Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: filnak w 07 Grudnia 2021, 09:56:30
-
Hej, W styczniu rejestruję, muszę wybrać ubezpieczyciela i GAP, kogo polecacie? Gap na ile lat brać? Ile płacili Panstwo ostatnio? Leasing wychodzi mi najlepiej w PKO ING i Santanderze
-
GAP na 5 lat. Po sprzedaży auta możesz wystąpić o zwrot składki za niewykorzystany okres. Przy pięcioletnim okresie, każdy rok kosztuje mniej.
-
Cześć, kto ostatnio ubezpieczał nową rav4 w jakiej firmie i za ile?
-
Ja ubezpieczałem w Warcie za 3543 zł bez gap (lub podobnych). OC (ochrona zniżki do 2 tys. zł) + AC (ochrona zniżki po jednej szkodzie niezaleznie od jej wysokości + NNW 10 tys. +NNW Rodzina 100 tys.) + Assistance Standard.
-
Właśnie jestem po rozmowie z Rankomat, Allianz 4616, link4 4900
-
Ja ma PZU. AC + OC + NW + szyby. Zniżki 60%. Płaciłem 4.5 tyś.
Mam GAP na 5-ć lat.
-
Mnie dealer za RAV 4 Executive (wartość 186 tyś), wyliczył OC + AC (50% vat) + NNW + Assistance + szyby na 5700 zł. Chyba trochę drogo co nie?
Chociaż w styczniu naprawiałem poprzedni samochód po gradobiciu więc zapewne poleciały mi zniżki.
-
Ja też mam executive.
-
Mnie dealer za RAV 4 Executive (wartość 186 tyś), wyliczył OC + AC (50% vat) + NNW + Assistance + szyby na 5700 zł. Chyba trochę drogo co nie?
Chociaż w styczniu naprawiałem poprzedni samochód po gradobiciu więc zapewne poleciały mi zniżki.
Okolice 3% to standardowa cena przy takiej wartości auta.
Raczej Ci nikt (wiele) taniej nie zrobi.
-
Okolice 3% to standardowa cena przy takiej wartości auta.
Raczej Ci nikt (wiele) taniej nie zrobi.
No właśnie nikt za bardzo taniej nie chce zrobić... Niby można zrezygnować z szyb, ale to tylko 100zł w składce więc raczej lepiej mieć niż nie mieć.
-
Ja ubezpieczałem w Warcie za 3543 zł bez gap (lub podobnych). OC (ochrona zniżki do 2 tys. zł) + AC (ochrona zniżki po jednej szkodzie niezaleznie od jej wysokości + NNW 10 tys. +NNW Rodzina 100 tys.) + Assistance Standard.
Mam w zasadzie to samo, bo płaciłem w styczniu jakoś 3400, tyle że w PZU (oferta od dealera,.ale dostałem taką dopiero jak im powiedziałem, że z rynku mam sporo taniej i u nich nie kupię). GAP też nie brałem.
-
Przez trzy lata jest Toyota Eurocare, więc nie trzeba brać jakiegoś wypasionego Assistance.
-
Właśnie jestem na świeżo po wycenie oc/ac/szyby/nnw/zk - pakiet dilerski, hestia, pełny, jak co roku (od początku). W poprzednim roku załapałem się z dużym rabatem, bo 3,4k, w tym roku 4,2k, ale cena auta wskoczyła na 140,5, więc jak z fv zakupu ;). brak gapa.
-
ALLIANZ wstępna wycena OC+AC+NNW+Autocasco:
pakiet PLUS-2036
EKSTRA-3770
MAX-8360
Taką propozycje otrzymałem, jak ktoś zainteresowany mogę dać namiar do tego agenta(tki)
-
Cena ciekawa, ale nie wiadomo jakie auto (wartość) i co Allianz ma, dla Hestii całe OWU przeczytałem :O i każdy punkt wątpliwy dyskutowałem. Tutaj nie chce mi się ponawiać czytania, ale ważne to naprawy w autoryzowanych na oryginalnych częściach póki gwarancja jest, franszyza, kraje w których obowiązuje AC, jakie wykluczenia.
-
dla Hestii całe OWU przeczytałem :O i każdy punkt wątpliwy dyskutowałem.
Wszystko wychodzi po szkodzie. Mi Hestia nie chciała wymienić przedniego błotnika po szkodzie parkingowej, mimo pism z ASO, zlecili naprawę jego naprawę. To że kosztowało ich to pewnie dwa razy więcej , to inna sprawa. Bo miałem samochód zastępczy przez 10 dni, a kosztorys obejmował naprawę i lakierowanie. W ASO powiedzieli że nowy błotnik z lakierowaniem to 2 dni, i na tyle samo samochód zastępczy.
Dziwną politykę mają niektórzy ubezpieczyciele. Zapłacili więcej i stracili mnie jako klienta, bo byłem niezadowolony z ich usług.
-
Zobaczymy, na razie tylko korzystam z OC, a AC nie ruszam :).
-
w toyocie najtaniej wyszła oferta PZU ( na częściach nowych, serwis, ubezpieczenie zniżek, samochód zastępczy od pierwszego dnia ) 3900, GAP na 3 lata 1800zł ( ale czy jest sens go brać jak za rok wartość auta może być wyższa niż cena zakupu???)
-
w toyocie najtaniej wyszła oferta PZU ( na częściach nowych, serwis, ubezpieczenie zniżek, samochód zastępczy od pierwszego dnia ) 3900, GAP na 3 lata 1800zł ( ale czy jest sens go brać jak za rok wartość auta może być wyższa niż cena zakupu???)
ja Gap-u nie kupiłem , wystarczy mi autocasco , za rok możesz się zdziwić , jak po jesieni i zimie ,ludzie zostaną bez kasy.
-
1800 na 3lata? Ja GAPu nie brałem, bo też uważam, że to bez sensu, ale "za moich czasów" (pół roku temu) to kosztowało ponad 5k. Jeśli faktycznie cena tak spadła, to chyba najlepszy dowód,.że ta opcja jest słaba i widzą to zarówno kupujący, jak i ubezpieczyciele
-
ja Gap-u nie kupiłem
GAP jest tylko dla nowych samochodów , to jak miałeś go kupić?
za rok możesz się zdziwić , jak po jesieni i zimie ,ludzie zostaną bez kasy.
Tak może być. Mając GAP raczej nigdy się nie straci tyle co mając AC. Bo póki co Eurotax nie wycenia jednak używanych samochodów drożej niż nowe, a przy 5 letnim GAP różnica będzie jeszcze większa.
-
w tej chwili nowa selection kosztuje 196kpln to ile może kosztować roczny samochód?
-
to ile może kosztować roczny samochód?
To musi odpowiedzieć osoba która ubezpieczała roczny samochód na ile go wycenili przy AC. Więcej niż na fakturze zakupu, czy mniej.
-
w tej chwili nowa selection kosztuje 196kpln to ile może kosztować roczny samochód?
Rok temu selection można było dostać za 170 i to z tą cena powinieneś porównywać
-
Wszystko jest kwestią umowną. Jeśli się nie spieszysz, to możesz wyrwać niezłą kasę. Jeśli komuś zależy to kupi za powiedzmy 15k mniej, niż aktualna cena, łatwo zapewne nie jest w tym przedziale cenowym. Ceny używanych z pewnych rąk na portalach..."zwariowały" i jest naprawdę drogo.
-
Jeśli się nie spieszysz, to możesz wyrwać niezłą kasę. Jeśli komuś zależy to kupi za powiedzmy 15k mniej, niż aktualna cena,
Mi się wydaje, że przy obecnym rynku ciężko o takie zniżki. Pewnie można dostać dywaniki gratis i wyrwać max parę k od ceny katalogowej, ale 15 jest raczej nierealne
-
Mi się wydaje, że przy obecnym rynku ciężko o takie zniżki
Źle mnie zrozumiałeś. Odpowiedziałem konkretnie @Piotr1, na konkretne pytanie, ile można wziąć za roczne auto - moim zdaniem.
