Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: luksio w 04 Sierpnia 2018, 08:50:18

Tytuł: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 04 Sierpnia 2018, 08:50:18
Witam,


byłbym wdzięczny za informacje od kolegów, którzy mają te same silniki, skrzynie. Mój Auris jest z 2017 roku, dokłądnie jest to Auris Touring Sports z chyba dość popularnym silnikiem 1.6 Valvematic. Mam wrażenie, że dość głośno słyszalne jest hamowanie silnikiem od 1.5 tys. obrotów w dół na 3 i 2 biegu. Czasami wyczuwam to na drążku zmiany biegów i jakoś wydaje mi się, że jest to nieprawidłowe. Samochód ma 5000 tys. przebiegu. Oczywiście zgłosiłem moje uwagi serwisowi, w którym stwierdzono, że jest to prawidłowe działanie skrzyni. Czy ktoś ma podobne spostrzeżenia przy tych silnikach? Może taki jest urok tych skrzyni?

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: SLK w 04 Sierpnia 2018, 11:46:17
na 2,3 biegu? przy jakiej predkosci? po co aż tak wysilać podzespoły? zaoszczędzisz klocki za 200 zł a zajedziesz skrzynię za parę tys.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 04 Sierpnia 2018, 12:26:49
Generalnie wolałbym nie odbiegać od meritum sprawy i nie obijać się np. o zasadność hamowania na 3 czy 2 biegu ale gwoli wyjaśnienia wystarczy, że np. jadę powoli po dziadowskiej nawierzchni zdejmę nogę z gazu (aby delikatnie zwolnić) i słychać ewidentnie charakterystyczne "wycie". Nie jest bardzo głośne jednak wyraźnie słyszalne. Kiedy to odkryłem zacząłem testować kiedy się pojawia i pojawia się przy hamowaniu silnikiem na 3 i 2 biegu tak od 1500 obrotów w dół -  na czwórce np. już tego nie słychać. Chciałem zaznaczyć, że nie chodzi mi tu o gwałtowne hamowanie poprzez redukcję biegu tylko powolne wyhamowywanie na włączonym biegu na płaskiej powierzchni.

Chciałem potwierdzić (mam ograniczone zaufanie do ASO) u innych użytkowników, że jest to objaw normalnego (bądź nie) działania skrzyni biegów - mile widziane konkretne informacje.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: logicalvolume w 04 Sierpnia 2018, 13:11:56
miałem Aurisa hb z 2016 roku już po FL i będąc w górach nie zauważyłem wycia o którym piszesz, a sporo hamowałem silnikiem. Co prawda starałem się żeby jednak poniżej 1500 obr. nie spadało, ale nawet przy tej wartości nic mi nie wyło.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Gawith w 04 Sierpnia 2018, 15:20:18
na 2,3 biegu? przy jakiej predkosci? po co aż tak wysilać podzespoły? zaoszczędzisz klocki za 200 zł a zajedziesz skrzynię za parę tys.
Tym tokiem postępownia to za każdym zjazdem z góry będą spalone klocki i tarcze.
Ze stromych wzniesień zawsze hamuje się silnikiem a zasada jest taka, że na jakim biegu wyjeżdżałeś to na takim zjeżdżasz.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Jasio w 04 Sierpnia 2018, 16:38:05
a zasada jest taka, że na jakim biegu wyjeżdżałeś to na takim zjeżdżasz.
Zasada jest taka, że zawsze odbierasz bieg do wzniesienia, z którego zjeżdżasz. Może być łagodne nachylenie o długości kilku km (gdzie wjedziesz np. na 4), a potem krótki, ale stromy zjazd, gdzie i na jedynce trzeba będzie dohamować. Tyle teorii :-P
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Gawith w 04 Sierpnia 2018, 17:24:57
Może być łagodne nachylenie o długości kilku km (gdzie wjedziesz np. na 4), a potem krótki, ale stromy zjazd, gdzie i na jedynce trzeba będzie dohamować.
Albo na dwójce.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 04 Sierpnia 2018, 22:49:42
a zasada jest taka, że na jakim biegu wyjeżdżałeś to na takim zjeżdżasz.
Zasada jest taka, że zawsze odbierasz bieg do wzniesienia, z którego zjeżdżasz. Może być łagodne nachylenie o długości kilku km (gdzie wjedziesz np. na 4), a potem krótki, ale stromy zjazd, gdzie i na jedynce trzeba będzie dohamować. Tyle teorii :-P
To jest czepianie się niepotrzebnych szczegółów. Kolega Gawith ogólnie dobrze napisał - na jakim wjeżdżasz, na takim zjeżdżasz, a resztę podpowiada sama praktyka.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 04 Sierpnia 2018, 22:52:39
Czy ktoś ma podobne spostrzeżenia przy tych silnikach? Może taki jest urok tych skrzyni?
Ja też mam nowe auto z tym samym silnikiem, z 7000 km przebiegu i u mnie nic nie słychać i nic negatywnego nie czuć przy jakimkolwiek hamowaniu silnikiem i na którymkolwiek biegu, więc to nie jest urok tych skrzyń. Ale jak ty hamujesz silnikiem od 1,5 tys. obr. w dół? Przy tak niskich obrotach i jeszcze hamowanie silnikiem w dół, to na bank, moim zdaniem, psujesz skrzynię. Jeśli wyczuwasz też drgania na drążku biegów, to telepie ci skrzynią i wałem od za niskich obrotów. Nie schodź tym samochodem poniżej 2000 obrotów i powinno być dobrze
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: medeor w 04 Sierpnia 2018, 23:57:32
Niestety musze napisać, że wedlug mojej subiektywnej opinii, ta skrzynia też jest za głośna. Dwie rzeczy :
1. W odzielnym watku już o tym pisalem - słysze wyraźnie gwizd/świst ze skrzyni - trudno to określić - w pewnych specyficznych warunkach. Np. bardzo to mnie denerwuje przy jezdzie na stałej prędkości 90km/h przy bardzo lekkim naciskaniu gazu (albo odpuszczeniu) i przy lekkim nachyleniu terenu np. na 5. Było to tak głośne, że zuważyła to nawet moja żona. Występuje to tylko w specyficznych warunkach przy dluższym utrzymywaniu stałej prędkości więc normalnie przy jeździe w mieście tego praktycznie nie ma. Tak samo przy predkosciach powyzej 100km/h tego nie ma albo zagłusza już silnik/szum powietrza. W kazdym razie będe to zgłaszał przy przeglądzie albo wczesniej jak będzie mi się chciało. Przesłuchałem nawet troche filmów na YT tzw. POV i miałem wrażenie, że też te dźwięki usłyszałem w Auris z silnikiem 1.2.
2. Przy hamowaniu silnikiem, a raczej przy puszczeniu gazu bez wciskania sprzęgła nie moge powiedzieć, że jest jakiś dramat czy powód do reklamacji ale jest to mniej wiecej poziom glośności jak moja stara Ibiza czy Stilo. Nie przeszkadza mi to ale troche byłem zaskoczony, że w nowym aucie praca samej skrzyni jest stosunkowo głośna w takich warunkach.
W tej chwili mam przejechane ok. 5tys. km i rzeczy o których pisze występują od nowości.
Pzdr.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: browar320iii w 05 Sierpnia 2018, 09:57:41
Witam
W moim 1.2t z 2015 roku coś tam slychać takiego co opisujesz ale  nie jest to dla mnie aż tak uciążliwe i słyszalne
Przebieg 65 tys.km
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 05 Sierpnia 2018, 13:01:45
Ale jak ty hamujesz silnikiem od 1,5 tys. obr. w dół? Przy tak niskich obrotach i jeszcze hamowanie silnikiem w dół, to na bank, moim zdaniem, psujesz skrzynię. Jeśli wyczuwasz też drgania na drążku biegów, to telepie ci skrzynią i wałem od za niskich obrotów. Nie schodź tym samochodem poniżej 2000 obrotów i powinno być dobrze

Nie mogę się zgodzić. Mój samochód z tym silnikiem toczy się na jedynce przy obrotach zdecydowanie poniżej 1 tys. (około 0,8 tys.), nie ma mowy o zbyt niskich obrotach przy zdjęciu nogi z gazu na płaskiej nawierzchni przy obrotach rzędu 1,5 tys. kiedy to samochód naturalną koleją rzeczy zacznie zwalniać - swoją drogą ten charakterystyczny dźwięk pojawia się już przy 1,7 tys. (dzisiaj jeszcze dokładnie sprawdzałem). Drgania na drążku spowodowane niskimi obrotami to mogą się pojawić poniżej 1 tys., nie wiem dokładnie bo jeszcze nie udało mi się doprowadzić do takiej sytuacji i nie zamierzam zresztą tego robić :)
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 05 Sierpnia 2018, 13:08:43
Niestety musze napisać, że wedlug mojej subiektywnej opinii, ta skrzynia też jest za głośna. Dwie rzeczy :

Hmm, czyli coś jest na rzeczy chociaż kolega fynooh nie zauważył niczego takiego ale wnioskuję z jego wypowiedzi, że raczej nie schodzi z obrotami poniżej 2 tys., swoją drogą nie jest to chyba zbyt proste. Spróbuje przysłuchać się odgłosom przy 90 km/h, rozumiem, że na 5 przy delikatnych manewrach pedałem gazu i dam znać. Może te skrzynie są faktycznie głośne. Jeżeli nie będą coraz głośniejsze, to może tak jest i tyle.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 05 Sierpnia 2018, 14:13:25
Sprawdziłem odgłosy skrzyni przy 90 km/h i okolicach i w zasadzie niczego nie słyszę, no chyba że całkowicie ściągnę nogę z gazu to zaczyna być delikatnie słychać hamowanie silnikiem ale zdecydowanie ciszej niż w sytuacji wcześniej przez mnie opisywanej.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: medeor w 05 Sierpnia 2018, 14:19:41
To może tak podsumuje to "hamowanie silnikiem" : normalnie użytkując auto i czasami puszczając gaz bez wysprzęglenia, np. dojezdzajac gdzies aby pozniej bez zmiany biegów przyspieszyć ( oczywiście wszystko z wyczuciem ) musze napisać, że po prostu zwróciłem uwagę, że skrzynia jest słyszalna i zwraca uwagę. Nie jest to tragedia ale jest. Może jest to związane z dosyć cichą pracą samego silnika ?
Co do drugiej sprawy - to mniej więcej chodzi o to jak piszesz. Wkleje jeszcze raz linka do filmu jaki nagrałem :
https://youtu.be/UuYYx9RKDFA
Ważne jest aby dłuzszy czas utrzymać taką prędkość bo wtedy ten dzwięk sie wzmacnia. Ponieważ sam jestem wyczulony na dzwięki z samochodu to może i bym to olał. Ale jak ostatnio na wakacjach żona się zapytała o ten hałas - a wcześniej jej nic o tym nie mówiłem - to jednak tematu nie będę zarzucał. Może to jest tzw. TTTM ?  Może akurat trafiłem taki egzemplarz ?
Auris to nie jest jakaś klasa premium i ja to rozumiem. Ważne, żeby nie było to coś co spowoduje awarie skrzyni, zwłaszcza po gwarancji.
Pzdr.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Maciej Loret w 05 Sierpnia 2018, 18:10:39
a zasada jest taka, że na jakim biegu wyjeżdżałeś to na takim zjeżdżasz.
Zasada jest taka, że zawsze odbierasz bieg do wzniesienia, z którego zjeżdżasz. Może być łagodne nachylenie o długości kilku km (gdzie wjedziesz np. na 4), a potem krótki, ale stromy zjazd, gdzie i na jedynce trzeba będzie dohamować. Tyle teorii :-P

Dokładnie. Numerek biegu nie ma znaczenia. Trzeba go po prostu dobrać tak by auto w miarę możliwości albo nie przyspieszało (zbyt mocno) albo nawet wcale. Wystarczy pierwszy wyjazd w Alpy aby trafić na górki z ktorych zjazd na 1 biegu bez pomagania sobie hamulcami po 60 sekundach skończył sie na skale albo w przepaści...
Właśnie wracam z m.in. Timmelsjoch, Tiefenbacher czy Passo dell Stelvio...
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 05 Sierpnia 2018, 19:41:29
Nie mogę się zgodzić. Mój samochód z tym silnikiem toczy się na jedynce przy obrotach zdecydowanie poniżej 1 tys. (około 0,8 tys.), nie ma mowy o zbyt niskich obrotach
Na jedynce tak, zgadza się, można jechać niemal na obrotach biegu jałowego, na dwójce muszą być już trochę wyższe, no ale na trójce poniżej 1500 obrotów to już zdecydowanie za mało. Minimum 2000 obrotów to bezpieczna granica. To jest silnik zdecydowanie wysokoobrotowy i nie można tak nisko nim schodzić, bo się psuje.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Gawith w 05 Sierpnia 2018, 20:14:21
To jest silnik zdecydowanie wysokoobrotowy i nie można tak nisko nim schodzić, bo się psuje.
Co dokładnie się w nim psuje? Podziel się doświadczeniami.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 05 Sierpnia 2018, 20:51:14
Co dokładnie się w nim psuje? Podziel się doświadczeniami.
Muszę to tłumaczyć? To jest przecież stare, jak świat i dotyczy wszystkich silników benzynowych, głównie wolnossących. Przy za niskich obrotach przeciąża się wał i łożyska, wzrastają drgania silnika i skrzyni, nie zawsze wyczuwalne przez kierowcę. O wiele bezpieczniejsze są za wysokie obroty, niż za niskie. W/g mojej oceny tego silnika, 2000 obrotów to minimum na biegach wyższych niż jedynka i dwójka. Być może, że można zejść bezpiecznie trochę poniżej 2000, ale nie warto, bo nie wiadomo, gdzie jest ta bezpieczna granica, że silnik się nie nadwyręża. Sporadyczne takie niskie schodzenie silnikowi nie zaszkodzi, no ale jeśli ktoś ma taki stały nawyk jazdy, to już źle w dłuższej perspektywie. Poza tym silnik fatalnie ciągnie poniżej 2000 obr. Spytaj się mamy, czy nie tak?  :grin:
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 05 Sierpnia 2018, 21:26:40
Wkleje jeszcze raz linka do filmu jaki nagrałem :
https://youtu.be/UuYYx9RKDFA

Obejrzałem wnikliwie filmik, dobrze jest na korektorze dźwięku podkręcić środkowe częstotliwości, lepiej słychać :) Chodzi mi dokładnie o ten sam dźwięk tylko u mnie znacznie bardziej objawia się w opisanych przeze mnie sytuacjach (u Ciebie też wydaje się nasilać w momencie zmniejszania gazu).

Z tym "hamowaniem silnikiem", mam wrażenie, że występuje tu na forum jakieś przewrażliwienie. Jeżeli zdejmę choć na chwilę nogę z gazu, to momentalnie samochód zaczyna hamować. Jeżeli jadę wolniej, podjeżdżam gdzieś spokojnie na dwójce i puszczam nogę z gazu, czy też odpuszczam to chyba nie dzieje się nic złego? Zawsze wydawało mi się, że dwójka jest dość elastycznym biegiem. Dzisiaj sprawdzałem i na jedynce ten samochód toczy się przy jakiś 0,8 tys. obrotów i jest luz. Więc delikatne zwalnianie nawet poniżej 1500 nie powinno być problemem. A wkurzające wycie jest, może nawet je nagram dla porównania z Twoim ale wydaje mi się, że to jest mniej więcej ta sama częstotliwość, może to samo łożysko, no bo co innego? W tym tygodniu idę mo mojego starego mechanika, niech posłucha swoim fachowym uchem!
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 05 Sierpnia 2018, 21:36:17
Minimum 2000 obrotów to bezpieczna granica. To jest silnik zdecydowanie wysokoobrotowy i nie można tak nisko nim schodzić, bo się psuje

Zgadzam się, że na wysokich obrotach jeździ się nim znacznie lepiej, ma lepszy moment, no ale ten samochód podpowiada kiedy należy zmieniać biegi i wcale nie sugeruje takich wysokich obrotów, jutro się temu przyjże na spokojnie. Natomiast co robić w sytuacji kiedy podjeżdżam pod dom, ciasna uliczka, kręta, generalnie jadę na dwójce i chcę delikatnie zwolnić? Sprzęgło, hamulec, redukcja na jedynkę? No, jakoś tak bez sensu, więc po prostu odpuszczam nogę z gazu i tyle! Jutro sprawdzę przy jakich obrotach kompiuter rozkaże redukcję biegu, tak z ciekawości, myślisz, że już przy 1500?
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 05 Sierpnia 2018, 22:45:59
no ale ten samochód podpowiada kiedy należy zmieniać biegi i wcale nie sugeruje takich wysokich obrotów,
Samochód źle podpowiada, ten wskaźnik jest beznadziejny i to jest nie tylko moje zdanie. Kilka osób tutaj to samo pisało.

Natomiast co robić w sytuacji kiedy podjeżdżam pod dom, ciasna uliczka, kręta, generalnie jadę na dwójce i chcę delikatnie zwolnić?
No pisałem wcześniej, na dwójce i jedynce możesz sobie jeździć, jak chcesz, możesz zaniżać obroty nawet do 1000. Dwójka nadaje się do takiego wolnego taczania, ale trójka i wyżej, to już nie. Ja nie jestem wysokoobrotowcem, bo to jest nieekonomiczne. Do spokojnej jazdy zakres 2000 - 3000 obr. jest jak najbardziej optymalny i masz pewność, że nie katujesz wału i skrzyni.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 05 Sierpnia 2018, 22:59:11
Dwójka nadaje się do takiego wolnego taczania, ale trójka i wyżej, to już nie

Problem w tym, że na dwójce jest najgorzej a np. na czwórce nie słychać już tego w ogóle. U Ciebie nie ma tego problemu ale u Medeora już tak, może to kwestia jakiegoś wyczulenia większego? ;)
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: KoMarek w 05 Sierpnia 2018, 23:02:53
Dawno się nie mądrowałem, to i nadszedł czas. Moim zdaniem ...
Niskie obroty podczas hamowania silnikiem nie mają żadnego znaczenia dla żywotność silnika. Kręci się bez istotnych obciążeń i jest smarowany, tyle. Co innego jazda z napędem. Duże obciążenie na niskich obrotach nie służy żywotności silnika, ani oszczędzaniu paliwa, ani dynamice (przyjemności z jazdy). Ja często patrzę na wskaźnik zużycie paliwa, to obrazuje, co silnik w danym momencie daje z siebie. Jeżeli zużycie chwilowe jest mniejsze od 2 l/100, to mogę sobie tak jechać z obrotami nawet i 1200-1500/min na dowolnym biegu (prawdopodobnie na pochyłości). Przy takim turlaniu się, silnik jest słabiutko obciążony, nic złego mu się nie dzieje. Ale jeśli trzeba przyspieszyć albo pochyłość się skończyła, to natychmiast redukcja o jeden lub dwa biegi. Gadanie o prawidłowych obrotach silnika bez powiązania z obciążeniem jest bez sensu. A biegi ... im wyższy, tym trzeba zwykle więcej obrotów, ale dalej powinny być powiązane z obciążeniem (co obrazuje chwilowe zużycie paliwa - no prawie).  Wskaźnik biegów na liczniku (góra-dół) dla mnie jest nieadekwatny. Zwykle pokazuje mi "w górę", czego nie robię. Wolę nieco wyższe obroty, zwłaszcza pod górkę. Jak jadę po płaskim 90 km/h na 6-stce (lekko powyżej 2000 obr/min), to OK, ale kiedy zużycie paliwa podskakuje do 8-10 l/100 to natychmiast redukuję. Jak potrzebuję mocy, to silnik musi się kręcić. Gaz w podłodze poniżej 3000 obr/min nie wchodzi w grę. Np. wjazd na autostradę wygląda tak: na ślimaku 60 km/h na 4-ce, przyspieszam, na rozbiegówce gaz w podłodze aż do 120-130 km/h (na 4-ce), potem od razu 6-ka. Trzeba dynamicznie, to i trzeba mocy z obrotami 4000-4500/min. Są obroty, to jest i moc. Jak nie potrzeba mocy, to i obroty można ograniczyć.Co do hałasu podczas hamowania silnikiem 1.6, to u siebie nie zauważyłem nic niepokojącego. Kiedyś posiadając Ave z D4D miałem taki hałas. Filtr powietrza wchodził w rezonans. Wystarczyło usztywnić wkrętem połączenie obudowy filtra powietrza z rurą doprowadzającą powietrze. A zakres obrotów użytkowych w dizlu to inna bajka.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 05 Sierpnia 2018, 23:23:04
Niskie obroty podczas hamowania silnikiem nie mają żadnego znaczenia dla żywotność silnika.
Nie mają, bardzo się zgadza. Ale jeśli zejdziesz przy hamowaniu silnikiem do bardzo niskich obrotów, np. przed ostrym zakrętem i potem przyspieszasz bez redukcji, to już mają. A w ogóle to zgadzam się z tym co powyżej napisałeś
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Gawith w 06 Sierpnia 2018, 17:02:55
Poza tym silnik fatalnie ciągnie poniżej 2000 obr. Spytaj się mamy, czy nie tak?   
Daj namiary na mamę, to zapytam czy prawdę piszesz.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 06 Sierpnia 2018, 19:32:59
Gdyby ktoś miał ochotę posłuchać jak to brzmi (może a nawet na pewno jest to lepsze od tłumaczenia) i wypowiedzieć się to byłby wdzięczny, moim zdaniem trochę przesadka! Oczywiście jak jest włączona klima, coś leci z głośników to nie jest to tak wyraźnie słyszalne ale jak jest cicho to słychać bardzo wyraźnie. https://www.youtube.com/watch?v=63m5FKqFTPk
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 06 Sierpnia 2018, 19:36:32
Daj namiary na mamę, to zapytam czy prawdę piszesz.
To takie moje powiedzenie z czasów młodości mojej córki ;)
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 06 Sierpnia 2018, 21:10:09
Co najbardziej niszczymy na niskich obrotach?? Układ korbowo-tłokowy, mowa tutaj szczególnie o panewkach, napewno tłoki dostają przeciążeń bocznych, więc tutaj pierścienie dość mocno się muszą zużywać, w przypadkach dwumasy a nie tylko już jednostki wysokoprężne je posiadają dostają. Napewno się mogą blokować ruchome łopatki w turbosprężarce, rozciągnąć a nawet pęknąć jeśli chodzi o łańcuch, gromadzi się nagar i tak dalej. Jest tego bardzo dużo i eko babki które są w aurisie i pokazują kiedy bieg zmieniać to uwalisz samochód szybciej niż Ci się wydaje. Nie niszcz w taki sposób silnika, weź książkę, sprawdź informacje w danych technicznych swojego samochodu, kiedy osiąga maxymalny moment obrotowy i w jakiej szerokości On się tutaj charakteryzuje i wtedy staraj się jeździć. Strata paliwa bo samochód na niskich obrotach pali jak smok
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 06 Sierpnia 2018, 21:47:45
Co najbardziej niszczymy na niskich obrotach?? Układ korbowo-tłokowy, mowa tutaj szczególnie o panewkach, napewno tłoki dostają przeciążeń bocznych, więc tutaj pierścienie dość mocno się muszą zużywać, w przypadkach dwumasy a nie tylko już jednostki wysokoprężne je posiadają dostają. Napewno się mogą blokować ruchome łopatki w turbosprężarce, rozciągnąć a nawet pęknąć jeśli chodzi o łańcuch, gromadzi się nagar i tak dalej. Jest tego bardzo dużo i eko babki które są w aurisie i pokazują kiedy bieg zmieniać to uwalisz samochód szybciej niż Ci się wydaje. Nie niszcz w taki sposób silnika, weź książkę, sprawdź informacje w danych technicznych swojego samochodu, kiedy osiąga maxymalny moment obrotowy i w jakiej szerokości On się tutaj charakteryzuje i wtedy staraj się jeździć. Strata paliwa bo samochód na niskich obrotach pali jak smok

Bardzo dziękuję za cenną lekcję ale chciałem delikatnie zwrócić uwagę, że nie rozpocząłem tego wątku dla przyjemności z czytania podobnych moralitetów. Czy ja twierdzę, że należy jeździć generalnie na niskich obrotach? W ogóle nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że na filmiku powyżej jadę na drugim biegu (przez chwilę na trzecim, żeby pokazać różnicę, jest trochę ciszej) a więc jadę na drugim biegu z prędkością około 30 km/h i specjalnie puszczam nogę z gazu aby pokazać, że kiedy obroty spadają poniżej 2 tys. zaczyna być słyszalna (chyba) skrzynia biegów i chyba jest to dość głośne zjawisko? Jestem tylko ciekaw czy według Was jest to zjawisko normalne, czy inni mają podobne problemy (zwłaszcza chodzi mi o posiadaczy tych samych samochodów).

P.S. Czy faktycznie jechanie na dwójce przy 30 km/h jest takim morderstwem dla samochodu?
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: mechu w 06 Sierpnia 2018, 22:02:49
Jakby jazda ponizej 2000 obr zabijala silnik to wszystkie v6 v8 w automacie padaly by jak muchy.

Wracajac do tematu to ja mam podobnie ale w yarisie (choc silnik prawie ten sam) - jutro sprawdze na jakich biegach tak wyje.
W verso 1.6 valve tefo nie mam.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Maciej Loret w 06 Sierpnia 2018, 22:32:51
Nie ma co przesadzać. Szkodliwe to może być częste przyspieszanie od 1000rpm na ostatnim biegu. Ale jazda juz nie... W mojej Corolli przy 50km/h obroty, to około 1100rpm. Wczesniej mialem 10 lat inne auto z silnikiem benzynowym (kupione jako piecioletnie z używanym silnikem) i ostatnie 3-4 lata jeździlem po emerycku. Wbrew niektorym opiniom silnik nie wybuchł... Podejrzewam, że auto u nowego właściciela zgnije zanim trzeba będzie remontować silnik...
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: medeor w 06 Sierpnia 2018, 23:58:29
Gdyby ktoś miał ochotę posłuchać jak to brzmi (może a nawet na pewno jest to lepsze od tłumaczenia) i wypowiedzieć się to byłby wdzięczny, moim zdaniem trochę przesadka! Oczywiście jak jest włączona klima, coś leci z głośników to nie jest to tak wyraźnie słyszalne ale jak jest cicho to słychać bardzo wyraźnie. https://www.youtube.com/watch?v=63m5FKqFTPk

Na podstawie Twojego nagrania wydaje mi się, że ten dźwięk jest podobny do mojego. Występuje tylko w innych "okolicznościach" i o innym natężeniu - bo też przy innych prędkościach. U mnie chyba aż tak skrzyni nie slychać przy odpuszczaniu gazu przy malych prędkościach ale i tak jest stosunkowo głośna - jak juz pisałem. Poza tym irytująco gwiżdze zwłaszcza przy 90km/h. Bo też to slychać i przy 70km/h i troche 50km/h.
Nie wiem co lepsze/gorsze.
Ale subiektywnie wydaje mi sie, że jest trochę za głośno u Ciebie.
I niestety spodziewam sie, że ASO powie że TTTM i mieści się to w normie.
Pzdr.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Bonifacy123 w 07 Sierpnia 2018, 14:26:48
Luxio. Odpowiadając na pytanie czy jest to normalne, uważam że nie jest. Mam do czynienia z silnikiem 1.6 Valvematic i żaden powyższy efekt przy odpuszczaniu gazu nie występuje. Z drugiej strony jeśli to tylko dźwięk czegoś tam, to po co się martwić. No chyba że to wyprowadza Cię z równowagi. Jeśli chodzi o strzałki zmiany biegów, od samego początku zlałem je, bo tez myślę że chcąc przyspieszać po przerzuceniu wg strzałki biegu, silnik jest nieźle przeciążany bo wtedy ma "zero" momentu obrotowego.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 07 Sierpnia 2018, 22:29:02
Zróbcie jak Ja, weźcie jeden, drugi samochód w salonie wraz z kierownikiem na pokładzie i zrobią co trzeba. Walczyłem tak o ściąganie auta na prawą stronę i o świst przy 80km/h. Pomogło ;)
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 08 Sierpnia 2018, 23:39:27
Zróbcie jak Ja, weźcie jeden, drugi samochód w salonie wraz z kierownikiem na pokładzie i zrobią co trzeba. Walczyłem tak o ściąganie auta na prawą stronę i o świst przy 80km/h. Pomogło

No, czyli można, tylko gów.o burzę trzeba zrobić i wszystko się załatwi! :) Nie wiem, czy mam na to nerwy ale w ostateczności tak zrobię, bo zaczynam się upewniać, że jest to jakiś defekt a gadanie z gatunku TTTM jest zwykłym wykrętem. Zobaczę, czy można na początek napisać w tej sprawie do Toyoty. Opisać problem, pokazać nagranie i powiedzieć, że w ich ASO powiedziano mi, że to normalne i ciekawe co oni na to???
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 09 Sierpnia 2018, 01:00:32
Bonifacy 123, też mi się wydaje, że nie jest to normalne, zbyt głośne i wyczuwalne czasami na drążku. Co do strzałek od zmian biegów to też oczywiście jeżdżę raczej na wyczucie i na pewno przeciągam zmiany biegów (utrzymuję wyższe obroty niż te wynikające z podpowiedzi) ale nie wierzę w to, że kolesie, którzy ten samochód zaprojektowali (a tak niektórzy sugerują) stworzyli zupełnie bezsensowną i wręcz destrukcyjną dla silnika i skrzyni biegów organizację zmiany biegów.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: KoMarek w 09 Sierpnia 2018, 18:38:27
......  ale nie wierzę w to, że kolesie, którzy ten samochód zaprojektowali (a tak niektórzy sugerują) stworzyli zupełnie bezsensowną i wręcz destrukcyjną dla silnika i skrzyni biegów organizację zmiany biegów.
Zapewne strzałki zostały przez inżynierów przemyślane, ale one reagują z opóźnieniem i opierają wskazania na tym co jest dostępne dla komputera. W instrukcji piszą, że strzałki mają na celu eko, o trwałości silnika nic nie ma. Moje obserwacje wskazują, że strzałki uwzględniają nachylenie drogi. I np. jadę pod górkę ze stałymi nie niskimi obrotami - strzałki nie ma, po chwili zapala się "redukuj", przede mną tir więc tylko odpuszczam gaz (spalanie chwilowe 2-3 l/100, obciążenia prawie nie ma, a strzałka "redukuj" jest dalej. A zwykle na płaskim mam strzałkę "w górę". Stąd wnioskuję, że Auris jakąś poziomicę ma, ale górka musi być spora, bo jak nie to strzałki każą katować silnik niskimi obrotami. 
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: tomery w 09 Sierpnia 2018, 18:51:31
Stąd wnioskuję, że Auris jakąś poziomicę ma

Nie ma :)
Wskazania strzałek "kalkulowane" są na podstawie głębokości wciśnięcia gazu , obrotów silnika , prędkości (a może nawet temperatury silnika i powietrza , kto to wie  :o , ilość czujników jest wystarczająca)

W instrukcji piszą, że strzałki mają na celu eko

I ottto  w tym chodzi :)
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: mechu w 10 Sierpnia 2018, 08:59:57
Nie ma
Akurat ma - koło ręcznego.

A co do tych odgłosów to jak wyłączyłem radio i się przysłuchałem to coś tam minimalnie słychać - ale jest to dzwięk całkowicie pomijalny
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 17 Sierpnia 2018, 17:00:30
A co do tych odgłosów to jak wyłączyłem radio i się przysłuchałem to coś tam minimalnie słychać - ale jest to dzwięk całkowicie pomijalny
Zgło

Dzięki za sprawdzenie, po woli wydaje mi się, że sprawa się wyjaśnia. Generalnie odgłos zdaje się występować u innych, w różnym natężeniu (i wrażliwość również jest różna;) ale powtarzalność jest. Chyba trzeba to olać (nie wyłączać radia) i czekać czy coś z tego wyniknie,w końcu jeszcze trochę gwarancji zostało i raczej jak miałoby się coś wysypać, to powinno zdążyć przed jej upływem. Z ciekawości spróbuję gdzieś podesłać (do Toyoty) nagranie, jestem ciekaw czy się tym zainteresują. Jeżeli tylko otrzymam jakąś odpowiedź oczywiście podzielę się z kolegami.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Irde w 13 Listopada 2018, 20:19:25
Dzięki za sprawdzenie, po woli wydaje mi się, że sprawa się wyjaśnia. Generalnie odgłos zdaje się występować u innych, w różnym natężeniu (i wrażliwość również jest różna;) ale powtarzalność jest. Chyba trzeba to olać (nie wyłączać radia) i czekać czy coś z tego wyniknie,w końcu jeszcze trochę gwarancji zostało i raczej jak miałoby się coś wysypać, to powinno zdążyć przed jej upływem. Z ciekawości spróbuję gdzieś podesłać (do Toyoty) nagranie, jestem ciekaw czy się tym zainteresują. Jeżeli tylko otrzymam jakąś odpowiedź oczywiście podzielę się z kolegami.


Napisałeś do TMP? Odpisali?
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: luksio w 29 Grudnia 2020, 22:37:16
Napisałeś do TMP? Odpisali?

Przepraszam za "opóźnienie" w odpowiedzi. Nie, nie odpisali, bo w końcu zostawiłem temat i od tamtej pory nie pogorszyło się a w międzyczasie miałem przyjemność jechać innym Aurisem i efekt hamowania silnikiem był taki sam, więc najwyraźniej te modele tak mają :)
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 30 Grudnia 2020, 12:35:32
No, nie wiem, czy tak mają. Ja mam też silnik 1,6 valvematic, autko 3letnie i 35 tys. przebiegu i nie zauważyłem żadnych dźwięków przy jakimkolwiek hamowaniu silnikiem, nawet poniżej 1500 obrotów, a hamuję silnikiem dużo i często. Uważam, że hamowanie silnikiem wszędzie, gdzie się tylko da, to jest prawidłowy styl jazdy, bo oszczędza się cenną energię, która marnuje się w znacznym stopniu przy hamowaniu hamulcami.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 30 Grudnia 2020, 13:14:26
Uważam, że hamowanie silnikiem wszędzie, gdzie się tylko da, to jest prawidłowy styl jazdy, bo oszczędza się cenną energię, która marnuje się w znacznym stopniu przy hamowaniu hamulcami.
Oszczędzasz to chyba raczej tarcze i klocki bo przecież niehybrydowe Aurisy nie posiadają rekuperatora?
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: bardos.1979 w 30 Grudnia 2020, 14:05:15
... Uważam, że hamowanie silnikiem wszędzie, gdzie się tylko da, to jest prawidłowy styl jazdy, bo oszczędza się cenną energię, która marnuje się w znacznym stopniu przy hamowaniu hamulcami.

Ale w granicach rozsądku bez przesadnych redukcji biegów bo to co zaoszczędzisz na hamulcach wydasz na sprzęgło.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Maciej Loret w 30 Grudnia 2020, 16:33:05
... Uważam, że hamowanie silnikiem wszędzie, gdzie się tylko da, to jest prawidłowy styl jazdy, bo oszczędza się cenną energię, która marnuje się w znacznym stopniu przy hamowaniu hamulcami.

Ale w granicach rozsądku bez przesadnych redukcji biegów bo to co zaoszczędzisz na hamulcach wydasz na sprzęgło.


Mam już bliżej niż dalej, miałem w życiu tylko kilka aut (więc siłą rzeczy jeździłem raczej długo każdym z nich), wszystkie kupowane jako używane, zwykle około 5-letnie. Obecnie (od 5,5 roku) jeżdżę autem, które za kilka miesięcy skończy 18 lat a od pół roku trenuję na nim córkę, która właśnie zaczyna robić prawo jazdy (wiadomo jak człowiek wtedy jeździ). Mój styl jazdy wybitnie kapeluszniczy, do tego stopnia, że niesprawne hamulce, nie przeszkadzałyby specjalnie (hamowanie silnikiem jest wystarczające w 99% przypadków, czasem odpuszczam i nie zrzucam z II na I przed światłami)... I nigdy w żadnym aucie nie wymieniałem sprzęgła (chyba, że mnie już pamięć zawodzi :) )... Hamowanie silnikiem, to jedna z ważniejszych umiejętności (moja córka już o tym wie), a mogą się o tym przekonać Ci, którzy jeździli już po górach i na zjeździe na I biegu wspomagali się hamulcami, bo auto wciąż się rozpędzało...
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: bardos.1979 w 30 Grudnia 2020, 16:54:15
... Uważam, że hamowanie silnikiem wszędzie, gdzie się tylko da, to jest prawidłowy styl jazdy, bo oszczędza się cenną energię, która marnuje się w znacznym stopniu przy hamowaniu hamulcami.

Ale w granicach rozsądku bez przesadnych redukcji biegów bo to co zaoszczędzisz na hamulcach wydasz na sprzęgło.


.... Mój styl jazdy wybitnie kapeluszniczy, do tego stopnia, że niesprawne hamulce, nie przeszkadzałyby specjalnie (hamowanie silnikiem jest wystarczające .....

I przez takich jak ty są tylko większe korki zawalidrogo jeden.  :grin:
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 30 Grudnia 2020, 17:09:44
.. I nigdy w żadnym aucie nie wymieniałem sprzęgła
To jeszcze zależy jakie przebiegi robisz... Problem ze zużyciem przy hamowaniu silnikiem dotyczy chyba tylko silników turbo z dwumasą...
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Maciej Loret w 30 Grudnia 2020, 17:50:59

I przez takich jak ty są tylko większe korki zawalidrogo jeden.  :grin:

Zdarza się, mimo że staram się pomagać każdemu, kto da jakiś znak i są ku temu warunki (drogowe i atmosferyczne). Ale czasami wręcz odwrotnie - na podwójnej ciągłej i "50" mija mnie jakieś cudo z rykiem silnika a za 300m doganiam go na podwójnym zakręcie, bo zaczyna hamować 100m przed zakrętem do 30km/h, bo 60km/h, to już nie da rady (ja swoim rzęchem nie mam problemu)...

.. I nigdy w żadnym aucie nie wymieniałem sprzęgła
To jeszcze zależy jakie przebiegi robisz... Problem ze zużyciem przy hamowaniu silnikiem dotyczy chyba tylko silników turbo z dwumasą...

Standardowe, tj. około 15kkm rocznie. Nigdy w życiu nie miałem żadnego wynalzku z "dwumasą", turbiną itp... Ja lubię spokój i pewność, że wsiadam rano do auta, pakuję rodzinę, bagaże a wieczorem wysiadam 1000km dalej. Wiem, że zawsze odpali i mogę do niego zatankować nawet wodę z kałuży w Bośni czy Albanii...
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 30 Grudnia 2020, 21:42:43
Uważam, że hamowanie silnikiem wszędzie, gdzie się tylko da, to jest prawidłowy styl jazdy, bo oszczędza się cenną energię, która marnuje się w znacznym stopniu przy hamowaniu hamulcami.
Oszczędzasz to chyba raczej tarcze i klocki bo przecież niehybrydowe Aurisy nie posiadają rekuperatora?

No, nie Zbig, nie tylko klocki i tarcze. Nie wyjaśnię ci tego teraz dokładnie, bo studiowałem to zagadnienie już dość dawno a specjalistą nie jestem i pozostały mi w pamięci tylko strzępki tego. Coś tam pamiętam, że sprawność silnika w cyklu otto wynosi tylko jakieś 40%, /atkinsona 60%/ reszta energii marnuje się na tarcie wewnątrz silnika, podwozia, kół, zawieszenia i nie tylko, dużo energii ulatnia się z ciepłem itp. itd. Jeśli dajesz gazu, rozpędzasz auto np. przed zakrętem a następnie hamujesz, to tracisz cenną energię, którą zużyłeś na niepotrzebne rozpędzenie auta do tuz przed zakrętem. A należałoby ująć wcześniej gaz i wejść w zakręt bez użycia hamulców. Dlatego nie tylko klocki i tarcze się zużywają, ale tracisz dużo cennej energii silnika.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 30 Grudnia 2020, 21:53:41
... Uważam, że hamowanie silnikiem wszędzie, gdzie się tylko da, to jest prawidłowy styl jazdy, bo oszczędza się cenną energię, która marnuje się w znacznym stopniu przy hamowaniu hamulcami.

Ale w granicach rozsądku bez przesadnych redukcji biegów bo to co zaoszczędzisz na hamulcach wydasz na sprzęgło.

Zdecydowanie tak!!!! Absolutnie nie jestem zwolennikiem hamowania silnikiem redukując biegi. To bez sensu i niedobre dla silnika i skrzyni. A już niedopuszczalne jest hamowanie silnikiem do jedynki, w ogóle nie korzystając z hamulców. Hamujemy silnikiem na biegu, na którym aktualnie jedziemy, ewentualnie można zredukować o jeden bieg, np. przed ostrym zakrętem. Dojeżdżając do sygnalizacji świetlnej i czerwonego, hamujemy silnikiem na biegu, na którym aktualnie jechaliśmy, potem dohamowujemy hamulcami. Przynajmniej u mnie tak to w praktyce wygląda. 8 na 10 kierowców przed każdym zakrętem używa hamulców. Ja mam taką wewnętrzną miarę, że oceniam kierowców po wchodzeniu w zakręty. Auto, które bierze większość zakrętów bez używania hamulców, jest prowadzone przez wprawionego, dobrego kierowcę  :good: natomiast auto hamujące przed każdym zakrętem prowadzone jest przez laika, bezmyślnego, ze złymi nawykami  :thumbdown:
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Krisman w 30 Grudnia 2020, 22:48:51
...lub młodego gniewnego, bym dodał ;)
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: bardos.1979 w 30 Grudnia 2020, 22:49:05
... Uważam, że hamowanie silnikiem wszędzie, gdzie się tylko da, to jest prawidłowy styl jazdy, bo oszczędza się cenną energię, która marnuje się w znacznym stopniu przy hamowaniu hamulcami.

Ale w granicach rozsądku bez przesadnych redukcji biegów bo to co zaoszczędzisz na hamulcach wydasz na sprzęgło.

Zdecydowanie tak!!!! Absolutnie nie jestem zwolennikiem hamowania silnikiem redukując biegi. To bez sensu i niedobre dla silnika i skrzyni. A już niedopuszczalne jest hamowanie silnikiem do jedynki, w ogóle nie korzystając z hamulców. Hamujemy silnikiem na biegu, na którym aktualnie jedziemy, ewentualnie można zredukować o jeden bieg, np. przed ostrym zakrętem. Dojeżdżając do sygnalizacji świetlnej i czerwonego, hamujemy silnikiem na biegu, na którym aktualnie jechaliśmy, potem dohamowujemy hamulcami. Przynajmniej u mnie tak to w praktyce wygląda. 8 na 10 kierowców przed każdym zakrętem używa hamulców. Ja mam taką wewnętrzną miarę, że oceniam kierowców po wchodzeniu w zakręty. Auto, które bierze większość zakrętów bez używania hamulców, jest prowadzone przez wprawionego, dobrego kierowcę  :good: natomiast auto hamujące przed każdym zakrętem prowadzone jest przez laika, bezmyślnego, ze złymi nawykami  :thumbdown:

Wszystko ma sens co piszesz ale taka jazda to jest dobra dla emeryta albo taksówkarza. Ja staram się jeździć po środku czyli coś pomiędzy emerytem a Kajetanem Kajetanowiczem w Rajdzie Barbórki. To znaczy do pracy albo do teściowej jak emeryt a z powrotem daje w palnik bo Level sam się nie wbije.  :grin: :grin: :grin:
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 30 Grudnia 2020, 23:53:32
Wszystko ma sens co piszesz ale taka jazda to jest dobra dla emeryta albo taksówkarza.
A wyobraź sobie, że ja jestem emerytem :) ale jeżdżąc w/w techniką, jestem jednym z najszybszych. W moim rejonie rzadko ktoś mnie wyprzedza na prostych, a na zakrętach i po wyjściu z zakrętu, niemal każdy, kto jedzie za mną, zostaje w tyle. Często obiecuję sobie, że będę wolniej brał te zakręty, bo jakby coś mi zablokowało drogę na zakręcie, to hamowanie i raczej byłby kłopot :( Na prostych jeżdżę raczej umiarkowanie, bez szaleństw, ale sprawnie, na drogach krajowych w granicach 100 - 110, na lokalnych ok. 90, a na ekspresówkach 130 - 140. Tak, że nie pisz, że hamowanie silnikiem przed zakrętami jest dobre dla emeryta, bo można bardzo sprawnie jeździć tą techniką. A wysokie prędkości na marnych, lokalnych drogach nie są dobre, to bezmyślność.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 30 Grudnia 2020, 23:56:01
...lub młodego gniewnego, bym dodał ;)

To też  :good:
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 31 Grudnia 2020, 02:19:09
Uważam, że hamowanie silnikiem wszędzie, gdzie się tylko da, to jest prawidłowy styl jazdy, bo oszczędza się cenną energię, która marnuje się w znacznym stopniu przy hamowaniu hamulcami.
Oszczędzasz to chyba raczej tarcze i klocki bo przecież niehybrydowe Aurisy nie posiadają rekuperatora?

No, nie Zbig, nie tylko klocki i tarcze. Nie wyjaśnię ci tego teraz dokładnie, bo studiowałem to zagadnienie już dość dawno a specjalistą nie jestem i pozostały mi w pamięci tylko strzępki tego. Coś tam pamiętam, że sprawność silnika w cyklu otto wynosi tylko jakieś 40%, /atkinsona 60%/ reszta energii marnuje się na tarcie wewnątrz silnika, podwozia, kół, zawieszenia i nie tylko, dużo energii ulatnia się z ciepłem itp. itd. Jeśli dajesz gazu, rozpędzasz auto np. przed zakrętem a następnie hamujesz, to tracisz cenną energię, którą zużyłeś na niepotrzebne rozpędzenie auta do tuz przed zakrętem. A należałoby ująć wcześniej gaz i wejść w zakręt bez użycia hamulców. Dlatego nie tylko klocki i tarcze się zużywają, ale tracisz dużo cennej energii silnika.
No ale to są dwie różne rzeczy.  Jak dopasujesz prędkość aby nie musieć korzystać z hamulców przed wejściem w zakręt, to zmniejszasz średnią i zużycie paliwa spada.  Jeżeli droga jest taka że na prostych odcinkach możesz jechać np. 90 a w zakręty wchodzisz 60 to musisz hamować silnikiem z redukcją wspomagając się ew. hamulcami. W obecnych silnikach każde zdjęcie nogi z gazu powoduje odcinkę, więc istotne jest nie jak bardzo intensywnie hamujesz silnikiem tylko jak długo to trwa.
Tytuł: Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 01 Stycznia 2021, 13:02:21
 
No ale to są dwie różne rzeczy.  Jak dopasujesz prędkość aby nie musieć korzystać z hamulców przed wejściem w zakręt, to zmniejszasz średnią i zużycie paliwa spada.  Jeżeli droga jest taka że na prostych odcinkach możesz jechać np. 90 a w zakręty wchodzisz 60 to musisz hamować silnikiem z redukcją wspomagając się ew. hamulcami. W obecnych silnikach każde zdjęcie nogi z gazu powoduje odcinkę, więc istotne jest nie jak bardzo intensywnie hamujesz silnikiem tylko jak długo to trwa.

No, to też racja, zgadzamy się  :good: