Witaj Agiless,
Oj kapie i to dobrze kapie,po takim przebiegu ma prawo,na tyle tysiecy kilometrow to zmieniono slownie 5 komletow swiec,5 kompletow paska rozrzadu i paska wspomagania,wszystkie uszczelki siemera, lacznie z skrzynia biegow wentyl odpowietrzajacy pokrywe zaworowa,zreszta urwany przez mechanika ktoremu sie niechcialo zdjac weza tylko odginal jak zagladal.Ot groma filtrow powietrza i olejowego no i chyba z pare beczek mobil No-1.Wiecej nie pamietam ale mam wszystko zapisane w ksiazce pojazdu ktora prowadze.No raz szczotki oraz caly alternator z ,kable wysokiego napiecia,kopolke i cewke no i raz caly alternator,stary robil bokami ni pracowal w opcji awaryjnej tak aby dojechac do chalupy. Spiewal glosno. NO I WENTYLATOR Z CHLODNICY I RAZ SAMA CHLODNICE.wIECEJ NIE PAMIETAM. Dwa razy sprzeglo. Panowie to sa normalne servisowe czesci.To jest nic na tak duzy przebieg i na katowany motor bezlitosnie na autostradach.
poprzednio mialem Mercedesa diesla,to remont kapitalny silnika zrobilem po 380 tyskm,szczelina miedzy tlokiem a cylindren (foder -gilza)byla okolo 0.5mm a cisnienie na cylindrach bidula miala juz tylko 16bar.To prawda ze inne czasy inne technologie ale cholera raz w tygodniu musialem maske otwierac. W Camrze otwieram przyzmianie oleju a obecnie przy dolewaniu oleju.
Jestem zadowolony z tego auta,najwiecej cieszy ze zawsze Ciebie ta osliczka do domu dowiezie.
Pzdr.Camry 2,2