Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: czarmi w 08 Kwietnia 2024, 13:27:36
-
Założyłem ten wątek, choć o akumulatorach w naszych corollach jest ich już kilka, ale chciałem by dotyczył naszych hybryd.
Wczoraj naładowałem 12V akumulator w swojej corolli 2.0, takim oto urządzeniem: Green Cell GC PowerBoost Rozrusznik samochodowy / Powerbank / Rozrusznik samochodowy z funkcją ładowarki 16000mAh 2000A
Zupełnie profilaktycznie, bez wyciągania go z auta oraz bez odpinania klem.
Akumulator 12V mam umiejscowiony w swoim aucie w bagażniku, bo to silnik o pojemności 2.0.
Cała czynność trwała trochę ponad 6 godzin. Początek ładowania - 12,4V napięcia, po ok. 30 min. - 13,00V, a po ok. 4 godzinach już 14,2V i tak trzymał ok. 2 godzin, po czym doszło do końca, czyli do 14,4V i po ok. 60 sek. zgodnie z instrukcją ładowarka/prostownik sama się wyłączył/a.
Zmierzone napięcie akumulatora po ponad 3 godzinach od naładowania wykazało - 12.58V.
-
ja na wypadek wyładowania kupilem tani powerbank z funkcją boostera. Zakłądam, ze do obudzenie elektroniki i przejscia na zasilanie z baterii trakcyjnej wystarczy.
-
W kwestii akumulatora - polecam ten film https://www.youtube.com/watch?v=x5rfXmzlSjU
-
Auto swoje odebrałem w czerwcu 2023r., a już w listopadzie po 3 dniach nieużywania auta, mój akumulator padł. Wezwałem assistance toyota i napięcie akumulatora wynosiło 3V, więc po odpaleniu boosterem udałem się do ASO, gdzie summa summarum po 2 dniach testów, dokonano wymiany gwarancyjnej akumulatora. Był Varta 12V45Ah, a włożono 12V52Ah. Tak więc nie był to ten akumulator turecki o którym mówią w załączonym przez Ciebie filmiku, ale może coś się w sumie polepszy...
Jednak potrzeba na to trochę czasu, bo to jest świeża sprawa. Oglądałem go wczoraj.
-
Jakie wychowanie i szkoły przechodzą ludzie, którzy zachwalają jako osiągnięcie na miarę obrony Częstochowy, to że łaskawie po kilku latach odkryli wadliwe działanie akumulatorów w samochodach za 150k i łaskawie wymienia je w samochodach bedacych jeszcze na gwarancji (bo w tych co na gwarancji nie sa juz raczej tego nie zrobia a wada w nich nadal pozostaje).
-
Jakie wychowanie i szkoły przechodzą ludzie, którzy zachwalają jako osiągnięcie na miarę obrony Częstochowy, to że łaskawie po kilku latach odkryli wadliwe działanie akumulatorów w samochodach za 150k i łaskawie wymienia je w samochodach bedacych jeszcze na gwarancji (bo w tych co na gwarancji nie sa juz raczej tego nie zrobia a wada w nich nadal pozostaje)
Tego ,,wielkiego problemu" a tak naprawdę gigantycznej kompromitacji gigantycznej Toyoty nie da się ogarnąć rozumem. Dilerzy i ,,doratcy" opowiadają kupującym, że problem dotyczy starych modeli, i w żadnym wypadku Corolli. Też mam akumulator Varty 45 Ah i trzęsę się na myśl, że mam zostawić samochód na 7 dni na parkingu przy lotnisku.
-
Też mam akumulator Varty 45 Ah i trzęsę się na myśl, że mam zostawić samochód na 7 dni na parkingu przy lotnisku.
"Ponoć" ogarnęli temat. A jak jest to sie okaze. Obysmy tylko takie zmarwienia mieli, że trzeba bedzie boostera uzyc czasem.
-
"Ponoć" ogarnęli temat. A jak jest to sie okaze. Obysmy tylko takie zmarwienia mieli, że trzeba bedzie boostera uzyc czasem.
Wiesz, to jest o tyle kompromitujące, że pół życia przelatałem ,,dizlami", i każdy wie czym jest akumulator dla rozruchu diesla. Ilekroć naprawiałem, wymieniałem, polerowałem, audio samochodu grało, i nigdy z tego powodu nie miałem problemów z odpałem ani innych. Więc nie pojmuję.
-
Ekologia, mówi Ci to coś? Poznaj algorytm ładowania akumulatora w hybrydzie Toyoty a pojmiesz to co dla Ciebie niepojęte a przy okazji nauczysz się co robić aby nie mieć problemów z akumulatorem 12V.
-
To Toyota powinna robić jakieś dodatkowe kursy obsługi i zapoznać użytkowników z tym algorytmem , tak jak np.AMG robi Driving Academy albo Porsche Experience :grin:
-
Ekologia, mówi Ci to coś? Poznaj algorytm ładowania akumulatora w hybrydzie Toyoty a pojmiesz to co dla Ciebie niepojęte a przy okazji nauczysz się co robić aby nie mieć problemów z akumulatorem 12V.
Wystarczy zapoznać się z instrukcją obsługi.
-
A w instrukcji jest opisany algorytm ładowania? Możesz zacytować?
-
Zupełnie profilaktycznie, bez wyciągania go z auta oraz bez odpinania klem.
Niepotrzebne ryzyko. Możesz tak robić profesjonalnym zasilaczem/ładowarką. Bo na tych 12V DC ,,wisi" cała elektronika czyli cały Twój samochód
-
Auto swoje odebrałem w czerwcu 2023r., a już w listopadzie po 3 dniach nieużywania auta, mój akumulator padł. Wezwałem assistance toyota i napięcie akumulatora wynosiło 3V, więc po odpaleniu boosterem udałem się do ASO, gdzie summa summarum po 2 dniach testów, dokonano wymiany gwarancyjnej akumulatora. Był Varta 12V45Ah, a włożono 12V52Ah. Tak więc nie był to ten akumulator turecki o którym mówią w załączonym przez Ciebie filmiku, ale może coś się w sumie polepszy...
Jednak potrzeba na to trochę czasu, bo to jest świeża sprawa. Oglądałem go wczoraj.
Czy w każdym 2.0 jest 45Ah ? Czy może ktoś miał 52Ah już z fabryki ?
Dzisiaj nie mogłem auta odpalić bo aku padł. Przez ostatnie 2 m-ce jeździłem 2-3x w tyg po kilka km więc się nie dziwię, że padł, plus jeszcze mrozy. Póki co zobaczę jak sobie będzie radził po naładowaniu prostownikiem ale ciekawi mnie czy wszyscy mają 45Ah bo jak patrzyłem na miejsce mocowania to tam spokojnie znacznie większy by wszedł, nie zdziwiłbym się jakby nawet jakaś 60 weszła. Co nie zmienia faktu, że trzeba by mu zapewnić także możliwość naładowania.
-
Gdzieś widziałem wpis że dużych i tak nie ma sensu wstawiać, bo hybryda ich nie doładuje.
-
Nie że nie naładuje ale musi mieć więcej czasu na jego naładowanie.
-
Jeżeli robisz krótkie trasy to będzie notorycznie niedoładowany, a to jest gorsze dla akumulatora niż rozładowany.
Dlatego nie ma sensu wstawiać przewymiarowanego.
-
Na początku lutego odebrałem 1.8. Aku Warta 45Ah. Tydzień pojeździłem do pracy (2x11km dziennie), plus dwie trasy (4x100km). Później załapałem grypę, gdzie auto stało nieużywane 8 dni. No i muszę się "pochwalić", że po tym czasie odpaliło bez problemu. Nie wiem czy to oczko na aku jest wiarygodne, ale przed wejściem do auta spojrzałem na nie i było zielone - czyli aku niewymagający doładowywania.
Wow, to moje pierwsze auto, gdzie po takim przestoju miałem dreszczyk emocji czy uda się je uruchomić :)
-
Wow, to moje pierwsze auto, gdzie po takim przestoju miałem dreszczyk emocji czy uda się je uruchomić :)
Hahaha. To ja odebrałem w tym samym czasie, ale "Turka", który był na dzień dobry niedoładowany. Muszę znaleźć w szafie woltomierz, dla świętego spokoju.
-
Gdy kupowałem samochód to znany mi był ten temat i kupiłem ładowarkę procesorową do akumulatorów 12v i raz na kwartał czy raz na pół roku ładuję akumulator 12v nie wyjmując go z samochodu i nawet nie odpinając klem z akumulatora. W samochodzie jest Varta 45Ah. Samochód wozi mnie do pracy 3, 4 razy w tygodniu i jest to dziennie 2x20 km i raz czy dwa razy w miesiącu wyjazd do rodziny ok 700 km. I problemu nie ma od 4 lat.
-
Jeżeli robisz krótkie trasy to będzie notorycznie niedoładowany, a to jest gorsze dla akumulatora niż rozładowany.
Dlatego nie ma sensu wstawiać przewymiarowanego.
No bzdura. Tam gdzie wiekszy akumulator bedzie niedoladowany to maly padnie. Nie wiem co niby w tym lepszego.
-
Jeżeli robisz krótkie trasy to będzie notorycznie niedoładowany, a to jest gorsze dla akumulatora niż rozładowany.
Dlatego nie ma sensu wstawiać przewymiarowanego.
To zależy, czy od czasu do czasu nie robi się dłuższych odcinków - wtedy będzie odwrotnie, to mniejszy będzie prędzej niedoładowany.
-
W suzuki swace 23r mam akumulator yuasa 5000 54Ah. I też czasami zdarza mi się że po 3 dniach niemoge uruchomić auta. Zauwazylem ze taka sytuacja ma miejsce kiedy auto zostawione jest na czas postoju z włączona ładowarka indukcujna telefonu. Teraz za kazdym razem wyłączam ładowarke na czas kilku dniowego postoju i póki co problem rozladowanego aku 12v nie wrócił.
-
W każdym aucie producent pod konkretne wyposażenie powinien dobrać pojemność akumulatora i i moc alternatora. Zwiększając pojemność i jeżdżąc na krótkich trasach oczywiste, że większego akumulatora nie doładuje ten sam alternator. Taki stan działa bardzo nie korzystnie na trwałość - nie ma się zatem co dziwić "Januszo" wpisom, kupiłem Bosch, Vartę lub inny markowy i skończył się po 2-3 latach.
Co można zrobić i jest zalecane to regularne podładowywanie, prostownikiem nie automatycznym, który ładuje od razu ile ma mocy tylko z możliwością wyboru konkretnych gwarantowanych w całym cyklu ładowania wartości: PRĄDU np nie spieszne 2A (idealnie w kroku co 0,5 A) oraz napięcia 14,4 V (idealnie w kroku co 0,1-0,5 V). Polecam świetne ładowarki do dronów, firmy Sky RC www.skyrc.pl/skyrc-imax-b6-evo-oryginalna-ladowarka-60w-6a-6s-lipo-lihv-nicd-nimh-p-740.html lub podobne. Można też ustawić czas ładowania, ilość "wepchniętej energii", alert dźwiękowy ! itp To taki mały komputer. Bardzo ważne i zawsze rekomendowane było i jest odłączenie min. jednej klemy, najlepiej plusowej od pojazdu, ze względów p.poż oraz skoków napięcia, które mogą uszkodzić niektóre sterowniki. Nie rozumiem dlaczego niektórzy to ignorują !!! Nie wspomnę, że najlepiej ładowanie uruchamiać kiedy auto jest pod okiem a przy najmniej nie kiedy się śpi.
2
-
W każdym aucie producent pod konkretne wyposażenie powinien dobrać pojemność akumulatora i i moc alternatora. Zwiększając pojemność i jeżdżąc na krótkich trasach oczywiste, że większego akumulatora nie doładuje ten sam alternator.
Nie wiem czy zauważyłeś, że hybrydy toyoty nie posiadają alternatora...
-
W każdym aucie producent pod konkretne wyposażenie powinien dobrać pojemność akumulatora i i moc alternatora. Zwiększając pojemność i jeżdżąc na krótkich trasach oczywiste, że większego akumulatora nie doładuje ten sam alternator. Taki stan działa bardzo nie korzystnie na trwałość - nie ma się zatem co dziwić "Januszo" wpisom, kupiłem Bosch, Vartę lub inny markowy i skończył się po 2-3 latach.
Co można zrobić i jest zalecane to regularne podładowywanie, prostownikiem nie automatycznym, który ładuje od razu ile ma mocy tylko z możliwością wyboru konkretnych gwarantowanych w całym cyklu ładowania wartości: PRĄDU np nie spieszne 2A (idealnie w kroku co 0,5 A) oraz napięcia 14,4 V (idealnie w kroku co 0,1-0,5 V). Polecam świetne ładowarki do dronów, firmy Sky RC www.skyrc.pl/skyrc-imax-b6-evo-oryginalna-ladowarka-60w-6a-6s-lipo-lihv-nicd-nimh-p-740.html lub podobne. Można też ustawić czas ładowania, ilość "wepchniętej energii", alert dźwiękowy ! itp To taki mały komputer. Bardzo ważne i zawsze rekomendowane było i jest odłączenie min. jednej klemy, najlepiej plusowej od pojazdu, ze względów p.poż oraz skoków napięcia, które mogą uszkodzić niektóre sterowniki. Nie rozumiem dlaczego niektórzy to ignorują !!! Nie wspomnę, że najlepiej ładowanie uruchamiać kiedy auto jest pod okiem a przy najmniej nie kiedy się śpi.
2
Ludzie to ignoruja bo kupuja nowy samochod, ktory powinien jezdzic bezobslugowo przez kilka lat :) moj poki co wlasnie taki jest. wymiana oleju i lanie wachy.
-
digital5 No bzdura. Tam gdzie wiekszy akumulator bedzie niedoladowany to maly padnie. Nie wiem co niby w tym lepszego.
To wstaw sobie "znawco" 100 Amperowy akumulator i zobaczysz ile na nim pojeżdzisz.
Jak się nie znasz nie wprowadzaj ludzi w błąd.Nie pojemność, a jakość akumulatora ma znaczenie.
-
Jeżeli robisz krótkie trasy to będzie notorycznie niedoładowany, a to jest gorsze dla akumulatora niż rozładowany.
Dlatego nie ma sensu wstawiać przewymiarowanego.
To zależy, czy od czasu do czasu nie robi się dłuższych odcinków - wtedy będzie odwrotnie, to mniejszy będzie prędzej niedoładowany.
Ty czytasz to co piszesz, mały będzie niedoładowany a duży tak ?
-
digital5 No bzdura. Tam gdzie wiekszy akumulator bedzie niedoladowany to maly padnie. Nie wiem co niby w tym lepszego.
To wstaw sobie "znawco" 100 Amperowy akumulator i zobaczysz ile na nim pojeżdzisz.
Jak się nie znasz nie wprowadzaj ludzi w błąd.Nie pojemność, a jakość akumulatora ma znaczenie.
Jesteś w stanie to jakkolwiek udowodnić? Nigdzie nie pisałem, że jakość nie jest ważna.
-
Notorycznie niedoładowany akumulator szybko się zasiarczy i zmniejszy swoją pojemność.Jeżeli robisz krótkie trasy musisz go co jakiś czas doładowywać, wtedy to ma sens.
Także to nie jest tak że większy zawsze znaczy lepszy. Musisz sam ciągle go kontrolować inaczej to nie ma sensu.
-
Jeżeli robisz krótkie trasy musisz go co jakiś czas doładowywać
Jeżeli auto ma alternator, to ok. zgadzam się, na krótkich trasach trza doładowywać, ale w hybrydzie to wszystko działa inaczej, brak rozrusznika w hybrydzie nie zabiera tyle prądu z akumulatora, co w zwykłym aucie, więc akumulator 12 V w hybrydzie musi mieć lżejsze warunki pracy, niż w aucie z rozrusznikiem i nie powinien się tak łatwo rozładowywać. Ja jeżdżę hybrydą już czwarty rok, bardzo dużo jeżdżę też na bardzo krótkich odcinkach, np. kilka razy dziennie po 0,5 - 1 km, nie ładuję akumulatora ładowarką i jeszcze nie miałem problemu z odpalaniem, mimo że w zimie mam dłuższe postoje. Stosuję też sposób kolegi przmor - nie wyłączam auta np. na myjni, czekam na żonę, która jest u fryzjerki, albo robi zakupy itp.
-
fynooh potwierdzasz tylko moją wersję, że nie potrzeba większego akumulatora.Doładowywanie dotyczy tylko przewymiarowanego akumulatora.
Jak akumulator jest sprawny to wszystko jest ok, ja też nie mam problemu i nie potrzeba wcale większego .Toyota sama się przyznała,że był okres po covidowy gdzie zmienili poddostawcę
akumulatorów i te są słabej jakości.Akumulator w hybrydzie nie ładuje się z powietrza tylko z baterii trakcyjnej.Żeby naładować akumulator w hybrydzie auto musi być "uruchomione""Ready", a po wyłączeniu zapłonu to tak jak byś wyłączył silnik w zwykłym aucie z alternatorem.
https://www.youtube.com/watch?v=x5rfXmzlSjU
-
Jeżeli robisz krótkie trasy to będzie notorycznie niedoładowany, a to jest gorsze dla akumulatora niż rozładowany.
Dlatego nie ma sensu wstawiać przewymiarowanego.
To zależy, czy od czasu do czasu nie robi się dłuższych odcinków - wtedy będzie odwrotnie, to mniejszy będzie prędzej niedoładowany.
Ty czytasz to co piszesz, mały będzie niedoładowany a duży tak ?
W trasie mały i duży aku podładuje się na max. Potem gdy jeździsz na krótkich odcinkach, to w którym szybciej spadnie energia na niski poziom - w małym czy dużym?
-
Nie naładuje się na maks. To nie stary ICE gdzie alternator ładował do oporu. Tutaj jest (zbyt ekologiczny) inteligentny system ładowania. Ładuje tak by było ekologicznie. Niedużo i tylko tyle ile trzeba.
-
No tak - dzisiaj w nocy robiłem trasę 120 km autostradą - to pomyślałem, że akumulator 12V się doładuje bo miał tylko 63 % naładowania. No ale okazało się jak zwykle, że super algorytm ładowania Toyoty miał inne zdanie i cały czas ładował aku napięciem 12,8 i 12,9 V. Czyli nic się nie doładowało, a po powrocie z trasy jest jeszcze 2% mniej doładowania akumulatora.
Czyli za jakiś czas uruchomię ekologiczną ładowarkę, a może nawet prostownik i doładuje ten aku co by całkiem nie padł, prądem z pobliskiej elektrowni wyprodukowanym z węgla. No super jest ten inteligentny algorytm taki japoński jakotako. Wystarczyłoby przecież przestawić w tym algorytmie jedną wartość aby ten algorytm ładował aku zawsze full np. do 80%, a później bawił się w ekologię np. do spadku do 70 % i znowu pełne ładowanie no ale to by było za proste i o czym byśmy pisali :grin: :grin: :grin:
-
bo miał tylko 63 % naładowania.
Jestem ciekaw, w jaki sposób to mierzysz.
-
@czp z napięć akumulatora jakie wcześniej podawałeś wynika, że ma powyżej 70% naładowania. Póki co moim zdaniem panikujesz na wyrost.
-
A to włączam tylko czasami apkę monitora CTEK https://czp.pl/rav4/foto/ctek-monitor/index.html (https://czp.pl/rav4/foto/ctek-monitor/index.html) - tak tak wiem, że to tylko szacunkowe wartości ale zawsze coś wiadomo o kondycji akumulatora i pozwala wyczaić moment kiedy trzeba go jednak koniecznie doładować, a jest to istotne bo robię przeważnie tylko krótkie trasy. Napięcie ładowania to odczytuję z miernika w gnieździe zapalniczki i tyle.
-
@czp z napięć akumulatora jakie wcześniej podawałeś wynika, że ma powyżej 70% naładowania. Póki co moim zdaniem panikujesz na wyrost.
No może trochę paniki, ale jeszcze w żadnym aucie nie martwiłem się, że jest takie super, że nie doładowuje akumulatora bo taką ma ekologiczną filozofię - ale spokojnie jutro piękny dzień to trochę auto umyjemy, posprzątamy a cały czas będzie wtedy w trybie "ready: na P to coś się doładuje :)
-
Obstawiam, że będzie to korzystniejsze dla akumulatora niż przejechanie 100km
tylko nawiew wyłącz żeby paliwa nie marnować.
-
To fakt w trybie "ready" na P - zawsze ładuje akumulator napięciem 14,4 lub 14,5 V.
-
Cytat: lukas13 w 06 Marca 2025, 21:42:04
Cytat: patryk_85 w 03 Marca 2025, 20:09:12
Cytat: lukas13 w 01 Marca 2025, 20:26:31
Jeżeli robisz krótkie trasy to będzie notorycznie niedoładowany, a to jest gorsze dla akumulatora niż rozładowany.
Dlatego nie ma sensu wstawiać przewymiarowanego.
To zależy, czy od czasu do czasu nie robi się dłuższych odcinków - wtedy będzie odwrotnie, to mniejszy będzie prędzej niedoładowany.
Ty czytasz to co piszesz, mały będzie niedoładowany a duży tak ?
W trasie mały i duży aku podładuje się na max. Potem gdy jeździsz na krótkich odcinkach, to w którym szybciej spadnie energia na niski poziom - w małym czy dużym?
A jak nie robisz długich tras o czym tu mowa, to duży nigdy Ci się nie naładuje.
-
No tak - dzisiaj w nocy robiłem trasę 120 km autostradą - to pomyślałem, że akumulator 12V się doładuje bo miał tylko 63 % naładowania. No ale okazało się jak zwykle, że super algorytm ładowania Toyoty miał inne zdanie i cały czas ładował aku napięciem 12,8 i 12,9 V. Czyli nic się nie doładowało, a po powrocie z trasy jest jeszcze 2% mniej doładowania akumulatora.
Czyli za jakiś czas uruchomię ekologiczną ładowarkę, a może nawet prostownik i doładuje ten aku co by całkiem nie padł, prądem z pobliskiej elektrowni wyprodukowanym z węgla. No super jest ten inteligentny algorytm taki japoński jakotako. Wystarczyłoby przecież przestawić w tym algorytmie jedną wartość aby ten algorytm ładował aku zawsze full np. do 80%, a później bawił się w ekologię np. do spadku do 70 % i znowu pełne ładowanie no ale to by było za proste i o czym byśmy pisali :grin: :grin: :grin:
To nie jest wymysł Toyoty tylko większości producentów. W dużym uproszczeniu chodzi o to by te auta mniej paliły, a tym samym spełniały wysokie normy emisji.
Każdy by chciał żeby jego Toyota nic nie paliła i miała akumulator naładowany pod korek. Tak się nie da. Nie ma opcji naładować akumulatora nawet jadąc z Gdańska w Bieszczady.
-
A to włączam tylko czasami apkę monitora CTEK https://czp.pl/rav4/foto/ctek-monitor/index.html (https://czp.pl/rav4/foto/ctek-monitor/index.html) - tak tak wiem, że to tylko szacunkowe wartości ale zawsze coś wiadomo o kondycji akumulatora i pozwala wyczaić moment kiedy trzeba go jednak koniecznie doładować, a jest to istotne bo robię przeważnie tylko krótkie trasy. Napięcie ładowania to odczytuję z miernika w gnieździe zapalniczki i tyle.
Bardzo dobry monitor i nawet nieźle szacuje.
-
Oczywiście przewymiarowany akus to głupi pomysł, będzie niedoladowany i szybko padnie. To przecież łatwo policzyć. 60-80% naładowania to optymalna praca akumulatora i oczywiście realna, szczególnie w okresie zimowym.
-
Każdy by chciał żeby jego Toyota nic nie paliła i miała akumulator naładowany pod korek. Tak się nie da. Nie ma opcji naładować akumulatora nawet jadąc z Gdańska w Bieszczady.
[/quote]
I to jest właśnie idiotyzm. Jedziesz w trasę powiedzmy 800km i robisz przerwę na sen bo na drugi dzień jeszcze masz 500km i wstajesz, jesz śniadanko, pijesz kawkę i idziesz do auta a tu zonk bo nie odpala. Jacy producenci tak mają bo nie słyszałem o takich przypadkach. Sam mam Toyotę i jest to dla mnie śmieszne choć nie miałem takiej sytuacji ale czytając z czym tutaj ludzie się borykają to podziwiam ich bardzo mocno za wytrwałość bo jeśli mi się by to przydarzyło to od razu zakupiłbym porządne aku
-
Jak komuś siada akumulator po jednym dniu, to znaczy że jest do d..py i niech żąda wymiany (jak jest oczywiście jeszcze na gwarancji), a nie od razu wymiana na większy.
-
Jezeli w instalacji jest trzymane napiecie 12,9V i zarowno aku 20 Ah jak i 100Ah sa niedoladowane. Z ta roznica, ze jezeli aku 20 Ah jest naladowany na 70% to ma w sobie 14 Ah i padnie po kilku dniach postoju i zarcia pradu przez elektronike. 100 bedzie mial 70 Ah i wytrzyma znacznie dluzej (najprawdopodobniej nie padnie a potem latwiej bedzie mu przyjac ladunek pradu w trakcie kiedy uklad jest uruchomiony). Z tych wypowiedzi wynika, ze trzeba do tych hybryd wstawic wlasnie jak najwiekszy akumulator jaki tylko wejdzie. Do 2.0 kombi najwiekszy jaki znalazlem to 54 i nie ma tu mowy o zadnym przewymiarowaniu. Przestancie pisac glupoty bo jeszcze ktos tego poslucha i mu samochod odmowi posluszenstwa w najgorszym momencie. Polecam rowniez poczytac czym jest opor wewnetrzny i jak to sie ma do pradu ladowania przy zadanym napieciu oraz czy wiekszy czy mniejszy akumulator ma nizszy opor wewn. Zadaj sobie tez pytanie czy dana rezystancja maleje i rosnie wraz z rozladowanie akumulatora i jak to bedzie wplywalo na jego ladowanie takim niskim napieciem.
Legendy miejskie o "zbyt duzych" akumulatorach pochodza jeszcze z czasow Malucha i innego PRLowskiego pazdzierza, w ktorych ladowanie pochodzilo z czegos na poziomie technicznym dynama rowerowego. Nie ma to absolutnie zastosowania przy obecnym poziomie techniki. To co nas w aktualnych czasach ogranicza to debilne wrecz poziomy emisji co2 i stad wlansie te wymyslne i wadliwe algorytmy ladowania.
-
Ręce opadają :embarassed:
-
Tragedia, miesza volty, z amperogodzinami, zapomina o natężeniu prądu. Zasiarczenie, sprawność. Nie idź tą drogą.
-
Zawsze mnie ciekawili ludzie którzy chcą poprawić parametry - normy które są ustalone przez Producenta .
-
Powszechna praktyka w wielu dziedzinach. Nie wiem co Cię dziwi.
-
Wniosek z tego że Toyota w momencie sprzedaży aut powinna porządnie przeszkolić klienta z zasad funkcjonowania hybrydy i akumulatora 12 v w tym zestawieniu . Jak to działa jak jeździć kiedy akumulator ładuje się kiedy można go rozładować a nie szkolenie jak włączać światła i gdzie jest przycisk do otwierania bagażnika. Jeździmy niezawodnymi Toyotami a boimy się czy nam odpala jak kiedyś kierowcy diesli podczas zimy. Miałem epizod z rozładowanym aku. Wszystko było ok jak raz w tyg. na postoju w trybie p 20-30 min postał sobie w ready i jak sprzątałem auto to też w ready. Potem rutyna i padł. Krótkie trasy mróz podgrzewanie tyłka i kierownicy. Wstępne badanie akumulatora ok chociaż 12.08 v napięcie to chyba nie bardzo. Elektryk ma porządniej zbadać problem. Chyba problem jest masowy ale udają że nie.
-
U mnie ciekawa sprawa. W sobotę naładowałem MUTLU na full, po 12 godz. 12,9V. Po włożeniu do auta od razu spadek na 12,6V. W poniedziałek rano 12,2V i tak już zostanie w okolicach 12V, przy mojej jeździe. Zastanawia mnie ten duży spadek woltazu na samym początku...
Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka
-
Zawsze mnie ciekawili ludzie którzy chcą poprawić parametry - normy które są ustalone przez Producenta .
Piszemy wlasnie w watku nt sprawy gdzie nowe samochody regularnie jezdza laweta do ASO lub trzeba miec do nich jumpstarter XD ciekaw sie dalej
-
Ludzie, co się tak przejmujecie tym spadającym napięciem na postoju...
W dłuższym czasie bez obciążenia napięcie na kwasowo - ołowiowym akumulatorze normalnie spada.
Po wyłączeniu silnika i odłączeniu akumulatora od układu ładowania, napięcie początkowe w pełni naładowanego akumulatora może wynosić od 12,6V do 12,8V (w zależności od temperatury, technologii akumulatora i jego stanu). W ciągu kilku godzin bez obciążenia, napięcie może stopniowo spadać do około 12V. Jest to naturalne zjawisko, które nie oznacza, że akumulator jest uszkodzony. Spadek do około 12V nie powinien budzić niepokoju.
Nawiasem mówiąc, sam pomiar napięcia bez obciążenia daje jakiś obraz sytuacji, ale to trochę słaby test sprawności.
-
U mnie ciekawa sprawa. W sobotę naładowałem MUTLU na full, po 12 godz. 12,9V. Po włożeniu do auta od razu spadek na 12,6V. W poniedziałek rano 12,2V i tak już zostanie w okolicach 12V, przy mojej jeździe. Zastanawia mnie ten duży spadek woltazu na samym początku...
Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka
Serio Cie to dziwi? Przecież włożyłeś go do auta, podpinając go w układ "obudziłeś" moduły w samochodzie. Prąd pobierany skoczył na kilkanaście-kilkadziesiąt Amper.
To normalne zjawisko, tak ma być.
-
U mnie ciekawa sprawa. W sobotę naładowałem MUTLU na full, po 12 godz. 12,9V. Po włożeniu do auta od razu spadek na 12,6V. W poniedziałek rano 12,2V i tak już zostanie w okolicach 12V, przy mojej jeździe. Zastanawia mnie ten duży spadek woltazu na samym początku...
Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka
Serio Cie to dziwi? Przecież włożyłeś go do auta, podpinając go w układ "obudziłeś" moduły w samochodzie. Prąd pobierany skoczył na kilkanaście-kilkadziesiąt Amper.
To normalne zjawisko, tak ma być.
Nie chodzi, że spada, wiadomo to normalne. Ale że potem to napięcie zatrzymuje się na poziomie 11,9-12 V. W benzynie raczej przez długi czas na było na poziomie 12,5-12,4 V .
Te ledwo 12 V utrzymuję jedynie poprzez ładowanie akumulatora z baterii trakcyjnej ( 1 godz. na P tygodniowo na parkingu pod firmą)
Wysłane z mojego 23043RP34G przy użyciu Tapatalka
-
Wiele czynników się na to składa. Testowałeś swój akumulator? Czym ładujesz?
-
Wiele czynników się na to składa. Testowałeś swój akumulator? Czym ładujesz?
Ctek mxs 5.0. Ładowanie zgodne z wytycznymi https://youtu.be/KIVrW9tgI0E?si=y2-SDn84Oi3fhrvi
Wysłane z mojego 23043RP34G przy użyciu Tapatalka
-
Przy tej ładowarce tryb RECOND i puścić trzeba ze 2-3razy do FULL.
Jeśli po tym będzie spadać do 11.9-12V to aku pewnie śmietnik, oczywiście poziom elektrolitu sprawdzony? No i upłynność w aucie?
-
Przy tej ładowarce tryb RECOND i puścić trzeba ze 2-3razy do FULL.
Jeśli po tym będzie spadać do 11.9-12V to aku pewnie śmietnik, oczywiście poziom elektrolitu sprawdzony? No i upłynność w aucie?
Dokładnie tak jak mówisz. Już parokrotnie zwracałem w ASO uwagę, a oni oczywiście że wszystko ok, akumulator niedoładowany bo mało jeżdżone. Nie wymienia akumulatora bo urządzenie pomiarowe pokazuje że aku dobry niedoladowany. Szczerze mówiąc nie chce mi się robić hec z Assistance i podwózka do salonu... Ale jak widać to chyba jedyna opcja, jak koledzy z forum zalecają...
Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka
-
Przecież to mały akus, kup nowy i spokój. Ja mam koniec 24 i varte wsadzili na pierwszy montaż.
-
Przecież to mały akus, kup nowy i spokój. Ja mam koniec 24 i varte wsadzili na pierwszy montaż.
Ale dlaczego mam kupować jak na gwarancji jest ten?
Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka
-
Niby tak ale mi za 300 szkoda byłoby jeździć i się prosić. Jedno podejście i konkretna rozmowa, gdyby nie wymienili to bym kupił na własny rachunek, a ten szmelc zostawił im na biurku.
Można się oczywiście szarpać i pisać do Toyoty, mi szkoda życia na takie drobiazgi.
-
...i takich klientów (pod krawatem i nie awanturujących się, cytując klasyka) oni szanują i uwielbiają.
Płacić i nie wymagać! Co niektórym to w głowach się poprzewracało, egzekwować swoje prawa wynikające z gwarancji, też pomysły!


-
wynikające z gwarancji
jakiej gwarancji? Mówisz o tej, z której nie idzie skorzystać?
:cool: :laugh:
-
...i takich klientów (pod krawatem i nie awanturujących się, cytując klasyka) oni szanują i uwielbiają.
Płacić i nie wymagać! Co niektórym to w głowach się poprzewracało, egzekwować swoje prawa wynikające z gwarancji, też pomysły!



Z jednej strony masz racje ale z drugiej strony nie kazdy ma czas i checi zeby jezdzic z laweciarzem do warsztatu, ktory jest czasem daleko, i wysluchiwac po kilka razy, ze jest dobrze i se wymysla problemy. Szczegolnie jezeli alternatywa jest wydanie 300-400 zeta. Spokoj z tym, ze samochod rano ruszy jest wiecej wart. Poza tym to niektorzy potrafia tyle w godzine zarobic.
-
Przy tej ładowarce tryb RECOND i puścić trzeba ze 2-3razy do FULL.
Jeśli po tym będzie spadać do 11.9-12V to aku pewnie śmietnik, oczywiście poziom elektrolitu sprawdzony? No i upłynność w aucie?
Dokładnie tak jak mówisz. Już parokrotnie zwracałem w ASO uwagę, a oni oczywiście że wszystko ok, akumulator niedoładowany bo mało jeżdżone. Nie wymienia akumulatora bo urządzenie pomiarowe pokazuje że aku dobry niedoladowany. Szczerze mówiąc nie chce mi się robić hec z Assistance i podwózka do salonu... Ale jak widać to chyba jedyna opcja, jak koledzy z forum zalecają...
Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka
Ewentualnie możesz postawić auto na parkingu salonu na 3 tygodnie i w godzinach pracy tam siedzieć, a jak ktoś zapyta to mu mówisz że czekasz na diagnozę akumulatora która trwa 3 tygodnie. Wszystko zależy jak bardzo złośliwy/pasywnoagresywny jesteś :)
-
Jak powiedziałem, że chyba z tym autem nabawiłem się natręctwa, bo z rana prawie zawsze sprawdzam miernikiem akumulator, to doradca z ASO tylko ze zrozumieniem kiwał głową



. W firmie jestem najlepiej przygotowanym do awarii człowiekiem 

już 5 krotnie ratowałem akumulatory kolegów jumpstarterem... Całe szczęście że jest koleżanka z Yariską Hybrid, która rozumie temat - u niej taka sama sytuacja, ale ona ma auto po gwarancji i kupuje nowy...
Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka
-
wynikające z gwarancji
jakiej gwarancji? Mówisz o tej, z której nie idzie skorzystać?
:cool: 
Jak ułamek klientów chce wyegzekwować, a reszta "kombinuje" na szybko po swojemu, t tak im w to graj :)
Załóżmy, że proporcje by się odwróciły i te 90% klientów notorycznie wzywało by pomoc/lawetę jak myślisz, jak szybko by zrobili porządek z tym problemem?
-
Może być problem ze znalezieniem odpowiedniej grupy osób, chcących marnować życie na czekanie na pomoc drogową.
-
wynikające z gwarancji
jakiej gwarancji? Mówisz o tej, z której nie idzie skorzystać?
:cool: 
Jak ułamek klientów chce wyegzekwować, a reszta "kombinuje" na szybko po swojemu, t tak im w to graj :)
Załóżmy, że proporcje by się odwróciły i te 90% klientów notorycznie wzywało by pomoc/lawetę jak myślisz, jak szybko by zrobili porządek z tym problemem?
Oj szybciutko. Nie wiem ile laweta kasuje za taki kurs do Aso ale podejrzewam, że nie mało i jakby po miesiącu dostali segregator faktur do zapłaty to inaczej by gęgali :) Ale chyba idzie to w dobrym kierunku bo zauważyłem, że Multu pakują do aut które zjeżdzają z Tureckiej fabryki. Modele Corolli mają już nowe. Dzisiaj odbierałem 2 pastylkę Ble z Aso tak sobie popatrzałem na auta. CHR ma Multu, Corolla, Rav, Yaris i Yaris Cross ma nowe produkowane w Belgii
-
[...] Rav, Yaris i Yaris Cross ma nowe produkowane w Belgii
W RAV My24 mam akumulator japoński YUASA.
-
Bez sensu byłoby wysyłać akumulatory do Japonii z Europy, by je montować do rav4 ;)
-
[...] Rav, Yaris i Yaris Cross ma nowe produkowane w Belgii
W RAV My24 mam akumulator japoński YUASA.
Ja też mam Yuasa.
-
Bez sensu byłoby wysyłać akumulatory do Japonii z Europy, by je montować do rav4 ;)
To że coś jest japońskie nie oznacza że jest produkowane w Japonii, tak jak Toyota.
Do wozu montuje się to co spełnia normy technologiczne i finansowe.
-
Bez sensu byłoby wysyłać� akumulatory do Japonii z Europy, by je montować do rav4
Sadzę że temat jest bardziej skomplikowany niż nam się wydaje.
Jak ułamek klientów chce wyegzekwować, a reszta "kombinuje"� na szybko po swojemu, t tak im w to graj
Ja tak kombinuje bo szanuje swój czas i mam fajniejsze zajęcia niż podniecanie się obsranym akumulatorem.
W korpo i tak mają wywalone na mnie i tylko mogą się śmiać jak jeden z drugim wrócą po pracy do domu żeby np.pograć w piłkę a ja będę czekał na asistans gryząc paznokcie w trosce o moje pincet.
-
"Pińcet" razy sto tysięcy jeleni i jestem muskiem, montując gówniany akumulator do samochodu.
A jak kupujesz bilet do lunaparku i karuzele są wyłączone, to też odpuszczasz?
-
Bez sensu byłoby wysyłać akumulatory do Japonii z Europy, by je montować do rav4 ;)
Wszystko zależy od ceny.
-
"Pińcet" razy sto tysięcy jeleni i jestem muskiem, montując gówniany akumulator do samochodu.
To powiedz nam gdzie żyjesz że tak wszystko jest idealne ? W jakiej branży pracujesz ? Tam też jest tak wszystko gitarowo a Ty walczysz ?
A jak kupujesz bilet do lunaparku i karuzele są wyłączone, to też odpuszczasz?
Trochę Ci nie poszło z tym porównaniem bo kupuje bilet do lunaparku i jest zepsuta jedna karuzela. I teraz jest pytanie czy trzymając na ręku dziecko które płacze i mając w drugiej ręce smycz z Fafikiem który szarpie mnie z nudów za nogawkę będę stał jak ten mistrz polskich roszczeń i przez sprzątaczkę starał się o włączenie tej karuzeli czy zabiorę dziecko dopłacę 5zł.i zaproponuje mu inną atrakcję ?
Oczywiście mistrz roszczeń MA racjĘ bo karuzela powinna chodzić, obsługa ma na niego wywalone ? Ma bo on walczy a oni pracują, mistrzu ma poszarpane nogawki przez znudzonego Fafika i zasmarkane ucho ? No ma ale jest rygorystyczny i rygorystycznie podchodzi do świata :-)
-
Zawsze można cały dzień nagrywać filmiki, pisać pisma, czekać na assistance zamiast w tym czasie pracować lub spędzić czas z rodziną. Każdy ma swoje podejście do życia.
-
Bez sensu byłoby wysyłać akumulatory do Japonii z Europy, by je montować do rav4 ;)
To że coś jest japońskie nie oznacza że jest produkowane w Japonii, tak jak Toyota.
Do wozu montuje się to co spełnia normy technologiczne i finansowe.
Rav4 jest produkowana na rynek EU w Japonii i jest zawsze z japońskim aku w modelu V gen.
To nie Corolla czy Yaris.
-
A widzisz analogię między samochodem, z którego nie możesz korzystać, bo nie możesz go odpalić, a lunaparkiem z wyłączonymi karuzelami?
Czy mówisz o analogi, między niedziałająca żarówką w samochodzie i jedną niedziałającą karuzelą?
Naucz się czytać ze zrozumieniem.
Sprawa jest prosta, kupujesz coś i za to płacisz, potem okazuje się, że to nie działa. Ty odpuszczasz, ja nie.
Typowa handlarska gadka, do bramy i się nie znamy.
-
[/quote]Rav4 jest produkowana na rynek EU w Japonii i jest zawsze z japońskim aku w modelu V gen.
To nie Corolla czy Yaris.
[/quote]
Corolla Cross również jest produkowana w Japonii na rynek EU
-
Ty odpuszczasz, ja nie.
To nie odpuszczaj skoro masz takie życie a nie inne. Ja za 500 zł. mam święty spokój i w poważaniu korporacje. Ty Wałcz trzymam za Ciebie kciuki i za Twoje wspomnienia kiedy już nie będziesz mógł walczyć :-).
Powodzenia.
-
Warto reklamować bo przyczyna rozładowania akumulatora może być gdzieś indziej
-
Do rozładowania akumulatora 12V często (najczęściej?) przyczynia się sam użytkownik auta. Obecnie panuje trend, że skoro ktoś zapłacił 200 tys. zł za nowe auto to fakt ten zwalnia go z myślenia bo przecież "nie po to zapłaciłem tyle pieniędzy żeby jeszcze myśleć".
-
Do rozładowania akumulatora przyczyniają się idiotyczne przepisy dotyczące emisji CO2. Stąd kompaktowe hybrydy przekraczają normy i trzeba kombinować z algorytmami ładowania. Wina użytkowników jest prawie żadna.
-
Warto reklamować bo przyczyna rozładowania akumulatora może być gdzieś indziej
Już widzę jak ASO dokładnie sprawdza pobór prądu. Może w ostateczności po roku walki i wymianie akumulatora, centralki alarmu i3 innych podzespołów.
-
Ja bez żadnej walki jestem umówiony na dodatkowe dokładne sprawdzenie
-
Ja bez żadnej walki jestem umówiony na dodatkowe dokładne sprawdzenie
Tak się dziwnie składa, że wszedłem w posiadanie skróconego wyniku tegoż sprawdzenia.
-
?
-
Ja bez żadnej walki jestem umówiony na dodatkowe dokładne sprawdzenie
Tak się dziwnie składa, że wszedłem w posiadanie skróconego wyniku tegoż sprawdzenia.
Acha to znaczy, że producent auta zobowiązał Cię do zachowania wyniku sprawdzenia pod groźbą kary - hmm. Ciężkie czasy :(
-
nie, chodzi mi o to, ze powiedza, ze wszystko jest ok.
-
Standard, a czego można się spodziewać. Mnie 2 razy pomiar aku robili wg "nowej" procedury i oczywiście wszystko wyszło ok. A akumulator może być w jakimś stopniu uszkodzony, bo nie trzyma napięcia. Niemożliwym jest, że po załadowaniu na full, na drugi dzień w aucie od zamontowania, bez jeżdżenia i bez jakichkolwiek dodatkowych urzadzeń pobierajacych prąd jest spadek na 11,9-12,1 V. I to napięcie już się tak utrzymuje non stop (oczywiście przy zalecanych postojach doładowczych godzina na P / tydzień) . Nie spada niżej, dzięki tym prewencyjnym doładowaniem. Przy benzynie było to ok. 12,5 V...
ASO twierdzi, że dopóki wydruk nie pokaże błędu, nie szans na wymianę...
Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka
-
Podzielę się z Wami moimi dzisiejszymi obserwacjami odnośnie ładowania akumulatora w naszych autkach.
Zakupiłem sobie Cellink Neo 8+S (to taki powerbank do kamerek samochodowych) no i przez 2 dni na postoju wbudowany weń akumulator uległ rozładowaniu. Urządzenie jest podpięte do gniazdka zapalniczki a zatem ładuje się po naciśnięciu przycisku start. Są dwa ustawiania natężenia prądu ładowania: 5A oraz auto, czyli samo sobie dobiera prąd, chyba do 7,5A.
W niedzielę naładowałem sobie akumulator w aucie ładowarką, więc był powiedzmy -full. t. Dziś jadąc do pracy przez około 20 minut obserwowałem w aplikacji tego cellinka napięcie w instalacji auta w okolicach 12,1V (7,5A), ale w drodze powrotnej przez pół godziny napięcie wynosiło niecałe 11V. Wniosek mam taki, że całość energii elektrycznej szła z akumulatora pomocniczego. Wcześniej moje obserwacje pozwały na stwierdzenie, że raz jest 14V, raz 13 ale nigdy tak mało. Uważam, że coś jest nie tak z układem dbającym o ładowanie akumulatora.
-
przez pół godziny napięcie wynosiło niecałe 11V. Wniosek mam taki, że całość energii elektrycznej szła z akumulatora pomocniczego.
11V to zdecydowanie za mało, ale weź pod uwagę, że napięcie na gniazdku zapalniczki to nie to samo co na akumulatorze. Do gniazdka niezbyt grube przewody idą, przy znacznym obciążeniu może być spory spadek napięcia.
-
Mam sedana z końca 24r. i fabryczne aku to tureckie Mutlu. Dodatkowo mam BLE-42 i SEO CAN BLUE. Auto stało w konserwacji 16 dni i odpaliło z tego aku. Jak był całkiem nowy to ze 3 razy naładowałem na maksa Citekiem. Poza tym na co dzień mam jeszcze dowieszony odstraszacz kun. Jak na razie wszystko ok.
-
Poszedłem zmierzyć napięcie akumulatora w 3,5 letniej 2.0 po 24h od ostatniego uzywania. Po otworzeniu elektrycznej klapy bagaznika miernik pokazuje 11,9V... Po włączeniu układu pokazuje 14,3V. Do wymiany? Z samochodem nigdy nie bylo problemow. Mam Meta BLE.
-
Przypominam, że w Corolli jest układ realizujący dwustopniowe ładowanie akumulatora 12V. To nie jest tak, że po włączeniu zapłonu napięcie w instalacji niskiego napięcia będzie wynosić 14.4V aż do wyłączenia zapłonu. Będzie wynosić powyżej 14 V, ale tak długo, aż prąd akumulatora spadnie do 1A. Potem napięcie w instalacji spada do ok 13,5 - 14 V, bo układ ładowania pilnuje aby do akumulatora wpływał prąd o niskim natężeniu przez cały czas.
Wszystkie urządzenia są zawsze zasilane z przetwornicy. Jeżeli przetwornica nie da rady i prąd z akumulatora zacząłby wypływać, to jest to sytuacja awaryjna i kończy się sygnalizacją usterki na desce rozdzielczej. Jeżeli chcecie zrozumieć dokładnie, jak to działa w przypadku Toyoty, to tutaj jest to wyjaśnione szczegółowo:
https://youtu.be/M53Hbh5wpRQ?si=k6rN9725elyFXxEX
Napięcie akumulatora w każdym przypadku mierzymy na zaciskach akumulatora, a nie gdzie indziej. A zwłaszcza nie na gnieździe zapalniczki podczas jednoczesnego poboru dużego prądu, bo przecież na drodze jest mnóstwo elementów: przewody, złącza, przekaźnik i tranzystor, a także bocznik pomiarowy.
Najprostsza informacja jest taka: hybrydowy układ Toyoty zawiera ładowarkę, która wydatnie przedłuża życie akumulatora. Ja też mam dołączone swoje gadżety na wypadek kradzieży, fabryczny akumulator 5-letni dzisiaj ma wciąż SOH 80%, a samochód przystawiony na ponad tydzień nie sygnalizował obniżenia nagięcia (moje gadżety pozwalają mi monitorować stan baterii, ponadto dostałbym SMS gdyby napięcie spadło poniżej 11,5 V).
Jedyny raz, kiedy akumulator się rozładował do 8V to wtedy, gdy auto było w ASOwej lakierni. To właśnie to otwieranie drzwi kierowcy na postoju… swoją drogą byli zdziwieni moim telefonem i moim zdenerwowaniem, i nakazem natychmiastowego podłączenia ładowarki- zrobili to:D
-
Do wymiany?
Wcale nie. Niższe napięcie tego nie oznacza. Jeśli nie miałeś żadnych wcześniejszych oznak i trudności z odpalaniem to dla świętego spokoju wypada zrobić sobie profilaktyczne sprawdzenie testerem aku 12V. (firmy sprzedające aku lub serwis)
-
Przypominam, że w Corolli jest układ realizujący dwustopniowe ładowanie akumulatora 12V. To nie jest tak, że po włączeniu zapłonu napięcie w instalacji niskiego napięcia będzie wynosić 14.4V aż do wyłączenia zapłonu. Będzie wynosić powyżej 14 V, ale tak długo, aż prąd akumulatora spadnie do 1A. Potem napięcie w instalacji spada do ok 13,5 - 14 V, bo układ ładowania pilnuje aby do akumulatora wpływał prąd o niskim natężeniu przez cały czas.
Wszystkie urządzenia są zawsze zasilane z przetwornicy. Jeżeli przetwornica nie da rady i prąd z akumulatora zacząłby wypływać, to jest to sytuacja awaryjna i kończy się sygnalizacją usterki na desce rozdzielczej. Jeżeli chcecie zrozumieć dokładnie, jak to działa w przypadku Toyoty, to tutaj jest to wyjaśnione szczegółowo:
https://youtu.be/M53Hbh5wpRQ?si=k6rN9725elyFXxEX
Napięcie akumulatora w każdym przypadku mierzymy na zaciskach akumulatora, a nie gdzie indziej. A zwłaszcza nie na gnieździe zapalniczki podczas jednoczesnego poboru dużego prądu, bo przecież na drodze jest mnóstwo elementów: przewody, złącza, przekaźnik i tranzystor, a także bocznik pomiarowy.
Najprostsza informacja jest taka: hybrydowy układ Toyoty zawiera ładowarkę, która wydatnie przedłuża życie akumulatora. Ja też mam dołączone swoje gadżety na wypadek kradzieży, fabryczny akumulator 5-letni dzisiaj ma wciąż SOH 80%, a samochód przystawiony na ponad tydzień nie sygnalizował obniżenia nagięcia (moje gadżety pozwalają mi monitorować stan baterii, ponadto dostałbym SMS gdyby napięcie spadło poniżej 11,5 V).
Jedyny raz, kiedy akumulator się rozładował do 8V to wtedy, gdy auto było w ASOwej lakierni. To właśnie to otwieranie drzwi kierowcy na postoju… swoją drogą byli zdziwieni moim telefonem i moim zdenerwowaniem, i nakazem natychmiastowego podłączenia ładowarki- zrobili to:D
Jaką masz tą Corollę bo ja mam inne obserwacje... Nie wspomniałeś nic o napięciu 12.8v którym to "ładuje" znaczną część czasu.
Na starcie 14.4v.
-
Sytuacja z rozładowanym akumulaorem dopadła i mnie. Auto ma 3 lata i 2 miesiące (trochę ponad 80k km najechane). Do tej pory żadnych problemów, choć co prawda używany prawie codziennie. Rok temu stał ponad tydzień na parkingu pod lotniskiem - wszysko ok.
W maju 2025, stał na pargingu w biurze 9 dni. Gdy oddałem służbowe - już podczas otwierania drzwi zachowywał się dziwnie - światła w kabinie ledwo świeciły. Po wcięśnięciu hamulca i START, hamulec miękki, ledwo się zapaliły konrolki na wyświetlaczu. Ale pojawił się też komunika o awarii systemu kluczyka, czy jakoś tak. Więc oprócz podejrzenia o padniętym akumulatorze, pomyślałem o bateriach w kluczyki lub BLE42. Wymieniłem (wożę zawsze zapas), nic nie pomogło i dosłownie po paru kolejnych próbach, elektryka całkiem padła. Nie dało się już nawet zamknąć auta inaczej niż kluczykiem.
Co lepsze, tylne światła świeciły (paski led), bo jak mi wytłumaczył facet z Toyoty - świruje akumulator.
Nie uruchamiałem go starterem, nie doładowywałem - od razu wymontowałem akumulator i kupiłem nowy.
Ten stary miał coś 3,3v jak się okazało. Po wymianie akumulatora wszystko odżyło, auto się uruchomiło. Jedynie co dłużej "wstawało" to czujniki parkowania, którego kontrolki świeciły przez jakieś 10 minut.
Zawsze mi się wydawało, że odpowiednio dbam o auto, nie robię wyłącznie jakiś krótkich tras - a tu taki zonk i niemiła niespodzianka.
-
A ten nowy naładowałeś przed włożeniem czy na szybko?
-
Do wymiany?
Wcale nie. Niższe napięcie tego nie oznacza. Jeśli nie miałeś żadnych wcześniejszych oznak i trudności z odpalaniem to dla świętego spokoju wypada zrobić sobie profilaktyczne sprawdzenie testerem aku 12V. (firmy sprzedające aku lub serwis)
Dzięki za podpowiedz, tak zrobie.
-
A ten nowy naładowałeś przed włożeniem czy na szybko?
na szybko od razu do auta, nie doładowywałem, bo nie miałem też za bardzo czasu
-
To proponuję doładować, bo te 12-tki w tych autach pracują w niekorzystnych warunkach i za chwilę będzie miał "z górki".
-
Jak to w niekorzystnych warunkach?
Użycie prawdziwej ładowarki z kontrolą cyklu ładowania, przystosowanej do akumulatorów AGM, to niekorzystne warunki?
To co, to zaaplikowanie akumulatorowi 14.5 V przez cały czas jazdy bez kontroli prądu ładowania to korzystniejsze warunki?
Jedyne, co można skrytykować to fakt, że ładowarka w Corolli jest przeznaczona do akumulatorów AGM, co oznacza nieco niższe napięcie w fazie ładowania absorpcyjnego. Tymczasem wielu użytkowników tych samochodów wstawia tam akumulator z płynnym kwasem zamiast AGM. To zaś przesadzi do sytuacji, że ten akumulator NIGDY nie będzie w pełni naładowany. No a akumulator kwasowy nie lubi tego, bo siarka (…) krystalizuje (…) i krótko mówiąc taki akumulator szybko się degraduje. I zamiast trzymać ponad 10 lat, to najdalej po dwóch wymaga uwagi.
No ale jak ktoś jest mądrzejszy od producenta i nie zapozna się z technikaliach kupując akumulator i wybierze nieodpowiedni, to już jego problem.
Gorzej, jeśli kupił nowe auto z „liquid Acid” zamiast AGM… ale to akurat może rozwiązać reklamacja, bo to oczywista rzecz, że akumulator jest nieodpowiedni do specyfikacji auta.
W mojej Corolli fabryczny AGM ma już 5 lat i jest jak nowy.
-
Czy Toyota fabrycznie montuje akumulatory AGM czy EFB. Nie. Więc daruj sobie te mądrości i nie wypisuj więcej tych bzdur.
-
Od 2019 Toyota wycofała się i nie wkłada AGM do Corolli i nie tylko, ani w 1.8 ani w 2.0 nie widziałem takowego.
(https://i.ibb.co/sdF7Qd4v/Screenshot-20250531-230037-Discord.jpg)
(https://i.ibb.co/4gYjCnSk/IMG20241003092506.jpg)
-
Jak to w niekorzystnych warunkach?
Użycie prawdziwej ładowarki z kontrolą cyklu ładowania, przystosowanej do akumulatorów AGM, to niekorzystne warunki?
To co, to zaaplikowanie akumulatorowi 14.5 V przez cały czas jazdy bez kontroli prądu ładowania to korzystniejsze warunki?
Jedyne, co można skrytykować to fakt, że ładowarka w Corolli jest przeznaczona do akumulatorów AGM, co oznacza nieco niższe napięcie w fazie ładowania absorpcyjnego. Tymczasem wielu użytkowników tych samochodów wstawia tam akumulator z płynnym kwasem zamiast AGM. To zaś przesadzi do sytuacji, że ten akumulator NIGDY nie będzie w pełni naładowany. No a akumulator kwasowy nie lubi tego, bo siarka (…) krystalizuje (…) i krótko mówiąc taki akumulator szybko się degraduje. I zamiast trzymać ponad 10 lat, to najdalej po dwóch wymaga uwagi.
No ale jak ktoś jest mądrzejszy od producenta i nie zapozna się z technikaliach kupując akumulator i wybierze nieodpowiedni, to już jego problem.
Gorzej, jeśli kupił nowe auto z „liquid Acid” zamiast AGM… ale to akurat może rozwiązać reklamacja, bo to oczywista rzecz, że akumulator jest nieodpowiedni do specyfikacji auta.
W mojej Corolli fabryczny AGM ma już 5 lat i jest jak nowy.
Są niekorzystne warunki, jeśli twierdzisz inaczej żyj proszę w tym przekonaniu. O AGM w nowych wozach możesz pomarzyć i o reklamacji także.
-
Zamiast pisać „niekorzystne warunki” wskaż dokładnie, na czym one polegaj i co to za warunki.
Bo takie czcze pisanie bez podstawowej wiedzy i informacji to każdy spod monopolowego może uprawiać.
-
Tylko po co? Połowa ma to gdzieś, następnej połowie nic to nie powie, a jednostki takie jak Ty i tak nie zrozumieją. Musiałbyś sie trochę zainteresować tematem, dokonać pomiarów w swoim samochodzie a nie powielać niesprawdzone informacje na temat napięć którymi przetwornica ładuje akumulator czy chociażby rodzajów akumulatorów na pierwszy montaż.
-
istnieje jakikolwiek model AGM, ktory bedzie pasowal w miejsce montazu w Corolli? Widzialem do tej pory jeden EFB.
-
Dopasować fizycznie zawsze można, ale algorytm ładowania nie jest przeznaczony pod AGM
Tak na szybko i tak na początek - AGM ma wyższe napięcie końca ładowania (14,7 - 14,9V), czego Corolla może nie zrealizować ; akumulator AGM osiągnie napięcie wskazujące na naładowanie akumulatora standardowego, a będzie naładowany np. w 60%. Prawdopodobnie nigdy nie naładujesz go do pełna.
-
czyli lepiej nie kombinowac i kupic dobry kwasowy a nie zadne AGMy czy EFBy ?
-
Do Corolli wchodzi akumulator ze skrzynką europejską o gabarytach ok 207x175x190 mm.
Czyli z Varty, Bosch, Akcel i Maxgear można kupić optymalną pod to auto pojemność 52-54 Ah. Zawsze to więcej niż oryginalne 45 Ah, a i naładuje się nie dużo później.
-
Moje problemy z akumulatorem ciągną się od ponad roku. Byłem w ASO 2 razy i zawsze wg nich akumulator sprawny tylko ja za mało jeżdżę. To prawda mało jeżdżę, ale w starym samochodzie nie było to problemem. Jeżdżę codziennie (od poniedziałku do piątku) do pracy 10 km i z powrotem. Początkowo problem pojawiał się tylko w poniedziałek rano, gdy nie miałem jazdy w weekend. Byłem w ASO ale się odbiłem. Pomogłem sobie boosterem. Teraz już prawie codziennie rano booster inaczej raz się uda a raz nie (losowość). Planuję wyjąć akumulator i go zregenerować / mocno podładować w domu. Czy jak wypnę akumulator na około 1-2 dni to nie wysypie mi komputer dużą ilością błędów? Czy bez ASO i innych urządzeń przez OBD będę potrafił je usunąć (poprzez ponowną konfigurację np. ciśnienia w oponach lub multimedii)? Jeżeli mam Meta BLE42 to na czas wypięcia akumulatora deaktywować ten alarm czy lepiej zostawić (tak dla bezpieczeństwa przed kradzieżą)?
-
Po rozładowaniu trzeba naładować akumulator do pełna bo w aucie to potrwa wieki. Ewentualnie możesz zostawić auto włączone Ready na P na kilka godzin to się akumulator podładuje.
-
Po rozładowaniu trzeba naładować akumulator do pełna bo w aucie to potrwa wieki. Ewentualnie możesz zostawić auto włączone Ready na P na kilka godzin to się akumulator podładuje.
Ale jak wyciągnę z auta na 1-2 dni to obędzie się bez błędów po ponownym odłączeniu oraz czy Meta BLe42 zostawić aktywne?
-
Spoko wyciagaj, jeśli masz gdzie to zostaw w aucie a odepnij klemy jak chcesz. Bez stresu jak zwarcia kluczem nie zrobisz to nic nie uszkodzisz.
-
istnieje jakikolwiek model AGM, ktory bedzie pasowal w miejsce montazu w Corolli? Widzialem do tej pory jeden EFB.
W ramach testu 2 Corolle jeżdżą na AGM 52Ah już 2-3m-ce w tym jedna moja, druga klienta. Moja ma monitor stanu naładowania.
Nie zeszła poniżej 70% soc i 12.5 więc jest dobrze biorąc pod uwagę 2 zabezpieczenia na pokładzie i prądożerną antykunę 80mA /24h.
-
U mnie w suzuki swace 2023r fabrycznie jest yuasa 5000 54ah. Wymieniona w lutym przez serwis suzuki na gwarancji. Auto miało problem z rozruchem po 2-3 dniowym postoju. Serwis wymienił na ten sam typ.
-
No to ciekawe od czego te cyrki z akku. Podam mój przykład: poniedziałek 20km do pracy i potem tam stoi do piątku, jeżdżę autem firmowym.
W piątek powrót 20 km i w sobotę robię 60km , i tak już 5 miesięcy bez problemu z uruchomieniem jak do tej pory.
Wysłane z mojego SM-S916B przy użyciu Tapatalka
-
W moim aucie wiem że na 100% złodziejem pradu jest ładowarka indukcyjna( jeśli jest właczona przy wyłaczonym aucie). Informowalem o tym serwis, stwierdzili że ładowarka jest ok, a winny był uszkodzony akumulator i wymienili mi go na gwarancji. Teraz mam założony ancel bm 200. I widze jak właczona ładowarka podkrada prąd z aku. kiedy jest włączona. Z racji założonej instalacji lpg nie chce mi sie teraz użerać z aso w tej sprawie. Wiec nauczyłem sie wyłączać ta ładowarkę.
-
Co ma LPG do (gwarancji) instalacji elektrycznej?
-
Ja co ma, wiele ma. M.in. ingerencja w instalacje fabryczną auta. Zasilić to trzeba, sygnały zebrać, wtryskiwacze rozłączać.
-
Sterownik LPG wpięty w instalację elektryczną auta.
-
W mojej Corolli fabryczny AGM ma już 5 lat i jest jak nowy.
No to wklej nam to zdjęcie spod maski tego "Twojego" fabrycznego AGM bo zalatuje Botem AI
-
Myślę żeby kupić takie coś https://tiny.pl/bzgyh-31 i pytanie techniczne podpinam normalnie te klemy z tego urządzenia i włączam ładowanie?
-
To nie jest do ładowania akumulatorów tylko jako starter.
-
To nie jest do ładowania akumulatorów tylko jako starter.
Tylko w opisie na sklepie jest, że można ładować jak jest podłączone do źródła oraz bez źródła.
-
Rzeczywiście jest taka funkcja. Szału bym die nie spodziewał ale próbować można.
-
lukchg - ja założyłem ten wątek i mam taki właśnie sprzęt o którym piszesz.
Wróć do samego początku (pierwszy wpis) wszystko tam opisałem w ub. roku.
Powodzenia.
-
A mnie w ASO u Chodzenia przy Czerniakowskiej usilnie przekonują, że aku 12 jest OK, chociaż po jazdach w trasach 300-500 km , po 24 h ma 12,2 V, a czasem 12. I to jak mówi o sobie "pasjonat motoryzacji" , pan K.T. 12,5 V to uzyskuje po godzinie w trybie READY mierzone godzinę po ładowaniu. I gadaj z nimi. A pacjent to roczna Corolka i 10 tys przebiegu.
-
Czy ktoś zauważył może zmianę w ładowaniu aku 12V?
Od czasu kiedy odpaliłem auto w Chorwacji 19 czerwca, tak do tej pory aku 12V ładuje mi się niezmiennie przy napięciu 14V. Wcześniej przy odpaleniu było 14.4V, spadało do 13.5V a następnie 12.8V (czasem od razu do tego poziomu głównie przy wyższych temperaturach). Wcześniej jedynie przy wyższych temperaturach napięcie ładowania utrzymywało się wyższe.
-
Taka sytuacja zdarza się podobno programowo raz na ileś tam cykli ładowania po czym algorytm jak zwykle wraca do swojego ubogiego sposobu ładowania :(
No ale jak ciągle dzień w dzień ładuje Ci non stop 14V to jakiś ewenement - w każdym razie ciekawostka. No i tego nie naprawiaj niech już tak zostanie to będziesz miał zawsze doładowany aku 12V :)
-
Nic nie mam zamiaru z tym robić. Jak jest ładowanie jak z normalnego alternatora to mi pasuje. Nie będę narzekał.
Dla informacji rzecz tyczy corolli sedan 2023 polift.
Ciekawi mnie jednak czy z osób, które zwracają uwagę na takie rzeczy jest ktoś, u kogo jest podobnie. Albo niech się wypowiedzą osoby z wiedzą o toyotach - byłoby miło.
-
Jak monitorujecie ładowanie?
-
Najprościej - woltomierz "wtyczka" w gnieździe zapalniczki.
Najdokładniej - dobry woltomierz bezpośrednio na zaciskach akumulatora.
-
Jeżdżę na włączonych światłach mijania, a ładowanie jest cały czas ponad 14V. Po tytoniowym postoju stan akumulatora 12,7 V. Fakt, akumulator wymieniłem też na większy, Vartę Silver 52Ah.
-
Witam czy można ładować ten akumulator Varty 345 ln1-mf 45ah cca 286a ładowarką Yato YT8301 ? Ładowałem trybem AGM powolnym 2A bez odpięcia klem i przy 75 % stanu pojemności napięcie wzrosło do 14,7 odłączyłem szybko bo bałem się ewentualnych uszkodzeń. Czy można klemy odłączyć przy ładowaniu, bo podobno mogą być problemy z odpaleniem, ewentualnie jakiego boostera szukać o jakich parametrach ?
-
Czy można klemy odłączyć przy ładowaniu, bo podobno mogą być problemy z odpaleniem
Odłączałem akumulator wielokrotnie. Nie miałem żadnych problemów.
-
Czy można klemy odłączyć przy ładowaniu, bo podobno mogą być problemy z odpaleniem
Niestety w tym aucie odłączenie akumulatora 12V powoduje utratę danych i uniemożliwia przez jakiś (czas / przebieg) wykonanie testu akumulatora trakcyjnego. Jeśli robisz przeglądy gwarancyjne to będziesz płacił "za nic". Mnie tak zrobili "w jajo" bo w miałem akcję serwisową z hamulcami na 2 tyg. przed. I odłączyli przy tym akumulator.
-
Testu nie wykonali a pieniądze za niewykonany test wzięli?
-
Mnie tak zrobili "w jajo" bo w miałem akcję serwisową z hamulcami na 2 tyg. przed. I odłączyli przy tym akumulator.
Mi w podobnej sytuacji zaproponowali test w późniejszym czasie, więc było ok.
-
Testu nie wykonali a pieniądze za niewykonany test wzięli?
Niestety tak. Tzn. mogłem przyjechać na ten test za miesiąc ("żeby się zebrały dane") ale bez sensu tracić dzień urlopu.
-
Czy test "przejdzie" czy "nie" można sprawdzić na liście parametrów PRZED TESTEM, nie inkasując Klienta za coś, czego nie zrobiono.
-
Dostałem dzisiaj dziwny komunikat w aplikacji o słabym akumulatorze rozruchowym, niby fajnie,,że komunikuje ale w dziwnym momencie. samochód przejechał całą Polskę i po godzinie dostaje komunikat. Co jeszcze bardzo dziwne przed tą jazdą samochód stał 12 dni bez ruszania i bez problemu odpalił.Co radzicie umawiać się na serwis czy lecieć do samochodu i i nim jeździć ale to chyba bez sensu skoro on jeździł wcześniej ponad 8 godzin
-
Zamiast jeździć bez celu (co i tak akumulatora moze nie doładować) lepiej włączyć napęd do stanu Ready i zostawić na P na kilka godzin. Najlepsze ładowanie jest w Ready na P. Dobrze jest wyłączyć nawiew aby ograniczyć ilość uruchomień silnika spalinowego.
-
Poszedłem do samochodu, żadnych komunikatów ze strony samochodu. Przed uruchomieniem zajrzałem do akumulatora oczko zielonkawe to chyba dobrze. Tak mnie zastanawia czy to możliwe, że ten komunikat przyszedł z opóźnieniem i dotyczył porannego uruchamiania wtedy miało prawo spaść napięcie 11. dni postoju i ujemne temperatury w nocy. Po ponad 8 godzinnej jeździe przy sprawnym ładowaniu i akumulatorze nie ma prawa rozładować się akumulator.
-
Ładowanie w hybrydzie dziala dość specyficznie. A Twój telefon to przypadkiem nie Samsung? Ktoś tu pisał o dziwnych komunikatach odnośnie akumulatora.
-
Niestety nie Samsung , komunikat dotyczy rozruchowego z wysokim priorytetem. Zrobiłem zrzut ekranu niedługo mam przegląd to będę miał dowód. Zobaczę czy się powtórzy i czy jutro odpalę.
-
No to czas na bajkę… a właściwie thriller.
Toyota Corolla Cross Hybrid, silnik 2.0, rocznik 2025, napęd tylko na przód (czyli nie 4x4).
Chronologia zdarzeń:
— Od piątku 17-go do środy 22-go auto stało w garażu.
— Wczoraj: nie dało się go uruchomić. Odpaliło dopiero z boostera.
— Dziś rano: otwieram bagażnik, wkładam torbę z laptopem i… znowu brak reakcji. Auto nie odpala. W efekcie musiałem jechać innym samochodem i spóźniłem się do pracy.
Kontakt z serwisem:
— Zgłosiłem sprawę do mechaników z ISO w X.
— Usłyszałem: próbować z boostera. Odpowiadam, że to nic nie daje.
— Kolejna rada: dzwonić na Autocare Toyota.
— Jeśli auto odpali – mam podjechać do ISO (X: 125 km, Y: 75 km w jedną stronę). To oznacza 3–5 godzin wyjętych z życia i pracy.
— Jeśli nie odpali – zabiorą je lawetą do Olsztyna (auto jest na gwarancji, roczny przegląd miał w kwietniu).
Samochód zastępczy:
— Pytam o możliwość.
— Odpowiedź: ocenią, czy się należy. To potrwa minimum dzień.
— A potem i tak muszę sam dojechać po auto (czas + bus…).
Akumulator:
— Dowiaduję się, że jest w bagażniku. A bez prądu… bagażnika nie otworzę.
— Auto stoi w garażu, miejsca mało – dodatkowa komplikacja.
— Słyszę, że fabryczne akumulatory „są takie sobie”.
— Pytam o wymianę: na gwarancji sprawdzą, ale muszę przyjechać. Znowu koszt i czas.
— Czy mogę wymienić sam? Tak, gwarancja zostaje, ale zwrotu nie dostanę.
— Fabrycznie montują 35Ah. Doradzają, by wstawić 45Ah (AGM lub EFB).
Co mnie najbardziej rozkłada:
— Montują 35Ah, choć wiadomo, że 45Ah jest lepszy.
— Akumulator w bagażniku, którego bez prądu nie otworzysz ani nie doładujesz.
— Gwarancja nie obejmuje realnych kosztów i strat czasu – a dla mnie dojazdy i wolne w pracy są droższe niż sam akumulator.
Pytanie do Was:
Jaki akumulator wstawiacie zamiast fabrycznego?
Muszę kupić jutro rano.
Dostępne są od 45 do 65Ah, ale mało kto jasno mówi o technologiach AGM / EFB. Najważniejsze, żeby rozmiar pasował.
-
Ah te porady z ASO. Ręce opadają, znajomość produktu naprawdę żenująca
Aku 12V i jego uszkodzenie poprzez utratę pojemności? Do tego pojazd pobiera prąd - wypadałoby zmierzyć i ustalić czy nie uszkodzi nowego...
Fabrycznie jest 45Ah rozmiar LN1 kwasowy w technologi CaCa prądu rozruchu CCA285. Bieguny zwykłe, plus po prawej. Żadnych AGM/EFB bo algorytm ładowania tego nie obsłuży poprawnie nie na taką technologie wykonania aku był pisany.
Podłączysz boostera (plus) do skrzynki bezpieczników pod maską pod czerwone przyłącze z klapką (tam jest plus)
Masa na śrubę od amora. Wciśniesz na drzwiach przycisk odryglowywania drzwi. Wtedy otworzysz bagażnik i masz dostęp.
Nie ma wtryskiwaczy, alternatora, turbiny, dwumasy ale unieruchomił Toyotę akumulator 12V.
+ cóż z tej gwarancji jak nie idzie z niej skorzystać :)
-
Podłączysz boostera (plus) do skrzynki bezpieczników pod maską pod czerwone przyłącze z klapką (tam jest plus)
Masa na śrubę od amora. Wciśniesz na drzwiach przycisk odryglowywania drzwi. Wtedy otworzysz bagażnik i masz dostęp.
Niestety, nie odpalił z boostera. Dzwoniłem do Toyoty, ktoś przyjechał po 40 minutach z pretensjami, że nikt nie będzie przyjeżdżał, bo za mało płacą...
A bez aku nie odrygluję chyba drzwi? I o tym nikt w ISO nie wspomniał...
Fabrycznie jest 45Ah rozmiar LN1 kwasowy w technologi CaCa prądu rozruchu CCA285. Bieguny zwykłe, plus po prawej. Żadnych AGM/EFB bo algorytm ładowania tego nie obsłuży poprawnie nie na taką technologie wykonania aku był pisany.
Ok, ale jeśli te fabryczne to szmelc? To czy nie trzeba mocniejszego?
Nie ma wtryskiwaczy, alternatora, turbiny, dwumasy ale unieruchomił Toyotę akumulator 12V.
+ cóż z tej gwarancji jak nie idzie z niej skorzystać :)
W punkt. Niezawodność Toyoty...
-
Podłączysz boostera -> otworzysz bagażnik -> zamontujesz nowy aku 12. Nie musisz odpalać.
Skoro nie było reakcji teraz na podłączonym boosterze (zakładam że był naładowany i podpięty do auta prawidłowo) to aku jest szmelcem.
Obecny aku stracił swoje parametry, wypada ustalić czy to sam z siebie czy np.nie wspomogly go ew. domontowane akcesoria lub np. usterka elektroniki, nieusypiajaca się telematyka etc.
Taki powinien podjeść (strzelam z pamięci) Yuasa YBX3012 i ma 52Ah a stary wyślij do TCE w paczce z kokardką
-
Taki powinien podjeść (strzelam z pamięci) Yuasa YBX3012 i ma 52Ah a stary wyślij do TCE w paczce z kokardką
Stary aku muszę zdać, by odzyskać kaucję...
"Mój" sprzedawca handluje Toplą. Do wyboru, jeśli chodzi o sklep mam jeszcze AutoLand. Muszę brać to, co będzie dostępne, by pojechać do pracy.
Jak ustalić czy to sam z siebie czy np.nie wspomogly go ew. domontowane akcesoria lub np. usterka elektroniki, nieusypiajaca się telematyka etc.?
-
Żebyś nie zrobił faux pas z wymiarami, oryginalny powinien mieć takie
Dłu 20,7cm Szer 17,5cm Wys 19cm prawy plus oraz przyłącze do zapięcia odgazowania!
Ustaleniem awarii powinien zająć się "a jakże" gwarant poprzez swoje Autoryzowane Stacje Obsługi (za darmo w ramach gwarancji) lub oczywiście odpłatnie dowolny kumaty w fachu warsztat.
-
Problem rozwiązany
Fabryczny aku: GS Yuasa, 20 HR, 45Ah, CCA 285A(EN) 345Ln1-MF
Pomiary:
I ekran: Napięcie A: 12,21 V
II ekran: SOC 12,20V 40% badanie po podjechaniu do sklepu około 33 %)
SOH: 193CCA 41% (badanie po podjechaniu do sklepu około 33 %)
Kupiłem: TOLPA 12v, 50 Ah. Inny był nieco za niski do klamry.
-
Prawidłowe wyniki kontroli aku 12 poprawnie wychodzą nie chwilę po zakończeniu jazdy lecz dopiero po kilku/kulkunastu godzinach
Dlatego testy w ASO wychodzą zawsze "DOBRY" ;)
-
Zapytam tu, aby nie zakładać nowego tematu:
Czy ładując (doładowując okresowo) akumulator w 1,8 HEV bez jego odpinania, minusowy zacisk ładowarki należy podłączyć bezpośrednio do klemy minusowej, czy do masy samochodu, tak aby prąd ładowania przepływał przez czujnik BMS? A może bez różnicy?
Stosowałem ten pierwszy sposób, ale ostatnio naszła mnie taka wątpliwość.
-
Możesz ładować bez odpinania akumulatora dobrą procesorową ładowarką. Używam Ctek 5A i mam złącze podpięte na stałe do klem akumulatora. Corolla nie ma BMS obsługującego akumulator.
-
Używam Ctek 5A
Mam dokładnie ten sam model :)
Corolla nie ma BMS obsługującego akumulator.
Jestes pewien? Czujnik na minusowej klemie jest
-
Możesz ładować bez odpinania akumulatora dobrą procesorową ładowarką. Używam Ctek 5A i mam złącze podpięte na stałe do klem akumulatora. Corolla nie ma BMS obsługującego akumulator.
Na minusowej klemie oczywiście jest BMS, komunikuje się z głównym komputerem magistralą LIN. Po wymianie aku nie trzeba go kodować jak u innych producentów samochodów.
Właśnie ten BMS mierzy napięcie, temperaturę i prądy do i z akumulatora. Na podstawie tych danych body komputer dostosowuje algorytm ładowania. Tak w wiekim skrócie ;)
-
Witam Corollowiczów.
Tak przeglądam i czytam forum i włos mi się na głowie jeży jakie są problemy z tymi akumulatorami. I to nie tylko w Corollach z tego co można wyczytać na forum.
Nie jestem fachmanem, ale biorąc na chłopski rozum uważam, że to nie w aku trzeba szukac przyczyn tego stanu rzeczy, a znaleźć źródło drenowania aku. Coś ewidentnie w tych nowych Toyotach źre prąd masakrycznie. Ja mam Aurisa TS HSD, rok 2018, ani razu od nowości nie doładowywany prostownikiem, jadę na wczasy, auto stoi pod lotniskiem 7-10 dni, wracam i odpala na psryk ! Chcę (a może chciałem) kupić nową Toyotę, bo to generalnie bardzo dobre samochody, ale jak czytam o tych problemach z aku to odechciewa mi się normalnie :/ (być może problem leży w tych elektronicznych zabezpieczeniach antywłamaniowych oferowanych w katalogach za małe pieniądze czy nawet w gratisie, które nie są montowane fabrycznie, a dokładane przez dealerów, coś jest chyba z nimi nie halo)
Pozdro
-
Moim zdaniem główny problem to źle ułożony algorytm ładowania akumulatora. Jak auto startuje to aku jest ładowany napięciem 14,5V i tak chwilę, góra do 1,5 km aby następnie spaść i ładować napięciem 12,8 V i tak już całą i krótką i długą trasę Czyli algorytm ładowania podtrzymuje tylko agonię małego 12V akumulatora. No a jak do tego dojdzie jeszcze jakaś dodatkowa elektronika, która bierze prąd to katastrofa całkowita.
Owszem u mnie przy mrozie ponad minus 10 ładuje cały czas te 14,4V.
Japończycy po prostu chcieli uzyskać jak najwięcej efektu w ładowaniu trakcyjnego akumulatora, dlatego nawet każdy milivolt był tu cenny i dlatego obcięto algorytm ładowania 12V aku.
Moja poprzednia Corolla 1.6 (nie hybryda) już 9 rok jeździ na swoim pierwszym akumulatorze Mutlu i akumulator jeszcze nie padł, ale tam jest normalnie ładowany a nie napięciem 12,8V
-
Na minusowej klemie oczywiście jest BMS, komunikuje się z głównym komputerem magistralą LIN
Na minusowej klemie jest BCS czyli czujnik prądu akumulatora 12v a nie BMS, który jest w baterii HV. I ten BCS robi wszystko to o czym piszesz w wielkim skrócie :-) podczas działania samochodu. Natomiast gdy doładowujemy akumulator 12v z zewnętrznego źródła ten BCS w niczym nie przeszkadza, niczego nie kontroluje i nie komunikuje się z body komputerem bo nie robimy tego na uruchomionym samochodzie. Akumulator 12v doładowuję dwa razy do roku czyli przed zimą i po zimie i do tej pory działa bez problemu i oby tak było jak najdłużej :-)
@czp Moim zdaniem główny problem to źle ułożony algorytm ładowania akumulatora
Dobrze prawisz :-)
-
Natomiast gdy doładowujemy akumulator 12v z zewnętrznego źródła ten BCS w niczym nie przeszkadza, niczego nie kontroluje i nie komunikuje się z body komputerem bo nie robimy tego na uruchomionym samochodzie
No i o to właśnie pytałem :)
AI twierdzi co prawda inaczej, ale jakoś mu nie ufam.
Dodam, że aku nigdy mnie (jeszcze...) nie zawiódł, ale profilaktycznie doładowuję przed i po zimie.
-
I tylko tyle i aż tyle potrzeba by mieć spokój i nie pytać który booster kupić do hybrydy…
-
Mam Corolke 2.0 z2019 roku jeszcze nigdy nie lądowałem akumulatora.Wlasnie wróciłem z nart w Austrii,gdzie stała na mrozie -10 przez 5 dni i odpaliła .Może miałem farta.Tylko zawsze jak zostawiam samochód na dłużej, a zdarza mi się to często, to mam naładowany aku trakcyjny.Nie jeżdżę dużo właśnie stuknęło 77 tys więc więcej stoi niż jeżdzi.Pozdrawiam wszystkich Corolkowców .A bostera wożę pod siedzeniem,bo drzwi się otwierają a bagażnik nie :-(
-
Tylko zawsze jak zostawiam samochód na dłużej, a zdarza mi się to często, to mam naładowany aku trakcyjny.
Bez znaczenia. Przy wyłączonym samochodzie przekaźnik bezpieczeństwa w akumulatorze trakcyjnym odcina go od samochodu. A żeby go wzbudzić potrzebny jest naładowany 12V. Dlatego mały "bosterek" ratuje sytuację bo od razu trakcyjny podbija napięcie na 12V.
-
Zakupiłem sobie w Chinach urządzenie do pomiaru pojemności akumulatorów i postanowiłam sprawdzić stan mojej, 3,5 letniej baterii Mutlu 45Ah. Do tej pory akumulator mnie nie zawiódł, ale doładowuję go kilka razy w miesiącu. Auto nie jest również narażone na silny mróz ani na dłuższe postoje.
Aku było naładowane ładowarką (ogólnie był naładowany przez auto i niewiele prądu przyjął), temp. 10 st. Ustawiłem napięcie wyłączenia na 10,5 V. Za pierwszym razem rozładowując 5A wyszła pojemność 11,7 Ah (129,6Wh), natomiast w drugiej próbie, obciążając go prądem 2A (około 1/20 pojemności), pojemność wyszła 15,7 Ah (189 Wh). Jest to raptem 1/3 pojemności akumulatora.
Co dziwne, po testach akumulator pozwolił na rozruch układu hybrydowego, nie było żadnego pikania czy też komunikatu na ekranie. Jedyne co, to podczas otwierania drzwi pompa hamulcowa pracowała zupełnie inaczej, niż normalnie.
-
Sprawdzaliście może czy przy włączeniu zdalnym klimatyzacji jest również ładowany akumulator 12V? Jeżeli tak, to algorytm ładowania jest taki sam jak przy położeniu P w trybie READY?
-
Tak
-
Sprawdzaliście może czy przy włączeniu zdalnym klimatyzacji jest również ładowany akumulator 12V? Jeżeli tak, to algorytm ładowania jest taki sam jak przy położeniu P w trybie READY?
Tak
Można użyć do zdalnego podładowania jak się jest np. na urlopie
-
Sprawdzaliście może czy przy włączeniu zdalnym klimatyzacji jest również ładowany akumulator 12V? Jeżeli tak, to algorytm ładowania jest taki sam jak przy położeniu P w trybie READY?
Tak
Można użyć do zdalnego podładowania jak się jest np. na urlopie
Tylko niestety ograniczyli do jednego odpalenia pomiędzy ręcznymi uruchomieniami samochodu.
-
Co jakiś czas pojawia mi się komunikat o słabym akumulatorze dwa razy go doładowywałem, jak na razie samochód nie zawiódł ale używam go prawie codziennie ale nie długo będę stał powyżej 10 dni i jak mi odmówi posłuszeństwa to go prawdopodobnie wymienie i mam takie pytanie czy nie warto wymienić na najpojemniejszy jaki się zmieści i z tego co patrzyłem to powinien wejść u mnie o rozmiar większy o pojemnościach 60-65Ah.
-
Przeczytaj wątek przynajmniej kilka, kilkanaście postów do tyłu. Pewnie znajdziesz odp. na swoje pytania
Jeśli aku jest dojechany konieczna jest jego wymiana, trzeba to sprawdzić. Ale wcale nie musi być zużyty, tylko przez algorytm ładowania jest chronicznie niedoładowany i to może być powodem komunikatów
-
doładowuje go kilka razy w miesiacu
boshe drogi, toz to czesciej niz smarowanie zwrotnic w maluchu. Wielkie kolo motoryzacja zatoczyla.
-
Przeczytaj wątek przynajmniej kilka, kilkanaście postów do tyłu. Pewnie znajdziesz odp. na swoje pytania
Jeśli aku jest dojechany konieczna jest jego wymiana, trzeba to sprawdzić. Ale wcale nie musi być zużyty, tylko przez algorytm ładowania jest chronicznie niedoładowany i to może być powodem komunikatów
Przeczytałem, przez pierwsze 1,5 roku nie było żadnych komunikatów i samochód nawet po dłuższych postojach nie sprawiał żadnych problemów i jak teraz nie sprawi przy takim samym użytkowaniu to nie zamierzam nic robić. Ale jak zaczną się jakieś cyrki to nie zamierzam się z nim szarpać albo latać po serwisach a i tak pewnie powiedzą, ze jest dobry. Na drugim przeglądzie to usłyszałem. Chyba, że te komunikaty to jakaś nowość i wcześniej też spadało napięcie ale jeżeli tak to teraz też nie powinien sprawiać problemów z rozruchem. Narazie rozeznaję się w temacie, żeby w razie czego być przygotowanym w moim HB z 2.0 powinien wejść większy akumulator i się dowiaduje czy ktoś tak zrobił i czy się sprawdziło, oczywiście co jakiś czas bym mu pomagał doładowując go ładowarką.
-
Ale jak zaczną się jakieś cyrki to nie zamierzam się z nim szarpać albo latać po serwisach a i tak pewnie powiedzą, ze jest dobry.
a ja Ci na swoim przykładzie podam, że jako były posiadacz akumulatora "super extra" marki mutlu od nowości, powalczyłem i w końcu w testach wg nowych procedur wyszło, że jest do bani. Co prawda wiedziałem od tym od kilkunastu miesięcy, ale w końcu dostałem nowy aku za cały 1zł (miał być dodatkowo naliczony koszt wymiany, ale obeszło się bez).
Sprawa prosta - mieć albo nie mieć kilka stów w kieszeni - decyzja należy do każdego użytkownika z osobna.
-
Właśnie miałem drugi przegląd, sprawdzili i bez problemu na gwarancji wymienili mi akumulator (miał 11.8V ale cały czas bez problemu odpalał) na nowy 52Ah.
-
Tak jak wspomniałem na przeglądzie na drugi rok pomimo mojej uwagi o komunikacie ( pare tygodni szybciej ) nie stwierdzili problemu niby wszystko było dobrze.
-
Tak sami z siebie nie wymienili. Już miesiąc wcześniej, przy okazji akcji serwisowej, informowałem, że aku ma po nocy poniżej 12V i przypomniałem o tym przy przeglądzie, bo nie wiem czy test akumulatora jest wymieniony w czynnościach. Na fakturze mam: "Wynik testu akumulatora 12V: WYMIEŃ AKUMULATOR, stopień naładowania 11%". Dali mi jakiś OEM Toyoty A28800-AZC13.
-
Zobaczę co się będzie działo jak teraz postoi dłużej, choć mocno podejrzewam, że może być nie wesoło. Trzy razy w roku wyjeżdżam w trasę ok 800 km i potem samochodu nie używam 12 dni. Jak dotychczas bez problemu oprócz ostatniego razu (zapalił bez problemu ale po powrocie wywalił komunikat w aplikacji ). Potem niestety komunikat się powtarzał ze 4-5 razy a raz nawet o krytycznym stanie akumulatora ( samochód odpalał bez problemu ).
-
Co jakiś czas pojawia mi się komunikat o słabym akumulatorze
olej, mi sama toyota nie była w stanie udzielić informacji na jakiej podstawie są generowane te komunikaty a dlaczego nie są generowane jak akumulator rzeczywiści zdycha
ale mimo olewania komunikatów nie olewaj poziomu naładowania akumulatora bo kiedyś nie odpalisz ;)
u mnie fabryczny, po 2 latach miał już baardzo małą pojemność do tego stopnia, że w dobę po ładowaniu napięcie spadało mu w samochodzie do 12,3V.
nie chciało mi się walczyć - w ASO nie sprawdzą pojemności a tester powie im, że akumulator jest dobry...
300 zł i mam spokój, teraz w dobie po ładowaniu mam 12,87V.
-
Chyba się wykosztuje na jakiś tester narazie zainwestowałem w ładowarkę i powerbank do awaryjnego startu. Chociaż nie wiem czy warto i jak odmówi posłuszeństwa to tą kasę zainwestować w lepszy akumulator. Chociaż w tym samochodzie niestety trzeba mocno monitorować stan akumulatora. Zakup akumulatora nawet większego i EFB nie przekracza 500 zł nie jest to kwota nie do przełknięcia dla świętego spokoju użytkowania samochodu i nie denerwowania się czy samochód rano zapali i załatwiania wolnego dnia żeby jechać do serwisu.
-
pytanie czy efb czy agm
ja teraz wziąłem yause 5012
ale jak ten padnie za dwa lata to pewnie będę testował agm
-
Tylko po co? Odlacz wtyczke od bms, trwa to 10sekund, i zapomnij o temacie - jezeli aku nie jest juz zasiarczone w toyotowski sposob, czyli do smierci, to zapomnisz o problemach. Koniec tematu - mozesz tez "monitorowac", u mnie mam taki prosty wskaznik w gniazdo zapalniczki - co jakis czas wtykam go zeby sprawdzic - napiecie podczas jazdy jest takie jak oczekiwane, od 13,7 do 14,3 i niczego wiecej kwasowemu aku nie potrzeba, nie pojawiaja sie zadne chore wymysly typu 12,1 czy 12,4V. Moj akumulator akurat moze byc wzorcowo zabity przez toyote - bo troche stal na placu w ASO, a i ja mam niezbyt dobry tryb jezdzenia, z dlugimi przerwami w zime, wiec nie mowie ze tak traktowane aku odzyje i bedzie jak nowe, ale jestem przynajmniej pewny ze po porzadnej trasie na 200km akumulator jest rownie porzadnie naladowany i nie potrzeba do tego zadnych toyotowskich chorych algorytmow. I raczej jestem przekonany ze w moim aucie temat rozladowanego aku pojawi sie dopiero przy jego smierci za kilka lat.
Ładowanie dwa razy w miesiacu to jakis skrajny przypadek, chyba nawet toyota tego nie wymyslila - choc kto wie, w sumie jakby to teraz dodali do instrukcji to wszyscy byliby zadowoleni, a fanboje corolli mogliby tego uzywac jako niepodwazalnego argumentu :). Cos jak slynne opinie z ASO ze "auto jest uzytkowane w niewlasciwy sposob i dlatego DPF/GPF nie moze sie prawidlowo regenerowac" :). Tu jest to samo - to wina uzytkownika ze akumulator sie rozladowuje.
-
AGM ma inny algorytm ładowania i nie wiadomo czy system ładowania samochodu rozpozna inny typ akumulatora. EFB to taki trochę lepszy kwasiak.
-
AGM ma inny algorytm ładowania i nie wiadomo czy system ładowania samochodu rozpozna inny typ akumulatora. EFB to taki trochę lepszy kwasiak.
AGM to też "kwasiak", tylko jeszcze trochę lepszy ;)
-
Cytat: krison w Wczoraj o 16:20:05
AGM ma inny algorytm ładowania i nie wiadomo czy system ładowania samochodu rozpozna inny typ akumulatora. EFB� to taki trochę lepszy kwasiak.
AGM to też "kwasiak", tylko jeszcze trochę lepszy�
Niemniej tak jak już wyżej wspomniano algorytm ładowania jest trochę inny. Dla AGM jest nieco wyższe maksymalne napięcie ładowania.
-
czy agm
Z opisu wynika, że masz 1.8 a wiec akumulator w komorze silnika. AGM wykończy tam temperatura. Miałby sens dla 2.0 z akumulatorem w bagażniku.
-
czy agm
Z opisu wynika, że masz 1.8 a wiec akumulator w komorze silnika. AGM wykończy tam temperatura. Miałby sens dla 2.0 z akumulatorem w bagażniku.
ja się w sumie nie znam, też miałem tą wątpliwość i jak odbierałem nowy akumulator to pogadałem sobie o tym ze sprzedawcą...ponoć inne marki ładują agmy pod maskę a i w toyocie też kiedyś był...stwierdził, że do hybrydy to byłby najlepszy wybór tyle, że też najdroższy...no i pytanie czy przy takim wiecznym niedoładowaniu nie sprawdziłyby się lepiej niż standardowe kwasiaki...
dlatego zobaczymy ile ten wytrzyma i dalej będę testował
300 czy 500 zł to nie majątek ;)
-
Cytat: krison w Wczoraj o 16:20:05
AGM ma inny algorytm ładowania i nie wiadomo czy system ładowania samochodu rozpozna inny typ akumulatora. EFB� to taki trochę lepszy kwasiak.
AGM to też "kwasiak", tylko jeszcze trochę lepszy�
Niemniej tak jak już wyżej wspomniano algorytm ładowania jest trochę inny. Dla AGM jest nieco wyższe maksymalne napięcie ładowania.
To Ci się lekko pomyliło, wyższy jest prąd a niższe napięcie ładowania ;-)
-
czy agm
Z opisu wynika, że masz 1.8 a wiec akumulator w komorze silnika. AGM wykończy tam temperatura. Miałby sens dla 2.0 z akumulatorem w bagażniku.
W Tucsonie TLe z 2016r miałem AGMa Varty fabryczne w komorze silnika. Po 3.5 roku odkupił auto ode mnie sąsiad i do tamtego roku (9 lat) aku wciąż był sprawny.
-
czy agm
Z opisu wynika, że masz 1.8 a wiec akumulator w komorze silnika. AGM wykończy tam temperatura. Miałby sens dla 2.0 z akumulatorem w bagażniku.
W Tucsonie TLe z 2016r miałem AGMa Varty fabryczne w komorze silnika. Po 3.5 roku odkupił auto ode mnie sąsiad i do tamtego roku (9 lat) aku wciąż był sprawny.
Kilkanaście lat do tyłu to był standard - fabryczny akumulator działał bez problemów około 10 lat - tak miałem w kilku poprzednich autach. Fordach, żeby nie było że jakiś porządniejszych. ;)
-
To Ci się lekko pomyliło, wyższy jest prąd a niższe napięcie ładowania ;-)
Nic mi się nie pomyliło. Maksymalne napięcie ładowania AGM jest nieco wyższe ze względu na konstrukcję (elektrolit związany w porowatych matach z włókna szklanego). Jeżeli AGMa będziesz ładował w fazie absorpcji napięciem takim jak dla zwykłego kwasowo-ołowiowego to akumulator ten nigdy nie zostanie w pełni naładowany.
-
Daleko szukać nie trzeba. W Aurisie akumulator padł po blisko 11 latach.
-
Nie chodziło mi o żywotność aku dawniej, a o AGM pod maską i potencjalną tego szkodliwość. Był w obudowie i tyle, a 9 lat przeżył na 100%.
-
Ok. Nie czytałem wcześniejszych postów.
-
U mnie AGM brandowany Toyotą ma wybitą datę Styczeń 2022 i już odmawia pracy, może warto go oddać do jakiegoś punktu gdzie go zbadają, naładują i wróci do życia?
-
To Ci się lekko pomyliło, wyższy jest prąd a niższe napięcie ładowania ;-)
Nic mi się nie pomyliło. Maksymalne napięcie ładowania AGM jest nieco wyższe ze względu na konstrukcję (elektrolit związany w porowatych matach z włókna szklanego). Jeżeli AGMa będziesz ładował w fazie absorpcji napięciem takim jak dla zwykłego kwasowo-ołowiowego to akumulator ten nigdy nie zostanie w pełni naładowany.
Zweryfikuj swoją wiedzę raz jeszcze. I nie musisz mi odpisywać.
-
To Ci się lekko pomyliło, wyższy jest prąd a niższe napięcie ładowania ;-)
Nic mi się nie pomyliło. Maksymalne napięcie ładowania AGM jest nieco wyższe ze względu na konstrukcję (elektrolit związany w porowatych matach z włókna szklanego). Jeżeli AGMa będziesz ładował w fazie absorpcji napięciem takim jak dla zwykłego kwasowo-ołowiowego to akumulator ten nigdy nie zostanie w pełni naładowany.
Zweryfikuj swoją wiedzę raz jeszcze. I nie musisz mi odpisywać.
Przedstaw zatem wiarygodne źródła potwierdzające, że jest odwrotnie. Weź pod uwagę, że mówimy tutaj o ładowaniu poprzez instalację auta. Nie o wymuszonym wysycaniu za pomocą prostownika czy też zaawansowanej ładowarki gdzie dopuszczalne maksimum jest dla AGM znacznie niższe niż dla zwykłego akumulatora.
-
Tak jak pisałem we wcześniejszych postach myślałem, że dłuższy postój zweryfikuje mój akumulator a okazało się jeszcze weselej. Dzień wcześniej przygotowuje samochód do dłuższej jazdy. Następnego dnia z samego rana samochód odmówił posłuszeństwa. Oczywiście ładnych parę dni przed żadnych ostrzeżeń. Nie przełożyłem wyjazdu tylko odpaliłem awaryjnie, przejechał całą trasę bez problemu ale dla pewności nie gasiłem go przy dystrybutorze ale w innych bezpiecznych miejscach już tak ale odpalał bez problemu.
-
jak czytam jakie problemy mają corolle i CH-R to zastanawiam się czy w Camry jest jakoś inaczej? 6 letni akumulator dalej umożliwia 3 tygodnie postoju.
-
65 Ah Yuasa z Japonii także masz spokój
-
Dlatego kupię jak największy jaki wejdzie ( hatchback 2.0 ) chyba, że powalczę o wymianę gwarancyjną.
-
Ku przestrodze napiszę tylko że przy teście baterii HV wyszło że mam uszkodzoną kleme minus, jakiś moduł, serwisant powiedział że to może być wina startera, prostownika lub losowy przypadek, koszt ok 400 zł. Stwierdził też że lepiej odpinać klemy z aku do ładowania, bo można nieświadomie uszkodzić ten moduł a auto tego nie sygnalizuje, dopiero pod kompem jest błąd dtc
-
Pewnie chodzi o IBS czyli dzięki tej awarii masz spokój z akumulatorem 12V. Jak to mówiło się kiedyś nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło
-
Czemu spokój? Jaki to ma związek? Ogólnie nie miałem problemów tej zimy, kilka razy podpinałem prostownik ale to profilaktyka bardziej
-
Taki spokój, że teraz nie musisz już robić tej profilaktyki :)
-
Ale testu baterii już zrobić nie mogę przez co gwarancji też nie mam
-
Żadna strata.
-
11 czerwca br. miałem robiony trzeci (ostatni jeszcze z gwarancją) przegląd auta i stwierdzono, że mój akumulator 12V 52Ah, (wymieniony w ramach gwarancji w listopadzie 2023roku), ma sprawność tylko 51% i wymieniono go na nowy o tych samych parametrach. Dodam tylko, że nie miałem żadnych problemów z owym akumulatorem, a co za tym idzie z autem...
-
zdradzisz w miarę dokładne oznaczenie marki i typu tego aku?
-
...ale którego? Jeśli chodzi o ten ostatni wymieniony, to: 28800 YZZZE 52Ah-480A BCI 470A EN, Made in Spain, z logo Toyoty...
-
11 czerwca br. miałem robiony trzeci (ostatni jeszcze z gwarancją) przegląd auta
Masz 4 lata gwarancji na Corollę?
-
Raczej zrobił przegląd na kilka dni przed końcem gwarancji, może myśląc że ASO coś samo z siebie złapie i wymieni. Złudne nadzieje myślę
-
przegląd na kilka dni przed końcem gwarancji, może myśląc że ASO coś samo z siebie złapie i
Na miesiąc przed końcem gwarancji wszelkie wymiany i naprawy za które miałby płacić gwarant muszą być wstępnie zaakceptowane wnioskiem akceptacji przez TCE ;) ;)
Papierkowa robota, nikomu się nie chce pisać chybs, że Klient upierdliwy albo problem ewidentny
-
O i to jest cenna wiedza, czyli realnie gwarancja ma jakieś 34 miesiące, a potem to taki Relax preview :cool:
-
W moim przypadku gwarancja skoczyła się po około 16 miesiącach ze względu na przebieg auta (100 tys.km) a nie wiek. Jaki jest obecnie przebieg, skutkujący zakończeniem gwarancji? 150 tys.km czy nadal 100 tys.km?
-
Standardowa 3lata/100kkm
5 lat podzespoły hybrydowe i 10 bateria trakcyjna.
-
Czyli tak jak było. Z tego co pamiętam to na podzespoły hybrydowe też był limit 100tys.km. a jeśli auto jeździ zarobkowo to gwarancja na baterię jest ograniczona do 6 czy 7 przeglądów co 15tys.km (do zweryfikowania). Ktoś mi opowiadał, że płacił za testy baterii w Aurisie co 15 tys.km i mimo, że nie minęło 10 lat to baterii mu nie wymieniono bo auto jeździło na taxi.