Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Draco w 02 Września 2016, 17:24:50
-
Witam Wszystkich!
jako że oczekuję na odbiór Aurisa 1.6 D-4D chciałem rozpocząć wątek z tym silnikiem związany posiadaczy oraz potencjalnych posiadaczy zachęcam do wzięcia udziału w dyskusji na temat w/w silnika ... spalanie, zachowanie, przyspieszenie lub problemy ...
-
jako że oczekuję na odbiór Aurisa 1.6 D-4D (...) zachęcam do wzięcia udziału w dyskusji na temat w/w silnika
Silnik wzięty od BMW-iu , w ramach kooperacji między Toyota a BMW , z Toyotą nie ma nic wspólnego :)
Toyota dała im w zamian technologię hybrydową :)
-
z Toyotą nie ma nic wspólnego
Teraz już ma. :good:
-
Rozrząd w tym silniku jest na pasku czy łańcuchu? Występuje dwumas? Orientował się ktoś jak z awaryjnością? To jest jakaś świeża konstrukcja czy napędza to Beemki już od lat?
-
Info odnośnie Verso:
Nie można jednak powiedzieć, że silnik BMW został przeszczepiony w całości pod maskę Toyoty. Inżynierowie z Toyota Motor Europe samodzielnie stworzyli do niego oprogramowanie, zmienili też m.in. takie elementy jak dwumasowe koło zamachowe, chłodzenie, mocowanie silnika, a także układ dolotowy.
-
rozumiem ze na forum nie na nikogo kto ma Autisa z tym silnikiem ... wiec będę starał sie opisywać moje doświadczenia z jazdy 🤗
-
sam jestem ciekawy tego silnika. Zdaje się że wsadzają go również do Avensis?
-
widziałem paru posiadaczy D-4D na forum a jednocześnie nikt nie ma nic do powiedzenia na temat nowego silnika ?
dziwne
-
widziałem paru posiadaczy D-4D na forum a jednocześnie nikt nie ma nic do powiedzenia na temat nowego silnika ?
dziwne
Może mają 2,0 lub 1,4 D4D ....
-
Nic nie wnise do wątku, ale jestem pewien że Auris z tym silnikiem bardzo fajnie jeździ.
-
Witam,
Kupując swojego Aurisa odradzano mi te nowe silniki Bmw (dlatego też nie kupiłem Avensisa). Zresztą kupowałem auto z myślą o bezawaryjności po ostatnich moich przygodach i doświadczeniach z silnikiem 1.6THP (bmw) w Peugeocie 508. Tutaj silnik przejechał dokładnie 109300km i wyzionął ducha kompletnie. Myślę, że za wcześnie jeszcze żeby ktoś coś pisał jednak w salonach Toyoty podchodzą do tematu bardzo zachowawczo i ostrożnie.
-
no coz zobaczymy, dzis bylem w Toyocie podpisac documenty wiec samochod bedzie do odbioru w tym tygodniu (mam nadzieje)
-
Historia 1.6 THP 156 KM mrozi krew w żyłach:
http://www.auto-swiat.pl/eksploatacja/wszystko-o-silniku-1-6-thp-sprawdzamy-co-sie-psuje-we-wspolnym-produkcie-bmw-oraz/m04ew (http://www.auto-swiat.pl/eksploatacja/wszystko-o-silniku-1-6-thp-sprawdzamy-co-sie-psuje-we-wspolnym-produkcie-bmw-oraz/m04ew)
Na szczęście 1.6 D-4D jest o wiele mniej wysilony i prawdopodobnie lepiej dopracowany, więc może będzie dobrze. 1.6 wydaje się być dobrą pojemnością dla auta tej wielkości.
-
Nie ma co gdybać, zmieniłem markę spłacając wcześniej kredyt. Mój temat założony jest na forum Peugeota 508 "Utrata kompresji po 109000 km". Ale to tyczyło się silnika bmw benzyny. Mam nadzieję, że BMW tym razem nie szczędziło wysiłku aby darować bezproblemowy silnik.
-
zobaczymy jak będzie się psuł na gwarancji to niech się toyota martwi, samochodu i tak nie będę trzymał dłużej niż 5 lat jeżeli już to coś między 3-5 wiec spoko
-
Tylko od takich ludzi jak Ty kupować używki :) Pod warunkiem że dbasz chociaż trochę o to.
-
dbam o samochody, problem w tym ze zazwyczaj samochody sprzedaje do salonu kiedy zamawiam nowy samochód co potem się z nimi dzieje nie mam pojęcia
jeden tylko samochód dałem szwagrowi żeby spłacił sobie ostatnia ratę i jeździ nim przez ostanie 6 lat po mnie bez problemów :) jeszcze mu przeglądy porobiłem przed "przekazaniem" bo się chłop nie zna zabardzo ;)
-
Samochod odebrany ... zaczynamy :cool:
-
Czekam z niecierpliwością na opis wrażeń z jazdy
-
zrobilem jakies 160 km i moge powiedziec ze silnik jest dosyc zwawy ale po dzisiejszej jezdzie pokazal mi 6l na komputerze wiec szalu nie ma zobaczymy co dalej
-
Jaki wyczerpujący opis. Hehe ;)
-
PO pierwszym TYGODNIU >>>
przejechane 400km i jest polowa baku, nie bede sie wypowiadal na temat spalania poniewaz samochod ma wlasnie przejechane tylko 415 km i to nawet nie pierwszy caly bak.
co do samego samochodu to moge powiedziec ze jest nie najgorzej - samochod prowadzi sie calkiem przyjemnie i naprawde czuć zapas mocy pod noga (mimo ze tylko 110KM jednak NM robia swoje), praca silnika troche glosna na wolnych obrotach jak to diesel ale za to w czasie jazdy przywzoicie cicho,
musze tez pochwalic ogolne wykonanie i spasowanie samochodu, bo pod tym wzgledem nie mozna powiedziec zlego slowa,
co do electroniki to mowiac szczarze troche Toyota poszla po bandzie - mogli to lepiej rozwiazac, tzn: rozpoznawanie znakow dziala jak chce i kiedy chce (w poprzednim samochodzie kamera byla bardziej czola i wspolpracowala z sat nav wiec jezeli jechalem droga na ktorej nie bylo znakow ale byl teren zabudowany predkosc mialem i tak wyswietlona na zegarach), nastepna rzecz to samo podswietlenie na ktore nie mamy do konca wplywu tzn znowu mozna je ustawic ale tylko do wlaczonych swiatel a na DRL jest jak jest ...
co do radia to znowu antena dziala tak sobie na DAB tzn wyglada ale zasieg ma sredni,
podoba mi sie generalnie oswietlenie przyzadow w nocy i fakt ze sa wszystkie szyby automatyczne (teraz to rzadkosc, bo z jakiegos powodu producenci postanowili na tym zaoszczedzic),
generalnie samochod jest na TAK i powoli zaczynam sie do niego przyzwyczajac - mam nadzieje ze bedzie sie sprawowal bezproblemowo
a jeszcze jedno instrukcja obslugi to calkowita pomylka ! 1/3 ksiazki to informacje o "niebespieczenstwach" ale zeby cos bylo jasno pokazane co i jak ustawic / przestawic ?! - do tego trzeba pobrac PDF ze strony Toyoty ktory mowiac szczerze tez nie do konca podaje szczegoly
mam nadzieje ze to jest troche bardziej obszerny opis moich obserwacji :beer:
-
System rozpoznawania ograniczeń prędkości notorycznie odczytuje naklejki dopuszczalnej prędkości z wyprzedzanych autobusów 😄
Jak po przejechaniu 400 km wskaźnik pokazuje połowę zbiornika nie spodziewaj się że przejedziesz drugie tyle. Za jakieś 200 km zapali się rezerwa.
-
nie zalwazylem ale moze przez to ze nie jezdze duzo po miescie :o
-
Draco, jaki masz kolor ?
Bronze platinium (1G2) ?
-
tak dokladnie 1G2 - nie bylem pewien (namowil mnie sprzedawca), ale teraz jestem bardzo zadowolony wyglada super
wrzuciłem pare zdjec do galerii lub zobacz sobie na moim instagramie jak chcesz :)
-
tak dokladnie 1G2 - nie bylem pewien (namowil mnie sprzedawca), ale teraz jestem bardzo zadowolony wyglada super
No to się cieszę że jesteś zadowolony :-)
Mam nadzieję, że ja też będę :good:
Żona najpierw chciała czarny (czy jakaś tam odmiana) ale ja się nie zgodziłem :thumbdown:
Wolałem jakąś tam odmianę srebrnego (żona się nie zgodziła bo "srebrny już mieliśmy" :cheesy: )
No i stanęło na tym bronzie.
By the way - zobacz jaki masz czynnik chłodniczy w układzie klimy (naplepka pod maską).
Ten "starodawny R134a czy ten "nowoczesny" łatwopalny.
-
color jest naprawde ladny, na marginesie ja tez zawsze mialem czarne lub ciemne samochody i teraz tez zastanawialem sie nad Deep Titanium ale nie podobal mi sie ... wiec jest 1G2
-
Ten "starodawny R134a czy ten "nowoczesny" łatwopalny.
tanio to już było :-)
-
Pewnie tak jak u mnie R1234yf :wallbash:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,39046.0.html (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,39046.0.html)
-
... pewnie tak samo jest u mnie :o
-
Na sszcescie sa tanie zamienniki - choc nielegalne.
-
Na sszcescie sa tanie zamienniki - choc nielegalne.
Mechu co masz na myśli ?
Tanie zamienniki czego ?
-
Gazu.
Zastosowanie R1234 + przepisy o szczelnosci ukladu (czyli producent dopuszcz ubytek ok 100g a przepisy chyba 40g) spowodowaly powstanie czarnego rynku.
Chyba jasne jest ze w komisie nikt ci nie napelni klimy drogim gazem gdy puszka butanu 300g kosztuje 4zl.
Co ciekawe na tym gazie klima chlodzi lepiej.
Zeby bylo jasne ja nie pochwalam takich praktyk.
Jednoczesnie ciesze sie ze verso ma E134 (auris 1.6valve tez powinien miec)
Co do hybryd to tu i tak napelnienie tylko w aso bo olej musi byc izolatorem.
Ps. cieszcie sie ze nie macie nowych mercow gdzie układ jest wysokocisnieniowy na co2 a rurki sa w calosci - nie ma łączenia.
-
Mechu co masz na myśli ?Tanie zamienniki czego ?
Gazu. Zastosowanie R1234 + przepisy o szczelnosci ukladu (czyli producent dopuszcz ubytek ok 100g a przepisy chyba 40g) spowodowaly powstanie czarnego rynku.Chyba jasne jest ze w komisie nikt ci nie napelni klimy drogim gazem gdy puszka butanu 300g kosztuje 4zl.
:o
Nadal cię chyba nie rozumiem.
Nikt nie mówi o kupowaniu nowego samochodu w komisie :-)
To czym jest napełniany NOWY SALONOWY Auris II FL (prod. 2016) ???
-
To czym jest napełniany NOWY SALONOWY Auris II FL (prod. 2016) ???
Pod maską masz nalepkę.
-
Pod maską masz nalepkę.
:cheesy:
No właśnie jeszcze nie mam samochodu z tą nalepką , dlatego pytam :-)
-
Ja juz na szczęscie nie mam aurisa wiec nie poratuje.
Z resztą moj był przed fl.
-
Ja juz na szczęscie nie mam aurisa wiec nie poratuje.
Z resztą moj był przed fl.
OK , a co w takim razie miał twój były AII (przed FL) ?
-
specjalnie sprawdzilem i jest "ecologicznie" R-1234yf <zalamka>
-
specjalnie sprawdzilem i jest "ecologicznie" R-1234yf <zalamka>
No to wu (chu) ..... joza :thumbdown:
Ciekawe, czy gdybym wiedział to wcześniej , wpłynęłoby to na zamówienie nowego :o :|
-
drugie tankowanie po jakis 700km i wynik 6.1 l/100km, mogloby byc lepiej :o
-
drugie tankowanie po jakis 700km i wynik 6.1 l/100km, mogloby byc lepiej :o
Spokojnie, nowy samochód się "układa" przez pierwsze kkm i bierze więcej, mimo delikatności w obchodzeniu się.
-
drugie tankowanie po jakis 700km i wynik 6.1 l/100km, mogloby byc lepiej :o
Było brać hybrydę :)
-
drugie tankowanie po jakis 700km i wynik 6.1 l/100km, mogloby byc lepiej
Bo dałeś się "wmanewrować" w kombi i masz gorszy Cx :cheesy:
-
6 litrów to dobry wynik w dieslu. Pytanie jakie warunki i prędkości?
-
warunki dosłownie różne trochę górek i zjazdów prędkości do 110km/h ale i 30 km/h po mieście i w korkach wiec wszystkiego po trochu.
mam nadzieje ze będzie lepiej bo 6.5l to miałem w QQ 1.2 benzyna
-
Spokojnie, nowy samochód się "układa" przez pierwsze kkm i bierze więcej, mimo delikatności w obchodzeniu się.
G*wno prawda. Przy kupnie auta też mi tak mówili a na dzień dzisiejszy (moja druga toyota) jak było 6,5l tak po 20 tys km jest 7,8l. Takie to układanie, że więcej pali.
-
Spokojnie, nowy samochód się "układa" przez pierwsze kkm i bierze więcej, mimo delikatności w obchodzeniu się.
G*wno prawda. Przy kupnie auta też mi tak mówili a na dzień dzisiejszy (moja druga toyota) jak było 6,5l tak po 20 tys km jest 7,8l. Takie to układanie, że więcej pali.
Ja mam takie doświadczenie jak napisałem. Widać to na uczciwie prowadzonych statystykach (ikona poniżej) na motostat.pl . Po 2-3 kkm spalanie zauważalnie mi spadało, chociaż jeździłem coraz mniej delikatnie. Teraz mam ponad 20 tys i średnia od początku cały czas jeszcze powoli spada. A Ty masz jakieś argumenty, czy tylko szukasz zaczepki (nie pierwszy raz)?
-
Ktoś tam napisał że to noga się układa. Moim zdaniem u mnie też spalanie po tym niby układaniu się nie bardzo chciało się zmienić. A już na pewno nie 1 litr mniej. Także Ceglany, popieram Twoją opinię. A Ty Komarek nie czytasz że właśnie Ceglany na swoim przykładzie dał Ci argument ? No chyba że oczekujesz jakiś dowodów technicznych. A te są takie, że nowych silników nie trzeba docierać bo są "dotarte" na linii produkcyjnej. Może spalanie zmieniło Ci się bo samochód kupiłeś w lutym i stopniowo im więcej w stronę wiosny, Toyota spalała coraz mniej, stąd takie wnioski ? :))))
-
Wzrost spalania z 6.5 do prawie 8 l w podobnych warunkach jazdy potraktowałbym jako jednoznaczny powód do wizyty w serwisie. Możliwych usterek które coś takigo spowodują jest całe mnóstwo.
-
Nie ma czegoś takiego jak docieranie na linii produkcyjnej. O tym dlaczego się obecnie silników nie dociera i jak eksploatować auto przez pierwsze 1000-1500 km są dziesiątki artykułów w sieci.
-
Dlatego ująłem to w cudzysłów. Chodzi o jakość materiałów, których już nie trzeba docierać.
-
OK.
Zwykle w testach długodystansowych auta na końcu mają nieco lepsze osiągi, co się powinno przekładać na niższe zużycie paliwa. Dopasowanie kierowcy do nowego auta na pewno może mieć znaczenie ale tu niekoniecznie musi być spadek zużycia.
-
panowie mysle ze dyskusja jest zbedna ... czas pokaze, wszystkie samochody testuje do pierwszych 16000 km jezeli chodzi o spalanie natomiast pierwsze 1500 powinno sie jezdzic "delikatniej" samochodem jezeli chce sie miec dlozej z niego pozytek (co jest tez napisane w instrukcji), znam ludzi ktorzy od pierwszego kilometra katuja samochod wiedzac ze za dwa lata ktos inny bedzie sie meczyl.
ja wychodze z zalozenia iz nalezy sprawdzic wszystko po odbiorze samochodu, zapoznac sie z instrukcja itp. to moje zdanie oparte na doswiadczeniach wlasnych i znajomych natomiast kazdy podchodzi do tego inaczej ... moja zonka na przyklad po "crash tescie" 10 dniowego samochodu najbardziej rozpaczala ze bedzie musiala zaraz nastepnego dnia jechac komunikacjia do pracy <taniec>
takze panowie na przyslowiowy luzzzzz :hug:
-
Ale czy ktoś tutaj się denerwuje ?
-
pierwsze 1600km zrobione w dwa i pół tygodnie i pierwsze 0,5l oleju dodane :( wynika spalania wciąż na poziomie 6l. ...!
jedno mnie zastanawia w instrukcj jest napisane żeby po przejechaniu trasy z prędkością powyżej 100km/h powinno się odczekać 2min. zanim wyłączymy silnik ... ok to po co barany instalują start/stop system który wyłącza silnik przy każdym zatrzymaniu ?!
ma ktoś może odpowiedz na ten absurd ?
-
powinno się odczekać 2min. zanim wyłączymy silnik ... ok to po co barany instalują start/stop system który wyłącza silnik przy każdym zatrzymaniu ?!
chyba po to aby po okresie gwarancji wymienić silnik na własny koszt :-)
-
Ja tez mam to dziadostwo (SART/STOP) i za każdym razem to wyłączam, choć po zgaszeniu silnika słyszę że jakaś tam pompka chodzi i coś cyrkuluje. Myślę że to właśnie chłodzenie turbiny Tak czy siak ja zawsze odczekuję około minutki aż turbina zwolni obroty i się schłodzi. Wiecie ile moja turbina robi obrotów na sekundę ? Trudno uwierzyć ale 3600 obr/sek. czyli 220 tys. obr na minutę. Nie wiem jak u Ciebie w Dieslu, ale ponoć 1.2T ma chłodzenie i nie trzeba odczekiwać aż zwolni obroty.
-
niestety czytalem ze po jezdzie z predkoscia powyzej 100km/h powinno sie odczekac okolo 2min. :embarassed:
ale S/S wylaczal sie zawsze jak sie zatrzymalem ... co do tego odglosu to on u mnie tez jest (nie mam pojecia co to jest)
JEZELI CHCECIE "POWSTRZYMAC" START/STOP TO najprostrza metode jaka znalazlem jest wlaczenie nawiewu na szybe (osobny przycisk po prawo) i wylaczenia klimy (przyciskiem po lewo), mamy wtedy nawiew tylko na szybe bez klimy ale system S/S nie wylaczy silnika ze wzgledu wlasnie na nawiew <taniec> jezdze od paru dni i jest ok - polecam sprawdzic u siebie jak was irytuje S/S
-
ponoć 1.2T ma chłodzenie i nie trzeba odczekiwać aż zwolni obroty
Ponoć dobrze zajrzeć do instrukcji...
dla silnika 8NR-FTS zalecane jest pozostawianie na biegu jałowym przez 1-2 minuty w zależności od prędkości jazdy
-
Ponoć facet z salonu Toyoty mi to mówił, gdy jeździłem Aurisem 1.2T na jeździe próbnej. Dlatego że nie do końca wierzę w to co gadają sprzedawcy to ponoć.
-
Tak, sprzedawcy to temat wart osobnego wątku. Ciekawe jak sobie wyobrażał to chłodzenie.
Mnie z kolei usiłował wmówić że system automatycznego parkowania jest w pełni autonomiczny.
-
Ja montuje do aut wyłączniki Start-Stop bo ludzi to strasznie wnerwia i szkoda turbiny.
Jak by ktoś chciał to zapraszam - co wazne nie narusza to gwarancji.
-
a to tego dziadostwa nie idzie na stałe wyłączyć przez komputer?
-
Wyslalem do Toyoty zapytanie o Start/Stop vs Turbo w dieselu ... zobaczymy co odpisza :o
-
Dla Wszystkich zainteresowanych tych z TURBO silnikami sprawa zaczyna byc interesujaca gdyz Toyota zaczyna umywac rence w kwestii odpowiedzi i brania odpowiedzialnosci za potencjalne uszkodzenia turbin w naszych samochodach po uzytkowaniu Start/Stop ... ponizej odpowiedz Toyoty na moje zapytanie ...
"Dear &*%$£,
[/size]Thank you for your email regarding your Auris. Unfortunately this is a difficult matter for us at customer support to address and therefore I have forwarded a copy of your email to the Centre Principal at S&%$* E&%$^ Toyota I have asked him to contact you to discuss your concerns and we will follow this up to ensure that the issues you have raised have been addressed most effectively. The Centre will best be able to advise you regarding safety, technical and functional areas of your vehicle. Our Centres aim to contact our customers within 2 working days.In the meantime, thank you for your patience and for taking the trouble to contact us.Kind regards,"
Niestety z jakiegos powodu Toyota Customer Support, uwaza ze dealer bedzie mial wieksza wiedze w tym temacie niz oni sami ?! Ciekawe
-
Z tego maila to raczej wynika że eskalowali zapytanie do centrali... A jak ono było sformułowane?
-
wlasnie ja zadalem pytanie do "centrali" a oni odeslali do dealera od ktorego kupilem samochod <zalamka>
co do pytania to w skrocie zapytalem jak sie ma system S/S do Turbo - gdyz w instrukcji jest wyraznie napisane ze nalezy odczekac okolo 2min. po jezdzie z predkoscio powyzej 100km/h ! przed wylaczeniem silnika - jak to sie ma do systemu i ewentualnych uszkodzen silnika/turbo kiedy to system odcina silnik przy kazdym zatrzymaniu ... itd. (np. na bramkach lub swiatlach)
Czekam teraz na kontakt ze strony Toyoty ...
-
wlasnie ja zadalem pytanie do "centrali" a oni odeslali do dealera od ktorego kupilem samochod
Krajowe biuro Toyoty w UK lub każdym innym kraju najprawdopodobniej nie posiada własnych ekspertów technicznych. Przekazali temat do centrali sieci dealerskiej która bezpośrednio kontaktuje się ze światową centralą serwisową producenta. Tak przypuszczam na podstawie znajomości różnych struktur korporacyjnych, więc to niekoniecznie jest dowód na spychologię.
-
hmm zobaczymy, jak narazie to czekamy i nic się nie dzieje ...
-
A w jaki sposób musisz za każdym razem wyłączyć SS ? Ja już wyrobiłem sobie nawyk że jak przekręcam kluczyk włączając zapłon, za każdym razem wyłączam to dziadostwo. Dla mnie to żaden problem i nie potrzebuje tego wyłączać ingerując w soft. Ja przycisk mam przy lewarku zmiany biegów. Nawet muszę przyznać że czasem tego używam kiedy czekam aż żona przyjdzie do samochodu i zamiast wyłączać silnik to uruchamiam sobie to dziadostwo. Wtedy nawet cieszę się że to mam. Z drugiej strony moim zdaniem, każdy producent co to montuje powinien turbinie zapewnić odpowiednie smarowanie i chłodzenie w momencie wyłączenia silnika. A może jednak tak jest ?
-
Thing odpowiedz mi czemu mam za kazdym razem wylaczac system ktory jest montowany w wiekszosci samochodow dzisiaj ?!
ten system powinien byc dopracowany lub Toyota powinna poniesc odpowiedzialnosc za uszkodzenia powodowane uzytkowaniem czegos co samo zamontowali !!!
-
lub Toyota powinna poniesc odpowiedzialnosc za uszkodzenia powodowane uzytkowaniem czegos co samo zamontowali !!!
A o jakich uszkodzeniach piszesz ?
Powstały już jakieś u ciebie ?
Czy tylko tak "płaczesz" na zapas ?
-
Wiadomo że od razu nic nie uszkodzi, ale skraca żywotność turbo. Nie pal głupa
-
Nie pal głupa
Nie pozwalaj sobie !
Wiadomo że od razu nic nie uszkodzi, ale skraca żywotność turbo.
A skąd to wiadomo ?
Masz jakieś dowody ?
Generalnie to pewnie uzywanie samochodu mu szkodzi i skraca żywotność 😆
-
Z wiedzy tej którą posiadam ja czy kolega Szwagru11, wyłączanie i odcinanie smarowania olejem turbinie która mogłaby jeszcze chwile pochodzić i zwolnić wpływa raczej negatywnie na ta turbinkę. Ktoś się jeszcze zgadza ? Wiesz ile moja wykonuje obrotów na jedna sekundę ? Wykonuje ich 3300 obr/sek !!!! Warto ja wyłączać wtedy kiedy ma tych obrotów już jak najmniej. Prawda ? Aby z gorszym smarowaniem lub jego brakiem zrobiła tych obrotów jak najmniej. To chyba jest podobnie jak pierwsze sekundy po odpaleniu auta - najbardziej zużywa silnik. Tylko Tomery nie wyjeżdżaj czasem z tekstem typu : "to może nie odpalajmy naszych aut, wtedy pojeździmy dłużej" ;)
-
Zawsze się mówiło (dosyć powszechne opinie), że po porządnej trasie gdzie samochód był "przegoniony" lepiej po dojechaniu "schłodzić" turbinę - zostawić 1 czy 2 minuty na wolnych obrotach. Mechanikiem nie jestem, ale może niech ktoś mądrzejszy się wypowie.
-
ja sie wypowiem !
Tomery odpusc sobie ten temat i wszyscy beda szczesliwi.
Na twoje wczesniejsze pytanie nie odpowiem ... jezeli chcesz zabierac glos w dyskusji proponuje najpierw troche poczytac w danym temacie tj. TURBO
-
Nie chce być uszczypliwy ale będę mówiąc że szkoda że nie jest w klubie turbo. Wtedy też byłby szczęśliwy. A teraz tylko mu się wydaje że jest. Sory Tomery, musiałem się wygadać ;)
-
(...) ten system powinien byc dopracowany (...)
A nie jest ? Tylko pytam. :embarassed:
(...) lub Toyota powinna poniesc odpowiedzialnosc za uszkodzenia powodowane uzytkowaniem czegos co samo zamontowali !!!
Do sądu ją. Oskarżyć o powstanie uszkodzeń (powstały?) lub co najmniej o możliwość (na pewno jest takowa?) ich powstania i żądać odszkodowania. :good: Dużego. :good: :good: Bardzo dużego. :good: :good: :good: Przecież musimy powstać z kolan przed imperialistycznym krwiopijcą niszczącym nasze samochody. :laugh:
-
Śmiej się śmiej robikon. Od właśnie takich Don Kichotów zaczyna się rewolucja.
-
Witam,
A zwiększyła się statystyka uszkodzeń turbiny po wprowadzeniu systemu Start-Stop w Toyocie? Miał ktoś jakiś przypadek uszkodzenia turbiny spowodowany właśnie tym systemem?
-
Ten silnik jest produkcji BMW i jest za krótko w toyocie by mówic o trwałości czy typowych usterkach turbiny.
-
Ja z tego całego systemu start-stop nawet się cieszę choć bardzo rzadko używam. Z tym systemem mam mocniejszy rozrusznik jak i akumulator. Dla mnie plusy ;)
-
Znajomy ma serwis naprawiający rozruszniki i sprzedający akumulatory - też się bardzo cieszy z wprowadzenia systemu start- stop :)
-
Pisałem ze mam mocniejszy rozrusznik i akumulator, więc gdy nie używam systemu Start-Stop komplet ten pochodzi dłużej niż zwykły bez SS. A mój sąsiad ma też serwis i on naprawia tylko system start-stop :laugh:
-
To ja się dołączę z uciechą.
Przyczyna: brak rozrusznika i brak potrzeby posiadania startstopa :)
-
Śmiej się śmiej robikon. Od właśnie takich Don Kichotów zaczyna się rewolucja.
No to pojechałeś sam po sobie. :good:
Porównanie "don Quijote de la Mancha", uznającego za prawdziwe wydarzenia fikcyjne przedstawione w książkach, oraz za prawdziwych i godnych naśladowania fikcyjnych bohaterów książek, w kontekście "wirtualnych' (delikatnie określając) uszkodzeń jakie być może kiedyś tam powstaną w samochodzie, w wyniku "działania" (lub jego braku) producenta tychże samochodów, jest WIELCE MÓWIĄCE. Kłania się Zygmunt Freud. :laugh: <zalamka>
Ps. Oświeć tych którzy być może będą czytać ten wątek: Jakaż to "rewolucja" zaczęła się od "takich Don Kichotów"?
-
Pisałem to w kontekście Twojej ironicznej odpowiedzi w stronę Draco gdzie nabijasz się z niego w kontekście jego pretensji do Toyoty. Jaka się zaczęłą rewolucja ? Hipotetyczna freudowka rewolucja nie wiesz panie ąę ?
-
Pisałem to w kontekście Twojej ironicznej odpowiedzi w stronę Draco gdzie nabijasz się z niego w kontekście jego pretensji do Toyoty. Jaka się zaczęłą rewolucja ? Hipotetyczna freudowka rewolucja nie wiesz panie ąę ?
Nie tłumacz się kolego, tylko wyluzuj i zacznij w końcu myśleć zanim coś napiszesz. :wallbash:
Umiejętności czytania i pisania ąę nie zastąpią myślenia. :laugh:
A co do polskich znaków, tak, używam, bo forum jest w języku polskim, czyż nie? :o
-
pomijając wszystkie docinki i głupie pytania ...
Dziś zadzwonil technik z Toyoty w sprawie mojego zapytania, po krótkiej wymianie zdań poinformował mnie ze nie ma się co martwić ponieważ nie słyszał o uszkodzeniu Turbo przez system S/S jednocześnie sugerując możliwość wyłączenia systemu przyciskiem ... nienajlepsza odpowiedz na pytanie
po zapytaniu czy uważa ze po to jest odpowiednie rozwiązanie problemu dostałem odpowiedz żeby się nie przejmować, ponieważ mam 5lat gwarancji no i to jak by nie było silnik BMW ?!
reasumując rozumiem ze Toyota nie doświadczyła takich problemów (jeszcze) a jeżeli nawet to albo się dowiemy ze to wina użytkowania lub może jeżeli mamy szczęście i gwarancje uszkodzenie zostanie naprawione na gwarancji ...
-
Zabrałem głos w temacie turbiny i SS, napisałem równie uprzejmie, poprawną polszczyzną, bez obrażania nikogo (podobnie jak kolega Robikon miałem nieco odmienne zdanie na temat tego połączenia).
A niejaki szwagru11 odezwał się po chamsku ("nie pal głupa") i to ja dostałem od jakiegoś M ( :o :laugh: ) ostrzeżenie.
Za co ja się pytam ??????????
-
Dostałeś ostrzeżenie ode mnie i nie jest to żadną tajemnicą. Nie pierwszy i nie drugi raz wprowadzasz zamęt na forum, co wyraźnie widać po liście ostrzeżeń, które dostałeś w przeszłości.
Thing dostał na otrzeźwienie, Ty na razie ostrzegawczo. Wyjaśnijcie sobie animozje i różnice zdań na PW, a publiczną zostawcie merytoryczną dyskusję bez prywatnych wycieczek.
-
Ostrzeżeń masz łącznie 9 i jesteś jedynym użytkownikiem z taką pokaźną listą. Pierwsze już w 2013 roku, kolejnych kilka w 2014, potem 2015 i 2016. Wszystkie za dokładnie to samo zachowanie, więc jeśli masz nadmiar wolnego czasu to poczytaj sobie swoje posty i będziesz wiedział kiedy i za co, a nie szukaj zaczepki po wątkach. Za ponad 3 lata obecności na forum wypadałoby już nabrać jakiej-takiej ogłady i zrozumieć ideę działania forum.
Imię mam w nicku i ono wystarczy, żeby móc podpisywać się inicjałem, w przeciwieństwie do nic niemówiącego nicka "tomery". Pamiętaj, że anonimowość w internecie jest tylko pozorna.
Ja Cię banował nie będę, i nie tylko dlatego, że nie mam takich uprawnień. Od tego jest administracja, więc jak sobie pościelesz - tak się wyśpisz.
Jeśli uważasz, że będziesz lepszym moderatorem od któregoś z nas, to zawsze możesz złożyć swoją kandydaturę do któregoś z Adminów, bo każdy był kiedyś szeregowym użytkownikiem forum, nikt się na świecznik nie pchał i nikt tu nie sprząta za karę. To samo z listą/ilością Moderatorów: zgłoś, że Moderator się na Ciebie uwziął, jest niedobry, utrudnia Ci życie i chcesz go zastąpić. Droga wolna.
-
Ja szczerze mówiąc nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś wiązał problemy z turbiną z systemem SS. Ale zawsze można jakieś powiązanie znaleźć. Można pewnie skonstruować cały łańcuch, który po uszkodzeniu turbiny wskaże nam system SS.
Zastanówmy się kiedy w większości przypadków taki system działa. W zdecydowanej większości, w mieście przy podjeżdżaniu do kolejnych świateł. No to według mnie, pomijając świrów na występach gościnnych, co to trenują przed F1, to nie ma to wpływu na trwałość turbiny. Przecież nawet na trasie jak podjeżdżamy np. do zamkniętego przejazdu kolejowego, to też trochę trwa i system się chłodzi. Więc zgadzam się z tomery, że problem jest chyba wydumany,
Uszkodzenia turbiny były, są i będą i to z różnych przyczyn. Najczęściej wad konstrukcyjnych i materiałowych - celowych lub nie.
PS. tomery: w tej sytuacji masz rację.
-
Od 2013 roku dostałeś łącznie 12 ostrzeżeń od 6 różnych moderatorów/administratorów - widzisz tylko 2/3. Bardzo proszę by ten post był ostatnim dotyczącym Twojej osoby - w przypadku pytań i wątpliwości masz PW. Od tej pory dyskusja, pozbawiona wycieczek osobistych, toczy się wyłącznie na temat Aurisa z silnikiem 1.6 D-4D. Każdy inny post zostanie odpowiednio nagrodzony. :)
-
Mystic nie do końca jest jak piszesz
w instrukcji napisane jest ze po jeździe z prędkością powyżej 100 km/h silnik z turbo powinien odczekać na wolnych obrotach około 2min (ten fakt nie wymyśliła Toyota), jednocześnie mamy system który wyłącza silnik po każdym zatrzymaniu się i puszczeniu sprzęgła (to ma bezpośredni wpływ na separowanie i chłodzenie turbo). Jeżeli ktoś zna trochę podstawy mechaniki o wie jakie temperatury i obroty występują w turbinie wie ze to zabójstwo dla łożysk co za tym idzie turbiny.
oczywiście nie stanie się to "jutro", lecz jeżeli chcesz mieć samochód na dłużej powinno się o tym myśleć bym bardziej ze jeden system wyklucza drugi ....
co do wpływu SS na uszkodzenia Turbo, myśle ze żadna firma samochodowa nie przyzna się do tego z powodów czysto finansowych tym bardziej ze kosztowne. tło by udowodnienie tego (mowa o ekspertyzach i porównaniach dwóch takich samych jednostek jedna z SS druga bez w tych samych warunkach
jednak zadanie pytania jak i otrzymanie odpowiedzi od Toyoty stawia mnie w innym świetle w razie uszkodzenia ...
-
Czy na 100% jesteście przekonani o tym, że system S&S wyłączy silnik jeśli turbina będzie nadmiernie rozgrzana? Kolega Mystik dosyć dobrze to opisał i warto sprawdzić jak się sprawa ma, a nie kłócić się mając tylko teorię.
PS.
Do Panów moderatorów. Ja wszystko rozumiem, też chamstwa nie znoszę, ale skoro kogoś publicznie jebi...cie, to nie usówajcie ich postów pozostawiając tylko swoje, bo nie wiadomo o co chodzi. Przeczytałem wątek i tak na prawdę, to nie wiem za co człowiek dostał premię % Trochę logiki proponuję.
-
nikt się z nikim nie kłóci tylko przedstawiam swoją opinie
co do turbiny to potwierdzone jest przez Toyote ze zawsze wyłączy silnik, więcej system jest taki sam w benzynie jak i w dieslu jedyna różnica jest elektryczna pompa wodna w 1.2 turbo która chłodzi turbo, smarowanie jednak jest tylko przy pracującym silniku.
co do teoretycznych spraw to mamy obszerny temat jak to LED lampy są drogie jak coś w nie uderzy lub się przepala itd... oczywiscie wszystko się może stać tylko ze koszt lamp do kosztów wymiany turbo jest "trochę" większy
-
w instrukcji napisane jest ze po jeździe z prędkością powyżej 100 km/h silnik z turbo powinien odczekać na wolnych obrotach około 2min (ten fakt nie wymyśliła Toyota), jednocześnie mamy system który wyłącza silnik po każdym zatrzymaniu się i puszczeniu sprzęgła (to ma bezpośredni wpływ na separowanie i chłodzenie turbo). Jeżeli ktoś zna trochę podstawy mechaniki o wie jakie temperatury i obroty występują w turbinie wie ze to zabójstwo dla łożysk co za tym idzie turbiny.
Czy naprawdę uważacie, że producent samochodu, który zarówno zastosował system SS jak i opracował instrukcję używania samochodu, nie wie co robi? Nie chce mi się w to wierzyć. :good:
PS. dla hejterów: Oczywiście wiem, że "moja wiara" w "to czy tamto" nie jest wyznacznikiem nieomylności producenta. :good:
-
W PS. sam sobie odpowiedziałeś na postawione pytanie.
-
jedyna różnica jest elektryczna pompa wodna w 1.2 turbo która chłodzi turbo, smarowanie jednak jest tylko przy pracującym silniku.
Bardziej niż braku oleju nleży się bać jego przegrzania - tu właśnie toyota pomyślała a BMW chyba nie (nie sprawdzałem)
Turbina praktycznie zawsze zwolni dojezdzając nawet do bramek na autostradzie.
producent samochodu, który zarówno zastosował system SS jak i opracował instrukcję używania samochodu, nie wie co robi?
A czy producent stara się zrobić nieśmiertelne nie psujące się auto ?
Np Mercedes dawno przyznał ze najgorsze auta jakie wypuścił to w124.
-
Jak wszyscy wiemy te czasy już za nami i dlatego produkuje się takie wynalazki jak SS powołując fałszywie na ekologię. Kasa się liczy i to podstawowy motor korporacji. Ktoś ma jakieś wątpliwości ?
-
W PS. sam sobie odpowiedziałeś na postawione pytanie.
Nie jestem pewien czy zauważyłeś, bo mam wrażenie że nie <zalamka>, że pytanie nie dotyczyło mnie, a tych którzy podają w wątpliwość kompetencje producenta. :wallbash:
Dla jasności: Nie zawarłem w PS. do przedmiotowego postu, żadnej odpowiedzi na to pytanie. A więc Twoja odpowiedź na mój post wg mnie jest błędna, tym bardziej, że moje pytanie miało charakter retoryczny. :thumbdown:
PS. Nadal mam wrażenie graniczące z przekonaniem, że 'czytanie ze zrozumieniem' powinno być stosowane powszechnie, również na tym forum.
-
Ja Twoje pytanie odebrałem tak:
"Chyba nie sadzicie że producent nie wie co robi. Mam taką nadzieję. Ale mogę się mylić."
Chcesz czegoś dowieść, ale chyba nie wiesz jak. I dodatkowo to chyba ty jesteś jakiś zaczepny bo widzę że wsiadłeś na mnie.
-
A czy producent stara się zrobić nieśmiertelne nie psujące się auto ?
Wg mnie nie. Nie jest to w interesie jakiegokolwiek producenta. Im szybciej, oczywiście w pewnych "przyzwoitych" granicach czasowych, produkt się zepsuje, tym większe (?) prawdopodobieństwo sprzedaży kolejnej wersji produktu, a tym samym i zysku. Ale to są truizmy.
Tylko tak na marginesie tego "potencjalnego zarobku" w dobie powszechności internetu, a więc i powszechności dostępnych informacji, producent powinien się (chyba) co najmniej zastanowić, czy zapisy w Instrukcji użytkowania i w zastosowanym systemie SS, nie są sprzeczne. Bo taka sprzeczność w przypadku wystąpienia poważnego "uszkodzenia" samochodu, może być "kamieniem u szyi". Ale to tylko takie dywagacje. :o
PS. Niestety nie mam możliwości edycji poprzedniego posta, a nie zauważyłem, że nikt po mnie nie zabierał głosu.
-
Nadal mam wrażenie graniczące z przekonaniem, że 'czytanie ze zrozumieniem' powinno być stosowane powszechnie, również na tym forum.
:good:
Głównie na tym :cheesy:
-
troche odswierze temat ... [moze ktos ma juz ten silnik],
dzis zauwazylem dosyc denerwujaca opcjie w naszych Aurisach (co prawda nie dokonca dotyczy to silnika ale samochodu, dokladniej modelu II po lifcie [2016]),
zauwazylem ze jezeli dojedziemy w korku za blisko do samochodu poprzedzajacego nas lub samochod za nami podjedzie zbyt blisko wlaczaja sie czujniki parkowania i to jest ok ale ONE DZIALAJA CALY CZAS tzn. nawet kiedy samochod jest na "luzie" caly czas pokazuje sie informacjia na ekranie GO z dzwiekiem i na ekranie miedzy zegarami ! ... CZEMU TOYOTA NIE MYSLI ! :wallbash: <zalamka>
we wszystkich poprzednich samochodach system czujnikow dzialal tylko na biegu pierszym i wstecznym ... nie na "neutralnym"
-
jak zaciągniesz hamulec ręczny to przestają piszczeć.
-
Może jednak Toyota myśli, a system informuje Cię o tym, że z tyłu pojazdu jest już niewiele wolnego miejsca i żebyś przypadkiem nie rozpędzał się na R ... :o
-
Mozesz guzikiem wylaczyc (przynajmniej przed fl tak mial)
-
Panowie ja to wszystko rozumiem tylko ze system powinin dzilalac jak somochod jest w ruchu a nie jak stoje w korku !
-
Ale auto nie wie czy stoisz w korku czy parkujesz? Sygnalizuje ilość wolnego miejsca
-
A szkoda nie :D
Wersja II po FL nie ma przyciski do aktywacji czujników, tylko jest to zakopane na którymś ekranie w podmenu. I to jest wydaje mi się właśnie ta zła wiadomość. Bawi mnie opis w instrukcji do włączania funkcji, którą chciałoby się mieć pod ręką:
1. Wybrać ekran ustawień naciskając przyciski góra-dół
2. Wybrać zakładkę P
3. Nacisnąć przycisk aby włączyć lub wyłączyć czujniki.
To wygląda jakby zostało to dodane gdzieś tam na końcu konstrukcji samochodu tak na odpieprz. Tak to mogę sobie włączać systemy Safety, a nie czujniki parkowania.
A powinien być przycisk do uruchamiania czujników, które działałyby do czasu wyłączenia samochodu. Parkujesz, chcesz, to sobie naciskasz. I na litość boską nie gdzieś schowane pod kierownicą :/
-
hazet3 - niestety Toyota nie przewidziala ze w korkach / na postoju czujniki sa nie potrzebne wrecz denerwujace.
Mystik - czujniki powinny dzialac zawsze kiedy parkujesz i tylko kiedy parkujesz - Insignia tak ma i nie jest to dobre rozwiazanie (jak zapomnisz o wlaczeniu sensorow i parkujac czekasz na sygnal ... mozesz sie bardzo zdziwic :song: [size=78%] )[/size]
-
Mystik - czujniki powinny dzialac zawsze kiedy parkujesz i tylko kiedy parkujesz
I ja się z tym zgadzam w 200%. Dlatego napisałem, że system wygląda jakby dołożony, a nie zaprojektowany przy konstrukcji samochodu.
Sposobem jest nie podjeżdżanie do samochodu w korkach.....eeeeeee, to ja już wiem, dlaczego ostatnio widzę tylu dalekowidzów :D
Ale swoją drogą, to ciekawe jak to jest zrobione w innych samochodach? Skąd auto wie, że parkujesz?
-
Juz wyjasniam ...
Nissan QQ: cztery kamery, widzenie martwego pola, wykrywanie przechodniow, rozpoznawanie znakow (ciagle synchronizowane z SATNAV ), czujniki parkowania ... itd
to tylko czesc systemow w marce teoretycznie nizszej od Toyoty :embarassed:
*czujniki jak i kamery uruchomiaja sie po wrzuceniu wstecznego biegu lub jedynki, do predkosci 5-10km/h (proste rozwiazanie a skuteczne),
*system martwego pola dziala caly czas (te same czujniki), kiedy rozpozna przeszkode zbyt blisko bokow samochodu do okolo 50km/h uruchomia kamere boczna i ostrzegawczy sygnal dzwiekowy - system moze uratowac cie od wymiany lusterka ktore jest bardzo kosztowne,
*rozpoznawanie znakow - znaki pokazane sa caly czas na ekranie miedzy zegarami, jezeli ich nie ma na drodze lub sa niewidoczne zczytywane sa z NAVI,
*wykrywanie przechodniow to kumulacja czujnikow parkowania, martwego pola (dlozszy zasieg) i kamer - podczas cofania lub powolnej jazdy do przodu po wykryciu poruszajacych sie obiektow z tylu lub przodu samochodu prostopadle do samochodu, pojawia sie dodatkowa informacjia na ekranie kamery z komunikatem dzwiekowym
mozna ? mozna ! to wszystko w standardzie w najwyzszej wersji TEKNA ... ja jednak mam najwyzsza opcje Toyoty i nie moglem nawet za doplata doposazyc w te wszystkie systemy samochodu !!! :thumbdown:
w dzisiejszych czasach wyposazenie AURISA nie powala :embarassed:
-
No nieźle. To taki "Zientarski" z nissana kula się ze śmiechu widząc reklamę Toyoty.
Wiesz, wszystko zależy od punktu odniesienia i tego czym się jeździło. Ja do tej pory poruszałem się na codzień samochodem, którego jedynym systemem był ABS i radio :D
Dwa, nie oszukujmy się, Auris to samochód low-budget i nic tego nie zmieni. Zresztą duża cześć aut dzisiaj, to jest krojenie księgowych.
Jest jak jest i nie ma co narzekać, bo może być gorzej :D
-
niestety masz racje i to nie dokonać jest narzekanie tylko opis i porównanie samochodu,
samochód sam wybrałem właśnie dlatego ze mam kawałek do pracy (jest to mój pierwszy w życiu diesel ) i muszę przyznać ze znowu porównanie spalania do broszurek Toyoty jest niezbyt zadowalające, mogę mieć tylko nadzieje ze się trochę poprawi ...
-
Nissan QQ: cztery kamery, widzenie martwego pola, wykrywanie przechodniow, rozpoznawanie znakow (ciagle synchronizowane z SATNAV ), czujniki parkowania ... itd to tylko czesc systemow w marce teoretycznie nizszej od Toyoty :embarassed: *czujniki jak i kamery uruchomiaja sie po wrzuceniu wstecznego biegu lub jedynki, do predkosci 5-10km/h (proste rozwiazanie a skuteczne), *system martwego pola dziala caly czas (te same czujniki), kiedy rozpozna przeszkode zbyt blisko bokow samochodu do okolo 50km/h uruchomia kamere boczna i ostrzegawczy sygnal dzwiekowy - system moze uratowac cie od wymiany lusterka ktore jest bardzo kosztowne, *rozpoznawanie znakow - znaki pokazane sa caly czas na ekranie miedzy zegarami, jezeli ich nie ma na drodze lub sa niewidoczne zczytywane sa z NAVI, *wykrywanie przechodniow to kumulacja czujnikow parkowania, martwego pola (dlozszy zasieg) i kamer - podczas cofania lub powolnej jazdy do przodu po wykryciu poruszajacych sie obiektow z tylu lub przodu samochodu prostopadle do samochodu, pojawia sie dodatkowa informacjia na ekranie kamery z komunikatem dzwiekowym mozna ? mozna ! to wszystko w standardzie w najwyzszej wersji TEKNA ... ja jednak mam najwyzsza opcje Toyoty i nie moglem nawet za doplata doposazyc w te wszystkie systemy samochodu !!!
Hmm, w Aurisie Hybrid Prestige mam większość z powyższych... są czujniki parkowania tył+przód+bok z przodu, jest rozpoznawanie ograniczeń prędkości zarówno optyczne jak i niezależnie wyświetlane przez nawigację, Czujniki boczne ostrzegają w każdej sytuacji, również jak ktoś inny zbyt blisko podjedzie gdy stoimy - taka koncepcja. Sygnał można skasować przyciskiem na kierownicy lub wyłączyć dźwięk dotykowo na ekranie. Co do systemu kontroli martwego pola, to nie jestem jego zwolennikiem, bo może prowadzić do zbytniego polegania na elektronice, więc nie martwi mnie jego brak. Podobnie nie włączam LANE ASSIST.
QQ w wersji TEKNA owszem ma trochę lepsze wyposażenie ale porónywalna osiągami wersja dCi 130 KM z CVT jest o prawie 20 tys zł. droższa w Polsce od Aurisa Hybrid TS Prestige + Navi.
-
Zbig ciesze sie niezmiernie ze jestes zadowolony ze swojej Toyoty jednak prosilbym zebys czytal ze zrozumieniem szczegolnie ze cytujesz co napisalem ...
tak na marginesie tez mam najbogatsza wersje i mam porownanie do Nissana <kawusia> [size=78%] [/size]
-
Hmm, a jesteś pewien, że jasno napisałeś? Odrębne zdanie nie oznacza niezrozumienia.
-
Kazdy moze miec swoje zdanie, wrecz powinien
jezeli zas chodzi o twoja wypowiedz to jeszcze raz brak zrozumienia tekstu lub kontekstu mojego postu,
w kwesti wyjasnienia np. rozpoznawania znakow sprawdz co znaczy slowo - synchronizowac ... wtedy mozemy porozmawiac
-
w kwesti wyjasnienia np. rozpoznawania znakow sprawdz co znaczy slowo - synchronizowac ... wtedy mozemy porozmawiac
O'RLY? :)
A proszę bardzo. Synchronizacja (z stgr. σύγχρονος synchronos - równoczesny) – koordynacja w czasie, co najmniej dwóch zjawisk (procesów), tzn. dążenie do równoległego, niezależnego ich przebiegu, skoordynowanego w czasie lub do jednoczesnego ich zakończenia.
No to teraz proszę wyjaśnij co z czym się tam jakoby synchronizuje.
-
umiesz kopiowac wikipedia :good:
niestety niechce mi sie wyjasniac czegos co jest juz wyjasnione tutaj "*rozpoznawanie znakow - znaki pokazane sa caly czas na ekranie miedzy zegarami, jezeli ich nie ma na drodze lub sa niewidoczne zczytywane sa z NAVI,"
jezeli zas tego nie rozumiesz to sorry ale ci nie pomoge <zalamka>
-
Ale ja wcale nie potrzebuję pomocy. "Jeżeli znaków nie ma na drodze to są zczytywane z nawigacji" - dość ciekawe zjawisko.
W opisanych przez Ciebie funkcjach nie występuje żadna synchronizacja, w poprawnym tego słowa znaczeniu.
-
Draco: masz taką fajną nawigację, która ma aktualizowane znaki drogowe? Czy piszesz tylko o przypisanych ograniczeniach prędkości do konkretnych dróg?
-
niestety tylko o przypisanych predkosciach do drogi
-
Toz to ma nawet darmowy Navigator :)
-
co masz na mysli Mechu :o
-
przypisanych predkosciach do drogi
Toz to ma nawet darmowy Navigator
:good:
co masz na mysli Mechu
? :o ?
-
robikon masz cos do napisania to sie nie krępuj :) zapraszam do konwersacji <taniec>
-
robikon masz cos do napisania to sie nie krępuj zapraszam do konwersacji
A dziękuję, dziękuję serdecznie za zezwolenie i zaproszenie. <zalamka> Nie omieszkam skorzystać :grin:
-
Jak widać jeszcze nie teraz :grin:
-
Jak widać jeszcze nie teraz
Widzę że zauwazyłeś :grin: Jestem w szoku :shock:
jezeli ich nie ma na drodze lub sa niewidoczne zczytywane sa z NAVI
Znaki drogowe nie są sczytywane z nawigacji, tylko tak jak wskazał to mechu, z nawigacji pobierana jest informacja o dopuszczalnych prędkościach, no chyba, że samochody którymi jeździ Draco, mają inne specjalne właściwości. :o
-
robikon - "Znaki drogowe nie są sczytywane z nawigacji, tylko tak jak wskazał to mechu, z nawigacji pobierana jest informacja o dopuszczalnych prędkościach, no chyba, że samochody którymi jeździ Draco, mają inne specjalne właściwości. "
robikon zgadzam sie w 100% Znaki nie sa SCZYTYWANE tylko ZCZYTYWANE :laugh: (tak na marginesie to zczytywanie - pobieranie, chodzi o to samo :-P )
a tak naprawde to camera skanuje droge i odczytuje znaki, niestety w Aurisie jezeli te znaki sa nieczytelne nie masz informacji o dopuszczalnej predkosci na danym odcinku drogi ! w "innych" markach w takiej sytuacji "pobierana jest informacjia z SATNAV i wyswietlana miedzy zegarami - nie mowie tu o ekranie NAVIGACJI !!!
teraz jest to jasne ???
-
Ale co to ma wspólnego z synchronizacją?
-
Znaki nie sa SCZYTYWANE tylko ZCZYTYWANE
(tak na marginesie to zczytywanie - pobieranie, chodzi o to samo :-P
Popraw swoje błędy, zanim wytkniesz cudze.
Camera scanuje? Polska jezyk trudna jezyk!!!
-
i tu masz racje "Piotrusiu" poprawione :good:
co do synchronizacji - system kamery odczytywania znakow (miedzy zegarami), sprawdza informacje i potwierdza z SATNAV ...
-
Jeżeli robi to tak jak opisano na stronie 2-30 instrukcji do Qashqaia to w polskich warunkach można to o kant d... potłuc i wcale nie jest to lepsze od niezależnego wyświetlania w Aurisie.
-
Znaki drogowe nie są sczytywane z nawigacji
Ale jaja, zaSepleniło mi się, że aż strach. :laugh:
-
no coz najlepszym sie zdarza :beer:
-
Odnalazłem europejski manual Qashqaia, żeby zobaczyć jak działa to rozpoznawanie znaków. Podobnie jak w Aurisie system nie rozpozna znaków obszar zabudowany i koniec obszaru zabudowanego, Ponieważ, jak wiadomo z wielu prowadzonych testów, informacja w systemie nawigacji potrafi rozmijać się z fizyczną lokalizacją znaków, rodzi to zagrożenia, zwłaszcza że drogówka zwykle stoi zaraz na początku ograniczenia. W Nissanie dane z nawigacji i kamery są sprzęgnięte w jeden komunikat, więc system pokazuje tylko ostatnią zarejestrowaną informację, co niekoniecznie odpowada prawdzie np. przez często występujący w Polsce brak ustawienia znaku zakończenia obowiązywania ograniczenia.
-
Darmowe google mapy mają tą samą funkcję w telefonie za 100zł, moim zdaniem to żadne WOW :D a tak nawiasem to jesteście tak ubodzy w inteligencje że musi za was samochód znaki czytać? Silnik 1.6 D-4D a gadka co ma nissan a czego nie ma toyota. A BMW ma laserowe światła i nissan tego nie ma i chu... Gadka moim zdaniem bez sensu.
-
Darmowe google mapy mają tą samą funkcję w telefonie za 100zł, moim zdaniem to żadne WOW :D a tak nawiasem to jesteście tak ubodzy w inteligencje że musi za was samochód znaki czytać?
No wiesz, oznakowanie w Polsce jest tak proste i logiczne, że niemowlak wszystko prawidłowo odczyta ;-) Czasem mi się zdarza że nie mam pewności jakie ograniczenie w danym momencie obowiązuje.
Co do telefonów to są już podobno aplikacje które odczytują zarówno dane znawigacji jak i mijane znaki przez obiektyw, i w dodatku im szybki nie zaparowują :)
Chciałem kupić wersję Comfort bez tych wszystkich wodotrysków i bez nawigacji ale się akurat trafił roczny Prestige w dobrej cenie...
-
Ja całkowicie tych wszystkich wersji nie pojmuje. Właśnie wpłaciłem zaliczke na rezerwacje rocznego aurisa (bank przejął samochód). Niby pakiet comfort+style+tech. Ma nawigacje i te wszystkie systemy do parkowania, rozpoznawania znaków czy świateł długich. Oczywiście hybryda nie w combii bo jestem osobą prywatną bez rodziny więc duże auto mi na nic. Ale tak czy siak mi coś nie gra. Pozatym z tego co wyczytałem na stronie to wersja comfort nie może mieć dwustrefowej klimatyzacji. Why?
-
z tego co wyczytałem na stronie to wersja comfort nie może mieć dwustrefowej klimatyzacji. Why?
Chyba wszystkie dalekowschodnie firmy oferują po kilka pakietów wyposażenia z minimalnymi możliwościami samodzielnej konfiguracji.
Jak chcesz samemu komponować, to do grupy VW, tylko wtedy wychodzi znacznie drożej za porównywalny zestaw.
Mnie to bardziej przeszkadza uboga paleta napędów hybrydowych, powinny być ze 3 wersje silnikowe na każdy model.
-
Znaki drogowe nie są sczytywane z nawigacji
Ale jaja, zaSepleniło mi się, że aż strach. :laugh:
Tak OT
Robikon dobrze napisałeś, jeśli jakiś wyraz ma na początku spółgłoskę bezdźwięczną – to jego formę przedrostkową piszemy sczytanie, a nie: zczytanie
-
Robikon dobrze napisałeś, jeśli jakiś wyraz ma na początku spółgłoskę bezdźwięczną – to jego formę przedrostkową piszemy sczytanie, a nie: zczytanie
O :o Nie zastanawiałem się nad tym, a może powinienem. Dzięki za info. :beer:
-
Robikon dobrze napisałeś, jeśli jakiś wyraz ma na początku spółgłoskę bezdźwięczną – to jego formę przedrostkową piszemy sczytanie, a nie: zczytanie
O :o Nie zastanawiałem się nad tym, a może powinienem. Dzięki za info. :beer:
:beer:
-
myśle ze o kamerach, znakach itp napisaliśmy się już dosyć wiec może napisze co mi się podoba w Aurisie 🤔
napewno bezkluczykowe otwieranie drzwi które uważam ze jest o niebo lepsze od "innych marek" które posiadałem ... różnica polega na tym iż po dojściu do samochodu (szczególnie w nocy), światło uruchomią się automatycznie oswietlajac wnętrze i wystarczy poprostu złapać za klamkę i otworzyć drzwi (nie ma żadnych przycisków), co do zamknięcia wystarczy przytrzymać rękę przy klamce ... naprawdę fajnie rozwiązane 👍🏎
tak na marginesie - proszę nie piszcie jak łatwo jest ukraść samochód z tym systemem, bo mnie to nie interesuje 😳
-
Rozumiem że w najbliższej przyszłości nie zamierzasz nic ukraść z tym systemem :)
-
dobrze rozumiesz :good: , mam inny zawód :laugh:
-
15 000 na liczniku wiec troche odświeże temat ...
spalanie spadlo (troche) do okolo 5 - 5.5l/100, jednak daleko wciaz do osiagow toyoty <zalamka>
po problemach z panoramicznym dachem, klimatyzacjia narazie cisza (mam nadzieje ze tak zostanie), samochod generalnie jest ok do jazdy, oczywiscie to wciaz "noisy diesel", czesto zastanawiam sie czy nie lepiej bylo by kupic hybrydy - jedyny problem to skrzynka w HYB.
rada dla potencjalnych kupujacych - spalanie nie bedzie az tak zachwycajace jak klamie toyota ! jezeli jednak mieszkacie w kraju gdzie placi sie ROAD TAX / PODATEK DROGOWY wedlog CO2 jest to jakas opcjia ...
-
pierwszy przeglad 10700 mil ... ?181 (service, mycie, kawa ... film, prawie obejrzany) :cool:
-
spalanie nie bedzie az tak zachwycajace jak klamie toyota
To nie Toyota wymyśliła obecnie obowiązująca normę testowania zużycia paliwa...
-
Zbig napewno nie ale 4.3 do 6 to spora roznica, tym bardziej ze to nie jest moj pierwszy samochod i poprzednie (nissany) byly bardzo blisko a nawet niekiedy spalaly mniej niz podawal producent
-
Szykuje sie prawdziwy test mozliwosci 1.6D-4D ... jutro trasa 1600km przez Europe ... :grin: <taniec> :grin:
-
1500 km zaliczone bez problemu :good:
Srednia z calej trasy 5,5l ze srednia predkoscia 125km/h <taniec>
Ogolnie samochod spisal sie dobrze / silnik tym bardziej [ ladna praca silnika, cisza (wzglednie), przyspieszenie i predkosc maksymalna na autostradach bardzo zadowalajaca ] :beer:
Potwierdzilo sie ze silnik jest przeznaczony na autostradowe predkosci
-
uwazam ze informacjie wyswieltane na SatNav, po przekroczeniu granicy panstwa sa bardzo uzyteczne :good:
(http://proce.co.uk/Auris/Auris satnav.JPG)
-
po powrocie do domu ... zrobione ponad 3750km w dwa tygodnie <taniec>
samochod spisal sie bardzo dobrze w trasie ze srednim spalaniem 115km na 1500 km spalil 5,5l/100km.
po sprawdzeniu plynow i silnika zadnych "dolegliwosci", poziom oleju w normie (bez ubytku) :cool:
jedyny minus a raczej spostrzezenie to Auris D4D na miasto to kompletna pomylka !!! w Lodzkich korkach samochod spalal nawet 12l. ! przy srednim okolo 8l.!
na miasto i nawet krotkie trasy tylko hybryda lub benzyna
-
jedyny minus a raczej spostrzezenie to Auris D4D na miasto to kompletna pomylka !!! w Lodzkich korkach samochod spalal nawet 12l. ! przy srednim okolo 8l.!
na miasto i nawet krotkie trasy tylko hybryda lub benzyna
Od początku z zaciekawieniem czytam ten wątek i w sumie powyższa informacja mocno mnie zaskoczyła.
Jeżdżę 1fl 1,4 D4D po Katowicach + codziennie 13km do pracy i nawet w sumie nigdy nie dobiłem do 7l/100km.
Stojąc godzinę w korku gdy zamknęli tunel w Kacach i trzeba się było góra przebijać, miałem średnie z tej sytuacji 6,8l/100km.
8l/100km to kosmos.
A takie spalanie jak Twoje odwodzi mnie od zakupu nowego aurisa D4D.
-
niestety tak to wyglada w 1.6 D4D, nie mam powodu klamac, mnie tez nie podoba sie takie spalanie szczegolnie ze kupujac samochod a jest to moj pierwszy prywatny diesel mjalem nadzieje na male spalanie.
co prawda w UK gdzie mieszkam wiekszosc czasu poruszam sie po autostradach wiec spalanie jest nizsze (troche od poprzedniech samochodow jakie mialem ... Audi A6, Smart, Juke, QQ itd), ale nie az tak jak bym sie spodziewal :thumbdown: