Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: corolowany w 11 Maja 2020, 15:11:38
-
Panowie i Panie,
sporo tu dyskusji wokół alarmów, ubezpieczeń GAP, rozmów o tym jak to kradną Toyotę. Napisze tu kilka słów żeby naświetlić wam ten temat i zdradzę sekret - jak kradnie się Toyotę TNGA czy też każdą nowszą Toyotę.
Zabezpieczenie Vodaphone Cobra PRO jest kompletnie bezużyteczne, bazuje na blokadzie portu OBD jak i dodatkowym immobilizerze blokującym komunikację na szynie CAN, ale te dwie rzeczy nie stanowią żadnego problemu w przypadku nowych Toyot. Po pierwsze taki alarm można rozkodować całkowicie zdalnie, po drugie alarm tego typu sam w sobie nie stanowi żadnej bariery.
Jak kradniemy Toyotę TNGA:
1. Odchylamy plastikowe nadkole i szukamy wiązki która zawiera dojście szyny CAN np. przednie światło LED.
2. Podłączamy takie: https://www.proxkeyprog.com/ast-pro-unlocker-for-toyotalexus-2017/ urządzenie do szyny CAN - wciskamy jeden przycisk - auto otwiera się (czas operacji ok. 30 sekund)
3. Po wejściu za kierownicę: zdejmujemy dolną osłonę (wystarczy ją zerwać jest wiotka i trzyma się tylko na dwóch śrubach odsłaniając dojście do modułu BCM (Basic Communication Module), zdejmujemy osłonę kierownicy i odpinamy kostkę blokady kolumny kierowniczej. (60 sekund).
4. Podłączamy urządzenie z linku do modułu BCM jak i pod kolumnę kierowniczą.
5. Uruchamiamy samochód i odjeżdżamy .
Corollę 2019 TNGA jak i wszystkie inne nowe Toyoty i Lexusy można ukraść w 90 sekund. Alarm nic tutaj nie da, odcinanie przycisku startowego nic nie da, wyłącznik zapłonu też nic nie da. Koszt zakupu urządzenia - 6000 Euro.
Jest jeszcze sposób "na walizkę" - o taką: https://www.proxkeyprog.com/smart-key-emergency-start-system-amp-70/ ale tutaj trzeba śledzić właściciela, wiedzieć gdzie mieszka (chyba że Toyota stoi pod domem jednorodzinnym).
Tak więc najlepszym zabezpieczeniem naszych Toyot jest GAP. Teoretycznie można zrobić puszkę z blachy 5mm na śruby zmywalne zakrywającą kostkę kolumny kierowniczej i moduł BCM ale taki zabieg to utrata gwarancji a i koszty są bardzo duże.
Informacje umieszczam w celach edukacyjnych - strona z sprzętem do "awaryjnego otwierania samochodów" działa całkowicie jawnie. Chcecie wiedzieć więcej - pytajcie, zbierajmy wiedzę i chrońmy się przed złodziejami.
-
Są niefabryczne zabezpieczenia podłączane do szyny CAN.
Jednakże wektorów ataku jest kilka, więc trzeba by zabezpieczyć praktycznie wszystko.
-
Są niefabryczne zabezpieczenia podłączane do szyny CAN.
ASO nie założy Ci czegoś takiego, a ingerencja w szynę CAN może stanowić odmowę realizacji gwarancji praktycznie całego samochodu oprócz blachy, wahaczy i kilku innych elementów.
Napisałem tylko jedną opcję otwarcia auta i można to zrobić na wiele innych sposobów, włącznie z wsadzeniem teflonowego klina pomiędzy ramę okna / nadwozie i pociągnięcie drutem klamki ;)
-
Są niefabryczne zabezpieczenia podłączane do szyny CAN.
ASO nie założy Ci czegoś takiego, a ingerencja w szynę CAN może stanowić odmowę realizacji gwarancji praktycznie całego samochodu oprócz blachy, wahaczy i kilku innych elementów.
Napisałem tylko jedną opcję otwarcia auta i można to zrobić na wiele innych sposobów, włącznie z wsadzeniem teflonowego klina pomiędzy ramę okna / nadwozie i pociągnięcie drutem klamki ;)
Jak ktoś to umiejętnie zamontuje to nawet ASO się nie zorientuje, przecież nie rozbierają całego samochodu przy przeglądzie, a dodatkowy układ można zbypassować.
Co nie zmienia faktu, że tak jak piszesz kradzież zwykłego samochodu jest zbyt prosta.
Ten sposób jest już znany od dawna i wystarczyłoby np. terminowanie wszystkich niekrytycznych linii CAN w czasie gdy samochód jest wyłączony.
Napisałem tylko jedną opcję otwarcia auta i można to zrobić na wiele innych sposobów, włącznie z wsadzeniem teflonowego klina pomiędzy ramę okna / nadwozie i pociągnięcie drutem klamkiNapisałem tylko jedną opcję otwarcia auta i można to zrobić na wiele innych sposobów, włącznie z wsadzeniem teflonowego klina pomiędzy ramę okna / nadwozie i pociągnięcie drutem klamki
Wydaje mi się, że zamek się rygluje i ciągnięcie za klamkę nic nie da, ale aż z ciekawości sprawdzę :D
-
Wydaje mi się, że zamek się rygluje i ciągnięcie za klamkę nic nie da, ale aż z ciekawości sprawdzę :D
Ja też chyba sam to sprawdzę.
Generalnie to główna podatność leży w module BCM i tylko fizyczne zabezpieczenie tego modułu może zniechęcić złodzieja do podjęcia dalszych działań z uwagi na czas jaki musi poświęcić na zrobienie sobie dostępu do tego modułu. Problem polega na tym, że tego typu zabezpieczenie może delikatnie mówiąc "zdenerwować" złodzieja, który odchodząc od auta z kwitkiem wrzuci tam np. podpaloną szmatę, albo odpali gaśnicę proszkową we wnętrzu auta.
Najlepszą prewencją dla naszych Corolli będzie "migająca dioda", złodzieje niechętnie podchodzą do aut w których nie znają systemu zabezpieczeń. Błyskająca dioda umieszczona np. na podszybiu lub w podsufitce obok lampek oświetlenia wnętrza może skutecznie zniechęcić złodzieja i realnie stanowi o wiele lepszą barierę niż Vodaphone Cobra PRO montowane przez TMP w ASO lub Mszczonowie wg. tych samych wytycznych z instrukcją montażu udostępnioną przez producenta.
-
Właśnie chciałem napisać nowy wątek, bo się dowiedziałem.
W firmie u mojego znajomego gdzie takie właśnie Toyoty były autami służbowymi i dzięki któremu kupiłem swoją bo dał mi się przejechać, w poprzednim tygodniu ukradli właśnie dwie Toyoty. :) Jedną zwinęli z Warszawy, drugą spod Warszawy z domu z podwórka.
-
Jeśli o mnie chodzi to autoalarm ma spełnić dwie funkcje:
1. Wypełnić zapis "kolejnego zabezpieczenia" przy ubezpieczeniu - może dostanę minimalnie niższe ubezpieczenie.
2. Migająca dioda ma zniechęcić terminującego złodzieja.
Nie łudzę się i wiem, że jeśli znajdzie się zawodowiec to żadne zabezpieczenia nie pomogą - auto zniknie.
Nie będzie to miłe ale po to mam ubezpieczenie by zminimalizować straty.
To bolesne ale jest to efekt uboczny posiadania auta.
Biorąc pod uwagę, że auta są kradzione na części to myślę, że jedyne wyjście to naprawianie aut u dilerów.
Tak wiem, wychodzi drożej ale jest to w mojej opinii najlepszy sposób na wyeliminowanie kradzieży.
-
Całkiem ciekawe, ale jakoś trudno mi uwierzyć w to, że mrugająca dioda odstraszy złodzieja ;) Bądźmy poważni, złodziej to nie jakiś troglodyta, a specjalista.
Już lepiej zainteresować się LoJack'iem, TopGuardem lub nawet prostym AutoDot.
-
Za GAP,a na 3 lata zapłaciłem 1600. Za tą cenę nie dostanę żadnego dobrego zabezpieczenia. Zresztą jak pisaliście, wszystko zależy od "zaawansowania" kradnącego. Jeżeli jest dobry i zdeterminowany, to żadne zabezpieczenia nie pomogą :wallbash:.
-
Właśnie chciałem napisać nowy wątek, bo się dowiedziałem.
W firmie u mojego znajomego gdzie takie właśnie Toyoty były autami służbowymi i dzięki któremu kupiłem swoją bo dał mi się przejechać, w poprzednim tygodniu ukradli właśnie dwie Toyoty. :) Jedną zwinęli z Warszawy, drugą spod Warszawy z domu z podwórka.
A w jakiej wersji były? Bezkluczykowy dostęp czy zwykły pilot? Miały jakiś alarm?
Pytam, żeby ustalić jaką metodą je kradną.
-
ASO nie założy Ci czegoś takiego, a ingerencja w szynę CAN może stanowić odmowę realizacji gwarancji praktycznie całego samochodu oprócz blachy, wahaczy i kilku innych elementów.
Proszę przeczytaj warunki gwarancji a nie pisz takich bzdur.
W gwarancji masz jasno napisane że gwarancję tracisz na uszkodzony element z winy zewnętrznego urządzenia i do tego ten związek trzeba udowodnić.
-
W gwarancji masz jasno napisane że gwarancję tracisz na uszkodzony element z winy zewnętrznego urządzenia i do tego ten związek trzeba udowodnić.
Nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia, nie wprowadzaj ludzi w błąd. Ingerencja w magistralę CAN, wpięcie urządzenia w tą magistralę, które nie jest autoryzowane przez TMP i nie było montowane w ASO = utrata gwarancji.
-
Pytam, żeby ustalić jaką metodą je kradną.
NIe ma znaczenia czy miały alarm i jaki to był alaram bo zarówno Cobra PRO jak i inny popularny alarm nie zabezpieczy auta przed niczym, Cobrę można rozbroić takim: https://www.proxkeyprog.com/multibrand-intelligent-tester-of-the-factory-alarm-systems--2018-as-multibrand-pandora-605usaeurope/ urządzeniem. Temat dostępu kluczykowego, czy bezkluczykowego nie ma żadnego znaczenia - zobacz film na YT w linku który podesłałem. Otwarcie auta odbywa się po magistrali CAN. W przypadku kradzieży "na walizkę" również nie ma to żadnego znaczenia.
-
Nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia, nie wprowadzaj ludzi w błąd. Ingerencja w magistralę CAN, wpięcie urządzenia w tą magistralę, które nie jest autoryzowane przez TMP i nie było montowane w ASO = utrata gwarancji.
Trochę błądzisz https://pdf.sites.toyota.pl/warunki_gwarancji_producenta_toy.pdf (https://pdf.sites.toyota.pl/warunki_gwarancji_producenta_toy.pdf)
-
NIe ma znaczenia czy miały alarm i jaki to był alaram bo zarówno Cobra PRO jak i inny popularny alarm nie zabezpieczy auta przed niczym, Cobrę można rozbroić takim: https://www.proxkeyprog.com/multibrand-intelligent-tester-of-the-factory-alarm-systems--2018-as-multibrand-pandora-605usaeurope/ urządzeniem. Temat dostępu kluczykowego, czy bezkluczykowego nie ma żadnego znaczenia - zobacz film na YT w linku który podesłałem. Otwarcie auta odbywa się po magistrali CAN. W przypadku kradzieży "na walizkę" również nie ma to żadnego znaczenia.
Tu się nie zgodzę, bo Cobra działa inaczej. Nie rozbraja się jej zdalnie pilotem tylko poprzez wykrycie transpondera w zasięgu i wątpię, że da się go samego w sobie rozbroić przez CAN.
Jednak Cobra też ma swoje słabe strony, przede wszystkim montażowe.
-
O ile masz aktywną kartę proxy.
-
O ile masz aktywną kartę proxy.
No ale to jest podstawowa funkcja tejże karty...być aktywna i i być wykryta kiedy jest w pobliżu samochodu :good:
Sam miałem nieaktywną kartę, kiedy wyjechałem z salonu. Pewnie sprzedawcy z jakiegoś powodu się nie chciało. Zresztą nie mam pojęcia, dlaczego była nieaktywna. Po rozmowie z działem technicznym, podjechałem na uaktywnienie do serwisu tak szybko, jak było to możliwe.
-
A mnie dealer wogole nie dał karty proxy mówiąc że nią są same problemy. Co robić? Pójść do niego żeby. Dał kartę i ją aktywował?
-
A mnie dealer wogole nie dał karty proxy mówiąc że nią są same problemy. Co robić? Pójść do niego żeby. Dał kartę i ją aktywował?
Bez łachy musi to zrobić. Chyba , że zrezygnowałeś z Cobry?
-
Cobra jest bez proxy
-
No ale to jest podstawowa funkcja tejże karty...być aktywna i i być wykryta kiedy jest w pobliżu samochodu
Sam miałem nieaktywną kartę, kiedy wyjechałem z salonu. Pewnie sprzedawcy z jakiegoś powodu się nie chciało. Zresztą nie mam pojęcia, dlaczego była nieaktywna. Po rozmowie z działem technicznym, podjechałem na uaktywnienie do serwisu tak szybko, jak było to możliwe.
Wiem o tym ale Cobre można mieć bez karty i o to właśnie mi chodziło.
-
Reasumując MAM COBRE BEZ karty PROXY. co doradzacie iść do dealera wziąsc kratę proxy czy zostawić tak jak jest...
-
Weź kartę proxy. Czasami faktycznie są z nią problemy ale zawsze to jakieś dodatkowe zabezpieczenie. Ja już się przyzwyczaiłem, że od czasu do czasu trzeba wklepać pin.
-
Nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia, nie wprowadzaj ludzi w błąd. Ingerencja w magistralę CAN, wpięcie urządzenia w tą magistralę, które nie jest autoryzowane przez TMP i nie było montowane w ASO = utrata gwarancji.
Trochę błądzisz https://pdf.sites.toyota.pl/warunki_gwarancji_producenta_toy.pdf (https://pdf.sites.toyota.pl/warunki_gwarancji_producenta_toy.pdf)
pkt. 2. Gwarancją nie są objęte:
i tutaj pod punkt 6:
wady, usterki i uszkodzenia spowodowane czynnikami pozostającymi
poza kontrolą Gwaranta takimi jak: niewłaściwe użytkowanie
(np. udział w sportach motorowych, przeciążenia samochodu),
wprowadzanie modyfikacji i zmian konstrukcyjnych, uszkodzenia
elementów pojazdu przez zwierzęta, bardzo niskie lub wysokie
temperatury itp.
-
Weź kartę proxy. Czasami faktycznie są z nią problemy ale zawsze to jakieś dodatkowe zabezpieczenie. Ja już się przyzwyczaiłem, że od czasu do czasu trzeba wklepać pin.
od czasu do czasu - jaki to czas?
-
Jaką macie wersję alarmu? (powinna być nalepka na karcie z pinem).
Ja mam G Cobra-Base1B i nie dostałem Proxi.
Co więcej, nie widzę też czujników ultradźwiękowych w środku.
-
Osobiście uważam że alarm bez karty nie ma żadnego sensu. Juz o tym kiedyś pisałem w innych wątkach. Ale wszyscy tylko mówią że to nie wygodne i że się rozładowuje... Ja nigdy nie musiałem pinu wpisywać. Sprzedawcy najczęściej nie dają kart proxy jeśli się o nie nie poprosi bo po co. Często też mówią że karty są płatne, albo nie chcą ich wydać bo zamontowane są stare wersje alarmu które faktycznie mają problem z zasięgiem.
Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka
-
Weź kartę proxy. Czasami faktycznie są z nią problemy ale zawsze to jakieś dodatkowe zabezpieczenie. Ja już się przyzwyczaiłem, że od czasu do czasu trzeba wklepać pin.
Przyznam szczerze, że jeszcze nigdy nie musiałem wprowadzać pinu. Czasami włącza się ostrzeżenie cichymi piszczeniami. Wtedy wystarczy, że zbliżę kartę do centralki.
Osobiście uważam że alarm bez karty nie ma żadnego sensu.
Dokładnie jak piszesz :beer:
-
od czasu do czasu - jaki to czas?
Rzadko, zazwyczaj jestem zdziwiony bo już zapomniałem, że coś takiego się dzieje :)
Przyznam szczerze, że jeszcze nigdy nie musiałem wprowadzać pinu. Czasami włącza się ostrzeżenie cichymi piszczeniami. Wtedy wystarczy, że zbliżę kartę do centralki.
Chyba piszemy o tym samym. Gdzie zbliżasz kartę bo być może po prostu nie wiem co zrobić. Ja rozbrajałem pinem. Przycisk na karcie na pewno nie pomaga.
-
Chyba piszemy o tym samym. Gdzie zbliżasz kartę bo być może po prostu nie wiem co zrobić. Ja rozbrajałem pinem. Przycisk na karcie na pewno nie pomaga.
Ja zbliżam kartę do przycisku/migającej diody którym wprowadzasz PIN.
A przy okazji...pisaliście o tym, żeby była w samochodzie migająca dioda.
To w niektórych Cobrach jej nie ma?
-
I to wystarczy? :wallbash:
-
I to wystarczy? :wallbash:
Tak wystarczy. Przedalarm cichnie natychmiast.
-
Jaką macie wersję alarmu? (powinna być nalepka na karcie z pinem).
Ja mam G Cobra-Base1B i nie dostałem Proxi.
Co więcej, nie widzę też czujników ultradźwiękowych w środku.
G cobra base1b 256too109t03. Edycja 06.09.2019 i mam czujniki ultradźwiękowe ale nie dali mi proxy. Straszny bałagan i zamieszanie jest.
-
pkt. 2. Gwarancją nie są objęte:
i tutaj pod punkt 6:
wady, usterki i uszkodzenia spowodowane czynnikami pozostającymi
poza kontrolą Gwaranta takimi jak: niewłaściwe użytkowanie
(np. udział w sportach motorowych, przeciążenia samochodu),
wprowadzanie modyfikacji i zmian konstrukcyjnych, uszkodzenia
elementów pojazdu przez zwierzęta, bardzo niskie lub wysokie
temperatury itp.
To przeczytaj to jeszcze raz ze zrozumieniem - jak nie rozumiesz dalej to zapytaj rzecznika praw konsumenta.
-
Jaką macie wersję alarmu? (powinna być nalepka na karcie z pinem).
Ja mam G Cobra-Base1B i nie dostałem Proxi.
Co więcej, nie widzę też czujników ultradźwiękowych w środku.
G cobra base1b 256too109t03. Edycja 06.09.2019 i mam czujniki ultradźwiękowe ale nie dali mi proxy. Straszny bałagan i zamieszanie jest.
Na stronie Toyoty pl, są dwie wersje alarmu Cobra, teraz to zauważyłem.
(https://images90.fotosik.pl/363/c9d6c942063f275d.jpg) (https://images90.fotosik.pl/363/c9d6c942063f275d.jpg)
(https://images89.fotosik.pl/363/d68aa6074bd6250f.jpg) (https://images89.fotosik.pl/363/d68aa6074bd6250f.jpg)
Czyli z i bez karty proxy, choć w cena ta sama :grin:
-
Weź kartę proxy. Czasami faktycznie są z nią problemy ale zawsze to jakieś dodatkowe zabezpieczenie. Ja już się przyzwyczaiłem, że od czasu do czasu trzeba wklepać pin.
Mam poprzednią generację Corolli. Przy zakupie Cobry z kartą Proxy była dodatkowa opłata - coś około 800 PLN. Auto mam trzy lata, nigdy nie wklepywałem PINu, ale już dwa razy wymieniałem baterie. Ogólnie nie ma z nią żadnych problemów
-
od
Weź kartę proxy. Czasami faktycznie są z nią problemy ale zawsze to jakieś dodatkowe zabezpieczenie. Ja już się przyzwyczaiłem, że od czasu do czasu trzeba wklepać pin.
Wizyta w serwisie w piątek celem kodowania proxy. Czas 30-40 minut. Trochę długo myślałem że to trwa chwilę.
-
od
Weź kartę proxy. Czasami faktycznie są z nią problemy ale zawsze to jakieś dodatkowe zabezpieczenie. Ja już się przyzwyczaiłem, że od czasu do czasu trzeba wklepać pin.
Wizyta w serwisie w piątek celem kodowania proxy. Czas 30-40 minut. Trochę długo myślałem że to trwa chwilę.
Powinno trwac chwilę, pewnie kawę pili bo ja drugą kartę programowalem sam, pierwszy raz i z testami czy dziala trwało 5minut.
Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka
-
Zmienialiscie fabryczny pin ?
-
To przeczytaj to jeszcze raz ze zrozumieniem - jak nie rozumiesz dalej to zapytaj rzecznika praw konsumenta.
Możesz mi powiedzieć co ma rzecznik praw konsumenta do gwarancji udzielanej przez producenta ? Mylisz pojęcie rękojmi i gwarancji. Zacytowałem Ci OWG producenta - modyfikacja konstrukcji auta może spowodować utratę gwarancji. Chcesz pozywać dealera z tytułu rękojmi - powodzenia w sądzie :)
Wysłane z mojego Redmi K20 Pro przy użyciu Tapatalka
-
Ja nie zmieniałem.
Amper mógłbyś się przy okazji programowania pilota w ASO zapytać czy jest opcja włączenia ryglowania drzwi od środka?
Funkcja wg instrukcji nazywa się 'Całkowita blokada zamków' i samochód w nią wyposażony powinien mieć naklejki informacyjne na szybach przednich drzwi.
Sprawdzałem u siebie i mogę otworzyć od środka po zablokowaniu (ale testowałem z otwarta szybą ;-) ).
Dodam, że blokada powinna się włączyć po dwukrotnym kliknięciu przycisku zamykania na pilocie.
-
zapytam zapisałem na kartce bo to ten już wiek :(.. Poprosiłem też o wyłączenie dzwonów Wawelskich nie zapiętych pasów z tyłu. Serwis trochę nad tym się głowi jak to zrobić
-
zapytam zapisałem na kartce bo to ten już wiek :(.. Poprosiłem też o wyłączenie dzwonów Wawelskich nie zapiętych pasów z tyłu. Serwis trochę nad tym się głowi jak to zrobić
Amper to jeszcze zapytam czy coś sobie dodatkowo liczą za tę kartę proxi?
Jednak znalazłem czujniki ultradźwiękowe tylko zamontowane w dziwnym miejscu, więc mam prawdopodobnie tę samą wersję alarmu.
-
Aktywacja Proxy - jest bezpłatna. Na pewno musi mi dać 1 kartę Proxy ( powalczę o 2 kartę Proxy) - bo tyle daje producent. Powiem jutro co i jak :) A tak z ciekawość , gdzie Ci zamontowali czujniki ?
-
A tak z ciekawość , gdzie Ci zamontowali czujniki ?
w nogach, pewnie komuś się nie chciało kabli prowadzić.
-
Tak wystarczy. Przedalarm cichnie natychmiast.
Dobrze wiedzieć. :)
-
Nie rozumiem po co wchodzić tutaj i dawać instrukcję kradzieży złodziejem? Nawet jak czegos nie kumali to juz kumaja. Apropo wezcie.sobie ukryjcie wyciszony tel. Doladujcie za 30 zl i dostep do ladowarki. Zlodziej nieswiadomy bedzie mial nie spodzianke o ile szybko zadzialacie i nierozbierze do tej pory. Miejsce sie liczy <taniec>
-
Ja nie zmieniałem.
Amper mógłbyś się przy okazji programowania pilota w ASO zapytać czy jest opcja włączenia ryglowania drzwi od środka?
Funkcja wg instrukcji nazywa się 'Całkowita blokada zamków' i samochód w nią wyposażony powinien mieć naklejki informacyjne na szybach przednich drzwi.
Sprawdzałem u siebie i mogę otworzyć od środka po zablokowaniu (ale testowałem z otwarta szybą ;-) ).
Dodam, że blokada powinna się włączyć po dwukrotnym kliknięciu przycisku zamykania na pilocie.
Serwis twierdzi że nieda się ryglować od srodka. Mam już kartę proxy zawsze to dodatkowe zabezpieczenie. Aha wyłączyłem dźwięki nie zapiętych pasów z tyłu. Nie chcieli tego za bardzo robić ale argument że to taxi podziałał. Uwaga ta usługa kosztuje 400 zł. Mi zrobili za darmo.
-
Nie rozumiem po co wchodzić tutaj i dawać instrukcję kradzieży złodziejem? Nawet jak czegos nie kumali to juz kumaja. Apropo wezcie.sobie ukryjcie wyciszony tel. Doladujcie za 30 zl i dostep do ladowarki. Zlodziej nieswiadomy bedzie mial nie spodzianke o ile szybko zadzialacie i nierozbierze do tej pory. Miejsce sie liczy <taniec>
Podpisuję się obiema rękami.
-
100zl z punktów za pasy zaplacilem tylnie tez na taxi jeżdżę. Mozna i samemu wylaczyc dr hubrid i wtyczka do obd. Wiedza jak.kase w serwisach zdzierac
-
100zl z punktów za pasy zaplacilem tylnie tez na taxi jeżdżę. Mozna i samemu wylaczyc dr hubrid i wtyczka do obd. Wiedza jak.kase w serwisach zdzierac
Żeby była jasność. Również nie popieram tego typu rozwiązania. I zawsze proszę o zapięcie pasów. Ale to taxi i zdarzają się klienci zwolnieni z pasów. Po tym jak wiozłem kobietę w zaawansowanej ciąży i przez 40 minut bił mi dzwon Zygmunta od pasów to miał dość. Nie każdy też posiada wiedzę tajemna jak samemu zrobić to przez obd i ma do tego sprzęt
-
Za wylaczenie pasow tyle zaplacilem...Zle zrozumiałeś mialem punkty za kupienie auta i gotowko nie placilem:) o potrzebie wylaczenia taksówkarz taksowkarzowi nie musi opowiadac. Taka prawda cyrki jakie przezylem przez 3 tyg jazdy 95% ludzi to normalni rozumni z tym ze sama gadka irytowala...ale te 5% debili to szkoda słów. Nie bede sie rozpisywał.
-
Za wylaczenie pasow tyle zaplacilem...Zle zrozumiałeś mialem punkty za kupienie auta i gotowko nie placilem:)
Faktycznie źle zrozumiałem :)
-
Ja nie zmieniałem.
Amper mógłbyś się przy okazji programowania pilota w ASO zapytać czy jest opcja włączenia ryglowania drzwi od środka?
Funkcja wg instrukcji nazywa się 'Całkowita blokada zamków' i samochód w nią wyposażony powinien mieć naklejki informacyjne na szybach przednich drzwi.
Sprawdzałem u siebie i mogę otworzyć od środka po zablokowaniu (ale testowałem z otwarta szybą ;-) ).
Dodam, że blokada powinna się włączyć po dwukrotnym kliknięciu przycisku zamykania na pilocie.
Serwis twierdzi że nieda się ryglować od srodka. Mam już kartę proxy zawsze to dodatkowe zabezpieczenie. Aha wyłączyłem dźwięki nie zapiętych pasów z tyłu. Nie chcieli tego za bardzo robić ale argument że to taxi podziałał. Uwaga ta usługa kosztuje 400 zł. Mi zrobili za darmo.
Czyli przypuszczam, że nie chciało się im sprawdzić czy się da.
Kartę też dostałeś 'gratis' tj. jako w zestawie do alarmu?
Trzeba przyznać, że dźwięk niezapiętych pasów jest nadzwyczaj irytujący w Toyocie.
-
Też mam takie odczucie że odp. Na odczep się. Tak kartę dostałem gratis 1. Dealer tak mnie zagadał że zapomniałem zapytać o 2 przy okazji zapytam jak będę tam kiedyś. Co do pasów jak pisałem wcześniej nie polecam wyłączenia sygnalizacji pasów. Jeśli używasz auta prywatnie to jest bez sensu. A jeśli chcesz to myślę że jak zrobisz przed dealerem oczy kota że Shreka to też będzie gratis. Ja nie musiałem bo dealer dowiedział się od serwisanta po wyłączeniu dźwiękuz że to koszt 400 zł a umówione było że gratis.
-
A to nie dało się po prostu zapiąć pasów i na nich siadać, jak już ktoś upiera się, żeby nie zapinać?
Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
-
A to nie dało się po prostu zapiąć pasów i na nich siadać, jak już ktoś upiera się, żeby nie zapinać?
Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
Analogicznie można w drugą stronę ;-)
Ja pasy zapinam zawsze jak wsiadam i zaczynam jazdę, tylko problem w tym, że czujniki w siedzeniach są na tyle czułe, że wystarczy np. cięższy plecak żeby je pobudzić. Już kilka razy musiałem się zatrzymywać, żeby zapiąć wirtualnego pasażera ;-)
-
Zawsze można użyć tego.
https://pl.aliexpress.com/item/4000495957715.html?spm=a2g0o.detail.1000014.43.5e5f4ac5ZGDAZ3&gps-id=pcDetailBottomMoreOtherSeller&scm=1007.13338.171246.0&scm_id=1007.13338.171246.0&scm-url=1007.13338.171246.0&pvid=b74bc777-041d-4301-9691-77a5b832f451&_t=gps-id:pcDetailBottomMoreOtherSeller,scm-url:1007.13338.171246.0,pvid:b74bc777-041d-4301-9691-77a5b832f451,tpp_buckets:668%230%23131923%2315_668%23808%233772%23911_668%23888%233325%2313_668%232846%238112%23530_668%232717%237564%23648 (https://pl.aliexpress.com/item/4000495957715.html?spm=a2g0o.detail.1000014.43.5e5f4ac5ZGDAZ3&gps-id=pcDetailBottomMoreOtherSeller&scm=1007.13338.171246.0&scm_id=1007.13338.171246.0&scm-url=1007.13338.171246.0&pvid=b74bc777-041d-4301-9691-77a5b832f451&_t=gps-id:pcDetailBottomMoreOtherSeller,scm-url:1007.13338.171246.0,pvid:b74bc777-041d-4301-9691-77a5b832f451,tpp_buckets:668%230%23131923%2315_668%23808%233772%23911_668%23888%233325%2313_668%232846%238112%23530_668%232717%237564%23648)
Żeby była jasność jestem zwolennikiem zapinania pasów i zawsze to robię, ale dla kolegi z taxi może się przydać.
-
Powodzenia z tym , jak Ci wsiądzie Baba Jaga co wazy 1 kwintal I MA POŚLADKI JAK DWA WORKI PIASKU i wbije To to sobie w przedziałek na dupie to od krzyku odpada podsufitka i parują szyby ( sarkazm) o komentarzach nie wspomnę :). Takie coś jest fajne dla twojej rodziny i znajomych ... tylko po co? Oni wiedza co to są pasy i dlaczego trzeba ich użyć :)
-
A to nie dało się po prostu zapiąć pasów i na nich siadać, jak już ktoś upiera się, żeby nie zapinać?
Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
Przerabiałem tą wersję . Po kilku tygodniach , miesiącach , latach pasy są postrzępione zmięte i wyglądają jakby je Krowa przeżuła :(
-
A tak przy okazji zauważyłem ze zasilanie w karcie proxy można tylko wyłączyć w bliskim zasięgu samochodu. przy większej odległości ta funkcja nie działa - dziwne :(...
Edit trzeba silniej nacisnąć przycisk
-
Fajny wątek. Jadę po wasze Corolle :good: :wallbash:
-
corolowany otworzył puszkę Pandory :P) a tak na poważnie zmotywowało mnie to do aktywacji karty Proxy, bo nie wiedziałem o pewnych rzeczach , sadząc naiwnie że "okrojony alarm" przy odbiorze auta jest pewny i bezpieczny.
-
Bładzisz kolego.
Najpierw piszesz że tracisz gwarancje:
Ingerencja w magistralę CAN, wpięcie urządzenia w tą magistralę, które nie jest autoryzowane przez TMP i nie było montowane w ASO = utrata gwarancji.
Później zmieniasz zdanie że możesz stracić gwarancje:
modyfikacja konstrukcji auta może spowodować utratę gwarancji.
Jak nie widzisz różnicy to mi przykro.
Ps. rzecznik praw konsumenta nie jest tylko od rękojmi.
-
Wie ktoś co oznaczają 1 pikniecie lub 3 , po uzbrojeniu alarmu. Sytuacja ma miejsce po aktywacji karty Proxy ale nie za każdym razem tylko raz na dzień.
-
Tak więc najlepszym zabezpieczeniem naszych Toyot jest GAP.
GAP to jest dopiero złodziejstwo.
-
Tak więc najlepszym zabezpieczeniem naszych Toyot jest GAP.
GAP to jest dopiero złodziejstwo.
Rozwiniesz?
-
Tak więc najlepszym zabezpieczeniem naszych Toyot jest GAP.
GAP to jest dopiero złodziejstwo.
Rozwiniesz?
Oczywiście. Uczciwie wycenione ubezpieczenia to takie w których znaczna część składek idzie na wypłatę świadczeń. W przypadku dużych ubezpieczycieli oc ac to jest około 50%
GAP działa tylko w przypadku szkody całkowitej, której prawdopodobieństwo jest niewielkie, nie wyższe niż 1%.
Czyli obrazowo każdych 100 Klientów zapłaci po 1600 zł z czego jednemu się wypłaci przeciętnie 20-25 tys a pozostała kasa pokrywa koszty i generuje EBITDA jak marzenie.
-
Tylko, że Toyota to najpopularniejsza marka wśród złodziei... Wiadomo, że ryzyko jest stosunkowo niskie, ale lepiej dmuchać na zimne. GAP chroni też w przypadku szkody całkowitej likwidowanej z OC sprawcy.
-
Toyota to najpopularniejsza marka wśród złodziei.
Ale tylko tylko w Warszawie i okolicach. W pozostałej części kraju najczęściej kradną auta grupy VAG.
-
Czyli obrazowo każdych 100 Klientów zapłaci po 1600 zł z czego jednemu się wypłaci przeciętnie 20-25 tys a pozostała kasa pokrywa koszty i generuje EBITDA jak marzenie.
A znajdziesz lepsze zabezpieczenie za 1600 zł??? Nawet jak znajdziesz, to mechanizm tego zabezpieczenia działa ..."100 Klientów zapłaci po 1600 zł z czego jednemu"...ukradną. Tak się niestety ten świat kręci.
-
W zasadzie z każdym ubezpieczeniem tak jest. Ja kupiłem za 1200 na 3 lata z limitem 45 tysięcy, bo przy aucie za 72 tysiące + AC zawsze wystarczy. A kupiłem ze względu na kradzieże, mieszkam w Warszawie. A teraz tylko pilnuję, żeby nic ważnego nie było w środku, a jak chcą to niech kradną. Najlepiej w trzecim roku użytkowania ;)
-
Bładzisz kolego.
Najpierw piszesz że tracisz gwarancje:
Ingerencja w magistralę CAN, wpięcie urządzenia w tą magistralę, które nie jest autoryzowane przez TMP i nie było montowane w ASO = utrata gwarancji.
Później zmieniasz zdanie że możesz stracić gwarancje:
modyfikacja konstrukcji auta może spowodować utratę gwarancji.
Jak nie widzisz różnicy to mi przykro.
Ps. rzecznik praw konsumenta nie jest tylko od rękojmi.
Jak widać brakuje Ci argumentów, bo zamiast rzeczowej dyskusji przechodzisz do łapania za słówka (myślę, że o to Ci chodziło ? :) ) No więc uściślając żeby każdy był tu usatysfakcjonowany włączając kolegę mechu:
Zacytowałem konkretny zapis w ogólnych warunkach gwarancji (pkt. 2 ppkt. 6): "wady, usterki i uszkodzenia spowodowane czynnikami pozostającymi
poza kontrolą Gwaranta takimi jak: niewłaściwe użytkowanie (np. udział w sportach motorowych, przeciążenia samochodu),
wprowadzanie modyfikacji i zmian konstrukcyjnych" Ten punkt jest napisane na tyle ogólnie, że można interpretować te zapisy w bardzo szeroki sposób. Wprowadzając zmiany np. do magistrali CAN pojazdu prawnie tracimy gwarancję. To czy faktycznie dojdzie do jej unieważnienia zależy do dobrej woli pracowników ASO, TMP oraz wartości roszczenia. Do pewnych kwot nikt nie będzie drążyć tematu, ale w przypadku poważnej awarii zgłaszanej na gwarancji TMP będzie szukać okazji do uniknięcia odpowiedzialności.
Został poruszony temat rzecznika praw konsumenta i dochodzenia swoich praw z tytułu gwarancji. Rzecznik może pomóc z tym tematem, ale nie zabierze tej sprawy dalej np. do sądu. Rzecznik będzie prowadził ew. czynności wspomagające najczęściej z tytułu rękojmi - wiem to , bo sam jestem przedsiębiorcą i chcąc nie chcąc mam do czynienia z RPK.
Zarówno w przypadku rękojmi jak i gwarancji należy pamiętać, że RPK to tylko kiepsko opłacany urzędnik, który występuje przeciwko Dealerowi, który ma własny dział prawny (najczęściej na etacie lub ryczałcie) jak i pomoc TMP w sprawach związanych z ochroną swojej pozycji na rynku i wspólnego interesu.
Jeśli dojdzie do dużego roszczenia np. zjara się falownik w hybrydzie i spali bateria a serwis podczas naprawy znajdzie jakieś nieautoryzowane urządzenie w magistrali CAN to możecie mieć pewność, że zapłacicie za naprawę, albo przegracie w sądzie po kilku latach rozpraw i opłaceniu biegłych.
Temat poruszam z punktu widzenia konsumenta jako nabywcy samochodu, ale dzisiaj 80% Toyot nabywanych jest na firmę, która ma jeszcze mniejsze możliwości dochodzenia swoich praw.
-
Tak więc najlepszym zabezpieczeniem naszych Toyot jest GAP.
GAP to jest dopiero złodziejstwo.
Panu Zbig przydała by się podstawowa lekcja ekonomii - ludzie płacą za dobra w tym usługi tj. ubezpieczenia tyle ile te dobra są dla nich warte. Jeśli ktoś wycenia ubezpieczenie GAP na X% wartości auta rocznie i ludzie za to płacą, to znaczy że taka jest wartość tej usługi. Inny punkt widzenia to po prostu socjalizm.
Za 3 lata spokoju w przypadku kradzieży lub szkody całkowitej zapłaciłem 1200 pln - no generalnie to jest po prostu majątek przy wartości auta ponad 100k pln ! Ktoś przypomni mi ile kosztuje ten śmieszny alarm montowany przez TMP ?
-
dają gratis
-
Na koniec napisze jeszcze, że imponuje mi naiwność niektórych użytkowników tego forum. Naprawdę myślicie, że złodzieje szukają informacji o tym jak ukraść nowy model auta na tym forum ? :cheesy: Naprawdę myślicie że alarm za 500 zł montowany w każdym aucie w ten sam sposób uchroni was przed kradzieżą lub chodziarz odstraszy złodzieja - amatora ?
Temat powstał po to żeby uświadomić wam jak łatwo jest ukraść Toyotę Corollę 2019+ i rozwiać pewne wątpliwości co do skuteczności fabrycznych zabezpieczeń jak i akcesoriów oferowanych przez TMP. Może część z was zmądrzeje i zamiast śmiesznego alarmu wartego 500 zł i 2 rbh montażu wykupi GAP, może pomyśli w jaki sposób można lepiej zabezpieczyć swoje auto ?
-
dają gratis
Nie ma czegoś takiego jak "gratis" :grin: W biznesie nie ma darmowych rzeczy ani darmowych pieniędzy
-
Czyli obrazowo każdych 100 Klientów zapłaci po 1600 zł z czego jednemu się wypłaci przeciętnie 20-25 tys a pozostała kasa pokrywa koszty i generuje EBITDA jak marzenie.
A znajdziesz lepsze zabezpieczenie za 1600 zł??? Nawet jak znajdziesz, to mechanizm tego zabezpieczenia działa ..."100 Klientów zapłaci po 1600 zł z czego jednemu"...ukradną. Tak się niestety ten świat kręci.
Tego nie dało się lepiej podsumować. :grin:
-
Na koniec napisze jeszcze, że imponuje mi naiwność niektórych użytkowników tego forum. Naprawdę myślicie, że złodzieje szukają informacji o tym jak ukraść nowy model auta na tym forum ?
Oczywiście ze tak. Napisałeś tu kilka różnych wskazówek w języku polskim i wiele na temat tego konkretnego modelu. Tacy złodzieje mogą szukać wszędzie w internecie i pewnie w większości maja lepsza literaturę na ten temat ale co niektórzy początkujący amatorzy mogą po indeksacji google trafić i zacząć od tego wątku w języku polskim.
-
Tak więc najlepszym zabezpieczeniem naszych Toyot jest GAP.
GAP to jest dopiero złodziejstwo.
Panu Zbig przydała by się podstawowa lekcja ekonomii - ludzie płacą za dobra w tym usługi tj. ubezpieczenia tyle ile te dobra są dla nich warte. Jeśli ktoś wycenia ubezpieczenie GAP na X% wartości auta rocznie i ludzie za to płacą, to znaczy że taka jest wartość tej usługi. Inny punkt widzenia to po prostu socjalizm.
Za 3 lata spokoju w przypadku kradzieży lub szkody całkowitej zapłaciłem 1200 pln - no generalnie to jest po prostu majątek przy wartości auta ponad 100k pln ! Ktoś przypomni mi ile kosztuje ten śmieszny alarm montowany przez TMP ?
Myślę że raczej komu innemu przydała by się lekcja dobrego wychowania i umiejętności czytania ze zrozumieniem również.
Nie pisałem ani słowa o tym ile co jest dla kogoś subiektywnie warte lub nie, tylko wskazałem na wskaźnik obiektywny i nie podlegający dyskusji, i to właśnie jest podstawą ekonomii, która bynajmniej nie składa się tylko z marketingu. Ludzie płacą o wiele większą kasę za produkty kompletnie bezwartościowe lub wręcz szkodliwe, co jedynie potwierdza, że umiejętność oceny wartości przez nieświadomego nabywcę jest żadna.
Jeżeli płacisz 1200 zł za 3 lata na auto warte ponad 100 tys zł to znaczy że masz GAP finansowy i to na korzystnych warunkach. Ja pisałem w przykładzie o GAP fakturowym, który jest ok. 3 razy droższy.
-
Czyli obrazowo każdych 100 Klientów zapłaci po 1600 zł z czego jednemu się wypłaci przeciętnie 20-25 tys a pozostała kasa pokrywa koszty i generuje EBITDA jak marzenie.
A znajdziesz lepsze zabezpieczenie za 1600 zł??? Nawet jak znajdziesz, to mechanizm tego zabezpieczenia działa ..."100 Klientów zapłaci po 1600 zł z czego jednemu"...ukradną. Tak się niestety ten świat kręci.
Ale to nie jest zabezpieczenie, bo nie zabezpiecza przed kradzieżą, jedynie łagodzi konsekwencje, dając miłą rekompensatę, w rzeczywistości jednak dość słono płatną. GAP ma sens jak ktoś przyjmuje strategię wysokiego ryzyka czyli wszystko bierze w kredycie i w leasingu i w jego modelu finansowym nie ma miejsca na nieprzewidziane straty, wtedy potrzebuje ekstra ubezpieczenia za ekstra kasę - tak rozumując ma to pewien sens, i tak jest przez product dizajnerów pomyślane, całkiem sprytnie zresztą.
-
Tak więc najlepszym zabezpieczeniem naszych Toyot jest GAP.
GAP to jest dopiero złodziejstwo.
Panu Zbig przydała by się podstawowa lekcja ekonomii - ludzie płacą za dobra w tym usługi tj. ubezpieczenia tyle ile te dobra są dla nich warte. Jeśli ktoś wycenia ubezpieczenie GAP na X% wartości auta rocznie i ludzie za to płacą, to znaczy że taka jest wartość tej usługi. Inny punkt widzenia to po prostu socjalizm.
Za 3 lata spokoju w przypadku kradzieży lub szkody całkowitej zapłaciłem 1200 pln - no generalnie to jest po prostu majątek przy wartości auta ponad 100k pln ! Ktoś przypomni mi ile kosztuje ten śmieszny alarm montowany przez TMP ?
Myślę że raczej komu innemu przydała by się lekcja dobrego wychowania i umiejętności czytania ze zrozumieniem również.
Nie pisałem ani słowa o tym ile co jest dla kogoś subiektywnie warte lub nie, tylko wskazałem na wskaźnik obiektywny i nie podlegający dyskusji, i to właśnie jest podstawą ekonomii, która bynajmniej nie składa się tylko z marketingu. Ludzie płacą o wiele większą kasę za produkty kompletnie bezwartościowe lub wręcz szkodliwe, co jedynie potwierdza, że umiejętność oceny wartości przez nieświadomego nabywcę jest żadna.
Jeżeli płacisz 1200 zł za 3 lata na auto warte ponad 100 tys zł to znaczy że masz GAP finansowy i to na korzystnych warunkach. Ja pisałem w przykładzie o GAP fakturowym, który jest ok. 3 razy droższy.
Zapłaciłem 1200 PLN za 3 lata GAP fakturowego w Compensa S.A. Wychodzi 400 PLN rocznie. Zmień brokera, poszukaj ubezpieczenia w normalnych cenach. Mi firma leasingowa też proponowała GAP w racie leasingu - 70 PLN / MC. Poszukałem na własną rękę i znalazłem o wiele taniej.
Wysłane z mojego Redmi K20 Pro przy użyciu Tapatalka
-
Ja wykupiłem GAP na 5 lat i przy samochodzie wartości fakturowej ok,60 tys. wychodzi mi ok 40 zł miesięcznie, co jest w/g mnie kwotą porównywalną do ceny autoalarmów, które i tak nic nie dają, a często stają się udreką, bo psują się w najmniej oczekiwanym momencie. Śpię sopkojnie i mogą mi ukraść samochód, najlepiej w piatym roku.
-
Też wykupiłem GAPa na 5 lat - przy czym jest to uzupełnienie kwoty wypłacanej z AC do wysokości kwoty fakturowej. Czyli AC należy sobie opłacać dodatkowo.
Taki mały element psujący odrobinę spokój ducha.
Natomiast żadne ubezpieczenie nie pokrywa strat wynikających z nerwów, nagłego braku pojazdu i faktu, że do kolejnej oferty wyprzedażowej może sporo czasu upłynąć.
-
Natomiast żadne ubezpieczenie nie pokrywa strat wynikających z nerwów, nagłego braku pojazdu i faktu, że do kolejnej oferty wyprzedażowej może sporo czasu upłynąć.
Ale znacznie ogranicza straty finansowe a to jest najważniejsze. Jak ukradli mi Toyotę kupioną na wyprzedaży, to pieniądze które dostałem w/g faktury były zbyt małe na zakup takiej samej bez wyprzedaży, ale wtedy skierowałem kroki do innej marki gdzie była wyprzedaż i tam kupiłem samochód z którego jestem bardziej zadowolony niż z Toyoty. Wszysto to trwało dokładnie 17 dni, miałem samochód zastępczy, dlatego nie jest źle.
-
Jak widać brakuje Ci argumentów, bo zamiast rzeczowej dyskusji przechodzisz do łapania za słówka
Widzę dalej nie rozumiesz.
Napisałeś że montaż czegoś to utrata gwarancji - natomiast tak nie jest.
Żeby nastąpiła utrata gwarancji musi być uszkodzenie i gwarant musi wykazać zależność pomiedzy tym uszkodzeniem a zamontowanym czymś nieoryginalnym. Ponadto utrata gwarancji jest tylko na to co zostało uszkodzone.
Nie ma mowy o domniemaniu że np blokada zapłonu uszkodziła ABS.
Przecież auto tankujesz nieautoryzowaną benzyną.
Montujesz nieautoryzowane opony.
Lejesz nieautoryzowany olej.
Czy tracisz wtedy gwarancję ot tak?
Ja wiem że konsultanci potrafią różne bzdury opowiadać ale ja mówię o prawie a nie o wciskaniu ciemnoty - trzeba być świadomym swoich praw.
Przez 20 lat współpracy z salonami nigdy nie miałem problemów z utratą gwarancji tylko z powodu montażu jakiegoś urządzenia.
Natomiast uszkodzenia z winy urządzeń niedopuszczonych na rynek jak najbardziej - przykład z salonu nissana.
Klient zamontował stację multimedialną z chin (oczywiści bez badań ece i jakichkolwiek dopuszczeń ) - zegary przeprogramowały się na chińskie krzaczki. Klient poniósł koszty naprawy zegarów, na całe auto ma dalej ma gwarancję - w tym zegary.
ps. co to są zmiany w CAN ?
ps2. nie napisałem że rzecznik rozwiąże problemy gwarancyjne tylko że możesz zasięgnąć u niego informacji jeśli mi nie wierzysz.
Z mojej strony temat zamknięty.
-
Żeby nastąpiła utrata gwarancji musi być uszkodzenie i gwarant musi wykazać zależność pomiedzy tym uszkodzeniem a zamontowanym czymś nieoryginalnym. Ponadto utrata gwarancji jest tylko na to co zostało uszkodzone.
Już kiedyś sie z Tobą sprzeczałem na ten temat. Problem polega na tym, że między teorią a praktyką jest duży rozdźwięk i to właścicel samochodu najczęściej jest na straconej pozycji w starciu koncernem który nie chce uznać gwarancji. Sprawa może sie ciągnąć latami a on nie będzie miał sprawnego samochodu. Z tego też powodu większosć ASO nie podejmuje się montażu elementów nie będących w oficjalnym katalogu firmy bo wtedy oni przejmują za to odpowiedzialność, a potencjalny zysk jest mniejszy od straty jaką ten montaż może spowodować. Rozumiem Twój punkt widzenia, ale to nie Ty potem będziesz się boksował z importerem jak coś się stanie.
-
Powiem tak maja poprzednia Corolla E16 nigdy nie miała AC. Miała tylko garaż. Przez 6 lat miałem tylko 1 stłuczkę z mojej winy. Koszt 8 000 zł naprawiona poza ASO. Inna stłuczka nie z mojej winy - naprawa w ASO woła o pomstę do nieba Wyliczcie sobie sami ile bym musiał wydać na AC. Jako taxi przejechane 170000 km
-
i to właścicel samochodu najczęściej jest na straconej pozycji w starciu koncernem który nie chce uznać gwarancji. Sprawa może sie ciągnąć latami a on nie będzie miał sprawnego samochodu.
nie wiem jak jest w takim wypadku, ale jak klient ma rację i usterka jest ewidentna a ASO nas odsyła i my teraz nie potrafimy i nie wiemy co zrobić to po prostu zapoznajmy się z przepisami rękojmi i prawem i żądamy na piśmie usunięcia usterki i wydania na ten czas auta zastępczego (zgodnie z przepisami)
-
nie wiem jak jest w takim wypadku, ale jak klient ma rację i usterka jest ewidentna a ASO nas odsyła i my teraz nie potrafimy i nie wiemy co zrobić to po prostu zapoznajmy się z przepisami rękojmi i prawem i żądamy na piśmie usunięcia usterki i wydania na ten czas auta zastępczego (zgodnie z przepisami)
Pod warunkiem , że nasze żądania będą uznane, gorzej jak ASO lub importer ich nie spełni i czeka nas droga sądowa, która będzie trwała latami. Wtedy właściciel zostaje z niesprawnym samochodem na bardzo długo.
-
Zapłaciłem 1200 PLN za 3 lata GAP fakturowego w Compensa S.A. Wychodzi 400 PLN rocznie. Zmień brokera, poszukaj ubezpieczenia w normalnych cenach. Mi firma leasingowa też proponowała GAP w racie leasingu - 70 PLN / MC. Poszukałem na własną rękę i znalazłem o wiele taniej.
NIe wiem, czy nie strzeliłeś sobie w kolano przez głowę. Compensa naciąga... kiedyś u nich wypowiadałem OC, bo przeszedłem do innego ubezpieczyciela i pomimo zachowania terminów ścigali mnie przez prawie rok o składkę strasząc sądem. Po przewaleniu sprawy przez kancelarię adwokacką nawet nie usłyszałem słowa przepraszam.
-
Ja mam inne odczucia co do compensy.Jak ukradli mi koła wszystko załatwiłem jednym telefonem i mailem.Koła miałem po tygodniu .Roozloczli się z serwisem toyoty.
-
Problem polega na tym, że między teorią a praktyką jest duży rozdźwięk
Oczywiście bo ludzie dają sobie wciskać ciemnotę - gdybyśmy wszyscy byli świadomi swoich praw rozmowa z serwisem była by zupełnie inna - choc w serwisach toyoty nigdy nie było problemów - co innego np mercedes: tu mamy czasem jakieś problemy z nieświadomymi doradcami serwisowymi
-
Weź kartę proxy. Czasami faktycznie są z nią problemy ale zawsze to jakieś dodatkowe zabezpieczenie. Ja już się przyzwyczaiłem, że od czasu do czasu trzeba wklepać pin.
od czasu do czasu - jaki to czas?
Wystarczy co jakiś czas wymieniać baterię, poczekać po wejściu do auta na rozbrojenie i nie ma problemu z kartą proxy. Mój dealer dał mi dwie karty proxy.
-
Ja uważam, ze alarm jest bardzo pożytecznym urządzeniem. W moim przypadku osoba która parkowała obok mnie stuknęła mi w samochód. I co - włączył się alarm, dzięki czemu mogłem zaraz zareagować. Gdyby nie to wyszedłbym później do auta i zobaczył tylko efekty, ale bez sprawcy, który w tym przypadku pokrył ( aczkolwiek z wielką niechęcią ) koszty w wysokości 1050 zł.
Jednym słowem alarm się już zwrócił. A co do kradzieży- myślę, że jak blisko siebie będzie stała Toyota bez alarmu i z alarmem ( a Toyot wszędzie pełno) to raczej logiczne, że złodziej wybierze tą bez alarmu. Ponadto na pewno stanowi jakieś zabezpieczenie dla złodziei amatorów. Już raz tak miałem lata temu, że otwarli, włączył się alarm i uciekli. Tak więc warto Panowie, warto.
-
A tak nawiasem mówić, gdzie jest moderator !, bo dopuszczenie tematu " jak ukraść Toyotę TNGA" jest raczej niedopuszczalne. Co to jest poradnik złodziejski. Może już bardziej na miejscu byłby temat " " jak zabezpieczyć przed kradzieżą Toyotę TNGA"
-
Co to jest poradnik złodziejski.
Myślisz że potencjalny złodziej tutaj czegoś sie nauczy? Chyba trochę przesadzasz
-
Ale są pewne zasady dobrych obyczajów, a nie popisywanie się jakąś powielaną "wiedzą".
-
Ale są pewne zasady dobrych obyczajów, a nie popisywanie się jakąś powielaną "wiedzą".
Widocznie intelektualnie jestem zbyt ociężały, ale nie zauważyłem w tym temacie łamania dobrych obyczajów, ale zawsze możesz coś zacytować, żeby pokazać tego przykład. Byłbym za to bardzo wdzięczny, bo człowiek podobno uczy sie całe życie.
-
Uważam, że inteligentny złodziej, a z takimi mamy do czynienia, którzy biorą auto na zarobek - kształci się. Co oznacza przegląda branżowe fora, w poszukiwaniu pomocy w pracy, czyta zachowania ludzi, patenty, na jakie wartościowe przedmioty należy zwrócić uwagę w aucie itp. Dlatego również uważam, że mowa o zabezpieczeniach i sposobach ukradzenia auta, to jest podawanie sposobu kradzieży na tacy. Szkoda tylko, ze ci złodzieje nie mają odwagi napisać i sprostować, że procedura kradzieży opisana w pocie nr 1 nie jest dokładna :-)
Wydaje mi się, że szybciej i wiecej wiedzą od użytkowników, ale oni też się uczą.
ZEDER, tak to sie chyba nazywa - blokada kolumny kierownicy - z tym po uruchomieniu nie odjadą, tylko fajnie gdyby sie wczesniej zorientowali, ze auto jest w to wyposażone, aby na daremno sie nie trudzili.
-
Myślę, że profesjonalni złodzieje to sobie nawet dyskutują o tym jak usprawnić procedurę kradzieży albo gdzie kupić sprzęt i jaki.
Ale jak są kumaci to robią to w darknecie, a nie na publicznie dostępnych forach.
Zresztą znając życie na czarnym rynku są dostępne po prostu pakiety instrukcji na każdy model / markę.
Tutaj informacji może szukać tylko jakiś szczyl, który się za kradzieże zabiera. Jak jest w jakiejś szajce to pewnie dostaje całe howto i namiary gdzie stoi auto od szefów procederu.
-
Sprawa z zeszłego piątku mojemu klientowi z pod bramy złodzieje ukradli metoda na walizkę roczne audi Q5 wszystko nagrała kamera monitoringu. Cała akcja trwała 2 min i o godzinie 3:22 auto odjechało. Właściciel stwierdził kradzież ok 12 w południe . Auto miało zamontowany dodatkowy gps którego sygnał urwał się dokladnie pod domem ale uświadomił sobie , że ma jeszcze aplikacje audi na smartfonie do zarządzania autem. Jakie było jego zdziwienie jak aplikacja pokazała gdzie dokładnie znajduje się w chwili obecnej jego pojazd. Auto zostało odzyskane ok 300 km od miejsca gdzie mieszka a wszystko dzięki fabrycznej aplikacji. Co ciekawe aplikacja pokazała brak kluczyka w pojeździe ale nie na zasadzie pushupa tylko było to zaszyte głębiej w aplikacji. Gdyby dostał informacje push wcześniej była szansa namierzenia złodzieji na gorącym. Czyli (https://forum.toyotaklub.org.pl/Smileys/default/evil.gif) uratowała fabryczna aplikacja. Wiec myślę ze my t kiedyś może komuś uratować swoją Toyotę
Wysłane z mojego Mi 9T Pro przy użyciu Tapatalka
-
Jakiemuś użytkownikowi ukradli samochód a aplikacja pokazywała że stoi pod domem. Niestety Toyota z całym swoim info i aplikacjami jest mocno przestarzała.
-
Sprawa z zeszłego piątku mojemu klientowi z pod bramy złodzieje ukradli metoda na walizkę roczne audi Q5 wszystko nagrała kamera monitoringu. Cała akcja trwała 2 min i o godzinie 3:22 auto odjechało. Właściciel stwierdził kradzież ok 12 w południe . Auto miało zamontowany dodatkowy gps którego sygnał urwał się dokladnie pod domem ale uświadomił sobie , że ma jeszcze aplikacje audi na smartfonie do zarządzania autem. Jakie było jego zdziwienie jak aplikacja pokazała gdzie dokładnie znajduje się w chwili obecnej jego pojazd. Auto zostało odzyskane ok 300 km od miejsca gdzie mieszka a wszystko dzięki fabrycznej aplikacji. Co ciekawe aplikacja pokazała brak kluczyka w pojeździe ale nie na zasadzie pushupa tylko było to zaszyte głębiej w aplikacji. Gdyby dostał informacje push wcześniej była szansa namierzenia złodzieji na gorącym. Czyli (http://aqq.wapster.pl/EmotsImgSrv.aspx?uid=-1&pid=1909&eid=22098) uratowała fabryczna aplikacja. Wiec myślę ze my t kiedyś może komuś uratować swoją Toyotę
Wysłane z mojego Mi 9T Pro przy użyciu Tapatalka
Każdy złodziej ma dzisiaj przynajmniej jammer gsm, który kosztuje od 400 pln w górę. Taki jammer nie zakłóci sygnału GPS ale uniemożliwi wysłanie pozycji samochodzu przez sieć GSM/2G/3G/LTE. Lepsi "fachowcy" mają już jammery które zagłuszają pasmo GPS, koszt to ok. 2000 pln. Detektor GPS kosztuje 100 PLN, więc złodziej łatwo namierzy gdzie znajduje się odbiornik dodatkowego systemu GPS. Pan z swoją Q5 miał szczęście, złodzieje albo zapomnieli o systemie wbudowanym w auto, albo zostawili jammer w środku auta i tłumienie sygnału nie przebiegało już tak dobrze na zewnątrz (tam znajduje się antena GSM/GPS), auto musiało być blisko BTS-a sieci komórkowej i połączyło się z serwerami Audi przekazując swoją pozycję.
Często jest tak, że złodzieje po kradzieży zostawiają auto w innym mieście na parkingu i wracają po nie po kilku dniach/tygodniach po to żeby zobaczyć czy nie jest "ciepłe". Auta, które są przechowywane w ten sposób są wywożone z Polski na wschód, te które kradnie się na części jadą bezpośrednio do dziupli gdzie są rozbierane na części kila godzin po kradzieży.
Zobaczcie co dzieje się na allegro, olx, gumtree. Jest mnóstwo ogłoszeń ludzi sprzedających całe, prawie nowe koła do Corolli E210, piszących, że mają po kilka kompletów (ciekawe skąd :-) ). Jest wiele ogłoszeń części blacharskich itp. Prawie wszystkie oferty na krzywy ryj z minimalnymi informacjami i bez możliwości uzyskania FV. Po wbiciu numerów telefonu w Google wychodzą archiwalne dane dt. np. agencji towarzyskich i inne kwiatki.
Służby mają zamknięte oczy, nawet laik jest w stanie namierzyć w sieci mnóstwo podejrzanych ofert, ale państwo nic z tym nie robi a złodzieje wciąż czują się bezkarni.
-
Zgadzam się z tobą.Wcżoraj czytałem że na bielanach w Warszawaie złapali złodzieji kół na gorącym uczynku a w ich chałupie kilka kompletów koł i co mnie ukradli w marcu patrzyłem na olx i tam multum ofert nowych kół po 3000 zł za komplet.Jak ludzie będą kupować to interes bedzie kwitnąć.A teraz kółka od naszych samochodów są na topie ja wiem o ok 10 kradzieżach w mojej okolicy.A jak widze corollkę i właściciela to mówie żeby kupił nakrętki zabezpieczające jak nie ma.
-
Coś może być na rzeczy z jamerami gsm gdyż na ulicy obok zniknął nowy mercedes i być może audik był na dokładkę zresztą merc się nie znalazł. I taka ciekawostka właścicielem mercedesa jest klient który prowadzi dość duża firmę w branży monitorowania pojazdów
Wysłane z mojego Mi 9T Pro przy użyciu Tapatalka
-
Skoro koła wyposażone są w czujniki ciśnienia a każdy czujnik ma swój kod który się programuje w serwisie to fajnie by było jak by serwisy zwracały uwagę na to czy dany "kod" nie jest na liście kradzionych. Tylko ktoś by musiał taką bazę sporządzić.
-
A może by ktoś coś polecił żebý nam nie kradli samochodów np jakiegoś magika co zakłada zabezpieczenia a nie pisanie o tym że złodzieje mają patent na wszystko.To po co kupowac nowy samochód żeby się bać że go ukradną .i opisywac jak kradną
-
Skoro koła wyposażone są w czujniki ciśnienia a każdy czujnik ma swój kod który się programuje w serwisie to fajnie by było jak by serwisy zwracały uwagę na to czy dany "kod" nie jest na liście kradzionych. Tylko ktoś by musiał taką bazę sporządzić.
Jak zakładają ci nowa koła po kradzieży to muszą wykasować stare numery.Ja na policji podałem numery bo jak zakładali nowe to kazalem spisac stare.I co policja i ta umożyła sprawę nawet jak znajdą przypadkiem to i tak nie dadzą znać bo po co
-
No tak, znam ten ból, kiedyś ukradli mi rower więc wiem jaka to szopka z policją.
A co do zabezpieczeń to niestety nie da się być krok przed złodziejem. Jedynym rozwiązaniem to jest chyba dobre ubezpieczenie które niestety kosztuje swoje ale pozwala spokojnie spać.
Jak się ktoś uprze że ci ukradnie auto to to zrobi - pod warunkiem że jest profesjonalistą w swoim fachu.
-
I o tym oni wiedza że nowy to ubezpieczony.
-
Heheh to można dojść do wniosków że ci co kradną nowe to są bardziej humanitarni niż ci co kradną stare gruzy bez AC.
-
Tylko samochodu za 1000 nie ubezpieczasz od kradzieży
-
Jammery GSM/GPS to żadna nowość, są dostępne na rynku od wielu lat. Komercyjnie wykorzystuje się je do zagłuszania sygnału w miejscach gdzie nie powinno być urządzeń GSM np. w niektórych punktach szpitali, laboratoriach czy też w biznesie (sale konferencyjne), areszty, więzienia itd.
Monitoring GPS nie jest żadnym zabezpieczeniem antykradzieżowym, to trochę tak jak z blokadami skrzyń biegów bear lock w latach 90', ludzie to zakładali a złodzieje się śmieli bo auto brali na hol i jechali z wciśniętym sprzęgłem. Tyle była warta blokada skrzyni :-) Dodatkowy GPS ma sens tylko w celu monitorowania użytkownika pojazdu np. w wypożyczaniach aut lub monitoringu aut służbowych, ale nie zabezpiecza przed kradzieżą.
Jest jeszcze jeden proceder - legalizacja samochodów. Złodzieje kupują sobie wrak auta, którego nie da się w żaden sposób naprawić, po kapitalnym pożarze lub w postaci kupy złomu z przystankiem tramwajowym w środku. Kradną takie same auto i "przeszczepiają VIN" czyli wycinają z skradzionego auta duże fragmenty blachy zawierającej numery VIN i "wszczepiają" fragmenty z auta do którego kupili tylko strzępki blachy i papiery. To że auto jest kradzione wyjdzie dopiero na końcu jego życia w stacji demontażu pojazdów gdzie będzie cięte na żyletki po kompletnym wybebeszeniu.
Poczytajcie ile służba celna łapie tirów chłodni albo normalnych firanek z kradzionymi samochodami w środku. Co miesiąc nowe sukcesy ! Jeśli łapią co miesiąc kilka takich transportów to ile przejeżdża na Litwę, Białoruś a potem dalej na wschód ? :)
-
Co do inteligencji złodzieja to przeważnie nie jest tak proato.
Najczęściej ten który kradnie auto nie jest nadmiernie inteligentny.
Przeważnie jest to jakiś młody któremu szef (ten już można powiedzieć inteligentny) płaci za "akcje"
W tej chwili najczęstsze kradzieże to:
1. Kradzież na szafkę na basenie/siłowni - nie trzeba żadnej inteligencji.
2. Walizka - j.w. ale trzeba 2 os i sprzęt.
3. Odblokowanie immo + łamak - tu już troszkę trzeba wiedzieć jak złamać stacyjce ale to żadna filozofia.
Co do zegara to nie życzę komukolwiek kolizji z tym na pokładzie.
Ponadto na kradzież kluczy nic nie daje.
-
https://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/609210,najczesciej-kradzione-samochody-zlodzieje-policja-toyota-mazda-honda-audi-bmw.html
Artykuł z z grudnia (aktualizacja) 2019 . Statystycznie Możesz sprawdzić swoje województwo
-
Ale naszej nie na hura
-
Ale naszej nie na hura
niestety nie ma się co cieszyć, Corolla ostatnio jest bardzo popularna i kraść na pewno będą na części.