-
Źle mnie zrozumiałeś. Odpowiedziałem konkretnie @Piotr1, na konkretne pytanie, ile można wziąć za roczne auto - moim zdaniem.
Ok, faktycznie źle zrozumiałem :,-)
-
Biorę leasing z Toyoty na 5 lat i oferta GAP to prawie 12 000 zł. Czyli wychodzi średnio 200 zł miesięcznie do raty leasingowej. Czy to dużo? Wartość auta 200k. Wszędzie gdzie czytam i widzę kwoty to zwykle wychodzi komuś 4-5k i nie wiem jak to możliwe że mają takie małe wartości GAPa fakturowego (RTI).
Aczkolwiek jak się przeliczy cenę GAPa 0,7-1,2% * 5 lat leasingu * wartość auta 200k
to wychodzi mniej więcej ta kwota - (200000*0,012*5)/60 -> 200 zł/miesiąc
-
Biorę leasing z Toyoty na 5 lat i oferta GAP to prawie 12 000 zł. Czyli wychodzi średnio 200 zł miesięcznie do raty leasingowej. Czy to dużo? Wartość auta 200k. Wszędzie gdzie czytam i widzę kwoty to zwykle wychodzi komuś 4-5k i nie wiem jak to możliwe że mają takie małe wartości GAPa fakturowego (RTI).
Aczkolwiek jak się przeliczy cenę GAPa 0,7-1,2% * 5 lat leasingu * wartość auta 200k
to wychodzi mniej więcej ta kwota - (200000*0,012*5)/60 -> 200 zł/miesiąc
GAP aktualnie się nie opłaca, roczne auto ma wyższa wartość niż na fakturze.
-
Cena GAPu jakaś z kosmosu, kup w firmie zewnętrznej specjalizującej się w GAP. Wyjdzie duuuzo taniej na bdb warunkach.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
GAP aktualnie się nie opłaca, roczne auto ma wyższa wartość niż na fakturze.
Teraz może tak to wygląda, ale GAP to 5 lat i co będzie to tego nie wie nawet wróżka :|. Póki co możliwe, że niebawem na rynku wtórnym mocno stracą posiadacze szczególnie PHEV, a rozwój sieci ładowania szczególnie w takich krajach jak Polska jest również niepewny. Z drugiej strony przemysł samochodowy ukierunkowany jest na wygaszanie napędów spalinowych. Także niewykluczony kolejny kryzys na rynku motoryzacyjnym i cena nowych samochodów (być może znowu spalinowych) osiągnie niewyobrażalny dzisiaj pułap. Dużo niewiadomych może się uda a może nie, a te 3-4 tys tytułem GAP przy cenie samochodu jest raczej niezbyt odczuwalne.
-
Także niewykluczony kolejny kryzys na rynku motoryzacyjnym i cena nowych samochodów (być może znowu spalinowych) osiągnie niewyobrażalny dzisiaj pułap.
O ile nie będzie recesji i olbrzymiego kryzysu finansowego, to auta pójdą w górę jeszcze bardziej, bo podaż nie jest w stanie zaspokoić popytu ze względu na ograniczenia związane z elektroniką.
Przy 20% inflacji, niewykluczone, że nowe auta teraz, utrzymają cenę co najmniej jak na fakturze, przez 4-5 lat (obecnie rav4 z 2019 roku są prawie w tej samej cenie co w momencie wejścia na rynek tego modelu).
-
Moja nawet droższa od ceny z faktury (grudzień 19')
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Moja nawet droższa od ceny z faktury (grudzień 19')
Ale wycena do polisy czy cena rynkowa?
-
Rynkowa, do polisy 19tego będę wiedział, ale nie sądzę by była wyższa od faktury, to raczej byłoby dziwne.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Rynkowa, do polisy 19tego będę wiedział, ale nie sądzę by była wyższa od faktury, to raczej byłoby dziwne.
Ja bym się nie zdziwił. W rodzinie dwa auta były niedawno ubezpieczane i w obydwu wartość poszła w górę w stosunku do ubiegłego roku (10-15% - dokladnie nie pamiętam)
-
Rynkowa, do polisy 19tego będę wiedział, ale nie sądzę by była wyższa od faktury, to raczej byłoby dziwne.
Żyjemy w dziwnych czasach. Daj znać jak ci wycenia i dopytaj jakie mają widełki (na ile max możesz ubezpieczyć)
-
Żyjemy w dziwnych czasach
Myślę, że to przejściowe... ehh przypomina się PRL :grin:
Bo jeśli używki nie będą tanieć, to nowe tak zaczną drożeć, że w końcu używki będą musiały być tańsze :roll:. W zgodzie z prawami rynku, no bo jeszcze tak nie było żeby samochód po wyjeździe z salonu był droższy niż w salonie.
-
Bo jeśli używki nie będą tanieć, to nowe tak zaczną drożeć, że w końcu używki będą musiały być tańsze
Raczej odwrotnie - to nowe dyktują cenę, a używki podążają za nimi
-
Raczej odwrotnie - to nowe dyktują cenę, a używki podążają za nimi
W PRL-u na giełdzie samochodowej siedmioletni Fiat 125p kosztował tyle co aktualnie nowy. Tak więc to nie cena nowego tylko podaż-popyt. Zarówno w przyrodzie, tak i tu niezbędna jest równowaga. A wyższa czy też nieadekwatna cena na rynku wtórnym to są pieniądze, które uciekają z kieszeni producentom.
-
W PRL cena fabryczna nie była ceną wytworzenia samochodu. Kupowało się za talony, na zapisy po cenie absurdalnie niskiej. Samochody nie miały być dochodowe tylko były marchewką dla wybranych. Fabryki były subsydiowane. Z kolei na giełdzie cena była zawyżona. Przy galopującej inflacji opłaca się kupić nawet kilkukrotnie droższe rzeczy, bo pieniądze stracą swoją wartość o wiele szybciej. Już w tej chwili jak czekamy na samochod 9 miesięcy to na samej inflacji przy odbiorze jesteśmy jakieś 15% do przodu (200 tys dziś to nie to samo co w styczniu).
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
PRL to tylko przykład patologii rynkowej z cena "urzędową" nadrukowaną na opakowaniu. Subsydiowana cena wytworzenia nie ma tu znaczenia, chodzi o równowagę i cena giełdowa nią była.
Już w tej chwili jak czekamy na samochod 9 miesięcy to na samej inflacji przy odbiorze jesteśmy jakieś 15% do przodu
Ty na tym zarabiasz, więc ktoś musi na tym stracić. Patologią rynkową jest to, że zarabiasz na rynku wtórnym to, co producent mógłby zarobić na rynku pierwotnym. Prędzej czy później dojdzie do równowagi, jeżeli nie poprzez zwiększenie produkcji, to przez podnoszenie ceny.
-
Prędzej czy później dojdzie do równowagi, jeżeli nie poprzez zwiększenie produkcji, to przez podnoszenie ceny.
Przecież to właśnie się obecnie dzieje. Produkcji (na ten moment) nie da się zwiększyć, więc ceny rosną i będą rosły tak długo, aż nie powrócimy do "normalnych" czasów oczekiwania na zamówione auto
-
...Bo póki co Eurotax nie wycenia jednak używanych samochodów drożej niż nowe...
[quote link=topic=52284.msg750542#msg750542 date=1660426317]
[/quote]
Mylisz się jednak. Właśnie mi PZU wyceniło pełen pakiet wyżej, niż kwota z faktury, rocznikowo w 3 letnim aucie (produkcja 12.2019) Na moje pytanie w tej kwestii, agentka PZU przy Toyocie stwierdziła, że to już norma.
Żyjemy w dziwnych czasach. Daj znać jak ci wycenia i dopytaj jakie mają widełki (na ile max możesz ubezpieczyć)
Jednak wycena wyższa niż faktura 2 lata temu.
Widełki min.5% więcej - max 10%.
Cena ubezpieczenia 10% więcej niż rok temu.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
No to już jesteś drugi na tym forum, a ci co kupili GAP i twardo twierdzili, że nie ma możliwości, żeby ubezpieczyć używkę drożej, niż na fakturze jakoś ucichli...:)
-
GAP i tak ma sens przy leasingu.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
że nie ma możliwości, żeby ubezpieczyć używkę drożej, niż na fakturze jakoś ucichli.
Zobaczymy co będzie np. za 5lat, bo na tyle mam GAP.
-
Znaczenie ma też marka i utrara wartości. Nie jest tajemnicą, że toyota trzyma cenę.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
że nie ma możliwości, żeby ubezpieczyć używkę drożej, niż na fakturze jakoś ucichli.
Akurat z Ravką jest tak, że ma małą utratę wartości i pewne roczniki na chwilę obecną mogą być warte więcej niż cena zakupu, szczególnie jak się kupiło przed pandemią i na wyprzedaży rocznika albo niższą wersję. Ale polisa ma to do siebie, że przeważnie się nie przydaje, ale czasem może się przydać ;) Poza tym obecnie rynek jest bardzo rozchwiany i na tej podstawie nie wyciągałbym wniosków na kolejne lata.
-
GAP i tak ma sens przy leasingu.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
Eee, niby czemu? Leasing to tylko forma finansowania...
Poza tym obecnie rynek jest bardzo rozchwiany i na tej podstawie nie wyciągałbym wniosków na kolejne lata.
Ale nikt nie twierdzi, że ta sytuacja będzie stała na lata. Może kiedyś wrócimy do normalności...
-
Poza tym obecnie rynek jest bardzo rozchwiany i na tej podstawie nie wyciągałbym wniosków na kolejne lata.
Ale nikt nie twierdzi, że ta sytuacja będzie stała na lata. Może kiedyś wrócimy do normalności...
żeby nie było jak w turcji (7 lat temu i dziś):
(https://pbs.twimg.com/media/FcIAV-jWIAAjDJ9?format=jpg&name=medium)
obawiam się, że gotówka znacznie straci na wartości.
-
Byłem w Turcji i 7 lat temu i przedwczoraj. Paliwo wtedy było droższe, teraz jest tańsze niż w PL

@firek, naprawdę nie wiesz dlaczego w lease GAP warto mieć? Auto w tym przypadku nie jest Twoje I może Cię spotkać sytuacja, że ani auta, ani kasy którą zdążyłeś wpłacić, a i raty do spłacenia, bo AC nie pokryło straty banku.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Ok, a jak kupię w kredycie na raty? Identyczna sytuacja. A jak kupię za gotówkę? Również dostaną jakąś część, a resztę tracę (tak samo jak w leasingu tracę na pozostałych ratach). Wciąż stoję na stanowisku, że forma finansowania nie ma żadnego związku z opłacalnością (lub nie) GAPa
-
Nie identyczna, na raty jesteś właścicielem z cesją( to zupełnie zmienia sytuację), o gotówce nie wspominając.
Sprawdź co się dzieje z przepływem pieniędzy i procedurę w lease, tu można zdecydowanie szybko umoczyć bez zabezpieczeń.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Coś musi być na rzeczy, bo mój znajomy broker ubezpieczeniowy mówił o leasingu "wszystko super, tylko żeby ci samochodu nie ukradli w pierwszym roku". Ale to było 7 lat temu, teraz nie wnikałem.
-
tylko żeby ci samochodu nie ukradli w pierwszym roku
Raczej w pierwszym roku jest najmniejszy ból, ponieważ polisa AC pokrywa szkodę w 100%. A czy to będzie leasing czy kredyt samochodowy, to skutek jest taki sam. Czyli prawo do realizacji polisy jest za zgodą banku (zastaw) i w obu przypadkach trzeba od razu spłacić wszystkie raty. Ból jest wtedy, gdy zginie 3-latek, bo w tym wieku jest relatywnie największa utrata wartości samochodu. I jeśli mamy samochód o dużej utracie wartości i umowę na np 6 lat to zostajemy praktycznie z niczym, bo lwią część odszkodowania trzeba przeznaczyć na resztę rat.
-
Ból jest wtedy, gdy zginie 3-latek, bo w tym wieku jest relatywnie największa utrata wartości samochodu.
To jest najgorsze w każdym przypadku, nawet bez leasingu, bo wartość 3 latka wg tabelki jest dużo niższa niż na portalach ogłoszeniowych. Ale to że względu na to, że auto z salonu ma dość dużą wartość, ale zbijają auta poflotowe i dużo sprowadzonych z zagranicy.
-
@Krissman: jak dla mnie sprawa jest prosta. Jeśli kupię auto za 200k, ukradną mi je i dostanę z polisy 150k, to jestem 50k w plecy. Jeśli kupiłem za gotówkę, to "tylko" 50k, a jeśli w kredycie lub leasingu, to dodatkowo koszt finansowania, z tym, że koszt finansowania jest stratą tak, czy siak już na początku (nie muszą mi do tego kraść auta)
PS: ja oczywiście rozumiem, że może boleć konieczność spłaty rat leasingu/kredytu za auto, którego się już nie ma, ale kupując za gotówkę ten "ból" też się odczuwa, tylko w innym momencie
-
Za m-ac konczy mi sie Ubezpieczenie. Dostalem wlasnie od agentki z salonu 2 propozycje (auto kupilem prywtanie)
Rok produkcji08.2020. Przebieg 38 k km . Selection + SkyView (2 lata temu dalem 167 900)
HESTIA: 5609 pln
Suna ubezpieczenia: 164 270 (w zeszlym roku bylo 152 000) (no teraz troche wzrosło..)
Zniesiona amortyzacja :Tak
Wariant likwidacji szkód: Serwis
Brak redukcji sumy ubezp. : Tak
Brak udzialu wlasnego:Tak
Stala suma ubezp.:Tak
Wariant Assistance: Premium (cokolwiek w nim jest..)
Ubezpieczenie Szyb: 5000 pln
NNW : 10 000 pln
PZU : 5347 pln
Wszystko powyższe - bez Ubezpieczenia Szyb ; Wariant Assistance: Super ; Franszyza kilometrowa > 20km od miejsca zamieszkania.
GAP mam na 5 lat … ale wiadomo - 2 lata temi nikt nie wiedzial,ze sie podzieje co sie podziało na świecie..
Przez te 2 lata placilem za OC/AC (w Hestii,bo tu chcieli tylko 2 zabezpieczenia antykradzieżowe. w PZU chyba wymagali wtedy 3) po 4000/rok .. nie mialem zniżek na AC, bo mi wszystkie 'uciekly' bo kilka lat nie mialem auta z AC/ rocznik moj '83 . Zero kolizji od 20 lat
CENA na ten rok … troche powala .. no trudno .. cos bede musial z tych opcji wybrac
-
Za m-ac konczy mi sie Ubezpieczenie. Dostalem wlasnie od agentki z salonu 2 propozycje (auto kupilem prywtanie)
Rok produkcji08.2020. Przebieg 38 k km . Selection + SkyView (2 lata temu dalem 167 900)
HESTIA: 5609 pln
Suna ubezpieczenia: 164 270 (w zeszlym roku bylo 152 000) (no teraz troche wzrosło..)
Zniesiona amortyzacja :Tak
Wariant likwidacji szkód: Serwis
Brak redukcji sumy ubezp. : Tak
Brak udzialu wlasnego:Tak
Stala suma ubezp.:Tak
Wariant Assistance: Premium (cokolwiek w nim jest..)
Ubezpieczenie Szyb: 5000 pln
NNW : 10 000 pln
PZU : 5347 pln
Wszystko powyższe - bez Ubezpieczenia Szyb ; Wariant Assistance: Super ; Franszyza kilometrowa > 20km od miejsca zamieszkania.
GAP mam na 5 lat … ale wiadomo - 2 lata temi nikt nie wiedzial,ze sie podzieje co sie podziało na świecie..
Przez te 2 lata placilem za OC/AC (w Hestii,bo tu chcieli tylko 2 zabezpieczenia antykradzieżowe. w PZU chyba wymagali wtedy 3) po 4000/rok .. nie mialem zniżek na AC, bo mi wszystkie 'uciekly' bo kilka lat nie mialem auta z AC/ rocznik moj '83 . Zero kolizji od 20 lat
CENA na ten rok … troche powala .. no trudno .. cos bede musial z tych opcji wybrac
Sprawdź u kogoś innego, albo na rankomacie czy innym mubi, może nie daje ci wszystkich zniżek.
Inna sprawa, że masz ponad 10 tysięcy wyższą sumę AC.
-
Za m-ac konczy mi sie Ubezpieczenie
Ceny polis rosną, tu wychodzi na oko 3,3% tragedii chyba nie ma. Można jeszcze poszukać u trochę mniejszych lokalnych brokerów, ponieważ oni chyba są bardziej skłonni do oddawania rabatów z pakietów od ubezpieczycieli i dodawaniu swoich.
-
A najlepiej poszukać u brokerów i powiedzieć w ASO, że jednak nie weźmiesz, bo dostałeś dużo lepsza ofertę. Zobaczysz jakie szpagaty będą robić - u mnie zeszli kilkaset zł (bliżej 1000, niż 100 - dokładnie nie pamiętam) + zaproponowali lepsze warunki w kilku miejscach
-
Nie ma już tanich ubezpieczeń, a kupowanie ich w dziwnych firmach może wyjść bokiem przy jakimś nieszczęściu. W zasadzie okolice 3% to jest aktualnie minimum, które trzeba zapłacić.
-
kupowanie ich w dziwnych firmach
Lokalny broker ubezpieczeniowy z tradycjami jest chyba na każdym osiedlu. I często bywa tańszą opcją niż np porównywarki internetowe. Pomijam fakt, że taka porównywarka to nie jest niestety Matka Teresa tylko jest dodatkową gębą do wykarmienia w tym całym łańcuchu, to miałem jeszcze bardziej radykalne przemyślenia :roll:.
-
Pomijam fakt, że taka porównywarka to nie jest niestety Matka Teresa tylko jest dodatkową gębą do wykarmienia w tym całym łańcuchu
Broker chyba też nie robi tego za darmo?
-
Nie ma już tanich ubezpieczeń, a kupowanie ich w dziwnych firmach może wyjść bokiem przy jakimś nieszczęściu. W zasadzie okolice 3% to jest aktualnie minimum, które trzeba zapłacić.
Ja w tym roku w ASO Szczecin zapłaciłem za trzecie ubezpieczenie w PZU (full) 2.54% od deklarowanej wartości, mimo jednej drobnej szkody z AC (ale pakiet zawierał/a brak zwyżki w takim przypadku)
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Pośrednik ma znaczny udział w cenie polisy, ale jest jeszcze miejsce rejestracji auta. Toyota i Warszawa pewnie +100% :-( do stawki minimalnej.
-
Pośrednik ma znaczny udział w cenie polisy
Ale agent nigdy nie oddaje ze swojej kieszeni. Oni mają jakieś widełki zniżek, czasem dodatkowo ograniczoną liczbę polis zrabatować np. w nagrodę za dobre wyniki, albo mogą się prosić swoich menadżerów. Ale ogólnie agenci mają daną prowizję i dostają np. 10% od polisy i nie mogą tego oddać, jak dadzą zniżkę, do dostaną po prostu 10% z mniejszej kwoty.
-
Chyba muszę odszczekać swoje słowa odnośnie GAP. Wygląda na to , że przy obecnych podwyżkach cen samochodów jest on bez sensu. Dzisiaj z ciekawości wszedłem na konfigurator mojego samochodu i doznałem szoku. Samochód który zamówiłem równo rok temu i odebrałem w lipcu w cenie 255tys.zł i na tą kwotę mam GAP, obecnie musiałbym zapłacić 305 tys., z odbiorem za rok bez gwarancji ceny. Czyli kilka tys. zł wyrzuciłem w błoto. W obecnej sytuacji GAP miałby sens, jeżeli by zapewniał rewaloryzację ceny fakturowej.
-
Chyba muszę odszczekać swoje słowa odnośnie GAP. Wygląda na to , że przy obecnych podwyżkach cen samochodów jest on bez sensu. Dzisiaj z ciekawości wszedłem na konfigurator mojego samochodu i doznałem szoku. Samochód który zamówiłem równo rok temu i odebrałem w lipcu w cenie 255tys.zł i na tą kwotę mam GAP, obecnie musiałbym zapłacić 305 tys., z odbiorem za rok bez gwarancji ceny. Czyli kilka tys. zł wyrzuciłem w błoto. W obecnej sytuacji GAP miałby sens, jeżeli by zapewniał rewaloryzację ceny fakturowej.
Nie masz pewności, że w trzecim,czwartym czy piątym roku użytkowania wartość auta też będzie wyższa od fakturowej, a GAP mam właśnie na pięć lat. Ja nie żałuję, że ubezpieczyłem.
Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
-
GAP mam właśnie na pięć lat
Ja też mam na 5 lat, a przy obecnie panującej tendencji trochę się wkurzyłem. Inflacja robi swoje. Szkoda, że GAP nie jest liczony np. w Euro.
-
Ocenisz to za 5 lat. Może się okaże bez sensu, może nie, oby nie trzeba było z tego korzystać.
-
oby nie trzeba było z tego korzystać.
I tego się trzymajmy.
-
Nie masz pewności
Również tak myślę. Kupione zapłacone i nie ma co dywagować czy babci urosną wąsy :) Równie dobrze za chwilę może być wojna i na co nam te samochody?...
Jednak kupując samochód dziś wg nowych szalonych cenników, mimo wszystko warto chwilę pochylić się nad GAPem. Podobno samochody będą dalej drożeć, ale wszystko jest możliwe i pojęcia nie mamy co będzie w przyszłości.
-
Nie masz pewności, że w trzecim,czwartym czy piątym roku użytkowania wartość auta też będzie wyższa od fakturowej, a GAP mam właśnie na pięć lat. Ja nie żałuję, że ubezpieczyłem
Pewnie będzie wyższa, tylko co z tego? Płacisz powiedzmy 5k za ubezpieczenie, które da ci dajmy na to 20k więcej w przypadku kradzieży. To by się opłacało, gdyby prawdopodobieństwo kradzieży wynosiło 25%, a ile wynosi faktycznie?
Jasne, że w tej grze zawsze muszą wygrać kasyna (ubezpieczalnie), ale tu dysproporcja na niekorzyść "gracza" jest zdecydowanie za duża... To tak, jakbyś miał postawić 5k na ruletce, w której możesz wygrać 20k i masz jedno wygrywające pole na kilkaset (jak nie kilka tysięcy) pół kasyna
Oczywiście to moje zdanie, jakkolwiek jeśli ktoś miałby ochotę zapłacić mi nawet 4k za to, że oddam mu 20 jeśli ukradną mu auto w 4-5 roku, to chętnie w to wejdę :D
-
Płacisz powiedzmy 5k za ubezpieczenie, które da ci dajmy na to 20k więcej w przypadku kradzieży. To by się opłacało, gdyby prawdopodobieństwo kradzieży wynosiło 25%, a ile wynosi faktycznie?
Dla mnie niezrozumiała kalkulacja. Jeśli kupujesz np polisę na życie, to zakładasz że przedwcześnie umrzesz lub też obliczasz prawdopodobieństwo śmierci w procentach? Myślę że nie da się uprawdopodobnić takich oraz innych zdarzeń. Co najwyżej można przyjąć że prawdopodobieństwo szkody wynosi 50%. Czyli albo ona wystąpi, albo nie. A zapewne każdy ubezpieczony by sobie życzył, żeby nigdy nie nastąpił powód do wypłaty odszkodowania.
-
Co najwyżej można przyjąć że prawdopodobieństwo szkody wynosi 50%. Czyli albo ona wystąpi, albo nie.
Oj, to już bardzo zaawansowana ekonomia! Jutro będzie padać... albo nie.
Ubezpieczenia (o ile ubezpieczyciel nie dał ciała przy szacowaniu ryzyka) nie mają prawa się opłacać klientowi (uczciwemu) biorąc pod uwagę prawdopodobieństwo zdarzenia. Dlatego kupowanie ubezpieczenia od każdej pierdoły (typu wydłużone gwarancje AGD, zbicie szybki itp.) jest po prostu stratą pieniędzy. Natomiast jeśli wchodzimy w kwoty, które są dla naszego budżetu już odczuwalne, to same prawdopodobieństwo przestaje mieć podstawowe znaczenie, ponieważ "próbka statystyczna" w trakcie naszego życia jest za mała. Gdybyśmy żyli milion lat i mieli w tym czasie setki tysięcy samochodów, to wtedy można by wciąż stosować takie obliczenia. Ale żyjemy krótko, samochodów mamy w tym czasie raptem kilka-kilkanaście Do tego dochodzi bardzo istotny aspekt "spokojnego snu".
Trzeba podjąć decyzję mierząc się ze swoją psychiką i osobowością, a nie wyłącznie kalkulatorem.
-
Dla mnie niezrozumiała kalkulacja. Jeśli kupujesz np polisę na życie, to zakładasz że przedwcześnie umrzesz lub też obliczasz
No i widzisz - tu jest podstawową różnica - ubezpieczenia na życie kosztują kilka stów rocznie, a w przypadku śmierci wypłacają grube pieniądze. Prawdopodobieństwo śmierci jest pewnie niewiele mniejsze, niż kradzieży samochodu, więc staje się to bardziej opłacalne. Oczywiście jak pisze vvk - i tutaj licząc z kalkulatorem wyjdzie, że się nie opłaca, bo ubezpieczalnia musi zarobić, ale stosunek składki do potencjalnego zysku jest dla mnie jak najbardziej ok
-
W/g mnie trochę odbiegliście od sedna tematu. Mi chodzi o konkretne wyliczenie i prognozy, czy wykupując tylko ubezpieczenie AC , przy obecnie szalejących podwyżkach samochodów, możemy liczyć na zwrot kwoty widniejącej na fakturze, czy nie. Jeżeli nie, to GAP jest ok.
Bo chyba większość ludzi wykupuje AC mając nowe samochody. I nie obchodzi mnie żadne prawdopodobieństwo kradzieży, tylko to przy jakim ubezpieczeniu, dostanę wyższą kwotę zwrotu pieniędzy.
-
możemy liczyć na zwrot kwoty widniejącej na fakturze, czy nie.
Możemy liczyć, skoro trzecie ubezpieczenie mojej rav4 jest na kwotę wyższą o 5% niż moja faktura zakupu.
-
Bo chyba większość ludzi wykupuje AC mając nowe samochody.
Nawet w 10 letnim żony brałem AC.
Przepraszam za post pod postem, jakoś źle mi to wyszło i się podzieliło. :cry:
-
Możemy liczyć, skoro trzecie ubezpieczenie mojej rav4 jest na kwotę wyższą o 5% niż moja faktura zakupu.
I o to mi chodziło. No trudno, wykupując GAP nie przewidziałem takiej skrajnej sytuacji.
-
Mercedesy raczej więcej tracą od tańszych Toyot mających łatkę "bezawaryjnych".
Nawet dziś o tym mi Toyota przypomniała, więc może u Ciebie być inaczej.(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20221019/e182b44bdce7ef8cf85546ee1e9c853a.jpg)
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Mi chodzi o konkretne wyliczenie i prognozy,
Nie ma sprawy, tylko podaj ceny samochodów nowych i używanych, jakie będą obowiązywały w kolejnych latach, to szybciutko się wyliczy co do grosza.
A na poważnie: GAP jest zawsze uzupełnieniem AC. W warunkach mocnej inflacji cen samochodów już teraz zdarza się, że roczne auto nominalnie kosztuje tyle samo albo i więcej niż w momencie zakupu. Nieszczęście jest właśnie w tym pogrubionym słowie. System ubezpieczeniowy prawie w ogóle nie uwzględnia zjawiska inflacji. Nawet się zastanawiam, czy to się niebawem nie zmieni. Wszyscy uczymy się liczyć pieniądze po nowemu, a nawet doświadczenia naszych rodziców z lat 90-tych na niewiele się zdają, bo wtedy nie było w Polsce specjalnie systemu finansowego.
Przy wzroście cen nominalnych, GAP staje się częściowo "wbudowany" w zwykłą polisę AC. Teoretycznie aż do sumy ubezpieczenia.
Aby więc GAP wypłacił chociaż złotówkę, inflacja cen samochodów nie może przekroczyć utraty wartości auta z czasem. Czyli dla nowego auta, które po wyjeździe od dealera traci 30%, GAP wciąż ma w ogóle sens (do tego trzeba oczywiście uwzględnić m.in. prawdopodobieństwo kradzieży, patrz post powyżej). W kolejnych latach auto traci procentowo mniej, więc GAP staje się odpowiednio mniej atrakcyjny. Dużo zależy, czy za rok/dwa będziemy mieli inflację (cen samochodów) 5, 15, czy 25 procent.
Z drugiej strony, postępująca elektryfikacja będzie oznaczała spadek cen używanych samochodów spalinowych a nawet hybrydowych. Może nie zacznie się to za 2 lata, ale może już za 5, kto wie? Wtedy taki długi GAP nabrałby dodatkowych rumieńców.
Jeśli chcesz się tu naprawdę zabezpieczyć przed inflacją, to wejdź w jakiś program flotowy czy najem długoterminowy, wtedy w razie szkody całkowitej dostarczenie takiego samego pojazdu będzie zmartwieniem wynajmującego.
-
W/g mnie trochę odbiegliście od sedna tematu. Mi chodzi o konkretne wyliczenie i prognozy, czy wykupując tylko ubezpieczenie AC , przy obecnie szalejących podwyżkach samochodów, możemy liczyć na zwrot kwoty widniejącej na fakturze, czy nie. Jeżeli nie, to GAP jest ok.
Bo chyba większość ludzi wykupuje AC mając nowe samochody. I nie obchodzi mnie żadne prawdopodobieństwo kradzieży, tylko to przy jakim ubezpieczeniu, dostanę wyższą kwotę zwrotu pieniędzy.
Żeby zdecydować się na kupno lub nie jakiegoś ubezpieczenia trzeba mieć minimum 3 dane:
- kwotę ubezpieczenia
- kwotę jaką otrzymam w przypadku szkody
- prawdopodobieństwo wystąpienia tej szkody
Nie rozumiem jak można decydować bez uwzględnienia tych 3 elementów (oczywiście mam tu na myśli jakieś wartości przybliżone, przynajmniej w ostatnim punkcie)
PS: jeśli GAP kosztuje 5k, na fakturze masz 200k, a w momencie szkody AC będzie na 195k, to nadal GAP jest według ciebie ok?
-
- prawdopodobieństwo wystąpienia tej szkody
Prawdopodobieństwo szkody mnie interesuje, podobnie jak przy ubezpieczeniu AC. To jest przypadek losowy, a ja chcę mieć spokojną głowę. I właśnie za to płacisz każde ubezpieczenie. Jakbyś wiedział, że wpadniesz pod samochód to byś nie wychodził z domu. Ale nie wiesz i płacisz składkę zdrowotną. Jak jesteś młody to prawdopodobieństwo ciężkiej choroby też jest niewielkie, ale każdy rozsądny człowiek płaci ubezpieczenie zdrowotne. PS: jeśli GAP kosztuje 5k, na fakturze masz 200k, a w momencie szkody AC będzie na 195k, to nadal GAP jest według ciebie ok?
Tak, bo przez ten czas miałem spokojną głowę a to jest bezcenne i na dodatek nic nie straciłem. GAP nie będzie ok, tylko wtedy jak wartość z AC przewyższy wartość z faktury.
-
PS: jeśli GAP kosztuje 5k, na fakturze masz 200k, a w momencie szkody AC będzie na 195k, to nadal GAP jest według ciebie ok?
Tak, bo przez ten czas miałem spokojną głowę a to jest bezcenne i na dodatek nic nie straciłem. GAP nie będzie ok, tylko wtedy jak wartość z AC przewyższy wartość z faktury.
Poważnie wolałabyś zapłacić na starcie 205k, żeby w razie czego (co statystycznie raczej na ciebie nie trafi) dostać 200k, niż zapłacić na starcie 200 i w razie czego dostać 195?
Agenci ubezpieczeniowi muszą się o Ciebie zabijać...:P
-
Poważnie wolałabyś zapłacić na starcie 205k, żeby w razie czego (co statystycznie raczej na ciebie nie trafi) dostać 200k, niż zapłacić na starcie 200 i w razie czego dostać 195?
Poważnie, bo miałbym 5 lat spokoju i nigdy do końca bym nie wiedział ile pieniędzy dostane w razie czego. Jak rozumiem nie płacisz składki zdrowotnej, bo i po co? Przecież może masz szansę zachorowania niewielką. Nie płacisz AC, bo jeździsz ostrożnie i raczej nie spowodujesz wypadku a jak ktoś Ci zniszczy samochód na parkingu to zostawi karteczkę ze swoim adresem, albo od razu pieniądze w kopercie Nie ubezpieczasz mieszkania bo nigdy nie będziesz miał pożaru, żadna rurka od kranu się nie rozszczelni nie zalejesz mieszkania swojego i w całym pionie i nikt Cię nigdy nie okradnie Jadąc na narty w Dolomity nie masz dodatkowego ubezpieczenia bo przecież nie złamiesz nogi, ani nikt na Ciebie nie najedzie itp. No to gratuluję dobrego samopoczucia i szczęścia, bo ono w najmniej oczekiwanym momencie się odwraca. Ja niestety uległem zgubnym hasłom, przezorny, zawsze ubezpieczony. Pieniądze są dla mnie po to żeby je wydawać na życie, przyjemności i poczucie względnego bezpieczeństwa. Przez wiele lat opłacałem abonament w LuxMed i nigdy tam nie byłem ale nastąpił taki moment, że dzięki niemu żyję. Życie to nie matematyka, a zdarzenia losowe potrafią zaskoczyć mimo statystyki.
-
co statystycznie raczej na ciebie nie trafi
I w tej statystyce jest pies pogrzebany.
Przykładowo tygodniowo na drogach statystycznie ginie ok. 40 osób. To są jakieś ułamki promili całej populacji i oczywiście w tej statystyce jesteśmy niemal nieśmiertelni a ubezpieczalnie zarabiają. Tylko proszę podaj prawdopodobieństwo, że wśród tej pechowej 40-tki w tym tygodniu nie znajdzie się ktoś z nas? Ktoś musi się tam znaleźć, ponieważ w tym tygodniu zginie kolejne 40 osób. Tak myślę 50 na 50...? Jak nie w tym tygodniu, to może w przyszłym :roll:. Tu matematyka nie pomoże, bo to jest zdarzenie losowe i po to m.in. są polisy. Z GAPem to również taki rodzaj sytuacji losowej, patrząc z dzisiejszej perspektywy oczywiście.
-
Czytam wątek i widzę następująca tendencje: ci co mają GAP piszą, że wolą mieć spokój i nie ważne ile to kosztuje, a ci co go nie mają piszą, że im nie jest potrzebny, bo i tak szansa kradzieży, czy spadku wartości im niestraszna. Co to ma do głównego wątku tematu nie wiem, ale rozumiem jednych i drugich. Poprzednio miałem leasing/najem i miałem gap, teraz nie mam leasingu i gapu nie kupiłem,bo nie chciałem wydawać ok. 5000 zł na to. Podejmuje ryzyko i tyle, tak samo jak ubezpieczyciel, bo to przecież zasada ryzyka. A ubezpieczenie na życie mam, mieszkanie też ubezpieczam, AC też mam i tu ryzyka nie podejmuje. Każdy indywidualnie rozważa co dla niego najlepsze. Więc myślę, że jeśli ktoś jest zdecydowany na GAP to szuka wersji najlepszej w danej cenie, a jak kogoś to nie interesuje, to po co pisać, że "po co gap". Tak samo po co nawigacja jak jest aa/CP, po co zmieniać nagłośnienie jak jest takie jakie jest, po co zmieniać stacje multimedialną jak ta co jest wyświetla co trzeba itp. Ano dlatego, że ktoś chce i ma możliwość i mu się to podoba.
-
Nic dodać nic ująć
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Tylko trzeba rozróżnić rzeczy racjonalne od nieracjonalnych. Kwestia oceny tego to osobny temat i post apek do tego się odnosi.
To tak jak np. ubezpieczyć mienie ruchome w mieszkaniu na 500 tys. mając tylko 100 tys. mienia ruchomego. Sensu nie ma :).
-
To tak jak np. ubezpieczyć mienie ruchome w mieszkaniu na 500 tys. mając tylko 100 tys. mienia ruchomego. Sensu nie ma :).
To jest nadubezpieczenie, samo w sobie bezsensowne. Ale co to ma GAP-u?
-
Tak samo po co nawigacja jak jest aa/CP, po co zmieniać nagłośnienie jak jest takie jakie jest, po co zmieniać stacje multimedialną jak ta co jest wyświetla co trzeba itp. Ano dlatego, że ktoś chce i ma możliwość i mu się to podoba.
To akurat byłoby spłyceniem zagadnienia, ponieważ kupno polisy może być elementem rzutującym na całe dalsze życie ubezpieczonego lub jego rodziny. To szersza kwestia niż sama chęć posiadania lub zmiany przedmiotu posiadania.
Ale oczywiście pełna zgoda że
Każdy indywidualnie rozważa co dla niego najlepsze
-
@surrender, @pireus: jak już pisałem: decyzję o zakupie ubezpieczenia podejmuję po zapoznaniu się ze składką, potencjalnym odszkodowaniem i prawdopodobieństwem zdarzenia. Ubezpieczenie zdrowotne na wakacje kosztuje grosze, potencjalny "zysk" ogromny, więc i prawdopodobienstwo może być malutkie. Nie mam jeszcze ubezpieczenia za 10k na wypadek inwazji kosmitów, choć według was jest na to 50% szans ("będzie albo nie będzie") i mimo to "śpię spokojnie" (i jestem bogatszy o 10k).
@apek: masz sporo racji, ale czasem ludzie nie mają wiedzy. Usłyszeli od kogoś, że "nie kupienie GAPu to głupota", więc w internecie szukają informacji który wybrać. Po to są fora dyskusyjne, żeby się ta wiedzą wymieniać
-
Usłyszeli od kogoś, że "nie kupienie GAPu to głupota"
W 2019 roku zaliczyłem szkodę całkowitą na 6 miesięcy przed zakończeniem umowy leasingowej, nie mając GAPa. Także coś o tym wiem. Na szczęście to był tylko niedrogi Yaris.
Nie mam jeszcze ubezpieczenia za 10k na wypadek inwazji kosmitów,
Nie mówimy tutaj o kosmitach, tylko o zdarzeniach które są jak najbardziej rzeczywiste i na co dzień dotykają wielu ludzi.
A co do inwazji, to lepiej nie mów hop..., bo jeszcze 2 lata temu rzeczy niemożliwe i nieprawdopodobne dzisiaj są realem.
-
GAP wtedy w lease to bla dla mnie konieczność, oczywiście w zależności od stosunku wpłaty do raty (na priv i za gotówkę - juz lekka fanaberia dla mnie), a sytuacja jaka jest teraz to wyjątkowo ujowy czas na dewagacje o tym czy warto, czy też nie. Zgodnie ze swoim rozumem i potrzebami, a jeśli na darmo...nie szkoda róż gdy płonie las. Płaciłem ponad 20 lat AC, a skorzystałem raz! Teraz będzie drugi raz, Czy warto płacić? Dla mnie warto.
bo jeszcze 2 lata temu rzeczy niemożliwe i nieprawdopodobne dzisiaj są realem.
Baaa...nawet rok temu.
-
Usłyszeli od kogoś, że "nie kupienie GAPu to głupota
Mi w 2018 roku ukradli prawie 2 letni samochód. Dzięki GAP zbyt dużo finansowo nie straciłem. Nie mam jeszcze ubezpieczenia za 10k na wypadek inwazji kosmitów
Wszystko można sprowadzić do granicy absurdu. Rozumiem, że AC też nie ubezpieczasz, bo kosztuje parę tysięcy zł rocznie., a GAP wychodzi praktycznie poniżej 100 zł miesięcznie dla mojego doubezpieczenia do kwoty 150 tys. zł, czyli podobnie jak stawka ubezpieczenia wakacyjnego jeżeli przeliczymy dni.
-
Rozumiem, że AC też nie ubezpieczasz, bo kosztuje parę tysięcy zł rocznie., a GAP wychodzi praktycznie poniżej 100 zł miesięcznie dla mojego doubezpieczenia do kwoty 150 tys. zł,
Z całym szacunkiem, ale teraz Ty naginasz rzeczywistość "sprowadzając ją do absurdu" :) Różnica 1200zł rocznie ( a nie 100zł mc - posługujmy się tą samą "monetą" bo nie napisałeś o AC "kilkaset zł " tylko "parę tysięcy zł" .dla doubezpieczenia względem AC, którego kwota jest w tej chwili wyższe od faktury zakupu :-)
-
AC daje dużo większą ochronę, niż GAP (większe prawdopodobieństwo skorzystania i przy tym większa kwotę odszkodowania) i akurat z niego korzystałem wielokrotnie.
Od razu napiszę, żeby nie wyszło, że jeżdżę jak wariat: raz faktycznie była stłuczka z mojej winy, ale z AC korzystałem też jak grad uszkodził mi karoserię i szybę i jak uszkodzono mi auto na parkingu (nawet było wiadomo kto, tylko problem był taki, że jedno auto wjechało w moje, bo drugie wyjechało prosto na niego i on próbował uciec - sprawa między nimi trafiła do sądu, a ja naprawiłem z AC i później robiłem regres). Również ravke już mi uszkodzono na parkingu, ale tu akurat sprawca zostawił do siebie kontakt i nie musiałem robić z AC.
Nie twierdzę, że GAP jest bezsensownym ubezpieczeniem - jeszcze niedawno 3-letnie auto mogło być warte połowę wartości z moemntu kupna, ale obecnie już tak nie jest. Może będzie warte trochę mniej, może trochę więcej, ale ta cena nie leci tak, jak kiedyś. Z drugiej strony ja pewnie będę ta ravke sprzedawał po 4-5 latach i godzę się z tym, że dostanę za nią wtedy cenę rynkową. Podobnie godzę się na to w przypadku kradzieży, bo w sumie co to dla mnie zmienia, jeśli chodzi o finanse?
-
AC daje dużo większą ochronę, niż GAP (większe prawdopodobieństwo skorzystania i przy tym większa kwotę odszkodowania) i akurat z niego korzystałem wielokrotnie.
Jak to czytam to nie jestem pewien czy rozumiesz działanie GAP-a. Jak już tu napisano GAP jest rozszerzeniem polisy AC i działa wyłącznie przy szkodzie całkowitej. W normalnych czasach auto tanieje i GAP daje szansę w przybliżeniu otrzymać odszkodowanie w wysokości kwoty zakupu nawet w pięcioletnim aucie.
Najlepiej to wychodzi przy kradzieży auta, bo w przypadku kolizji jest jeszcze kwestia wraka, którego wartość dolicza się do tej całej kalkulacji. Tak więc przy mniejszych kolizjach nie korzystasz z GAP-a, ponieważ wszystkie roszczenia zaspokaja standardowe ubezpieczenie.
ale teraz Ty naginasz rzeczywistość
Posłużę się swoim przykładem. Wartość fakturowa 145000zł i roczna polisa AC 4800zł (wystawiona przez leasingodawcę) GAP na 5 lat do kwoty 80000zł kosztował 2800zł (Wagas), co rocznie daje koszt 560zł. Czyli miesięcznie odpowiednio 400zł i 47zł.
Dzisiaj wiele spraw stoi na głowie, w tym i sens działania GAP-a dla pojazdów kupionych 2 -3 lata temu. Jestem ciekaw jak to będzie wychodzić w przyszłości dla pojazdów kupionych dzisiaj po po zawyżonych cenach.
-
Posłużę się swoim przykładem. Wartość fakturowa 145000zł i roczna polisa AC 4800zł (wystawiona przez leasingodawcę) GAP na 5 lat do kwoty 80000zł kosztował 2800zł (Wagas), co rocznie daje koszt 560zł. Czyli miesięcznie odpowiednio 400zł i 47zł.
U mnie są podobne proporcje. Wartość fakturowa 255tys, roczna polisa OC i AC 6200, GAP na 5 lat do kwoty 150tys.kosztował 4800zł. Czyli miesięcznie 516zł i 80 zł. GAP nie jest więc jakimś specjalnym wydatkiem, koszt flaszki lepszego alkoholu.
bo nie napisałeś o AC "kilkaset zł " tylko "parę tysięcy zł" .dla doubezpieczenia względem AC,
No o teraz już napisałem jakie są proporcje
-
Ja to wiem, sam korzystałem z GAP, bo w "normalnych" czasach buło to must have dla mnie w leasingu.
Kupując teraz za gotówkę, nie kupiłbym GAP, zresztą w kredycie też nie. Jedynie w przypadku lease brałbym zapewne znowu.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Jak to czytam to nie jestem pewien czy rozumiesz działanie GAP-a. Jak już tu napisano GAP jest rozszerzeniem polisy AC i działa wyłącznie przy szkodzie całkowitej...
Dokładnie tak to rozumiem i nie wiem gdzie tu widzisz sprzeczność w moim poście. Większe prawdopodobieństwo skorzystania to właśnie stłuczki, a większa kwota wynika z tego, że w przypadku kradzieży lub szkody całkowitej w okresie 5lat, dostaniesz więcej kasy z AC, niż dopłaci GAP
PS: nie przeliczajcie ceny GAPu na 60 miesięcy, bo to "kreatywna księgowość". W pierwszym roku GAP nie daje absolutnie nic, bo i tak pełna wypłata będzie z AC. Obecnie w drugim roku też nic nie daje, a i trzeci jest wątpliwy. Powinno się więc podzielić jego cenę na ok. 24 miesiące jeśli już chcecie tak liczyć.
Pozostaje jeszcze kwestia kwoty. Jeśliby się okazało, że AC na 4 rok będzie powiedzmy na 10k mniej, niż kwota z faktury, to według mnie nie ma absolutnie żadnego sensu kupować na tą kwotę ubezpieczenia za 5k. To się po prostu nie kalkuluje. Jak już pisałem - pewnie w 4 lub 5 roku będę auto sprzedawał i w pełni akceptuje fakt, że dostanę za niego mniej, niż mam na fakturze. Jeśli zamiast sprzedaży mi go ukradną i kasa będzie z AC, to też stratny nie będę
-
A tak jeszcze dopisze w wątku, bo nikt o tym nie wspomina i nie każdy może wiedzieć. GAPa nie trzeba kupować przy zakupie auta. Można to zrobić w dowolnym momencie. Wcześniej było to nieopłacalne, bo w takiej sytuacji GAP jest na kwotę polisy AC, ale w obecnych czasach.... Jak ktoś się waha, a spodziewa się, że ceny używanych pójdą w górę (lub przynajmniej nie spadną) w stosunku do kwoty z faktury, może poczekać rok i ewentualnie zastanowić się nad nim przy kupowaniu polisy po pierwszym roku
-
GAPa nie trzeba kupować przy zakupie auta
Z moich informacji wynika że GAP można zakupić do 30 dni od zawarcia polisy AC. Można to zrobić w dowolnym momencie.
Jakieś źródło lub link na potwierdzenie tej wiadomości ?
-
Napisałem nieprecyzyjnie. Pisząc o dowolnym momencie miałem na myśli coroczne przedłużanie AC
-
Napisałem nieprecyzyjnie. Pisząc o dowolnym momencie miałem na myśli coroczne przedłużanie AC
A tak jeszcze dopisze w wątku, bo nikt o tym nie wspomina i nie każdy może wiedzieć. GAPa nie trzeba kupować przy zakupie auta. Można to zrobić w dowolnym momencie.
Przecież pisałeś o GAP a nie AC. Nie widzę tu nic nieprecyzyjnego, tylko błędną informację. Masz z tym jakiś problem, zamiast napisać, że się pomyliłeś?
-
Cały czas piszę o GAP. Można go kupić dla używanego auta przy kupnie polisy AC.
-
Zależy od OWU.
"Zwykle ochroną ubezpieczenia GAP można objąć samochód nowy lub używany do około 3-5 lat."
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Cały czas piszę o GAP. Można go kupić dla używanego auta przy kupnie polisy AC.
Ok zwracam honor
-
Cześć Wszystkim, Przymierzam się do zakupu Rav4 na leasing i czytając całą dyskusję o dodatkowym ubezpieczeniu GAP zrozumiałem, że obecnie nie opłaca się go brać gdyż polisa AC pokryje całą wartość auta w dodatku, że auta drożeją, druga część osób pisze, że jednak warto dla spokoju, może rzeczywiście wziąć go dopiero w drugim roku, jak uważacie ?
-
jak uważacie ?
Część uważa, że warto, a część, że nie warto:P
-
jak uważacie ?
Część uważa, że warto, a część, że nie warto:P
jeżeli AC pokryje całą wartość w przypadku kradzieży lub całkowitej szkody to wydaje mi się, że nie ma sensu wydawać na GAP czy dobrze rozumiem ?
-
Dobrze zrozumiałeś i na ten moment dla osób które kupiły auta toyoty rok czy dwa lata temu (zapewne nie wszystkie marki drożeją jako używane w stosunku do ceny z faktury) , nie było warto płacić za GAP. Jak będzie w przeszłości? Tego nie wiemy.
-
Ja teraz ubezpieczałem RAVkę, na FV = 185300 zł brutto - poszło z PZU 4107 zł.
GAP właśnie oceniam czy warto.
-
Ja teraz ubezpieczałem RAVkę, na FV = 185300 zł brutto - poszło z PZU 4107 zł.
GAP właśnie oceniam czy warto.
możesz mi podać namiary do brokera z PZU, bo ja przy maksymalnych zniżkach jakie mam w PZU kwota 180000 brutto - 4398 zł
-
Wiesz, że miejscowość ma znaczenie?
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Wiesz, że miejscowość ma znaczenie?
Z innej beczki: mam garaż na 1 samochód, a tych mam dwa. Ubezpieczone też zgodnie z prawdą (jeden "w garażu", a drugi "na zamkniętym podwórzu"). Zawsze mnie ciekawiło, co by było, gdybym mi ukradli "garażowany" samochód z podwórza, czy ubezpieczyciel by odmówił wypłaty z uwagi na np niedbalstwo, że trzeba było trzymać w garażu...
-
Wiesz, że miejscowość ma znaczenie?
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
Nawet kwestia dnia i godziny ma znaczenie.
-
Ja teraz ubezpieczałem RAVkę, na FV = 185300 zł brutto - poszło z PZU 4107 zł.
GAP właśnie oceniam czy warto.
możesz mi podać namiary do brokera z PZU, bo ja przy maksymalnych zniżkach jakie mam w PZU kwota 180000 brutto - 4398 zł
Ja Ci mogę policzyć jak chcesz, moja wycena jest również bogata o dodatkowe zniżki bo jestem OWCA ;) (osoba wykonująca czynności agencyjne) ;)
-
Ja teraz ubezpieczałem RAVkę, na FV = 185300 zł brutto - poszło z PZU 4107 zł.
To GAP czy AC?
-
Ja teraz ubezpieczałem RAVkę, na FV = 185300 zł brutto - poszło z PZU 4107 zł.
To GAP czy AC?
Pakiet OC/AC/NNW/Assistance -> GAP na razie się liczy.
-
Zawsze mnie ciekawiło, co by było, gdybym mi ukradli "garażowany" samochód z podwórza, czy ubezpieczyciel by odmówił wypłaty z uwagi na np niedbalstwo, że trzeba było trzymać w garażu...
Ubezpieczenie dotyczy kradzieży, a nie kradzieży z garażu. Jak będziesz miał dwa komplety kluczyków to nie ma podstaw do odmowy. Masz w OWU wyłączenie na kradzież sprzed garażu? Nie sądzę. I tak jest większa szansa że ukradną gdzies spod marketu.
-
Pakiet OC/AC/NNW/Assistance -> GAP na razie się liczy.
Podobno jest jakaś opcja, że kwota ubezpieczenia jest stała przez 12 m-cy - masz to?
-
Podobno jest jakaś opcja, że kwota ubezpieczenia jest stała przez 12 m-cy - masz to?
To chyba standard, przynajmniej przy zakupie w ASO (PZU u mnie) zawsze tak mam.
-
Podobno jest jakaś opcja, że kwota ubezpieczenia jest stała przez 12 m-cy - masz to?
To chyba standard, przynajmniej przy zakupie w ASO (PZU u mnie) zawsze tak mam.
Jeśli masz na myśli amortyzację (utratę wartości) w trakcie trwania polisy, to w pierwszym roku jest jakby gratis, a w kolejnych latach trzeba to sobie "dokupić". Ale jak prosisz o polisę full, to już to masz.
-
Trzecią polisę mam na rava i w każdej bez prośby taki zapis jest, ale fakt, że to full.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka