Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Piter_Auris w 16 Stycznia 2021, 11:37:42
-
Wiem, że temat olejowy to zawsze gorąca dyskusja ale mam taka sytuację i zastanawiam się co zrobić:
Auris I po lifcie, 2010 r. 1.6 benzyna, przebieg 121 tysięcy km. Samochód od nowości w jednych rękach. Domyślam się, że fabrycznie wyjechał na oleju 0W20. Później ASO lało 5W30. Ostatni przegląd olejowy przy przebiegu 115 tysięcy km. Lada chwila czeka mnie wymiana ze względu na mijający rok czasu. Czy warto zmieniać na 0W20? Czy ryzykuję czymś? Zarówno jeden jak i drugi olej to będzie ten co leje ASO. Różnica w cenie oleju nie ma dla mnie znaczenia. Zamierzam tym autkiem dojechać w okolice 160 tysięcy km i je sprzedać, czyli pewnie ze 4 lata jeszcze.
Podsumowując mam sytuację, gdzie Valvematic przejechał około 100 tysięcy km na 5W30 i zastanawiam się czy bezpiecznie i warto zmienić ten olej na 0W20.
-
Masz wyżej duży temat, Jaki olej? Na żółtym, czy pomarańczowym polu
-
Ja mam 132 tys. Od pierwszego przeglądu lane 5w30.Już zakupiony 0w20 czeka. Co ma być to będzie ;-).
Pozdro
Wysłane z mojego HTC U12+ przy użyciu Tapatalka
-
Masz wyżej duży temat, Jaki olej? Na żółtym, czy pomarańczowym polu
Tak wiem ale z tego wątku nie ma konkretnej odpowiedzi na moje pytanie.
Dodam jeszcze, że aktualnie nie mam potrzeby dolewania oleju między wymianami i chciałbym aby tak pozostało.
-
jaki olej lać to sobie zajrzyj do manual'a ;)
-
jaki olej lać to sobie zajrzyj do manual'a ;)
Widzę, że czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoją mocną stroną. Dla jasności:
Co jest w instrukcji obsługi napisane to ja wiem. Pytanie brzmi czy w obecnej sytuacji warto zmienić i czy jest to bezpieczne. Obecnie nie ma żadnych problemów z silnikiem, nie musze dolewać oleju pomiędzy wymianami i chcę aby tak zostało. Czy zmieniając na 0W20 narażam się na większe zużycie oleju lub inne anomalie?
-
Tak jest bespieczne silnik będzie miał lepsze smarowanie jedyne co bym zrobił to płukankę
Wysłane z mojego SM-G973F przy użyciu Tapatalka
-
Wiem, że temat olejowy to zawsze gorąca dyskusja ale mam taka sytuację i zastanawiam się co zrobić:
... Zamierzam tym autkiem dojechać w okolice 160 tysięcy km i je sprzedać
....
1.6 do 160 tyś to dojedzie bez wymiany albo na Lotosie 10W40.
Kontrowersyjne ale prawdziwe.
Ja bym nie kombinował i został przy 5W30 chociaż przy zmianie na 0W20 też nic się nie stanie. Jak ci to poprawi humor to możesz bez obaw zmienić. Ja zmieniłem :grin: ale planuje pojeździć dłużej niż do 160 tyś km.
-
Nikt obiektywnie nie odpowie bo skąd miał by wiedzieć? Skoro nic się nie dzieje a auto nadal ma być w podobny sposób eksploatowane to chyba można zostać przy 5W30.
-
O i wreszcie głos rozsądku ;)
-
zastanawiam się czy bezpiecznie i warto zmienić ten olej na 0W20.
A jest jakiś powód, że po tylu latach i takim przebiegu nagle zaświecił ci się pomysł zmiany oleju? Po mojemu to możesz pozostać przy tym, co jest, a już szczególnie, jeśli robisz jakieś dłuższe trasy. No, ale jeżeli jeździsz dużo po mieście, albo na krótkich odcinkach, uruchamiając często silnik, szczególnie zimny, no to bym poważnie zastanawiał się nad 0W 20. Dodam, że mój 3-latek od nowości jeździ na 0W 20, choć jakby mi wlali na przeglądzie 5W 30, to jeden rok nie miałbym obiekcji na tym pojeździć.
-
Kiedyś się tym nie interesowałem. Jakiś czas temu kupiłem inną Toyotę z 1.8 valvematic i zacząłem zgłębiać temat. Obecnie auto jeździ na krótszych trasach i głównie po mieście. Jeśli nie ma ryzyka to chętnie zmienię.
-
Raczej nie ma ryzyka. Możesz zmienić i na wszelki wypadek obserwuj bagnet olejowy. Jeśli obserwacja wypadnie pomyślnie, to zapomnij o temacie i jeździj spokojnie na 0W 20. To lepszy olej do miasta i na krótsze trasy.
-
obserwuj bagnet olejowy. Jeśli obserwacja wypadnie pomyślnie
A co na tym bagnecie można zaobserwować?
Trzeba patrzeć na kolor oleju? ilość? ubytki? a jak ubędzie mniej jak 100ml lub więcej to co robić.
Kiedy można uznać że obserwacja wypadła pomyślnie?
-
A co na tym bagnecie można zaobserwować?
G***o
-
G***o
dziękuję za merytoryczną odpowiedz
-
Ja latam po mieście strikte, wcześniej w ASO/mojej Toyocie ( Auris II 13 )zawsze 5W30 TGMO ,za mojego czasu już nie TGMO, bo ich 5W30 w kosmos cenie nie jest GTL. Z silnikiem wszystko okej, z analizy 5W30 po 8kkm (już mój cały interwał) wyszło że silnik igła, w środku czysto, olej wymiana w odpowiednim czasie TBN/TAN, pierwiastki tyci spadek. Wcześniejsze interwały do lub trochę po 10kkm. Obecnie testuję nasz olej 5W30 HC, koszt oleju 70 coś pln, polecam sprawdzić nasze oleje, bo czasem te zagramaniczne to marketing nad wartościami. Czasem nasz ma lepsze parametry i kosztuje przyzwoicie.
Jeśli trasa to 5W30, ale jak widać nawet non-stop 6-7 interwałów 5W30 w warunkach miasto 98%, krzywdy silnikowi nie robią.
A i jeszcze jedno, niech ktoś nie pomyśli, że Toyoty są wolne od paliwa w oleju. Oczywiście warunki mają wpływ, ale jednak w moich warunkach było 2.7% paliwa i 0.2 wody. Co dowodzi o możliwości spadku lepkości, nawet w Toyocie, u mnie zrobiło się górne 5W20.
Tak naprawdę czy zalecenie, czy oczko wyżej, przy interwałach do 10kkm/1 rok, nie ma znaczenia. Oczko wyżej i silnik nie wybuchnie, a ja jakoś nie czuł bym się halo jakby 0W20 z powodu paliwa i wody, miało spaść na coś z W16. Wolę 5W20.
Warunki extremalne to 4km w jedną i w drugą. Wówczas paliwa i wody w oleju, mogło by być więcej. Moje warunki lepsze, jeśli miasto i co chwila postoje, to na koniec z 10km jednostajnej jazdy, tras jak na lekarstwo.
-
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Jeszcze przemyślę ale chwilowo jestem przeciwny zmianie. Jak to mówią lepsze jest wrogiem dobrego. Jest ryzyko a ewentualne korzyści nie warte zachodu w moim przypadku. Tyle tych Valvematiców jeździ na 5W30, że chyba nie ma co wydziwiać. Owszem w drugim aucie leje 0W20 ale od nowości. Pamiętam, że w ASO bardzo mocno się dziwili, że chcę taki olej lać :)
W ogóle dziwne podejście ma ASO. Płynu chłodzącego nie wymieniać, oleju w skrzyni nie wymieniać. Stuka mi zacisk hamulca - taka standardowa wada tego auta. Mówię naprawić. Na to ASO, że nie ma sensu bo za jakiś czas problem powróci. Nosz ku.... człowiek chce zapłacić a oni odradzają. Nie wiem czy nie umieją tego robić? :)
A może znacie w Wielkopolsce najlepiej okolice Leszna (64-100) jakiegoś rzetelnego fachowca od Toyoty niebędącego ASO?
-
... Pamiętam, że w ASO bardzo mocno się dziwili, że chcę taki olej lać :)
W ogóle dziwne podejście ma ASO. Płynu chłodzącego nie wymieniać, oleju w skrzyni nie wymieniać. Stuka mi zacisk hamulca - taka standardowa wada tego auta. Mówię naprawić. Na to ASO, że nie ma sensu bo za jakiś czas problem powróci. Nosz ku.... człowiek chce zapłacić a oni odradzają. Nie wiem czy nie umieją tego robić? :)
...
Ja to widzę tak.
Tak właśnie jest z tymi ASO Toyoty.
Wolą lać 5W30 bo mają na nim większą marżę. Trzymają się sztywno zaleceń Toyoty odnośnie innych wymian (czyli braku wymian różnych rzeczy).
Mi się wydaje że mają to w nosie.
Są na etacie, salon i serwis ma duże zyski, ono na etacie dobre wypłaty i widać nie zależy im na dodatkowych naprawach i wymianach po za tymi co muszą i żeby im nikt nie zarzucił że wymieniają coś niepotrzebnie. Na etacie widać nie mają nic za większy utarg. Dla nich to tylko dodatkowa praca to ją odradzają i klientów zbywają.
-
G***o
dziękuję za merytoryczną odpowiedz
Właściwie to przepraszam za ten atak, ale skurcze, odniosłem wrażenie, że ty złośliwie zadawałeś te dziwne pytania, bo nie myślałem, żeś taki laik i pytasz się poważnie o takie oczywiste sprawy, oczywiste aż do bólu. Teraz mi przeszło i sorry.
-
Zmieniaj na 0W20 i sie nie bój
-
Zmieniaj na 0W20 i sie nie bój
Tylko, że obecnie auto służy jako dojazd po bułki, do przedszkola itp. A że miasto małe to są to wyjazdy po 2-3 km w obie strony. Około raz w miesiącu robi trasę rzędu 250 km w obie strony. Po pandemii się to zmieni tylko nie wiadomo kiedy to nastąpi :(
Jeżeli faktycznie ten olej z czasem będzie zawierał wodę i benzynę to będzie jeszcze bardziej rozrzedzony niż 0W20 a to już chyba słabo.
-
Wystarczy ta trasa 250 km i ewentualna benzyna w oleju odparuje.
-
Coś na temat
https://www.auto-swiat.pl/porady/eksploatacja/zabojca-silnika/782jhye
-
Dobre dla tych, którzy szczycą się silnikami, które w ogóle nie biorą oleju. :grin:
-
Coś na temat
https://www.auto-swiat.pl/porady/eksploatacja/zabojca-silnika/782jhye
Dzięki, tylko mnie to upewniło, że zostaję jednak przy 5W30. W moim wypadku będzie to właściwsze.
-
Coś na temat
https://www.auto-swiat.pl/porady/eksploatacja/zabojca-silnika/782jhye
Dzięki, tylko mnie to upewniło, że zostaję jednak przy 5W30. W moim wypadku będzie to właściwsze.
Aha, czyli z testu Shella wynika, że silniki zalewane ich olejem 5w40 po 15 tys. kilometrów nadają się do kapitalnego remontu. To doprawdy intrygujący pomysł marketingowy. Chyba, że jednak autor artykułu coś poplątał.
-
Jeżeli faktycznie ten olej z czasem będzie zawierał wodę i benzynę to będzie jeszcze bardziej rozrzedzony niż 0W20 a to już chyba słabo.
Te silniki nie maja problemu z paliwem w oleju (nawet jeden user zrobił na potwierdzenie tego badania i wszystko miał w normie) dlatego ja bym lał olej który jest przewidziany dla tego silnika a nie taki który jest dopuszczalny tylko na jedną wymianę.
A jeśli już olej o lepkości 30 to przynajmniej taki który lepkość ma poniżej 10 @100stC
-
Coś na temat
https://www.auto-swiat.pl/porady/eksploatacja/zabojca-silnika/782jhye
Zacytuję początek artykułu z tego linku:
"Może na początek dobra wiadomość: posiadacze samochodów z silnikami wysokoprężnymi nie muszą się niczego obawiać. W takich jednostkach niemal nigdy nie dochodzi do rozrzedzenia oleju."
I to mi wystarczyło żeby wiedzieć o niewiedzy autora tego artykułu.
Bo on nie słyszał o wypalaniu DPFa szczególnie VAGowskiego. Nie widział nigdy krzywek wałka rozrządu w głowicy oraz krzywek napędzających pompowtryskiwacze w silnikach 1,9TDI i 2,0TDI
W tych silnikach nigdy nie przybywa oleju, szczególnie LL
Kompletne bzdury. Wystarczy awaria czujnika różnicy ciśnienia spalin i po 500km jest o pół lita oleju więcej w misce olejowej - sorry jest tam mieszanina oleju napędowego z olejem silnikowym.
Powiem tak - swego czasu posiadałem mazdę 3 z silnikiem fordowskim 1,6 na łańcuchu rozrządu.
Lałem tam olej ELFa 5W-30 fuel economy, rozlewany na tej samej linii co mazdowska Dexelia 5W30 Ultra, ten sam olej tylko o połowę tańszy
Auta używałem codziennie przez 7lat na dojazd do pracy oddalonej o 1km. Codziennie pokonywałem tę trasę dwa razy bo na przerwę obiadową jeździłem zawsze na chatę, pracowałem przez te lata zawsze 6 dni w tygodniu. Łatwo policzyć że co roku minus urlop pracowałem po 280dni, przez 7 lat prawie 2tytś dni czyli pokonałem 8tyś razy trasę o długości 1km!!!!! Toż ten silnik powinien być już zezłomowany!!!! Bywały takie miesiące że robiłem tylko 500-600km więc nie miało prawa paliwo dostające się do oleju odparować. Nigdy mnie ten silnik nie zawiódł. Zawsze chodził mięciutko i palił od kopa. Od wymiany do wymiany którą robiłem co rok czyli po ok.10-12tyś nie dolewałem oleju. Ubytek na taki przebieg był rzędu 0,5l. Ten artykuł z powyższego linku to stek bzdur.
Do swojej HSD leję i będę lał 0W20, użytkuję auto intensywnie, codziennie robię po 80km, widziałem foty tego motoru po 800tyś km zawsze zalewanego co 12tyś km oryginalnym olejem Toyoty 0W20. Nie widziałem silnika zatartego przez to że ktoś zalewał 0W20. Widziałem za to silniki zatarte z powodu zbyt dużego nagaru, zatkanych nim kanalików olejowych, zapieczonych pierścieni.
Wiem autor wątku ma 1,6 ale pamiętajcie że w przypadku HSD jest eCVT a to w połączeniu z HSD kompilacja dla idiotoodpornych - tam silnika nie przekręcisz i na odcinkach nie pojedzie bo ta skrzynia wszystko reguluje.
Każdy robi jak chce, zalewanie oleju "tęższego" jak zaleca producent to stara szkoła, teraz silniki są inaczej konstruowane a tęższy olej potrafi je powoli ale zabić.
Jeszcze raz napisze - pokażcie mi silnik który stale używany na 0W20 zerwał olej w normalnej eksploatacji
-
Jeszcze raz napisze - pokażcie mi silnik który stale używany na 0W20 zerwał olej w normalnej eksploatacji
Dołączam się :)
-
Trzeba pamiętać że większość tych opowieści z netu dotyczących np. paliwa w oleju, dotyczy aut używanych o nieznanej przeszłości. Auta nowe w prywatnym użytkowaniu to jakieś 10% całości. 2/3 to sprowadzane z zagranicy - średni wiek obecnie to 12 lat. Reszta to poflotowe z polskiego rynku, też często dość zmęczone. Wiele ma kręcone liczniki albo silniki z przekładek, w związku z czym obserwowane zjawiska mogą wynikać z naturalnego zużycia jednostki zbliżającej się do końca okresu eksploatacji.
-
Tyle tych Valvematiców jeździ na 5W30, że chyba nie ma co wydziwiać. Owszem w drugim aucie leje 0W20 ale od nowości. Pamiętam, że w ASO bardzo mocno się dziwili, że chcę taki olej lać
Też widzę taką prawidłowość, jeśli silnik zawsze na 5W, czy 0W to tego bym się trzymał. Kwestię zmiany, trzeba przemyśleć, jakie są powody i czy te powody są aż tak poważne, by zmieniać. Analizowałem tu wątek w formie jakby referendum, no i tam ilość osób na 5W jest bliska ilości osób na 0W, a dalej po TGMO na 1 miejscu jest Shell. Wyraźnie widać, że z czasem wzrasta ilość osób stosujących 5W. Po prostu tak jak u klientów, tak i w ASO jest różnie, jedni i drudzy kierują się swoimi interesami, tudzież może klimatem, a gdzie tu miejsce dla zapisu sztywnego w manualu 0W20. Dla tych którzy między dwiema stronami się wahają, są jeszcze oleje 0W30, które wykraczają poza normy.
Pytanie do Ciebie, jakie widzisz/widziałeś powody aby zmieniać na 0W, nie wiem spore ubytki, czy coś innego. Na moim przykładzie widać ,że przy stale 5W silnik czysty, pobory tyci, a analiza 5W30 po 8kkm, dowodzi że taki olej w strikte miasta warunkach krzywdy silnikowi nie robi, a wręcz chroni. Jak czytam, ponoć na 0W silniki bardziej klepią, tu ma na to też wpływ marka oleju, ale tak jest. Obecnie ponoć w ASO spinają się bardziej na 0W, pewnie ich pogonili za swoje praktyki ze względu na zysk.
Osobiście wolę lać 5W30, po czasie mieć 5W20, latać trochę więcej km niż 4x4, co 2 wymianę zalać np. AR2820 na 15min, no i problemów nie przewiduję, raczej spokój ducha. Różnice pomiędzy 5W a 0W to placebo nie do wyłapania, tak naprawdę . Są też oleje 5W oszczędzające paliwo. Każdy niech sobie wybierze, olej który bardziej chroni silnik, czy olej co bardziej oszczędza paliwo, tylko te oleje mają wpisaną oszczędność rzędu 2.5%, tak jest w normie.
bo nie myślałem
Traktuj nowych tak samo, jak wyjadaczy, czasem trzeba coś dodać by skrót był zrozumiały. Nie każdy wie wszystko, nie każdy często ogląda bagnet. Ten co wie sporo, powinien to przekazać z pokorą, jak na polonistę to tamto słowo na g nie przystoi , bez urazy.
Tylko, że obecnie auto służy jako dojazd po bułki, do przedszkola itp. A że miasto małe to są to wyjazdy po 2-3 km w obie strony. Około raz w miesiącu robi trasę rzędu 250 km w obie strony. Po pandemii się to zmieni tylko nie wiadomo kiedy to nastąpi :(
Jeżeli faktycznie ten olej z czasem będzie zawierał wodę i benzynę to będzie jeszcze bardziej rozrzedzony niż 0W20 a to już chyba słabo.
Zaraz ktoś napisze, te 2-3km po bułki predysponują do 0W, a trasa 250km do 5W. A ja powiem inaczej, lataj jak latasz i po interwale do 10kkm, zrób analizę oleju. Tego co tam będzie, nigdzie się nie dowiesz, ani nikt ci tego nie powie lepiej, no i w wynikach wahań czy tolerancji nie będzie. To najlepiej powie jak dany olej spisuje się w twoim silniku, przy takich warunkach. Ocena na oko i ucho to raczej placebo. W analizie widać też ewentualny płyn chłodzący, czy nieszczelny dolot/filtr .
Wystarczy ta trasa 250 km i ewentualna benzyna w oleju odparuje.
Pytanie, czy po odparowaniu obydwu, lepkości powrócą od tak sobie. Wydaje mi się, że nie, jedynie obie substancje nie będą już w silniku.
Dobre dla tych, którzy szczycą się silnikami, które w ogóle nie biorą oleju.
Wszystkie silniki coś tam biorą, nawet jeśli tyci, to ktoś kto twierdzi że nic, może być w błędzie. Czemu, bo coś innego uzupełnia stan, no i dokładność każdego w kontroli jest inna, jak ubywa 1cm, a jak 1mm.
Aha, czyli z testu Shella wynika, że silniki zalewane ich olejem 5w40 po 15 tys. kilometrów nadają się do kapitalnego remontu. To doprawdy intrygujący pomysł marketingowy. Chyba, że jednak autor artykułu coś poplątał.
Nie ma napisane, że lali swoje 5W40, a nawet gdyby, to ich 5W40 jest bliskie SAE30, czyli trochę nad górną granicą SAE30. Na pewno w dieslach dochodzi bardziej do rozcieńczenia i to w większej skali. W artykule, jest masakrycznie, po za tym granica dla paliwa w oleju dla PB to 5% a nie 10%. Ja podobnie latam, dziennie do 15km i miałem tylko 2.7% , ale nie trzymałem się 50km/h i 2500rpm ,mocno przesadzali z wynikami, a 25% to już masakra. Pytanie czy silniki rozebrali całkiem, jeśli tak to raczej bez poprawek nie da się ich ponownie złożyć. Po za tym przy pedale w podłodze też leci dużo paliwa do silnika i część ma zadanie tam schładzać, a w tedy też coś do oleju poleci. Co innego piłowanie, a co innego stała większa prędkość, czyli wygrzanie silnika i oleju. Autor ma dwie racje, we wszystkich PB rozcieńczenie zachodzi, warto olej zmieniać wiosną.
Te silniki nie maja problemu z paliwem w oleju (nawet jeden user zrobił na potwierdzenie tego badania i wszystko miał w normie) dlatego ja bym lał olej który jest przewidziany dla tego silnika a nie taki który jest dopuszczalny tylko na jedną wymianę.
No co ty nie powiesz, opierasz się o moją analizę :o, paliwa było 2.7%, norma to 5%, woda 0.2%. Zasadne jest stwierdzenie, w tych silnikach też może występować paliwo i woda w oleju, kluczem są warunki. Zbadaj u siebie i przedstaw <taniec>.
A na marginesie, czytałeś artykuł, to co prawda mniej znaczące miejsce, ale dosadnie pisze, paliwo do oleju leci we wszystkich PB. :song: Tak jak każdy silnik coś pobiera oleju, bo niemożliwością jest by nie, hermetycznie to tam nie jest, tak paliwo we wszystkich PB może przedostawać się do oleju. <kawusia>
Bywały takie miesiące że robiłem tylko 500-600km więc nie miało prawa paliwo dostające się do oleju odparować. Nigdy mnie ten silnik nie zawiódł. Zawsze chodził mięciutko i palił od kopa. Od wymiany do wymiany którą robiłem co rok czyli po ok.10-12tyś nie dolewałem oleju. Ubytek na taki przebieg był rzędu 0,5l. Ten artykuł z powyższego linku to stek bzdur.
600km to taka moja norma na 1mc, widzisz analiza oleju by powiedziała więcej, niż tylko odczucia. To że olej się kończy w wartościach i kiedy jego zapas już wygasł, po odpalaniu się nie dowiemy. Ja też mogę napisać tak, poprzednie auto miałem 10 lat, zawsze ten sam olej, interwały do 10-12kkm, silnik nie zawodził, ale po sprzedaniu u innej osoby 9mc i zatarty. Miał DPF suchy i VW, mogę domniemać, ktoś źle wypalał i ropa w oleju, brak kontroli i kaplica. A czy ja robiłem dobrze, prawdopodobnie lepiej, tylko teraz to wiem, że analiza oleju by mi to potwierdziła bardziej od odczuć.
Zgadzam się, że w artykule jest dużo bzdur i dwie prawdy.
Do swojej HSD leję i będę lał 0W20, użytkuję auto intensywnie, codziennie robię po 80km, widziałem foty tego motoru po 800tyś km zawsze zalewanego co 12tyś km oryginalnym olejem Toyoty 0W20. Nie widziałem silnika zatartego przez to że ktoś zalewał 0W20. Widziałem za to silniki zatarte z powodu zbyt dużego nagaru, zatkanych nim kanalików olejowych, zapieczonych pierścieni.
Wiem autor wątku ma 1,6 ale pamiętajcie że w przypadku HSD jest eCVT a to w połączeniu z HSD kompilacja dla idiotoodpornych - tam silnika nie przekręcisz i na odcinkach nie pojedzie bo ta skrzynia wszystko reguluje.
Do tyci silniczka HSD gdzie ciągle zimny to tak 0W. Wszystko co piszesz, może występować, ale bez opisu warunków tych czy innych silników, to wróżenie z fusów. Warunki są kluczowe dla silnika i oleju, ba powinno się nawet dobierać auto do swoich warunków. To tak jak ktoś psioczy na olej czy auta, a zapomina, lub nie wie o własnych i poprzednika błędach z przeszłości. Lub jak ktoś twierdzi ten olej zabił mi silnik, jeśli był zgodny, to co najwyżej uwidocznił maskowane problemy.
Jeszcze raz napisze - pokażcie mi silnik który stale używany na 0W20 zerwał olej w normalnej eksploatacji
Takie procesy degradacji postępują w latach. Aby udowodnić różnice, trzeba by dwa takie same silniki, te same warunki, no i może 500kkm. Takiego testu nie ma i nikt nie zrobi, czemu to proste, obecne auta są konstruowane na jakieś 100-200, dalej nikogo nic już nie obchodzi. Dlatego nawet na 0W w trasie silnik od razu nie wybuchnie. Marka oleju, dodatki i inne dane mogą mieć wpływ . Jeśli na 0W miałby się zrywać film w trasie, no to łatwiej jest z 5W, bo jak silnik zacznie więcej pobierać , to łatwiej jest stosować co 2 interwały płukankę postojową, lub w skrajności taką do jazdy.
Dołączam się
Jak pokażesz taki silnik z tym samym przypadkiem, który latał na 5W :wallbash:.
-
Trzeba pamiętać że większość tych opowieści z netu dotyczących np. paliwa w oleju, dotyczy aut używanych o nieznanej przeszłości. Auta nowe w prywatnym użytkowaniu to jakieś 10% całości. 2/3 to sprowadzane z zagranicy - średni wiek obecnie to 12 lat. Reszta to poflotowe z polskiego rynku, też często dość zmęczone. Wiele ma kręcone liczniki albo silniki z przekładek, w związku z czym obserwowane zjawiska mogą wynikać z naturalnego zużycia jednostki zbliżającej się do końca okresu eksploatacji.
Do tego co piszesz, to tylko skala może być inna, zjawisko występuje we wszystkich PB. Od stanu, ilości km, zużycia, warunków, może być więcej lub mniej, nowe silniki z czasem też się zużywają. Nie sztuka oceniać nowe.
-
Trzeba pamiętać że większość tych opowieści z netu dotyczących np. paliwa w oleju, dotyczy aut używanych o nieznanej przeszłości. Auta nowe w prywatnym użytkowaniu to jakieś 10% całości. 2/3 to sprowadzane z zagranicy - średni wiek obecnie to 12 lat. Reszta to poflotowe z polskiego rynku, też często dość zmęczone. Wiele ma kręcone liczniki albo silniki z przekładek, w związku z czym obserwowane zjawiska mogą wynikać z naturalnego zużycia jednostki zbliżającej się do końca okresu eksploatacji.
Nie zgodzę się, znam silniki zarówno benzynowe jak i diesla gdzie to było zmorą i poważnym problemem od samego początku i walczono z tym zjawiskiem różnymi "magicznymi" zmianami softów, aż do zmian mechanicznych. A niektóre były z tego powodu okryte tak złą sławą, że przebudowano całkowicie silnik i wprowadzono nowy model w dość expresowym tempie (1.2 dig-t/tce ->1.3 dig-t/tce) W aso NISSAN np. w DE bardzo szybko zmieniono zalecenie wymiany oleju z 5w30 na 5w 40, a i u nas serwisy to często praktykowały. Ja w swoim innym silniku z tej samej stajni zmieniłem interwały wymiany zalecanego oleju z 20kkm na 12kkm, ale i tak mnie to nie uchroniło przed "kasacją" silnika przy 87kkm i 4,5 roku eksploatacji. Uratowała mnie wtedy przedłużona gwarancja, którą na całe szczęście miałem.
-
Piszesz o wyjątkach od standardu, a standard to nie skrajności tylko środek. Tak 1.2DIG-T ,czytałem przypadek kobiety, której od początku dużo ubywało oleju, ASO kazało podlatywać co 500km, śmiech na sali. Nie pamiętam tylko czy to jakoś się zakończyło, czy brak było info.
Co do interwału, do 10kkm i jakiś dobry olej, albo potwierdzony, albo chwalony, nie z dna i zawsze da radę. A w LL producentów aut i olei nie ma co wierzyć. Bo to są wyniki w idealnych warunkach, marketing, a czy w ASO ktoś pyta o warunki, no nie walą z mostu 20-30kkm i gitara. Czyli wszyscy mają idealne warunki, jak bym kupił nowe auto, to na pewno wymiana co 10kkm i niech ASO mi spróbowało by powiedzieć, że źle robię.
-
W dieslach było tego sporo, wcale nie wyjątki.
Wysłane z mojego j23 przy użyciu Tapatalka
-
Zgoda. Mi tylko chodzi o to, że zaczynając od nowych, po używane, aż do przypadków problematycznych, występuje paliwo w oleju. No niestety nie jest tam hermetycznie i dwie substancję mają styczność ze sobą. W nowych tyci, używanych więcej, problematycznych jeszcze więcej. Dalej przyczyniają się do tego konstrukcje i warunki, to tak normalnie. A jeśli producent coś źle skonstruował to może być tylko "lepiej". Ekologiczne ustrojstwa też się do tego przyczyniają, bo mają cel większy dla ekologii, niż dla silnika.
Jak pamiętam w dieslach jest norma do 7%.
-
A niektóre były z tego powodu okryte tak złą sławą, że przebudowano całkowicie silnik i wprowadzono nowy model w dość expresowym tempie (1.2 dig-t/tce ->1.3 dig-t/tce)
1.2 TCe 115 KM pojawił się w Megane II w 2008 roku, w 2013 trafił do Nissana Qashqai II oznaczony jako DIG-T. Wersja 1.3 pojawiła się w 2018 więc gdzie tu ekspres?
Użytkownicy w raportach raczej narzekają na branie oleju i ogólnie na paliwożerność i słabą dynamikę - uwagi te dotyczą głównie Qashqaia i Juke. Pierwszy jest po prostu trochę zbyt dużym autem o dość kiepskiej aerodynamice i turbodoładowane 115 KM to dla niego za mało. Drugi aerodynamikę ma fatalną, szybka jazda autostradą wymaga starannego planowania bo paliwo trzeba uzupełniać co ok. 300 km.
-
Francuzi zmienili silnik, ale nie nazwę :) Napisałeś o pierwszej wersji, zresztą bardzo udanej, a mi
chodzi o zupełnie inną wersję z bezpośrednim wtryskiem 1.2 TCe od 2012 (H5Ft)
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/ponad-400-tys-renaultow-z-silnikiem-12-tce-moze-miec-problem/l8qfw3q
Ja znam historię tych motorków od strony serwisu a nie prasy i była to padaka w pewnym przedziale czasowym. Przez problemy z olejem padały pierścienie i z braku oleju robiło się jego nadmiar. Poczytaj zresztą ich fora, sam zobaczysz.
-
Pierwszy jest po prostu trochę zbyt dużym autem o dość kiepskiej aerodynamice i turbodoładowane 115 KM to dla niego za mało. Drugi aerodynamikę ma fatalną, szybka jazda autostradą wymaga starannego planowania bo paliwo trzeba uzupełniać co ok. 300 km.
QQ jest za duży i za ciężki na te silniczki, to fakt. Aby to pojechało trzeba ciskać i silnik ma ciężkie czasy.
W porównaniu brył względem aerodynamiki, już nie masz racji. Albo pomyliłeś słowa, raczej bardziej kwadratowy QQ = fatalną, a Juke = kiepską. Bez patrzenia w dane producenta o aerodynamice, jest to raczej prawidłowość, tylko przez pryzmat wyglądu, wielkości i widać to od razu. Statystyk nie znam, więc trochę strzelę, z dozą pewności iż te same silniki wcześniej wysiadały w QQ.
Nie wiem jak jest z Juke w szybkiej jeździe autostradą, bo mam inną specyfikę. Ale napisze co wiem, mam bak 46L i nie 115KM, tylko 200KM. Przy dużej ilości miasta + tyci tras i złym oleju, wychodziło 300km z baku. Natomiast przy specyfice 50/50 i prawidłowym oleju, wychodzi mi już maksymalnie 468km. W pierwszym przypadku średnia z baku, bywała od 10 do prawie 13L/100km, tak w drugim przypadku obecnie już jest od 7.90 do 9.50L/100km. Sądzę ,że przeloty autostradami, przy prędkościach 120km/h jeszcze by ten stan obniżyły. Dłuższe przeloty, stała prędkość, najlepiej tempomat, robią swoje. Jedno co mnie zaskakuje, tak jak w pierwszym wypadku, tak i w drugim, w miesiącu tankuje tak samo dwa razy.
Pytanie powstaje, czy aby na pewno te same silniki, jednakowo się psuły w Nissanach, jak i w Renaultach. Bo mi coś się wydaje, że to bardziej słychać o problemach w Nissanach. Większe auta, albo Renault dla siebie robi lepsze :o.
-
Francuzi zmienili silnik, ale nie nazwę :) Napisałeś o pierwszej wersji, zresztą bardzo udanej, a mi
chodzi o zupełnie inną wersję z bezpośrednim wtryskiem 1.2 TCe od 2012 (H5Ft)
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/ponad-400-tys-renaultow-z-silnikiem-12-tce-moze-miec-problem/l8qfw3q
Ja znam historię tych motorków od strony serwisu a nie prasy i była to padaka w pewnym przedziale czasowym. Przez problemy z olejem padały pierścienie i z braku oleju robiło się jego nadmiar. Poczytaj zresztą ich fora, sam zobaczysz.
No OK, ale to co piszesz to też jest raczej potwierdzenie, że silniki spalinowe od pewnego czasu zjadają własny ogon, a nie że jest jakiś problem z olejem.
-
Napisałem co wiem z pierwszej ręki, nie teorii czy prasy, a od kolegi który jest szefem serwisu jednej z większych u nas firm.
-
No i kolega @Zbig musi się poddać :o, moja fizyczna informacja i z dobrego źródła kolegi @Krisman, to nie są brednie czy opowieści z netu. :song:
Przypomnieć trzeba chyba nielicznym, że tu to też internet. :fotograf:
-
A co na tym bagnecie można zaobserwować?
G***o
U mnie ta akurat szczera prawd. Kilka razy próbowałem i nie jestem w stanie z bagnetu odczytać poziomu oleju. Jakieś rozmazgi i żadnej wyraźnej lini.
-
A co na tym bagnecie można zaobserwować?
G***o
U mnie ta akurat szczera prawd. Kilka razy próbowałem i nie jestem w stanie z bagnetu odczytać poziomu oleju. Jakieś rozmazgi i żadnej wyraźnej lini.
Mam tak samo z olejem 0W20. Po wyciągnięciu przetarciu i po ponownym sprawdzeniu jest rozmazany na całym bagnecie.
Na szczęście po dłuższym czasie np. po nocy jak się wyciągnie bagnet to widać na bagnecie z jednej strony dokąd jest poziom. U mnie równo z kreską MAX.
-
Kilka razy próbowałem i nie jestem w stanie z bagnetu odczytać poziomu oleju. Jakieś rozmazgi i żadnej wyraźnej lini.
Mam tak samo z olejem 0W20. Po wyciągnięciu przetarciu i po ponownym sprawdzeniu jest rozmazany na całym bagnecie.
Oczywiście, że ja mam też tak samo. Gdy wyciągam miarkę i sprawdzam kilka razy, to nic nie widać, dlatego poziom oleju sprawdza się, jak niżej i żadnego problemu nie ma
po dłuższym czasie np. po nocy jak się wyciągnie bagnet to widać na bagnecie z jednej strony dokąd jest poziom.
:good:
-
No i stało się. Wczoraj zmieniłem przy 92.000 km olej 5W30 na 0W20.
-
No i stało się. Wczoraj zmieniłem przy 92.000 km olej 5W30 na 0W20.
No i jak, odnotowałeś jakieś zauważalne gołym okiem, uchem bądź inną częścią ciała zmiany? ;)
-
Z mojego doświadczenia, po zmianie oleju (nawet na taki sam) zawsze jest na początku "ciszej" :)
-
Przyłączam się z ciekawości do pytania.
Josef no rozpisz się trochę teraz, albo za jakiś czas, bo tak od razu to za wcześnie niby. Ale na początku powinno być łatwiej coś wyłapać, bo dalej to już człowiek się adaptuje do wszystkiego.
Ja zasłyszałem, że przy zmianie na 0W jest głośniej właśnie, tym bardziej jak zmiana w dół. Dochodzi jeszcze kwestia który olej.
-
Z mojego doświadczenia, po zmianie oleju (nawet na taki sam) zawsze jest na początku "ciszej"
Josef no rozpisz się trochę teraz, albo za jakiś czas
A co tu się rozpisywać? Po zmianie oleju da się bez problemu zauważyć jeden pozytywny objaw - lepsze samopoczucie kierowcy. Innych objawów nie ma. 5W 30 i 0W 20 to tak małe różnice, że nie wierzę, żeby auto dawało jakiekolwiek objawy. Jeżeli ktoś coś jednak wychwyci, to uważam, że to tylko psychiczne wrażenie, wynikające z tego, że kierowca oczekuje jakiejś zmiany i jest na nią nastawiony, więc ta zmiana w podświadomości następuje, że ma się wrażenie, że auto jedzie np. ciszej, albo głośniej, mniej pali itp. Ja jeżdżę na 0W 20, ale jeden rok jeździłem na 5W 30 i myślicie, że zauważyłem jakieś zmiany? W życiu! Ale zawsze po zmianie i wymianie oleju mam tego dnia o wiele lepsze samopoczucie ;)
-
Tak pytałem z ciekawości, sam takiej zmiany nie dokonam. Może co innego jak 0W20 na rok, a co innego jak 0W20 po latach z 5W30, nie wiem. Oleje mają różne bazy, różne pakiety i dodatki. Czasem zmienia się z HC, GTL, PAO lub mieszanin HC tyci PAO, GTL PAO, PAO estry. Ja wiem jedno jedyne co ew. można zauważyć/odczuć to tylko zaraz po zmianie, odpaleniu i pierwsza jazda. Bo dalej człowiek się przyzwyczaja do wszystkiego.
Przetestowane po dodaniu modyfikatora tarcia, w zaciszu garażu mogłem usłyszeć zmianę i w czasie pierwszej jazdy.
-
Zmieniłem TGMO 5W30 na TGMO 0W20 głównie, bo:
1) tak zaleca instrukcja,
2) samochód jest w ok. 80% przebiegów użytkowany w mieście średniej wielkości na krótkich trasach średnio ok. 10 km ( 4 km w jedną stronę + 4 km w drugą stronę + drobne "odskoki"), co według mnie może mieć znaczenie w zimie (samochód mało dogrzany).
Trochę mam na względzie także przypadki zaprezentowane na tym forum przez mechu.
Poza tym zgadzam się z wypowiedzią fynooh dwa posty wyżej.
-
Ja zasłyszałem, że przy zmianie na 0W jest głośniej właśnie, tym bardziej jak zmiana w dół. Dochodzi jeszcze kwestia który olej.
Jak może być głośniej przy oleju który szybciej dociera do "góry" 
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Ja zasłyszałem, że przy zmianie na 0W jest głośniej właśnie, tym bardziej jak zmiana w dół. Dochodzi jeszcze kwestia który olej.
Jak może być głośniej przy oleju który szybciej dociera do "góry" 
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
U mnie po zmianie z 10W40 na 0W20 w dual vvt-i jest o niebo ciszej. Przy 5W zakładam, że aż takiej różnicy nie będzie
-
Jeżeli do tego silnika jest zalecany 5W30 to bym wolał zostać na tym tanim oleju i wymieniać 2 x w roku niż stosować droższego 0W20 1 x w roku
-
Trochę mam na względzie także przypadki zaprezentowane na tym forum przez mechu.
Tylko nie bierz pod uwagę tych bez opisu, bo kolega coś wstawia a sporo dalej jest opis, był lany XW40 czyli coś z poza manuala. No i to może być przykład tylko na to co się dzieje przy braku zgodności z manualem.
Poza tym zgadzam się z wypowiedzią fynooh dwa posty wyżej.
Różnice znikome, bliskie placebu. Jednak nigdy nikt niczego nie "leczy" lejąc 0W20 po 5W30, tylko zawsze odwrotnie. A nawet czytałem o specyfice po około 120-130kkm na 0W20 i pobory się pojawiają. Tylko tu to mało pewności, bo przypadek, bo warunki, bo olej. Ale jeśli ktoś słyszał, że w silniku co zwykle lata na 5W30, coś zaczęło hałasować i 0W20 to wyleczyło, to niech napisze.
Jak może być głośniej przy oleju który szybciej dociera do "góry"
Dobra, bez urazy, ale określ tą różnicę czasową. Przecież to nie do wyłapania. Po prosu 0W jest "cienki w uszach". Takie opisy trafiają się na Oilclub u tych co zmieniali z 5W30 i w poradach. Ja tego testował nie będę, nie widzę potrzeby. Syberii u nas nie ma, częściej Greckie temp. bywają.
Moim skromnym zdaniem manual powinno się inaczej czytać. Zalecany 0W20 + określ swój klimat + określ specyfikę = rozwiązanie.
U mnie po zmianie z 10W40 na 0W20 w dual vvt-i jest o niebo ciszej. Przy 5W zakładam, że aż takiej różnicy nie będzie
Pewnie olej zmieniałeś przed, lub w trakcie zimy, co przy 10W/0W to różnica będzie. Tylko pamiętać trzeba, że jak oliwy rozgrzane to różnice już niewielkie, kwestie oleju i danych lepkości jak olej się zachowuje w zakresie temp. Zimny olej, temp. jakieś i start na 10W/0W, to wtedy jakieś znaczenie ma. Na 10W to silnik może chodzić jak sieczkarnia, tym bardziej na starcie. Olej 10W stawia większe opory + wąskie kanały i tak naprawdę jest to rozwiązanie doszczelnienia na zimnym silniku KV40C, ale kosztem zwiększenia tarcia, choćby do pewnej temp. oleju.
Jeżeli do tego silnika jest zalecany 5W30
I w tym cały ambaras, że zalecany jest 0W20, a coraz częściej 5W30 stosowany. Można to określić na prawie 50/50 %.
-
Drodzy Forumowicze,
posiadam Toyotę Auris z 2011 r., silnik 1.6 / 132 Valvematic, z LPG. Auto w 2018 r. sprowadzone z Niemiec, jestem drugą właścicielką w Polsce raptem od niespełna miesiąca. Przygotowuję się do wymiany oleju i nie wiem na jaki, bo nie mam pojęcia co lał do auta Niemiec ani co lał poprzedni właściciel w Polsce - brakuje karteczki pod klapą, w odręcznych zapiskach Polaka mowa o SAE 0W20 Advanced Fuel Economy, a w bagażniku jest bańka z toyotoskim 5W30 (prod. 2018) z pozostałą ilością 2,5l, więc kupiony chyba na dolewkę.
1. Czy istnieją sposoby, by dowiedzieć się co było lane w Niemczech przynajmniej przez okres gwarancji?
2. Jeśli nie uda mi się ustalić powyższego, wybrać 5W30 czy 0W20?
Auto używane w 90% na dojazd do pracy - 60km w obie strony z tego 1/3 w trasie między miasteczkami (90-120km/h); 1/3 przez miejscowości (50km/h) i 1/3 przez ruchliwe miasto (skrzyżowania, ronda, pasy dla pieszych). Pozostałe 10% to "kręcenie się wokół komina" - miesięcznie ok. 1500km.
PS.: będę wdzięczna za pomocne uwagi :good:, a nie kąśliwe uwagi, że kupiłam auto bez historii olejowej.
-
to jest 1.6 Valvematic jeszcze z tych pierwszych roczników więc nie ma musu lania 0w20, aczkolwiek producent taki zaleca, więc ja też zalecam 0w20, no chyba, że się obawiasz to dla swojego "świętego spokoju" jak wlejesz 5w30 nic się nie stanie. ALE na pewno zrób sobie płukankę przed wymianą tak dla pewności ;)
-
kupiłam auto bez historii olejowej
Jak warto dopytywać poprzedników, to już teraz pewnie wiesz.
1. Czy istnieją sposoby, by dowiedzieć się co było lane w Niemczech przynajmniej przez okres gwarancji?
Da się, ale to chyba daleka historia, tym bardziej że już jeden Polak coś tam lał. Od gwarancji były już chyba 4 interwały. Dowiadujemy się samodzielnie, ale potrzebny jest czas, którego już nie masz.
Jest jeszcze może taka możliwość inna, osobiście co wymianę odbieram z 4ml starego oleju do próbówki. Jak porównam po przechyleniu z obydwu aut, to zawsze widać gdzie był 10W. W tym jest trochę loterii, skąd wziąć 0W20 czy 5W30 po podobnym przebiegu. Tak ze swoich próbek wywnioskować lepkość mogę, a dalej są niewiadome. A chyba, że te podane nowe brać pod uwagę, wtedy by była tylko różnica lekkiej degradacji lepkości przez ew. paliwo czy wodę. Wtedy może by było wiadomo chociaż, czy obecnie w silniku jest 0W/5W.
Auto używane w 90% na dojazd do pracy - 60km w obie strony z tego 1/3 w trasie między miasteczkami (90-120km/h); 1/3 przez miejscowości (50km/h) i 1/3 przez ruchliwe miasto (skrzyżowania, ronda, pasy dla pieszych). Pozostałe 10% to "kręcenie się wokół komina" - miesięcznie ok. 1500km.
No warunki masz dobre, 30x30km to silnikowi, olejowi, aku zima nie straszna. Też bym takie warunki chciał, a tymczasem wydłużam swoje przeloty, by z małego miasta zrobić średnie chociaż i nie praktykować 4x4km. Czyli z opisu wynika, że jak coś tam spalanie skoczy w mieście, to w trasie i między miasteczkami to można wytracić. Ja wykręcam ok. 1000km/1mc. Te prędkości 90 i 60kmh przez jakieś kawałki km i spalanko pikne będzie. Ze swojego życia mam przykład, auto trochę zaniedbane było, jak latało 20x20km to nic się nie psuło, a tylko 4x4km i naprawianie się rozpoczęło.
No właśnie, jak tam widać w silniku, czysto. Nie wiadomo jak pobiera olej. Postojowa na 15min nie zaszkodzi, a może pomoże. Oby poprzednik Polak nie dolewał 5W30 do znikającego 0W20. Bo tak może być, ale ręki nie dam.
Możesz lać to co uważasz, ale w tych warunkach 5W30 pięknie da sobie radę. 5W30 to nadal eco oleje, a 0W20 to super eco oleje ,różnica w spalaniu nie do wyłapania. Osobiście latam na 5W30, a w takich warunkach bym tym bardziej na takim latał. Po pierwszej wymianie się okaże może coś bliższego. Żeby nie było, ja jestem sceptykiem 0W20. Zalejesz to co uważasz. Dalej wypadało by poobserwować silnik, czystość w środku, jak olej zmienia kolor, pobory oleju. No i interwały, zalecić mogę 10kkm/1 rok, jak chcesz możesz więcej, ale w 10kkm to wszystkie normalne oleje dadzą radę.
-
Drodzy Forumowicze,
posiadam Toyotę Auris z 2011 r., silnik 1.6 / 132 Valvematic, z LPG. Auto w 2018 r. sprowadzone z Niemiec, jestem drugą właścicielką w Polsce raptem od niespełna miesiąca. Przygotowuję się do wymiany oleju i nie wiem na jaki, bo nie mam pojęcia co lał do auta Niemiec ani co lał poprzedni właściciel w Polsce ...........
A jak by poprzedni właściciel lał najtańszy półsyntetyk 10W40 to też byś lała 10W40 ?
Nie napisałaś aktualnego przebiegu ale ja bym wlał 0W20 bo taki zaleca producent.
Koniec kropka.
Ale jak z jakiegoś powodu nie chcesz jeździć na 0W20 to nic złego się nie stanie jak będziesz jeździć na 5W30.
Innych opcji nie ma. :beer:
-
A jak by poprzedni właściciel lał najtańszy półsyntetyk 10W40 to też byś lała 10W40 ?
Nie rozumiem po co ta złośliwość? Mam prawo nie znać się na tych kwestiach, dlatego wolałam zapytać na tym forum, to lepsze niż bez wiedzy zrobić jakąś głupotę. A odpowiedź brzmi "nie'', nie zalałabym 10W40, bo zdążyłam dowiedzieć się, że w przypadku tego auta polemika dotyczy głównie wyboru pomiędzy 5W30 a 0W20...i tak też brzmiało moje pytanie. Gdyby poprzedni właściciel zalewał 10W40 i miałabym taką wiedzę, to zapytałabym jak prawidłowo wrócić do zalewnia auta właściwym olejem.
Aktualny przebieg to 105.560km
-
ALE na pewno zrób sobie płukankę przed wymianą tak dla pewności
Dziękuję za wskazówkę :-)
-
Jak warto dopytywać poprzedników, to już teraz pewnie wiesz.
Tak wiem, i wiedziałam to kupując auto, ale dopadła mnie jakaś "mgła umysłowa" i teraz nic mi po wyrzucaniu sobie błędów.
Dziękuję za wyczerpujące sugestie :-)
-
Innych opcji nie ma.
Są przypadki 0W30, ale to może bardziej wyszukane wybory jak na początek.
Nie rozumiem po co ta złośliwość?
Kolega pewnie w bardziej dosadny sposób, chciał Cię skierować w strikte zalecenie producenta. Tylko nie bierzmy nowych swoją miarą, tym bardziej kobiet. Nikt raczej nie przychodzi na forum i już wszystko wie, szanujmy się. Jednak zawsze trzeba widzieć w tym (zalecenie, dopuszczenia) swoje warunki i nie koniecznie zalecenie jest jedynym wyborem. Nawet na oilclub zmieniła się tendencja z zaleceń, na oczko wyżej nie zaszkodzi. Wpływ na to ma wiele spraw, taki własny dupochron. Warunków nie masz extremalnego miasta, ani nie mamy zim jak kiedyś, odcinki km dobre, zimą olej i silnik zawsze będzie dogrzany.
Toyota ma dłuższe doświadczenia z 0W20, jednak wachlarz dopuszczeń jest szeroki, nie ma co wspominać o 10W stosowanym przez floty. Zagłębiając się w temat poleceń czy zaleceń eco oleju, mniej w tym widać klienta, dbałości o silnik, niż samo spełnienie norm. Bo za nie spełnienie których, są większe kary niż ryzyko dla silnika do czasu gwarancji wielu aut. Eco wszędzie się obecnie wbija, coś wymusza, a po dodaniu polityki producentów, wychodzi że silniki spalinowe dostają obecnie z każdej strony. W przypadku Toyoty jest tylko większa pewność, że 0W20 nie zaszkodzi, bo firma nad tym pracowała od dawna, a inne to teraz tak szokowo w nie zmienionych konstrukcjach, schodzą z lepkościami.
"mgła umysłowa"
No tak, na spokojnie jest wszystko poukładane, a w momencie wszystko może zniknąć. Ew. tel. do byłego właściciela.
Co do płukanek postojowych, nie licz na to, że te po 8pln i po 40 coś, to to samo. Jeśli czysta nafta w budowlanym kosztuje 4-5pln, to trzeba się zastanowić czy te za 8pln, to nie jest +3 za opakowanie jedynie. Owszem, obydwie pomogą usunąć z sinika większą ilość starego oleju, niż wymiana olej/olej. Ale inny będzie skład, bezpieczeństwo podczas procesu mycia i samo mycie. Same oleje nie myją, mają zapobiegać gromadzeniu się syfu, w pewnych zmianach rodzin oleju, mogą coś tam odetkać jedynie i utrzymywać w sobie zanieczyszczenia. Do mycia są płukanki. Osobiście ufam i stosuję tylko AR2820, starsza wersja nie zawierała nafty, tylko miała pochodną nafty, naftalen i zapach podobny. Ale nowsza wersja już pachnie przyjemnie. Oraz Oilem Flusch, ta jest jeszcze lepsza. Poczytaj o wszystkich i zdecyduj.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/p%C5%82ukanki-temat-og%C3%B3lny.74/post-67947
https://sklep.archoil.pl/?product=oilem-releasetech-power-flush
-
W opisie stosowania płukanki wymienionej wyżej pod drugim linkiem pisze:
"Opakowanie 250 ml wystarcza na 4-8 litrów oleju silnikowego.".
Jak to rozumieć?
To ile mam wlać tej płukanki, jeśli przed wymianą oleju jego ubytek wynosi ok. 0,25 l, 0,5 l, 1,0 l, 1,5 l.
-
To znaczy, że można całość zalać na 4L oleju i na max 8L oleju, zależy ile mieści do max silnik, wedle manualu auta. Płukanka wlana w całości w tym przedziale ilości oleju będzie działać tak samo. To nie jest środek do paliwa, lub inny specyfik do oleju jak modyfikator tarcia, które często mają określone proporcje ml/L. Czasem przy np. 8.5L oleju w silniku, jest polecane i stosowane w inny sposób. Zalewają ludzie jedną, albo dwie na postoju. Pomimo że to postojowa, to ludzie przy takiej ilości oleju, stosują na np. 30km delikatnego przelotu jedną puszkę, a kolejną dolewają na postoju, na np. 30 min. To już jest zastosowanie poza opis płukanki i nie każdy tak musi robić.
Ja mam w silnikach 4.5L i 4L, czy pierwsza czy druga wlewam całość. AR2820 mniej osób stosuje poza jej oips, ale Oilem większość, albo serwuje dłuższy czas na postoju, albo robi krótki z nią przelot, lub w wersji trzeciej jak powyżej. Obydwie są bezpieczne, zawierają estry, jedynie ta Oilem ma lepsze własności myjące tak x 2 jak AR2820.
Ja standardowo przed wymianą uzupełniam stan oleju do MAX i w takim stanie wlewam całą postojową. Wtedy ponad max może być wszystkiego z 4-5mm, to nie zabije silnika w nawet 30 min.
Można też poczytać o tym w wątku na oil z pierwszego linku, polecam. Jak ktoś ma obawy to warto się przekonać ile jest tam przykładów. Warto też tak merytorycznie, przed zastosowaniem obejrzeć silnik, by po zastosowaniu nie obwiniać płukanek o jakiś wyciek, który był od dawna. A zobaczyło się go dopiero po zastosowaniu. W wątku na tyle stron nie ma przykładu, że po płukance coś komuś ciekło, jest jeden ale po zastosowaniu czystej nafty. A więcej jest info o tym, że w spuszczanym oleju z płukanką wyleciało coś co zakłóciło strumień na chwilę.
Jeśli ktoś chciałby zweryfikować, czy postojowa pomaga usuwać więcej oleju niż wymiana olej/olej. To potrzebne są pewne dane z wcześniejszych wymian samego oleju, ile po takiej wymianie wlane zostało dokładnie oleju do max. A dalej przed zastosowaniem płukanki, uzupełnić stan oleju do max i po wymianie z płukanką, dokładnie trzeba sprawdzić ile oleju nowego zostało zalane. Te informacje - liczba z manuala auta, ile oleju przy wymianie z filtrem i tu będzie widać ile po płukaniu zostaje starego oleju. W moich przypadkach, po płukaniu wlewam oleju nowego więcej o 200ml i 150ml, co w pierwszym przypadku dowodzi, że w silniku zostaje tylko 100ml starego oleju. Resztki płukanek, które w silniku zostają, na spokojnie odparowują w dalszym czasie.
-
Ew. tel. do byłego właściciela.
Co do płukanek postojowych...
Niestety kontakt z byłym właścicielem nie jest możliwy. Muszę radzić sobie sama.
Co do płukanek, to z tego co wyczytałam są to preparaty, po użyciu których należy zaraz zlać stary olej i wlać nowy. Nie będę robić tego we własnym zakresie, więc muszę zdać się na warsztat, któremu to zlecę, że faktycznie na moją prośbę wykonają taką czynność.
-
Płukanki postojowe tak standardowo, wlewa się do rozgrzanego oleju i na postoju trzyma jak w opisie + co jakiś czas podnosi się obroty na 2000-2500rpm. A z czasem dobrą płukankę, jak się nabierze pewności, można potrzymać dłużej, lub z nią delikatnie dolecieć do warsztatu. Jakiś przejazd z placu, czy wjazd na miejsce podnośnika nie zaszkodzi.
Ja zawsze przed robię przelot 13-15km i dopiero jestem na miejscu w warsztacie. Przelot to nie po mieście, tylko obwodnica i do miasta, bo w mieście olej nie osiąga mega temp. Tylko teraz jest już lato i temp. szybciej rośnie, ale prędkość i obroty robią swoje, bo patrzenie na wskazanie temp. płynu chłodzącego jest mylące. Wiedzą to ci co mają czujnik temp. oleju.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/monitoring-temperatury-oleju-silnikowego.2427/post-76712
W warsztacie krzywią się na czas z płukanką, na hali. Dlatego robię tak, przelot, dolatuje do warsztatu, sprawdzam czy jest miejsce i ma kto mnie obsłużyć, dopiero wlewam płukankę. Silnik pracuje tyle ile ja chcę, wlatuję na kanał czy podnośnik, gaszę silnik i po chwili olej wylatuje. Te 5-10 min po zgaszeniu silnika to nic, od razu syfy z oleju nie osadzą się ponownie. Warto by przy otwartej misce w warsztacie olej sobie poskapywał jeszcze, dlatego niech w tym czasie wymienią choćby filtr oleju, lub jak coś jeszcze można, to też. Zawsze to więcej wyleci starego oleju.
Bardziej trzeba pilnować czasu z wylaniem oleju z płukanką, nalewanie nowego na spokojnie już.
Czasem ludziki nawet jadą do ASO i zalewają płukankę przed oddaniem im auta i jest OK. Kwestia tego, czy auto im się zostawia na placu, czy o umówionej godzinie jest od razu wjazd do roboty. Wielu mechaników jest też sceptykami, lub szkoda im czasu, sam oceń jak jest z tym u twego mechanika. W większej ilości miejsc, panuje stary zabobon, jak popija wodę, to zalać kisiel, lub tyle już km nalatane to trzeba 10W40. Jak masz możliwość, to możesz być obecna podczas wymiany, ja zawsze jestem obecny i zalewam nowy olej.
W bańce 5W30TGMO masz 2.5L, to dziwne, bańki są po 5L, a do silnika w knidze z wymianą filtra pisze 4.2L. Bez płukanki mi wchodziło 3.9L oleju. Czyli z tej co masz nikt wymiany oleju nie zrobił. Chyba że, z poprzedniej bańki była wymiana 5L-3.9L=1.1L, potem kolejna bańka 5L+1.1L z tamtej - jakieś 3.6L i zostało około 2.5L. Wtedy by wyszło, że ten i wcześniejszy interwał byłby na 5W30. No ale to tylko czyste wyliczenia. A jeszcze możesz zrobić tak, wlej w coś cienkawego szklanego ( tak długości z 10cm) parę ml tego nowego z bańki 5W30 TGMO i odbierz tyle samo z silnika. Jeśli podczas jednoczesnego przechylania, będą podobnie szybko spływać to byłby dowód, że w silniku jest 5W30. Oczywiście ten z silnika może tyci szybciej spływać, bo jest coś tam zdegradowany. Czy wiesz ile na obecnym oleju w silniku jest przejechane ?
Poczytaj w wątku z linku, Płukanki -temat ogólny, a zdobędziesz więcej wiedzy z przykładów wielu, warto skoro dopiero się przygotowujesz.
-
W miłośnikach czterech kółek dokładnie opisują jak to się robi i pokazują. Co prawda chodziło o trzymanie ciśnienia na cylindrach czy coś te specyfiki dają ale wszystko pokazali.
-
Czasem ludziki nawet jadą do ASO i zalewają płukankę przed oddaniem im auta i jest OK. Kwestia tego, czy auto im się zostawia na placu, czy o umówionej godzinie jest od razu wjaz.
W bańce 5W30TGMO masz 2.5L, to dziwne, bańki są po 5L...
Moim poprzednim autem zajmował jeden mechanik, któremu ufam, ale obecnie jest po operacji i przez długi czas nie wróci do pracy, więc też zastanawiam się na ASO, dzwoniłam nawet by zapytać o koszty, umawiają oddanie auta na konkretną godzinę, ale czy faktycznie od tej godziny się nim zajmą to nie wiem - zapewne wypadałoby się przyznać, że jest zalana płukanka. Do ASO mam 25min drogi, czy to nie za długo?
Jeśli chodzi o bańkę, to może za mało precyzyjnie to napisałam, ale sama bańka jest 5l, tylko zostało w niej 2,5l. A że oleju przy wymianie wchodzi o wiele więcej, stąd moje przypuszczenia, że został kupiony na dolewkę. Zresztą, jak sam zauważyłeś, teraz to tylko spekulacje, pewności nie będę mieć żadnej.
-
W miłośnikach czterech kółek dokładnie opisują jak to się robi i pokazują. Co prawda chodziło o trzymanie ciśnienia na cylindrach czy coś te specyfiki dają ale wszystko pokazali.
Skoro tam opisują, to masz wiedzę i przykłady z dwóch miejsc + moje metody, wiedzy i przykładów nigdy za mało. Na oil jest w tym temacie już ponad sto stron. Nie każdy stosuje, jedni stosują normal, inni poza opisy z puszek. Co kto lubi i na ile jest w tym pewny i utwierdzony. Osobiście tak bezstronnie i merytorycznie, oglądałem silniki przed i po zastosowaniach też, wycieki nie wystąpiły. Oglądałem, to nie znaczy otworzyłem maskę, lub obserwowałem kostkę brukową, tylko dobre światło, lusterka, leżanka i od góry, tyłu i spodu, wszystko widziałem przed i po.
Ja zacząłem stosować w innym aucie z poborem, a po uzyskaniu na swoim przykładzie pewności, szkoda mi nie zastosować raz na rok w Toyocie na 15min. Przypadki są różne, w różnym stanie i różnie traktowane wcześniej. Dlatego nie wiadomo tak naprawdę ile w danym przypadku potrzeba zastosowań, by choćby kolor nowego był dłużej lepszy, coś się umyło, czy ruszyły się pierścienie. Choć są przypadki szybkiej poprawy, to bezstronnie są i takie gdzie to nie pomogło. Tak naprawdę trzeba by zwalić dekiel przed i po zastosowaniu jednym lub kilku, by się przekonać jak te specyfiki myją. No i nie ma mocnych, jak pierścienie są coś zużyte, lub puszczają choćby uszczelniacze zaworowe, to płukanki tego nie odbudują. Pewne jest jedno, usuwają więcej starego oleju, a jeśli mam pewność że silniki się nie "rozciekną" to ja stosuję. W innym aucie przy pierwszej postojowej było coś w strumieniu, teraz już się nie zdarza. No i mniejsza ilość starego, zdegradowanego oleju miesza się z nowym. Nowy jest dłużej czysty, są konstrukcje które w pewnych warunkach się zasyfiają, a są konstrukcje mniej na to podatne. Jeśli ktoś ma pobory, to to może być tańszy wstęp do weryfikacji, niż wstawić na remont. Potrzeba jest trochę kasy, myślenia i czasu, ale nadal to taniej niż bebeszenie silnika. Od razu oddanie do bebeszenia jest raczej dla leniwych i bogatych. Są przy tym operacje dodatkowe nie do ominięcia i stanowią dodatkowe koszty.
Łysy jeszcze dobrze to przedstawia, obejrzyj film o jego Toyocie Corolli, lał co popadło, a po chyba 3x płukaniu efekty były i to w starym aucie, byle jak traktowanym. Inne takie filmiki, bez wiedzy o danym aucie, w którym może po raz pierwszy zalano postojową i za chwile sprawdzanie ciśnienia, to musiały by być czary mary. Pewnie w paru przypadkach od razu będzie wow, ale potrzeba trochę pokory w tym. Jakieś auto mega źle traktowane, z może LL po 20-30kkm i z 200kkm na szafie to nie ma cudu. To wtedy może wymagać czasu. Znam przypadek BMW z 200kkm po LL i dopiero po 60kkm z krótkimi interwałami + zawsze postojowa + raz do jazdy + 2 x modyfikator tarcia. No i dopiero po tym pobory z 10L/10kkm zeszły na 2L.
Różnie ludzie podchodzą.
Jedni stosują postojowe i do jazdy, twierdząc że nie ma cudów by coś w 15 minut pokonało letnie zaniedbania i te do jazdy dopiero usuwają w czasie lepiej. Inni twierdzą, że do jazdy płukanki są słabe mocowo, skoro na całe interwały i ufają, że postojowe mają lepszą moc. Dlatego wolą zamiast tych do jazdy, stosować postojowe w dłuższym czasie lub lekkim przelocie. Pewne jest jedno, od ilości i czasu zaniedbań zależy ile jest syfu i czy to nie jest głębszy problem. A same depozyty/nagar odkładał się w czasie, więc to nie czary i te preparaty mogą potrzebować czasu. Warto skracać wtedy interwały. Chemia to nie szpachelka, ona liże w silniku, a skoro depozyty powstawały w czasie, to z pokorą czasem trzeba przyjąć, że w czasie się usuną. Jest też inny sposób stosowania postojowych, jest o tym film Łysego, po odkręceniu świec zalali po jakiejś 100ml na cylindry i zostawili na kilka godzin lub noc. Dalej rozgrzali silnik, postojowa do oleju normalnie i wymiana oleju.
zastanawiam się na ASO, dzwoniłam nawet by zapytać o koszty, umawiają oddanie auta na konkretną godzinę, ale czy faktycznie od tej godziny się nim zajmą to nie wiem - zapewne wypadałoby się przyznać, że jest zalana płukanka. Do ASO mam 25min drogi, czy to nie za długo?
Może być i ASO, jeśli auto po gwarancji, to trzeba by z nimi ustalić czy od razu się wezmą czy nie. Po gwarancji oni już nic nie będą mieli do stosowania płukanki. Moim zdaniem, ustalić warto. Na początek nie ryzykuj jazdy 25min z płukanką, nawet ja tak jeszcze nie robię.
Przy ustaleniu, możesz wlać płukankę do silnika już pod ASO jak będą go zabierać. Ew. jak mają jakieś okna na warsztat, dać im i patrzeć czy zalali i jaki czas trzymali. Lub poprosić, by byś mogła być obecna tylko w czasie zalania płukanki, czasu z nią do odkręcenia korka miski. W końcu Ty płacisz, przy umawianiu możesz postawić taki warunek, tak ale w tym czasie muszę być w okolicy auta i tyle czasu silnik musi z nią pracować. Nadal chyba jest obowiązujące, klient nasz pan. W ASO nie są ciemni, jak im bardziej olej siknie, to się domyślą, że płukanka, no i nosem też mogą wyczuć coś innego.
sama bańka jest 5l, tylko zostało w niej 2,5l.
No pewności nie ma, są trzy opcje, albo to resztka oleju po dwóch wymianach z dwóch baniek po 5L. No i to liczbowo by pasowało. Albo to na dolewki, tylko kto kupuje 5L na dolewki, raczej 1L. No i dolewki liczące 2.5L to nic dobrego. Nie znając lepkości oleju w silniku (0W20/5W30), może być ten pozostały na dolewki do 0W20, bo znika zbytnio, ale to czarny scenariusz.
jeszcze możesz zrobić tak, wlej w coś cienkawego szklanego ( tak długości z 10cm) parę ml tego nowego z bańki 5W30 TGMO i odbierz tyle samo z silnika. Jeśli podczas jednoczesnego przechylania, będą podobnie szybko spływać to byłby dowód, że w silniku jest 5W30. Oczywiście ten z silnika może tyci szybciej spływać, bo jest coś tam zdegradowany. Czy wiesz ile na obecnym oleju w silniku jest przejechane ?
A to jesteś w stanie wykonać i czy wiesz ile ostatni interwał liczy km, na obecnym oleju ?
Ja biorąc pod uwagę przykłady z własnego życia, szczerze współczuję kobietom, które same muszą się zajmować i myśleć o swoim aucie. :|
Panowie mechanicy często w takich sytuacjach, dosadnie to wykorzystują. :thumbdown:
-
A jeszcze możesz zrobić tak, wlej w coś cienkawego szklanego ( tak długości z 10cm) parę ml tego nowego z bańki 5W30 TGMO i odbierz tyle samo z silnika. Jeśli podczas jednoczesnego przechylania, będą podobnie szybko spływać to byłby dowód, że w silniku jest 5W30. Oczywiście ten z silnika może tyci szybciej spływać, bo jest coś tam zdegradowany. Czy wiesz ile na obecnym oleju w silniku jest przejechane ?
Powiem tak, pewna jestem tylko tego, że w bagażniku jest oryginalna bańka Toyoty z olejem 5W30, a cała reszta jest znakiem zapytania, więc zrobię ten proces z płukanką i nie będę gdybać, bo czas przeznaczony na zastanawianie się nad tym będzie tylko straconym czasem.
-
Ja biorąc pod uwagę przykłady z własnego życia, szczerze współczuję kobietom, które same muszą się zajmować i myśleć o swoim aucie.
Panowie mechanicy często w takich sytuacjach, dosadnie to wykorzystują.
No cóż, tak się czasem życie układa. Ale nie należę do kobiet, które szufladkują, że tematy auta są tylko po stronie mężczyzn, na tyle ile mogę staram się ogarniać i dowiadywać sama, pilnuję terminów przeglądów czy wymian, a przy naprawach to już muszę korzystać z pomocy mechanika - na szczęście znalazłam takiego, który ceni się, ale jest naprawdę uczciwy, nigdy mnie na nic nie naciągnął i nigdy nie wróciłam do niego ponownie z tym samym problemem. Potrafi też przyznać, że np. się pomylił i naprawia na swój koszt.
-
Ja biorąc pod uwagę przykłady z własnego życia, szczerze współczuję kobietom, które same muszą się zajmować i myśleć o swoim aucie.
A ja dzisiaj w serwisie rowerowym widziałem 30 letniego faceta, który przyprowadził rower bo zeszło powietrze z koła. Tak że płeć nie ma nic do rzeczy.????
-
Aktualny przebieg to 105.560km
No to auto prawie jak nowe. Normalnie wymień na zalecany 0W20, albo oryginalny albo inny zgodny ze specyfikacją podaną w instrukcji i z pewnego źródła i obserwuj jak się zachowuje, czy trzeba dolewać, czy nie zmienia za szybko barwy. Najpierw się diagnozuje a dopiero potem stosuje jakąkolwiek kurację. A od wyłapywania ewentualnych zanieczyszczeń w układzie to jest filtr a nie jakieś specyfiki, których skutków działania nie sposób zweryfikować.
-
czas przeznaczony na zastanawianie się nad tym będzie tylko straconym czasem.
Ok, Ty decydujesz, Ty zalewasz. :song:
nie należę do kobiet, które szufladkują, że tematy auta są tylko po stronie mężczyzn, na tyle ile mogę staram się ogarniać i dowiadywać sama,
W moich przykładach to wyjątek by był, przewaga jest 100% braku wiedzy total. :| Co mechanikom leży jak ulał, czy to w gadce, czy cenach. No ale ja wszędzie być nie mogę, tym bardziej jak ktoś wie czasem lepiej. Oczywiście są i faceci anty moto, ale procentowo wiemy jak jest. Nie ma co tego roztrząsać. :beer:
Potrafi też przyznać, że np. się pomylił i naprawia na swój koszt.
Mało takich ludzi na tym świecie bylejakości i tandety ekologicznej. Przynajmniej u mnie, w miarę możliwości weryfikacja ocenia dokonania, to najlepszy test dla warsztatu.
widziałem 30 letniego faceta, który przyprowadził rower bo zeszło powietrze z koła
Może nie miał pompki, nie we wszystkich rowerach mogą być na wyposażeniu. Może nie chciał się brudzić, pocić a ma kasiory. :grin: W tych czasach to jest mega dużo możliwości i powodów, dlaczego chłop tak robi. Tak jak powiedział Różal z MMA, za długo już jest dobrze i ludziom w łepkach się przewraca, to nie to co kiedyś, wartości i cele się diametralnie zmieniły. Dawno minęły czasy, kiedy każdy zawijał rękawy i do roboty. Teraz większość polega na mannie z nieba.
A teraz napiszę taką starą prawdę, jak ktoś ma coś do niej, to niech ją obali argumentami.
Nie rozumiem po co sceptyk wkracza na temat, tego do czego jest uprzedzony. Najlepsze jest jak sceptyk, który czegoś nie stosuje, ocenia to i innym odradza. Nie bo nie. W tym momencie ci co stosują nie wiedzą co gadają i to jakieś gupoty. Merytorycznie poproszę badania. <regulamin>
Jeśli nawet ktoś nie zwali dekla by to posprawdzać (mycie) , a stosuje. To przynajmniej się dowie 3 spraw. <taniec>
1. Czy faktycznie usuwa więcej oleju.
2. Czy nowy olej jest dłużej czysty.
3. Czy w spuszczanym był sam olej.
Co do mycia, to sobie poszukajcie przykładów.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/tylko-fotografie-zdjęcia-otwartych-silników.131/
No niestety bez zastosowania, jak ktoś o tym napisze to wróży z fusów i jest szarlatanem. Nikt nie bada byle brudu z pod paznokcia, ale bez zastosowania, tych zmian wzrokowo się nie zobaczy.
Jeśli auto dopiero po zakupie, no i bez wiedzy, to tym bardziej jest wskazane zastosować postojową, by zacząć weryfikację/obserwację od czystszego środowiska i wiadomego oleju. Bo wnioski będą opatrzone mniejszym błędem. Co można zweryfikować z niewiadomych, chyba kolejne niewiadome. Tak to może cyganka powróżyć.
Od kiedy filtry wyłapują wszystko w silniku, a złogi i gluty w zakamarkach. Takie twierdzenia to można serwować jak ktoś ma interwały 10kkm i oleje od średnich w górę, dobrze dobrane pod auto + dobre warunki i nie po 200kkm.
-
Przyjmując, że chciałabym sama kupić i dostarczyć na wymianę olej 5W30 oraz filtr oleju, to co polecacie :o I nie chodzi mi o najniższą półkę cenową, bo że tak przewrotnie powiem: nie stać mnie na tandetę :-)
-
Co do filtra, kupuje wszystkie Mann i do olejowego HU6006z nie mam zastrzeżeń, a do klimy to z tej firmy mają lepszy niż węglowy. Taki 3 poziom sprawności i filtracji. Poczytaj sobie o FP1919.
Co do oleju, większość ze spokojem stosuje TGMO, ale ceny są duże i nic ich nie tłumaczy poza znaczkiem.
Niebawem będzie przebadany ten tańszy FE, ale jeszcze nie jest.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/trwa-tgmo-fuel-economy-5w-30.2456/
Jest tu taka ankieta. Podsumowanie w poście 68.
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,49783.msg690306.html#msg690
Ja miałem takie porady:
0W20 Mobil ESP X2
0W20 Shell SN
0W20 TGMO SN plus
0W20 Specol Gold SN/SM
0W20 Specol VAG 508/509
0W20 Eurol Synthence LV z normą VAG 508/509 na recepturze PAO
0W20 Amsoila SS
0W30 Mobil LV
5W20 Orlen Platinum MaxExpert C5
5W30 TGMO
5W30 Orlen dex 1 (SN Plus i Ilsac )
5W30 Ford Formula A5/B5
5W30 Lotos A5/B5
5W30 Texaco Energy A5/B5
5W30 Texaco halvoline MS
5W30 TGMO PFE
5W30 Gulf FS (ASL)
5W30 Amsoil SS PAO A5/B5 ILSAC 4,5
5W30 Revenol FDS PAO API SL/CF ACEA A%/B5
5W30 Revenol DXG
5W30 Shell Helix Ultra Profesional AM-L
5W30 Megui Dynamic DX1
Na tą chwilę wiem, że w moich warunkach miasta 5W30 Royal Purple API SN PLUS, dał radę w wartościach rok i 8kkm. Ale to nie jest rewelacyjny wynik kontra cena 360pln. Na pewno są tańsze, które podobnie zniosą moje warunki. Obecnie mam nasz olej Specol Gold 5W30 A3/B4, koszt był 74pln. Za jakieś dwa miesiące będę wiedział jak się spisał po jego analizie.
Dalej zalewam Shell HU 5W30, a jeszcze dalej zastanawiam się nad Amsoil OE lub SS 5W30, lub Mobil 1 ESP 5W30, lub PMO Extreme EST. Czyli zaczynam od HC, potem GTL, a dalej PAO lub mieszaniny większe bazowo. To mój taki test w kolejności, uwzględnia bazy i ceny od dołu do góry można powiedzieć.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/shell-helix-ultra-5w-30-a3-b4.1334/
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/oe-5w-30.2438/
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/1-esp-5w-30.2030/
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/pmo-5w30-extreme-est.1661/
Warto trzymać interwały do 10kkm/1 rok, jeśli uznasz to za fanaberię, to choćby na początku po poprzedniku tak warto.
-
Nie chce już tworzyć nowego tematu o olejach więc zapytam w tym. Macie może wiedzę, czy opłata depozytowa weszła w życie? Miała obowiązywać od stycznia 2021 i wynosić 10 zł do litra oleju?
-
Na razie nic takiego nie obowiązuje.
Pozdro
Wysłane z mojego HTC U12+ przy użyciu Tapatalka
-
Wedle info sprzedawców ma być, ale nie wiadomo kiedy wejdzie, ministerialnie odstawili to na później.
https://autokult.pl/40508,kaucja-za-zakup-oleju-silnikowego-nie-tak-szybko-jak-zapowiadano-do-zmian-jeszcze-daleka-droga
Jak czytałem pierwotne zasady. Aby ominąć wymiany papierków na kasę, trzeba będzie wcześniej stary olej z wymian pozbierać. Wtedy w sklepie stacjonarnym wymienimy się bańkami, a jak w necie, to pewnie trzeba będzie okazać kwit z pszoka za przekazany.
Co do wysokości kaucji za 1L, będą musieli to dodawać procentowo, no bo jak to by było przy olejach za 300 coś, kontra te poniżej 100pln.
-
Przyjmując, że chciałabym sama kupić i dostarczyć na wymianę olej 5W30 oraz filtr oleju, to co polecacie :o I nie chodzi mi o najniższą półkę cenową, bo że tak przewrotnie powiem: nie stać mnie na tandetę :-)
O ile się nie mylę, to Kolega mechu dość jasno wykazał, włącznie ze zdjęciami, dlaczego do tego silnika należy stosować wyłącznie 0W20.
-
O ile to te zdjęcia tłoków co daaaawno temu, to tam był XW40, więc o czym mowa. :wallbash: Nikt tu nie pisze o zalewaniu do Toyoty takiego. To że ktoś upadł na łepek <zalamka> i taki sobie zalał, to nie jest wyznacznikiem dla stosowania o oczko wyżej z dopuszczeń 5W30. W dopuszczeniach nawet nie ma XW40 <regulamin>. A jeśli nawet to olejemy, to znaczy, że ktoś tu jest mądrzejszy od wszystkich na oil. :song: On nie opisał tam warunków, a to jest mega problem, bo zawsze ktoś może tak latać, że nic oleju i silnika nie uchroni. Tak są czasem fotki silnika na jakimś Shell-u zawalonego po uszy gn..em. Jeden przypadek to nie wyznacznik, tym bardziej z XW40, który w manualu nie występuje. <taniec>
-
O ile się nie mylę, to Kolega mechu dość jasno wykazał, włącznie ze zdjęciami, dlaczego do tego silnika należy stosować wyłącznie 0W20.
Nie dokładnie 0w20 a raczej lepkosć wysokotemperaturowa poniżej 10.
Wszystkie silniki ZR które widziałem od środka były mocno eksploatowane (duże predkosci) na olejach o wyższych lepkosciach.
Raz miałem 2ZR z upg jezdzony na 0w20 w sposób bardzo intensywny - profilaktycznie wyjęte tłoki - pierścienie czyste - panewki jak nowe.
Ale niech każdy leje co chce - mechanicy też muszą zarobić :)
-
Ale niech każdy leje co chce - mechanicy też muszą zarobić
dokładnie! przecież na świecie muszą być tacy co zawsze wiedzą lepiej niż producent, żeby potem ktoś mógł na nich zarobić xd
-
No tak to jest to merytoryczne wykazanie kolegi, najpierw był i tu pisze "zapewne" 5W30, co jest mega merytoryczne. A dalej motul 5W40, których dobre czasy dawno minęły i są to strikte HC, do tego podrabiane na potęgę. A potem kolega wspomina 5W50. Takie wykazania, to nic innego jak moja mojsza jest bardziej mojsza od innych. Spreparować takie pseudo merytoryczne info może przedszkolak. A najbardziej spie... Yaris to pewnie kolegi auto upalane na 0W20, o którym pisał tam powyżej.
Proszę poczytajcie sobie. <regulamin>
Wątek Jaki olej ?
post 1875
"Historia 100% pewna.
Do 40tys zalewane olejem z aso - zapewne 5w30.
Potem motul z pewnego źródła.
Auto intensywnie użytkowane w mieście.
Co jakiś czas szybkie przeloty Katowice - Wrocław.
Dodam że nie jest to rekordzista jeśli chodzi o usmażenie oleju.
Najszybciej usmażył się yaris 1.8 Przy przebiegu z tego co pamiętam 80kkm. Z tym że tam pierścienie ogniowe były jeszcze ok a olejowy zabity. Ale skoro jest znaczek TS to lejemy 5w50 - no bo to sport :)"
post 1865
"Nie trzeba było długo czekać.
Kolejny ZR rozłożony na części - brał olej, wypadał zapłon pod koniec.
Przebieg 108kkm. Ostatnie 60tyś na oleju zapewniającym wyższą "ochronę silnika" - motul 5w40.
Tłoki po wstępnym myciu. Pierścienie olejowe zabite ale udało się je namoczyć i wyciągnąć.
Kanały zatkane.
Górne pierścienie zabite na max.
Srodkowy nie bez problemu udało się wyjąć.
Na górny na razie nie mam pomysłu - i tak bedą nowe tłoki tylko przerobione."
Wystarczy sobie popatrzeć tam.
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,49783.50.html
Widać jak blisko jest 5W30, to są nadal też oleje eco. No i tam Motul zajmuje odległe miejsce. Są to wyniki z tego forum.
Jeśli w ASO naszych, czy też w DE (np. moja Auris od może drugiego interwału zawsze 5W30) różnie to zalecenie traktują. Tak i prywatnie też różnie ludzie wybierają, to pisanie "wyłącznie" świadczy o autorze, że jest oderwany od rzeczywistości. :wallbash: To jest dokładnie jak czyste zalecenie, bez względu na resztę czynników, które mają wpływ na silnik i olej. Które testy odzwierciedlą każdego warunki.
Odnośnie swojego auta, mam potwierdzenie z DE, że zawsze zalewali 5W30 TGMO, serwis zawsze był w jednym ASO. W analizie oleju z 7 interwału, mimo wymiany olej/olej bez płukania, wyszły tylko tyci wartości pierwiastków ze zużycia. Sam olej w pierwiastkach też po tyci stracił. To nie jest ocena po pierwszej zmianie z 0W na 5W, tylko po którymś interwale, a w silniku czysto jest. Dodam największy interwał z knigi to 10500km.
A taka odpowiedź była z ASO, dlaczego nie trzymali się zaleceń.
" Das von uns verwendete Öl 5W30 ist sehr wohl von Toyota vorgesehen. Aus diesem Grunde gab und gibt es keinen Grund zu einer anderen Spezifikation zurückzukehren. "
Wyjaśnienie jest prozaiczne, tak są różnie oleje zalewane tam i prywatnie też.
Ani producent, ani zalecenia, ani jakieś testy, ani ktoś piszący tylko 0W, nie biorą pod uwagę warunków przypadku. No nie bo nie i tylko 0W20. To już widać ograniczenia w takim głoszeniu. Sam jestem sceptyczny do 0W, ale jak ktoś chce to co mnie to. Odwrotnie będąc jakimś po....m pisał bym tylko 5W30. A bezstronnie o tym decydują czasem błahe powody, tak w ASO jak i prywatnie. Jedynie właściciel może ocenić jakie ma warunki, plus interwały i różnicy pomiędzy olejami, co w spalaniu mają może 2% różnicy, nie zobaczy.
Jeśli ktoś profilaktycznie wstawia auto na oglądanie tłoków, to ja swoje fanaberię mogę uznać za normalkę. Mechanicy widzą tylko same złe przykłady, nie oglądają od środka silnika z byle powodu, oglądają od środka jak do roboty jest. A więc mogą mieć wypaczone rozeznanie + brak dokładnej wiedzy co do oleju, czy warunków. Czyli wszystko co popsute, bez dokładnej wiedzy. <zalamka>
Niech mi któryś mechanik napisze, że ktoś latał między 100kkm a 200kkm na 5W30 i coś zaczęło być słychać, a zmiana na 0W20 pomogła to na długo wyciszyć. :o Niestety zawsze silniki są leczone w ten sposób po 0W20 i dlatego mechanicy mniej takich widzą. :song:
Oczko wyżej nigdy nie zaszkodzi a da rezerwę, nie ma u nas mrozów jak kiedyś, a jak ktoś lata 4x4km to niech sobie kupi rower. Skoro silniki są wyliczone do gwarancji, skoro oleje eco są jakie są, skoro nikt nikogo nie pyta o warunki, to własny margines jest wskazany. Tym bardziej jak warunki miasta, gdzie paliwo i woda w oleju wystąpią. Wolę mieć z 5W30 5W20, bo z 0W20 może być 0W10. W naszych warunkach, w nie ekstremalnych warunkach przypadku, 5W30 jest bardziej uniwersalny. :beer:
-
Po pierwsze pisałem o 2 różnych autach - kolega nie ogarnia że mogą jezdzić na różnych olejach - trudno.
Motul 5w40 na którym jezdziło to auto ma w skladzie c20 50 max 25% wiec nazywanie go HC jest mylne.
-
No kurczę, przypomnę tu czyjeś słowa. :song: Nie wiem czy się śmiać, czy płakać. :cry: Winny się tłumaczy jak ma za uszami. <zalamka>
Wyjaśnię to dosadnie, łatwiej by było z linkami postów, ale tu się tak nie da.
Twój post 1865.= rewelacja na Bałtyku. <rybki>
Dalej bliźniak w poście 1873 cytuje stwierdzenie z postu 1867, iż Motul to słabe jakościowo oleje.
Moje zdanie.
Nikt nie mówił o 300V, a o 5W40 Motul, zestawianie najlepszego z byle jakim olejem z jednej stajni to pomyłka. Co tu porównać można. A jeden rodzynek nie czyni z producenta panaceum w reszcie frakcji. Motula czasy minęły i to fakt, ktoś tym tak kieruje, że fama legła w gruzach, zgodnie z tym co oleje prezentują.
Bliźniak pod cytatem pisze do, uwaga, Mechu tak. "Mechu, a to nie jest podręcznikowy przykład efektu stosowania oleju o zbyt wysokiej lepkości? Albo okazyjnego kupowania superolejów za supercenę które były ordynarnymi podróbkami? Przebieg auta i historia serwisowania są wiarygodne?"
Czytaj ze zrozumieniem dawne swoje wywody, to jest jasne dopytanie o przedstawione rewelacje z twojego postu 1865.
Dalej ty jedynie doprecyzowujesz, widzisz to wreszcie ? Nie zamydlaj teraz dawnego bladego przykładu. Nieudolna próba wykazania tylko czego.
Na marginesie, merytoryka niczym u pana Mietka za rogiem, wiele pewnie, za pewnie, brakuje być może. Czyli coś widział, coś opisał i takie info ma być przestrogą dla wszystkich ? No niech będzie, ale tylko w jednym aspekcie. Lej zalecenie lub dopuszczenie w Toyocie, nigdy XW40. Z tym można się zgodzić, ten przykład może w tym tylko coś głosić. Taki przykład w kontekście 0W20 kontra 5W30 nie istnieje, tylko właśnie z powodu XW40. To chyba jasne jest dla wszystkich, bo w ten sposób to można sobie zalać 0W16 i 5W50. Porównanie jedno i drugie od czapy, co by niby to miało wykazać.
Motul 5w40 na którym jezdziło to auto ma w skladzie c20 50 max 25% wiec nazywanie go HC jest mylne.
Większość Motuli to HC, a jeśli nawet to co piszesz brać pod uwagę, to bankowo to nie jest super olej, tylko typowy olej, który w perspektywie regału stoi z wieloma innymi, które są bo są i nie mają w składzie rewelacji. Swoją drogą nie jest merytorycznie napisać Motul 5W40, bo jest ich kilka. Czyżbyś tu zaczynał tłumaczyć ten olej, który niby tam zawalił pierścienie ? :o
Poczytaj sobie podsumowanie 8100X-cess przykładowo, punkt 5 i poniżej X-Clean.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/motul-8100-x-cess-gen2-5w-40.1479/
5. Widmo FTIR jednoznacznie wskazuje, że olej oparty jest o bazy HC (VHVI). Z całą pewnością nie posiada dodatku grup IV i V.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/5w-40-x-clean-vs-specific-lpg-cng.1808/
5. Wg FTIR oba oleje bazują na HC. Karty SDS wskazują na różnice w zastosowanym HC, prawdopodobnie inny dostawca baz.
Obecnie baza to nie wszystko, ale samo HC to nic ciekawego, dodatki mają też znaczenie. Typowy olej z którego rewelacji się nie wyciągnie i nie uzyska spektakularnych efektów. Choćby GTL, czy jak w Mobil GTL+PAO+HC+ester, tu można w takiej mieszaninie z każdej bazy uzyskać coś dobrego.
Uważam, że jaśniej bzdurności tamtego przykładu, względem wyboru 5W30/0W20 nie da się już wyjaśnić. Co do 5W40 w Toyocie przestroga może być dobra. Choć brak dokładnych info, rodzi pewne znaki zapytania. A ty kolego teraz zaczynasz kłamać i dzielisz jeden przypadek na dwa auta. :thumbdown: Niestety nie udało się i wszyscy widzą różnicę pomiędzy W40 a W30.
-
Bardzo nie lubię jak ktoś nazywa mnie bezpodstawnie kłamcą.
To tylko pokazuje brak zrozumienia - w tym przypadku chyba wszystkiego.
Nie potrafisz się odnieść do czegoś rzeczowo i chyba dlatego piszesz tak długie posty.
Szukasz w historii czy ktoś sie czasem nieprecyzyjnie wypowiedział i dorabiasz do tego wielostronicową teorię.
Po co - kręci cię to?
Sam nie potrafisz nic precyzyjnie zbadać czego dobitnym przykładem jest twoj topic o alternatorze gdzie jakąkolwiek krytykę traktujesz jak atak - nawet się nie zastanowisz co zmienić byle napisać mega długi post bez treści.
Ja już od dawna nie odpowiadam na twoje posty a ty czaisz się na moje czy Zbiga i od razu pusty elaborat.
Nie możesz bez tego żyć? Tak odreagowujesz problemy w domu?
-
a ty czaisz się na moje czy Zbiga i od razu pusty elaborat.
Ja już go dawno wrzuciłem do ignorowanych, więc może sobie pisać co chce i ile chce, jedynie współczuję, jeżeli ktoś to czyta.
-
Bardzo nie lubisz, to nie dopisuj do wcześniejszych swoich wywodów nieprawdy. :czerwona: Tam jasno widać, że chodzi o jeden i ten sam samochód, na 5W40. Ty odpisujesz, bo się wybielasz, ale akurat to kłamstwo jasno tu widać. Piszesz by pisać, nie zajmujesz stanowiska, wykaż merytorycznie, gdzie widać te dwa auta tam. Czekam, czy znowu puste lanie wody będzie. Prawda kole w oczy. Pisanie nie rozumiesz to kpina. Wyjaśnij, wykaż to zrozumieją wszyscy, gdzie tam te dwa auta widać i że to 5W30 tam był. Proszę bardzo. Taki przykład z 5W40 w Toyocie to żaden przykład, bo może 1% coś takiego zalało.
Piszę takie posty jakie chcę, a jeśli zamiast raz wykazuje 20 razy, że kłamiesz to mi w to graj. Choć ortodoks nawet na nosie to mając, nic nie zauważy. :grin: Napisz Sienkiewiczowi, że za bardzo się rozpisywał i że Kopernik nie ma racji.
Wy obydwaj nie potraficie przejść obok jak ktoś pisze o 5W30 i to jest fakt. Nawet tu sami pod sobą piszecie jak papugi dwie. No widzisz, ta widzę potwierdzamy. :hug: A dalej przytaczany jest przykład, który nic wspólnego nawet z dopuszczeniami nie ma. Tylko 5W ma coś wspólnego, bo W40 to już zupełnie nic, a to właśnie W40 miało większy wpływ. No i to ma być jakieś potwierdzenie przeciw 5W, zalejcie 5W50 to szybciej się pierścienie zawalą. Ja nie jestem tak ortodoksyjny, by hołubić ten czy ten bardziej. Są przypadki, że ten będzie lepszy, a są że tamten. W przypadku koleżanki warunków, których może jak zwykle nie bierzecie pod uwagę, 5W30 krzywdy nie zrobi, skoro ja mam gorsze kilometrowo warunki. Skoro moja Auris zawsze na 5W30, a ja nie czuję musu i przekonania do 0W20, to tak zostanie. Czemu mam to zmieniać, skoro analiza wyszła dobrze i to w warunkach miasta.
Pierwszy pisze "wyłącznie" 0W20, co jest tylko gołym zaleceniem, bez wnikania w nic dalej. A co do badań, moja Auris zawsze na 5W30, ASO z DE nie widzi w tym nic be. No i mam analizę swego oleju 5W30, pod którym pada stwierdzenie " oczko wyżej, krzywdy nie zrobił, a wręcz ochronił lepiej". Szkoda rozmawiać z ludźmi oderwanymi od rzeczywistości, którzy widzą tylko swoje mojsze, a faktów z życia nie biorą pod uwagę.
Z takim podejściem, trzeba by bez rozpatrywania warunków przypadku, pozamykać tu tematy oleju. Polegamy tylko na książce, producencie i polityce ASO. Tak to można robić w testach silnikowych w lab, bo tam warunki to pomijalny temat. A w życiu jest już zupełnie inaczej i różnie stety. :-P
Niby ignorujecie i nie czytacie, bu ha ha, a w tym temacie to tak sobie swoje ortodoksyjne wywody lejecie. :o Napiszcie wszystkim wprost, jakie warunki by nie były w przypadku, to tylko 0W20 i jakiekolwiek ocenianie zasadności warunków nie ma sensu, bo tak pisze w manualu. A dalej tematy olejowe do zamknięcia pewnie.
Czy w tych czasach manual jest kresem wyboru, czy może bardziej fizyczne potwierdzenia. Tym bardziej u schyłku silników spalinowych, zabijanych przez eco osprzęt, oleje i producentów zasady. Może zróbcie sobie analizę 0W20, opiszcie warunki i wtedy to będzie bardziej przemawiające, za takim wyborem w podobnych warunkach. Bo tak to jest wasze słowo, kontra moje fakty i przykłady z życia różne poza zalecenie. <kawusia>
Pisanie zawsze nie bo nie, to trąci zasadami opozycji totalnej. Ludzie czegoś szukają, bo mają ku temu powody w warunkach i problemach. Zalecenia każdy zna, a jednak czegoś szuka i dowiaduje się, wracaj do zaleceń bo są na słowo idealne. To takie kręcenie się bez sensu.
-
Rademenes - musisz uwzględnić fakt, że wielu piszących - nie tylko na tym forum - ma ogromne problemy z precyzyjnym przeniesieniem swoich myśli na papier/monitor komputera, tableta, na wyświetlacz smartfona itp. Jak komuś Bozia poskąpiła tej umiejętności, a w dodatku miał do szkoły "pod górkę" lub "pod wiatr", to są tego efekty. Oni dzisiaj na ogół są bardzo dobrzy w posługiwaniu się tymi urządzeniami, ale precyzyjne napisanie, a w dodatku zgodnie z zasadami pisowni polskiej, przerasta ich możliwości. Dobrze byłoby, gdyby choć potrafili przyznać, że niezbyt dokładnie wyrazili swoje myśli. Ale w ich mentalności tkwi przekonanie, że przyznanie racji drugiemu wbrew ich wyrażonej myśli jest ujmą na swoiście pojmowanym ich honorze. Oni często w ogóle nie zdają sobie z tego sprawy. To generalnie "siedzi" w genach Polakach. My Polacy, najzwyczajnie nie umiemy słuchać innych. Także w najbliższej rodzinie.
Przykłady idą z "góry" - niestety. Z "góry" bardzo szeroko pojmowanej.
-
Sam nie jestem ideałem w pisowni, piszę za obszernie. Bo nie lubię czytać i się domyślać, info na tacy kompletne to jest dopiero wskazanie. Sam bym takie chciał czytać, dlatego tak piszę, no ale czasem dla kogoś może być za dużo i gubi sens info. Nic na to nie poradzę chyba. Ale nigdy z jednego auta nie robiłem dwóch, ani nie oceniałem oleju przez pryzmat innego oleju, skoro na starcie w danych po W są różnice. To są oczywiste sprawy.
W kwestii 5W30 bym się nie odzywał, jakby wedle mnie moja Auris nie była dobrym przykładem. Bo przemawiają ku temu fakty, a nie nie bo nie. Silnik mój zawsze miał 5W30 i to fakt potwierdzony przez centralę i ASO w DE, ma dopiero 65kkm, czyli nie jest za wcześnie, w sensie co w nowym może wyjść nie tak. Ani za późno na oceny i analizy moje, bo nie ma 100 czy 200kkm z dużym znakiem zapytania odnośnie traktowania. Latał na przedmieściu miasta i poza, czyli wtedy i nadal warunki miasta. Obydwu wcześniejszych właścicieli dzieliło tylko 20km. Interwały wręcz idealne, największy 10500km, a najmniejszy blisko 5kkm. Czyli każdy interwał kończył rok, a nie km z zaleceń 15kkm. Silnik czysty w środku, nigdzie się nie leje, a pobory przy 8kkm były w skali 350ml, czyli takie jakich ponad 50% ludzie nie zauważy. Zrobiłem analizę i pod nią padły istotne stwierdzenia.
- "Ogólnie patrząc na tą analizę nie ma się do czego przyczepić, profil jazdy nie jest zbyt optymalny, potwierdza to obecność paliwa oraz wody, lecz przy przebiegach +/-8000 km adekwatny."
- "Metale zużyciowe na niskim poziomie. Trochę Fe i praktycznie brak Cu i Pb, czyli panewki i łożyska ślizgowe nie dostają w kość."
Tu trzeba dodać, że silnik z pewnością w ASO nie był płukany, a więc 16 Fe w tej analizie, to pozostała ilość z blisko 50kkm + ew. tyci z tego interwału.
- "Silnik po prostu jest w dobrej kondycji."
- "Z tego co ja z niej odczytuje, silnik igiełka, sposób eksploatacji tragiczny, interwał prawidłowy, aczkolwiek do 10 tys mógłbyś dojechać mimo tan~=tbn."
- " Tutaj przy 5w30 masz zapas lepkości."
- " Wg mnie silnik igła, nie ma co przesadzać. Eksploatacja z gatunku jak zabić samochód, ale Toyka sobie radzi bez problemów."
- "Jest spadek lepkości to normalne przy takich warunkach użytkowania, ale nie jakiś duży i nawet jeżeli olej zjechał w dół o jeden stopień to nadal daje radę tym bardziej że te silniki są dyktowane pod niskie lepkości typu 0w20."
I na koniec.
- " Z testu wynika - że 5W30 Toyocie ..ZR-FAE krzywdy nie robi, wprost przeciwnie."
Oraz takie przekonanie ogólne rośnie.
"Jeszcze krotko na temat rozcienczenia z paliwem, ogolnie sie przyjmuje w silnikach benzynowych granice 1-2% (w silniku Diesla od 5-7%), w zwiazku z tym tutaj jest na granicy. To takze potwierdza, gdzie juz kilkakrotnie powtarzalem na forum, ze czasami warto isc klase lepkosci wyzsza."
"Są jakieś tolerancję maksymalnego rozrzedzenia oleju benzyna/ON w którym nie uszkodzą się mechanizmy w silniku ?"
" Z tego co pamietam od 10 do 15 %. Ale z reguly >5% juz ma decydujacy wplyw na srodek smarny."
W mojej analizie było 2.7 paliwa i 0.2 wody.
Ja nie twierdzę nic, tylko przez pryzmat zalecenia, nie bo nie. Powyżej są argumenty fizyczne, przypadku Auris non-stop na 5W30 i to z analizą, a niebawem kolejną analizą obecnego Specola. Jeśli ktoś ma dobry przykład podobny na 0W20 z analizą, to niech przedstawi. Tak czy siak, między 0W a 5W są tyci różnice, a w konkret warunkach oczywiście jeden i drugi może wyjść podobnie lub różnie. Osobiście tego nie sprawdzę, bom sceptyk 0W20, ale chętnie się dowiem jaki był w 0W20 spadek lepkości, przy warunkach miasta. U mnie z KV40 i KV100 spadło po 10, a skoro w KV100 było blisko 5W20, to po czasie olej taki się stał. W swojej instrukcji nie mam norm ACEA. Różnice w spalaniu pomiędzy normami oleju z 5 kontra tez z 3/4 to jest statystyka dobrze robiąca producentowi. W Toyocie ze spalaniem nie jest tak źle, by nie chronić lepiej silnika.
To wygląda jak kopanie się z koniem. Ja przyjmuję możliwości, w których obydwa oleje się mogą sprawdzać. Jednocześnie tendencji nie można pomijać, ani tego co w życiu wychodzi nie zauważać. Dlatego pisanie wobec reali, wyłącznie ten jest dobry, jest mocno kontrowersyjne i ograniczone.
-
Bardzo merytoryczne ostatnie strony. Wmiencie się numerami i tam wzajemnie się bombardujcie litaniami o wszystkim i niczym. Tytuł postu nie przewiduje 5w50 i innych. Proste pytanie padło, a Wy bez celu i sensu w inna manke bo sami nie jesteście lepsi na temat szkoły... Dajcie sobie siana.
Proszę...
-
wielu piszących - nie tylko na tym forum - ma ogromne problemy
...które objawiają się najczęściej przez robienie off-topów ;-)
-
@ Izane napisała już powyżej, że zalewa 5W30. :wallbash: Ale nie ortodoksi przypłynęli, by zasiać wątpliwości swoje ograniczone. W oparciu o jedyne foty wstawione i kłamstwa tu dorobione. To chyba jasno widać ? :o
1. Kolega mechu dość jasno wykazał, włącznie ze zdjęciami, dlaczego do tego silnika należy stosować wyłącznie 0W20.
To jest merytoryka w oparciu o uwalony silnik na 5W40. Czyli koledzy chcą powiedzieć, że jeśli 5W40 tak uwalił tam silnik, to niby z 5W30 będzie to samo. Jeśli idziemy w przykład na przykład, to kolegów jest od czapy, a mój wyłącznie na 5W30. Ma się dobrze już 8 interwał. <taniec>
Tytuł postu nie przewiduje 5w50 i innych.
No masz rację, 5W40 też, więc po kiego ci dwaj z tym przykładem tu przychodzą. Ja jedynie chciałem zestawić ich twierdzenie z tym przykładem z czapy. By było widać ich ograniczenie myślowe. Tu nie chodzi o siano, tylko o podstawę kolegów w stwierdzeniu "wyłącznie" 0W20. Ich podstawa jak widać jest od czapy, by nie powiedzieć rażąco naiwna i błędna.
Off-top to jest nic, w porównaniu z wprowadzaniem ludzi w błąd i jawnym kłamaniu co do podstaw swoich naiwnych wywodów. :thumbdown:
W ten sposób to ja mogę napisać coś na 0W20, tylko po co, obydwa oleje mogą istnieć. Na koniec tak jak 0W20, czy 5W30 nie uwala silnika, tak w danych warunkach ten czy ten bardziej wskazany. Ale w nie ekstremalnych warunkach miasta 5W30 bardziej uniwersalny. No i nigdy nikt 0W20 nie leczy silnika po 5W30, takie życie.
W obydwu przypadkach opierajmy się o te same oleje (0W20, 5W30) , a nie 5W40. Takie coś do niczego nie prowadzi, jak okłamywania ludzi.
-
@Izane, może opisz tu coś o lataniu na 5W30 ?
Podziel się wrażeniami. :-)