patrzcie na GPS i resztę tylko profesjonalny sprzęt który tylko do tego służy . Już nie jeden spec tłumaczył dlaczego tak jest i sprawdzali. Wartości są celowo zmieniane od lat i koniec kropka. Sama toyota się do tego przyznaje jak i inne koncerny to nie wierzcie że akurat waszą sztukę pomineli i wygrali inny soft
-
Nie patrzcie na GPS i resztę tylko profesjonalny sprzęt który tylko do tego służy . Już nie jeden spec tłumaczył dlaczego tak jest i sprawdzali. Wartości są celowo zmieniane od lat i koniec kropka. Sama toyota się do tego przyznaje jak i inne koncerny to nie wierzcie że akurat waszą sztukę pomineli i wygrali inny soft
To poproszę o te tłumaczenia i cv "szpeca" ;-)
Powielasz urban legends. Wystarczy przeczytać historię udostępniania GPS na wiki
-
Liczba biegów nie ma najmniejszego znaczenia, przełożenia mają znaczenie. Powiem na przykładzie diesela - w silniku 1.4 D4D szóstka jest znacznie krótsza niż piątka w 1.6 TDI.
Musi być bo 1.4 D4D ma 90 KM a 1.6 TDI - 115 KM. 1.6 TDI jest bardziej niskoobrotowy. Porównaj sobie prędkości na poszczególnych biegach przy maksymalnym momencie.
Większa liczba biegów ma znaczenie, bo pozwala lepiej wykorzystać dostępną sprawność silnika.
-
Myślę, że różnica pomiędzy prędkością licznikową a rzeczywistą w wyższych rejestrach może być znacznie mniejsza niż 10km/h.
Niby dlaczego tak by miało być?
Mnie nie pytaj.... Ja tylko obserwuję czasem wskazania obrotomierza i GPS. W moim aucie do typowych prędkości autostradowych różnica jest dużo mniejsza niż 10km/h, obstawiłbym raczej 1-2km/h. Może kwestia przypadkowego trafienia z ciśnieniem w oponach? A może to tylko mój egzemplarz?
A jak duży wpływ może mieć ciśnienie w oponach? To by można dość łatwo przetestować. Napompować do jednej wartości i zobaczyć co pokazuje GPS przy danej prędkości licznikowej, potem to samo z innym ciśnieniem.
Egzemplarz pewnie tak, tylko auta czy GPSu? Ile ci pokazuje GPS gdy ustawisz tempomat na 100 km/h i czy zawsze tyle samo?
https://www.autowcentrum.pl/blog/post/predkosc-maksymalna,23054/
-
Powiem na przykładzie diesela - w silniku 1.4 D4D szóstka jest znacznie krótsza niż piątka w 1.6 TDI.
A tak w ogóle to coś mi nie pasuje w tych danych podanych dla VW
https://www.cars-data.com/en/volkswagen-golf-1.6-tdi-115hp-comfortline-specs/79444
Na piątym biegu przy maksymalnej mocy i obrotach 3250 rpm wychodzi mi 168,3 km/h. Aby osiągnąć deklarowaną prędkość maksymalną 198 km/h potrzeba ponad 3800 rpm przy tych przełożeniach. Jakiś kolejny VW-Schwindel?
-
Pewnie tam jest jak często vw pisze max moc 3250 do np 3800 rpm, tak jest u mnie w 1,8tsi, że niby moc maksymalna w jakimś większym zakresie.
-
Nie patrzcie na GPS i resztę tylko profesjonalny sprzęt który tylko do tego służy .
Bez przesady. Nie mówimy o różnicach w m/h, tylko w km/h. Zwykły GPS dla naszych celów wystarczająco dokładny. Wystarczy podejść do tego z normalną procedura pomiarową, wykonać w identycznych (lub przynajmniej max. zbliżonych) warunkach kilka pomiarów i będzie jasne.
Już nie jeden spec tłumaczył dlaczego tak jest i sprawdzali. Wartości są celowo zmieniane od lat i koniec kropka. Sama toyota się do tego przyznaje jak i inne koncerny to nie wierzcie że akurat waszą sztukę pomineli i wygrali inny soft
Ty mówisz o teorii. Ja o praktyce.
A jak duży wpływ może mieć ciśnienie w oponach? To by można dość łatwo przetestować. Napompować do jednej wartości i zobaczyć co pokazuje GPS przy danej prędkości licznikowej, potem to samo z innym ciśnieniem.
Trudno powiedzieć. Ale skoro prędkość jest liczona z obwodu opony/opon, to jednak ciśnienie w oponie (może niesłusznie) potraktowałbym poważanie.
Egzemplarz pewnie tak, tylko auta czy GPSu? Ile ci pokazuje GPS gdy ustawisz tempomat na 100 km/h i czy zawsze tyle samo?
Raczej GPS.
Niestety nie jeżdżę autem na codzień, a wręcz bardzo rzadko, więc będzie ciężko. O ile jednak pamiętam przy licznikowych 100km/h, GPS zwykle wskazywał 99-100km/h.
-
Jak chcecie sprawdzić ile auto jedzie to załączcie tempomat i zresetujcie prędkość średnią.
Przeważnie przy licznikowych 100 średnia wychodzi 95.
-
Cisnienie w oponach podobnie jak stopien zuzycia bieznika, waga pasazerow i ladunku, temperatura i wynikajace z niej zmiany cisnienia w oponach maja wplyw na roznice miedzy realna predkoscia a wskazaniem licznika. Licznik liczy obroty kola a zaleza one od odleglosci osi kola do punktu styku z podlozem. Jesli opona sie ugina (mniejsze cisnienie, wieksze obciazenie) to odleglosc ta sie zmniejsza co daje efekt jazdy na oponie o mniejszej srednicy.
-
Gdzieś kiedyś czytałem, że na producentach samochodów ciąży obowiązek, aby licznik zawyżał prędkość o 0-10%. Jak miśki albo automaty cię zmierzą, to nie możesz zganiać na producenta samochodu. Więc liczniki zaniżają prędkość o ok. 5-7% i wszystko się zgadza. Zmienisz opony, zużyjesz opony, zamienisz 55/16" na 45/17" dalej jesteś w tolerancji, wszyscy zadowoleni, a producent czysty. Mandat płacisz i nie szukasz winnych (no chyba, że zmierzyli "Iskrą" albo "Rapidem", wtedy walcz z niereformowalnymi baranami).
-
Przede wszystkim licznik nie może zaniżać wskazań żeby nikt nie jechał szybciej niż pokazuje licznik. To rozsądne. A dopuszczalna tolerancja w dół to 10% i tyle.
Liczba biegów nie ma najmniejszego znaczenia, przełożenia mają znaczenie. Powiem na przykładzie diesela - w silniku 1.4 D4D szóstka jest znacznie krótsza niż piątka w 1.6 TDI.
Musi być bo 1.4 D4D ma 90 KM a 1.6 TDI - 115 KM. 1.6 TDI jest bardziej niskoobrotowy. Porównaj sobie prędkości na poszczególnych biegach przy maksymalnym momencie.
Większa liczba biegów ma znaczenie, bo pozwala lepiej wykorzystać dostępną sprawność silnika.
1.6 TDI miał też wersję o mocy 90 koni. 5 biegów, na ostatnim przy 120km/h masz 2000 obrotów. W 1.4 D4D na szóstce - 2400 obr./min. Nie wiem o co chodzi z tą "niskoobrotowością", oba to diesele o podobnej pojemności i charakterystyce (TDI się kręci nawet nieco wyżej).
Gdy biegów jest za dużo/są za krótkie nic nie wykorzystujesz bo zamiast przyspieszać - zmieniasz biegi. To bardzo irytuje w mieście.
Koniec OT.
-
1.6 TDI miał też wersję o mocy 90 koni. 5 biegów, na ostatnim przy 120km/h masz 2000 obrotów. W 1.4 D4D na szóstce - 2400 obr./min. Nie wiem o co chodzi z tą "niskoobrotowością", oba to diesele o podobnej pojemności i charakterystyce (TDI się kręci nawet nieco wyżej).
Gdy biegów jest za dużo/są za krótkie nic nie wykorzystujesz bo zamiast przyspieszać - zmieniasz biegi. To bardzo irytuje w mieście.
Cały czas ma - i ma taką samą skrzynię i przekładnię główną, czyli przy 120 km/h nadal 2300 rpm i jeszcze niżej dolną granicę maksymalnego momentu - 1400 rpm
https://www.cars-data.com/en/volkswagen-golf-1.6-tdi-90hp-comfortline-specs/79441
Szóstki się do przyspieszania nie używa, zwłaszcza w mieście. Biegi 1-5 - jak porównasz prędkości przy maksymalnym momencie, są podobne, więc teoria o "namachaniu" się raczej się nie potwierdza.
-
Wejdzie sobie na yt. Wpiszcie autocentrum i zobaczcie że każdy samochód przy prędkościach 90 czy 140 ma praktycznie inne obroty i nikt z tego tytułu nie robi problemu. Taka jest konstrukcja silnika, skrzyni i piernik wie czego jeszcze. Co za różnica?
-
@Stivo
Chodzi o mitologizowanie ilości biegów bez zwracania uwagi na przełożenia. Krótkie biegi niezależnie od ich ilości są uporczywe w mieście, a w trasie oznaczają wysokie obroty i hałas.
Cały czas ma - i ma taką samą skrzynię i przekładnię główną, czyli przy 120 km/h nadal 2300 rpm i jeszcze niżej dolną granicę maksymalnego momentu - 1400 rpm
https://www.cars-data.com/en/volkswagen-golf-1.6-tdi-90hp-comfortline-specs/79441
Szóstki się do przyspieszania nie używa, zwłaszcza w mieście. Biegi 1-5 - jak porównasz prędkości przy maksymalnym momencie, są podobne, więc teoria o "namachaniu" się raczej się nie potwierdza.
Takie same bebechy są w Polo i 3000 obr./min na piątce daje 170km/h. W Aurisie na szóstce ~150km/h. Więc nie dość, że ostatni bieg jest nieco krótszy, to jeszcze "w międzyczasie" trzeba przejść o jeden bieg więcej. To czuć w mieście, szczególnie że pierwsze cztery biegi są dość krótkie i bez wkręcania na obroty, przy prędkościach miejskich za każdym razem wykonujesz jedną zmianę więcej.
-
No ja juz miałem dość 2.0 i 2.2 dlatego wziąłem HSD i już skończyło się wieczne mieszanie bo osobiście miałem dosyć w wawie
-
A kto przesiadl sie z 1.6 132km na 1.2t 116km lub jezdzil obydwoma wersjami i ma porównanie?
-
Jeżdziłem - 1.2 lepiej jedzie z dołu - natomiast sprint do 100 jest na kożyść 1.6
Do jzdy na co dzień wygodniej jest jezdzić 1.2
-
Potwierdzam. Zapas momentu obrotowego w szerokim zakresie więc elastycznie się jeździ